LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
AktualnościSpółka Jawo wyda 88 mln zł na nowe hale i maszyny. Może liczyć na wsparcie KSSEJawo wybuduje dwie hale w rejonie ul. Bór. W ramach projektu firma zamierza także kupić nowoczesne maszyny i kompletne linie technologiczne.
Kategorie: Prasa
Pierwsze medale igrzysk we Włoszech rozdaneZgodnie z przewidywaniami, trudna technicznie trasa zweryfikowała ambicje wielu faworytów. Dugie miejsce zajął Włoch Giovanni Franzoni, a na trzciej pozycji zawody zakończył inny włoski alpejczyk Dominik Paris.Von Allmen o 0,2 s wyprzedził swojego rówieśnika Franzoniego i o 0,5 Parisa, który w wieku 36 lat zdobył pierwszy medal olimpijski w karierze. Bez medalu pozostał największy faworyt tej konkurencji – Szwajcar Marco Odermatt, który zajął czwarte miejsce Polacy nie startowali. Czytaj też: Polska jednak zorganizuje igrzyska? Prezydent podał trzy możliwe daty Kategorie: Telewizja
Nazywano go "cesarzem reportażu". Współpracował z SB?Gdy zmarł miał 74 lata. Uchodził za "cesarza reportażu". Jego książki były najczęściej tłumaczonymi na inne języki publikacjami. Poza pisaniem jego wielką pasją były podróże. W 2007 roku pojawiły się doniesienia o tym, że współpracuje z SB. O kim mowa?
Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa
Tysiące gotowych mieszkań deweloperskich do wzięcia od rękiEksperci portalu RynekPierwotny.pl sprawdzili, jak wygląda sytuacja na poszczególnych rynkach i czy zakup gotowego lokalu to dobra decyzja. Z danych BIG DATA RynekPierwotny.pl wynika, że pod koniec grudnia 2025 r. w całej Polsce deweloperzy oferowali około 123,8 tys. mieszkań, a blisko 38,8 tys. z nich – niemal co trzecie – było gotowych do odbioru. Dla porównania, rok wcześniej takich lokali było 26,6 tys., czyli co czwarte w ofercie całkowitej. Największa kumulacja gotowych mieszkań widoczna jest w siedmiu największych metropoliach. Kupujący mogli tam wybierać spośród ponad 72 tys. ofert, o 16 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie niemal podwoiła się pula mieszkań oddanych do użytkowania – w grudniu było ich blisko 17 tys. Najwięcej w Warszawie i Łodzi – po około 3,5 tys. lokali. Najwyższy udział gotowych mieszkań w ofercie odnotowano w Łodzi i Poznaniu (ok. 30 proc.), a najniższy w Katowicach, gdzie było ich ok. 900, czyli ok. 14 proc. całej podaży. W końcówce ubiegłego roku dość gwałtownie wzrosła zarówno liczba, jak i odsetek gotowych mieszkań. Jednak czy to oznacza, że deweloperzy znaleźli się w dramatycznym położeniu? W Gdańsku czy Warszawie raczej nie. Natomiast w Łodzi i Poznaniu sytuacja może spędzać sen z powiek wielu z nich. Wzrost liczby mieszkań gotowych do odbioru to efekt kumulacji inwestycji rozpoczętych w drugiej połowie 2023 roku. Był to okres gwałtownego wzrostu aktywności deweloperów, napędzanego m.in. programem „Bezpieczny Kredyt 2%” oraz optymistycznymi prognozami gospodarczymi. W 2024 r. program wygasł, co pogorszyło dostępność kredytów, a w 2025 r. dodatkowo osłabł popyt inwestycyjny. Mimo obniżek stóp procentowych, możliwości nabywców kredytowych wciąż pozostawały ograniczone, przez co wielu lokali nie udało się sprzedać na etapie realizacji inwestycji. Podobne sytuacje zdarzały się już wcześniej. Przykładowo, pod koniec 2019 r. w ofercie wrocławskich deweloperów było blisko 2,7 tys. gotowych mieszkań, które stanowiły aż 31 proc. całej podaży. W Gdańsku trudniejszy okres przypadł na połowę 2022 r., gdy odsetek „pustostanów” sięgał 24 proc., w Katowicach – na końcówkę 2023 r. (29 proc.), a w Krakowie podobne sytuacje pojawiały się wielokrotnie, ostatnio w 2022 r. (30 proc.). W Warszawie w tym samym czasie udział gotowych mieszkań skoczył z 13 proc. do 22 proc. Natomiast w Łodzi i Poznaniu skala zjawiska jest bezprecedensowa, bo tak dużej liczby i odsetka gotowych, a zarazem niesprzedanych mieszkań nie było tam nigdy. Może to oznaczać zaostrzenie walki cenowej. Deweloperzy nie mają jednak „noża na gardle”. Gospodarka rośnie, bezrobocie pozostaje niskie, a dostępność kredytów stopniowo się poprawia. W takich warunkach popyt na mieszkania powinien się zwiększać, co oznacza, że gotowych mieszkań będzie z czasem ubywać. Gotowe lokale mają dwie kluczowe zalety: można je dokładnie obejrzeć przed podpisaniem umowy i szybko się wprowadzić. To szczególnie ważne dla osób, które obecnie płacą za wynajem. Czytaj też: Rekordowe miliardy na mieszkalnictwo. Fundusz Dopłat BGK zasilony Jeszcze niedawno wadą gotowych mieszkań był ograniczony wybór. Zazwyczaj w sprzedaży zostawały większe i droższe lokale, ponieważ mniejsze i tańsze znikały już na etapie budowy. Dziś, przy tak dużej podaży mieszkań oddanych do użytkowania, ten argument traci na znaczeniu. Rośnie szansa na znalezienie lokalu dopasowanego zarówno pod względem metrażu, jak i ceny. Z punktu widzenia kupujących, kluczowy pozostaje jednak rachunek ekonomiczny. Tylko w Warszawie gotowe mieszkania są przeciętnie droższe niż cała oferta rynkowa, obejmująca zarówno lokale w budowie, jak i oddane do użytkowania. W grudniu średnia cena metra kwadratowego całej oferty wynosiła tam 18,4 tys. zł, podczas gdy w przypadku gotowych mieszkań sięgała 19,4 tys. zł. Wynika to jednak ze specyfiki stolicy. W najdroższej dzielnicy – Śródmieściu – gotowe lokale stanowią 43 proc. oferty, a ich średnia cena przekracza 58 tys. zł za m kw. W pozostałych metropoliach sytuacja wygląda inaczej. Gotowe mieszkania potrafią być tam wyraźnie tańsze od średniej całej oferty. Przykładowo w Poznaniu w grudniu średnia cena metra kwadratowego wszystkich mieszkań wynosiła 13,9 tys. zł, a lokali oddanych do użytkowania – ok. 12,7 tys. zł. – Nie warto z góry rezygnować z gotowego mieszkania tylko dlatego, że w ogłoszeniu widnieje wysoka cena. Deweloperom często zależy na domknięciu sprzedaży ostatnich lokali w zakończonych projektach, co otwiera pole do negocjacji. Rabaty potrafią być naprawdę znaczące – podsumowuje Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. Kategorie: Telewizja
Awaria samolotu LOT-u. Dwieście osób na pokładzie– W Dreamlinerze doszło do usterki technicznej, co było powodem decyzji o zawróceniu maszyny do kraju – mówi w rozmowie z nami Krzysztof Moczulski.
Moczulski dodaje, że decyzję podjął kapitan samolotu ze względu na fakt, że na Dominikanie nie ma obsługi technicznej dla tego typu maszyn. Teraz podróżujących na Dominikanę pasażerów zabrać ma z Warszawy inny samolot. – Myślę, że za niecałe pół godziny odlecą – oblicza rzecznik PLL LOT. Czytaj także: Pilot pomylił pasy. Samolot wyhamował tuż przy zbiornikach z ropą Pytany o przebieg zdarzenia, zapewnia, że zawrócenie odbyło się spokojnie i bezpiecznie dla pasażerów i załogi. Kategorie: Telewizja
To nie spisek, tylko wina Węgier. Cała prawda o zmrożonych funduszach z UE„No proszę, cóż za przypadek, że akurat dzieje się to przed wyborami na Węgrzech….” – tak Bartosz Lewandowski, prawnik reprezentujący byłego ministra sprawiedliwości, skomentował doniesienia o tym, że węgierski plan SAFE trafi do unijnej zamrażarki. Mowa o sporej kwocie, bo Budapeszt miałby dostać ponad 16 miliardów euro. Patrząc tylko na moment podjęcia decyzji, można by nawet pomyśleć, że sprawa być może ma jakieś drugie dno. Wystarczy jednak szybki rzut oka na fakty, żeby przekonać się, że Węgry nie dostaną pieniędzy nie z powodu nieprzychylnej UE, lecz... na skutek własnych decyzji. W Unii Europejskiej od końca 2020 roku działa mechanizm „pieniądze za praworządność”. Dotyczy on wszystkich instrumentów i programów unijnego wsparcia finansowego. Z góry było więc wiadomo, że jeśli Węgry będą wnioskować o pieniądze z planu SAFE, nie mają co liczyć na sukces, bo z ową praworządnością, jak uznała wspólnota, kraj od dawna ma problem. CZYTAJ TEŻ: Orban poucza Trumpa. „Jest winien to Węgrom” Unijny komisarz do spraw budżetu Piotr Serafin przypominał zresztą w ostatnich dniach w Parlamencie Europejskim, że zasada „pieniądze za praworządność” obowiązuje również w stosunku do unijnych kredytów na zbrojenia. Trudno o bardziej dobitne wyjaśnienie. Budapeszt nie powinien być więc zaskoczony, tym bardziej że z tego samego powodu Węgry ciągle czekają na wypłatę 18 mld euro z unijnych funduszy spójności oraz z KPO. A lista zarzutów pod adresem Węgier jest długa i doskonale znana. – Unijni dyplomaci i urzędnicy przyznają, że fakt, iż Budapeszt nie tylko nie podejmuje wystarczających wysiłków, by przywrócić rządy prawa w kraju, ale również utrudnia pozostałym unijnym stolicom jakiekolwiek próby pomocy Ukrainie (od prawie 3 lat paraliżuje działalność Europejskiego Instrumentu na Rzecz Pokoju, z którego kraje miały otrzymywać zwroty pieniędzy za dozbrajanie Ukrainy; Polska czeka na ponad 2,5 mld zł), czy wywierania presji na Rosję (opóźnia przyjmowanie pakietów sankcji i je rozmywa), na pewno nie zachęca do ułatwiania Węgrom dostępu do unijnych pieniędzy – tłumaczy Dorota Bawołek, korespondentka TVP w Brukseli. W tej sytuacji sugestia, że zamrożenie planu SAFE jest próbę ingerencji w zbliżające się wybory na Węgrzech, nie ma nic wspólnego z faktami. – Jest dokładnie odwrotnie. Ostatnia propozycja Danii, by doprowadzić do kolejnej debaty w ramach procedury art.7 wobec Węgier, która miałaby doprowadzić do pozbawienia Budapesztu prawa głosu w UE, nie została zatwierdzona przez pozostałe unijne stolice. W Brukseli stwierdzono, że trzeba wstrzymać się z takimi działaniami w związku z kampanią wyborczą na Węgrzech i do sprawy powrócić ewentualnie dopiero po kwietniowych wyborach – dodaje Dorota Bawołek. Dowodzi to zatem ostrożności UE, która przed głosowaniem nie chce podejmować żadnych radykalnych decyzji w sprawie Węgier. Przypadek, o którym mówi Bartosz Lewandowski, to w tej sytuacji faktycznie zbieg okoliczności, a nie „przypadek”. – W czasie styczniowej debaty na temat SAFE w Parlamencie Europejskim kilku europosłów, w tym Daniel Freund, który regularnie ujawnia skandale korupcyjne rządu Orbana na europejskim forum, sugerowało, że unijne pieniądze na zbrojenia nie powinny trafić do Budapesztu, bo zostaną zmalwersowane, zasilając bezpośrednio kieszenie popleczników Orbana, którzy są właścicielami firm zbrojeniowych na Węgrzech – przypomina korespondentka TVP. Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. CZYTAJ TEŻ: Skrajna prawica łączy siły. Orban znalazł nowego przyjaciela Kategorie: Telewizja
Do 28 000 zł na przydomowe oczyszczalnie. Tylko w lutym nabór wnioskówOd 9 do 16 lutego mieszkańcy gminy Żmigród mogą składać wnioski o dofinansowanie do budowy przydomowych oczyszczalni ścieków. Na ten cel przeznaczono w sumie 1,5 mln zł. Przedsięwzięcie realizowane będzie w latach 2026-2028.
Kategorie: Portale
Odkrycie złóż "białego wodoru" może zrewolucjonizować jego wykorzystanie w energetyceW ciągu najbliższych 10 dni wiercenia w poszukiwaniu złóż "białego wodoru" we francuskiej Lotaryngii sięgnął 4 tys. metrów. Gdyby udało się zakwalifikować te złoża jako warte eksploatacji wówczas może to zrewolucjonizować wykorzystanie wodoru w produkcji energii elektrycznej.
Kategorie: Portale
Chaos na froncie. Rosyjscy żołnierze strzelają do swoichPo uniemożliwieniu rosyjskim wojskom korzystania z terminali Starlink ich system dowodzenia został sparaliżowany. Taka sytuacja występuje prawdopodobnie wzdłuż całej linii frontu – powiadomił Atesz. Ruch oporu poinformował, że jego źródła z kierunków zaporoskiego i kupiańskiego jednocześnie doniosły o przypadkach tzw. friendly fire, czyli wzajemnego omyłkowego ostrzeliwania się przez rosyjskich żołnierzy. Jak podano w komunikacie, rosyjscy łącznościowcy są zdesperowani. Próbują uruchomić zapasowe kanały łączności, lecz bez powodzenia. Jednocześnie standardowe środki walki radioelektronicznej przeciwnika regularnie zakłócają jego własne radiostacje – przekazał Atesz. „Bez stabilnej łączności na pierwszej linii frontu zaczyna się chaos. Brak koordynacji już prowadzi do poważnych strat – i to nie tylko od ognia wroga” – napisał ukraińsko-tatarski ruch oporu. Według Atesz do przypadku omyłkowego otwarcia ognia w obwodzie zaporoskim doszło właśnie z powodu całkowitego zerwania łączności, ponieważ rosyjskie pododdziały nie miały żadnych informacji o sobie nawzajem. W jednym z takich incydentów grupa szturmowa wojsk rosyjskich, licząca 12 osób, miała zostać całkowicie zniszczona przez „własne siły”. „Zależność armii rosyjskiej od cywilnych technologii obróciła się przeciwko niej. Gdy tylko znika łączność, system dowodzenia się rozpada, a wojska zaczynają wyniszczać same siebie” – podkreślili partyzanci. Minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow poinformował w czwartek o zablokowaniu działania wszystkich terminali internetowych Starlink, z których korzystają rosyjscy wojskowi. Zaznaczył, że ukraińscy żołnierze mogą nadal korzystać wyłącznie z terminali wpisanych na tzw. białą listę. Według amerykańskiego think tanku Instytut Studiów nad Wojną rosyjska jednostka systemów bezzałogowych Rubikon zaczęła stosować drony Mołnia ze Starlinkami w grudniu 2025 r. W ocenie ukraińskiego wywiadu wojskowego Starlinki są wykorzystywane zwłaszcza podczas ataków na infrastrukturę cywilną, zwiększając zasięg i precyzję tych uderzeń oraz utrudniając użycie systemów obrony antydronowej. Atesz to ukraińsko-tatarski ruch oporu działający na anektowanym Krymie i innych terytoriach okupowanych. Doniesienia o pierwszych skutecznych działaniach partyzanckich organizowanych przez Atesz pojawiły się na początku lutego 2023 r. Czytaj także: Obiecywał pogrzeby, ciała porzucał na zapleczu. „Makabryczna kolekcja” Kategorie: Telewizja
Osobliwy komplement Edwarda Miszczaka. "Lepszy niż jego żona". O kim mowa?W czwartek odbyła się prezentacja oferty programowej Polsatu. Edward Miszczak w jednym z wywiadów wspomniał o reaktywacji programu "Must be the music". Oceniając jednego z jurorów show zdobył się na osobliwy komplement. "Lepszy niż jego żona" - stwierdził.
Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa
Polska jednak zorganizuje igrzyska? Prezydent podał trzy możliwe datyW piątek, 6 lutego, stadion San Siro gościł wielu przedstawicieli świata polityki i sportu. W polskiej delegacji znalazł się między innymi prezydent Karol Nawrocki. Pobyt ten wykorzystuje do spotkań i rozmów z kluczowymi postaciami międzynarodowego środowiska olimpijskiego. W sobotę prezydent spotkał się z Kirsty Coventry. Głównym tematem dyskusji były ambicje Polski związane z organizacją przyszłych igrzysk olimpijskich. Sam Nawrocki potwierdził fakt rozmów w krótkiej wypowiedzi udzielonej mediom. – Za szybko, by mówić, że igrzyska będą w Polsce, ale z całą pewnością wyraziłem naszą gotowość, do tego, żeby w roku 2036 zorganizować igrzyska. Wskazałem na to, że jest to stanowisko i prezydenta, i polskiego rządu. To rzecz, która łączy. Nie dzieli. Jesteśmy dwudziestą gospodarką na świecie. To też podkreśliłem – przekazał Nawrocki. – Polska jest bezpiecznym państwem. To wielki zasób naszej narodowej wspólnoty. Nie spodziewałem się żadnej deklaracji. Mówimy o pewnej perspektywie, bardzo szerokiej, ale ta propozycja została przyjęta z otwartością – dodał. Igrzyska w kraju nad Wisłą mogłyby zostać przeprowadzone nie wcześniej niż za 10 lat. – Mówiłem o roku 2036, ale trzeba zakładać, że w tym procesie są i rok 2040 oraz 2044. Wskazywałem też na nasze doświadczenie w kwestii organizacji mistrzostw Europy w 2012 roku – podsumował. Czytaj też: Burza wokół strojów Polaków. Wpadka w trakcie igrzysk Kategorie: Telewizja
Ukraina prosi Polskę o pomoc, minister reaguje
Minister energetyki Ukrainy Denys Szmyhal poinformował w sobotę, że operator systemu przesyłowego Ukrenerho zwrócił się do Polski o wsparcie po nocnych atakach na kluczowe elementy ukraińskiej sieci energetycznej. Minister energii Polski Miłosz Motyka potwierdził, że apel został przyjęty, a sytuacja jest na bieżąco monitorowana przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne.
Kategorie: Telewizja
Alerty IMGW. Marznący deszcz i gołoledź w 9 województwachInstytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przedłużył wydał w sobotę ostrzeżenia I stopnia przed marznącymi opadami deszczu powodującymi gołoledź dla dziewięciu województw.
Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa
„Dwie obniżki stóp procentowych w 2026”. Prognozy powiewają optymizmemEkonomista PZU Konrad Soszyński podkreślił, że inwestorzy odebrali ostatnią konferencję prasową prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego jako bardziej „jastrzębią” w wydźwięku niż tę ze stycznia. W opinii eksperta wśród przyczyn takiego odbioru wystąpienia prezesa NBP „była większa koncentracja na perspektywach odbicia gospodarczego, wzrostu płac i ryzykach geopolitycznych mogących podbić inflację, niż na bieżących dezinflacyjnych sygnałach”. Poza tym na „jastrzębi wydźwięk” konferencji prezesa banku centralnego mógł wpłynąć także „brak rozważań dotyczących zejścia stóp poniżej 3,5 proc., co było elementem styczniowej konferencji”. „Sądzimy, że (...) pierwszej z redukcji można spodziewać się w marcu br., przy okazji publikacji projekcji inflacyjnej. Kolejnego 25-punktowego cięcia spodziewamy się w lipcu, przy okazji kolejnej projekcji. Przy czym naszym zdaniem, antycypowane przez nas w perspektywie połowy roku, obniżenie się inflacji wyraźnie poniżej celu, pozwoli RPP w lipcu zostawić otwarte drzwi do jeszcze jednej obniżki w horyzoncie kolejnych 6 kwartałów” – napisał ekonomista PZU Konrad Soszyński. W środę Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp procentowych NBP, pozostawiając stopę referencyjną na poziomie 4 proc. W ubiegłym roku Rada dokonała sześciu obniżek stóp procentowych łącznie o 175 punktów bazowych. Czytaj także: Inwestorzy w szoku. Ogromne wahania kursów bitcoina Kategorie: Telewizja
USA stawiają ultimatum Ukrainie i Rosji. Jest termin zakończenia wojnyUSA wyznaczyły Ukrainie i Rosji termin w czerwcu na zawarcie porozumienia kończącego wojnę - przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, cytowany w sobotę przez agencje Reutera i AP. Jeśli termin ten nie zostanie dotrzymany, administracja USA prawdopodobnie wywrze presję na obie strony - dodał.
Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa
Bałtyk stał się miejscem działań wroga. Najważniejsze jest to, co dzieje się w polskich portachPotrzebujemy portów bezpiecznych i odpornych na zawirowania. Ochrona powinna dotyczyć zarówno infrastruktury fizycznej i cybernetycznej jak i struktury właścicielskiej. Dostęp do stanowisk właścicielskich oznacza dostęp do danych, procesów decyzyjnych i realny wpływ na łańcuchy dostaw - komentuje Andrzej Kozłowski, członek zarządu Rohlig SUUS Logistics.
Kategorie: Portale
60-letni Polak wpadł z bronią we Włoszech. Strzelał na oślepMieszkańcy w miejscowości Bracciano w regionie Lacjum w środkowej części Włoch w przerażeniu żyli już od kilku tygodni. Słyszeli oni tajemnicze strzały, które trafiały w mury, okna, jak i przejeżdżające pod budynkiem samochody. Po licznych skargach sprawie przyjrzała się lokalna policja. Jak ustalono w śledztwie, serie strzałów pochodziły z użycia broni pneumatycznej, zwanej wiatrówką. Strzelającym okazał się 60-letni Polak. I choć początkowo nie chciał wpuścić do mieszkania funkcjonariuszy, ostatecznie ustąpił. Tam znaleźli oni podczas przeszukania pokaźny arsenał broni i sprzętu pomocniczego, w tym stół do precyzyjnego strzelania i specjalistyczne narzędzia do strzelania tarczowego. Polak posiadał także kilka sztuk broni pneumatycznej, z których co najmniej trzy miały energię wyjściową znacznie przekraczającą dopuszczalne limity mocy. Jak wylicza „Il Messaggero”, policjanci znaleźli również u przeszukiwanego tłumiki, setki śrutu różnych kalibrów, automatyczne systemy przeładowania z cylindrami i kompresorami, a także drogie urządzenia optyczne do strzelania na duże odległości. Polak nie był wcześniej notowany. Usłyszał zarzuty nielegalnego posiadania broni palnej, jej niedozwolonej przeróbki oraz uszkodzenia mienia. Nie wiadomo, dlaczego strzelał do obiektów z okna swojego mieszkania. Mężczyzna został aresztowany. Czytaj także: Kierowca Ubera zgwałcił kobietę. Firma zapłaci miliony Kategorie: Telewizja
Kurtki Polski i Albanii takie sameKategorie: Telewizja
Wzrost notowań złota i srebra sprawił, że medale olimpijskie stały się jeszcze bardziej cennePodczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo rozdanych zostanie 116 kompletów medali. Organizatorzy musieli się zmierzyć z wysokimi notowania metali szlachetnych: złota i srebra. Od Igrzysk Letnich w Paryżu cena wyprodukowania medali jest wyższa prawie trzykrotnie.
Kategorie: Portale
Zełenski i Putin dostali ultimatum Trumpa. Mają kilkanaście tygodni– Amerykanie proponują, by strony (ukraińska i rosyjska) zakończyły wojnę na początku tego lata, i najpewniej będą wywierać presję zgodnie z tym harmonogramem. (...) Mówią, że chcą wszystko zakończyć do czerwca. I że zrobią wszystko, by zakończyć wojnę. Chcą jasnego harmonogramu wszystkich działań – oznajmił Zełenski w wypowiedzi dla dziennikarzy międzynarodowych mediów, opublikowanej w sobotę rano. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreślił, że trójstronne rokowania pokojowe po raz pierwszy zostaną zorganizowane w USA. „Potwierdziliśmy nasz udział” – oznajmił prezydent. Rozmowy w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Abu Zabi, które odbyły się w minioną środę i czwartek, były drugą rundą negocjacji w trójstronnym formacie Ukrainy, Rosji i USA. Zgodnie z oczekiwaniami, nie doprowadziły one do przełomu w postaci wstrzymania walk, lecz wielu analityków uważa za sukces sam fakt, że się odbyły i zostały ocenione przez wszystkie zainteresowane strony jako konstruktywne. Pierwszą turę negocjacji przeprowadzono w Abu Zabi w dniach 23-24 stycznia. Deficyt rosyjskiego budżetu zmusza Kreml do zmniejszenia wypłat dla wojskowych, co w warunkach rosnących strat na polu walki prowadzi do redukcji sił na linii frontu; przywódca Rosji Władimir Putin nie chce ogłaszać mobilizacji, dlatego rozważa przerwę w wojnie – przekazał prezydent Wołodymyr Zełenski. „Myślę, że potrzebują przerwy. Myślę, że Putin myśli o przerwie” – powiedział Zełenski w rozmowie z międzynarodowymi mediami. Jego wypowiedź przytoczyła w sobotę agencja Interfax-Ukraina. Według ukraińskiego prezydenta, który powołał się na dane wywiadu wojskowego (HUR), rzeczywisty deficyt rosyjskiego budżetu wyniósł w 2025 r. ponad 100 mld dolarów, przy oficjalnie uznanym deficycie wynoszącym ponad 80 mld dolarów, a w tym roku będzie jeszcze większy. „W ich retoryce (Rosjan) nastąpiły zmiany. Nie wierzę im ani trochę. Myślę, że żywią wobec nas mniej więcej takie same uczucia jak wcześniej, ponieważ nienawidzą Ukrainy, i tyle. To oni wypowiedzieli nam wojnę. I nie była to wojna sprowokowana przez Ukrainę. Przybyli tutaj i zaczęli zabijać Ukraińców. To jest nienawiść. Pamiętacie przecież, ile było znęcania się, tortur, morderstw od samego początku wojny. Dlatego nie mamy żadnych złudzeń” – przyznał Zełenski. Czytaj także: Tusk po spotkaniu z Zełenskim. „Oczywisty wspólny interes” Kategorie: Telewizja
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i ŚwiatPortaleTVP.Info300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 26 tygodni temu
18 lat 9 tygodni temu