Aktualności

„Polakożerca” bez wyroku. Jak nazista uniknął sprawiedliwości

TVP.Info - 5 godzin 39 min. temu

Ludolf von Alvensleben był oficerem SS i jednym z organizatorów niemieckiego terroru na Pomorzu po wybuchu II wojny światowej. Jako dowódca paramilitarnej formacji Selbstschutz Westpreußen odpowiadał za masowe aresztowania i egzekucje polskiej inteligencji oraz przedstawicieli lokalnych elit w ramach akcji eksterminacyjnych w 1939 r. Po wojnie uniknął odpowiedzialności karnej, uciekł do Argentyny, nie ponosząc konsekwencji za swoje zbrodnie.


Deutsche Welle: Co sprawiło, że Ludolf von Alvensleben tak fanatycznie nienawidził Polaków?


Filip Gańczak: Też stawiałem sobie to pytanie i mogę tylko spekulować, ponieważ znane mi dokumenty nie dają na to dostatecznej odpowiedzi. Rzeczywiście zwróciło moją uwagę, że z Polską von Alvensleben miał pozornie niewiele wspólnego. Urodził się w Halle nad Soławą na terenie dzisiejszych wschodnich Niemiec, a więc nie na pograniczu polsko-niemieckim, nie na terenach spornych. Na pewno był to człowiek, który odrzucał traktat wersalski. To było traumatyczne przeżycie dla niego i wielu Niemców z jego pokolenia. Na różnych etapach swojej kariery w NSDAP podkreślał, jak hańbiący był dla Niemiec ten traktat, czyli także te zapisy, które wiązały się z utratą przez Niemcy Wielkopolski czy Pomorza Gdańskiego – również miejscowości takich jak Ostromecko, Głuchowo i Płutowo, gdzie miał krewnych.


„Miał też sporo szczęścia”


Oprócz zbrodni popełnionych na Polakach Ludolf von Alvensleben dopuścił się też licznych mordów na terenie dzisiejszej Ukrainy. Istnieją na to dowody, są zeznania świadków. Po wojnie zostały nawet wydane za nim listy gończe zarówno przez NRD, jak i RFN, prowadzono śledztwa. A mimo to jest to jeden z tych zbrodniarzy wojennych, którzy nigdy nie stanęli przed wymiarem sprawiedliwości. Jak to możliwe, skoro tak wiele instytucji go szukało?

 

Po części Alvensleben sam o to zadbał. Miał też sporo szczęścia. Początkowo, gdy po obu stronach dopiero zarysowującej się żelaznej kurtyny była jeszcze duża determinacja do ścigania zbrodniarzy nazistowskich, został w 1946 r. zatrzymany w Hamburgu przez Brytyjczyków i umieszczony w obozie internowania Neuengamme. Zbiegł jednak stąd po niespełna miesiącu. Po części ściganie utrudniały przeszkody, które dzisiaj może być trudno zrozumieć: nie było komputerów, centralnych rejestrów mieszkańców. W kartotekach przestępców wojennych Alvensleben miał występować dwukrotnie, w tym raz wymieniany tylko z nazwiska, a w drugim przypadku – z błędnym imieniem Werner. Bywał mylony ze swoim krewnym – również Ludolfem. Zdarzało się też, że w dokumentach figurował jako Rudolf. To z pewnością ułatwiało mu ukrywanie się.


Był to też czas przejściowy, gdy jeszcze nie istniały dwa państwa niemieckie i dość swobodnie można było podróżować między strefami okupacyjnymi Niemiec. Ludolf von Alvensleben podszył się pod żyjącego żołnierza Wehrmachtu, Theodora Kremharta, i jak wielu innych ukrywających się nazistów przedostał się do Tyrolu Południowego. Tam otrzymał dokument tożsamości na nowe nazwisko i z portu w Genui, w 1949 r., wypłynął statkiem do Buenos Aires. Podobną ścieżkę obrali Josef Mengele i Adolf Eichmann, czyli zbrodniarze jeszcze bardziej rozpoznawalni niż Alvensleben. W dodatku dość szybko, bo w 1952 r., otrzymał obywatelstwo argentyńskie, co dodatkowo utrudniło ściganie.


„Łatwiej było osądzić mordercę jednej osoby”


Czy brak doprowadzenia „kata Pomorza i Kujaw” przed sąd był efektem bardziej chaosu powojennego, czy też pomocy, jaką naziści poprzez różne kanały niejednokrotnie otrzymywali?


Chaosu na pewno tak, ale też sieci powiązań, które pomagały takim nazistom jak on bezpiecznie opuścić najpierw Niemcy, a potem Europę. Później, w latach 60., w Republice Federalnej Niemiec duże znaczenie miały zaniedbania, ciągłość personalna w sądownictwie, prokuraturze. Wciąż urzędowała duża liczba prawników, którzy byli dawnymi członkami NSDAP albo nawet SS. Fritz Bauer, prokurator generalny Hesji, który był pozytywnym wyjątkiem, mawiał, że gdy opuszcza swój gabinet, znajduje się na terytorium wroga. Pokazuje to obrazowo, że czuł się otoczony ludźmi, którzy niekoniecznie chcieli doprowadzić na ławę oskarżonych kogoś takiego jak Alvensleben. Czytając np. akta prokuratury w Monachium, można odnieść wrażenie, że niektórzy prokuratorzy grali bardziej rolę obrońcy Alvenslebena niż ludzi, których zadaniem jest doprowadzić go przed oblicze sądu.

 

Jedną z najbardziej szokujących informacji zawartych w książce „Polakożerca” jest to, że w latach 60. prokuratorzy w RFN nie mogli posługiwać się pojęciami „zbrodnia wojenna” ani „zbrodnia przeciwko ludzkości”. Jak to było możliwe?


Niemieckie sądy kierowały się wówczas prawem karnym sięgającym XIX wieku i początku Cesarstwa Niemieckiego. Był to kodeks karny, który był pomyślany jako narzędzie do sądzenia typowych zbrodni, np. gdy zazdrosny mąż zabił żonę. Nie był natomiast zupełnie przystosowany do sądzenia masowych zbrodni, do jakich doszło w czasie drugiej wojny światowej. Paradoksalnie nieraz łatwiej było osądzić mordercę jednej osoby, jeśli było wiadomo, kto dokładnie jest ofiarą i z jakich pobudek doszło do morderstwa, niż osądzić kogoś, kto zza biurka decydował o życiu i śmierci tysięcy ludzi. Prokuratorzy musieli udowodnić nie tylko, że ktoś zabijał, ale np. że uczynił to z niskich pobudek.


Czytaj też: Ujawniono dowody, że Hitler przeżył wojnę? To dezinformacja

Kategorie: Telewizja

"Łańcuch na polską niepodległość". Bocheński uderza w program SAFE

Dziennik - 5 godzin 40 min. temu
Tobiasz Bocheński, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, zapowiedział w Polsat News, że będzie namawiał prezydenta Karola Nawrockiego do zawetowania ustawy o programie SAFE. Choć Sejm przyjął już przepisy umożliwiające Polsce zaciągnięcie 43,7 mld euro pożyczki na modernizację armii, opozycja alarmuje, że warunki Brukseli są skrajnie niekorzystne. Według Bocheńskiego program SAFE faworyzuje przemysł zbrojeniowy Niemiec i Francji, ograniczając Polsce możliwość swobodnego wyboru dostawców sprzętu. Olga Skórko
Kategorie: Prasa

„Bezpieczne ferie”. Częstochowska policja podsumowała piątkowe działania

wCzestochowie.pl - 5 godzin 42 min. temu

Policjanci na co dzień dbają o bezpieczeństwo mieszkańców miasta i powiatu częstochowskiego. Stoją na straży ładu i porządku publicznego, przeciwdziałają przestępczości i zwalczają wykroczenia szczególnie uciążliwe.

– Podczas piątkowej akcji, którą wspierali również strażnicy miejscy, mundurowi zatrzymali 6 osób poszukiwanych i wylegitymowali 193 osoby. Stróże prawa ujawnili 106 wykroczeń, z czego 46 zakończono mandatami karnym– (w tym najwięcej dotyczyło wykroczeń przeciwko obyczajności publicznej i spożywania alkoholu w miejscu do tego nieprzeznaczonym) – informuje podkom. Barbara Poznańska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.

Natomiast nad bezpieczeństwem w ruchu drogowym czuwali policjanci z częstochowskiej drogówki. W miniony weekend na drogach miasta i powiatu częstochowskiego mundurowi wyjeżdżali do 30 kolizji drogowych.

– Stróże prawa przeprowadzili 382 kontrole drogowe i ujawnili 287 wykroczeń z czego 181 przewinień dotyczyła przekroczenia dozwolonych limitów prędkości. Z tego powodu 1 osoba straciła prawo jazdy – mówi podkom. Barbara Poznańska. – Podczas kontroli ujawnili: 3 kierujących w stanie nietrzeźwości, 1kierującego, który nie miał uprawnień i 2 nieodpowiedzialnych kierujących, którzy odważyli się usiąść „za kółko” wbrew sądowemu zakazowi.

Źródło: KMP Częstochowa

Kategorie: Lokalne

Operacja KGB w Polsce, posłanka planuje odejście z Polski 2050 [SKRÓT WYDARZEŃ DNIA]

Gazeta Wyborcza — kraj - 5 godzin 43 min. temu
Każdego dnia publikujemy setki tekstów, nasza strona zmienia się bardzo dynamicznie. W tym miejscu zbieramy najważniejsze wiadomości dnia.
Kategorie: Prasa

Szansa na kolejny medal w skokach. Konkurs duetów na żywo w TVP

TVP.Info - 5 godzin 44 min. temu

Brązowy medal Kacpra Tomasiaka na skoczni dużej był chyba nawet większą niespodzianką niż srebro na obiekcie normalnym. Świeżo upieczony wicemistrz olimpijski na treningach nie zachwycał. Wydawało się, że realistycznym celem będzie czołowa dziesiątka. 


Ale 19-latek najpierw rozbudził nasze nadzieje w serii próbnej, a następnie oddał świetny skok w pierwszej serii i był po niej na czwartym miejscu. W drugiej serii skoczył jeszcze lepiej, a Kristoffer Eriksen Sundal, podobnie jak na skoczni normalnej, nie dał rady odeprzeć jego ataku. Wygrał Domen Prevc, który był zdecydowanym faworytem.


Czytaj także: Sukces polskiej pary. Życiowy występ na igrzyskach


Konkurs duetów na igrzyskach – faworyci


W konkursie duetów Słoweniec znów powinien walczyć o medal, ale tym razem kandydatem numer jeden do złota nie będzie. Partnerujący mu w dwójce Anze Lanisek w Predazzo skacze bowiem słabo. Wydaje się, że faworytem są Japończycy – w składzie Ren Nikaido (brązowy medalista ze skoczni normalnej i srebrny z dużej) oraz Ryoyu Kobayashi. Ich głównym rywalem mogą być Austriacy, czyli Stephan Embacher i Jan Hoerl. Nie można skreślać także Norwegów oraz Polaków.


Tomasiak od początku był pewniakiem do występu w polskim duecie. O drugie miejsce Paweł Wąsek rywalizował z Kamilem Stochem. W sobotnim konkursie wypadł wyraźnie lepiej od starszego kolegi – uplasował się na 14. pozycji, a Stoch był na 21. miejscu.


Zobacz też: Miła niespodzianka. Aż trzy Polki wystartują w biegu masowym


O której i gdzie oglądać konkurs duetów?


Konkurs duetów odbędzie się w poniedziałek 16 lutego o godz. 19:00. Transmisja na antenie TVP 1, w TVPSPORT.PL, aplikacji mobilnej, smart TV i HbbTV. Start o 18:35. Zawody skomentują Marek Rudziński i Mateusz Leleń.


Zasady konkursu duetów


Będzie to debiut konkursu duetów na igrzyskach olimpijskich. Do tej pory na skoczni dużej po zawodach indywidualnych organizowano drużynowe, w których każda z uczestniczących ekip składała się z czterech zawodników. W duetach, jak sama nazwa wskazuje, jest ich dwóch. 


W konkursie weźmie udział 17 krajów: Rumunia, Chiny, Turcja, Kazachstan, Ukraina, Estonia, Włochy, Stany Zjednoczone, Francja, Szwajcaria, Finlandia, Polska, Norwegia, Niemcy, Japonia, Słowenia i Austria.


Zawody duetów składają się z trzech serii. Do drugiej awansuje 12 najlepszych dwójek. W serii finałowej – tak samo jak w drużynówce – wystąpi 8 zespołów. Szesnastu zawodników odda zatem aż trzy skoki.


Poniedziałkowy konkurs duetów to ostatni akcent olimpijskiej rywalizacji w skokach narciarskich.


Zobacz też: Zimowe igrzyska olimpijskie 2026. Szczegółowy terminarz na wszystkie dni

Kategorie: Telewizja

Lawina w Alpach. Wykoleił się pociąg z niemal setką pasażerów

TVP.Info - 5 godzin 55 min. temu

„Goppenstein, godz. 7, wykoleił się pociąg. Prawdopodobnie są ranni, trwa akcja ratunkowa. Wkrótce więcej informacji” – przekazała na X policja kantonu Valais, w którym doszło do wypadku.


Według informacji portalu brytyjskiego tabloidu „The Sun” pociągiem miało podróżować około 80 osób.


Szwajcarskie Koleje Federalne (SBB) poinformowały, że z powodu lawiny ruch kolejowy „jest wstrzymany między Goppenstein a Brig” i taka sytuacja ma potrwać co najmniej do wtorku rano. Nie wiadomo jednak, w jakim stopniu jest to związane z wykolejeniem się pociągu.


Czytaj też: Na Mazowszu wykoleił się pociąg. Jechał ze Szczecina do Chełma

Kategorie: Telewizja

Tak Taylor Swift pilnuje swojej marki. Firma rezygnuje z rejestracji znaku

TVN24 Biznes i Świat - 5 godzin 56 min. temu
Firma, która ubiegała się o rejestrację znaku towarowego dla linii pościeli o nazwie "Swift Home" wycofała swój wniosek - poinformował portal BBC. Decyzja zapadła w miniony weekend, po sprzeciwie prawników amerykańskiej piosenkarki Taylor Swift. Artystka zarejestrowała ponad 300 znaków towarowych w USA i innych krajach.
Kategorie: Telewizja

ZUS przelicza „emerytury czerwcowe”. Średnio ponad 200 zł więcej miesięcznie

Dziennik - 5 godzin 57 min. temu
Zakład Ubezpieczeń Społecznych z urzędu przelicza świadczenia przyznane w czerwcu w latach 2009–2019. Większość seniorów zyska – przeciętnie ponad 200 zł miesięcznie. Wniosków nie trzeba składać. oprac. Adam Kuchta
Kategorie: Prasa

Wagnerowcy z nowym zadaniem. Mają działać także w Polsce

TVP.Info - 5 godzin 57 min. temu

Portal Ukrainska Pravda zwrócił uwagę, że status operacyjny Grupy Wagnera pozostaje niejasny od czerwca 2023 roku i nieudanego puczu założyciela tej grupy najemników Jewgienija Prigożyna i jej głównodowodzącego, neonazisty Dmitrija Utkina „Wagnera”. Obydwaj zginęli wkrótce w katastrofie lotniczej, najpewniej z rozkazu Kremla.


Wagnerowcy zostali wciągnięci do innych grup najemniczych, między innymi jednostki „Achmat”, podlegającej czeczeńskiemu watażce Ramzanowi Kadyrowowi. Dyktator twierdził, że przejął „tysiące” żołnierzy, który mają walczyć w Ukrainie. Niektórzy byli członkowie Grupy Wagnera mają zabezpieczać zbrodnicze interesy Kremla w krajach Afryki.


Rekruterzy z tej organizacji, którzy wcześniej werbowali głównie biednych mężczyzn z terenów wiejskich do walki w Ukrainie, teraz mieli otrzymać nowe zadanie. Mają werbować ubogich Europejczyków do przeprowadzania aktów sabotażu na terytorium NATO.


Kreml stoi za aktami sabotażu w Europie


Jeden z zachodnich urzędników wywiadu stwierdził w rozmowie z „FT”, że rosyjski wywiad wojskowy „wykorzystuje talenty, którymi dysponuje”, mając na myśli wagnerowców. Zwrócono uwagę, że kremlowskie służby stały się bardzo aktywne w poszukiwaniu „jednorazowych” agentów w celu szerzenia chaosu w Europie.


W ciągu ostatnich dwóch lat Moskwa zintensyfikowała kampanię destabilizacji i sabotażu w wielu krajach Europy. Głównym celem jest osłabianie państw poprzez wywołanie niepokojów społecznych oraz podważenie determinacji Zachodu we wspieraniu Ukrainy.


Do takich działań dochodzi także na terenie Polski, gdzie odnotowano liczne pożary centrów handlowych czy akty sabotażu na kolei. Dziennikarze TVP z programu „Raport specjalny” przeprowadzili prowokację i skontaktowali się z Rosjanami, którzy za pośrednictwem serwisu Telegram poszukiwali potencjalnych kandydatów do akcji dywersyjnych i obiecywali płatność kryptowalutami za wykonane zadania. Zachęcamy do obejrzenia materiału.


Wyrok dla Rosjan werbujących do Grupy Wagnera


10 lutego tego roku Sąd Apelacyjny w Krakowie utrzymał w mocy wyrok skazujący dwóch Rosjan, Andrieja G. i Aleksieja T., na 5,5 roku więzienia za rozprowadzanie w Polsce naklejek werbujących do Grupy Wagnera i realizację w ten sposób zadań wywiadu rosyjskiego. Decyzja jest prawomocna.


„FT” ocenił, że w obliczu spadku liczby tajnych agentów w Europie na skutek wielokrotnych wydaleń dyplomatów ze stolic Unii Europejskiej, rosyjski wywiad coraz częściej polega na pośrednikach, aby osiągnąć swoje cele. Tu pojawiła się przestrzeń dla sieci wagnerowców, która choć prymitywna, okazuje się skuteczna.


Dziennik opisuje, że zwerbowani agenci otrzymują instrukcje dotyczące szerokiego zakresu zadań – od podpalania samochodów polityków i magazynów z pomocą humanitarną dla Ukrainy, po podawanie się za nazistowskich propagandzistów. Niektórzy renegaci zgłaszają się do walki dla zbrodniczego reżimu Władimira Putina.


Rosjanie znają swoich odbiorców


Rekrutowani są często motywowani pieniędzmi, ale stosowane są też metody z wykorzystaniem technik psychologicznych. Szczególnie przydatne są osoby z marginesu, pozbawione celu w życiu. Jeden z urzędników wywiadu wskazał, że Rosjanie dysponują siecią propagandystów i rekruterów, którzy „mówią ich (agentów – przyp. red.) językiem”. Służą temu kanały w Telegramie. „Znają swoich odbiorców” – ocenił inny europejski urzędnik.


W analizie wskazano, że rosyjski wywiad wojskowy GRU stawia na pośredników, w tym wagnerowców, natomiast Federalna Służba Bezpieczeństwa Rosji (FSB) opiera się głównie na siatkach przestępczych i rosyjskich diasporach w sąsiednich krajach. Te drugie są jednak mniej skuteczne w werbowaniu na masową skalę.


Sieć wagnerowców jest stale rozpracowywana przez europejskie agencje wywiadowcze i służby bezpieczeństwa. Werbowanie sabotażystów-amatorów sprawia, że są oni mniej kompetentni i dyskretni, a więc łatwiejsi do wyłowienia. Wraz z rosnącą liczbą aktów sabotażu ma jeszcze bardziej rosnąć liczba udaremnionych ataków wykonywanych na zlecenie Kremla.


Czytaj także: Zamach na generała GRU. „Wewnętrzna robota”

Kategorie: Telewizja

Ruszyły kontrole nieruchomości. 2 mln Polaków musi udostępnić lokal. Za brak dokumentów grozi kara

Dziennik - 6 godzin 1 min. temu
W wielu gminach w Polsce rozpoczęły się szeroko zakrojone kontrole nieruchomości. Urzędnicy sprawdzają przede wszystkim umowy na wywóz ścieków oraz potwierdzenia ich realizacji. Brak wymaganych dokumentów może skończyć się mandatem do 500 zł, a w poważniejszych przypadkach kara może wzrosnąć nawet do 5 tys. zł. Paula Nowak
Kategorie: Prasa

Walentynkowy jarmark w Częstochowie przyciągnął mnóstwo par (zdjęcia)

wCzestochowie.pl - 6 godzin 6 min. temu

Centralnym punktem wydarzenia był Jarmark Walentynkowy, czynny codziennie od piątku do niedzieli w godzinach 10-20, oferujący szeroki wybór regionalnych przysmaków i napitków, słodkości, rękodzieła oraz walentynkowych upominków.

Przestrzeń jarmarkowa połączona była z atrakcyjnym programem artystycznym i animacyjnym, zlokalizowanym na Placu Biegańskiego w sobotę i w niedzielę, przygotowanym z myślą o parach, rodzinach z dziećmi oraz wszystkich miłośnikach dobrej zabawy.

Na scenie wystąpili znani i lubiani artyści. Wśród zaproszonych wykonawców znaleźli się m.in. Skolim, Norbi, WonerS, EraBand, zespół ATEST, Filing. Kulminacyjnym momentem każdego dnia były koncerty gwiazd wieczoru, które wprowadzą uczestników w wyjątkowy, walentynkowy nastrój.

Szczególne miejsce w programie zajęła Walentynkowa Strefa Słodkości, oferująca warsztaty cukiernicze, rodzinne pieczenie muffinek, dekorowanie pierników, tworzenie lizaków w kształcie serc, degustacje czekolady oraz spotkanie z Czekoladowym Autobusem, który przybliżył historię i proces powstawania czekolady. Najmłodsi uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy, a całe rodziny mogły wspólnie spędzić czas w kreatywnej i radosnej atmosferze.

Nie zabrakło również atrakcji dodatkowych, takich jak walentynkowa fotobudka, balonowe love, pokazy magii i iluzji, wróżby walentynkowe, animacje taneczne z Zumba Sistersa oraz Walentynkowy Festiwal Ognia „Full Moon’s Flames”, który widowiskowo zakończył jeden z wieczorów wydarzenia.

Źródło: materiały prasowe

Kategorie: Lokalne

Prezes Asseco zrezygnował z programu motywacyjnego obejmującego 3 proc. akcji spółki

Adam Góral, prezes i założyciel Asseco Poland, zrezygnował z udziału w programie motywacyjnym, w ramach którego miał otrzymać 3 proc. akcji Asseco Poland.
Kategorie: Portale

Znowu naruszono przestrzeń powietrzną Polski. Komunikat wojska

Dziennik - 6 godzin 10 min. temu
W nocy z 15 na 16 lutego wojskowe systemy radiolokacyjne odnotowały kolejne wloty w polską przestrzeń powietrzną obiektów o charakterze balonów z kierunku Białorusi - poinformowało w poniedziałek rano Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

„Spalił i ukrył zwłoki”. Przełom w śledztwie dotyczącym zabójstwa 24-latki

TVP.Info - 6 godzin 15 min. temu

Uzyskane dowody doprowadziły do odnalezienia szczątków ciała pokrzywdzonej oraz ustalenia osób, które mogły mieć związek z tą zbrodnią.


Zarzuty wobec podejrzanych


Prokurator postawił Dmytrowi P. zarzuty: bezprawnego pozbawienia wolności pokrzywdzonej, pozbawienia jej życia z zamiarem bezpośrednim, działając z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, a także znieważenia zwłok poprzez ich spalenie. Volodymyrowi K. prokurator zarzucił popełnienie dwóch przestępstw: niezawiadomienie o zbrodni zabójstwa oraz utrudnianie postępowania karnego poprzez pomoc w ukryciu zwłok i rzeczy pokrzywdzonej. Natomiast podejrzanej 58-latce prokurator przedstawił zarzut składania fałszywych zeznań.


Wyjaśnienia podejrzanych


Prok. Duszyński przekazał, że podejrzani Dmytro P. i Volodymyr K. nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Olha P. przyznała się natomiast do zarzucanego jej przestępstwa i również złożyła wyjaśnienia. W ubiegły piątek Sąd Rejonowy w Tczewie przychylił się do wniosków prokuratora i aresztował Dmytra P. oraz Volodymyra K. na trzy miesiące. Wobec Olhy P. sąd zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, zakazu kontaktowania się z podejrzanymi oraz zakazu opuszczania kraju.


Poszukiwania zaginionej


24-letnia Iryna M. była wcześniej poszukiwana przez policję. W październiku ubiegłego roku gdańska komenda opublikowała w portalu społecznościowym zdjęcie kobiety oraz apel o pomoc w jej odnalezieniu. Poinformowano, że zawiadomienie o jej zaginięciu wpłynęło do komisariatu przy ul. Platynowej w Gdańsku.


„5 października kobieta po raz ostatni kontaktowała się z siostrą, informując, że przebywa w Tczewie i idzie na pociąg do Gdańska. Do chwili obecnej 24-latka nie wróciła do domu ani nie skontaktowała się z rodziną” – przekazali wówczas policjanci.



Prokurator Duszyński podał, że w związku ze zgłoszeniem zaginięcia wszczęto postępowanie przygotowawcze w sprawie bezprawnego pozbawienia wolności pokrzywdzonej.


Grożące kary


Za zabójstwo popełnione z motywacji zasługującej na szczególne potępienie grozi kara nie krótsza niż 15 lat pozbawienia wolności albo kara dożywotniego pozbawienia wolności. Zbezczeszczenie zwłok jest zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.


Czytaj też: Córka Kim Dzong Una zagrożona. Jej ciotka ma chrapkę na władzę

Kategorie: Telewizja

InPost o nowych opłatach na paczki z Chin. Czy wyższe cło zahamuje e-commerce w UE?

Dodatkowe koszty e-commerce z Chin nie spowolnią wzrostu rynku kurierskiego – ocenia w rozmowie z portalem WNP Nicola D'Elia, kierujący strategią InPost na rynku włoskim. Jego zdaniem, część firm logistyczno-handlowych zbuduje swoje huby na Bałkanach czy w Afryce Płn.
Kategorie: Portale

Jesteś dobrym kierowcą? Wynik 7/10 to mistrz. Sprawdź się

Dziennik - 6 godzin 25 min. temu
Kiedy pieszy ma pierwszeństwo? Jak utworzyć korytarz życia na autostradzie? Czy jazda na światłach mijania to obowiązek? Przepisy drogowe sprawiają problemy nawet doświadczonym zmotoryzowanym. Jak jest z Twoją wiedzą? Rozwiąż ten quiz - dobry kierowca zdobywa przynajmniej 7/10 punktów... Tomasz Sewastianowicz
Kategorie: Prasa

Burza po słowach Scheuring-Wielgus. Jest oświadczenie. "Życzę prezydentowi..."

Dziennik - 6 godzin 26 min. temu
Chodzi o słowa, które z ust Joanny Scheuring-Wielgus padły w kontekście Włodzimierza Czarzastego i hipotetycznego przejęcia przez marszałka Sejmu obowiązków głowy państwa. "To byłby wspaniały finał" - powiedziała europosłanka Nowej Lewicy. W sieci tłumaczy się z tych słów i doprecyzowuje swoją wypowiedź. Co napisała?
Kategorie: Prasa

QUIZ Geografia bez Google Maps. Dopasuj nazwę stolicy do państwa

Dziennik - 6 godzin 27 min. temu
Ten test sprawdzi, jak dobrze orientujesz się w mapie Europy i świata. Dopasuj nazwę stolicy do państwa, uważaj na pytania podchwytliwe. Beata Jasina-Wojtalak
Kategorie: Prasa

Nowe zasady w uzdrowisku. Turyści muszą płacić, mieszkańcy mają za darmo

Portal samorządowy - 6 godzin 28 min. temu
W Świeradowie-Zdroju obowiązuje strefa płatnego parkowania. Z opłat zwolnieni są mieszkańcy, zaś turyści - których to dotyczy - są wyraźnie zaskoczeni. W rozmowie z "Faktem" część z nich ocenia, że takie rozwiązanie to "zwykłe wykorzystywanie przyjezdnych".
Kategorie: Portale

Lawina skarg po zapowiedzi zmian w PIP. "Skala, jakiej dotychczas nie było"

Portal samorządowy - 6 godzin 29 min. temu
Lawina skarg, prace nad nową listą kontrolną i plany stworzenia algorytmu do typowania firm do kontroli - Państwowa Inspekcja Pracy stoi dziś przed jednym z największych wyzwań ostatnich lat. W rozmowie z PulsHR.pl Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki mówi o "skali, jaka zaskoczyła wszystkich", jeśli chodzi o wzrost skarg do inspekcji. 
Kategorie: Portale
Subskrybuj zawartość