LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPNPopularne strony |
AktualnościPeter Mandelson aresztowany. Były ambasador w aktach Epsteina„Funkcjonariusze aresztowali 72-letniego mężczyznę pod zarzutem nadużycia urzędu publicznego” – przekazała londyńska policja w oświadczeniu, nie podając tożsamości aresztowanej osoby, zgodnie z brytyjskim prawem. BBC i stacja Sky News opublikowały zdjęcia pokazujące 72-letniego Mandelsona, który wychodzi ze swojego domu w centrum Londynu w towarzystwie mężczyzny i kobiety, którzy eskortowali go do nieoznakowanego pojazdu. Dokumenty ze śledztwa w sprawie Epsteina, opublikowane pod koniec stycznia przez władze USA, sugerują, że Mandelson przyjmował od niego pieniądze, a także przekazywał mu poufne informacje brytyjskiego rządu. Na początku lutego policja wszczęła wobec niego śledztwo karne w związku z domniemaniem niewłaściwego postępowania na stanowisku publicznym. 72-letni Mandelson był ministrem w rządach Tony’ego Blaira i Gordona Browna, a w latach 2004–2008 komisarzem UE ds. handlu. Od 2008 r. jest członkiem Izby Lordów. Krótko po powrocie Partii Pracy do władzy w 2024 r. Keir Starmer powołał Mandelsona na stanowisko ambasadora w USA. Zajmował je przez zaledwie siedem miesięcy – od lutego do września 2025 r. Został odwołany, gdy wyszło na jaw, że jego związki z Epsteinem trwały dłużej, niż było wcześniej wiadomo. Czytaj też: Atomowe problemy Szwedów. Nagle musieli wyłączyć reaktor Kategorie: Telewizja
Weto dla programu SAFE? W sondażu dla „19.30” jedna opcja dominujeW sondażu zrealizowanym dla programu „19.30” na pytanie, „czy prezydent powinien podpisać program SAFE?” 23 proc. ankietowanych osób wskazało odpowiedź „zdecydowanie tak”, zaś 15 proc. – „raczej tak”. Mniej ankietowanych było przeciwnych. Odpowiedź „zdecydowanie nie” wybrało 18 proc. Polaków, zaś „raczej nie” – 9 proc. Najwyższy był odsetek osób niezdecydowanych – 35 proc. Sondaż został przeprowadzony przez pracownię IPSOS w dniach 19-20 lutego metodą mixed mode (wywiady realizowane telefonicznie i online) na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie tysiąca dorosłych Polaków. Instrument SAFE to program, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich Unii Europejskiej. Przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia w postaci między innymi nisko oprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Pod koniec stycznia Komisja Europejska zaakceptowała polski plan w ramach SAFE. Polska wnioskowała o dofinansowanie 139 projektów na kwotę 43,7 mld euro. SAFE ma wspierać państwa UE we wzmacnianiu ich potencjału obronnego. Został ustanowiony w 2025 roku w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji oraz niepewności wokół dalszego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Europie. Celem programu jest też zmniejszenie uzależnienia od uzbrojenia z USA i wzmocnienie przemysłów obronnych państw unijnych. Z tego powodu SAFE dopuszcza możliwość zakupów w krajach trzecich tylko w ograniczonym zakresie. Koszt komponentów wyprodukowanych w państwach zaangażowanych w SAFE musi wynieść co najmniej 65 proc. W czwartek ustawa dotycząca SAFE będzie głosowana w Sejmie. Od tego momentu prezydent Karol Nawrocki będzie miał 21 dni na podjęcie decyzji w jej sprawie. Przeciwna programowi jest opozycja. Prezes PiS Jarosław Kaczyński twierdzi, że „proponowana nam jest Polska pod niemieckim butem i my ten but odrzucamy”. Premier Donald Tusk przekonuje, że głosowanie przeciwko jest „zdradą interesów narodowych”. Czytaj także: Macierewicz kontra SAFE. Kulisy politycznej strategii PiS Kategorie: Telewizja
Europejski zwrot. To może być kolejny cios w Trumpa
Parlament Europejski zawiesi ratyfikację umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi - przekazała główna negocjatorka Europejskiej Partii Ludowej (EPL) Zeljana Zovko w wywiadzie dla agencji Bloomberga. To reakcja na wyrok Sądu Najwyższego USA, który unieważnił cła nałożone przez Donalda Trumpa między innymi na Unię Europejską.
Kategorie: Telewizja
Atak na „El Mencho” kosztował życie wielu żołnierzy. Kulisy akcjiDo obławy na szefa Cartel de Jalisco Nueva Generacion (CJNG) – Nemesio Oseguerę Cervantesa, znanego jako „El Mencho”, doszło w niedzielę rano. Został ostrzelany podczas próby zatrzymania przez wojsko. W wyniku odniesionych obrażeń zmarł w areszcie w mieście Tapalpa. Śmierć gangstera wywołała falę przemocy w Meksyku, członkowie jego kartelu przystąpili bowiem do ataków odwetowych. W wielu regionach drogi były blokowane przez podpalane pojazdy. Harfuch powiedział, że doszło do „27 tchórzliwych ataków na władze w Jalisco”, podczas których zginęło też 30 członków kartelu, strażnik więzienny, urzędnik prokuratury stanowej oraz przypadkowa kobieta. W stanie Michoacan zginęło czterech innych domniemanych członków karteli. Jak podkreślił, w związku z falą przemocy zatrzymano 70 osób w siedmiu stanach. Władze rozmieściły też na zachodzie kraju dodatkowo 2500 żołnierzy, by zapobiec przemocy. – Bacznie śledzimy wszelkie reakcje czy zmiany w kartelu, które mogłyby prowadzić do przemocy – oznajmił Harfuch. Minister obrony Meksyku Ricardo Trevilla powiedział, że informację, która doprowadziła do zabicia „El Mencho”, przekazała jedna z jego kochanek. Prezydentka Meksyku Claudia Sheinbeum zapewniła, że w poniedziałek rano nie było w kraju blokad na drogach, a jej priorytetem jest przywrócenie pokoju i bezpieczeństwa w całym Meksyku. – Ochrona ludności jest sprawą najważniejszą – zaznaczyła. W poniedziałek kilka stanów Meksyku odwołało zajęcia szkolne, a lokalne i zagraniczne władze ostrzegły swoich obywateli, aby pozostali w domach z powodu wybuchu powszechnej przemocy. „El Mencho” był najbardziej poszukiwanym szefem kartelu w Meksyku. Za informację prowadzącą do jego pojmania Stany Zjednoczone oferowały 15 mln dol. CJNG, któremu zastrzelony gangster przewodził, odpowiadał między innymi za przemyt fentanylu i metamfetaminy do USA czy ataki na urzędników, którzy odmawiali brania łapówek. W ubiegłym roku Departament Stanu USA wpisał CJNG na listę organizacji terrorystycznych. Oszacowano, że organizacja zebrała majątek szacowany na 50 miliardów dolarów. Śmierć „El Mencho” może oznaczać nowy etap wojny domowej w Meksyku, w wyniku której od 2008 roku zginęło ponad 200 tys. osób. Około 130 tys. zaginęło, najpewniej ciała ofiar karteli spoczywają w licznych masowych grobach odkrywanych co jakiś czas na pustyni. Czytaj także: Śmierć to najniższy wymiar kary. Dlaczego meksykańskie kartele są tak brutalne Kategorie: Telewizja
„19.30”: Afera węglowa, kulisy, powody, śledztwo prokuraturyPonad 700 tysięcy ton węgla zamiast trafić do gospodarstw domowych – zalega na składowiskach Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Jak dużo na surowcowych zakupach mógł stracić Skarb Państwa ustali prokuratura, którą o sprawie zawiadomiła Agencja. Węgiel sprowadzano w latach 2022–2023 na polecenie Mateusza Morawieckiego, stąd pytanie, czy były premier będzie miał nowe kłopoty – informuje „19.30”.
Kategorie: Telewizja
Polska uderza w sieć Epsteina. Prokuratura Krajowa powołała specjalny zespół śledczyProkuratura Krajowa oficjalnie powołała zespół śledczy, który zbada polskie wątki wstrząsającej afery Jeffreya Epsteina. Trzech doświadczonych prokuratorów sprawdzi działalność międzynarodowej grupy przestępczej, która w latach 2005–2018 miała werbować małoletnie Polki pod pretekstem kariery w modelingu. Śledczy nawiążą współpracę z Departamentem Sprawiedliwości USA, aby dotrzeć do niepublikowanych dotąd dokumentów i ukarać winnych handlu ludźmi.
Olga Skórko
Kategorie: Prasa
Europa już nawet nie udaje, że goni Chiny. Polska firma trzyma się jednak w światowej czołówceIm szybciej świat goni chińskich producentów baterii do samochodów, tym szybciej oni uciekają konkurencji. Europa nawet już nie udaje, że jest liczącym się graczem w tym wyścigu. Polskie firmy moszczą sobie jednak w bateryjnym ekosystemie eksponowane miejsce.
Kategorie: Portale
Wodociągi łatwym celem dla cyberataków. Ministerstwo chce to zmienić, ma na to 590 mln złPonad 40 spółek wodociągowych z województwa śląskiego zostało zakwalifikowanych do dofinansowania w programie "Cyberbezpieczne Wodociągi". Wsparcie ma im pomóc w ochronie przed cyberatakami, które w ostatnim czasie przybrały na sile.
Kategorie: Prasa
Rosja i Białoruś małymi krokami wychodzą z izolacji. Kolejne ustępstwa wobec Moskwy i MińskaWładimir Putin i Alaksandr Łukaszenka mają kolejny powód do zadowolenia. Rosja i Białoruś małymi krokami wychodzą z izolacji. Kolejna organizacja sportowa zdecydowała się dopuścić rodaków obu dyktatorów do międzynarodowej rywalizacji.
Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa
Ukraina na skraju "finansowej tragedii"
W kwietniu Ukraina nie będzie miała z czego sfinansować wydatków - alarmuje Danyło Hetmancew. Przewodniczący Komisji Rady Najwyższej do spraw Finansów, Podatków i Polityki Celnej dodaje, że deską ratunku ma być ukraińska "wielka piękna ustawa".
Kategorie: Telewizja
Senior zaatakował sąsiada mieczem. „Od jakiegoś czasu mieliśmy spór”Do incydentu doszło w sobotę tuż przed godziną 19 czasu miejscowego. Policja podała, że 78-latek przyszedł do sąsiada uzbrojony w drewniany miecz. Gdy gospodarz otworzył, otrzymał cios w głowę. Poszkodowany zadzwonił na policję, która aresztowała napastnika w jego domu. – Od jakiegoś czasu mieliśmy spór – zeznał senior. Media nie informują, w jakim stanie jest zaatakowany mężczyzna ani jaka kara grozi sprawcy. Nagato leży na zachodnim krańcu wyspy Honsiu w południowej części Japonii. Czytaj także: Książęca włócznia Piastów odkryta w jeziorze Kategorie: Telewizja
Volvo wycofuje 40 tys. elektrycznych SUV-ów. Powód: ryzyko pożaruVolvo Cars wycofa z rynku ponad 40 000 swoich flagowych elektrycznych SUV-ów EX30, ponieważ ich akumulatory mogą się przegrzewać – poinformowała agencja Reuters. Posunięcie to może zaszkodzić ciężko wypracowanej reputacji producenta w dziedzinie bezpieczeństwa i kosztować go miliony dolarów.
Kategorie: Portale
Pijana nadawała z igrzysk. Dziennikarka wydała oświadczenieAustralijska prezenterka telewizyjna Danika Mason łączyła się na żywo z Livigno dla programu „Today” w stacji Channel Nine. Miał to być standardowy olimpijski przegląd wydarzeń – ceny kawy we Włoszech, atmosfera igrzysk, krótkie podsumowanie dnia. Szybko jednak stało się jasne, że coś jest nie tak. Mason zaczęła niewyraźnie mówić, gubiła wątki, przeskakiwała z tematu na temat. – Dosłownie, cena kawy tutaj jest w porządku. To bardziej cena kawy w USA, do której będziemy musieli się przyzwyczaić… – mówiła. Po chwili sama jakby zorientowała się, że odpływa. – Nie jestem pewna co do tych iguan… dokąd my z tym idziemy?” W studiu prowadzący Karl Stefanovic próbował ratować sytuację, tłumacząc widzom, że „zimna pogoda czasami wpływa na mowę”. Ale w mediach społecznościowych nikt nie miał wątpliwości – fragment błyskawicznie obiegł internet. Następnego dnia Mason wystąpiła na żywo z przeprosinami. – Nie powinnam była wypić drinka – przyznała. – Zimno, wysokość, brak kolacji – to pewnie też nie pomogło. Chcę wziąć pełną odpowiedzialność. To nie jest standard, jaki sama sobie wyznaczam. Dodała, że jest „szczerze przepraszająca” i podziękowała za wiadomości, które otrzymała – zarówno krytyczne, jak i wspierające. Co istotne, mimo wyraźnie niewyraźnej mowy, Mason dokończyła segment olimpijski, w tym m.in. aktualizację dotyczącą amerykańskiej narciarki Lindsey Vonn. Sprawa nabrała dodatkowego wymiaru, gdy głos zabrał premier Australii Anthony Albanese. Występując w radiowym programie Nova 100 „Jase & Lauren”, powiedział: – Jestem po stronie Daniki. Dajcie jej spokój. Jest we Włoszech… Musiała być zmęczona. Różnica czasu ma znaczenie. Według cytatów przytaczanych przez news.com.au, premier uznał sprawę za rozdmuchaną: „Nie ma tu nic do oglądania”. Kategorie: Telewizja
Protesty w Iranie nie ustają. Tortury i morderstwa równieżNiezależny serwis Iran International przekazał, że Arash Tolou Sheikhzadeh został zatrzymany 6 lutego w swoim mieszkaniu przez agentów wywiadu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Nastąpiło to kilka dni po tym, jak udostępnił w sieci nagrania protestów, które odbyły się w Meszhedzie w dniach 8 i 9 stycznia. Gdy mężczyzna nie kontaktował się z bliskimi i nie odbierał telefonu jego matka udała się do jego mieszkania. Lokal był splądrowany, okna były powybijane, zaś po synu nie było śladu. Gwardia potwierdziła później, że mężczyzna przebywał w areszcie, ale odmówiła mu rozmowy z rodziną. Bliscy zostali ostrzeżeni, że mają zachować milczenie. Zagrożono, że w przeciwnym wypadku jego brat mógłby ponieść konsekwencje, gdyby opowiedział o wszystkim publicznie. 12 lutego rodzina dowiedziała się od osoby kontaktowej ze szpitala Velayat w Meszhedzie, że Arasz został przywieziony do placówki ze złamaniami rąk i nóg oraz poważnymi urazami głowy, w tym uszkodzoną czaszką. Został przyjęty na oddział intensywnej terapii i podłączony do respiratora. Po wielu prośbach matka mogła go zobaczyć tylko przez szybę. – Miał zabandażowaną głowę, ręce i nogi, i był całkowicie nieprzytomny – powiedział informator serwisu. – Kiedy zapytała, dlaczego jej syn jest w takim stanie, funkcjonariuszka odpowiedziała: „Nic nie zrobiliśmy. Dostał udaru” – dodał. 35-latek zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. 20 lutego bezpieka zapowiedziała, że następnego dnia ciało zostanie wydane rodzinie, z zastrzeżeniem, że nie można będzie przeprowadzić sekcji zwłok, zaś pochówek ma się odbyć po cichu w otoczeniu najbliższej rodziny. Inaczej – zagroziła bezpieka – nie wydaliby ciała. Pogrzeb odbył się 21 lutego na cmentarzu Behesht Reza w Meszhedzie, szczelnie obstawionym przez funkcjonariuszy w mundurach i w cywilu. Mimo ostrzeżeń, aby nie odwijać całunu, matka Arasha i jego krewni na krótko odsłonili jego twarz przed pochówkiem. – Kiedy przynieśli ciało, jego twarz była posiniaczona i opuchnięta, a na pękniętej czaszce widniał wyraźny ślad po pałce. Brutalnie go torturowali – opowiedział informator. Iran International podał, że Gwardia nie wydała telefonu Arasha. Znajomi zauważyli, że nawet po śmierci mężczyzny ktoś logował się na jego konto na Instagramie, co sugeruje, że agenci bezpieki rozpracowują jego znajomych w mediach społecznościowych. W niedzielę studenci kilku irańskich uniwersytetów zorganizowali protesty antyrządowe. Były to pierwsze demonstracje na taką skalę od czasu masowych manifestacji w styczniu, które zostały brutalnie stłumione przez władze – przekazała BBC. We poniedziałek manifestacja odbyła się między innymi w Meszhedzie. Studenci oddawali hołd tysiącom ofiar masowych protestów w styczniu. Protesty, które wybuchły w końcu grudnia ubiegłego roku, zaczęły się od skarg natury ekonomicznej. Błyskawicznie rozprzestrzeniły się na cały kraj i nabrały charakteru politycznego. Były to największe manifestacje od rewolucji islamskiej z 1979 roku. HRANA (Amerykańska Agencja Informacyjna Aktywistów Praw Człowieka) potwierdziła, że podczas tej fali demonstracji zginęło co najmniej 6159 osób, w tym 5804 protestujących, 92 dzieci i 214 osób powiązanych z rządem. Aktywiści powiadomili, że pracują nad weryfikacją jeszcze 17 tys. kolejnych zgłoszonych zgonów. BBC zauważyła, że do protestów dochodzi w czasie, gdy USA intensywnie zwiększają obecność wojskową w regionie, zaś prezydent Donald Trump powiedział, że rozważa ograniczony atak militarny na Iran. USA i ich europejscy sojusznicy podejrzewają, że Iran zmierza w kierunku stworzenia broni jądrowej, czemu Iran zawsze zaprzeczał. Jednocześnie jednak wzbogacał uran do poziomu nie pozwalającego na żadne cywilne zastosowania. Przedstawiciele USA i Iranu spotkali się w ubiegły wtorek w Szwajcarii i stwierdzili, że poczyniono postępy w rozmowach mających na celu ograniczenie irańskiego programu nuklearnego. Pomimo tych doniesień Trump powiedział później, że świat dowie się „w ciągu najbliższych dni”, czy zostanie osiągnięte porozumienie z Iranem, czy też Stany Zjednoczone podejmą działania militarne. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi oświadczył w ubiegły piątek, że projekt porozumienia nuklearnego będzie gotowy „w ciągu dwóch-trzech dni”, a następnie Iran przedstawi go Stanom Zjednoczonym. – Następnym etapem będzie dla mnie przedstawienie propozycji potencjalnego porozumienia moim amerykańskim odpowiednikom, wysłannikowi Steve'owi Witkoffowi i zięciowi prezydenta Donalda Trumpa, Jaredowi Kushnerowi – powiedział Aragczi telewizji MSNBC. Iran przeprowadził w ostatnich dniach ćwiczenia wojskowe w Zatoce Omańskiej ze swoim rosyjskim sojusznikiem – przypomniała agencja AFP. W obliczu ryzyka ataków USA, do opuszczenia tego kraju wezwały swoich obywateli władze Australii, Szwecji, Serbii i Polski. Czytaj także: Atak na Iran coraz bliżej? Ambasada USA w Libanie ewakuowana Kategorie: Telewizja
Minister Żurek powołał zespół do spraw polskich wątków w aferze EpsteinaMinister Sprawiedliwości Waldemar Żurek powołał zespół analityczno-koordynacyjny do spraw polskich wątków w aferze Epsteina. Tego samego dnia w Prokuraturze Krajowej powołano Zespół Śledczy nr 5, który przeprowadzi postępowania przygotowawcze w tej sprawie.
Kategorie: Prasa
Gminy wiejskie apelują do rządu. "Fundusze Norweskie sprzyjają miastom"Zdaniem Związku Gmin Wiejskich Rzeczypospolitej Polskiej obecna edycja Funduszy Norweskich i Mechanizmu Finansowego EOG premiuje projekty miejskie. Dlatego organizacja postuluje utworzenie odrębnego, wieloletniego instrumentu infrastrukturalnego dedykowanego obszarom wiejskim.
Kategorie: Portale
Mandat 500 zł i 12 punktów za Google Maps. Policja wyłapuje jeden błądMandat 500 zł i 12 punktów karnych - to kara, która grozi teraz wielu kierowcom. Warto jednak wiedzieć, że nie chodzi o samą aplikację, a o to, że trzymasz telefon w dłoni zamiast w stabilnym uchwycie. Policjanci nie przewidują taryfy ulgowej dla osób, które zamiast na drogę, patrzą w ekran smartfona leżącego na kolanach...
Tomasz Sewastianowicz
Kategorie: Prasa
Mandat 500 zł i 12 punktów za Google Maps. Policja wyłapuje jeden błądMandat 500 zł i 12 punktów karnych - to kara, która grozi teraz wielu kierowcom. Warto jednak wiedzieć, że nie chodzi o samą aplikację, a o to, że trzymasz telefon w dłoni zamiast w stabilnym uchwycie. Policjanci nie przewidują taryfy ulgowej dla osób, które zamiast na drogę, patrzą w ekran smartfona leżącego na kolanach...
Tomasz Sewastianowicz
Kategorie: Prasa
Słowacja zaostrza kurs wobec Ukrainy. Dostawy energii do Kijowa wstrzymane– Od dzisiaj obowiązuje zasada, że jeśli strona ukraińska zwróci się do Słowacji z prośbą o pomoc w stabilizacji sieci energetycznej, nie otrzyma takiej pomocy – ogłosił premier Fico. Takie rozwiązanie zapowiadał on już w niedzielę, przekonując, że Słowacja ma prawo do takiej reakcji po niewznowieniu przez Kijów dostaw rosyjskiej ropy naftowej na Słowację przez rurociąg Przyjaźń. Jedyna znajdująca się na terytorium Słowacji rafineria ropy – Slovnaft, której właścicielem jest węgierski MOL, nie otrzymuje surowca od końca stycznia tego roku. Czytaj również: Polska firma chce zainwestować w niemiecką rafinerię Kategorie: Telewizja
„Rz” o stanie zdrowia Hołowni. Dosadna odpowiedź wicemarszałkaW poniedziałek „Rzeczpospolita” opublikowała na swoim portalu artykuł, którego tematem jest powszechność depresji – również wśród polityków – w związku z przypadającym 23 lutego Międzynarodowym Dniem Walki z Depresją. W tekście tym czytamy też, że z depresją zmaga się Szymon Hołownia. „Nie choruję na depresję, zmagam się z innymi wyzwaniami. Jestem na dobrej drodze, leki działają, odzyskuję siły” – napisał Hołownia na platformie X. Wicemarszałek Sejmu podkreślił też, że niezmiennie stoi na stanowisku, że „wyłącznym dysponentem informacji o swoim stanie zdrowia zawsze i bezwarunkowo powinien być sam chory”. „Gwarantuje mu to prawo, a także zwykła przyzwoitość” – podkreślił. Dodał też, że fala nienawiści, jakiej doświadczył, zarówno on osobiście, jak i jego rodzina, po zaprzysiężeniu prezydenta Karola Nawrockiego oraz po jego rozmowach z politykami opozycji nie pozostały bez wpływu na stan jego zdrowia. „O wszystkim, o czym uznam za stosowne, że chcę publicznie opowiedzieć, z pewnością opowiem w swoim czasie” – oświadczył Hołownia. Jak podkreślił, autor artykułu „Rzeczpospolitej” napisał tekst na podstawie plotek bez jego wiedzy i zgody. Polityk ocenił też, że choć często podnosi się argument o prawie opinii publicznej do wiedzy, to nie może on przeważać nad prawem osób chorych do godnego życia i spokojnej walki o zdrowie. „Osoby chore mają z kolei prawo, by żyć. By próbować stawać na nogi. Pokonywać każdego dnia narzucane przez chorobę ograniczenia. Płacą za to wielką cenę. Nie potrzebują hałasu, tego by ktoś robił z nich exemplum wbrew ich woli, żeby karmił ich losem publiczność, by tak samemu zarobić na życie” - napisał Hołownia. Zobacz także: Hołownia: Czuję się oszukany przez Hennig-Kloskę Kategorie: Telewizja
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i ŚwiatPortaleTVP.Info
300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 29 tygodni temu
18 lat 11 tygodni temu