Aktualności

2026 rok na rynku mieszkaniowym. Nowe wzrosty czy stabilizacja?

TVP.Info - sob., 10/01/2026 - 15:52

Nie można wykluczyć, że w niezbyt odległej przyszłości wróci zmora luki podażowej. A jeśli podaż mieszkań nie zaspokaja rosnącego popytu, to zwykle kończy się to wzrostem cen. W ostatnich latach mogliśmy tego doświadczyć w 2021 i 2023 r. – zaznaczają eksperci portalu RynekPierwotny.pl.




Jeszcze w tym roku kupujący raczej nie muszą zaprzątać sobie głowy tym problemem. W wielu miastach podaż jest rekordowo wysoka. W dodatku deweloperzy wprowadzają na rynek nowe projekty, więc konkurencja między nimi przybrała formę wojny cenowej. Sprzedaż napędzają promocje – w praktyce oznaczające realne obniżki cen. Natomiast średnia stawka ofertowa za metr kwadratowy w większości metropolii ustabilizowała się.

Jest jednak raczej mało prawdopodobne, że do biur sprzedaży firm deweloperskich zaczną ustawiać się kolejki chętnych. Wprawdzie dotychczasowe i przyszłe obniżki stóp procentowych ożywią popyt. Jednak osłabiać go będzie wolniejszy wzrost wynagrodzeń oraz niepewność na rynku pracy.


I to właśnie kiepskie nastroje konsumentów sprawią, że decyzje zakupowe będą bardzo rozważne, a rynek nie wejdzie w fazę gwałtownego boomu.


Wojna cenowa


Pytanie, jak w tej sytuacji zachowają się deweloperzy? Ubiegłoroczne statystyki budowlane GUS mogą niepokoić. W ciągu 11 miesięcy 2025 r. deweloperzy rozpoczęli budowę ok. 120,9 tys. mieszkań. To wynik o 16 proc. gorszy niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Aż o 20 proc. skurczyła się też liczba mieszkań w pozwoleniach na budowę. W niektórych metropoliach sytuacja wygląda dużo gorzej.


We Wrocławiu aż o 35 proc. spadła liczba rozpoczętych mieszkań deweloperskich. W Poznaniu spadek sięgał 30 proc., w Łodzi – 28 proc., w Warszawie – 14 proc., w Trójmieście – 9 proc., a w Katowicach – 7 proc. 


Inwestycyjne ożywienie GUS odnotował tylko w Krakowie, gdzie w okresie 11 miesięcy deweloperzy rozpoczęli budowę o 16 proc. większej liczby mieszkań. Ponadto w Trójmieście mieszkań rozpoczętych było znacznie więcej niż w pozwoleniach (spadek rok do roku aż o 40 proc.!). I to właśnie tam istnieje największe ryzyko powstania luki podażowej, jeśli popyt gwałtownie wzrośnie.




Natomiast szczególnie w Poznaniu, Krakowie i Wrocławiu wzrósł w ubiegłym roku zapas mieszkań, na których budowę deweloperzy mają pozwolenia. Tak więc, gdy tylko dostępność kredytów wyraźnie się poprawi, będą oni w stanie szybko uruchamiać „zamrożone” inwestycje.


Deweloperzy mają czas, bo ich pozwolenia na budowę zachowują ważność przez trzy lata. Ponadto kolejne trzy lata deweloper zyskuje po rozpoczęciu budowy, jeśli postanowi ją przerwać.

Czytaj też: Łatwiej o kredyt, ale Polacy są ostrożni. Rynek mieszkaniowy bez zrywu


Równocześnie przyznaje, że kluczowa dla stabilności rynku mieszkaniowego jest równowaga pomiędzy popytem a podażą, czyli gdy dostępna oferta mieszkań wystarcza na rok do półtora roku sprzedaży. Z taką sytuacją mamy obecnie do czynienia w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Trójmieście. Przy czym w najbliższych miesiącach prawdopodobnie zmaleje w tych metropoliach średni czas wyprzedaży mieszkań. Nie można wykluczyć, że w Trójmieście i Warszawie spadnie nawet poniżej roku, a wówczas to deweloperzy zaczęliby dyktować warunki.


Natomiast w Krakowie i Wrocławiu prawdopodobnie utrzymywać się będzie stan równowagi między popytem i podażą. W najlepszej sytuacji są potencjalni nabywcy nowych mieszkań w Łodzi, Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i Poznaniu, bo tu czas wyprzedaży będzie wciąż przekraczał półtora roku (jeszcze trzy miesiące temu było to ponad dwa lata). To właśnie w tych miastach presja na obniżki cen utrzyma się najdłużej.

Kategorie: Telewizja

Wspaniałe występy w łyżwiarstwie szybkim. Grad medali Polaków

TVP.Info - sob., 10/01/2026 - 15:36

Piąta była Martyna Baran. Biało-Czerwoni na zawodach w Tomaszowie Mazowieckim wywalczyli już sześć krążków.


Polskie sprinterki między sobą rozstrzygnęły sprawę najcenniejszych medali w rywalizacji na najkrótszym dystansie. Jechały w ostatniej parze, w której lepsza okazała się Ziomek-Nogal, zwyciężając z czasem 37,79. Wójcik straciła do niej 0,48 s. Trzecie miejsce zajęła Holenderka Isabel Grevelt – 38,37.


Udane mistrzostwa


Dobrze spisała się też Baran, która z wynikiem 38,55 została sklasyfikowana na piątej pozycji.


Reprezentanci Polski na zawodach w tomaszowskiej Arenie Lodowej wywalczyli już sześć medali, w tym cztery złote. Zwyciężyli w sprincie drużynowym kobiet i mężczyzn, a w startach indywidualnych po tytuł na 1000 m sięgnął Damian Żurek a na 500 m Kaja Ziomek-Nogal.


Kolejne złoto i rekord toru


W sobotę złoty medal mistrzostw Europy na dystansie 5000 m zdobył także Władimir Semirunnij.


Najlepszy specjalista od długich dystansów spośród reprezentantów Polski w tomaszowskiej Arenie Lodowej okazał się bezkonkurencyjny. Na 5000 m zwyciężył z nowym rekordem toru – 6.11,13. Drugi Włoch Riccardo Lorello stracił do Semirunnija ponad 3,3 s.


Czytaj też: Reprezentant Polski zmienił klub. Nietypowy kierunek dla Slisza

Kategorie: Telewizja

Sędzia nie chce sądzić, a gangsterzy już odzyskują wolność

TVP.Info - sob., 10/01/2026 - 15:34

Portal TVP.Info ujawnił kuriozalną sprawą, jaka ma miejsce w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Chodzi o proces narkogangu Piotra P. ps. Piotrula. Najgroźniejsi członkowie tej bandy są aresztowani od trzech lat, a sprawa była dwukrotnie rozpoczynana i de facto nie wyszła poza odczytanie aktu oskarżenia. W dodatku sędzia referent nie chce jej sądzić.

 

Są już tego pierwsze efekty. W grudniu Sąd Apelacyjny w Warszawie rozpatrywał wnioski o przedłużenie aresztów wobec „Piotruli” i jego kamratów. I tak, jak przewidywaliśmy, uznał, że oskarżeni byli wystarczająco długo izolowani. Uchylił więc warunkowo areszty, zamieniając je na poręczenia majątkowe w wysokości od 100 tys. do 250 tys. zł. Następnego dnia jeden z oskarżonych był już wolny, po tym jak wpłacono za niego 100 tys. zł.

 

„Piotrula” może mieć uchylony areszt za 250 tys. zł. Jednak, na szczęście, w jego przypadku wpłacenie kaucji nie oznaczałoby odzyskania wolności. Jest bowiem aresztowany do innej sprawy. – Jesteśmy pewni, że gdy tylko ten drugi areszt zostanie uchylony lub zamieniony na poręczenie majątkowe, wtedy od razu wpłaci stosowną kaucję i zniknie. Ma kontakty przestępcze w całej Europie i pieniądze, aby się ukrywać przez dłuższy czas. Tym bardziej, że sędzia wyznaczony do prowadzenia procesu, konsekwentnie odmawia jej prowadzenia, powołując się na decyzje Sądu Najwyższego – mówi portalowi TVP.Info jeden ze śledczych.

 

Wraz z „Piotrulą” aresztowanych jest jeszcze siedem osób; jeden z podsądnych odpowiadał już wcześniej z wolnej stopy. Śledczy są pewni, że jeżeli zostanie uwzględnione ich zażalenie, to w ciągu kilku tygodni za kratami będzie już tylko „Piotrula”.

 

Tym bardziej, że nie ma wyznaczonych terminów rozpraw, po buncie sędziego referenta.

 

Czytaj także: Sąd zdecydował w sprawie aresztu dla „Słowika” i jego kompanów


Willa pełna narkotyków

 

Wydawało się, że najtrudniejszym zadaniem dla policji i prokuratury będzie rozpracowanie i postawienie przed sądem gangu Piotra P. ps. Piotruś vel „Piotrula”. Ten 39-latek z Torunia (ukończył gimnazjum i żyje z prac dorywczych) stworzył prężnie działającą organizację przestępcza działającą w kilku województwach, głównie kujawsko-pomorskim, podlaskim i mazowieckim. Kokainę i płynną amfetaminę sprowadzono z Holandii, marihuanę z Hiszpanii. Mefedron i pochodne pochodziły z polskich laboratoriów, których w kraju są dziesiątki.

 

Z ustaleń śledczych z Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej wynika, że w pewnym momencie dostarczał handlarzom narkotyków z warszawskiej Pragi do 100 kg „towaru” tygodniowo. „Piotrula” zarabiał ogromne pieniądze i bezczelnie kpił sobie ze stróżów prawa. Chwalił się kompanom zdjęciem z samochodem z tablicami rejestracyjnymi G4NGUS – czyli gangus.

 

Gangstera i jego kompanów oraz kontrahentów pogrążył jeden z przestępców, który zatrzymany podczas napadu na magazyn narkotyków, oświadczył chce zostać „60-tką” (od artykułu 60 Kodeksu karnego, który zakłada możliwość nadzwyczajnego złagodzenia kary dla przestępcy ujawniającego śledczym okoliczności przestępstw, w których brał udział lub o nich wie – czasem używa się określenia „mały świadek koronny” – przyp. red.).

 

Powiedział on, że „grubą rybą” w narkobiznesie jest Piotr P. mieszkający w okazałej willi w Wiśniowej Górze. Miał on tam między innymi mieszać narkotyki i przerabiać płynną amfetaminę na proszek. 18 grudnia 2022 roku około godziny 2.45 nad ranem policyjny wóz pancerny Dzik staranował bramę willi, a funkcjonarisze wdarli się do budynku i obezwładnili „Piotrulę”.

 

Gospodarz miał być silnie odurzony narkotykami tak, że nie był w stanie rozmawiać z policjantami. W willi znaleziono 94 kg 3-CMC (klofedron), 20 kg 4-MMC (mefedron) oraz 101 litrów amfetaminy płynie (po wymieszaniu z kwasem siarkowym można otrzymać ok. 90 kg narkotyku w proszku). Piotr P. został aresztowany. I od tej pory przebywa za kratami.

 

Czytaj także: Skok dekady w Wólce Kosowskiej. Ruszył proces „Gulczasa” 


Boss wyłącza sędzię

 

W maju 2024 roku prokurator mazowieckich „pezetów” wysłał do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia przeciwko „Piotruli” i ośmiu osobom, które miały należeć do jego grupy lub robić z nią interesy. Wśród nich był 30-letni Maciej S. „Młody Sopel”, syn Tomasza S. ps. Sopel, uważanego za jednego z najważniejszych bossów toruńskiego półświatka.

 

Prokurator oskarżył Piotra P. między innymi o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym, udział w obrocie znacznymi ilościami narkotyków (220 kg amfetaminy, 10 kg mefedronu, 45 kg marihuany, 2 kg kokainy i 15 tys. tabletek ecstasy), handel bronią i posiadanie pistoletu z tłumikiem. Grozi mu za to do 20 lat więzienia, ale niemal wszystkich przestępstw dopuścił się w warunkach recydywy.

 

Referentką sprawy „Piotruli” została sędzia Maja Minkisiewicz. Akt oskarżenia odczytano 21 października 2024 roku i proces miał ruszyć, gdy główny oskarżony złożył wniosek o wyłączenie przewodniczącej, bo jest „neosędzią” (została powołana na Sędzię Sądu Okręgowego w Warszawie we wrześniu 2022 roku z rekomendacji ówczesnej Krajowej Rady Sądownictwa – uważnej od jakiegoś czasu za upolitycznioną i nazywaną neo-KRS”). 30 października 2024 roku SO w Warszawie wyłączył Minkisiewicz. Sprawa miała więc zacząć się od początku.

 

Czytaj także: „Duńczyk” przemycił tony narkotyków. Wyrósł na interesach z ludźmi „Baraniny”


Groźna wysypka

 

Losowanie wyłoniło nowego referenta, którym został sędzia Radosław Lenarczyk. Co ciekawe on też jest uważany za „neosędziego” (na Sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie został powołany z rekomendacji neo-KRS w lutym 2024 roku). Lenarczyk potrzebował kilku miesięcy na zapoznanie się z aktami. W końcu 23 września 2025 roku prokurator z „pezetów”, po raz kolejny odczytał akt oskarżenia.

 

Proces formalnie się rozpoczął. Piotr P. wypowiedział obronę swoim adwokatom, bo jednego z nich nie było na którymś z terminów. A potem pokazał co potrafi. Podczas jednej z rozpraw zaczął wachlować kartkami, położył się na ławie, oświadczając: to ja mdleję. I termin przepadł, bo P. musieli przebadać ratownicy z pogotowia.

 

Innym razem w sali rozpraw doszło do prawdziwego kuriozum. Jeden z oskarżonych drapał się po plecach. Zwróciło to uwagę jednego z adwokatów, który niepokoił się, że może to być coś zaraźliwego, a on ma rodziców w podeszłym wieku. – Podsądny okazał zaczerwienione plecy wysokiemu sądowi. Ktoś rzucił: to może być półpasiec! „Piotrula” oświadczył wtedy, że to może być zaraźliwe, a on się boi ospy. W sukurs przyszła mu adwokatka, która stwierdziła, że jest w ciąży i nie chce ryzykować – relacjonował jeden ze świadków wydarzenia.

 

Czytaj także: Przemycili „trawkę” w transporcie ryb. Pogrążył ich człowiek „Goryla”


Sędzia nie chce sądzić

 

Wydawało się, że mimo tych osobliwości, proces będzie toczył się dalej, gdy nagle doszło do zaskakującej wolty. Sędzia Radosław Lenarczyk zarządził 3 listopada 2025 roku, że w związku z postanowieniami Sądu Najwyższego z 8 i 30 października 2025 roku, referentem sprawy jest sędzia Minkisiewicz, a nie on. Po czym odwołał najbliższy termin rozprawy, wyłączając się z prowadzenia sprawy.

 

Owe postanowienia Izby Karnej SN były konsekwencją odwołania się sędzi Minkisiewicz od decyzji SO w Warszawie z 30 października 2024 roku i kolejnej z 4 marca 2025 roku. Przekonywała, że „nie ma jakiejkolwiek podstawy do przyjęcia, że zachodzi względem niej okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość, co do jej bezstronności”.

 

Sąd Najwyższy uznał 8 października 2025 roku, że „rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w tym zakresie nie tylko naruszało więc art. 42a § 2 Prawa o ustroju sądów powszechnych. ale dodatkowo również art. 179 w związku z art. 144 ust. 3 pkt 17 Konstytucji RP, na mocy których niedopuszczalne jest ustalanie lub ocena przez sąd powszechny lub inny organ władzy, zgodności z prawem powołania sędziego lub wynikającego z tego powołania uprawnienia do wykonywania zadań z zakresu wymiaru sprawiedliwości”. I uchylił decyzję o wyłączeniu sędzi Minkisiewicz, jednocześnie umarzając postępowanie. 30 października 2025 roku SN orzekł podobnie, w drugiej sprawie dotyczącej wyłączenia.

 

Co to oznacza dla procesu „Piotruli” et consortes? Otóż okazuje się, że nic dobrego. „Obecnie sędzią-sprawozdawcą w sprawie jest s. Radosław Lenarczyk. Nie ma podstaw do powrotu s. Mai Minkisiewicz do orzekania w tej sprawie” – informowała portal TVP.Info SSO Anna Ptaszek, rzeczniczka prasowa ds. karnych Sądu Okręgowego w Warszawie.

 

Sędzia Ptaszek dodała, że podstawą wyłączenia sędzi Minkisiewicz był art. 41 Kpk (sędzia ulega wyłączeniu, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie – przyp. red.), „od którego nie przysługuje skarga ani sędziemu, ani stronie”.

  

Czytaj także: Kibole Legii przemycili tony narkotyków. Zaopatrywali gangi z całej Polski 


„Mimo to, s. Maja Minkisiewicz złożyła do Sądu Najwyższego wniosek o zbadanie kwestii jej wyłączenia z tej sprawy. Postanowieniem z dnia 30 października 2025 roku, Sąd Najwyższy wprawdzie uchylił postanowienie o wyłączeniu s. Mai Minkisiewicz, ale jednocześnie umorzył to postępowanie z uwagi na to, że w sprawie jest już wylosowany nowy referent, czyli s. Radosław Lenarczyk” – wyjaśnia SSO Ptaszek.

 

Tyle że sędzia Lenarczyk nie zamierza zmieniać swojego stanowiska. – Chaos w wymiarze sprawiedliwości, za sprawą podziału na sędziów i „neosędziów”, pogłębia się i coraz bardziej utrudnia działania policji i prokuratury. Ktoś musi zakończyć tę wojnę, bo inaczej cały nas wysiłek pójdzie na marne. A paraliż sądownictwa będzie się pogłębiał. Zyskują na tym tylko przestępcy – mówi portalowi jeden ze śledczych.

 

Od początku 2024 roku w Sądzie Okręgowym w Warszawy doszło do wyłączenia tak zwanych neosędziów w 25 sprawach karnych, w których występuje łącznie 59 oskarżonych. Wyłączenia dotyczyły 10 sędziów, w tym opisanych w powyższym tekście.

Kategorie: Telewizja

Zwrot o 180 stopni. Tankowce zmieniły kurs

TVN24 Biznes i Świat - sob., 10/01/2026 - 15:25
Co najmniej cztery tankowce, które miały niepostrzeżenie opuścić Wenezuelę z wyłączonymi transponderami, wróciły na wody tego południowoamerykańskiego kraju - podał Reuters, powołując się na informacje wenezuelskiego koncernu naftowego PDVSA oraz platformy tankertrackers.com.
Kategorie: Telewizja

Donald Trump chciał wyspę i może ja dostać. Postawiono mu jeden warunek

Dziennik - sob., 10/01/2026 - 15:23
Mieszkańcy wysp Czagos na Oceanie Indyjskim zaoferowali Donaldowi Trumpowi, że nazwą jedną z wysp jego imieniem. Postawili jednak warunek. Prezydent USA ma powstrzymać przekazanie tego archipelagu Mauritiusowi, co zaplanowano na poniedziałek. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Nawrocki dziękuję kibicom. „Stadionów nie dotknęła propaganda i ideologiczne mody”

TVP.Info - sob., 10/01/2026 - 15:23
Jestem jednym z was. Także dzięki waszej odwadze i temu, że stadionów nie dotknęła propaganda i chwilowe ideologiczne mody, zostałem prezydentem za co wam dziękuję – mówił prezydent Karol Nawrocki, gość honorowy XVIII Ogólnopolskiej Patriotycznej Pielgrzymki Kibiców na Jasną Górę.
Kategorie: Telewizja

(fot. legionowo.policja.gov.pl)

TVP.Info - sob., 10/01/2026 - 15:23
Kategorie: Telewizja

„Trochę kultury”. Nowy program TVP Info

TVP.Info - sob., 10/01/2026 - 15:20
Kategorie: Telewizja

Adam Wajrak: Bardziej boję się w lesie człowieka ze strzelbą niż wilka

TVP.Info - sob., 10/01/2026 - 15:15

W ostatnich dniach w lesie pod Piasecznem zauważono rodzinę wilków. Czy jest się czego bać? Adam Wajrak zapewnia, że bardziej takiego spotkania obawiają się wilki. – One nie zagrażają nam w żaden sposób – zapewnia.


W rozmowie z Paulą Szewczyk działacz na rzecz ochrony przyrody opowiada także o tym, ile wilków jest obecnie w Polsce, dlaczego przyroda i lasy potrzebują ich obecności oraz czy zakaz odstrzału tych zwierząt jest skuteczny i przez myśliwych przestrzegany.



Czytaj także: Wilki mogą być pożyteczne. „Musimy zaakceptować, że żyją wokół nas”

Kategorie: Telewizja

Dziecko w stanie zagrożenia życia. Szpital odmówił przyjęcia

TVP.Info - sob., 10/01/2026 - 15:14

Do dramatycznych wydarzeń doszło w niedzielę 4 stycznia w Małopolsce. 12-letnia dziewczynka z Limanowej straciła przytomność podczas kąpieli w łazience. Jak ustalono, przyczyną było ciężkie zatrucie tlenkiem węgla, który wydobywał się z niesprawnego piecyka gazowego. Stan dziecka od początku był bardzo poważny.


Dziewczynka trafiła do szpitala powiatowego w Limanowej, który nie dysponuje komorą hiperbaryczną niezbędną do leczenia ciężkich zatruć tlenkiem węgla. Podjęto decyzję o konieczności prowadzenia terapii w Krakowie. Mimo to pacjentka nie została przyjęta do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w tym mieście, gdzie kierowane są najciężej chore dzieci z regionu.


Codzienne przewozy karetką


Zamiast stałej hospitalizacji dziewczynka była przez cztery dni codziennie transportowana karetką z Limanowej do Krakowa – do Ośrodka Terapii Hiperbarycznej w Szpitalu Specjalistycznym im. Ludwika Rydygiera – gdzie przechodziła leczenie w komorze hiperbarycznej. Każdy zabieg trwał kilka godzin, po czym dziecko było odwożone z powrotem do szpitala powiatowego w Limanowej.


Trasa między Limanową a Krakowem liczy około 70 kilometrów w jedną stronę i była pokonywana dzień po dniu, mimo intensywnych opadów śniegu i trudnych warunków drogowych. Dla porównania, odległość między Uniwersyteckim Szpitalem Dziecięcym a szpitalem im. Rydygiera w Krakowie to około 13 kilometrów.


NFZ bada sprawę


Dyrekcja szpitala w Limanowej podejmowała próby przekazania pacjentki do krakowskich placówek, które mogły zapewnić jej całodobową, specjalistyczną opiekę. Jak przekazano, odpowiedź była odmowna, a powodem miał być brak wolnych miejsc na oddziałach pediatrycznych.


Po kilku dniach intensywnego leczenia, w tym terapii w komorze hiperbarycznej, stan dziewczynki uległ poprawie. Dziecko zostało wypisane do domu.


Sprawą zajmuje się obecnie Narodowy Fundusz Zdrowia. Małopolski oddział NFZ wszczął postępowanie wyjaśniające, które ma ustalić, czy odmowa przyjęcia dziecka była zgodna z obowiązującymi procedurami oraz czy faktycznie nie było możliwości zapewnienia jej miejsca w specjalistycznym szpitalu.


Śmiertelnie groźny tlenek węgla


Tlenek węgla, potocznie nazywany czadem, jest gazem bezwonnym i bezbarwnym, który blokuje transport tlenu we krwi. Jego zatrucie może skutkować śmiercią. W sezonie grzewczym dochodzi do wielu zatruć, często w pomieszczeniach wyposażonych w niesprawne urządzenia gazowe. Specjaliści przypominają, że regularne przeglądy instalacji oraz montaż czujników czadu mogą zapobiec podobnym tragediom.


Czytaj też: Dramatyczny wypadek. Karetka wypadła z drogi i uderzyła w drzewo

Kategorie: Telewizja

United Cup - Świątek przegrała z Gauff. Polska w finale po wygranej z USA

Dziennik - sob., 10/01/2026 - 15:10
Katarzyna Kawa i Jan Zieliński wygrali z Coco Gauff i Christianem Harrisonem 7:6 (7-5), 7:6 (7-3) w mikście i Polska pokonała USA 2:1 w półfinale tenisowego turnieju United Cup w Sydney. W niedzielnym finale rywalem biało-czerwonych będzie ekipa Szwajcarii.Wcześniej Hubert Hurkacz wygrał z Taylorem Fritzem 7:6 (7-1), 7:6 (7-2), a Iga Świątek przegrała z Gauff 4:6, 2:6. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Trwa pilna wysyłka. Do 31 stycznia każdy dom w Polsce dostanie specjalną paczkę

Portal samorządowy - sob., 10/01/2026 - 15:03
Bardzo gruba biała koperta z logo MON, MSWiA oraz Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Tak wygląda specjalna przesyłka, którą Polacy w całym kraju właśnie wyjmują ze skrzynek. Do 31 stycznia dotrze do wszystkich gospodarstw domowych.
Kategorie: Portale

Innowacyjność nie kończy się na IT. Dzięki wysokim technologiom stworzyli handlowego giganta

wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu - sob., 10/01/2026 - 15:00
W Azji Południowo-Wschodniej sektor dóbr szybko zbywalnych (FMCG) pokazuje, że innowacyjność nie kończy się na usługach IT. Coraz częściej obejmuje także nowe sposoby produkcji i sprzedaży żywności.
Kategorie: Portale

Sądy będą mogły orzekać o wygaśnięciu prawa do mieszkania. Koniec eldorado dla dłużników

Portal samorządowy - sob., 10/01/2026 - 15:00
Już niedługo dłużnicy w spółdzielniach mieszkaniowych będą musieli liczyć się z realnym ryzykiem utraty spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu. Nie będzie także możliwości odzyskania mieszkania po latach zaległości. Tym samym skończy się przerzucanie kosztów utrzymania nieruchomości na pozostałych mieszkańców.
Kategorie: Portale

Joanna Szczepkowska dostała list od doradcy prezydenta RP. "Jestem pouczona, czym jest kultura"

Dziennik - sob., 10/01/2026 - 14:57
Aktorka Joanna Szczepkowska nie pozostaje obojętna wobec tego, co dzieje się w Polsce. Jest bardzo krytyczna wobec prezydenta Karola Nawrockiego, którego z przekąsem nazywa "rezydentem". Niedawno określiła go mianem "wyszczerzonego sztywniaka". Teraz zdradziła, że dostała obszerny list od jego doradcy, prof. Andrzeja Nowaka. Została w nim pouczona. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Pacjenci przecierają oczy. Nie ma kolejek, a rejestracja trwa dosłownie chwilę

Portal samorządowy - sob., 10/01/2026 - 14:57
Ministerstwo Zdrowia i NFZ informują, że wprowadzony 1 stycznia 2026 r. system e-rejestracji na wybrane świadczenia medyczne działa w praktyce. Zdalnie można już w całym kraju umawiać wizyty na badania mammograficzne i cytologiczne oraz wizyty u kardiologa.
Kategorie: Portale

Niemiecki prawnik: Dlaczego w ramach reparacji nie przekazać Polsce okrętu?

Dziennik - sob., 10/01/2026 - 14:47
Szef Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa (MSC), były dyplomata i prawnik Wolfgang Ischinger opowiedział się w rozmowie z agencją Reutera za przekazaniem Polsce przez Niemcy okrętu podwodnego lub fregaty. Ischinger powiązał takie rozwiązanie z wciąż palącym tematem reparacji za drugą wojnę światową. Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Mocna odpowiedź na apel Trumpa. "To dzisiaj nie jest możliwe"

TVN24 Biznes i Świat - sob., 10/01/2026 - 14:46
Prezes amerykańskiego koncernu ExxonMobil ocenił, że Wenezuela pozostanie krajem nieatrakcyjnym inwestycyjnie, jeśli nie dojdzie tam do głębokich zmian prawnych i instytucjonalnych. To odpowiedź na apel prezydenta USA Donalda Trumpa, by firmy naftowe szybko zaangażowały się finansowo w odbudowę wenezuelskiego sektora naftowego.
Kategorie: Telewizja

Wielki sukces reprezentacji Polski. I to mimo dotkliwej porażki Świątek

TVP.Info - sob., 10/01/2026 - 14:46

Wcześniej Hubert Hurkacz wygrał z Taylorem Fritzem 7:6 (7-1), 7:6 (7-2), a Iga Świątek przegrała z Gauff 4:6, 2:6. To było 16. spotkanie tych zawodniczek i piąta wygrana Gauff. Choć bilans wciąż jest wyraźnie na korzyść Świątek, to Polka przegrała ich cztery ostatnie spotkania.


Biało-Czerwoni finalistami United Cup są po raz trzeci. W 2024 roku spotkanie o tytuł przegrali z Niemcami, a w 2025 – właśnie z USA.


Kto rywalem Polaków?


W drugim półfinale Szwajcaria wygrała z Belgią 2:1. Prowadzenie Szwajcarii dała Belinda Bencic, która pokonała Elise Mertens 6:3, 4:6, 7:6 (7-0). Do remisu doprowadził Zizou Bergs, wygrywając ze Stanem Wawrinką 6:3, 6:7 (4-7), 6:3. O zwycięstwie Helwetów zdecydował mecz par mieszanych. Bencic i Jakub Paul pokonali Mertens i Bergsa 6:3, 0:6, 10-5.


W Sydney i Perth do rywalizacji przystąpiło 18 drużyn, podzielonych na sześć grup po trzy zespoły. Zwycięzcy grup awansowali do ćwierćfinałów, podobnie jak po jednej najlepszej drużynie z drugich miejsc w obu miastach.


United Cup jest sprawdzianem przed wielkoszlemowym Australian Open, który rozpocznie się 18 stycznia. Do zdobycia jest też maksymalnie po 500 punktów do rankingów ATP i WTA, a pula nagród wynosi ponad 11 milionów dolarów.


Czytaj też: Reprezentant Polski zmienił klub. Nietypowy kierunek dla Slisza


Kategorie: Telewizja

Nie każdy pellet do każdego pieca. Dobry wybór pozwoli szybko uzyskać wysokie temperatury

Portal samorządowy - sob., 10/01/2026 - 14:41
Jak opisuje portal Fajny Ogród, już od dłuższego czasu pellet drzewny zyskuje na popularności. Jest postrzegany, jako ekologiczne i wydajne paliwo do ogrzewania mieszkań i budynków użytkowych. Warto więc poznać zasadnicze różnice między pelletem z drzew iglastym, a tym produkowanym z drzew liściastych. Chodzi bowiem nie tylko o cenę.
Kategorie: Portale
Subskrybuj zawartość