LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPNPopularne strony |
AktualnościKultowy polski serial wojenny wrócił po latach. Kolejny odcinek dziś w telewizjiPolska telewizja rozpoczęła w lutym cotygodniowy seans kultowego polskiego serialu wojennego z 2012 roku "Misja Afganistan". To poruszająca opowieść o żołnierzach z różnymi doświadczeniami, wartościami i przekonaniami. Ich walka rozgrywa się nie tylko na poligonie, ale też w głowach. Gdzie i o której godzinie będzie można obejrzeć nowy odcinek serialu?
Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa
800 plus dla seniora. Będzie dodatek do emerytury za wychowanie dzieci?Czy seniorzy otrzymają "800 plus" za wychowanie dzieci? W 2026 roku w Polsce trwa ożywiona debata nad petycją, która zakłada wypłatę dodatkowych 800 zł miesięcznie dla emerytów, których dzieci pracują i płacą podatki w kraju. Choć Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej odniosło się do pomysłu, droga do uchwalenia nowych przepisów jest daleka. Wyjaśniamy, na jakich zasadach miałoby działać nowe świadczenie, co na to resort pracy i jakie dodatki dla seniorów – takie jak świadczenie uzupełniające czy dodatek pielęgnacyjny – realnie obowiązują w 2026 roku.
Olga Skórko
Kategorie: Prasa
Polski mistrz przeszedł operację. „Hardcorowa sytuacja”Sportowiec opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia ze szpitala i przyznał, że teraz przed nim trudna rehabilitacja. Z tego powodu istnieje ryzyko, że Fajdek może nie wystąpić w żadnych zawodach w całym tegorocznym sezonie, choć sam ma nadzieję na możliwy powrót do rywalizacji. Wszystko zależy od tempa powrotu do pełnej sprawności. „Jak wiadomo sport to nie tylko sukcesy i przyjemne chwile. Zdecydowanie więcej jest w tym ciężkiej pracy, łez i cierpienia. Tym razem padło na mnie i tą drugą opcję ale...jak wiecie doskonale, uwielbiam hardcorowe sytuacje i ta właśnie taka jest. Operacja stawu barkowego wykluczy mnie na dłuższą chwilę, jednak broni nie składam, kluczowe są teraz dwa pierwsze miesiące i oby goiło się, jak na psie. Trzymajcie kciuki, a ja postaram się wrócić jeszcze w tym sezonie” – napisał na Facebooku.
Czytaj też: Skandaliczny atak na polską skoczkinię. Jest stanowcza reakcja związku Kategorie: Telewizja
Czesi na ratunek polskiej firmie logistycznej. Jest zielone światło na przejęcie OT LogisticsUrząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zgodził się na przejęcie przez czeską spółkę DD Rail Properties kontroli nad OT Logistics. Ma to pomóc polskiej firmie w trudnej sytuacji finansowej, w jakiej ostatnio się znajduje.
Kategorie: Portale
Pierwszy raz w nowym składzie. Liderzy koalicji spotkają się u premieraSpotkanie liderów koalicji rozpocznie się o godz. 18:00. Po raz pierwszy w dyskusji będzie uczestniczyć nowa przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Z ustaleń Polskiego Radia wynika, że spotkanie odbędzie się właśnie z inicjatywy minister funduszy. – Ma być o sprawach bieżących, zwłaszcza tych, które obecnie dzieją się w parlamencie – a co się dzieje, to wszyscy widzą. To też pewnie jest odpowiedź na to, co zapadnie i czego będzie dotyczyć dyskusja na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego – powiedział Bartosz Romowicz, poseł Polski 2050. Liderzy koalicji mają też rozmawiać o dalszych planach współpracy. – To dobrze, że takie spotkania się odbywają. Myślę, że jest to dobry format, żeby koalicja po zmianie przewodniczącego partii Polska 2050 szła do przodu i realizowała swoje postulaty – dodał parlamentarzysta. CZYTAJ TEŻ: Kontrowersje wokół stroju prezydenta. Do kogo należy odzieżowa marka? Kategorie: Telewizja
Zgłosił, że zabił swoją żonę. W domu znaleziono ciałoJak przekazała portalowi aspirantka Sylwia Król z Komendy Miejskiej Policji w Koninie, w środę rano do Komendy Powiatowej Policji w Słupcy zgłosił się 49-letni mężczyzna z powiatu konińskiego. Oświadczył on, że w nocy zabił swoją żonę. Wysłani do domu funkcjonariusze znaleźli ciało 41-letniej kobiety. Miała widoczne rany kłute. Na miejscu zdarzenia policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzą obecnie oględziny i zabezpieczają ślady. 49-latek został zatrzymany. Czytaj także: Zderzenie autokarów nieopodal Płońska. 10 osób w szpitalu Kategorie: Telewizja
Wyścig po myśliwiec 6. generacji. „Pozwoli narzucić wolę przy użyciu siły”Najlepszym dowodem potwierdzającym ważną rolę sił powietrznych w armii są ostatnie operacje wojskowe – wojna w Ukrainie, ale przede wszystkim „Midnight Hammer” – skuteczny nalot Amerykanów na irańskie instalacje nuklearne, czy „Absolute Resolve” – pojmanie przez nich prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. Mitchell Institute for Aerospace Studies opublikował 9 lutego swą analizę z której wynika, że aby móc zwyciężyć w wojnie z Chinami, Siły Powietrzne USA muszą kupić co najmniej 500 myśliwców i bombowców szóstej generacji – więcej, niż dotychczas planowano. W dokumencie programowym zatytułowanym „Atak strategiczny: utrzymanie zdolności Sił Powietrznych do uniemożliwienia wrogowi obrony” eksperci z Instytutu Mitchella argumentują, że Siły Powietrzne USA potrzebują co najmniej 300 myśliwców F-47 nowej generacji i co najmniej 200 bombowców B-21 Raider, aby przeciwstawić się Chinom. Dowództwo Sił Powietrznych zasygnalizowało już wcześniej, że planuje zakup co najmniej 185 F-47 od Boeinga i co najmniej 100 B-21 produkcji Northrop Grumman. Nic dziwnego, że program NGAD (Next-Generation Air Dominance) to obecnie jeden z najważniejszych projektów w planach rozwoju militarnego Stanów Zjednoczonych. Efektem działań, na które przeznaczono wstępnie 20 mld dolarów, ma być myśliwiec tzw. szóstej generacji, który zagwarantuje USA przewagę w powietrzu na kolejne 3-4 dekady. Strategiczną decyzję o powierzeniu programu NGAD Boeingowi prezydent Donald Trump podjął w marcu 2025 roku. Kilka dni temu (2 lutego) Departament Obrony USA rozpoczął zbieranie wstępnych ofert od firm chętnych do uczestniczenia w przetargach na budowę infrastruktury pod F-47 w bazie sił powietrznych Nellis w Nevadzie. Jest się o co bić, bo wartość kontraktów, które mają zostać udzielone w ramach kolejnych procedur, może wahać się od 10 milionów do 0,5 miliarda dolarów. Inwestycje – od utwardzania pasa startowego po budowę obiektów administracyjnych i laboratoriów – mają być realizowane w latach 2026-2033.
Zobacz także: To więcej niż Air Force One. VIP oferta Boeinga „pod klucz” dla bogaczy – Zespół jest zdeterminowany, aby pierwszy egzemplarz wzbił się w powietrze w 2028 roku – powiedział generał Allvin przemawiając na dorocznej konferencji Air, Space and Cyber Conference 2025, zorganizowanej przez Stowarzyszenie Sił Powietrznych i Kosmicznych USA. Na razie jednak nikt oficjalnie nie widział prototypu F-47. Nie wiadomo nawet czy wyglądem będzie on zbliżony do makiety, jaką zaprezentowano mediom. A co wiadomo o zapowiadanym myśliwcu szóstej generacji? – Ma być jeszcze bardziej niewidzialny, czyli do jego budowy muszą być wykorzystane najnowsze kompozyty, czy powłoki typu RAM z mikroelementami węgla rozpraszająca promieniowanie radarowe. Pracuje się też intensywnie nad silnikiem tzw. variable cycle, który łączy własności silnika turbinowego i strumieniowego. Daje to lepszą efektywność zespołu napędowego w zależności od prędkości lotu oraz skutkuje obniżeniem temperatury gazów wylotowych (mieszanie zimnego powietrza ze spalinami). Nie są to nowe rozwiązania, ale dopiero przy dzisiejszej technologii są one możliwe do zastosowania w samolocie bojowym i mają duże znaczenie w projekcie maszyn szóstej generacji – powiedział portalowi TVP.Info dr inż. Piotr Zalewski z Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. Kolejnym ważnym elementem nowego myśliwca będą udoskonalone sensory pokładowe zintegrowane w jeden system bojowy. Chodzi o radar, kamerę na podczerwień i kamerę telewizyjną. Radarem można sięgać daleko w głąb obszaru przeciwnika, niesie to jednak ze sobą ryzyko namierzenia przez to samego samolotu. Istotną rolę będzie odrywał też sposób komunikacji myśliwca szóstej generacji z innymi statkami powietrznymi i centrum dowodzenia, pełna wymiana informacji w czasie realnym – dodał. Generał Kenneth S. Wilsbach obecny Szef Sztabu Sił Powietrznych USA zamieścił 13 maja 2025 roku na swym koncie w serwisie X grafikę z parametrami najlepszych obecnie amerykańskich myśliwców oraz prognoz (oczekiwań) dla F-47. Wynika z nich, że samolot szóstej generacji wykorzystujący tzw. technologię stealth ma być najbardziej „niewidzialnym” projektem w historii. Oznacza to jeszcze większą redukcję odbicia/emisji sygnałów radarowych, podczerwieni, światła widzialnego, częstotliwości radiowych (RF) i dźwięku niż w przypadku maszyn piątej generacji. Poza tym oczekiwana prędkość ma przekraczać dwa machy (ok. 2500 km/h), a zasięg operacyjny ma wynosić ponad 1600 km (ponad dwukrotnie więcej niż F-35). Amerykański samolot miałby być napędzany tzw. silnikiem sekwencyjnym o zmiennych trybach pracy w zależności od potrzeb. Nad takim rozwiązaniem mają pracować już zarówno Pratt & Whitney, jak i General Electric Aerospace – na razie jednak, jak ujawnił emerytowany generał porucznik Clint Hinote, dużym problemem są koszty. Program NGAD ma być realizowany, według generała Wilsbacha, w latach 2025-2029. Przy czym ten ostatni termin (2029) raczej odnosi się do pierwszego lotu w pełni gotowego prototypu F-47 niż wejścia samolotu do służby operacyjnej. Wynika to z faktu, że od pierwszego lotu F-35 do jego seryjnej produkcji dla armii upłynęła prawie dekada.
F-47 ma także posiadać zdolności do ścisłej współpracy z bezzałogowymi samolotami YFQ-42A i YFQ-44A. Oba rodzaje bezzałogowców, kooperując z myśliwcem szóstej generacji, mają wykonywać misje uderzeniowe, zakłócać radary wroga, prowadzić rozpoznanie, a nawet służyć jako wabiki. Według amerykańskich dowódców Sił Powietrznych F-47 musi mieć możliwość komunikacji bez ujawniania swojej pozycji, być w stanie przenosić większe ładunki niż dzisiejsze samoloty piątej generacji oraz zbierać duże ilości szczegółowych danych i łączyć je w sposób umożliwiający klasyfikację pola walki. – Pozwoli nam to osiągnąć pozycję na polu walki i w przestrzeni powietrznej, z której możemy narzucić swoją wolę przy użyciu siły, jeśli zajdzie taka potrzeba, zgodnie z koncepcją przewagi powietrznej – powiedział generał Hinote, były zastępca szefa sztabu Sił Powietrznych ds. strategii, integracji i wymagań, cytowany przez „Defense News”. Zobacz także: Rosja i Chiny odkryły karty. Niewidzialne samoloty Su-57E i J-35A w akcji Należy zakładać, że wszystkie inne projekty – chiński czy europejskie – będą musiały sprostać zbliżonym do amerykańskich, oczekiwaniom. Daje to pewne wyobrażenie, nad czym pracują naukowcy i eksperci w laboratoriach w USA, Europie czy Azji. Po tym, jak Biały Dom zatwierdził podmiot do realizacji projektu F-47, DARPA (Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności) ujawniła, że Boeing i Lockheed Martin zbudowały samoloty demonstracyjne dla NGAD, których pierwsze loty odbyły się w 2019 i 2022 roku. Postawienie w marcu 2025 roku na Boeinga nie było oczywistym wyborem. Amerykański potentat branży lotniczej nie miał ostatnio szczęśliwej passy. W ubiegłym roku borykał się ze strajkami w swoich fabrykach, Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) prowadziła dochodzenia w związku z kilkoma groźnymi incydentami i usterkami Boeingów, a szykowany dla prezydenta USA Air Force One „złapał” kolejne opóźnienia. Donald Trump nie lubi, kiedy ktoś zabiera mu (albo nie daje na czas) jego zabawki, ale tym razem okazał się łaskawy. Dlaczego? Boeing od dawna nie miał spektakularnego militarnego lotniczego zlecenia rządowego za grube miliardy. Wcześniejsze lukratywne kontrakty trafiały albo do Lockheed Martina, który realizował najpierw program Advanced Tactical Fighter (efekt to samolot F-22 Raptor), a potem Joint Strike Fighter (zaowocował myśliwcem F-35 Lightning II), albo do Northrop Grumman, który wygrał przetarg na bombowiec strategiczny B-21 Raider. Dzięki otrzymaniu rządowego zamówienia Boeing „pozostaje w grze” w tym asortymencie uzbrojenia. Gdyby i tym razem przegrał, mogłoby go to skutecznie zniechęcić do uczestniczenia w tego typu programach, bo amerykańscy konkurenci – ze swą wiedzą i doświadczeniem – uciekliby mu bardzo daleko.
Zobacz także: Koniec „czyśćca” dla lotniczego giganta. Boeing odzyskał ważny przywilej Dla rządu USA nie byłoby to dobre rozwiązanie – zawsze lepiej mieć trzy podmioty, które w warunkach ostrej konkurencji będą walczyć o zlecenia, niż tylko dwa. Dlatego zabiegi o NGAD wielu analityków przedstawiało jako rywalizację o przyszłość Boeinga. Przypominano przy tym, że tradycyjne programy myśliwców Boeinga, takie jak F-15 i F/A-18 Hornet, zbliżają się do końca swojego cyklu życia, a firma stale traci środki na programach takich jak KC-46 (projekt tankowca powietrznego i samolotu transportowego) i nowego Air Force One. Decyzja Donalda Trumpa związana z NGAD wywołała wiele kontrowersji. Eksperci, w tym byli piloci Sił Powietrznych USA, nie dają szans Boeingowi na zbudowanie myśliwca szóstej generacji. C.W. „Mover” Lemoine, były pilot F-16, pisarz oraz youtuber zwraca uwagę kłopoty lotniczego giganta przy realizacji wcześniejszych projektów (m.in. K-46 oraz samolotu szkoleniowego T-7A Red Hawk). – Boeing miał problemy praktycznie ze wszystkim, z wyjątkiem F-15EX… (myśliwiec wielozadaniowy-red.) – ocenił „Mover” w jednym z podcastów. Inni obawiają się m.in., że Boeing może mieć trudności z terminami dostaw i integracją zaawansowanej technologii. Faktem jest, że amerykański potentat od blisko osiemdziesięciu lat nie zrealizował od podstaw żadnego projektu myśliwca odrzutowego. Obecnie Boeing dostarcza samoloty F-15 Eagle i F/A-18 Super Hornet, jednak żaden z nich nie został zaprojektowany ani opracowany przez tę firmę. Za oboma projektami stoi McDonnell Douglas – koncern przejęty w 1997 roku przez Boeinga (w konstruowaniu F/A-18 uczestniczył też Northrop). Zobacz także: Czarna seria Boeinga. Będą zmiany konstrukcyjne w 737 MAX Nie można jednak powiedzieć, że lotniczy gigant nie ma w ogóle doświadczenia w projektowaniu myśliwców w technologii stealth (ograniczonej wykrywalności). W latach 90. firma zaprojektowała demonstracyjny samolot Bird of Prey. Odbył on 38 lotów i miał z pewnością wpływ na nowoczesne projekty stealth. Poza tym, w ramach starań o kontrakt z programu Joint Strike Fighter, Boeing przygotował na początku XXI wieku prototyp X-32 działający w warunkach ograniczonej wykrywalności. Zadowoleni z zaangażowania Boeinga do projektu myśliwca szóstej generacji w USA są Chińczycy. Wang Ya'nan, redaktor naczelny pekińskiego magazynu Aerospace Knowledge, podkreślił w wywiadzie dla chińskiego dziennika „Global Times” brak wielkich dokonań na tym polu amerykańskiego giganta, a powierzenie mu prowadzenia programu szóstej generacji „jest w rzeczywistości bardzo ryzykowne”. Za to w ostatnim czasie w social mediach pojawiło się kilka nagrań z lotów chińskich prototypów myśliwca szóstej generacji. To jednak wcale nie musi oznaczać, że Chińczycy są liderem w wyścigu po samolot przyszłości. W historii są znane dziesiątki (a może nawet setki) wojskowych projektów lotniczych, które były porzucane na różnym etapie rozwoju, bo nie udało się pokonać ograniczeń, z którymi przyszło mierzyć się inżynierom i projektantom.
W corocznym raporcie amerykańskiego Departamentu Obrony, który ukazał się kilka dni przed końcem 2025 roku, oceniając potencjał militarny Chin, zaznaczono, że Pekin rozpoczął testy pary samolotów „szóstej generacji” w grudniu 2024 roku, nawiązując do bezogonowych statków powietrznych, określanych jako Chengdu J-36 i Shenyang J-50 (lub Shenyang J-XD). W ocenie stwierdzono, że oba samoloty są w początkowej fazie rozwoju i mogą wejść do służby do 2035 roku. Raport Pentagonu nawiązuje do dwóch lotniczych testów, które w grudniu 2024 roku zaobserwowano w Chinach. 26 grudnia 2024 r. zdjęcia i filmy w mediach społecznościowych sugerowały, że Chengdu Aircraft Corporation (CAC) publicznie oblatała prototyp samolotu w Chengdu w Syczuanie. Samolot został zauważony w locie nad lotniskiem należącym do CAC i charakteryzuje się trójsilnikowym bezogonowym projektem „latającego skrzydła”. Analitycy obronności oznaczyli go jako Chengdu J-36. 20 grudnia 2024 roku odbył się także w Shenyang, w prowincji Liaoning, lot dwusilnikowego bezogonowego statku powietrznego. Produkt Shenyang Aircraft Corporation (SAC) oceniono jako prototyp mniejszy od Chengdu J-36.
– Uważam, że w kwestiach silnikowych w grę będzie wchodziło wykorzystanie jednego albo dwóch silników, co jest standardem w lotnictwie bojowym (ewentualnie silnik strumieniowy plus turbinowy zamiast jednego silnika typu variable cycle). Natomiast raczej nie będą to aż trzy silniki w samolocie, ponieważ zwiększyłoby to masę i koszty produkcji samolotu. Do tego dochodzi jeszcze serwis i części zamienne w czasie eksploatacji – powiedział portalowi TVP.Info dr inż. Piotr Zalewski z Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. „Military Watch” poinformował o kolejnych dwóch lotach J-36 w grudniu 2025 oraz w styczniu 2026, określając ten samolot jako „ciężki myśliwiec” zdolny do przenoszenia dużej ilości uzbrojenia oraz mający dysponować znacznie lepszym zasięgiem od F-47 – ok. 3500-4000 km. Dziennikarze magazynu zwracają też uwagę na intensywność testów, co może świadczyć o wysokim priorytecie projektu, sugerując, że chiński statek powietrzny szóstej generacji osiągnie gotowość bojową w 2030-2031 roku. Prawdą jest, że Chińczycy potrafią sprawnie przeprowadzić prace rozwojowe, bo np. myśliwiec piątej generacji J-20 trafił do służby w zaledwie 6 lat po swoim pierwszym próbnym locie w 2011 roku. Zobacz także: Chińczycy dogonili USA. Dwa „niewykrywalne” myśliwce Oficjalnie chiński rząd oraz armia nie udzielają żadnych informacji na temat projektów myśliwców szóstej generacji. Nie potwierdzono też nigdy autentyczności nagrań zamieszczanych w social mediach. Oprócz amerykańskiego NGAD i chińskich planów także inne kraje mają ambicje rozwijania projektów myśliwców szóstej generacji. Francja, Niemcy i Hiszpania stworzyły program Future Combat Air System (FCAS), a Wielka Brytania, Włochy i Japonia realizują swoje przedsięwzięcie w ramach Global Combat Air Programme (GCAP). Wszystko jednak wskazuje na to, że idea FCAS właśnie się rozpadła. Piątego lutego – według doniesień włoskich mediów – kanclerz Niemiec Friedrich Merz, podczas spotkania w Villa Pamphili w Rzymie, zwrócił się do premier Włoch Giorgii Meloni z oficjalnym pytaniem o warunki, na jakich jego kraj mógłby włączyć się do projektu GCAP. Od dłuższego czasu pojawiały się sygnały, że w ramach programu FCAS Niemcy nie dogadują się z Francuzami. Według informacji hiszpańskich dziennikarzy z „Defensa Seguridad” Paryż miałby optować za myśliwcem szóstej generacji o bardziej „umiarkowanych” rozmiarach – takim, który mógłby mieć „lotniskową” odmianę, Berlin natomiast widzi projekt bardziej na miarę chińskiego Chengdu J-36. Od momentu powstania (2017 r.) FCAS borykał się także z konfliktami dotyczącymi podziału pracy, podwykonawstwa i procesów decyzyjnych. GCAP z kolei jest uważany za jeden z najważniejszych projektów wojskowych realizowanych obecnie w Europie. Opisuje się go jako „system systemów”, w którym myśliwiec zostanie zintegrowany z dronami, satelitami i tzw. chmurą bojową, tworząc platformę powietrzną o niezwykle zaawansowanej technologii. Według włoskiego Długofalowego Dokumentu Planowania Obronnego wkład Italii w GCAP szacowany jest na około 9 miliardów euro do roku 2035 (wtedy przewidziano finał całego programu). Włochy mają trzecią część udziałów w projekcie (podobnie jak Wielka Brytania i Japonia), co oznacza, że budżet całego przedsięwzięcia sięga blisko 30 miliardów euro. W przypadku przystąpienia Niemiec do GCAP z pewnością koszty przypadające na poszczególne państwa spadłyby, choć nie jest pewne, że nowy kontrahent znalazłby się na równorzędnych zasadach, co członkowie założyciele aliansu.
Zobacz także: Rosyjska prowokacja nad Bałtykiem. Poderwano włoskie myśliwce NATO W wyścigu po myśliwiec szóstej generacji niewiele mówi się natomiast o Rosjanach. Trudno jednak poważnie traktować w tej rozgrywce kraj, który do tej pory był w stanie wyprodukować niespełna 30 maszyn piątej generacji. Emerytowany pilot Sił Powietrznych i Kosmicznych Federacji Rosyjskiej, Wołodymyr Popow, zapowiedział w październiku 2025 r. m.in. w Russia Today, że biuro konstrukcyjne Mikojan-Gurewicz (RSK MiG) intensywnie przygotowuje projekt MiG-41 (znany również jako PAK DP). Ma to być ciężki myśliwiec przechwytujący dalekiego zasięgu, zdolny do lotów z prędkościami hipersonicznymi (ok. 4-5 mach) oraz operowania na pułapach bliskich kosmosowi (nawet 50 km nad ziemią). Są to jednak bardziej pobożne życzenia niż realne możliwości włączenia się do rywalizacji o samolot przyszłości. Jeśli nawet ten projekt udałoby się Rosji ukończyć, to prawdopodobnie nastąpi to kilka lat po USA czy Chinach. – Kiedyś tego typu projekty realizowane były w ciągu 10-15 lat. To dotyczyło np. programów budowy F-22 Raptor lub F-35. Obecnie dostępne są środki i technologie. Dlatego 10 lat na stworzenie myśliwca szóstej generacji przez Amerykanów to jest realny termin. Przypomnę tylko, że Ameryka sama postawiła przed sobą zadanie przygotowania takiego samolotu nawet wcześniej, już w 2028-2029 roku – podkreśla w rozmowie z portalem TVP.Info dr inż. Piotr Zalewski z Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. Kategorie: Telewizja
Ulubiony kierunek Polaków na czarnej liście. Władze wydały komunikat dla turystówResorty dyplomatyczne zaktualizowały wytyczne dla podróżnych, ostrzegając przed poważnymi zagrożeniami w państwie, które co roku odwiedzają miliony Polaków i Niemców. Choć kurorty tętnią życiem, sytuacja bezpieczeństwa stała się skomplikowana.
Weronika Papiernik
Kategorie: Prasa
Ojciec strzelił do córki. Pokłócili się o TrumpaJak podaje „New York Post”, 23-letnia Lucy Harrison przyjechała z Wielkiej Brytanii wraz ze swoim chłopakiem w odwiedziny do ojca Krisa Harrisona. Mężczyzna przeprowadził się do USA, gdy jego córka była jeszcze dzieckiem. Mieszkał w Prosper, około 35 mil na północ od Dallas w stanie Teksas. Sam Littler, chłopak Lucy zeznał w sądzie, że ojciec i córka mieli „poważną kłótnię” na temat prezydenta USA Donalda Trumpa na kilka dni przed jego zaprzysiężeniem na drugą kadencję. – Lucy często krytykowała konserwatywne poglądy swojego ojca oraz fakt, że kilka lat wcześniej kupił pistolet Glock kalibru 9 mm – zeznał Littler. Do dramatycznych zdarzeń doszło 10 stycznia 2025 r. Kłótnia zaczęła się, gdy ojciec z córką dyskutowali na temat napaści seksualnej. „Jak byś się czuł, gdybym to ja padła ofiarą napaści seksualnej?” – zapytała Lucy ojca. Kris miał odpowiedzieć, że „nie zmartwiłoby go to za bardzo, ponieważ ma jeszcze dwie inne, mieszkające z nim córki”. Odpowiedź „bardzo zdenerwowała” Lucy, która wybiegła z pokoju. Później tego samego dnia, kilka minut przed wyjazdem na lotnisko, ojciec Lucy wziął ją za rękę i zaprowadził do swojej sypialni na parterze. Littler powiedział, że kilkanaście sekund później usłyszał głośny huk, a następnie krzyki. „Pamiętam, jak wbiegłam do pokoju, a Lucy leżała na podłodze przy wejściu do łazienki. Kris krzyczał jakieś bzdury” – relacjonował partner 23-latki. Czytaj też: Strzelanina na terenie liceum. Policja poszukuje sprawcy Kris zeznał na policji, że oglądał w telewizji materiał poświęcony przemocy z użyciem broni. Zaproponował córce, że pokaże jej broń. „Kiedy uniosłem pistolet, żeby go jej pokazać, nagle usłyszałem głośny huk. Nie rozumiałem, co się stało. Lucy natychmiast upadła” – tłumaczył. Dodał, że nie pamięta, czy trzymał palec na spuście. Zeznał też, że zmagał się z alkoholizmem i pił alkohol tuż przed strzelaniną. Policjantka przybyła na miejsce tragedii wyczuła od niego zapach alkoholu. Kris stwierdził, że „w pełni zaakceptował” konsekwencje swojego czynu. „Nie ma dnia, żebym nie odczuwał ciężaru tej straty, ciężaru, który będę nosił do końca życia” – oświadczył. Początkowo policja badała śmierć Lucy pod kątem zabójstwa. Jednak ostatecznie ława przysięgłych hrabstwa Collin odmówiła postawienia mężczyźnie zarzutów karnych. W Wielkiej Brytanii przed sądem koronera w Cheshire rozpoczęło się natomiast postępowanie wyjaśniające w sprawie śmierci Lucy Harrison. Czytaj też: Nożownik szalał na deptaku. Został postrzelony przez policjantów Kategorie: Telewizja
Produkt z Niemiec zalewa Polskę. "Dwa razy więcej, niż napływało z Ukrainy"Krajowi producenci stali liczyli, że po wdrożeniu CBAM (opłat od importowanych produktów energochłonnych) po miesiącach stagnacji zwiększą sprzedaż i ceny. Trudno im jednak konkurować z dostawcami zza Odry. Wszystkiemu winien drogi prąd. Hutnicy apelują o ulgi, a urzędnicy dyskutują. Na razie mają wstępny plan - pisze "Puls Biznesu".
Agnieszka Maj
Kategorie: Prasa
Polacy zapłacą na Kościół ze swoich pensji? Trwają prace w Senacie RPFinansowanie kościoła ulegnie zmianie? W Senacie jest petycja ws. wprowadzenie 8-procentowego podatku na Kościół, która miałaby być pobierany bezpośrednio z wynagrodzenia wiernych.
Beata Zatońska
Kategorie: Prasa
Quiz z wiedzy ogólnej. Sprawdź, czy jesteś omnibusemPrzed Tobą quiz z wiedzy ogólnej. Poziom trudności jest wysoki, więc już wynik 7/10 będzie godny uznania. Sprawdź, czy jesteś omnibusem.
Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa
Burze śnieżne, siarczysty mróz i warstwa lodu na drogach. Nadchodzi potężne załamanie pogodyNadchodzi potężne załamanie pogody, choć jeszcze przez chwilę możemy poczuć łagodniejsze powietrze z południa Europy. Temperatury są dodatnie, miejscami wręcz zaskakująco wysokie jak na luty. Ale to tylko cisza przed zmianą o 180 stopni. Modele pogodowe donoszą, że weekend przyniesie gwałtowne burze śnieżne i powrót arktycznego mrozu. Drogi pokryje warstwa lodu.
Marzena Sarniewicz
Kategorie: Prasa
Przekroczył prędkość o 17 km/h. Dostał dożywotni zakaz prowadzenia auta. Nowe przepisy już działająZa niewielkie przekroczenie prędkości, zaledwie o 17 km/h, 36-letni kierowca Audi A6 stracił prawo jazdy dożywotnio i usłyszał wyrok pięciu miesięcy więzienia. Nowe przepisy już działają – i to bez taryfy ulgowej.
Paula Nowak
Kategorie: Prasa
Zmiany w trzynastej i czternastej emeryturze. Padły nowe kwotyWaloryzacja emerytur i rent wpłynie nie tylko na wysokość świadczeń, lecz także na trzynastki i czternastki. Jednorazowe wypłaty dla seniorów będą wyższe niż w poprzednim roku. Ile mogą otrzymać emeryci i renciści? Oba świadczenia będą równe wysokości minimalnej emerytury.
Kategorie: Portale
Spór o zasady programu SAFE. „To byłaby kiepska koncepcja”11 lutego odbędzie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Omówione mają zostać m.in. kwestie dotyczące pożyczki zaciągniętej na realizację programu SAFE, ewentualnego udziału Polski w Radzie Pokoju oraz wyjaśnienie okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu. Mariusz Piekarski, prowadzący program „Gość poranka”, zapytał posła PiS Radosława Fogla, które z tych kwestii uważa za najważniejsze. – Są dwie kluczowe sprawy. Jedna to program SAFE. To, w jaki sposób rząd chce z niego skorzystać, budzi bardzo wiele wątpliwości. Jest tu sporo niejasności, a dobrze byłoby uzyskać jasne odpowiedzi, żeby można było nad tym pracować. Druga to wątpliwości dotyczące rosyjskich związków drugiej osoby w państwie, marszałka Włodzimierza Czarzastego. To jest kwestia bezpieczeństwa narodowego – powiedział Fogiel. Poseł został zapytany, czy PiS poprze ustawy wprowadzające program SAFE. – To zależy od tego, co znajdzie się w tych ustawach i czy w końcu dowiemy się czegoś o samym programie. Co dziś wiemy? Że jest to pożyczka, oprocentowana mniej więcej tak jak polskie obligacje. Pytanie brzmi: ile pieniędzy chcemy z niej wziąć, na co je przeznaczyć i w jaki sposób wydać. Już na etapie zapowiedzi pojawiają się sprzeczne informacje. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz mówi, że 89 proc. środków trafi do polskiego przemysłu obronnego, a wiceminister Cezary Tomczyk – że 80 proc. Te dziewięć punktów procentowych to kilka miliardów złotych. Nie może być tak, że minister i wiceminister różnią się o kilka miliardów – stwierdził poseł PiS. – Kolejna kwestia: co to znaczy „polski przemysł”? Z mojej wiedzy wynika, że dziś krajowy przemysł zbrojeniowy nie ma takich mocy produkcyjnych, aby zaspokoić 80 proc. potrzeb armii. Trzecia sprawa – w jaki sposób rządzący będą definiować polski przemysł. Czy chodzi wyłącznie o spółki państwowe, jak Polska Grupa Zbrojeniowa, czy także o firmy prywatne, np. WB Electronics czy inne dostarczające na przykład systemy antydronowe. A może wystarczy polski podwykonawca dla zagranicznego producenta i to już będzie liczone jako udział polskiego przemysłu? To byłaby kiepska koncepcja – ocenił. Prezydent Donald Trump ogłosił inicjatywę utworzenia tzw. Rady Pokoju – międzynarodowego gremium, które ma wspierać działania na rzecz rozwiązywania konfliktów oraz koordynować inicjatywy stabilizacyjne w regionach objętych kryzysami. 22 stycznia 2026 r., podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, podpisano dokument założycielski, do którego przystąpili przedstawiciele około 20 państw. Radosław Fogiel odpowiedział w „Gościu poranka” na pytanie dotyczące ewentualnego udziału Polski w Radzie Pokoju. – Jeżeli miałoby to wzmocnić nasze relacje sojusznicze i zapewnić nam miejsce przy stole, przy którym zapadają decyzje, to warto to rozważyć – powiedział. – Trzeba być na to otwartym, jeśli ma to wzmocnić nasze sojusze, w tym relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Wszyscy zdajemy sobie sprawę ze specyfiki obecnej administracji, ale jako polscy politycy musimy działać w realiach, które są, i kierować się polskim interesem, a nie sympatiami czy antypatiami wobec Donalda Trumpa. Amerykanie go wybrali i przez najbliższe lata musimy z nim układać relacje – dodał Fogiel. Czytaj też: Administracja Trumpa niszczy symbol praw osób LGBT. „Akt wymazania” Kategorie: Telewizja
Historyczna decyzja NATO. Polski generał na czele dowództwa połączonego SojuszuPo raz pierwszy w historii polski oficer stanie na czele jednego z trzech najważniejszych dowództw operacyjnych Sojuszu Północnoatlantyckiego. Czterogwiazdkowy generał z Wojska Polskiego przejmie stery w JFC Brunssum. To najwyższe stanowisko w strukturach militarnych NATO, jakie kiedykolwiek powierzono Polakowi.
Kategorie: Prasa
SEEN Technologie wśród firm kształtujących przyszłość polskiej gospodarki!Spółka SEEN Technologie znalazła się w gronie zwycięzców WNP Awards – wyróżnienia przyznawanego przez redakcję portalu WNP podmiotom, które w sposób szczególny kształtują przyszłość polskiej gospodarki. Nagroda ta potwierdza przynależność spółki do bardzo wąskiego grona firm realnie oddziałujących na kluczowe segmenty rynku. Uroczyste wręczenie statuetek odbyło się 9 lutego br. podczas Gali WNP Awards, towarzyszącej konferencji EEC Trends.
Kategorie: Portale
Coraz więcej zgłoszeń do częstochowskiej Straży MiejskiejCzęstochowscy strażnicy miejscy codziennie pomagają mieszkankom oraz mieszkańcom, a także gościom miasta i realizują ich telefoniczne, pisemne czy ustne wnioski o interwencje. Tylko szybka interwencja może przyczynić się do ujęcia sprawców czynów zabronionych na ,,gorącym uczynku” czy też po bezpośrednim pościgu… W 2025 roku dyżurni częstochowskiej Straży Miejskiej odebrali 15164 (14605 w 2024 roku) telefoniczne zgłoszenia z prośbą o interwencję. To prawie 560 zgłoszeń więcej niż w 2024 roku. Z jakimi sprawami osoby zgłaszające dzwoniły do Straży Miejskiej? – 3987 przypadków dotyczyło wykroczeń drogowych. 3944 przypadki dotyczyły zakłócania spokoju i porządku publicznego. 1804 przypadki to zgłoszenia związane z ochroną i opieką nad zwierzętami. 1462 zgłoszenia związane były z zagrożeniem zdrowia i życia osób, a 1432 przypadki dotyczyły ochrony środowiska i gospodarki odpadami – wylicza Artur Kucharski ze Straży Miejskiej w Częstochowie. – W pozostałych sprawach dominowały zgłoszenia związane z: awarią i utrzymaniem infrastruktury na terenie miasta (1139), z osobami w kryzysie bezdomności (954), ze zdarzeniami o charakterze kryminalnym (299), z nielegalnym handlem (136), z wypadkami i innymi zagrożeniami (16) i inne… Mieszkanki i mieszkańcy Częstochowy złożyli w częstochowskiej Straży Miejskiej też 261 (136 w 2024 roku) pisemnych wniosków z prośbą o interwencję. Wszystkie telefoniczne zgłoszenia do dyżurnego są dla częstochowskiej Straży Miejskiej priorytetem. Tylko szybka reakcja i interwencja sprawiają, że osoba zgłaszająca jest zadowolona z interwencji i okazanej pomocy, a osoby popełniające wykroczenie muszą liczyć się z odpowiedzialnością za swój czyn. Straż Miejska w Częstochowie apeluje do mieszkanek i mieszkańców Częstochowy. Gdy widzimy czyny zabronione czyli m.in.: akty wandalizmu, bójki, kradzieże, zwierzęta bez nadzoru lub cierpiące z powodu wyrządzonej krzywdy, spalanie śmieci, spożywanie alkoholu w miejscach publicznych, wykroczenia związane z parkowaniem pojazdów, zakłócanie spokoju i porządku publicznego, osoby w kryzysie bezdomności czy inne zagrożenia, to nie bójmy się dzwonić po pomoc do służb mundurowych. Telefon alarmowy do Straży Miejskiej to 986. Źródło: Straż Miejska w Częstochowie Kategorie: Lokalne
Media: rząd zrezygnował z walki z Glapińskim. Domański komentuje
Polski rząd miał po cichu zrezygnować z planów postawienia prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Kierować nim miały obawy, że batalia prawna zachwieje poczuciem bezpieczeństwa zagranicznych inwestorów - ujawnił Bloomberg powołując się na źródła. W studiu TVN24 minister finansów przekonywał, że "dyskusje i napięcia wokół Narodowego Banku Polskiego są źle odbierane przez rynki finansowe".
Kategorie: Telewizja
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i ŚwiatPortaleTVP.Info
300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 27 tygodni temu
18 lat 10 tygodni temu