Aktualności

Legendarna wąskotorówka znów ruszy w trasę. Ciuchcia pojedzie wzdłuż parków krajobrazowych

Portal samorządowy - 1 godzina 13 min. temu
Trwa kompleksowa rewitalizacja historycznej wąskotorówki, łączącej Jędrzejów z Pińczowem. Dzięki niej "Ciuchcia Ponidzie" znów wyjedzie na szlak. Najpierw z Umianowic do Pińczowa. Trasa ta będzie miała 11 km.
Kategorie: Portale

Izrael zaatakował Iran

TVP.Info - 1 godzina 13 min. temu

Artykuł aktualizowany...


Minister obrony Israel Katz wezwał obywateli, by zeszli do schronów. Izraelskie władze spodziewają się odpowiedzi Iranu. W całym Izraelu zamknięto szkoły, pracownicy w miarę możliwości zostali wezwani do pracy zdalnej, zakazane są na razie wszelkie zgromadzenia publiczne. Przestrzeń powietrzna nad Izraelem została zamknięta dla lotów cywilnych. W całym Izraelu uruchomiono syreny alarmowe, a mieszkańcy mają polecenie udać się do schronów.

Atak następuje po ostatnich dniach napiętych i mało owocnych negocjacji irańsko-amerykańskich. Izrael juz wcześniej namawiał USA do ataku na Iran.



Kategorie: Telewizja

Pyszny obiad na sobotę. Podajemy przepis, Ty gotujesz. Puszysta zapiekanka z wołowiną

Dziennik - 1 godzina 13 min. temu
Zapiekanka pasterska lub wiejska to kultowe dania z Wysp Brytyjskich. Są sycące, proste w przygotowaniu i świetnie smakują. Trzeba im poświęcić trochę czasu, ale gwarantujemy - zakochacie się w nich. Na sobotę proponujemy przepyszną zapiekankę wiejską. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Spekulacje po publikacji akt Epsteina. Rodzina Hawkinga zabrała głos

TVP.Info - 1 godzina 16 min. temu

Ponowne pojawienie się zdjęcia w kontekście ujawnionych dokumentów sprawiło, że dla wielu osób stało się sensacją. Internauci zaczęli łączyć fotografię z nowymi publikacjami akt, sugerując, że może ono rzucać nowe światło na sprawę. Jak się okazało, zbyt wcześnie.


Wraca sprawa Epsteina


Dziennikarze CNN przeprowadzili dogłębną analizę, która wykazała, iż fotografia była już dostępna w przestrzeni medialnej od lat. Rodzina Hawkinga podkreśliła, że dwie kobiety widoczne na zdjęciu były jego opiekunkami. Zaznaczono również, że znany fizyk nie usłyszał żadnych zarzutów w związku z materiałami dotyczącymi Epsteina, które zostały upublicznione.

„Profesor Hawking wniósł jeden z największych wkładów w fizykę XX wieku, będąc jednocześnie najdłużej znaną osobą, która przeżyła chorobę neuronu ruchowego, wyniszczającą chorobę, która uzależniła go od respiratora, syntezatora mowy, wózka inwalidzkiego i całodobowej opieki medycznej. Każda sugestia o niewłaściwym zachowaniu z jego strony jest błędna i skrajnie naciągana” – podkreśliła rodzina wybitnego uczonego w oświadczeniu przesłanym redakcji „The Post”.


Czytaj też: Katastrofa wojskowego samolotu z banknotami. Co najmniej kilkanaście ofiar śmiertelnych

Kategorie: Telewizja

Opolska komentuje. SAFE – komu opłacałoby się weto Karola Nawrockiego?

TVP.Info - 1 godzina 29 min. temu

Dziś spróbuję rozłożyć to, co w sprawie SAFE wydarzyło się w mijającym tygodniu, na czynniki pierwsze.


Zacznijmy od końca. W piątek, 27 lutego Sejm przegłosował ustawę w sprawie programu SAFE wraz z poprawkami Senatu. To oznacza, że dokument trafia właśnie na biurko prezydenta. Karol Nawrocki nie musi podejmować decyzji natychmiast, ma na to jeszcze kilka tygodni. W czwartek stwierdził, że materia jest na tyle istotna dla państwa i wywołuje tak wiele emocji, iż nie ogłosi swojej decyzji od razu. Podkreślił, że rozmawia z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, konsultuje się z generałami, wsłuchuje się w opinie Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz obserwuje reakcje Polaków na propozycje SAFE. I faktycznie, prezydent ma twardy orzech do zgryzienia.


Z jednej strony Prawo i Sprawiedliwość bardzo zdecydowanie naciska na weto. Czołowym politykom tej partii, jak choćby Mariuszowi Błaszczakowi, nie przeszkadza fakt, że jeszcze kilkanaście tygodni temu namawiali do przyjęcia programu. Były szef MON jesienią ubiegłego roku publikował na platformie X grafiki przekonujące, że fundusz SAFE to szansa na rozwój Sił Zbrojnych RP, a jego odrzucenie byłoby zmarnowaniem wielkiej okazji do wzmocnienia wojska. Zaledwie trzy miesiące później ten sam polityk mówi już o oddawaniu suwerenności i blokowaniu prawidłowego rozwoju armii.


To nie jedyna taka wolta w PiS. Wśród argumentów przeciwników programu pojawia się kwestia tzw. warunkowości. Ukuto nawet określenie „KPO 2.0”, mające sugerować, że środki mogą zostać w przyszłości zablokowane, podobnie jak fundusze z Krajowego Planu Odbudowy w czasie rządów PiS, gdy Komisja Europejska miała zastrzeżenia dotyczące praworządności. Warto jednak zauważyć, że w przypadku SAFE mechanizmy kontrolne – jak przy każdej unijnej pożyczce – dotyczą przede wszystkim rzetelności wydatkowania środków. A to standard, który obejmuje wszystkie fundusze z Unii Europejskiej.


Z emocjami społecznymi, o których wspominał prezydent, wiążą się pojawiające się regularnie badania opinii publicznej dotyczące SAFE. Sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” z tego tygodnia pokazuje, że niemal 60 procent ankietowanych uważa, iż prezydent powinien ustawę podpisać.


Zobacz także: Weto dla programu SAFE? W sondażu dla „19.30” jedna opcja dominuje



Premier Donald Tusk przekonuje zresztą, że nawet w przypadku prezydenckiego weta, choć w sposób bardziej skomplikowany, program i tak zostanie w Polsce wdrożony. Byłaby to wizerunkowa porażka dla Karola Nawrockiego. Okazałoby się bowiem, że jego weto było jedynie pustym gestem, podczas gdy rząd mógłby chwalić się kolejnymi inwestycjami w polskim przemyśle zbrojeniowym i nowym, tak bardzo potrzebnym sprzętem wojskowym, którego zakup prezydent próbował zablokować.


Warto też zwrócić uwagę, że właściwie wszyscy przedstawiciele środowiska wojskowego, zarówno czynni, jak i ci w stanie spoczynku, podkreślają, że przyjęcie programu SAFE jest niezbędne. Nie wszyscy używają tak ostrych słów jak Donald Tusk, który podczas wizyty w Hucie Stalowa Wola zwrócił się do przeciwników programu określeniem „zakute łby”. Ale nawet w rozmowach z wojskowymi widać, jak ogromne są w tej sprawie emocje – i że części z nich naprawdę mocne słowa cisną się na usta.


Ciekawe jest również to, że jako jedną z twarzy sprzeciwu wobec programu SAFE Prawo i Sprawiedliwość wystawiło Antoniego Macierewicza. Tydzień temu, w sobotę 21 lutego, w Stalowej Woli odbyła się konwencja PiS pod hasłem „Czas na bezpieczną Polskę”. I to właśnie Macierewicz należał do tych polityków, którzy w ostrych słowach krytykowali unijny program. Co zastanawiające, w Stalowej Woli zabrakło Mateusza Morawieckiego czy Michała Dworczyka, którzy w tym samym czasie byli na spotkaniu w Słupsku. Antoni Macierewicz na wyborców koalicji rządzącej działa jak płachta na byka – mobilizuje raczej najtwardszy elektorat PiS. Czyżby więc Jarosław Kaczyński uznał, że w tej sprawie warto postawić właśnie na tak wyraziste, a zarazem silnie polaryzujące nazwisko?


Chciałabym teraz postawić pytanie: na ile prezydenckie weto w sprawie programu SAFE, mogłoby być na rękę rządowi. Jest to nieoczywista teza, ale politycy partii rządzącej zyskaliby w ten sposób potężny oręż, którym mogliby uderzać w Karola Nawrockiego.


Tymczasem okazuje się, że władze Prawa i Sprawiedliwości wyraźnie drażni to, że posłowie partii, komentując program SAFE w mediach, nie trzymają jednej, spójnej linii. W redakcji TVP Info dość szybko odczuliśmy zmianę, jaka zaszła w tej sprawie: do tej pory większość polityków PiS potrzebowała zgody biura prasowego, by wystąpić w danym programie, często to właśnie biuro wskazywało, który polityk i do którego medium się wybierze. Zawsze jednak istniała pewna grupa parlamentarzystów podejmujących bardziej autonomiczne decyzje. To się skończyło.


Jak poinformowała Interia, biuro prasowe partii rozesłało do polityków wiadomość o następującej treści: „W związku z tym, że niektórzy członkowie naszej partii poza biurem prasowym umawiają się do mediów i wypowiadają się niezgodnie ze stanowiskiem partii lub w sposób je relatywizujący, m.in. w sprawach dotyczących programu SAFE, informujemy, iż od dzisiaj w przypadku umówień poza biurem prasowym lub odstępstw od stanowiska partii będą wyciągane konsekwencje dyscyplinarne. Od tej reguły nie ma wyjątków”.


Pod komunikatem podpisali się szef klubu Mariusz Błaszczak oraz rzecznik Rafał Bochenek. To oznacza jedno: przekaz ma być jednolity i bezdyskusyjny, a wewnętrzne napięcia nie mogą podkopać narracji o szkodliwości programu SAFE.


Jednak ani prośby, ani groźby nie przynoszą oczekiwanego efektu. Kilkanaście dni temu prezes Jarosław Kaczyński wydał zakaz wszczynania dyskusji w mediach społecznościowych, zapowiadając, że każdy, kto weźmie udział w „szkodliwej dyskusji”, niezależnie od zasług i pozycji w partii, zostanie zawieszony w prawach członka PiS. Stało się to wkrótce po emocjonalnej wymianie zdań między Ryszardem Terleckim a Sebastianem Kaletą.


Okazuje się jednak, że zakaz nie zadziałał. W piątek ze wpisu rzecznika prasowego PiS Rafała Bochenka na platformie X dowiedzieliśmy się, że prezes Kaczyński skierował do partyjnej komisji etyki sprawy posłów: Mateusza Morawieckiego, Ireneusza Zyski i Mirosławy Stachowiak-Różeckiej. Wypowiedzi i wpisy innych polityków, m.in. Patryka Jakiego, mają być wciąż analizowane. Co wydarzyło się tym razem? Patryk Jaki podczas spotkania w Lublinie, odpowiadając na pytania studentów, powiedział: „Podam panu jeden powód. Dowodem jest program SAFE. Proszę zobaczyć na stanowisko partii. My mimo całej tej propagandy twardo zachowujemy się tak, jak trzeba. Żadne sondaże, żaden szantaż finansowy – nic na nas nie wpłynie na koniec. Wyciągnęliśmy wnioski. Ja nie ukrywam, że sam się bałem, jak nasza partia się zachowa, ale teraz jestem podbudowany. Oczywiście jest kilku posłów u nas, którzy zachowują się inaczej, którzy nie uczą się i nie wyciągają wniosków”.


Na te słowa zareagował Mateusz Morawiecki, który najwyraźniej poczuł się wywołany do tablicy. Zapytał: „Skoro obecnie jesteś ekspertem i znasz remedium na każdy problem, to powiedz: jak poszła sztandarowa reforma sądownictwa? No i jak przysłużyła się Polsce Twoja ustawa o IPN?”.


Informację o skierowaniu sprawy do komisji etyki były premier również skomentował na platformie X: „Zawsze będę bronił dokonań 8 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości przed tymi, którzy nie umieją nic zrobić, a jedynie krytykują”.


Wygląda więc na to, że emocje w PiS buzują tak mocno, że nawet bezpośrednie polecenia Jarosława Kaczyńskiego schodzą na dalszy plan.

Kategorie: Telewizja

Ekspert ostrzega przed opóźnieniami. Szpitale nieprzygotowane na wojnę

TVP.Info - 1 godzina 31 min. temu

W WIM odbyła się trzecia konferencja z cyklu poświęconego przygotowaniu cywilnych szpitali do współpracy z wojskową służbą zdrowia w razie konfliktu zbrojnego lub zdarzeń masowych. Jak wyjaśnił dr płk Jarosław Kowal, zastępca dyrektora Wojskowego Instytutu Medycznego ds. operacyjnych oraz zastępca komendanta Centralnego Szpitala Klinicznego MON, cykl realizowany jest w ramach zadań nałożonych przez MON.


–- Pierwsze spotkanie dotyczyło przepisów i podstaw prawnych, drugie – infrastruktury, odporności obiektów i rezerw strategicznych, a trzecie – praktyki: szkolenia personelu, koordynacji, łączności i realnych scenariuszy działania – poinformował. Zastrzegł jednak, że „na wojnę nie przygotują nas konferencje, przygotują nas decyzje, obowiązkowe standardy i wdrożenia”.


Braki kadrowe i brak przygotowań. Ekspert ostrzega przed opóźnieniami

Pytany o gotowość Polski na masowy napływ rannych w razie konfliktu, podkreślił, że formalnie system istnieje. – W każdym województwie są wydzielone szpitale z bazą łóżkową na potrzeby sił zbrojnych. Koordynację prowadzą komendanci rejonów zabezpieczenia medycznego wojska – zaznaczył. Jego zdaniem system wymaga jednak dopracowania. – Trzeba jasno określić poziomy referencyjności i przypisać odpowiedzialność. W sytuacji wojny nie będzie czasu na ustalanie, kto, za co odpowiada – podkreślił.


Odnosząc się do zagrożeń hybrydowych czy zamachów, Kowal wskazał na konieczność natychmiastowej współpracy służb. – Kluczowa jest segregacja rannych na miejscu zdarzenia. Źle przeprowadzona segregacja i ewakuacja mogą sparaliżować nawet najlepszy szpital. Jeśli wszyscy ranni trafią do jednej placówki, system się zatka – powiedział.


Ocenił, że problemem nie jest brak woli personelu, lecz brak obowiązkowego, jednolitego systemu szkoleń. – Proponujemy trzystopniowy model kompetencji. Podstawowy poziom powinien objąć cały personel – każdy lekarz i pielęgniarka muszą umieć zatamować masywny krwotok, odbarczyć odmę prężną, zapobiec hipotermii. To czynności, które ratują życie w pierwszych minutach – wskazał. Wyższe poziomy miałyby obejmować zaawansowaną chirurgię urazową i medycynę taktyczną, ale – jak podkreślił – „to musi być decyzja systemowa, nie dobrowolność”.


Kowal zwrócił uwagę na utrzymujący się od lat deficyt lekarzy wojskowych. – Mówimy o kilkuset wakatach. Bez poprawy warunków służby – wynagrodzeń i jasnej ścieżki kariery – nie odbudujemy kadry – ocenił. Zapytany, czy Polska jest dziś gotowa, aby udzielać pomocy rannym w razie wojny, odpowiedział: – Jesteśmy w fazie przygotowań. Mamy dokumenty i koncepcje. Teraz potrzebne są wdrożenia. I dodał: – Nasi partnerzy z Ukrainy mówią: „macie jeszcze czas, wykorzystajcie go mądrze”. Ale ten czas jest zasobem, który się kurczy. W czasie wojny będziemy działać albo ponosić konsekwencje braku decyzji – spuentował.


Czytaj też: Nowa ustawa gotowa. Żurek zapowiada zmiany w Sądzie Najwyższym

Kategorie: Telewizja

Blef Jarosława Kaczyńskiego. „Nie wybrał jeszcze nikogo na premiera”

TVP.Info - 1 godzina 36 min. temu

„Wybór został już dokonany” – stwierdził prezes PiS-u Jarosław Kaczyński, pytany o kandydata partii na premiera. Prezes powiedział także, że musi być to osoba „dobrze przygotowana”, która stanie się „lokomotywą wyborczą”. Jakie pierwsze nazwisko pojawia się w pana głowie po usłyszeniu tych wymagań?  

 
Prezes Jarosław Kaczyński zadeklarował, że ma już nazwisko kandydata w sercu. A jednocześnie zarysował horyzont czasowy, kiedy poznamy decyzję, czyli do końca marca. Patrząc na wypowiedź prezesa i procesy zachodzące w PiS, to oceniam, że jeszcze nikogo nie wybrał, to po prostu kolejny element walki o ustabilizowanie sytuacji w partii. Deklaracja prezesa jest desperackim ruchem mającym na celu zatrzymanie sporu, który dewastuje poparcie. 

 

Jarosław Kaczyński pokazuje, że to on nadal rządzi w partii?  

 

Prezes wydaje się mówić, że wybrał już kandydata, nie powie jakiego, ale reszta nie ma o co się kłócić, bo sprawa jest rozstrzygnięta. Chwilą oddechu dla wewnętrznej dintojry w PiS jest sprawa programu SAFE, który stał się dla nich głównym kierunkiem walki politycznej. Zakwestionowanie tej inicjatywy przez PiS tworzy wspólny front, a jednocześnie rozładowuje emocje na temat tego, kogo wybierze prezes.

Jarosław Kaczyński pokazuje członkom partii, gdzie przekierować energię, czyli na kwestie SAFE, oczywiście drugorzędne znaczenie ma to, czy ta walka będzie wygrana. Ważne jest to, żeby wspólnie przekonać do swojego stanowiska elektorat PiS-u, a może nawet sięgnąć po część głosów Konfederacji. Podsumowując, prezes próbuje przeciąć spiralę wewnętrznej walki, w którą wpadł PiS i może jeszcze coś na tym ugrać. 

 

Wybór kandydata na premiera to pewna deklaracja polityczna na temat tego, jakim wyborcą partia się interesuje, a także jakiemu będzie składać swoją ofertę. Jakie opcje ma PiS, biorąc pod uwagę wynik poprzednich wyborów?  


1,5 roku przed wyborami to nie jest zwykle moment, w który wskazuje się kandydata, który będzie prowadzić ugrupowanie do kampanijnego starcia. Taką osobę powinno się wskazać mniej więcej na kilka miesięcy przed wyborami. Teoretycznie prezes musi dokonać wyboru między dwoma frakcjami, a to będzie sygnał nie tylko do wyborców, ale także do struktur. Należałoby przyjąć, że prezes Kaczyński dość umiejętnie rozgrywający między sobą frakcje, powinien wybrać osobę, która jest niezwiązana z żadnym ze stronnictw. 


Czy prezes ma takie możliwości?  


W tym kontekście mogłaby się pojawić kandydatura Lucjusza Nadbereżnego – człowiek już o jakichś dokonaniach, u którego w mieście odbyła się konwencja PiS o obronności. Jest to też polityk z młodego pokolenia PiS-u, który dotychczas nie był uwikłany w walki frakcyjne. To utarłoby nosa Mateuszowi Morawieckiemu, który nie jest dziś w łaskach prezesa, a z drugiej strony takim politykom jak Tobiasz Bocheński, Przemysław Czarnek, czy Patryk Jaki. Inną kandydaturą mógłby być Mariusz Błaszczak, który na okres przejściowy byłby trudny do zaatakowania przez obydwie frakcje. 


A jednocześnie jest to zaufany człowiek Jarosława Kaczyńskiego, jeszcze z czasów Porozumienia Centrum.  

 

Tak, to jeden z najwierniejszych sojuszników prezesa Kaczyńskiego, co ma nie tylko taką zaletę, że nie będzie knuł za plecami, ale także, kiedy przyjdzie pora na wymianę kandydata na premiera, to Mariusz Błaszczak prawdopodobnie nie będzie mieć z tym większego problemu i postąpi zgodnie z decyzją prezesa. Jeśli założyć, że kandydatem zostałby ktoś z tzw. Maślarzy, to odebranie później tej nominacji byłoby dużym wewnętrznym problemem dla PiS. 


Zobacz też: Jeszcze nie rządzą, a już kłócą się o kontrolę nad resortami. Tak mówią w PiS


Czy PiS ma jeszcze jakieś rezerwy głosów na prawicy? Wydaje się, że wyborcy prawicowi i skrajnie prawicowi mają, bardziej wyraziste opcje do wyboru, m.in. Konfederację i partię Grzegorza Brauna?  

 

Sondaże dla PiS są dziś słabe, ale nie mam wątpliwości, że PiS posiada zdolność do odbudowy poparcia. Może nie na poziom 40 proc., ale powrót na 30 proc. jest absolutnie realny. Spadek poparcia dla PiS jest wynikiem pojawienia się wyrazistych alternatyw po prawej stronie, np. Grzegorza Brauna, ale także po stronie centrum, gdzie sytuuje się Konfederacja. Ugrupowanie Brauna jest młode i ma prawdopodobnie jeszcze wiele min wizerunkowych przed sobą. Nie jest też powiedziane, że Braun będzie chciał rosnąć – poparcie na 8-9 proc. może dać mu „złotą akcję” po wyborach.

Z drugiej strony Konfederacja poza taktycznymi sukcesami – od wyborów prezydenckich – nie osiągnęła wielkiej dynamiki, która pozwoliłaby ścigać się z PiS. Wydaje się, że PiS znalazł sposób na to, jak ogrywać Konfederację nie oddając jej wyborców, a nawet lekko ich podbierać. Pewną barierą dla realizacji tej strategii są kłótnie wewnętrzne, które odpychają elektorat. 

 

Kto mógłby potencjalnym łącznikiem dla koalicji PiS-u ze skrajną prawicą?  

 

Trudno byłoby znaleźć kandydata, który połączyłby Grzegorza Brauna i Konfederację. Najlepszą osoba do tego zadania – patrząc na jej wizerunek – byłby Przemysław Czarnek. Jednak w polityce nie zawsze chodzi o to, żeby mieć człowieka, który jest strawny dla wyborców koalicjantów. Musi to być także osoba, która z punktu widzenia interesów koalicyjnych ugrupowań jest satysfakcjonująca. Pozycja Przemysława Czarnka i figura polityczna, którą jest, wskazywałaby, że byłby raczej silnym premierem. Nie wiem, czy Konfederacja i Grzegorz Braun życzyliby sobie silnego premiera. Będąc na ich miejscu, lobbowałbym za słabszym szefem rządu, który pozwoli na skuteczniejsze rozpychanie się w hipotetycznej koalicji. 

 

W 2023 roku o zwycięstwie koalicji 15 października zadecydowały kobiety, przeważnie młode z przedziału 18-29 lat. Z kolei w wyborach prezydenckich sytuacja się odwróciła, to Karol Nawrocki zgarnął najmłodszych wyborców, tylko w tym wypadku głosy młodych mężczyzn. Jaka grupa może zdecydować o wyniku wyborów w 2027 roku?  

 

Właściwie grupą decydującą w obu przypadkach była grupa najmłodszych wyborców niezależnie od płci. To oni są „kingmakerami” i „kingmakerkami”, choć nie są w stanie samodzielnie wyłonić większościowego ugrupowania, które realizowałby ich interesy, to jednak ich głosy okazują się decydujące, gdy chodzi o przechylenie szali zwycięstwa. W wyborach prezydenckich najmłodsi wyborcy właściwie nie wybrali żadnego kandydata z obu wiodących partii. Szukali innego pomysłu na dyskusję o Polsce, wybierając głównie Sławomira Mentzena

 

Z kolei drugi największy odsetek głosów w I turze wśród najmłodszych wyborców otrzymał Adrian Zandberg.  

 

Nie mały był też udział Grzegorza Brauna. Pytanie, komu w najbliższych wyborach powierzą swoje głosy. Wydaje się, że ich uzyskanie będzie niemożliwe dla PiS i KO. Partia Jarosława Kaczyńskiego raczej zdaje sobie sprawę z tej luki, stąd np. pomysł Patryka Jakiego, który chce jeździć i rozmawiać ze studentami, trochę na wzór Charliego Kirka. Tylko nie wiem, czy jest to zrobienia pod szyldem PiS-u. Obie te partie mają wizerunek partii rodziców i dziadków, ale na pewno nie młodego pokolenia.

Z drugiej strony młody wyborca jest też bardzo wymagający i bardzo łatwo go zniechęcić. To nie jest tak, że jak taka osoba zagłosuje na Sławomira Mentzena, to ona już zawsze będzie głosować na Konfederację, a jak na Adriana Zandberga, to zawsze na Partię Razem. Na rynku wyborczym pojawiły się też nowe roczniki, które ani w 2023 roku, ani w 2025 roku nie głosowały. 

 

Zobacz także: Młodzi wyborcy przewracają sondażowe prognozy. Nowe badanie


Czyli nie będziemy mogli ocenić, jak się zachowają?  

 

Uchylam się od jednoznacznych ocen. Może się okazać, że porwie ich odpowiednia kampania, np. Adriana Zanderga, albo młodych posłanek Nowej Lewicy. To ciężkie do oceny, bo nie znamy kontekstów, które będą w kampanii wyborczej 2027 roku, ani co będzie zarządzać emocjami wyborców. 

 

Czy utrzymujący się wysoki poziom zaufania do prezydenta Karola Nawrockiego – 48,8 proc. w badaniu IBRiS z lutego – przełoży się wprost na wynik wyborczy PiS-u?  

 

Nie wiemy, w jakiej formule wystąpi prezydent Nawrocki w tych wyborach. Czy będzie patronował szerokiemu blokowi prawicy? Czy udzieli poparcia partii, która go wsparła w wyborach prezydenckich? Pytanie, jaką strategię przyjmie obóz prezydenta. Ostatnio pojawiła się informacja, że u prezydenta był Krzysztof Bosak i rozmawiali o prawicowym pakcie senackim. To może nas nakierować na wniosek, że prezydent będzie chciał patronować szerokiemu blokowi, co jest z resztą zgodne z jego kampanijną zapowiedzią, że jego celem jest odsunięcie Tuska od władzy. 

 

Pozycja prezesa PiS jest wciąż niezagrożona? Dopóki Jarosław Kaczyński ustala, kto wejdzie na listy, żadne ze skrzydeł nie podważy jego pozycji?  


Statutowo prezes PiS ma taką pozycję, że nie da się go ominąć. Jarosław Kaczyński jest zwornikiem wszystkich najistotniejszych procesów w partii. Dopóki będzie aktywny w polityce, dopóty nie będzie możliwości podważenia jego roli. Rozgrywki, która mają dzisiaj miejsce, to raczej przygotowanie na moment, w którym prezes przestanie być obecny w polityce. 

 

Można powiedzieć, że prezes robi teraz to samo co przed wyborami w 2015, tzn. zbiera prawicę?  

 

Stworzenie bloku na wzór Zjednoczonej Prawicy, które udało się dzięki zabraniu na pokład środowisk skupionych wokół Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina, raczej się nie wydarzy. Na razie trudno sobie wyobrazić wspólną platformę PiS-u, Konfederacji i Grzegorza Brauna. 

 

Czytaj więcej: „To byłaby kompromitacja”. Kaczyński odcina się od Brauna

Kategorie: Telewizja

40 000 zł dla działkowców. Już teraz można składać wnioski

Portal samorządowy - 1 godzina 43 min. temu
Samorządowcy stawiają na więcej zieleni i przygotowały program wsparcia dla działkowców. O dotacje mogą ubiegać się stowarzyszenia ogrodowe prowadzące Rodzinne Ogrody Działkowe na terenie miasta. Jeden ROD może otrzymać do 40 tys. zł.
Kategorie: Portale

Na śniadanie i na kolację. Ta klasyczna pasta jajeczna królowała w PRL, zachwyca i teraz

Dziennik - 1 godzina 43 min. temu
Pasta jajeczna to ulubiony dodatek do kanapek w czasach PRL. Robi się ją szybko, składniki zawsze są pod ręką. Jest tania i smakowita. Od sposobu podania zależy, czy będzie przysmakiem codziennym czy zamienimy ją w wykwintną przekąskę. Pasta jajeczna jest po prostu ponadczasowym przebojem. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Quiz. Dopasuj postać do polskiego serialu. 20/20 to mistrzostwo

Dziennik - 1 godzina 43 min. temu
Kochamy polskie seriale. Te kultowe z PRL-u oraz lat 90., jak i te znacznie nowsze hity. Mimo to dopasowanie konkretnej postaci do danego serialu przeważnie bywa znacznie trudniejsze, niż się wydaje. Sprawdź się w quizie! Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Polki uwielbiają jej książki. Na podstawie jednej powstał znany serial

Dziennik - 1 godzina 47 min. temu
Każda książka, którą napisze zamienia się w hit. Polki uwielbiają jej powieści. Na koncie ma 20 książek dla dorosłych i młodszych czytelników. Jedna z nich zyskała szczególną popularność. Na jej podstawie powstał znany i uwielbiany serial. O jakiej pisarce mowa? Na podstawie jakiej książki powstał telewizyjny hit? Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa

Sebastian i Stanisław Karpiel-Bułecka noszą to samo nazwisko, ale czy są braćmi?

Dziennik - 2 godziny 9 min. temu
Wiele osób uważa, że są braćmi. Noszą przecież to samo nazwisko i są podobni. Łączy ich też muzyka. Sebastian i Stanisław są bez wątpienia najpopularniejszymi członkami rodu Karpiel-Bułecka. Jakie jest tak naprawdę między nimi pokrewieństwo? Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Czołowa agencja zdecydowała o polskim ratingu

TVN24 Biznes i Świat - 2 godziny 18 min. temu
Agencja Fitch Ratings potwierdziła długoterminowy rating Polski w walucie obcej na poziomie "A-" z perspektywą negatywną - podała agencja w komunikacie. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański komentując decyzję agencji, stwierdził, że potwierdza to odpowiedzialną politykę gospodarczą państwa. Resort finansów zwrócił uwagę, że według Fitcha polska gospodarka jest duża, zróżnicowana i odporna.
Kategorie: Telewizja

Opłaty dla spółdzielni można kwestionować. W tych wypadkach zwrócą pieniądze

Portal samorządowy - 2 godziny 33 min. temu
Podejrzanie wysokie rachunki od spółdzielni można być zakwestionowane. Jeśli uważamy, że do naszego mieszkania zostały naliczone zbyt duże opłaty, mamy możliwość zweryfikowania tego u źródła - a spółdzielnia powinna przedstawić konkretne wyjaśnienia.
Kategorie: Portale

Rodzinne pożyczki pod lupą fiskusa. Jeden błąd może słono kosztować

Dziennik - 2 godziny 38 min. temu
Pomoc finansowa od bliskich wydaje się czymś naturalnym. Rodzice czasem dokładają do wkładu własnego na mieszkanie, dziadkowie wspierają remont, a rodzeństwo pomaga wyjść z chwilowych problemów. W wielu domach takie gesty traktuje się jako oczywisty element rodzinnej solidarności. Tymczasem dla urzędu skarbowego to nie zawsze "prywatna sprawa". W świetle prawa nawet pożyczka od najbliższych może rodzić obowiązki podatkowe — a ich zignorowanie grozi dotkliwymi konsekwencjami finansowymi. Paula Nowak
Kategorie: Prasa

JSW wydobywa surowiec krytyczny dla Unii, ale nic jej to nie daje. Ochrony brak

- Obecnie można by rozważyć zdjęcie JSW z giełdy, ale do tego trzeba by znaleźć finansowanie. Dziś rynkowy pakiet akcji JSW wart jest 1,5 mld zł. Aby zachęcić inwestorów do sprzedaży, trzeba by zaproponować istotną premię. A zatem trzeba by wygospodarować kwotę przynajmniej 2 mld zł. Podczas gdy w kolejce do budżetu mamy wydatki na zdrowie, na zbrojenia, czy na dotowanie przemysłu energochłonnego - komentuje dla WNP Jakub Szkopek, analityk Erste Securities.
Kategorie: Portale

ZUS podnosi ważny dodatek. Ile wyniesie od marca?

Dziennik - 2 godziny 43 min. temu
Od 1 marca 2026 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych podwyższa kwoty dodatków do emerytur i rent. Najpopularniejszy z nich – dodatek pielęgnacyjny – wzrośnie do kwoty 366,68 zł miesięcznie. To dobra wiadomość dla tysięcy seniorów, zwłaszcza tych, którzy ukończyli 75 lat, ponieważ oni otrzymają te pieniądze automatycznie. Kto musi złożyć wniosek, jakie dokumenty przygotować? Olga Skórko
Kategorie: Prasa

"Polska przestała być biednym kuzynem". Dr Skóra: Berlin odetchnął, ale historia wciąż "haczy"

Dziennik - 2 godziny 43 min. temu
Po latach politycznych zgrzytów relacje polsko-niemieckie wyraźnie się ociepliły. Zmienił się ton, pojawiły się nowe gesty, a wojna w Ukrainie przeorganizowała logikę relacji między Warszawą a Berlinem. Czy jednak za poprawą atmosfery idzie realna zmiana interesów? O tym, co dziś realnie łączy i dzieli oba kraje, rozmawiamy z dr Marią Skórą z Instytutu Polityki Europejskiej w Berlinie. Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa

Już 5 marca Ukraińców w Polsce czeka duża zmiana

Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy o SAFE, a teraz spróbuje wzmocnić Państwową Inspekcję Pracy. Od marca Ukraińcom będzie trudniej założyć działalność gospodarczą. Senatorowie pochylą się nad kolejnym - ważnym dla biznesu - etapem cyfryzacji.
Kategorie: Portale

95 proc. internautów myli się w 8. pytaniu. Nie taki łatwy QUIZ ortograficzny. "Ó" czy "u"?

Dziennik - 2 godziny 43 min. temu
Jesteś dobry z ortografii, a może tak ci się tylko wydaje? Te wyrazy wciąż pojawiają się w dyktandach i nadal mamy z nimi problem. Wskażesz poprawną pisownię? Beata Jasina-Wojtalak
Kategorie: Prasa
Subskrybuj zawartość