LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPNPopularne strony |
AktualnościNowa dwupasmówka z północy na południe. Droga ekspresowa zmieni życie milionów PolakówToruń, jako ważny ośrodek administracyjny, akademicki i gospodarczy, odgrywa kluczową rolę w regionalnym systemie transportowym. Ewentualny przebieg drogi ekspresowej S15 w rejonie miasta może mieć istotny wpływ zarówno na ruch tranzytowy, jak i lokalny układ komunikacyjny - zwraca uwagę poseł Piotr Kowal.
Kategorie: Portale
Minister energii o sytuacji na rynku paliw: plan uwolnienia jest przygotowany
Minister energii Miłosz Motyka poinformował, że rząd nie planuje obecnie uwalniania zapasów interwencyjnych ropy naftowej mimo napiętej sytuacji na rynkach paliw. Szef resortu zapewnił jednocześnie, że krajowe rezerwy oraz harmonogram dostaw są dobrze przygotowane.
Kategorie: Telewizja
1000 zł do wypłaty w marcu. Pracodawca musi wypłacić te pieniądzePrawie 1000 złotych brutto więcej dostaną w marcu osoby pracujące wyłącznie na nocnych zmianach. Wszystko dzięki dodatkowi za pracę w nocy, który w tym miesiącu wynosi 5,46 zł brutto za godzinę.
Kategorie: Portale
Wicepremier o cyberataku na Narodowe Centrum Badań JądrowychWicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski potwierdził, że doszło do próby przełamania zabezpieczeń Narodowego Centrum Badań Jądrowych. O szczegółach mówił w rozmowie z reporterem TVP Info.
Kategorie: Telewizja
Pełnomocnik ds. SAFE o propozycji Glapińskiego. „Król jest nagi”Prezes NBP Adam Glapiński podczas konferencji dotyczącej propozycji „SAFE 0 proc.” i finansowania zbrojeń z rezerw złota powiedział m.in., że jego propozycja nie spotkała się z zainteresowaniem rządu. Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik rządu ds. SAFE, została w „Kwiatkach polskich” zapytana o tę wypowiedź. – Po pierwsze, jesteśmy bardzo zainteresowani. Po drugie, mamy pewne ramy prawne. I tutaj nikt nikomu niczego nie daje. To nie są pieniądze pana prezesa Glapińskiego, które może on dać rządowi. To są pieniądze Polaków, które – jeżeli Narodowy Bank Polski ma jakikolwiek zysk – powinny być co roku przekazywane do budżetu państwa na nasze wspólne wydatki. Na zdrowie, na edukację, także na zbrojenia – powiedziała Sobkowiak-Czarnecka. – Prawo mówi jasno: jeżeli Narodowy Bank Polski ma jakikolwiek zysk, przekazuje go do budżetu państwa. To, na co pieniądze są wydatkowane, jest zadaniem rządu. Ale też nie mówimy „nie” wydatkom na zbrojenia. Dzisiaj mamy na stole mechanizm SAFE – prawie 44 miliardy euro – ale to nie wystarczy na wszystkie potrzeby armii. Sama lista rezerwowa do mechanizmu SAFE to około 80 miliardów złotych, a to są tylko zakupy, które będą dokonywane w europejskim i w polskim przemyśle zbrojeniowym. Wojsko ma znacznie większe potrzeby – poinformowała. – Te wszystkie dyskusje na temat SAFE, które odbywają się w ostatnich tygodniach, może byłyby ciekawe, może nawet chwilami można by było na nie spojrzeć z przymrużeniem oka, gdyby nie rzeczywistość, w której żyjemy. Od kilku lat za naszą wschodnią granicą trwa regularna wojna. Teraz mamy też konflikt na Bliskim Wschodzie. Nie żyjemy w czasach oderwanych od konfliktów zbrojnych. Żyjemy w czasach, kiedy sytuacja geopolityczna – powiedziałabym – nie jest najspokojniejsza. Miałam okazję rozmawiać z generałami i mówili jasno: potrzebujemy decyzji prezydenta w sprawie SAFE jak najszybciej, bo te środki musimy kontraktować jak najszybciej – dodała Sobkowiak-Czarnecka. – Sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawiła, że ruch w przemyśle zbrojeniowym jest gigantyczny. Państwa chcą się jak najszybciej dozbrajać. Dzisiaj Amerykanie sygnalizują na przykład, że nie będą w stanie wysyłać całego sprzętu, który świat u nich zamawia, i mówią jasno: Europa powinna produkować u siebie. I my to chcemy zrobić mechanizmem SAFE, nad którym zastanawia się teraz pan prezydent – powiedziała pełnomocnik rządu ds. SAFE. Według Sobkowiak-Czarneckiej „w sprawach bezpieczeństwa nie można mówić o alternatywach”. – Jeśli są dodatkowe pieniądze, to też wydajmy je na zbrojenia. Nie chciałabym, żeby prawdą okazały się spekulacje, że pan prezydent tylko testuje, jak zostanie odebrane jego weto, czy może ustawa, którą proponuje, sprawi, że weto nie będzie źle odebrane. Mam nadzieję, że nie o tym jest ta dyskusja – powiedziała. – Konferencja prezydenta i prezesa NBP dotycząca „SAFE 0 proc.” była dla nas zaskoczeniem. O jakiejś rzekomej alternatywie ze strony Pałacu Prezydenckiego dowiedzieliśmy się z konferencji prasowej pana prezydenta. Objęłam urząd pełnomocnika rządu ds. programu SAFE pod koniec października 2025 r. Już w listopadzie byłam w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego – czyli w miejscu zajmującym się bezpieczeństwem z ramienia prezydenta – i rozmawiałam o mechanizmie SAFE wraz z całym moim zespołem. Nie było krytyki pod adresem programu SAFE. Kolejne spotkanie w grudniu dotyczące szczegółów programu SAFE – również bez krytyki. Była Rada Bezpieczeństwa Narodowego – bardzo konkretne pytania pana prezydenta i bardzo merytoryczna rozmowa. Potem wiele spotkań w Kancelarii Prezydenta. Do ustawy były pewne uwagi, była prośba o wprowadzenie poprawek – wprowadziliśmy je w Senacie. I na koniec okazuje się, że w ogóle jest jeszcze jakiś inny plan – dodała Sobkowiak-Czarnecka. – Prezes NBP co roku informuje, jaki jest stan finansów w Narodowym Banku Polskim – czy jest zysk, czy strata. W ostatnich latach konsekwentnie informował o stracie. Jeśli gdzieś te pieniądze znalazł – znakomicie, bo jest na co je wydać. Tylko niech je pokaże. Bo jeżeli ja dzisiaj słyszę od prezesa Glapińskiego: „mam te pieniądze, ale jednak ich nie dam, bo rząd jest niezainteresowany”, to obawiam się, że król jest nagi i to jest cały problem tej sytuacji – stwierdziła. – Mamy bardzo dużą krytykę programu SAFE ze strony Prawa i Sprawiedliwości. W zeszłym roku były minister obrony w rządzie PiS Mariusz Błaszczak mówił o tym, że powinniśmy inwestować w technologie dronowe z Ukrainy. Dzisiaj, kiedy ja mówię, że będziemy inwestować w takie technologie, kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek wykrzykuje pod moim adresem różne epitety. Rozumiem więc, że zmieniła się kalkulacja polityczna, sondażowa. Tylko mnie to dziwi, bo doświadczenie w polityce – wcześniej także w roli dziennikarki – mam duże. I te sprawy bezpieczeństwa zawsze były wyjęte spod sporu politycznego. Pierwszy raz widzę, że zamiast merytorycznej dyskusji jest gra polityczna – powiedziała. – Jedna z posłanek Prawa i Sprawiedliwości mówi, że te pieniądze z SAFE są niepotrzebne, bo będziemy kupować za nie złom – mówiąc o produktach polskiego przemysłu zbrojeniowego. Poseł PiS Marek Suski mówi w Sejmie, że nie czytał ustawy, w ogóle nie wie, co w niej jest, ale na pewno jest zła. My rozmawiamy o poważnych sprawach, o prawie 200 miliardach złotych dla armii. Trudno mi sobie wyobrazić bardziej poważny temat: wojsko, wielkie pieniądze, zbrojenia i sytuacja, w której mamy wojnę tuż za naszą granicą. A po tamtej stronie jest lawina komentarzy kompletnie niemerytorycznych – podsumowała Sobkowiak-Czarnecka. Czytaj też: SAFE 0 proc. nie gwarantuje regularnych wpływów. „To lepsza manipulacja” Kategorie: Telewizja
Warszawa świętuje. Największa biegowa impreza w historii PolskiLiczby robią wrażenie: 25 000 biegaczy na półmaratonie (wszystkie pakiety wyprzedane dwa miesiące przed startem!) plus 8 000 uczestników Biegu na Piątkę. Łącznie ponad 30 000 osób na ulicach stolicy. Dodajmy do tego dziesiątki tysięcy kibiców i rekordową oprawę muzyczno-imprezową, a otrzymujemy wydarzenie, które trudno porównać z czymkolwiek, co Warszawa dotąd widziała. Hasło tegorocznej edycji:„Let's Run This Party!", to nie tylko slogan. To zaproszenie dla wszystkich Warszawiaków. Trasa prowadzi przez pięć dzielnic i najbardziej reprezentacyjne miejsca miasta: Aleje Jerozolimskie, Nowy Świat, Krakowskie Przedmieście obok Pałacu Prezydenckiego i Zamku Królewskiego, dalej przez Żoliborz, Bielany, aż po błonia PGE Narodowego. Na każdym z tych odcinków czekać będą punkty kibicowania przygotowane przez sponsorów, partnerów, organizacje charytatywne i lokalne społeczności - z muzyką na żywo, DJ-ami i energią, która zamieni ulice w jeden wielki festiwal. - Szykujemy wydarzenie na poziomie największych biegów świata - współpracowaliśmy z ekspertami od logistyki World Marathon Majors. Ale ten bieg to przede wszystkim święto Warszawy i jej mieszkańców. 40 stref kibicowania, kilkadziesiąt punktów muzycznych - nawet jeśli nie biegniesz, wyjdź na trasę i poczuj tę energię - mówi Marek Tronina, dyrektor Fundacji Maraton Warszawski. Pakiety na półmaraton są już wyprzedane, ale wciąż można wystartować w New Balance Biegu na Piątkę - 5 km po nowej trasie wzdłuż Wisły i przez Most Świętokrzyski. To idealna formuła dla osób, które chcą poczuć atmosferę wielkiego biegu ale nie czują się na siłach, by biec ponad 21 kilometrów.. Zostały ostatnie wolne miejsca, zapisy na: rejestracja.maratonwarszawski.com. Już w piątek i sobotę przed biegiem będzie otwarte Running & Lifestyle Expo w hali EXPO XXI przy ul. Prądzyńskiego - kilkadziesiąt stoisk partnerów i wystawców, przedstartowe zakupy, testy sprzętu sportowego, badania fizjoterapeutyczne, konkursy, i nie tylko. Kibice zaopatrzą się tam w gadżety do dopingowania i zrobią pamiątkowe zdjęcia. W niedzielę na błoniach PGE Narodowego otworzy się Marathon Fan Zone - miasteczko dla całych rodzin, ze strefami partnerów, animacjami dla dzieci i dorosłych, czynne od 8:00 do 15:30. Nie biegniesz? Nic nie szkodzi! Kibice są równie ważną częścią tego wydarzenia. Rekordowe 40 zorganizowanych stref z muzyką i animacjami rozlokowanych jest wzdłuż całej trasy - pełna mapa atrakcji czeka na polmaratonwarszawski.com. Wybierz swoją strefę, zbierz bliskich i dołącz do największych biegowych urodzin. Let's Run This Party! Kategorie: Telewizja
Ktoś zapłacił za bilet autobusowy monetą sprzed 2 tysięcy latWyjątkowy skarb przekazał do Muzeów i Galerii w Leeds wnuk byłego Jamesa Edwardsa, pracownika lokalnego przedsiębiorstwa komunikacyjnego. Edwards był głównym kasjerem w Leeds City Transport, odbierał utarg od kierowców autobusów i motorniczych oraz przeliczał pieniądze. Nie raz trafiał na zagraniczne monety lub fałszywki, które nie były uwzględniane, więc zabierał je do domu i trzymał w drewnianej skrzynce. – Dziadek wracał z pracy i odkładał zagraniczne monety, a gdy do niego przychodziłem, dawał mi je – przyznał 77-letni obecnie Peter Edwards. – To było niedługo po wojnie, więc wyobrażałem sobie, że monety te przywieźli z zagranicy żołnierze wracający z frontu. Ani ja, ani dziadek nie znaliśmy się na numizmatyce, fascynowała nas ikonografia i pochodzenie monet. Dla mnie były one skarbem – przyznał. Jedna moneta szczególnie interesowała wnuka. Po latach zaczął szukać informacji na jej temat. Okazało się, że została wybita w I wieku p.n.e. w dzisiejszym Kadyksie w Hiszpanii przez Kartagińczyków. Jedna ze stron przedstawia twarz Melkarta, bóstwa opiekuńczego Tyru, który z czasem został utożsamiony z greckim Herkulesem. Jego kult rozprzestrzenił się w fenickich koloniach na Półwyspie Iberyjskim. Bóstwo z monety ma głowie nakrycie z lwiej skóry, co wskazuje, że w momencie wybicia przechrzczono go na Herkulesa. Edwards uznał, że skarb powinien trafić pod opiekę specjalistów. – Moją pierwszą myślą, gdy dowiedziałem się o pochodzeniu monety, było zwrócenie jej instytutowi, w którym mogłaby być studiowana przez wszystkich. Muzea i Galerie w Leeds uprzejmie zaoferowała jej dobry dom – wyjaśnił. – Dziadek byłby dumny, tak jak ja, wiedząc, że moneta wraca do Leeds. Jednak to, jak się tam znalazła, na zawsze pozostanie tajemnicą – stwierdził. Czytaj także: Książęca włócznia Piastów odkryta w jeziorze Kategorie: Telewizja
W kwietniu ruszą wypłaty "trzynastek". Komu przysługuje 13. emerytura?
Od kwietnia Zakład Ubezpieczeń Społecznych zacznie wypłacać 13. emeryturę. W tym roku w wyniku waloryzacji ma ona wynieść 1978,49 zł brutto. Jak przypomina "Dziennik Gazeta Prawna", prawo do "trzynastki" przysługuje nie tylko seniorom.
Kategorie: Telewizja
Koniec z opóźnieniami. Kluczowy fragment S7 już na wyciągnięcie rękiWojewoda mazowiecki wydał decyzję ZRID dla budowy drogi ekspresowej S7 na odcinku Czosnów-Kiełpin, co umożliwia rozpoczęcie głównych prac budowlanych. Z powodu długiego oczekiwania na zezwolenie, zakończenie budowy przesunie się najprawdopodobniej z 2027 r. na wiosnę 2028 r.
Kategorie: Portale
Wystartował XI Kongres Wyzwań Zdrowotnych. Presja na system i oczekiwania PolakówW Katowicach ruszył XI Kongres Wyzwań Zdrowotnych. MCK stało się miejscem debaty o systemie ochrony zdrowia „pod presją”, inwestycjach finansowanych m.in. z KPO oraz o wynikach badań pokazujących rosnące oczekiwania i spadek zaufania pacjentów.
Kategorie: Portale
Pies zaatakował kobietę centrum Częstochowy. Właściciel czworonoga był pijanyDo zdarzenia doszło ok. godz. 18.30 w rejonie Al. NMP. 50-letnia kobieta i jej pupil, z którym spacerowała deptakiem, zostali pogryzieni przez psa. – Policjanci na miejscu wstępnie ustalili, że 45- letni właściciel, poprzez jego niedopilnowanie, dopuścił do tego, że zwierzę zaatakowało idącą kobietę z małym psem – informuje podkom. Barbara Poznańska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. – Kobieta z obrażeniami twarzy trafiła do szpitala. Natomiast 45-letni mężczyzna został zatrzymany do wyjaśnienia. W chwili zdarzenia był pijany. Badania alkomatem wykazało 1,5 promila alkoholu w jego organizmie. Zwierzę 45-letniego właściciela zostało zabrane przez lekarza weterynarii na obserwację. Szczegóły i okoliczności tego zdarzenia badają częstochowscy policjanci. – Apelujemy do właścicieli psów o zachowanie szczególnej rozwagi i właściwy nadzór nad nimi. Pamiętajmy, że na właścicielu psa ciąży nie tylko obowiązek właściwej opieki, ale także obowiązek zabezpieczenia terenu nieruchomości przed wydostaniem się zwierzęcia na zewnątrz – przypomina podkom. Barbara Poznańska. Źródło: KMP Częstochowa Kategorie: Lokalne
Test silnika „wywołał podmuch”. Zawalił się cały obiektDo incydentu doszło podczas testów silnika. Rannych zostało siedmiu pracowników fabryki. Czterech trafiło do szpitala, natomiast trzech zostało opatrzonych na miejscu. Lokalna stacja telewizyjna REN TV wyjaśniła, że przyczyną zawalenia się obiektu był podmuch wiatru wywołany działaniem testowanego urządzenia. To kolejny wypadek w rosyjskich zakładach i placówkach badawczych w ostatnim czasie. W środę podczas eksperymentu w Instytucie Syntezy Petrochemicznej im. A.W. Topcziewa w Moskwie doszło do eksplozji. Jeden z badaczy został ranny. Media nie podały szczegółów dotyczących jego stanu zdrowia, odniesionych obrażeń ani okoliczności wybuchu. W grudniu ubiegłego roku w trakcie testów platformy hydrodynamicznej do badania przepływów cieczy i gazów na Politechnice Permskiej doszło do eksplozji. Według biura prasowego uczelni, koło turbiny uległo uszkodzeniu, a jego odłamki przebiły konstrukcje ochronne. W wypadku zginął dyrektor firmy, która wyprodukowała prototyp, oraz jego nastoletnia córka. Kilka osób zostało rannych. Wstępne raporty wskazały, że przyczyną eksplozji było naruszenie zasad bezpieczeństwa. Według doniesień mediów jeden z pracowników rozpędził metalowy dysk turbiny do prędkości około 7,9 kilometra na sekundę. Czytaj także: W ciele jeńca znaleziono granat. Zwłoki mogły wybuchnąć w kostnicy Kategorie: Telewizja
Następny nokaut. Katastrofalne wieści ws. ropyDochody Rosji z eksportu ropy spadły w lutym do najniższego poziomu od czasu inwazji na Ukrainę, po tym jak zachodnie sankcje ograniczyły sprzedaż i wymusiły większe obniżki cen. Sytuacja może się jednak zmienić - wszystko za sprawą trwającej wojny na Bliskim Wschodzie, która może zwiększyć popyt na rosyjski surowiec.
Kategorie: Portale
Wystartował XI Kongres Wyzwań Zdrowotnych. Uczestnicy poruszą tematy ważne dla samorządówW Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach rozpoczął się XI Kongres Wyzwań Zdrowotnych. Hasło tegorocznej edycji HCC to: "Nowe strategie dla zdrowia. Czas na redefinicję celów i wyzwań". W agendzie nie zabraknie tematów ważnych dla samorządów.
Kategorie: Portale
Europa czeka na SAFE. Polska niechlubnym wyjątkiemSAFE to bez wątpienia jeden z najbardziej ambitnych projektów w historii europejskiej polityki bezpieczeństwa. Nie jest to jednak ani fundusz grantowy, ani nowy Plan Marshalla. Komisja Europejska emituje wspólny dług, a następnie udziela państwom członkowskim długoterminowych, preferencyjnych pożyczek na zakupy wojskowe. W puli jest nawet 150 miliardów euro – pieniądze przeznaczone na amunicję, artylerię, systemy obrony powietrznej, drony czy technologie cybernetyczne. Bruksela przedstawia SAFE jako odpowiedź na dwa problemy, które od lat dręczą europejską obronność. Pierwszy to skala: po rosyjskiej agresji na Ukrainę państwa UE muszą wydawać na wojsko znacznie więcej i znacznie szybciej. Drugi to fragmentacja: europejskie armie kupują sprzęt osobno, w różnych konfiguracjach i często poza kontynentem. SAFE ma te dwa światy połączyć – dostarczyć pieniądze, ale też zachęcić państwa do wspólnych zakupów i wzmocnić europejski przemysł zbrojeniowy. Problem w tym, że Europa nigdy nie była jednomyślna w sprawach obronności. Dlatego SAFE – choć przyjęty przez całą Unię – jest w różnych stolicach interpretowany zupełnie inaczej. O sytuacji w Polsce wiemy aż za dużo: rząd chce, prezydent nie, trwa impas, którego finał pozostae niewiadomą. A jak jest w innych krajach? Największy entuzjazm widać na północnym wschodzie Europy, gdzie wojna w Ukrainie zmieniła sposób myślenia o bezpieczeństwie niemal z dnia na dzień. Finlandia, Estonia, Łotwa czy Litwa postrzegają SAFE przede wszystkim jako narzędzie przyspieszenia dozbrojenia. W regionie, który jeszcze niedawno opierał swoją strategię na niewielkich armiach i wsparciu NATO, dziś coraz częściej mówi się o konieczności przygotowania do pełnoskalowej wojny konwencjonalnej. SAFE daje tym krajom szansę, by z dnia na dzień zrobić coś, co byłoby trudne do udźwignięcia z własnych budżetów. Podobnie patrzy na program Rumunia, która w ostatnich latach stała się jednym z kluczowych państw NATO nad Morzem Czarnym. Bukareszt traktuje SAFE przede wszystkim jako narzędzie przyspieszenia modernizacji armii. Jako potencjalnie drugi co do wielkości beneficjent (ponad 16,5 mld euro) Dla niemal wszystkich państw wschodniej flanki pytanie o wspólny dług czy integrację fiskalną ma znaczenie drugorzędne. Z ich perspektywy najważniejsza jest zdolność do szybkiego zwiększenia potencjału militarnego. W Europie Zachodniej dyskusja wygląda inaczej. Tu SAFE szybko stał się elementem sporu o przyszłość europejskiego przemysłu zbrojeniowego. Najbardziej widać to we Francji, gdzie program traktowany jest jako część szerszego projektu budowy europejskiej autonomii strategicznej. To w Paryżu najmocniej naciskano na to, by europejskie pieniądze wydawać u europejskich producentów. A że spora część z nich to firmy francuskie… Pożyczą dużo, a pewnie jeszcze więcej do nich wróci. W teorii Francuzi nie są więc największymi beneficjentami programu, ale w praktyce zapewne nimi będą. Jeszcze inny ton słychać w krajach południa Europy, takich jak Włochy, Hiszpania czy Portugalia. Tam SAFE postrzegany jest przede wszystkim przez pryzmat finansów publicznych. Dla państw o wysokim zadłużeniu możliwość korzystania z taniego finansowania emitowanego przez Unię jest zwyczajnie atrakcyjna ekonomicznie. SAFE oznacza dostęp do kapitału, który często jest tańszy niż kredyt zaciągany przez rządy na własną rękę. W efekcie program bywa tam traktowany mniej jako geopolityczny projekt integracyjny, a bardziej jako pragmatyczne narzędzie finansowania modernizacji armii. Entuzjastycznie podchodzi nawet konserwatywna premier Giorgia Meloni. – Na projekty, które starannie wybraliśmy, przeznaczono 14,9 mld euro, aby zmaksymalizować rozwój przemysłu obronnego narodowego i jego efekty zatrudnienia, sprzyjając rozwojowi narzędzi podwójnego zastosowania, czyli wykorzystywanych zarówno do celów wojskowych, jak i cywilnych – tłumaczyła podczas przemówienia we włoskim parlamencie. Największy sceptycyzm pojawia się natomiast w krajach tradycyjnie ostrożnych fiskalnie. Holandia i część państw północnej Europy patrzą na SAFE z dużą rezerwą, obawiając się, że wspólne zadłużanie się Unii może stać się trwałym mechanizmem finansowania kolejnych polityk europejskich. Argument jest dobrze znany z wcześniejszych debat – najpierw o euro, potem o funduszu odbudowy po pandemii: czy wspólny dług, nawet w imię bezpieczeństwa, nie otwiera drzwi do dalszej integracji fiskalnej, na którą nie wszystkie państwa są gotowe? Polska – €43.7 mld Rumunia – €16.7 mld Francja – €16.2 mld Węgry – €16.2 mld Włochy – €14.9 mld (uczestniczą w projektach wspólnych, ale nie biorą kredytów) Niemcy Szwecja Holandia Austria Irlandia Luksemburg Malta Słowenia Czytaj też: Atak na Narodowe Centrum Badań Jądrowych. Irański ślad Kategorie: Telewizja
„Niszczyciel bunkrów” znów w akcji. Celem irański ośrodek nuklearnyZdjęcia satelitarne opublikowane w czwartek przez firmę Vantor pokazują, że obiekt Taleghan 2 w Parchin, od dawna powiązany z irańskim programem nuklearnym, został trafiony podczas nalotu. Znajduje się on około 30 kilometrów na południowy wschód od Teheranu. Według izraelskich i amerykańskich służb wywiadowczych miały być tam testowane materiały wybuchowe do detonacji ładunku jądrowego. Zdaniem ekspertów z TWZ trzy duże i równe otwory wskazują na użycie bomb bunkrowych GBU-57/B Massive Ordnance Penetrator (MOP). Zwrócono uwagę, że w ostatnich miesiącach obiekt Taleghan 2 został ponownie przykryty betonową skorupą, a następnie zasypany ziemią – prace te wymusiły na Amerykanach użycie potężnej bomby penetrującej. Bomba GBU-57/B mierzy 6 metrów i waży 14 ton, natomiast sama głowica bojowa – 2267 kg. Dla porównania, jej „poprzedniczka” – GBU-28, choć również także 6 metrów długości, ważyła znacznie mniej – 2,5 tony. „Niszczyciel bunkrów” jest w stanie uszkodzić konstrukcje znajdujące się nawet 60 metrów pod ziemią albo pod 40-metrową warstwą skały. Jest tak skonstruowana, że po uderzeniu w ziemię najpierw wbija się głęboko pod jej powierzchnię, a dopiero potem następuje właściwa eksplozja. Prace nad przygotowaniem tej broni kosztowały przeszło 50 mln dolarów i zakończyły się w 2011 roku. Koszt pojedynczej bomby to około 3,5 mln dolarów. Po raz pierwszy bomby GBU-57/B zostały użyte militarnie podczas amerykańskich ataków na irańskie obiekty nuklearne w zeszłym roku, w ramach operacji Midnight Hammer. Przypuszczalnie zrzucono sześć takich bomb. Do ich przenoszenia wykorzystywane są bombowce strategiczne B-2, które w ostatnich tygodniach Pentagon skierował na Bliski Wschód. Zbudowany w formule „latającego skrzydła” samolot B-2 jest uznawany za najdroższy wojskowy statek powietrzny na świecie. Koszt jednego egzemplarza to aż 2,13 mld dolarów. W przypadku ataku na Iran maszyna ta posiada dwa ogromne atuty – pierwszy, to parametry ograniczonej „widzialności” dla radarów, a drugi – możliwość zabrania na pokład dwóch bomb GBU-57. Według ekspertów, biorąc pod uwagę irański system radarowy, B-2 Spirit był wręcz niewidzialny dla tamtejszego systemu obrony. Czytaj także: GBU-57 jedyna bomba, której bał się Iran. Została użyta w Fordo Kategorie: Telewizja
Polska trzecim producentem cementu w Europie. Widać jednak groźne zjawiskoPolska jest trzecim producentem cementu w Europie, jednak naszym cementowniom zagraża szybko rosnący import spoza Unii Europejskiej. Z samej Ukrainy wzrósł on od 2019 roku aż o przeszło 3800 proc. - Problem urasta jak kula śniegowa. Nie mamy szans z importerami, którzy produkują cement o wyższym śladzie węglowym i nie mamy instrumentu, żeby go ograniczyć - alarmują przedstawiciele branży.
Kategorie: Portale
Ogromna zmiana w Wojsku Polskim. To pierwsza taka sytuacja w historiiPolska świętuje dziś 27. rocznicę wstąpienia do NATO. To, co dziś wydaje się być oczywistością, jeszcze w połowie lat 90. nie było wcale pewne. Za to pewne jest, że sytuacja Polski byłaby dziś zdecydowanie gorsza, gdybyśmy do NATO nie wstąpili.
Kategorie: Portale
Polenergia przyspiesza rozwój OZE. Stawia na morskie farmy na Bałtyku i wiatraki w RumuniiPolenergia na koniec 2025 r. dysponowała portfelem operacyjnym odnawialnych źródeł w wysokości 642 MW, z czego 493 MW przypadały na lądowe farmy wiatrowe, a 149 MWp zainstalowanych było w fotowoltaice. Najważniejsze realizowane projekty to morskie farmy wiatrowe na Bałtyku i projekty lądowe w Rumunii.
Kategorie: Portale
Wypalenie zawodowe nauczycieli w Polsce, przyczyny, skutki i sposoby wsparciaCoraz mniej osób wybiera studia pedagogiczne, a nauczyciele masowo odchodzą z zawodu. Za zmęczeniem stoi nie tylko intensywna praca, ale też rosnące wypalenie zawodowe, które wpływa na uczniów, rodziców i cały system edukacji. ZNP wraz z Uniwersytetem Warszawskim rusza z ogólnopolskim badaniem, które ma pokazać, gdzie rodzi się stres w zawodzie pedagoga i jak można mu przeciwdziałać.
Katarzyna Kania
Kategorie: Prasa
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i Świat
PortaleTVP.Info
300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 31 tygodni temu
18 lat 14 tygodni temu