LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSL
ZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
AktualnościW tej katastrofie zginęła Anna Jantar. „Kopernik” rozbił się przed lądowaniemIł-62 Polskich Linii Lotniczych LOT „Mikołaj Kopernik” 13 marca 1980 roku, a więc dzień przed katastrofą, wylądował na lotnisku Kennedy'ego w Nowym Jorku. Przeszedł szybki, rutynowy przegląd techniczny. Tak przygotowany czekał na lot powrotny do Warszawy. Za sterami „Mikołaja Kopernika” siedział Paweł Lipowczan, pilot z ogromnym doświadczeniem, który w PLL LOT przepracował piętnaście lat. Oprócz niego w skład załogi wchodziło czterech członków załogi: drugi pilot Tadeusz Łochocki, mechanik pokładowy Jan Łubniewski, radiotelegrafista Stefan Wąsiewicz i nawigator Konstanty Chorzewski, a także szefowa personelu pokładowego oraz cztery stewardesy. Lipowczan miał wylatanych 8770 godzin, z czego ponad połowę na samolotach typu Ił-62. Z kolei radiotelegrafista Stefan Wąsiewicz przepracował w LOT ponad 30 lat. Na pokładzie „Mikołaja Kopernika” znajdowało się 77 pasażerów. W połowie lat 50. w wielu krajach trwały prace nad samolotami odrzutowymi dalekiego zasięgu. Pierwszą taką konstrukcją był Iljuszyn Ił-62. Mogło nim lecieć maksymalnie 195 pasażerów. W 1967 roku zaczął być wykorzystywany w sowieckich liniach Aerofłot. Służył do wykonywania lotów transkontynentalnych oraz krajowych na najdalszych trasach, m.in. z Moskwy do Chabarowska i Władywostoku. Kolejne lata to modernizacja tego samolotu na posiadającą cichsze silniki wersję „M”. Zarówno Iły, jak też podobne do nich brytyjskie Vickersy VC10, miały aż cztery silniki na ogonie. Gdy dochodziło do dużej awarii np. pożaru jednego z nich, wszystkie pozostałe były narażone na zniszczenie. Podczas 40 lat użytkowania tych samolotów w liniach lotniczych na całym świecie okazało się, że ich konstrukcja posiadała wiele wad. Doprowadziły one do kilku wypadków. W latach 1972-1977 do czterech bardzo poważnych. Ten najtragiczniejszy wydarzył się w Königs Wusterhausen w NRD. Przyczyną była właśnie seria usterek, które spowodowały pożar w tylnej części maszyny. W katastrofie tej zginęło 148 pasażerów i ośmiu członków załogi. Pozostałe wypadki wynikały prawdopodobnie z błędów pilotów lub fatalnych warunków pogodowych. Ił-62 w barwach PLL LOT zaczął latać w 1973 roku. Otrzymał imię „Mikołaj Kopernik”. W epoce PRL to było swego rodzaju nowe otwarcie. Tym „oknem na świat” miały być prestiżowe i dochodowe rejsy do Stanów Zjednoczonych. Do tej pory samoloty polskiego przewoźnika docierały jedynie do stolic zachodniej Europy, bloku komunistycznego i na Bliski Wschód. Pierwsza transatlantycka podróż do Montrealu odbyła się w maju 1972 r., a w kwietniu następnego roku do Nowego Jorku. 13 marca 1980 roku „Mikołaj Kopernik” po wspomnianym rutynowym przeglądzie wystartował w swoją podróż z nowojorskiego lotniska im. Johna F. Kennedy’ego na warszawskie Okęcie o godz. 21:18. Z powodu śnieżycy, która sprawiła, że obsługa lotniska musiała czyścić pas startowy i stojące na nim maszyny, lot ten był opóźniony o dwie i pół godziny. Jedną z pasażerek tego lotu do Warszawy była Anna Jantar. Gwiazda znana z takich przebojów jak „Tyle słońca w całym mieście” czy „Nic nie może wiecznie trwać” wracała właśnie z trasy, podczas której występowała dla amerykańskiej Polonii. Koncertowała m.in. w Chicago, Nowym Jorku oraz New Jersey. Ostatnie zdjęcie w budce telefonicznej na nowojorskim lotnisku zrobił jej Adam Glinka. To on był tym, który towarzyszył tuż przed tym tragicznym w skutkach lotem. – Odprowadziłem Anię pod samo wejście. Tak, wtedy to nikomu nie przeszkadzało. Przez szybę oglądaliśmy jeszcze oblodzony samolot LOT-u. Głośno zastanowiłem się, czy to w ogóle doleci. „To ruska maszyna, tyle razy latała, to i teraz doleci” – mówiła Ania – wspominał w wywiadzie dla portalu dziennikzwiazkowy.com. Czytaj też: „Rodzice dziecka, które popełniło samobójstwo mówią, że tego dnia umarli razem z nim” Oprócz piosenkarki na pokładzie znajdowało się także 22 reprezentantów USA w boksie amatorskim, 6 studentów warszawskich uczelni, delegatów na kongres Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Nauk Ekonomicznych i Handlowych. Nocny lot nad Atlantykiem przebiegał bardzo spokojnie. O godzinie 11 czasu warszawskiego, po dziewięciu godzinach lotu, rozpoczęła się procedura lądowania. Było mroźnie, ale słonecznie. Temperatura wynosiła nieco poniżej zera. Nic nie wskazywało na to, że już za chwilę dojdzie do tragedii. Załoga zameldowała wieży kontrolnej, że nie świeci się wskaźnik wysunięcia podwozia. Komunikat dotarł 70 sekund przed lądowaniem. W Iłach do takiej usterki dochodziło dosyć często. Zazwyczaj powodem była przepalona żarówka lub bezpiecznik. Standardowa procedura w takich sytuacjach również była opracowana. Załoga kierowała maszynę na drugi krąg, sprawdzano, co jest powodem usterki, a obsługa wieży przez lornetkę obserwowała, czy podwozie się wysunęło. Katastrofa „Kopernika”. 950 metrów przed progiem pasa Gdy załoga zwiększyła moc, by przejść na wspomniany drugi krąg, doszło do awarii silnika znajdującego się po lewej stronie, najbliżej kadłuba. To był początek kolejnych awarii. Zniszczony został m.in. układ sterowania oraz zasilanie czarnej skrzynki i silnik numer 3. Do katastrofy doszło o godzinie 11:14. Samolot „Mikołaj Kopernik” rozbił się 950 metrów przed progiem pasa. Samolot nie stanął w ogniu, bo w zbiornikach nie było już zbyt dużo paliwa. Maszyna przestała być sterowna. Spadała z prędkością ok. 350 km/h. Pilotom w ostatniej chwili udało się jeszcze ominąć budynek zakładu poprawczego. Potem „Kopernik” ściął drzewo i uderzył w zamarzniętą fosę Fortu VI Twierdzy Warszawa. Świadkowie zdarzenia, którzy znajdowali się przy Dolinie Służewieckiej widzieli, jak samolot przełamuje się na kilka części, a jeden z jego fragmentów tonie w fosie. Skrzydło z kolei znalazło się sto metrów od reszty wraku. Ciała ofiar katastrofy były porozrzucane wśród szczątków samolotu a ciało kapitana Lipowczana znaleziono na ulicy wśród budynków mieszkalnych. Niektórzy z pasażerów byli świadomi tego, że giną w katastrofie. Świadczyć o tym miało to, że tak mocno trzymali się foteli, że w momencie uderzenia o ziemię zerwaniu uległy mięśnie i ścięgna w ich rękach. Ciała większości pasażerów były poprzecinane wpół, bo ich pasy bezpieczeństwa były zapięte podczas feralnego lądowania. Na miejscu katastrofy na drzewach wisiały kawałki ubrań i fragmenty wyposażenia „Kopernika”. Porozrzucane portfele i torby milicjanci musieli zabezpieczyć i usunąć z miejsca wypadku. Natalia Kukulska zapytana po latach, co pamięta z dnia i miejsca katastrofy, w której zginęła jej mama – Anna Jantar, wyznała, że to kilka wspomnień z dzieciństwa. – Wtedy na lotnisku, tuż po katastrofie, w tym zamieszaniu, wśród płaczących ludzi, nie rozumiałam, co się stało. Pamiętam, jak babcia wyrwała mi z rąk bukiet frezji i rzuciła je na ziemię. Pamiętam karetki pogotowia, które przyjeżdżały, by reanimować rodziny, rozlewał się alkohol podawany na uspokojenie. Już nie wiem, co zostało mi opowiedziane, a co rzeczywiście pamiętam. To są migawki – mówiła Kukulska. Czytaj też: „Hannibal z Żoliborza” zabił, bo czuł potrzebę „samodoskonalenia się” Prasa czasów PRL nie rozpisywała się na temat tego, co stało się 14 marca 1980 roku. W pierwszych dniach po katastrofie pojawiły się jedynie komunikaty władz i depesze PAP. Cenzura wydała instrukcje dla redakcji, wedle których żadne relacje z miejsca tragedii czy opowieści świadków nie mogły zostać opublikowane. W „Dzienniku Polskim”, który ukazał się 15 marca, można było znaleźć tylko depeszę PAP zilustrowaną zdjęciem wraku. Dodatkowo wydrukowano w tym numerze listę nazwisk ofiar. W kolejnym wydaniu 17 marca katastrofa była tematem, który zajął zaledwie 1/4 pierwszej strony i około 1/8 drugiej. Poza tymi tekstami pojawiły się jedynie kondolencje prymasa Stefana Wyszyńskiego. Katastrofa „Kopernika” zniknęła z przestrzeni medialnej, ale nie publicznej. Pojawiały się plotki o tym, że to sprawka arabskich szejków, którzy wcześniej porwali Annę Jantar. Wróćmy na chwilę do dnia, gdy wydarzyła się ta katastrofa. Choć tuż obok na płycie lotniska zginęła załoga i 77 pasażerów, lotnisko działało normalnie. O godzinie 14:30 bez opóźnienia wystartował samolot do Paryża. Na lotnisku gromadziły się rodziny pasażerów „Kopernika”, które oczekiwały na swoich bliskich i nie wiedziały, co się stało. Kiedy informacja o tragedii została ogłoszona, zaczęło się oczekiwanie na potwierdzenie tragicznych wiadomości. Pojawiła się trudność w skontaktowaniu się z Nowym Jorkiem. Problemy techniczne uniemożliwiły uzyskanie pełnej listy ofiar katastrofy. Gdy w końcu się udało, podano ją z błędami. Polskie nazwiska, trudne dla Amerykanów do wymówienia, a co dopiero zapisania, zostały poprzekręcane. Komisja, która badała przyczynę wypadku, rozpoczęła prace dopiero po zebraniu szczątków „Kopernika”. Aby wydobyć je z fosy, użyto m.in. pomp górniczych, które zostały sprowadzone z kopalni „Bogdanka”. Śledztwo ws. katastrofy nie należało do najłatwiejszych. Powodem był brak ostatnich 26 sekund zapisu w czarnych skrzynkach. Rejestrator nie zapisał wartości obrotów dwóch prawych silników. Magnetofon z kokpitu również przestał działać. W ustaleniu przyczyn pomogła analiza stanu silnika. Ostatecznie ustalono, że przyczyną katastrofy była wada konstrukcyjno-wykonawcza wału silnika. Zawierał on karb, który powstał po niedbałej obróbce nożem tokarskim. To miało być przyczyną katastrofy. W wyniku pęknięcia wału doszło do zniszczenia turbiny, której fragmenty uszkodziły jeszcze dwa silniki i układy sterowania samolotem. Czytaj też: Stacz kolejkowy, kartki, towar spod lady. Tak wyglądał handel w czasach PRL „W końcowej fazie lotu, podczas podejścia samolotu do lądowania, nastąpiło zniszczenie turbiny lewego, wewnętrznego silnika na skutek niekorzystnego i przypadkowego zbiegu okoliczności i ukrytych wad materiałowo-technologicznych, które doprowadziły do przedwczesnego zmęczenia wału silnika. Częściami zniszczonej turbiny zostały uszkodzone dwa inne silniki i układy sterowania samolotem: ster wysokości i kierunku. Dysponując jedynym sprawnym silnikiem oraz możliwością sterowania tylko poprzez wychylanie lotek, załoga zdołała jeszcze, co potwierdzają analizy i świadkowie, ukierunkować tor samolotu tak, że zderzenie samolotu z ziemią nastąpiło w miejscu niezabudowanym” – czytamy w ustaleniach komisji. Raport z ustalenia został przesłany do zakładów produkcyjnych Iłów. Jak nietrudno się domyślić strona sowiecka odrzuciła te ustalenia. Z ich opinii wynikało, że wał silnika rozpadł się na skutek uderzenia w ziemię i nie był przyczyną katastrofy. Inżynierowie zakładów Iljuszyna przyjechali do Warszawy i zbadali silniki pozostałych maszyn. Nie stwierdzili jednak żadnych usterek. Po tej katastrofie powoli rozpoczęła się wymiana Iłów-62 na Iły-62M. Jak pisał portal Dzieje.pl, w roku 2010 w zbiorach archiwalnych Instytutu Pamięci Narodowej odnaleziono dokumenty śledztwa prowadzonego przez Wydział VI w Departamencie II MSW (kontrwywiadzie). Ustalenia wskazują, że wina leżała zarówno po stronie producenta samolotu, jak też PLL LOT. Silniki Iłów wykazywały szybkie zużywanie. Te w „Koperniku” wykazywały ogromne zużycie, już po 1/3 planowanego okresu eksploatacji. Nakazywane przez władze PRL oszczędności sprawiały m.in. to, że samolotów nie tankowano na zagranicznych lotniskach. Latały z pełnymi zbiornikami i przeciążały wadliwe i wysłużone silniki. Dochodziło do tego, że w maszynach instalowano trzy sprawne silniki i jeden zużyty. Po katastrofie „Kopernika” załogi zaczęły protestować i zagroziły odejściem z pracy, nie chcąc uprawiać fuszerki. Śledztwo nie przyniosło żadnych konkretnych wniosków. Osobom, które odpowiadały za stan techniczny samolotów nie postawiono zarzutów. Nie zwolniono ich również z pracy. Na Cmentarzu Komunalnym Północnym na Wólce Węglowej w Warszawie znajduje się zbiorowa mogiła ofiar katastrofy „Kopernika”. Groby członków załogi Mikołaja Kopernika znajdują się na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, ofiary cywilne pochowane zostały na Komunalnym Cmentarzu Północnym. Ukochaną artystkę wielu Polaków pochowano 25 marca 1980 roku na cmentarzu Wawrzyszewskim w Warszawie. Żegnało ją ponad 40 tys. osób. Jak wspominała kolorowa prasa, takiego pogrzebu nie było w Polsce od czasu śmierci Zbyszka Cybulskiego. Natalia Kukulska wspomina, że ma w głowie sen, którego nigdy nie zapomni. – Tylko raz mi się przyśniła, niedługo po śmierci, gdy miałam cztery lata. Stała na rusztowaniu i mówiła: „Bądź grzeczna dla taty, dla babci, mamusia jest z tobą” – wyznała w jednym z wywiadów. Co roku 14 marca 1980 roku córka Anny Jantar zamieszcza w swoich mediach społecznościowych wpis na temat śmierci swojej mamy. Czytaj też: „Czarna wołga”, polityczna zemsta, okup. Tak porywano dzieci w czasach PRL Kategorie: Telewizja
Piętnastolatek ukradł autobus, by podrzucić dziewczynę do szkołyO wyczynie 15-letniego mieszkańca Wiesbaden w środkowo-zachodnich Niemczech poinformowała miejscowa policja. W piątek rano chłopiec ukradł autobus liniowy z terenu zajezdni, siadł za kierownicą i ruszył w drogę do miasta Karlsruhe, oddalonego o około 130 km. 15-latkowi towarzyszyła jego 14-letnia dziewczyna, którą chciał podwieźć do szkoły. Zobacz też: Groził, że spali komisariat. Wcześniej podpalił kilka bankomatów Podróż zakończyła się w Karlsruhe, gdzie policyjny patrol zatrzymał autobus. Nastolatek został przekazany rodzicom, wszczęto wobec niego postępowanie przygotowawcze w sprawie kradzieży i prowadzenia pojazdu bez prawa jazdy. Autobus wrócił do operatora bez żadnych uszkodzeń. Jak podano, pracownicy firmy transportowej zauważyli brak jednego z autobusów w piątek rano około godziny 6:00. Początkowo jednak zakładali, że to jeden kierowców firmy pomylił się i jeździ niewłaściwym pojazdem. Dlatego policja dowiedziała się o kradzieży dopiero w południe. Nastolatek otworzył autobus bez użycia siły i uruchomił go za pomocą uniwersalnego kluczyka. „Na razie nie wiemy, jak wszedł w posiadanie tego kluczyka oraz dlaczego tak dobrze potrafi prowadzić autobus” – przyznała rzeczniczka policji. Kategorie: Telewizja
Autobusy elektryczne staną w czasie ewakuacji. Drogi zostaną zablokowanePrezes Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej Dorota Rondtke apeluje w piśmie do premiera Donalda Tuska o zmiany w ustawie o elektromobilności. Chodzi o nałożone na miasta obowiązki związane z obroną cywilną i obronnością kraju.
Kategorie: Portale
Zapłacić można tylko do 16 marca. Potem 64 000 zł kary dla właścicieliJeszcze tylko chwilę mają posiadacze mieszkania, domu lub działki na opłacenie tegorocznego podatku od nieruchomości - całości bądź też jego pierwszej raty. Za uchylenie się od tego obowiązku przewidziana jest kara grzywny.
Kategorie: Portale
6000 zł na wymianę źródła ciepła. Wnioski tylko do końca marca"Lepsze powietrze w moim Pucku" - pod takim hasłem ruszył program, dzięki któremu mieszkańcy mogą uzyskać dofinansowanie na wymianę kopciuchów. Dotację można uzyskać m.in. na montaż pompy ciepła lub podłączenie do sieci ciepłowniczej.
Kategorie: Portale
Pies czy kot? Szybki quiz. Prawdziwy zwierzolub zdobędzie minimum 80 proc.Jesteś prawdziwym miłośnikiem zwierząt i myślisz, że znasz każdą rasę psa i kota? Przekonajmy się. Przygotowaliśmy dla Ciebie quiz, w którym będziesz musiał rozpoznać, czy podana rasa to pies czy kot. Niektóre pytania mogą Cię zaskoczyć.
Weronika Papiernik
Kategorie: Prasa
Ta technologia daje przewagi w konflikcie na Bliskim WschodzieSztuczna inteligencja daje Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom przewagę w narastającym konflikcie w Iranie i na całym Bliskim Wschodzie.
Kategorie: Portale
Poważny wypadek radiowozu w Małopolsce. Dwaj policjanci są ranni– Do zdarzenia doszło, gdy policjanci z komisariatu w Słomnikach jechali uprzywilejowanym pojazdem na pilną, zleconą interwencję, używając sygnałów dźwiękowych i świetlnych – przekazała w rozmowie z portalem TVP Info podkom. Iwona Szelichiewicz z Policji Małopolskiej. Funkcjonariusze wyprzedzali kolumnę pojazdów. W tym czasie jeden z kierowców z kolumny zaczął skręcać w lewo. – W wyniku tego doszło do zderzenia. Radiowóz zjechał do rowu, uderzył w drzewo i słup energetyczny – wyjaśniła policjantka. Funkcjonariusze zostali przewiezieni do szpitala. Według wstępnych informacji doznali obrażeń niezagrażających życiu. Wszyscy uczestnicy wypadku byli trzeźwi. Na miejscu pracują służby, jest też biegły ds. rekonstrukcji wypadków. Policja wyjaśnia przyczyny i okoliczności zdarzenia. Czytaj też: Potrąciła śmiertelnie 10-latka pod wpływem silnych leków. Jest wyrok Kategorie: Telewizja
Zadzwonił z ofertą, ale zachwytu nie było. Trump nie chciał pomocy PutinaZabezpieczenie 450 kg irańskiego uranu wzbogaconego w 60 proc., czyli blisko stopnia potrzebnego do stworzenia broni jądrowej, jest jednym z kluczowych celów wojny USA i Izraela przeciwko Iranowi. Według Axios oferta Putina mogłaby pomóc w usunięciu irańskiego arsenału nuklearnego bez angażowania na miejscu amerykańskich i izraelskich żołnierzy. Rosja już wcześniej magazynowała irański nisko wzbogacony uran – na mocy umowy z 2015 roku – i ma techniczne możliwości przyjęcia tego materiału. W poniedziałkowej rozmowie z Trumpem prezydent Rosji, omawiając scenariusze zakończenia wojny w Iranie, przedstawił propozycję dotyczącą przeniesienia irańskiego uranu do Rosji. Spotkał się jednak z odmową ze strony prezydenta USA. Podobne rozwiązanie Rosjanie sugerowali już wcześniej, podczas amerykańsko-irańskich negocjacji nuklearnych w maju zeszłego roku oraz w tygodniach poprzedzających rozpoczęcie obecnego konfliktu. Podczas ostatniej rundy rozmów Iran odrzucił pomysł takiego transferu; nie wiadomo, czy obecnie zaakceptowałby podobną propozycję. Szef MAEA Rafael Grossi poinformował, że mniej więcej połowa irańskiego uranu wzbogaconego do 60 proc. jest przechowywana w podziemnym magazynie w Isfahanie w środkowej części kraju. Według słów Grossiego w magazynie, który prawdopodobnie nie został naruszony przez amerykańsko-izraelskie bombardowania, znajduje się nieco ponad 200 kg uranu wzbogaconego do 60 proc. Czytaj też: „Brak szkód” kontra „całkowite zniszczenie”. Iran studzi radość Trumpa Kategorie: Telewizja
Napięta sytuacja w JSW. "Niech nie szukają winowajców zastępczych"- Reprezentatywne organizacje związkowe JSW SA informowały o trudnej sytuacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej zarówno właściciela, jak i bezpośrednio pana premiera, co najmniej rok wcześniej - podkreśla Sławomir Kozłowski, przewodniczący Solidarności w Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW).
Kategorie: Portale
Noc pożarów w Wielkopolsce. Do akcji ruszyły dziesiątki strażakówPierwsze zgłoszenie wpłynęło w nocy z piątku na sobotę około godziny 1:00. Do walki z żywiołem skierowano około 20 zastępów straży pożarnej. Jak przekazał dyżurny, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Wstępne ustalenia wskazują, że spłonęła część hali o wymiarach około 25 na 50 metrów. Ogień objął kotłownię oraz część magazynową. Nad ranem na miejscu pracowało jeszcze około 10 zastępów straży, które dogaszały pogorzelisko. Przyczyna pożaru jest ustalana. Kilka godzin wcześniej, w piątek 13 marca o godzinie 23:35, strażacy zostali wezwani do pożaru w Witkowie. Ogień pojawił się na poddaszu w części wykorzystywanej przez podstację zespołów ratownictwa medycznego. Pożar zauważyli ratownicy medyczni, którzy wrócili z interwencji. Podjęli próbę ugaszenia ognia przy użyciu gaśnicy. Gdy strażacy dotarli na miejsce, płomienie zajęły już przestrzeń między stropem a dachem. Na czas akcji zamknięto fragment drogi wojewódzkiej nr 260. W wyniku pożaru spłonęły pomieszczenia socjalne podstacji ratownictwa medycznego wraz ze sprzętem elektronicznym. Okopcona została kondygnacja, a cztery pomieszczenia biurowe poniżej zostały zalane wodą. Poważnie uszkodzony został także dach. Z żywiołem przez kilka godzin walczyło 20 zastępów straży pożarnej. Zarówno z PSP, jak i OSP – w sumie ponad 80 strażaków. Przyczyny pożaru również w tym przypadku są wyjaśniane. Czytaj też: „Wszystkie maski opadły”. Premier chce „zastopować politycznych szaleńców” Kategorie: Telewizja
PAŻP szuka kontrolerów ruchu lotniczego. Ruszyła rekrutacja
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej ogłosiła rekrutację na rozpoczynający się w drugiej połowie br. kurs, w ramach którego można uzyskać prawo do wykonywania zawodu kontrolera ruchu lotniczego - poinformowała PAŻP w komunikacie. Obecnie w Agencji pracuje ponad 600 kontrolerów.
Kategorie: Telewizja
Lwów droższy od Kijowa. Ukraińskie mieszkania pełne zaskoczeńRosyjska inwazja była i nadal jest dla ukraińskiej „mieszkaniówki” prawdziwą katastrofą. Wstępne szacunki wskazują, że około 10 proc. – 13 proc. zasobu mieszkaniowego Ukrainy zostało zniszczone lub uszkodzone. Straty związane z tymi zniszczeniami można szacować na ponad 60 mld dolarów, a to przecież nie jest zamknięty bilans. W obrębie kraju swoje miejsce zamieszkania zmieniło do 5 mln osób. Pomimo trudnych warunków, rynek mieszkaniowy w Ukrainie cały czas funkcjonuje. W 2025 r. odnotowano zdecydowanie największą liczbę transakcji mieszkaniowych od czasu wybuchu pełnoskalowej wojny. Realia cenowe są jednak inne niż przed rosyjską inwazją, na co zwracają uwagę eksperci portalu RynekPierwotny.pl. Dobrym miernikiem kondycji ukraińskiego rynku mieszkaniowego wydaje się liczba transakcji dotyczących lokali oraz domów. Dane resortu sprawiedliwości wskazują, że na terenie Ukrainy w minionym roku zawarto około 205 000 umów sprzedaży nieruchomości mieszkaniowych. Ten wynik oznaczał roczny wzrost na poziomie 15 proc. Dla porównania, w 2022 r. analogiczna liczba transakcji ukształtowała się na poziomie około 101 000 umów, czyli ponad trzykrotnie mniejszym niż rok wcześniej (ok. 320 000). Jak widać, do przedwojennego obrotu domami i mieszkaniami pod względem liczbowym brakuje jeszcze sporo. W ujęciu kwotowym, sytuację nieco zmieniają np. wzrosty cen metrażu notowane na terenie kilku dużych miast. Lwów przestał być tańszą alternatywą dla Kijowa. Cztery lata temu rozpoczął się proces bezprecedensowych zmian na gospodarczej mapie Ukrainy. Znaczenie ekonomiczne częściowo straciły przyfrontowe miasta ze wschodniej części kraju, a mocno zyskał między innymi Lwów. Do stolicy zachodniej Ukrainy przenieśli się nie tylko liczni konsumenci ze wschodu, ale również przedsiębiorcy. To wszystko znalazło szybkie odzwierciedlenie w cenach metrażu. Dowód stanowią dane serwisu Lun.ua. Wskazują one, że na przełomie 2021 roku oraz 2022 roku, średnia ofertowa cena nowego lokum wyglądała następująco:
Powyższe dane potwierdzają dużą zmianę relacji cenowych między Lwowem i Kijowem oraz Lwowem i Dnieprem/Odessą. Oczywiście, uwagę zwraca też bardzo duży wzrost nominalnych cen metrażu wyrażonych w hrywnach. Pamiętajmy jednak, że to także kwestia inflacji i słabości waluty. W latach 2022 - 2025 skumulowana ukraińska inflacja wyniosła ponad 60%, a hrywna straciła około jedną trzecią swojej wartości względem dolara. Z tego powodu ceny ukraińskich nieruchomości jeszcze częściej bywają podawane w dolarach amerykańskich. Kurs USD/UAH z dnia analizy RynekPierwotny.pl to około 43,7 hrywny za dolara. Dane wspomnianego już wcześniej serwisu Lun.ua wskazują, że na rynku wtórnym Lwów także przestał być wyraźnie tańszą mieszkaniową alternatywą dla Kijowa. Na początku marca 2026 r. jeden metr kwadratowy starszego lwowskiego mieszkania dwupokojowego kosztował bowiem średnio 66 900 hrywien/1530 USD (+8% rocznie). Analogiczny wynik z Kijowa oscylował na poziomie około 73 900 hrywien/1690 USD (+13% rocznie). Natomiast w przypadku najmniejszych mieszkań jednopokojowych z rynku wtórnego, Lwów nieznacznie wyprzedzał cenowo ukraińską stolicę. Co ciekawe, trzecim najdroższym mieszkaniowym rynkiem wtórnym Ukrainy stał się Użhorod. Stolica obwodu zakarpackiego również zyskała na znaczeniu gospodarczym i stała się celem migracji ludności, a to szybko znalazło odzwierciedlenie w cenach metrażu. Podobnie jak w przypadku Lwowa, ważnym czynnikiem było położenie blisko zachodniej granicy kraju i jednocześnie z dala od linii frontu. Jeszcze w 2021 r. prawdopodobnie nikt nie przypuszczał, że peryferyjny Użhorod będzie się kiedyś cechował cenami metrażu około dwa razy wyższymi niż Charków, czyli drugie największe miasto kraju. Kategorie: Telewizja
Tłumaczył, że strzelał do gołębi. Jest areszt za ostrzelanie liceumKomenda Stołeczna Policji, na portalu X podała, że sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na okres trzech miesięcy 43-letniego mężczyzny, który w środę rano ostrzelał z wiatrówki budynek liceum przy ulicy Marszałkowskiej.
Weronika Papiernik
Kategorie: Prasa
Krzysztof Bielejewski: Wojna, której nikt nie potrafi zakończyć14.03.2026 Na mapie świata Bliski Wschód wygląda jak miejsce, w którym geografowi drgnęła ręka. Trochę pustyni, trochę morza, trochę ropy, trochę religii – a pomiędzy tym wszystkim kilka państw, które od stu lat próbują się nawzajem przekonać, że istnienie sąsiada jest historycznym nieporozumieniem. W marcu 2026 roku nad tą mapą pochylają się politycy, generałowie, analitycy i komentatorzy telewizyjni. Jedni w mundurach, drudzy w garniturach, trzeci w słuchawkach od podcastów. Wszyscy mówią poważnym tonem o strategii, eskalacji i równowadze sił. A prawda jest taka, że świat przypomina dziś autobus, który jedzie coraz szybciej, ale nikt już nie jest pewien, gdzie właściwie
Kategorie: Opinie i komentarze
Ceny ropy i gazu rosną przez ukryty składnik. Tankowce płacą fortunęSkładki za ubezpieczenie wojenne tankowców w Zatoce Perskiej skoczyły nawet 10-krotnie, podnosząc koszt transportu ropy i LNG o kilka milionów dolarów na pojedynczym tranzycie. Za tym idą wyższe ceny surowców. Orlen podkreśla, że choć jego gazowce nie wpływają do cieśniny Ormuz, wzrosty frachtu i polis uwzględnił i tak już rynek.
Kategorie: Portale
Wraca temat wielkiej górniczej fuzji. Powstałby istny gigantPrezes Glencore Gary Nagle ma nadzieję, że niedawny wzrost cen węgla pomoże Rio Tinto ponownie podjąć próbę stworzenia największej na świecie firmy górniczej - poinformowali trzej inwestorzy po spotkaniu z liderami obydwu spółek.
Kategorie: Portale
Meta szykuje duże zwolnienia. "To spekulacyjne doniesienia "
Meta rozważa szerokie zwolnienia, które mogą objąć nawet ponad 20 proc. pracowników firmy - wynika z informacji z trzech źródeł zaznajomionych ze sprawą do których dotarł Reuters. Według doniesień koncern chce w ten sposób zrekompensować rosnące koszty inwestycji w infrastrukturę sztucznej inteligencji oraz przygotować się na większą efektywność pracy dzięki narzędziom AI.
Kategorie: Telewizja
Już nie tylko kaski. Rowerzystów będą chronić poduszki powietrznePodczas górskich zjazdów zawodowi kolarze przekraczają prędkość 80 km/h. Belgijska firma Aerobag zaprojektowała zakładaną na ciało poduszkę powietrzną, która znacząco zwiększa bezpieczeństwo kolarzy.
Już teraz profesjonalne zespoły wprowadzają Aerobag do swoich treningów, a jego powszechne zastosowanie w wyścigach wydaje się tylko kwestią czasu – pisze w internetowym wydaniu „The Times”. Według szefa firmy Berta Celisa nowe rozwiązanie znajdzie zastosowanie również w amatorskim kolarstwie. System, który ma trafić do sprzedaży w najbliższych miesiącach, składa się z plastikowych rurek wszytych w zmodyfikowane spodenki oraz małej saszetki zakładanej na plecy; jest wyposażony w sensory i wspomagany przez AI. Nowy wynalazek ochroni kolarzy przed najpoważniejszymi urazami
Poduszka chroni biodra, miednicę, klatkę piersiową, kręgosłup i szyję rowerzysty. Waży około 600 g. Urządzenie wraca do pierwotnego kształtu po około 6 sek., co umożliwia kontynuację jazdy w przypadku mniej poważnych wypadków. Wynalazek jest też gotowy do ponownego użycia po zamontowaniu nowego pojemnika z CO2. Pomysł zaprojektowania poduszki powietrznej dla rowerzystów pojawił się po śmierci 22-letniego kolarza Bjorga Lambrechta w 2019 roku, który podczas wyścigu uderzył w betonowy przepust. Zobacz też: Od edukacji po mandaty. Tak Europa przekonuje do noszenia kasków Kategorie: Telewizja
Putin miał propozycję dla Trumpa. "Nie zaakceptowano tego"Serwis Axios poinformował, że przywódca Rosji Władimir Putin w poniedziałkowej rozmowie telefonicznej z prezydentem USA Donaldem Trumpem zaproponował, by wzbogacony uran z Iranu trafił do Rosji. "Trump odrzucił tę propozycję" - podano.
Weronika Papiernik
Kategorie: Prasa
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio OpiniiTVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i Świat
PortaleTVP.Info
300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 31 tygodni temu
18 lat 14 tygodni temu