Aktualności

Media: Trump wiedział i zignorował. "Nie trzeba się martwić"

TVN24 Biznes i Świat - 1 godzina 7 min. temu
Szef Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA generał Dan Caine miał ostrzec prezydenta Donalda Trumpa, że w odpowiedzi na amerykański atak Iran może zdecydować się na zablokowanie cieśniny Ormuz. Mimo tych sygnałów Trump uznał, że Teheran raczej ugnie się pod presją, zanim posunie się do takiego kroku - informuje "Wall Street Journal".
Kategorie: Telewizja

Zdasz podstawową maturę z geografii? Celujący za 11/11 [QUIZ]

Dziennik - 1 godzina 12 min. temu
Oto trudny quiz, który sprawdzi Twoją wiedzę z geografii na poziomie rozszerzonej matury. Poniżej znajdziesz 11 pytań. Powodzenia w dążeniu do wyniku celującego. Weronika Papiernik
Kategorie: Prasa

„Służbowy Mustang szefa MSWiA" to dezinformacja

TVP.Info - 1 godzina 14 min. temu

Kilka dni temu jeden z użytkowników TikToka udostępnił w mediach społecznościowych nagranie, na którym widać Forda Mustanga w policyjnych barwach, transportowanego na lawecie. 


Zobacz też: Ostrzelane auto Waldemara Budy. Europoseł pokazał zdjęcie


Okazuje się, że to samochód skonfiskowany mężczyźnie, który podczas policyjnej kontroli 19 kwietnia 2025 roku w Ślubowie (woj. mazowieckie) miał 2,28 promila alkoholu w organizmie.


 

Skonfiskowany Ford Mustang GT ma kilka lat, jest wart około 150 tys. złotych. Rozpędza się do prędkości 100 km/h w 4,4 s i – według informacji uzyskanych przez polsatnews.pl – ma posłużyć mazowieckim policjantom do łapania piratów drogowych, znacznie przekraczających prędkość na drogach.


Zobacz też: „Sprawdzamy”. Prąd z odnawialnych źródeł gorszej jakości? 


W Internecie pojawiły się też nieprawdziwe informacje, że przejęty Mustang uległ wypadkowi. Służby zaprzeczają. „Uspokajamy – to FAKE NEWS. Auto jest całe i ma się dobrze" – przekazała policja w komunikacie. 




Buda: „Nowy służbowy samochód Kierwińskiego”


Sprawą Mustanga zainteresował się w sobotę polityk PiS Waldemar Buda. „Nowy samochód służbowy ministra Marcina Kierwińskiego, właśnie Mustang V8 450km trafia do służb, jak się bawić to się bawić” – napisał.


Do słów Budy odniósł się rzecznik rządu Adam Szłapka „Uwaga: kłamstwo! Buda – oprócz tego, że jest skrajnie niekompetentny – jest też zwykłym oszustem” – czytamy we wpisie Szłapki w serwisie X.

 

 


 

Kategorie: Telewizja

Chcą, żeby wyjść z ETS. "Po pierwsze węgiel, po drugie atom"

- Ustawa wprowadzająca ETS w Polsce jest z 2015 roku. Zamierzamy złożyć projekt ustawy o wycofaniu tej ustawy z obiegu prawnego, co sprawi, że nie będzie podstaw do utrzymywania ETS w Polsce - zapowiada Jacek Sasin, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister aktywów państwowych.
Kategorie: Portale

Quiz. Muzyka czasów PRL. Dopasuj utwory do artystów. Komplet punktów zdobędą tylko stali bywalcy dyskotek

Dziennik - 1 godzina 21 min. temu
Te "kawałki" zna każdy 'król parkietu". "Take on Me", "Boys", "Cheri Cheri Lady" czy "Bielyje rozy". To wielkie hity czasów PRL. Pamiętasz, kto je wykonywał? Dopasuj tytuły utworów do artystów. Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

PAŻP wykształci nowych kontrolerów ruchu lotniczego

Portal samorządowy - 1 godzina 59 min. temu
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej ogłosiła rekrutację na rozpoczynający się w drugiej połowie roku kurs, w ramach którego można uzyskać prawo do wykonywania zawodu kontrolera ruchu lotniczego. Obecnie w Agencji pracuje ponad 600 kontrolerów.
Kategorie: Portale

Ważne zmiany dla podróżnych w ZEA. Ambasada wydała komunikat

Dziennik - 2 godziny 3 min. temu
Ambasada RP w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wydała w mediach społecznościowych komunikat w sobotę, że infolinia kryzysowa dla Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie, została w piątek zamknięta. Weronika Papiernik
Kategorie: Prasa

Ile potrwa wojna w Iranie? Izrael mówi o „decydującej fazie”

TVP.Info - 2 godziny 10 min. temu

„Tylko naród irański może położyć temu kres poprzez zdecydowaną walkę, aż do upadku reżimu terrorystycznego i ocalenia Iranu” – dodał Kac.


Minister „pogratulował” również prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi „ciężkiego ciosu, jaki amerykańskie wojsko zadało w piątek irańskiej wyspie Chark”. „To właściwa odpowiedź na pola minowe w cieśninie Ormuz i próby szantażu ze strony irańskiego reżimu terrorystycznego” – stwierdził minister.


„Siły powietrzne Izraela również kontynuują falę potężnych ataków na Teheran i cały Iran” – podkreślił Kac.


Dwa tygodnie konfliktu na Bliskim Wschodzie


Od 28 lutego Izrael i USA prowadzą naloty na Iran, a ten w odpowiedzi ostrzeliwuje Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, uderzając zarówno w amerykańskie bazy wojskowe, jak i infrastrukturę cywilną.


Bezpośrednio po rozpoczęciu ataków premier Izraela Benjamin Netanjahu zwrócił się do Irańczyków, mówiąc, że nie są wrogami Izraela. – Mamy wspólnego wroga – przekonywał, wskazując rządy ajatollahów. Ocenił, że Irańczycy mają teraz sposobność, by „ustanowić nowy i wolny Iran”, a operacja „stworzy warunki” do tego, by naród irański „wziął swój los w swoje ręce”.


Wezwał też wówczas irańskie siły bezpieczeństwa, by złożyły broń. 


Czytaj też: Irański atak na ambasadę USA w Bagdadzie. Nad budynkiem unosi się dym

Kategorie: Telewizja

Milionowe inwestycje „Lewego”. Luksusowe wille na wyspie

TVP.Info - 2 godziny 23 min. temu

Pierwszą nieruchomość „Lewy” nabył w 2021 roku w miejscowości Santa Ponca na Majorce. Willa ma około 400 metrów kwadratowych powierzchni i znajduje się na trzykrotnie większej działce. Dom otoczony jest ogrodem z palmami i prywatnym basenem.


Milionowe inwestycje Lewandowskiego w Hiszpanii


Polak na początku 2025 roku kupił drugą, jeszcze bardziej okazałą posiadłość w miejscowości Camp de Mar. Za tę nieruchomość zapłacił około 11 mln euro. Willa oferuje około 700 metrów kwadratowych powierzchni, sześć sypialni, duże tarasy z widokiem na morze oraz strefę spa, siłownię i dwa baseny.


Jak podkreślają media, Lewandowski zaczął się interesować nieruchomościami na Majorce jeszcze w czasach gry w Bayernie Monachium. Teraz kapitan Biało-Czerwonych regularnie odwiedza wyspę razem z żoną Anną Lewandowską i córkami.


Według hiszpańskich portali zakup willi może świadczyć o tym, że Baleary staną się miejscem do życia „Lewego” po zakończeniu kariery.


Czytaj też: Polacy mają pierwszy medal na paraigrzyskach. „Oni go wyrwali”

Kategorie: Telewizja

Dziesiątki zniszczonych zabytków w Iranie. Spełniły się groźby Trumpa

TVP.Info - 2 godziny 23 min. temu

Wśród uszkodzonych w Iranie obiektów znajdują się – według agendy ONZ ds. kultury UNESCO – cztery miejsca wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa.


UNESCO wyraziło zaniepokojenie losem tych obiektów i poinformowało, że przekazało wszystkim stronom konfliktu współrzędne geograficzne miejsc znajdujących się na liście oraz innych obiektów o znaczeniu krajowym, by ograniczyć ryzyko ich zniszczenia.


Największe zniszczenia w Teheranie


Irański resort dziedzictwa kulturowego podał, że największą liczbę uszkodzonych zabytków odnotowano w Teheranie, gdzie w różnym stopniu ucierpiało 19 obiektów.


Według lokalnych mediów w pierwszych dniach konfliktu amerykańsko-izraelskie ataki w Teheranie uszkodziły wpisany na listę światowego dziedzictwa bogato zdobiony pałac Golestan, w którym m.in. odbyła się ceremonia koronacji ostatniego szacha Iranu, Mohammada Rezy Pahlawiego.


Uszkodzonych zostało także kilka zabytków w Isfahanie – jednym z najważniejszych historycznych miast Iranu, położonym na Jedwabnym Szlaku i uznawanym za symbol perskiej kultury. Wśród uszkodzonych obiektów jest m.in. ponad tysiącletni Wielki Meczet (Masdżed-e Dżame), jeden z największych i najważniejszych zabytków architektury islamskiej w kraju.


Trump groził atakami na irańskie obiekty dziedzictwa kulturowego


Prezydent USA Donald Trump już w styczniu 2020 r. groził atakami na irańskie obiekty dziedzictwa kulturowego. Napisał wówczas na Twitterze, że Stany Zjednoczone zidentyfikowały cele „ważne dla Iranu i irańskiej kultury”, które mogą zostać zaatakowane, jeśli Iran uderzy w cele amerykańskie.


Ataki militarne wymierzone w zabytki są uznawane przez prawo międzynarodowe za zbrodnie wojenne. Stany Zjednoczone, Izrael i Iran są stronami konwencji dotyczących ochrony dziedzictwa kulturowego, także w czasie konfliktów 


Czytaj także: Wojna w Iranie staje się coraz bardziej kosztowna. Kto za nią zapłaci?

Kategorie: Telewizja

Pożar portu w Fudżajrze po ataku drona. Przeładunek ropy utrudniony

TVN24 Biznes i Świat - 2 godziny 25 min. temu
Pożar po ataku drona w emiracie Fudżajra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Część operacji przeładunku ropy została wstrzymana w jednym z najważniejszych terminali eksportowych surowca na świecie - wynika z informacji źródeł branżowych i handlowych. Incydent zbiegł się w czasie z gwałtowną eskalacją napięć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Kategorie: Telewizja

Podłączyli do sieci pierwszy blok elektrowni atomowej

Blok 1 elektrowni jądrowej San'ao po raz pierwszy rozpoczął dostarczanie energii elektrycznej do sieci, ogłosiła firma China General Nuclear. Blok jest pierwszym z sześciu reaktorów Hualong One planowanych do budowy w prowincji Zhejiang.
Kategorie: Portale

"Diagnoza Młodzieży 2026": Zetki to nie roszczeniowe płatki śniegu. Marzą o stabilności

Gazeta Wyborcza — kraj - 2 godziny 42 min. temu
Młodzi mówią: "Ta presja mnie przytłacza, wszędzie, w domu i szkole. Czuję się codziennie przeciążona, wypalona. Zmęczona życiem, zanim się jeszcze zaczęło".
Kategorie: Prasa

Gorzki list w "Science": Polska to nie jest kraj dla doktorantów

Gazeta Wyborcza — kraj - 2 godziny 43 min. temu
Zdaniem autorów Polska marginalizuje doktorantów, oferując im niestabilne warunki do życia i pracy.
Kategorie: Prasa

Tanzański miliarder przejmuje największą grupę medialną w Afryce Wschodniej

TVN24 Biznes i Świat - 2 godziny 48 min. temu
Największa grupa medialna w Afryce Wschodniej zmienia właściciela. Tanzański miliarder Rostam Aziz przejął pakiet kontrolny Nation Media Group, co wywołało debatę o przyszłości niezależnego dziennikarstwa w regionie. Nowy inwestor zapewnia, że będzie wspierał rzetelne media, jednak jego bliskie relacje z politykami budzą wątpliwości części komentatorów.
Kategorie: Telewizja

Groźny wypadek radiowozu w Małopolsce. Policjanci w szpitalu

Dziennik - 2 godziny 50 min. temu
W miejscowości Biórków Mały (powiat proszowicki) doszło do groźnego zdarzenia drogowego na drodze wojewódzkiej nr 776. W kolizji uczestniczył radiowóz policyjny. Na miejscu trwają intensywne działania służb ratowniczych, a kierowcy muszą liczyć się z poważnymi utrudnieniami w ruchu. Weronika Papiernik
Kategorie: Prasa

Potrzebują węgla koksowego. Zbudują jego kopalnię za granicą

Plany w zakresie produkcji stali nakazują zabezpieczenie sobie kluczowego surowca, a zatem węgla koksowego.
Kategorie: Portale

W tej katastrofie zginęła Anna Jantar. „Kopernik” rozbił się przed lądowaniem

TVP.Info - 2 godziny 55 min. temu

Ił-62 Polskich Linii Lotniczych LOT „Mikołaj Kopernik” 13 marca 1980 roku, a więc dzień przed katastrofą, wylądował na lotnisku Kennedy'ego w Nowym Jorku. Przeszedł szybki, rutynowy przegląd techniczny. Tak przygotowany czekał na lot powrotny do Warszawy.


Za sterami „Mikołaja Kopernika” siedział Paweł Lipowczan, pilot z ogromnym doświadczeniem, który w PLL LOT przepracował piętnaście lat. Oprócz niego w skład załogi wchodziło czterech członków załogi: drugi pilot Tadeusz Łochocki, mechanik pokładowy Jan Łubniewski, radiotelegrafista Stefan Wąsiewicz i nawigator Konstanty Chorzewski, a także szefowa personelu pokładowego oraz cztery stewardesy. Lipowczan miał wylatanych 8770 godzin, z czego ponad połowę na samolotach typu Ił-62. Z kolei radiotelegrafista Stefan Wąsiewicz przepracował w LOT ponad 30 lat. Na pokładzie „Mikołaja Kopernika” znajdowało się 77 pasażerów.


Ił-62 – samolot, który posiadał wiele wad


W połowie lat 50. w wielu krajach trwały prace nad samolotami odrzutowymi dalekiego zasięgu. Pierwszą taką konstrukcją był Iljuszyn Ił-62. Mogło nim lecieć maksymalnie 195 pasażerów. W 1967 roku zaczął być wykorzystywany w sowieckich liniach Aerofłot. Służył do wykonywania lotów transkontynentalnych oraz krajowych na najdalszych trasach, m.in. z Moskwy do Chabarowska i Władywostoku.

Czytaj też: Nie żyje ceniony polski malarz. Przez lata przyjaźnił się z Picassem


Kolejne lata to modernizacja tego samolotu na posiadającą cichsze silniki wersję „M”. Zarówno Iły, jak też podobne do nich brytyjskie Vickersy VC10, miały aż cztery silniki na ogonie. Gdy dochodziło do dużej awarii np. pożaru jednego z nich, wszystkie pozostałe były narażone na zniszczenie. Podczas 40 lat użytkowania tych samolotów w liniach lotniczych na całym świecie okazało się, że ich konstrukcja posiadała wiele wad. Doprowadziły one do kilku wypadków.


W latach 1972-1977 do czterech bardzo poważnych. Ten najtragiczniejszy wydarzył się w Königs Wusterhausen w NRD. Przyczyną była właśnie seria usterek, które spowodowały pożar w tylnej części maszyny. W katastrofie tej zginęło 148 pasażerów i ośmiu członków załogi. Pozostałe wypadki wynikały prawdopodobnie z błędów pilotów lub fatalnych warunków pogodowych.


„Kopernik” – okno na świat epoki PRL


Ił-62 w barwach PLL LOT zaczął latać w 1973 roku. Otrzymał imię „Mikołaj Kopernik”. W epoce PRL to było swego rodzaju nowe otwarcie. Tym „oknem na świat” miały być prestiżowe i dochodowe rejsy do Stanów Zjednoczonych. Do tej pory samoloty polskiego przewoźnika docierały jedynie do stolic zachodniej Europy, bloku komunistycznego i na Bliski Wschód. Pierwsza transatlantycka podróż do Montrealu odbyła się w maju 1972 r., a w kwietniu następnego roku do Nowego Jorku.


13 marca 1980 roku „Mikołaj Kopernik” po wspomnianym rutynowym przeglądzie wystartował w swoją podróż z nowojorskiego lotniska im. Johna F. Kennedy’ego na warszawskie Okęcie o godz. 21:18. Z powodu śnieżycy, która sprawiła, że obsługa lotniska musiała czyścić pas startowy i stojące na nim maszyny, lot ten był opóźniony o dwie i pół godziny.


Jedną z pasażerek tego lotu do Warszawy była Anna Jantar. Gwiazda znana z takich przebojów jak „Tyle słońca w całym mieście” czy „Nic nie może wiecznie trwać” wracała właśnie z trasy, podczas której występowała dla amerykańskiej Polonii. Koncertowała m.in. w Chicago, Nowym Jorku oraz New Jersey.


„To ruska maszyna, tyle razy latała, to i teraz doleci”


Ostatnie zdjęcie w budce telefonicznej na nowojorskim lotnisku zrobił jej Adam Glinka. To on był tym, który towarzyszył tuż przed tym tragicznym w skutkach lotem.


– Odprowadziłem Anię pod samo wejście. Tak, wtedy to nikomu nie przeszkadzało. Przez szybę oglądaliśmy jeszcze oblodzony samolot LOT-u. Głośno zastanowiłem się, czy to w ogóle doleci. „To ruska maszyna, tyle razy latała, to i teraz doleci” – mówiła Ania – wspominał w wywiadzie dla portalu dziennikzwiazkowy.com.


Czytaj też: „Rodzice dziecka, które popełniło samobójstwo mówią, że tego dnia umarli razem z nim”

Oprócz piosenkarki na pokładzie znajdowało się także 22 reprezentantów USA w boksie amatorskim, 6 studentów warszawskich uczelni, delegatów na kongres Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Nauk Ekonomicznych i Handlowych.


Nocny lot nad Atlantykiem przebiegał bardzo spokojnie. O godzinie 11 czasu warszawskiego, po dziewięciu godzinach lotu, rozpoczęła się procedura lądowania. Było mroźnie, ale słonecznie. Temperatura wynosiła nieco poniżej zera. Nic nie wskazywało na to, że już za chwilę dojdzie do tragedii. Załoga zameldowała wieży kontrolnej, że nie świeci się wskaźnik wysunięcia podwozia. Komunikat dotarł 70 sekund przed lądowaniem. W Iłach do takiej usterki dochodziło dosyć często. Zazwyczaj powodem była przepalona żarówka lub bezpiecznik. Standardowa procedura w takich sytuacjach również była opracowana. Załoga kierowała maszynę na drugi krąg, sprawdzano, co jest powodem usterki, a obsługa wieży przez lornetkę obserwowała, czy podwozie się wysunęło.


Katastrofa „Kopernika”. 950 metrów przed progiem pasa


Gdy załoga zwiększyła moc, by przejść na wspomniany drugi krąg, doszło do awarii silnika znajdującego się po lewej stronie, najbliżej kadłuba. To był początek kolejnych awarii. Zniszczony został m.in. układ sterowania oraz zasilanie czarnej skrzynki i silnik numer 3.


Do katastrofy doszło o godzinie 11:14. Samolot „Mikołaj Kopernik” rozbił się 950 metrów przed progiem pasa. Samolot nie stanął w ogniu, bo w zbiornikach nie było już zbyt dużo paliwa. Maszyna przestała być sterowna. Spadała z prędkością ok. 350 km/h. Pilotom w ostatniej chwili udało się jeszcze ominąć budynek zakładu poprawczego. Potem „Kopernik” ściął drzewo i uderzył w zamarzniętą fosę Fortu VI Twierdzy Warszawa.


Ciała poprzecinane wpół, porozrzucane portfele i torebki


Świadkowie zdarzenia, którzy znajdowali się przy Dolinie Służewieckiej widzieli, jak samolot przełamuje się na kilka części, a jeden z jego fragmentów tonie w fosie. Skrzydło z kolei znalazło się sto metrów od reszty wraku. Ciała ofiar katastrofy były porozrzucane wśród szczątków samolotu a ciało kapitana Lipowczana znaleziono na ulicy wśród budynków mieszkalnych. Niektórzy z pasażerów byli świadomi tego, że giną w katastrofie. Świadczyć o tym miało to, że tak mocno trzymali się foteli, że w momencie uderzenia o ziemię zerwaniu uległy mięśnie i ścięgna w ich rękach. Ciała większości pasażerów były poprzecinane wpół, bo ich pasy bezpieczeństwa były zapięte podczas feralnego lądowania.


Na miejscu katastrofy na drzewach wisiały kawałki ubrań i fragmenty wyposażenia „Kopernika”. Porozrzucane portfele i torby milicjanci musieli zabezpieczyć i usunąć z miejsca wypadku.


„Babcia wyrwała mi z rąk bukiet frezji i rzuciła je na ziemię”


Natalia Kukulska zapytana po latach, co pamięta z dnia i miejsca katastrofy, w której zginęła jej mama – Anna Jantar, wyznała, że to kilka wspomnień z dzieciństwa.


– Wtedy na lotnisku, tuż po katastrofie, w tym zamieszaniu, wśród płaczących ludzi, nie rozumiałam, co się stało. Pamiętam, jak babcia wyrwała mi z rąk bukiet frezji i rzuciła je na ziemię. Pamiętam karetki pogotowia, które przyjeżdżały, by reanimować rodziny, rozlewał się alkohol podawany na uspokojenie. Już nie wiem, co zostało mi opowiedziane, a co rzeczywiście pamiętam. To są migawki – mówiła Kukulska.


Czytaj też: „Hannibal z Żoliborza” zabił, bo czuł potrzebę „samodoskonalenia się”

Prasa czasów PRL milczała na temat katastrofy „Kopernika”


Prasa czasów PRL nie rozpisywała się na temat tego, co stało się 14 marca 1980 roku. W pierwszych dniach po katastrofie pojawiły się jedynie komunikaty władz i depesze PAP. Cenzura wydała instrukcje dla redakcji, wedle których żadne relacje z miejsca tragedii czy opowieści świadków nie mogły zostać opublikowane.


W „Dzienniku Polskim”, który ukazał się 15 marca, można było znaleźć tylko depeszę PAP zilustrowaną zdjęciem wraku. Dodatkowo wydrukowano w tym numerze listę nazwisk ofiar. W kolejnym wydaniu 17 marca katastrofa była tematem, który zajął zaledwie 1/4 pierwszej strony i około 1/8 drugiej. Poza tymi tekstami pojawiły się jedynie kondolencje prymasa Stefana Wyszyńskiego. Katastrofa „Kopernika” zniknęła z przestrzeni medialnej, ale nie publicznej. Pojawiały się plotki o tym, że to sprawka arabskich szejków, którzy wcześniej porwali Annę Jantar.


Wróćmy na chwilę do dnia, gdy wydarzyła się ta katastrofa. Choć tuż obok na płycie lotniska zginęła załoga i 77 pasażerów, lotnisko działało normalnie. O godzinie 14:30 bez opóźnienia wystartował samolot do Paryża. Na lotnisku gromadziły się rodziny pasażerów „Kopernika”, które oczekiwały na swoich bliskich i nie wiedziały, co się stało. Kiedy informacja o tragedii została ogłoszona, zaczęło się oczekiwanie na potwierdzenie tragicznych wiadomości. Pojawiła się trudność w skontaktowaniu się z Nowym Jorkiem. Problemy techniczne uniemożliwiły uzyskanie pełnej listy ofiar katastrofy. Gdy w końcu się udało, podano ją z błędami. Polskie nazwiska, trudne dla Amerykanów do wymówienia, a co dopiero zapisania, zostały poprzekręcane.


Śledztwo ws. katastrofy „Kopernika”. Brakowało 26 sekund


Komisja, która badała przyczynę wypadku, rozpoczęła prace dopiero po zebraniu szczątków „Kopernika”. Aby wydobyć je z fosy, użyto m.in. pomp górniczych, które zostały sprowadzone z kopalni „Bogdanka”.


Śledztwo ws. katastrofy nie należało do najłatwiejszych. Powodem był brak ostatnich 26 sekund zapisu w czarnych skrzynkach. Rejestrator nie zapisał wartości obrotów dwóch prawych silników. Magnetofon z kokpitu również przestał działać. W ustaleniu przyczyn pomogła analiza stanu silnika. Ostatecznie ustalono, że przyczyną katastrofy była wada konstrukcyjno-wykonawcza wału silnika. 


Zawierał on karb, który powstał po niedbałej obróbce nożem tokarskim. To miało być przyczyną katastrofy. W wyniku pęknięcia wału doszło do zniszczenia turbiny, której fragmenty uszkodziły jeszcze dwa silniki i układy sterowania samolotem.


Czytaj też: Stacz kolejkowy, kartki, towar spod lady. Tak wyglądał handel w czasach PRL

„W końcowej fazie lotu, podczas podejścia samolotu do lądowania, nastąpiło zniszczenie turbiny lewego, wewnętrznego silnika na skutek niekorzystnego i przypadkowego zbiegu okoliczności i ukrytych wad materiałowo-technologicznych, które doprowadziły do przedwczesnego zmęczenia wału silnika. Częściami zniszczonej turbiny zostały uszkodzone dwa inne silniki i układy sterowania samolotem: ster wysokości i kierunku. Dysponując jedynym sprawnym silnikiem oraz możliwością sterowania tylko poprzez wychylanie lotek, załoga zdołała jeszcze, co potwierdzają analizy i świadkowie, ukierunkować tor samolotu tak, że zderzenie samolotu z ziemią nastąpiło w miejscu niezabudowanym” – czytamy w ustaleniach komisji.


Raport z ustalenia został przesłany do zakładów produkcyjnych Iłów. Jak nietrudno się domyślić strona sowiecka odrzuciła te ustalenia. Z ich opinii wynikało, że wał silnika rozpadł się na skutek uderzenia w ziemię i nie był przyczyną katastrofy. Inżynierowie zakładów Iljuszyna przyjechali do Warszawy i zbadali silniki pozostałych maszyn. Nie stwierdzili jednak żadnych usterek. Po tej katastrofie powoli rozpoczęła się wymiana Iłów-62 na Iły-62M.


Katastrofa „Kopernika”. Po latach odnaleziono dokumenty śledztwa


Jak pisał portal Dzieje.pl, w roku 2010 w zbiorach archiwalnych Instytutu Pamięci Narodowej odnaleziono dokumenty śledztwa prowadzonego przez Wydział VI w Departamencie II MSW (kontrwywiadzie). Ustalenia wskazują, że wina leżała zarówno po stronie producenta samolotu, jak też PLL LOT. Silniki Iłów wykazywały szybkie zużywanie. Te w „Koperniku” wykazywały ogromne zużycie, już po 1/3 planowanego okresu eksploatacji.


Nakazywane przez władze PRL oszczędności sprawiały m.in. to, że samolotów nie tankowano na zagranicznych lotniskach. Latały z pełnymi zbiornikami i przeciążały wadliwe i wysłużone silniki. Dochodziło do tego, że w maszynach instalowano trzy sprawne silniki i jeden zużyty. Po katastrofie „Kopernika” załogi zaczęły protestować i zagroziły odejściem z pracy, nie chcąc uprawiać fuszerki. Śledztwo nie przyniosło żadnych konkretnych wniosków. Osobom, które odpowiadały za stan techniczny samolotów nie postawiono zarzutów. Nie zwolniono ich również z pracy.


Na Cmentarzu Komunalnym Północnym na Wólce Węglowej w Warszawie znajduje się zbiorowa mogiła ofiar katastrofy „Kopernika”. Groby członków załogi Mikołaja Kopernika znajdują się na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, ofiary cywilne pochowane zostały na Komunalnym Cmentarzu Północnym.


Ukochaną artystkę wielu Polaków pochowano 25 marca 1980 roku na cmentarzu Wawrzyszewskim w Warszawie. Żegnało ją ponad 40 tys. osób. Jak wspominała kolorowa prasa, takiego pogrzebu nie było w Polsce od czasu śmierci Zbyszka Cybulskiego. Natalia Kukulska wspomina, że ma w głowie sen, którego nigdy nie zapomni. – Tylko raz mi się przyśniła, niedługo po śmierci, gdy miałam cztery lata. Stała na rusztowaniu i mówiła: „Bądź grzeczna dla taty, dla babci, mamusia jest z tobą” – wyznała w jednym z wywiadów. Co roku 14 marca 1980 roku córka Anny Jantar zamieszcza w swoich mediach społecznościowych wpis na temat śmierci swojej mamy.


Czytaj też: „Czarna wołga”, polityczna zemsta, okup. Tak porywano dzieci w czasach PRL

Kategorie: Telewizja

Piętnastolatek ukradł autobus, by podrzucić dziewczynę do szkoły

TVP.Info - 2 godziny 57 min. temu

O wyczynie 15-letniego mieszkańca Wiesbaden w środkowo-zachodnich Niemczech poinformowała miejscowa policja. W piątek rano chłopiec ukradł autobus liniowy z terenu zajezdni, siadł za kierownicą i ruszył w drogę do miasta Karlsruhe, oddalonego o około 130 km.


15-latkowi towarzyszyła jego 14-letnia dziewczyna, którą chciał podwieźć do szkoły.   


Zobacz też: Groził, że spali komisariat. Wcześniej podpalił kilka bankomatów


Podróż zakończyła się w Karlsruhe, gdzie policyjny patrol zatrzymał autobus. Nastolatek został przekazany rodzicom, wszczęto wobec niego postępowanie przygotowawcze w sprawie kradzieży i prowadzenia pojazdu bez prawa jazdy.


Autobus wrócił do operatora bez żadnych uszkodzeń.


Policja ma zagadkę


Jak podano, pracownicy firmy transportowej zauważyli brak jednego z autobusów w piątek rano około godziny 6:00. Początkowo jednak zakładali, że to jeden kierowców firmy pomylił się i jeździ niewłaściwym pojazdem. Dlatego policja dowiedziała się o kradzieży dopiero w południe.


Nastolatek otworzył autobus bez użycia siły i uruchomił go za pomocą uniwersalnego kluczyka. „Na razie nie wiemy, jak wszedł w posiadanie tego kluczyka oraz dlaczego tak dobrze potrafi prowadzić autobus” – przyznała rzeczniczka policji.


Kategorie: Telewizja

Autobusy elektryczne staną w czasie ewakuacji. Drogi zostaną zablokowane

Portal samorządowy - 3 godziny 3 min. temu
Prezes Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej Dorota Rondtke apeluje w piśmie do premiera Donalda Tuska o zmiany w ustawie o elektromobilności. Chodzi o nałożone na miasta obowiązki związane z obroną cywilną i obronnością kraju.
Kategorie: Portale
Subskrybuj zawartość