Aktualności

Niezwykły serial w telewizji. "Potrafi trzymać w ekstremalnym napięciu"

Dziennik - nie., 01/03/2026 - 08:00
Już dziś nastąpi premiera nowego odcinka wyjątkowej produkcję BBC Studios Natural History Unit zatytułowanej "Królestwo zwierząt" ("Kingdom"). Producenci przekonują, że ten serial jest jak połączenie walki o władzę z "Gry o tron" z czułością "Króla lwa". Gdzie i o której godzinie będzie można oglądać drugi odcinek? Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Długoterminowe delegacje Ukraińców. Wracają wywózki na Syberię?

TVP.Info - nie., 01/03/2026 - 07:59
„Długoterminowe delegacje”


Taka sytuacja musiała się wydarzyć. Dyrektor szkoły w okupowanym Doniecku przegląda poranną pocztę. Większość to standardowe pisma – zalecenia metodyczne, wykaz podręczników, terminy konkursów. Jeden dokument wyróżnia się nadrukiem: „poufne”. Treść krótka. Administracja okupacyjna żąda wytypowania pracowników do „długoterminowych delegacji” na Daleki Wschód. Na listę należy wpisać osoby „nieobciążone okolicznościami rodzinnymi”. Dyrektor wie, co to znaczy. Także dlatego, że jego przodkowie byli już w podobnej „delegacji”.

Ukraińskie Centrum Narodowego Sprzeciwu – państwowa instytucja powołana m.in. do dokumentowania ruchu oporu na okupowanych terytoriach – poinformowało 13 listopada 2025 roku, że właśnie takie pisma trafiają do szkół, szpitali i przedsiębiorstw komunalnych w obwodach chersońskim, donieckim, ługańskim i zaporoskim. Wszędzie ta sama instrukcja: wskazywać pracowników do przeniesienia na Syberię i Daleki Wschód, ze szczególnym uwzględnieniem osób, które najłatwiej deportować bez rozgłosu, a więc bez rodzin.


Równolegle Rosja ogłosiła „Program rozwoju Syberii” wart 700 miliardów rubli, czyli około 35 miliardów złotych. To głównie inwestycje w przemysł, mają powstać dodatkowe miejsca pracy. Ale kogo obsadzać na nowo tworzonych stanowiskach?


Autorzy raportów z prestiżowego Institute for the Study of War (ISW, Instytut Studiów nad Wojną) oraz Yale School of Public Health nie mają złudzeń. Ukraińców z okupowanych terytoriów może czekać następujący schemat: najpierw paszportyzacja, potem filtracja, wreszcie transport w głąb Rosji – na Syberię, do Magadanu, za koło podbiegunowe. Paszportyzacja została już w dużej mierze zrealizowana – według doniesień BBC mieszkańcy okupowanych terenów bez rosyjskich dokumentów są traktowani jak cudzoziemcy, pozbawiani dostępu do opieki medycznej, pracy i sądów. Filtracja również trwa od początku inwazji – to przez nią przeszły setki tysięcy Ukraińców. Moskwa musi wiedzieć, kim są jej nowi obywatele. Rozsyłane właśnie pisma do urzędów to najprawdopodobniej przygotowanie do trzeciego etapu – właściwych deportacji.


Historycy przypominają zaś: Rosja już wielokrotnie ćwiczyła przesiedlenia. Stalin deportował całe narody. I właśnie teraz może dziać się dokładnie to samo.

Czytaj też: Emancypacja poprzez testament. Tak obchodzono prawo


System działa spójnie – od przedszkola po grób


Przeszukaliśmy lokalne media z obwodów irkuckiego i magadańskiego – regionów, które według planów miałyby stać się docelowym miejscem przesiedleń. Oficjalne portale milczą. Żadnych komunikatów o przygotowaniach do przyjęcia nowych mieszkańców, żadnych ogłoszeń o pracy w ramach „Programu rozwoju Syberii”. W kilku grupach dyskusyjnych na Telegramie pojawiały się jednak wzmianki o „zorganizowanych naborach” – sformułowaniu, które pada w kontekście ofert pracy w przemyśle wydobywczym. Na ekonomicznych portalach przeczytamy zaś, że w marcu 2024 roku rosyjski rząd wyznaczył państwową firmę „Rabota w Rossii” (Praca w Rosji) oficjalnym operatorem „zorganizowanego naboru”. Oczywiście w tym kontekście o Ukraińcach się nie pisze.


Za to w raporcie ISW z 20 listopada 2025 roku czytamy:


„Rosja prawdopodobnie planuje przymusowo przesiedlić Ukraińców na Syberię w ramach programu stymulowania wzrostu gospodarczego słabo rozwiniętych regionów Rosji. Rosyjski rząd prawdopodobnie użyje do tego środków przymusu, w tym zachęt ekonomicznych lub obietnic zatrudnienia”.

Autorzy dokumentu zwracają uwagę na słowa Siergieja Szojgu, sekretarza Rady Bezpieczeństwa Rosji, który 7 listopada 2025 roku wizytował Krasnojarsk i mówił o potrzebie „przyciągnięcia” ludzi na Syberię. Nawiązywał wtedy do tradycji Imperium Rosyjskiego i ZSRR, które – jak to ujął – „stwarzały warunki, by obywatele dobrowolnie i z radością jechali na Syberię budować i rozwijać gospodarkę narodową”. W tym samym wystąpieniu przyznał, że rząd zapewnia korzyści podatkowe i administracyjne tym, którzy przenoszą się do pracy w ramach klastra Angara-Jenisej – strategicznego programu gospodarczego, który ma pochłonąć 700 miliardów rubli, czyli tyle samo, ile wynosi budżet ogłoszonego wcześniej „Programu rozwoju Syberii”.


Miesiąc później Putin podpisał też ustawę, która pozwala władzom okupacyjnym w obwodach donieckim, ługańskim, zaporoskim i chersońskim na konfiskatę mienia uznanego za „bezpańskie”. Jak wynika z analizy tej ustawy przeprowadzonej przez Le Monde:


„Aby być prawnie uznanym za właściciela nieruchomości na okupowanym terytorium, trzeba posiadać rosyjskie obywatelstwo i ponownie zarejestrować własność u władz okupacyjnych”.


Petro Andriuszczenko, były doradca mera Mariupola, mówi wprost dla Le Monde: „W ciągu pięciu lat w Mariupolu nie będzie już ukraińskich mieszkańców. Rosjanie redystrybuują zasoby mieszkaniowe w tym właśnie celu”.

Przywoływani już badacze z Yale School of Public Health ustalili, że Rosja zarządza co najmniej 210 placówkami przeznaczonymi dla deportowanych dzieci ukraińskich. Ich raport nie pozostawia złudzeń co do skali procederu:

Rosja prowadzi potencjalnie bezprecedensowy system zakrojonych na szeroką skalę reedukacji, szkoleń wojskowych i obiektów noclegowych zdolnych pomieścić dziesiątki tysięcy dzieci z Ukrainy przez długi czas”.

Wśród tych obiektów są dwa na Syberii i jeden w obwodzie magadańskim. Te same regiony, które według planów mają być celem „długoterminowych delegacji” dorosłych Ukraińców. Związek jest oczywisty: Moskwa od lat ćwiczy procedury na dzieciach, by dziś zastosować je wobec dorosłych. System działa spójnie – od przedszkola po grób.


Czytaj też: ZSRR jako mem, czyli sowieckie kłamstwa


Kontekst historyczny: powtórka z procedur


Listy z żądaniem wytypowania „pracowników do delegacji” nie są pierwszymi papierami tego typu, jakie trafiają na ukraińskie ziemie. Zanim przyszła kolej na Ukraińców, system wypróbowano na innych – na Tatarach krymskich, Niemcach nadwołżańskich czy Koreańczykach. W końcu jednak Stalin wskazał na nich. W latach 1925-1928 setki tysięcy mieszkańców wschodnich ziem (Starodubszczyzny, Biełgorodszczyzny, Dońskiego) przesiedlono na Syberię i Daleki Wschód, do tak zwanego Zielonego, Malinowego i Szarego Klinu. To była pierwsza faza administracyjno-narodowościowa, która na zawsze zmieniła mapę osadnictwa ukraińskiego.

Kolejna, największa operacja rozpoczęła się w grudniu 1929 roku. Biuro Polityczne w Moskwie podjęło decyzję o likwidacji kułactwa jako klasy. Celem byli zamożniejsi chłopi, którzy nie chcieli oddawać ziemi do kołchozów. W ciągu kilku lat w całym ZSRR deportowano na północ Syberii i do Kazachstanu ponad 2,3 miliona ludzi, wśród nich setki tysięcy Ukraińców.


Nie ustalono jasnych kryteriów uznawania za kułaka. Często decydował jeden człowiek w komisji. Dowodem na zamożność bywał dach kryty blachą albo większa ilość bydła. Rozkułaczanie odbywało się publicznie, dla zastraszenia wsi. Brytyjska historyczka Anna Reid, autorka m.in. książki „Pogranicze. Podróż przez historię Ukrainy”, cytuje mieszkankę wsi nad Dnieprem: „Zabierali nam wszystko – ziemię, ziarno, pługi, zwierzęta. Mój dziadek był kowalem; opierał się trzy lata. Odbierali mu konie, kuźnie, a ściany domu rozbijali, szukając ziarna. Jeśli ktoś miał stodołę i stajnię, uważali go za kułaka i wysyłali na północ”.

Nie było czasu na odwołania. Rodziny ładowano do bydlęcych wagonów i wysyłano na wschód. Jedna z deportowanych zapisała: „W naszym wagonie nie było małych dzieci, ale w innych płakały tak żałośnie, że serce się krajało. Później dowiedzieliśmy się, że wiele dzieci i starszych ludzi zmarło w czasie podróży. »Opiekunowie porządku« zabierali martwe ciała. Mówiono, że rzucali je w pole”. Ci, którzy przeżyli, mieli zasiedlać pustkowia, pracować w kopalniach, przy budowie dróg.


Timothy Snyder dodaje, że właśnie wtedy deportowani z kolektywizacji stali się siłą roboczą w systemie Gułagu. Wielu z nich było Ukraińcami. To jednak Stalinowi nie wystarczyło i rozpętał Hołodomor, ale to już inna historia.

Do kolejnych deportacji doszło po aneksji wschodnich terenów II Rzeczypospolitej. Jesienią 1939 i wiosną 1940 z ziem nazwanych przez Moskwę Zachodnią Ukrainą i Zachodnią Białorusią, wywieziono ponad 320-330 tys. osób – Polaków, w tym ukraińskiej i białoruskiej narodowości.


W latach 1944-1947 ruszyły kolejne fale: około 180 tysięcy Ukraińców z Zachodniej Ukrainy deportowano w głąb ZSRR, a w 1947 roku w ramach operacji „Zachód” przesiedlono kolejne ok. 76 tysięcy osób. Nie sposób też nie wspomnieć o akcji „Wisła” z 1947 roku, w ramach której przesiedlono około 140 tysięcy Ukraińców z południowo-wschodniej Polski na Ziemie Odzyskane. Choć niewątpliwie było to przymusowe wysiedlenie, skali i warunków nie da się porównać do wysiedleń do Workuty czy na Sołowki.


I to właśnie na Sołowkach zamykano przedstawicieli ukraińskiej i białoruskiej inteligencji, pisarzy, naukowców – tych, których nazwano „rozstrzelanym odrodzeniem”.


W latach 30. i 40. wystarczył więc dekret i wojsko. Dziś podjęto analogiczne decyzje prawne – jest ustawa o konfiskacie mienia, przeprowadzono paszportyzację, trwa filtracja. Cel pozostaje ten sam.


Czytaj też: A gdzie te grube polskie pany? Syberyjska herstoria


Co sądzą sami Ukraińcy?


Już w kwietniu 2022 roku, gdy na kanale YouTube „Новости Донбасса” pojawił się film „Ukraińców deportują na Syberię”, reakcje Ukraińców były skrajnie różne. Użytkownik @2509dima komentował: „Przez cały film nie pokazaliście ani jednego Ukraińca w Rosji, który potwierdziłby te wszystkie bzdury”. Inny, @verzyn, który twierdził, że pracuje z uchodźcami, dodawał: „Śmiejemy się z waszych fejkowych wiadomości”. Wielu po prostu nie wierzyło.


Ale pojawiały się też głosy potwierdzające. Na YouTube @volodymyrs[...] odpowiadał sceptykom: „Myślicie, że ci ludzie mają możliwość nagrywania podczas filtracji albo że ktoś będzie ich bronił przed FSB?”. Z kolei @valp1502 pisał: „Są przypadki rzeczywistej deportacji, są przypadki, gdy po prostu mówią «rób, co chcesz». A są też prawdziwe miejsca filtracyjne. Masakra”.


Na Facebooku, pod postem „Nowin Donbasu”, użytkowniczka Oksana H[...] zauważała: „Ci, którzy uciekli do Rosji, myśleli, że czekają tam na nich mieszkania, a wysłali ich tam, gdzie nikt z Rosjan nie chce jechać”. Marija O[...] ironizowała: „Myśleli, że do Moskwy ich zawiozą. Gdzie tam!!!”. Inna komentująca nie kryła złośliwości wobec tych, którzy zdecydowali się wyjechać w głąb Rosji: „Przecież oni chcieli ruskiego miru, świetnie im teraz na Syberii!!!”.

Kolejne miesiące przynosiły zmianę tonu. Gdy w listopadzie 2025 roku „Ukrainian People Magazine” na Facebooku opisał plany przesiedleń w ramach „Programu rozwoju Syberii”, komentarze zdominowały odniesienia historyczne i gorzka ironia. Tetiana B[...] napisała: „Czterdziesty siódmy rok wraca” – odwołując się do ostatniej wielkiej fali deportacji Ukraińców w 1947 roku. Lilia z ukraińską flagą w nicku wtórowała: „Historia się powtarza”.

Pojawiły się też głosy dzielące Ukraińców z okupowanych terytoriów na „żdunów” (pogardliwe określenie tych, którzy czekali, tj. z ros. ‘żdali’, na Rosjan, kolaborantów) i zwykłe ofiary. Na Facebooku Vita B[...] apelowała: „Żdunów niech wysyłają!!! A tych, którzy trafili przypadkowo – bardzo żal”. Walentyna pisała: „Syberia potrzebuje pomocy! Chcieli być z raszką [tj. faszystowską Rosją], kochali ZSRR. Wszyscy, którzy byli przeciwni, wyjechali już w 2014 roku!!!” – a więc po pierwszej aneksji Doniecka.


Byli i tacy, którzy ignorowali zagrożenie lub wręcz drwili. Na Facebooku Valerri.Ma trollował: „HA, HA, HA. Bendera do Magadanu. Teraz Syberia będzie mówić po ukraińsku”. Ktoś inny życzył wywiezionym: „Szczęśliwej drogi”. Pojawiały się też ironiczne zachęty do cieszenia się „tajgą i świeżym powietrzem”.


Najdobitniej jednak bezmiar tragedii Ukraińców na terenach okupowanych oddawały głosy takie jak komentarz Oksany A[...] z Chersońszczyzny. W odpowiedzi na kpiny wobec tych, którzy znaleźli się w strefie okupowanej przez Rosjan, pisała na Facebooku: „Czytam komentarze i boję się «patriotów» Ukrainy. Bezduszność i złość leje się z każdych ust. A piszą ci, których nie dotknęła okupacja! Wy, panie i panowie, nie odczuliście na własnej skórze tego koszmaru!!! Więc zamknijcie mordy i siedźcie dalej na kanapach. Lewobrzeżna Chersońszczyzna do tej pory stawia opór! Na własne oczy widziałam, jak 5-6-letnie dzieci wywożono autobusami w 24 [tj. 2024 r.]. Nie cieszcie się z cudzego nieszczęścia, bo sami odczujecie, co to znaczy, gdy jesteś bezsilny, gdy do twojego domu wchodzą wrogowie z automatami”.


Na Facebooku Nina L[...] dodawała: „Ale są ludzie, którzy nie czekali. Ich losem – żyć na tych terytoriach. Nie wszyscy wyjechali, bo jechać trzeba «gdzieś»..., a oni tam przeżyli całe życie”. Olena K[...] pointowała: „Smutne, że wszystkich na okupowanych terytoriach uważa się za «żdunów». Sytuacje są różne. Żdunów nie wywiozą, bo służą wiernie. A zwykłych ludzi będą przymusowo wysiedlać”.


Pojawiały się też komentarze od osób z rosyjskiej strony. Na YouTube @akiragreen7197 zachęcał, a może i drwił: „Na Syberii ludzie są dobrzy i przyjaźni”. @ИванП[...] wtórował: „Na Syberii poziom życia znacznie wyższy, miasta bardziej zadbane. Klimat nie jest już tak surowy z powodu globalnego ocieplenia”. Z kolei Rosjanka Elena B[...] przekonywała: „Mieszkam na Syberii, nikogo do nas nie wywożono, tym bardziej przymusowo”. Ile w tym prawdy – nam trudno ocenić.


Niezależnie od stanowiska, jedno łączyło wszystkie ukraińskie komentarze: głębokie przekonanie, że historia zatoczyła koło. Rosyjskie imperium znowu potrzebuje ludzi do zasiedlenia pustki i weźmie ich przemocą, mordując, grabiąc i niszcząc wszystko, co stanowiło ukraińską tożsamość.


Epilog: mechanizm, który nie rdzewieje


Jedno jest pewne – Rosja dysponuje prawnymi i administracyjnymi narzędziami do przeprowadzenia masowych przesiedleń z okupowanych terytoriów Ukrainy. Ustawa umożliwia konfiskatę mienia tym, którzy nie przyjęli rosyjskiego obywatelstwa. Listy z żądaniem wytypowania „pracowników do delegacji” trafiają do instytucji w czterech obwodach. Filtracja i paszportyzacja zostały w dużej mierze zakończone.


Celem jest depopulacja terenów zajętych i ponowne zasiedlenie ich Rosjanami. W Mariupolu proces ten ma według lokalnych obserwatorów doprowadzić do całkowitej wymiany ludności w ciągu pięciu lat. Stalin stosował podobne mechanizmy wobec innych narodów. Procedura była zawsze ta sama: najpierw etykieta „wroga”, potem deportacja i przejęcie mienia.


Komentarze Ukraińców w mediach społecznościowych pokazują, że nikt nie jest zaskoczony. Dominuje przekonanie o cykliczności rosyjskich represji. Pojawiają się też głosy podziału: jedni współczują wszystkim ofiarom, inni traktują deportacje jako konsekwencję kolaboracji, bo dotyczą Ukraińców, którzy zostali po stronie okupowanej. Rosyjscy komentatorzy konsekwentnie zaprzeczają faktom, a jednocześnie promują obraz Syberii jako regionu atrakcyjnego do życia.


Najbardziej niepokojące jest to, że brak międzynarodowej interwencji utrwala model, w którym ludność cywilna staje się zasobem strategicznym – przesuwanym według potrzeb gospodarki imperium. Historia zatoczyła koło. Pytanie, czy świat tym razem zareaguje, zanim wagony ruszą na wschód.


Czytaj też: Demon-kobieta. Więcej niż kryminał z Galicji Wschodniej 

Kategorie: Telewizja

Wspiera serce, obniża poziom cholesterolu i działa ochronnie na wątrobę. Polacy używają zbyt rzadko

Dziennik - nie., 01/03/2026 - 07:43
Aromatyczna, intensywna w smaku i znana od tysięcy lat przyprawa może mieć znacznie większy wpływ na zdrowie, niż do tej pory sądzono. „Złoto faraonów”, czyli czarnuszka, według najnowszych badań może realnie wspierać serce, obniżać poziom „złego” cholesterolu i działać ochronnie na wątrobę. Mimo to w Polsce wciąż używana jest zbyt rzadko. Marzena Sarniewicz
Kategorie: Prasa

To miejsce potencjalnego ataku Rosji. Jest tuż u bram Polski

wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu - nie., 01/03/2026 - 07:30
Choć liczba rosyjskich żołnierzy w obwodzie królewieckim drastycznie spadła w porównaniu z czasami zimnej wojny, region ten pozostaje jedną z najniebezpieczniejszych enklaw militarnych na świecie. Polska, będąc bezpośrednim sąsiadem agresora, musi liczyć się z tym, że znajduje się w strefie bezpośredniego zagrożenia wojennego.
Kategorie: Portale

Realne zagrożenie czai się u bram Polski. To miejsce potencjalnego ataku Rosji

wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu - nie., 01/03/2026 - 07:30
Choć liczba rosyjskich żołnierzy w obwodzie królewieckim drastycznie spadła w porównaniu z czasami zimnej wojny, region ten pozostaje jedną z najniebezpieczniejszych enklaw militarnych na świecie. Polska, będąc bezpośrednim sąsiadem agresora, musi liczyć się z tym, że znajduje się w strefie bezpośredniego zagrożenia wojennego.
Kategorie: Portale

Fotowoltaika na balkonie. Miał zgodę sąsiadów, sąd nakazał demontaż

Portal samorządowy - nie., 01/03/2026 - 07:30
Sąd w Gdańsku nakazał właścicielowi mieszkania rozbiórkę instalacji fotowoltaicznej zamontowanej na balkonie. Choć mężczyzna miał zgodę sąsiadów, panele nie spodobały się zarządowi spółdzielni.
Kategorie: Portale

Polka awansowała do finału. Powalczy o tytuł w Meksyku

TVP.Info - nie., 01/03/2026 - 07:26

To trzeci w karierze finał cyklu WTA Fręch. Oba wcześniejsze osiągnęła w 2024 roku. Najpierw w lipcu przegrała mecz o tytuł w imprezie rangi 250 w Pradze z Magdą Linette, a we wrześniu okazała się najlepsza w meksykańskiej Guadalajarze, gdzie też odbywał się turniej rangi 500.


Polka w światowym rankingu zajmuje 57. miejsce, a doświadczona, 38-letnia Zhang jest w nim 86. To było ich czwarte spotkanie i druga wygrana Fręch.


Choć Łodzianka zaczęła mecz od przegranego gema przy własnym serwisie, to błyskawicznie wróciła na właściwe tory. Cztery kolejne gemy padły jej łupem, co pozwoliło przejąć kontrolę. Niewiele później cieszyła się ze zwycięstwa w pierwszym secie.


Fręch awansowała do finału


W drugim Fręch nie wykorzystała aż czterech piłek meczowych. Najpierw w dziesiątym gemie przy podaniu rywalki zmarnowała dwie, a potem dwie w tie-breaku. Chinka od stanu 4-6 zdobyła cztery punkty z rzędu i wyrównała stan meczu.


W decydującym secie walka gem za gem trwała do wyniku 3:3. Trzy kolejne gemy i w efekcie spotkanie wygrała Polka. Przy piątej piłce meczowej już była skuteczna.


Właściwie nie wiem, jak wygrałam ten mecz. Starałam się zachować spokój, ale nigdy nie jest łatwo, gdy marnuje się cztery piłki meczowe i trzeba grać kolejnego seta. W ostatnich minutach już brakowało mi sił – powiedziała Fręch, cytowana przez stronę internetową WTA.

Wcześniej w Meridzie pokonała kolejno: reprezentującą Uzbekistan Marię Timofiejewę 6:4, 7:6 (8-6), Hiszpankę Jessicę Bouzas Maneiro 6:0, 6:3 i Czeszkę Marie Bouzkovą 6:3, 4:6, 6:3.


Na poziomie WTA Fręch z Bucsą jeszcze nie grała. W latach 2017-21 trzy razy mierzyły się w imprezach niższej rangi, a Polka odniosła dwa zwycięstwa. Finał zacznie się o północy w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego.


Mająca mołdawskie korzenie oraz zajmująca w rankingu 63. miejsce Bucsa zwyciężając z Paolini, pierwszy raz karierze pokonała rywalkę z czołowej dziesiątki zestawienia. Do finału imprezy WTA dotarła natomiast po raz drugi. W listopadzie w turnieju rangi 250 w Hong Kongu przegrała z Kanadyjką Victorią Mboko.


Awans do finału w Meridzie oznacza, że w poniedziałkowym notowaniu rankingu Fręch znajdzie się na 36. miejscu. Jeśli sięgnie po tytuł, wskoczył na 29. pozycję. Najwyżej w karierze notowana była na 22. miejscu.


Czytaj też: Hat-trick Yamala, gol Lewandowskiego. Barcelona pokonała Villarreal

Kategorie: Telewizja

Ten quiz eliminuje już na starcie. 5/10 osiągają tylko najlepsi

Dziennik - nie., 01/03/2026 - 07:25
Czy wiesz kto przyłączył Miśnię do Polski? Kiedy istniało Wielkie Księstwo Poznańskie? Sprawdź się w hipertrudnym quizie historycznym. 5 pkt to naprawdę świetny wynik! Marta Pawłowska
Kategorie: Prasa

Powstaje gigantyczna pompa ciepła. Wykorzysta energię ze ścieków komunalnych

Portal samorządowy - nie., 01/03/2026 - 07:02
To będzie największy tego typu obiekt na Śląsku. Gliwickie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej buduje wielkoskalową pompę ciepła, która będzie wykorzystywać ciepło ze ścieków komunalnych.
Kategorie: Portale

Bardzo trudny quiz z seriali PRL. 20/20 to mistrzostwo

Dziennik - nie., 01/03/2026 - 07:00
Wszyscy kochamy seriale PRL. Niezapomniane cytaty, postaci, sceny... Tyle że dotyczy to tych najpopularniejszych produkcji, wciąż powtarzanych w telewizji. A co z mniej znanymi, choć niekoniecznie gorszymi tytułami? Sprawdź się w quizie! Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

ZMP, GS, PGR… Jeśli wiesz, co to znaczy, żyłeś w PRL. Ten QUIZ zdradzi, ile masz lat

Dziennik - nie., 01/03/2026 - 07:00
Te skróty z PRL-u dziś brzmią jak enigma. Jeśli potrafisz rozszyfrować je wszystkie, to znak, że pamiętasz jeszcze jak się żyło za komuny i masz co najmniej 40 lat. Beata Jasina-Wojtalak
Kategorie: Prasa

Wojna o rosyjską ropę dzieli Europę. Na Kremlu chłodzą szampana

wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu - nie., 01/03/2026 - 07:00
Choć rurociąg łączący Rosję z Europą Środkową nosi nazwę "Przyjaźń", w relacjach na linii Budapeszt-Bratysława-Kijów próżno szukać dziś serdeczności. Po styczniowym ataku Rosji, który uszkodził infrastrukturę, Viktor Orban i Robert Fico zwierają szyki, by wymusić na Ukrainie wznowienie dostaw rosyjskiej ropy. Kijów jednak ucina spekulacje i wskazuje palcem na sprawcę zamieszania: Moskwę.
Kategorie: Portale

Chamenei nie żyje. Iran ogłasza 40 dni żałoby po śmierci najwyższego przywódcy

Dziennik - nie., 01/03/2026 - 06:59
Najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, zginął w sobotę rano w swoim biurze – potwierdziły w niedzielę rano irańskie media państwowe. W kraju ogłoszono 40-dniową żałobę. Wcześniej o śmierci Chameneia w atakach na Iran informowały władze USA i Izraela. Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa

Zbrodnia w Kadłubie i jej cyfrowy ślad. Eksperci ostrzegają przed rolą internetu w życiu młodych

Dziennik - nie., 01/03/2026 - 06:57
Zbrodnia w Kadłubie i film opublikowany w sieci z tej zbrodni wywołały debatę o bezpieczeństwie dzieci w internecie. Eksperci wskazują na potrzebę działań systemowych oraz edukację rodziców. Nie chodzi o demonizowanie technologii, lecz o ograniczenie jej toksycznych aspektów - podkreślają. Według nich internet może stać się katalizatorem tragedii. Marta Morświnek
Kategorie: Prasa

Trump: Iran odpowiada słabiej, niż się spodziewaliśmy. "Dostają niezły łomot"

Dziennik - nie., 01/03/2026 - 06:47
Prezydent USA Donald Trump ocenił w sobotę w rozmowie z telewizją CBS News, że odwet Iranu na amerykańsko-izraelskie uderzenia jest słabszy, niż się spodziewali Amerykanie i ich sojusznicy. Wyraził przekonanie, że rozwiązanie dyplomatyczne jest wciąż możliwe i jest teraz łatwiejsze do osiągnięcia. Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa

Bliski Wschód w ogniu. Nowe eksplozje w Dubaju i Dosze

Dziennik - nie., 01/03/2026 - 06:32
W Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w stolicy Kataru, Dosze i w stolicy Bahrajnu Manamie w niedzielę nad ranem słychać nowe eksplozje - poinformowała agencja AFP, powołując się na znajdujących się na miejscu dziennikarzy i świadków. Armia izraelska ostrzegła przed kolejnym irańskim nalotem rakietowym. Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa

Eskalacja na granicy Afganistanu i Pakistanu. Wzajemne ataki i rosnące napięcie między sąsiadami [ANALIZA]

Dziennik - nie., 01/03/2026 - 06:27
Pakistan przeprowadził w piątek uderzenia na duże miasta w Afganistanie. Minister obrony w Islamabadzie mówi o „otwartej wojnie”. Eskalacja kończy miesiące napięć – Pakistan twierdzi, że pakistańscy talibowie znaleźli schronienie w Afganistanie i stamtąd przeprowadzają ataki na jego terytorium. Marta Morświnek
Kategorie: Prasa

Iran atakuje rakietami Izrael. Władze były gotowe na ten ruch

TVP.Info - nie., 01/03/2026 - 06:16

Kilka głośnych eksplozji było słychać w Dubaju. Do wybuchów doszło również nad stolicą Kataru.


Kolejne ataki odwetowe Iranu


W odpowiedzi na działania zbrojne Stanów Zjednoczonych i Izraela Iran dokonuje ataków odwetowych na sąsiednie państwa Zatoki Perskiej. Teheran zapowiadał, że zaatakuje amerykańskie bazy w regionie. Uderzył też w wiele innych celów.


Armia Izraela ostrzegła w niedzielę nad ranem, że do kraju zbliża się kolejna fala irańskich rakiet balistycznych. Według służb bezpieczeństwa tego państwa w sobotę Iran wystrzelił w kierunku Izraela ponad 100 rakiet i dronów.


Irańska telewizja państwowa podała, że w nowa fala ataków w niedzielę nad ranem jest wymierzona m.in. w 27 baz amerykańskich na Bliskim Wschodzie oraz w kwaterę główną izraelskiego wojska i obiekty militarne w Tel Awiwie.


Czytaj również: Uderzeniu irańskiej rakiety na Tel Awiw. Tragiczne skutki odwetowego ataku

Kategorie: Telewizja

Koniec tanich paczek z Chin? Nowa opłata dotknie wszystkich zamawiających

wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu - nie., 01/03/2026 - 06:01
Nowa opłata na drobne paczki z Chin ma wyrównać zasady gry na europejskim rynku e-commerce. Allegro liczy na ograniczenie przewag platform spoza Unii Europejskiej. InPost nie spodziewa się spowolnienia.  Chiny na europejskim rynku e-commerce nie grają już bowiem jedynie niską ceną. Tamtejsze firmy mogą też poszukać sposobów na obchodzenie nowych opłat.
Kategorie: Portale

Dzieci a kredyt hipoteczny. Posiadanie potomstwa obniża zdolność kredytową. O ile?

Dziennik - nie., 01/03/2026 - 06:00
Planujesz powiększenie rodziny i zakup mieszkania? Musisz przygotować się na spore zmiany w wyliczeniach banku. Jak informuje Rankomat.pl, każde kolejne dziecko drastycznie obniża Twoją zdolność kredytową – przy trójce pociech kwota kredytu może spaść nawet o 445 tys. zł. Są jednak też dobre wieści: dzięki stabilnym cenom nieruchomości i niższym stopom procentowym, młode pary po raz pierwszy od lat mogą realnie myśleć o zakupie 50-metrowego lokalu w dużym mieście. Olga Skórko
Kategorie: Prasa
Subskrybuj zawartość