Był to jeden z najkrwawszych incydentów w kraju w ostatnich miesiącach.
Nigeryjski Czerwony Krzyż poinformował, że liczba ofiar wciąż rośnie, ponieważ trwa przeszukiwanie terenu w poszukiwaniu kolejnych ciał. Wcześniejsze szacunki mówiły o kilkudziesięciu zabitych, jednak wielu mieszkańców próbowało uciekać do buszu, gdzie część z nich została postrzelona lub zginęła.
Zemsta terrorystów
Według lokalnych władz napastnicy wtargnęli do wioski Woro we wtorek około godziny 18 i podpalili sklepy oraz pałac miejscowego władcy.
Gubernator stanu AbdulRahman AbdulRazaq określił atak jako „tchórzliwy wyraz frustracji komórek terrorystycznych w związku z trwającymi kampaniami antyterrorystycznymi w niektórych częściach stanu i dotychczasowymi sukcesami”.
Nigeria od lat zmaga się z poważnymi problemami bezpieczeństwa, obejmującymi działalność gangów rabunkowych, konflikty między społecznościami oraz ataki ugrupowań dżihadystycznych.
Czytaj także: W Afryce jest za dużo ludzi. Europa udaje, że nie widzi problemu
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 26 tygodni temu
18 lat 9 tygodni temu