LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
AktualnościWygaszanie czy kontynuacja? Burzliwa dyskusja w Sejmie o pomocy Ukraińcom w Polsce- Co się stało, że większym wrogiem niż Rosjanie stali się Ukraińcy? - pytał w Sejmie posłów Konfederacji wiceszef MSWiA Czesław Mroczek, przedstawiając projekt o "wygaszaniu pomocy obywatelom Ukrainy w Polsce".
Kategorie: Prasa
Pracownicy zakładu energetycznego powiadomili służby o znalezisku (zdj. poglądowe)Kategorie: Telewizja
Polska Pirania ma chronić infrastrukturę krytyczną na Bałtyku. Podpisano ważną umowęPolitechnika Gdańska podpisała umowę ze spółką Radmor, będącą częścią Grupy WB, dotyczącą budowy pojazdu inspekcyjnego Pirania. Nowy system, oparty na polskiej myśli technicznej, ma służyć do monitorowania podwodnej infrastruktury krytycznej, w tym rurociągów i kabli telekomunikacyjnych.
Kategorie: Portale
Pijany kierował autobusem. Przewoził niepełnosprawne dzieciO bulwersującej sytuacji poinformowała gliwicka policja. Mundurowi przekazali, że do zatrzymania doszło na ulicy Królewskiej Tamy w Gliwicach. Policjanci zatrzymali do kontroli autobus przewożący dzieci i młodzież z niepełnosprawnością do szkoły. Badanie alkomatem wykazało, że 55-letni kierowca miał prawie promil alkoholu we krwi. W busie znajdowała się opiekunka i troje niepełnosprawnych dzieci. Za swoje skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie 55-latek odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 3 lat więzienia, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów. „Pamiętajmy, że kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu to śmiertelne zagrożenie na drodze. Szczególna odpowiedzialność spoczywa na osobach zajmujących się zawodowym przewozem osób. Nie ma taryfy ulgowej dla kogoś, kto wsiada za kierownicę po alkoholu” – apeluje gliwicka policja. Zobacz też: Policjanci byli w szoku. Pijany kierowca holował auto leżące na... dachu Kategorie: Telewizja
Awaryjny remont. "Sytuacja w systemie energetycznym znacząco się skomplikowała"
Sytuacja w ukraińskiej energetyce poważnie się skomplikowała - przekazał operator systemu przesyłowego Ukrenerho. Dodał, że przyczyną kłopotów była konieczność odłączenia kilku obiektów w celu awaryjnego remontu.
Kategorie: Telewizja
Rosjanie chcieli rywalizować z Muskiem. To nie mogło się dobrze skończyćNajwyraźniej rosyjscy decydenci zachwyceni siecią Вкусно – и точка, która zastąpiła McDonald’s w związku z sankcjami, pomyśleli, że można przenieść ten „sukces” do przestrzeni kosmicznej. CZYTAJ TEŻ: Musk łaskawy dla Wenezueli. Darmowy internet dla wszystkich To nie mogło się udać. I się nie udało. Start pierwszej partii satelitów został przełożony z końca 2025 roku na bliżej nieokreślony okres w 2026 roku, a może i później. A szef Roskosmosu Dmitrij Bakanow z dumą zapowiadał we wrześniu, że rozmieszczenie pierwszych 300 satelitów w ramach projektu Rassvet (Świt) rozpocznie się do końca 2025 roku. ZOBACZ TAKŻE: Rosjanie będą szkolić dzieci z montażu i obsługi dronów Zapowiedzi (na papierze) również były bardzo piękne. Szerokopasmowy dostęp do Internetu miał być obecny pod każdą rosyjską strzechą i stanowić alternatywę dla Starlinków Muska. Okazuje się, że w 2026 roku satelity nie zostały jeszcze zmontowane. Pieniędzy na ten pomysł ledwo dyszący rosyjski budżet przeznaczył sporo. Mowa o 102,8 mld rubli (1,3 mld dol.). Plany są jeszcze ambitniejsze, bo do 2030 roku zostaną zainwestowane dodatkowe 4,3 mld dol. CZYTAJ TAKŻE: Rosja ściga swoich naukowców. Błyskawiczne wyroki Na orbicie obecnie jest tylko sześć satelitów, które wystrzelono w ramach dwóch misji eksperymentalnych. SpaceX Muska umieścił na orbicie około 7000 satelitów. Rosyjscy naukowcy będą musieli jeszcze trochę popracować. W październiku natomiast za zbyt powolne postępy w produkcji zdymisjonowano szefa jednej ze spółek zależnych Roskosmosu. ZOBACZ RÓWNIEŻ: Putin miesza w rosyjskiej kosmonautyce. Nowy człowiek na czele agencji Kategorie: Telewizja
Złoto testuje kolejną barierę. 5 tysięcy dolarów na wyciągnięcie rękiZłoto na giełdach światowych testuje kolejną psychologiczną barierę cenową. Podczas ostatnich minut sesji na Dalekim Wschodzie jedna uncja wyceniana była na ok. 5 tys. dolarów. Osłabienie dolara i niepewność na globalnych rynkach skłania do poszukiwania bezpiecznych inwestycji.
Kategorie: Portale
Naczelna Rada Lekarska po spotkaniu w MEN: Edukacja zdrowotna musi być obowiązkowa- Spory światopoglądowe czy polityczne nie mogą wpływać na rzetelność przekazu medycznego - mówi Naczelna Rada Lekarska i przekonuje Barbarę Nowacką, by wprowadziła ten przedmiot jako obowiązkowy. MEN zbiera opinie i rozważa wyłączenie zdrowia seksualnego jako fakultatywnego.
Kategorie: Prasa
Rachunek grozy przy pompie ciepła to nie przypadek. Te błędy podnoszą kosztyCoraz częściej wraca temat "rachunków grozy" u właścicieli pomp ciepła. Eksperci wskazują, że wysokie koszty zwykle wynikają ze złego doboru urządzenia, montażu w nieocieplonych domach i błędów wykonawców.
Kategorie: Portale
Będzie przełom w Abu Zabi? USA, Ukraina i Rosja przy jednym stole po roku milczeniaW Abu Zabi rozpoczęły się trójstronne rozmowy między USA, Ukrainą i Rosją - poinformowało MSZ Zjednoczonych Emiratów Arabskich, cytowane przez agencję AFP. To pierwsze trójstronne negocjacje na temat pokoju w Ukrainie od ponad roku.
Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa
Kolejne zwroty akcji w Polsce 2050. Znów wraca HołowniaSzymon Hołownia chce dyskusji nie o tym, jak dokończyć partyjne wybory, ale w czy w ogóle je robić. Zdecydować ma rada krajowa, która według ustępującego lidera może wszystko. Realizuje się scenariusz zamkniętej grupy, którą sam założył.
Kategorie: Prasa
Afera korupcyjna w Ukrainie. Wpłacono ogromną kaucję za byłą premierTymoszenko oskarżona jest o próbę przekupienia szeregu posłów w celu uzyskania określonych wyników głosowania w parlamencie. Wobec niej śledztwo prowadzą ukraińskie organy antykorupcyjne: Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) oraz Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU). Sąd nałożył na byłą premier Ukrainy ograniczenia, takie jak stawianie się na wezwanie sądu, śledczego lub prokuratora, nieopuszczanie granic Kijowa i obwodu kijowskiego, zgłaszanie zmiany miejsca zamieszkania lub pracy, powstrzymanie się od kontaktów z określonymi posłami do parlamentu, oddanie paszportów uprawniających do wyjazdu za granicę. Wyznaczono również kaucję 33,28 mln hrywien (ok. 2,7 mln złotych). Zobacz także: Łapówka zamiast biletu do wojska. Ogromna skala przekrętów Po posiedzeniu sądu Tymoszenko powiedziała dziennikarzom, że nie ma pieniędzy na wpłacenie kaucji. Po kilku dniach kaucja została jednak w pełni opłacona, nie jest jednak jasne kto uiścił opłatę. Była premier utrzymuje, że zarzuty i dowody zostały sfabrykowane przez służby antykorupcyjne – podaje Ukraińska Prawda. Julia Tymoszenko to jedna z najbardziej rozpoznawalnych ukraińskich polityczek. Dwukrotnie pełniła funkcję premierki Ukrainy – w 2005 r. i w latach 2007–2010, trzykrotnie bez powodzenia startowała w wyborach prezydenckich – w 2010, 2014 i 2019 r. Obecnie jest deputowaną do Rady Najwyższej Ukrainy i pozostaje wpływową postacią ukraińskiej sceny politycznej. Zobacz też: Tymoszenko i Poroszenko komentują tajne rozmowy z ekipą Trumpa Kategorie: Telewizja
Pokłosie "przemówienia, na które czekał świat". "Musimy szukać planu B"
Szefowa Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde skomentowała słowa premiera Kanady Marka Carneya. Zaznaczyła, że globalny porządek przechodzi istotne zmiany, jednak nie można mówić o jego załamaniu. Wystąpienie Carneya odbiło się głośnym echem w światowych mediach.
Kategorie: Telewizja
Zwłoki seniorki w zaspie. Syn ma zarzuty, policja zabezpieczyła siekieręW środę 21 stycznia policja otrzymała zgłoszenie o zaginięciu 67-letniej mieszkanki Sarnowej Góry na Mazowszu. O sprawie służby poinformowała jej córka. Syn, który mieszkał wraz z matką w jednym gospodarstwie (ale oddzielnych domach), twierdził, że kobieta wyszła z domu szukać psów. W poszukiwaniach kobiety brali udział strażacy. To oni zauważyli na śniegu krwawe ślady, które doprowadziły ich do zaspy. To w niej ukryte było ciało kobiety. 67-latka miała ranę głowy. Sekcja zwłok potwierdziła, że obrażenia głowy były przyczyną śmierci seniorki. Na miejscu śledczy zabezpieczyli siekierę, której najpewniej użył sprawca.
Już następnego dnia zatrzymano 45-letniego syna ofiary. Policjantom wydały się podejrzane jego tłumaczenia odnośnie do zniknięcia matki oraz zachowanie mężczyzny. Zebrane dowody pozwoliły śledczym na przedstawienie mu w piątek 23 stycznia zarzutu zabójstwa. Mężczyzna nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień. Grozi mu od 10 lat więzienia do dożywocia.
Prokuratura zawnioskowała do Sądu Rejonowego w Ciechanowie o trzymiesięczny areszt dla podejrzanego.
Czytaj także: Zwłoki kobiety znalezione w śniegu. Policja zatrzymała podejrzanego Kategorie: Telewizja
PGE Polska Grupa Energetyczna wraz z Fundacją PGE wspierają WOŚPPGE Polska Grupa Energetyczna i Fundacja PGE dołączają do 34. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na aukcjach zorganizowanych przez oba podmioty można już licytować 16 wyjątkowych sportowych i kulturalnych unikatów, takich jak piłki i koszulki z autografami wybitnych polskich sportowców, medal wicemistrzostwa Polski w koszykówce mężczyzn czy kolekcję prac stworzonych przez uczestników ogólnopolskiego konkursu „Spotkania ze sztuką”.
Kategorie: Portale
Nie ma rąk ani nóg. „Nie zamknę się w pokoju i będę płakać”Paula Szewczyk, portal TVP.Info: Praca modelki była czymś, o czym kiedykolwiek marzyłaś? Maria Szychowiak: Marzyłam o tym, odkąd pamiętam. Tylko kiedy byłam dziewczynką, wydawało mi się to marzeniem ściętej głowy. Bo jak, bez rąk i nóg? Pokazywanie się na wybiegu w mojej sytuacji brzmiało jak coś niemożliwego. Rozumiałam, że mnie to nie spotka, że nie będę modelką, jak inne. Dopiero na studiach ktoś zapytał, czy nie myślałam o wybiegu. Pierwszy raz pomyślałam, że właściwie dlaczego nie? Mogłabym być przecież modelką na swoich zasadach, reprezentować osoby, jak ja, z niepełnosprawnościami. Zależało mi na tym też dlatego, że sama takiej reprezentacji nie miałam, a świat mody mnie zawsze interesował. Potem jakoś w pandemii oglądałam w mediach społecznościowych pokaz na Fashion Week w Londynie, na którym występowały właśnie modelki z niepełnosprawnościami. Postanowiłam sobie, że i ja spróbuję. Że to wcale nie takie nierealne, że mogę. Miałaś w tym wsparcie w domu? Byłaś wyręczana z obowiązków przez bliskich czy postrzegali cię raczej jako osobę samodzielną? Dostawałam wsparcie od rodziny, cokolwiek chciałam robić. Byłam dzieckiem, którego wszędzie było pełno, nigdy nie usłyszałam, że czegoś nie powinnam robić. Wręcz na odwrót, rodzina zachęcała mnie, żebym próbowała. Z niewielu też rzeczy mnie wyręczano. Czytaj także: Społeczeństwo zmęczenia. Coraz więcej obowiązków, mniej poczucia sensu Myślę dzisiaj ukształtowało, że ukształtowało mnie to, iż od początku myślałam o sobie jak o osobie niezależnej, która poradzi sobie w życiu sama. Wiem, że są domy, w których do osób z niepełnosprawnościami nie podchodzi się w ten sposób. Słyszą „nie łap”, „nie rób”, „nie poradzisz sobie”, „zrobię to za ciebie”. To ma wpływ na to, jak same siebie później postrzegają. Twoi rodzice wiedzieli, że urodzi się im dziewczynka z niepełnosprawnością? Wiedzieli od samego początku, ale nie wiem, czy na taką wiadomość można się przygotować. Urodziłam się w niewielkiej miejscowości, wychowywałam się na wsi, gdzie każdy każdego znał. Dlatego też rodzice nie posłali mnie do szkoły specjalnej, chciałam iść do klasy z koleżankami z sąsiedztwa. I też dzięki temu nie miałam w szkole problemów z akceptacją, każdy mnie znał, wiele osób mi pomagało. Dopiero w liceum i na studiach w Poznaniu zrozumiałam, że to nie takie oczywiste, bywało ciężko. Rodzice szukali dla mnie pomocy, ale w Polsce jej nie było. Znaleźli specjalistów w Szwecji. To oni powiedzieli im, że szkoły specjalne nie są dobrym rozwiązaniem, tak jak i zabieganie o protezy, doradzali wózek elektryczny. Chodziło o to, żebym od dziecka miała poczucie, że jestem wartościowa i wystarczająca taka jaka jestem. Żebym nabrała przekonania, że bez kończyn mogę się czuć dobrze. Protezy zawsze byłyby tylko dodatkiem do mnie. Jako dziecko miałaś obawy, czy zostaniesz pełnoprawną częścią grupy i inne dzieci zaakceptują cię taką, jaką jesteś? Miałam, ale chyba przez to, że w szkole były moje sąsiadki, koleżanki, kuzynki, a nawet mój brat – mam trzech– nie dawano mi odczuć, że nie pasuję. Chodziłam na spotkania klasowe, imprezy, nawet na noce filmowe, które urządzaliśmy wspólnie. Nie pamiętam dziś żadnej przykrej sytuacji. Nie miałam też większego kryzysu, załamania czy momentu użalania się nad sobą. Na studiach było trochę trudniej, studiowałam edukację prorozwojową, specjalizacja przedszkolna. Słyszałam w związku z tym złośliwości i niedowierzanie, jak mam zamiar pracować z dziećmi? Niektórym wydawało się oczywiste, że nie będę potrafiła się nimi zająć. Choć takie opinie miały niektóre – młode i teoretycznie otwarte – osoby z roku, nie wykładowcy. Są jednak rzeczy, których sama nie dasz rady zrobić? Większość rzeczy robię sama. Często osoby bez kończyn, próbują robić jak najwięcej rzeczy ustami, ja nauczyłam się trochę inaczej. Przedmioty jestem w stanie utrzymać w taki sposób, że chwytam na przykład widelec, produkty spożywcze czy telefon pomiędzy moją rękę – mój kikut – a policzek. W kuchni mam air fryera, który dobrze się sprawdza. Zamawiam ostatnio głównie dietę pudełkową, dostaję ją pod drzwi i sama sobie te dania podgrzewam. Kikutem klikam guzik, wyjmuję jedzenie wielką chochlą i przekładam na talerz. Sama też jem, biorę po prostu widelec i trzymam pomiędzy kikutem a policzkiem, nakłuwam, co tam chcę i przeciągam na brzeg talerza. To wymaga może pewnej gimnastyki, ale kwestia wprawy i wieloletniej praktyki. Sama też się maluję. Bardzo pomaga mi segregator na kosmetyki. To taki zwykły stojak, do którego wkładam potrzebne rzeczy do mejkapu i pędzle. Leżą tam stabilnie i mam je w jednym miejscu. Ten stojak „trzyma” mi dany produkt albo pędzel, więc ja nie ruszam ani ręką, ani stojakiem, tylko głową i twarzą. Ustawiam się tak, żeby dokładnie się pomalować, po prostu przysuwam twarz, gdzie trzeba.
Czytaj także: Polacy piją za dużo. Ekspert: Są trzy sposoby, by to zmienić Pomocy potrzebuję głównie, gdy korzystam z łazienki, myję się i przy higienicznych sprawach. Zwykle pomaga mi mama albo przyjaciółki, bo niestety nadal z asystencją w Polsce jest kłopot. Rzadko rodzi się w Polsce osoba, której ręce i nogi się nie wykształciły? Bardzo rzadko. Wiem o dwóch osobach poza mną z tetra-amelią, bo tak nazywa się tę przypadłość, gdy człowiek rodzi się bez kończyn górnych i dolnych. Powody, dla których tak się dzieje mogą być różne, u mnie nie wiadomo, dlaczego tak się stało, dlaczego natura czy biologia tak zdecydowały. Ale nie do końca też kiedykolwiek zależało mi, żeby to wiedzieć, bo niczego to w moim życiu nie zmieni ani nie wpłynie na moją sytuację. Nie chcę tego roztrząsać, tylko żyć tu i teraz. Niedawno spotkałam się z chłopakiem z tą samą niepełnosprawnością we Wrocławiu. Byliśmy wychowywani nieco inaczej i inaczej się pewnych rzeczy uczyliśmy. To było zabawne, gdy obserwował mnie jak jem, a ja patrzyłam na niego i jak on to robi. Czasem się denerwuję, jeśli ktoś na mnie tak długo patrzy, a my dosłownie się w siebie wgapialiśmy. Choć bardziej z ciekawości niż ze zdziwienia. Często słyszysz pytanie, skąd w tobie tyle radości, optymizmu? Pytania i komentarze, które słyszę dzielą się na dwie grupy. Pierwsza jest niezbyt pozytywna: „jaka ona biedna”, „masakra”, „jak tak można żyć?”. Druga przegięta, ale w drugą stronę: „wspaniała dziewczyna”, „jak ty to robisz”, „jesteś wielka!”. Nie wiem jak odpowiadać ani na te negatywne, ani na te zachwyty. Zwykle mówię, że po prostu staram się żyć, tak jak każdy. I że każdy powinien być pozytywny, cieszyć się tym, co ma. Urodziłam się z niepełnosprawnością, ale chcę przeżyć życie, jak potrafię najlepiej. Zamknąć się w pokoju i płakać mogę zawsze, tylko po co? Staram się też być aktywna w mediach społecznościowych. Bywa to trudne, mam dobry humor, dzielę się czymś dla mnie ważnym i nagle bam! W komentarzach hejt. Oczywiście próbuję się tym nie przejmować, ale chyba wielu osobom, które czytają o sobie jakieś okropieństwa też byłoby przykro. Wiem, że piszą to osoby, które nic o mnie nie wiedzą i oceniają tylko na podstawie tego, co zobaczą i tak też to sobie czasem tłumaczę. Byłaś na to gotowa, zakładając konto i publikując materiały na TikToku? Miałam takie myśli, że pokazując się, muszę być gotowa też i na negatywne komentarze i na to, że inni będą mieć oceniać. Ale jednocześnie zależało mi, żeby dzielić się tym, jak żyję, być aktywna, przełamywać stereotypy o osobach z niepełnosprawnościami. Skupiłam się na pozytywach. Czytaj także: Latała do Dubaju, a nie miała na czynsz. Walka o eksmisję trwała trzy lata Kiedy patrzę w lustro, mówię sobie, „jesteś piękna”, „to będzie super dzień”. Nie mam kompleksów. Miałam je jako nastolatka, ale wynikały one raczej z dojrzewania niż z zazdrości, że różnię się od innych dziewczyn wokół. Nie czułam się nigdy brzydko ze względu na samą niepełnosprawność. Nie wiem, czy powinnam, ale zapytam o lęk przed samotnością? Możesz pytać, to ważny temat, pewnie wiele osób, nie tylko tych z niepełnosprawnościami, odczuwa lęk przed samotnością. Też go miałam, bo chociaż sama nie czułam, że moja niepełnosprawność to coś brzydkiego, domyślałam, że nie wszyscy mogą uważać podobnie. Myślałam o tym, że pewnie będę sama, momentami nawet to akceptowałam. Było mi przykro, ale uznawałam, że tak musi być, że widocznie nie jest mi dane być dziewczyną czy żoną, chodzić na randki. Aż któregoś razu ktoś zaproponował „a może założysz Tindera?”. Zakładałam, że pewnie nie znajdę tam męża, ale może chociaż sobie z kimś popiszę. I ku mojemu zdziwieniu, mężczyźni byli zainteresowani spotkaniem ze mną. Cztery lata temu poznałam chłopaka na portalu społecznościowym i od tamtego czasu jesteśmy razem. Chciałabym powiedzieć osobom, które są same i się z tego powodu zamartwiają, że miłość jest wszechobecna i nikogo nie skreśla. To też między innymi dzięki mojemu chłopakowi postanowiłam iść w modeling i skontaktowałam się z jedną z agencji modelek. Chciałabym, żeby to się udało, żeby otoczenie nie widziało w osobach jak ja tylko niepełnosprawności. By zobaczyło, że można z nią robić w życiu wiele różnych rzeczy, mieć pasje i je realizować. Masz zlecenia? Póki co to raczej pasja niż praca. Zawodowo pracuję z dzieciakami i uczę online angielskiego. Nie mam póki co płatnych zleceń w modelingu, ten świat nie jest jeszcze jednak tak bardzo otwarty na osoby z niepełnosprawnościami. Liczę, że z czasem te oferty się pojawią, jestem na bieżąco z tym, co się dzieje, obserwuję kolekcje, które są dostosowane dla osób z niepełnosprawnościami. O ubrania dla siebie musisz zadbać sama? To jest właśnie problem. Kiedy kupuję ubrania, muszę skracać rękawy czy nogawki na własną rękę, bo nie ma dopasowanej garderoby akurat do mojej niepełnosprawności. Czasami jest ciężko, staram się kupować bluzki z krótkimi rękawami, szorty zamiast długich dżinsów, ale swetrów czy kurtek już takich nie ma. Kupuję więc z długimi i daję swojej cioci, która jest krawcową, a ona mi je przerabia. Czytaj także: Osoby z niepełnosprawnością zniecierpliwione. Krasoń: Mam związane ręce Największy problem mam jeśli chodzi o ciuchy eleganckie, jak idę na wesele czy event, bo nie ma np. eleganckich sukienek, które byłyby krótsze. Muszę liczyć wtedy na kreatywność cioci. Jest coś, co chciałabyś zrobić, ale może ci się to nie udać? Nie pochodzę za bardzo po górach, a to taka rzecz, którą bardzo chciałabym zrobić. Ale właściwie to też nie takie niemożliwe, mogłabym przecież wejść do nosidełka i ktoś niósłby mnie w nim na plecach. Widzisz, nawet i to nie jest nierealne! Po prostu są pewne sytuacje, które mogę zrobić tylko z pomocą drugiej osoby. Na szczęście taką osobę w swoim życiu mam. Może nie mam rąk, ani nóg, ale poza tym, mam w życiu wszystko. Maria Szczygielska jest jedną z bohaterek kampanii społecznej „Niepełnosprawność nie mówi, jacy jesteśmy” przygotowanej przez Fundację Avalon. Napisz do autorki: paula.szewczyk@tvp.pl Kategorie: Telewizja
Miał być tani wykup, jest mieszkanie za 2 mln zł. Takich warunków się nie spodziewaliLokatorzy osiedla Mieszkanie Plus w Krakowie dostali propozycje wykupu lokali. Stawki mają sięgać nawet 2 mln zł za 60-70 m kw., część mieszkańców rozważa rezygnację z najmu i wyprowadzkę.
Kategorie: Portale
Wystarcza tajna notatka. Agenci ICE mogą działać wbrew Konstytucji USADziennikarze agencji Associated Press (AP) dotarli do wewnętrznej notatki ICE (Immigration and Customs Enforcement), która pozwala agentom siłowe wchodzenie do domów nawet bez zgody sędziego. Prawnicy zwracają uwagę, że jest to rażące naruszenie amerykańskiego prawa, wprost zapisanego w czwartej poprawce konstytucji. Co więcej, także orzecznictwo Sądu Najwyższego z 1980 roku potwierdza, że wejście do prywatnego domu bez nakazu jest pogwałceniem fundamentalnych praw. CZYTAJ TAKŻE: Dehumanizacja migrantów. Ekspert: Nie powinniśmy na to pozwalać Agencja AP była świadkiem, jak funkcjonariusze ICE w ciężkim sprzęcie taktycznym i z wyciągniętymi karabinami wtargnęli 11 stycznia przez drzwi wejściowe do domu Liberyjczyka w Minneapolis, mając jedynie nakaz administracyjny. Amerykańskie sądy w przeszłości uznawały za nielegalne praktyki polegające na tym, że agenci migracyjni pukali do drzwi i namawiali do wyjścia z domu w celu rozmowy i odpowiedzi na pytania. Media zwracają uwagę na to, że nowe uprawnienia ICE mogą być efektem frustracji Donalda Trumpa, który oczekuje sprawniejszych i szybszych deportacji, by pokazać swoją sprawczość. ZOBACZ TAKŻE: Funkcjonariusz ICE zastrzelił kobietę. Kuriozalne wyjaśnienie Trumpa Kategorie: Telewizja
Polityczny kryzys w Bułgarii. Prezydent złożył urządBułgarscy sędziowie konstytucyjni potrzebowali pięciu dni, by formalnie zatwierdzić rezygnację dotychczasowego prezydenta. Czemu aż tyle? Być może wynikało to z faktu, że to bezprecedensowy przypadek w historii kraju. Rumen Radew nie wypowiedział się na temat swojej politycznej przyszłości. – Chcę wam powiedzieć, kiedy mówicie o nadchodzących wyborach, że nie mogą one zatrzymać tej fali. Bo jest nas wielu, jak widzicie, bo jesteśmy razem i dlatego, że ta sprawa jest wspólna – to Bułgaria – powiedział po opuszczeniu pałacu prezydenckiego. Najpóźniej za dwa miesiące w Bułgarii odbędą się przyspieszone wybory parlamentarne. Hipotetyczna partia byłego prezydenta ma szanse je wygrać. Zobacz także: Bułgaria już w strefie euro. Społeczeństwo pozostaje jednak podzielone Rezygnacja prezydenta wpisuje się wciąg zawirowań w bułgarskiej polityce. Jeszcze przed końcem 2025 roku nastąpiła dymisja tamtejszego rządu. Bułgarski parlament przyjął dymisję premiera Rosena Żelazkowa. Za jego odwołaniem zagłosowało 227 spośród 240 deputowanych Dymisja była skutkiem masowych protestów w kraju. W demonstracjach wzięli udział przede wszystkim przedstawiciele pokolenia Z, czyli popularne „zetki”. Zobacz też: Polityczne trzęsienie ziemi. „Zetki” doprowadziły do dymisji rządu Kategorie: Telewizja
Ustawa sieciowa się wykoleiła. Rząd ma zamienić siekierę na skalpelWygląda na to, że zwaśnione strony podpisały chwilowy "pax sieciowy", by ponownie przyjrzeć się zaprojektowanym przepisom ustawy. Sektor OZE może odtrąbić zwycięstwo, bo dotąd Ministerstwo Energii i Polskie Sieci Elektroenergetyczne parły przed siebie jak burza. Jak jednak się okazuje, jest co poprawiać projekcie tzw. ustawy sieciowej.
Kategorie: Portale
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i ŚwiatPortaleTVP.Info
300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 24 tygodnie temu
18 lat 7 tygodni temu