Aktualności

Bonusowe dni wolne dla Polaków 2026. Szef nie może powiedzieć "nie". Premier Tusk wydał zarządzenie

Dziennik - 4 godziny 15 min. temu
Rok 2026 zapowiada się wyjątkowo korzystnie dla wielu pracowników. W kalendarzu pojawią się dwa dodatkowe dni wolne od pracy, które pozwolą wydłużyć wypoczynek latem oraz w okresie świątecznym, bez konieczności sięgania po urlop wypoczynkowy. Wszystko za sprawą układu kalendarza oraz zarządzenia wydanego przez premiera. Marzena Sarniewicz
Kategorie: Prasa

Bardzo trudny quiz z ortografii. 10/10 wyłącznie mistrz trafi

Dziennik - 4 godziny 17 min. temu
Ten quiz ortograficzny jest naprawdę trudny. Te wyrazy i zwroty to zmora Polaków. Wskażesz poprawnie dziesięciokrotnie? Tego dokona wyłącznie mistrz! Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Były dotacje, zabrakło programu. NIK krytykuje zakup busów do Morskiego Oka

TVP.Info - 4 godziny 19 min. temu

Chodzi o cztery elektryczne busy zakupione w ramach dotacji Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które trafiły do Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN). Rozpoczęły one kursowanie w maju ubiegłego roku i w sezonie letnim woziły turystów na trasie Zakopane-Morskie Oko.


Ustalenia NIK. „Brak rzetelnej weryfikacji”


W wystąpieniu pokontrolnym Najwyższa Izba Kontroli wskazała, że minister Paulina Hennig-Kloska „udzieliła tej dotacji celowej, mimo że przed zawarciem umowy nie zostały określone zasady wykorzystania busów oraz nie opracowano programu edukacyjnego, do którego realizacji miały one służyć”. Zdaniem Izby oznacza to, że w MKiŚ nie przeprowadzono rzetelnej weryfikacji przygotowania beneficjenta do realizacji zadania, na którego potrzeby uruchomiono środki z rezerwy celowej.


NIK podkreśliła również, że w ministerstwie nie wykonano wcześniejszego wniosku pokontrolnego dot. obowiązku przeprowadzania analizy zasadności wniosków o uruchomienie środków z rezerw celowych i weryfikacji gotowości jednostki do ich wykorzystania. Wniosek ten – jak zaznaczono – nie został zrealizowany, mimo że minister klimatu i środowiska zobowiązała do tego wybrane jednostki organizacyjne MKiŚ, w tym Departament Ochrony Przyrody.


Czytaj też: Tradycja kontra etyka. Nie milknie spór o transport do Morskiego Oka


Izba skierowała do resortu wniosek o wdrożenie skutecznych mechanizmów kontroli zarządczej, które zapewnią przyznawanie dotacji celowych dopiero po weryfikacji przygotowania jednostki dotowanej do realizacji zadania oraz potrzeb beneficjentów, jeszcze przed wystąpieniem o uruchomienie środków z rezerw celowych i podpisaniem umowy dotacji.


MKiŚ broni swojej decyzji. „Dotacja związana z programem edukacyjnym”


Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie zgadza się z oceną NIK, podkreślając, że dotacja na elektryczne busy była przeznaczona na ściśle określony cel związany z programem edukacyjnym Tatrzańskiego Parku Narodowego i została uruchomiona zgodnie z obowiązującymi przepisami.


„Nie można zgodzić się z tezą, że nie istniały zasady wydatkowania tych środków – były one przeznaczone na ściśle określony cel w związku z programem edukacyjnym przygotowywanym przez Tatrzański Park Narodowy. Środki publiczne – także te z rezerw celowych – są w Ministerstwie Klimatu i Środowiska uruchamiane zgodnie z obowiązującym prawem i zasadami finansów publicznych” – przekazał wydział prasowy resortu.


Rzecznik NIK Bartłomiej Pograniczny poinformował, że obecnie nie jest planowana odrębna kontrola organizacji transportu turystycznego na trasie do Morskiego Oka, choć – jak zaznaczono – NIK gromadzi sygnały mogące mieć znaczenie przy programowaniu przyszłych kontroli.


Raport NIK został opublikowany po przeprowadzonej w 2025 r. kontroli wykonania budżetu państwa za 2024 r.


Ocenę NIK skomentował Tatrzański Park Narodowy 


Do ustaleń Izby odniosło się również TPN. Jak poinformowano, już w marcu 2025 r., na prośbę MKiŚ, Park przekazał wyjaśnienia oraz dokumenty uzupełniające, w tym propozycje nagrań edukacyjnych realizowanych w trakcie przejazdów. Zgodnie z tymi założeniami każdy e-bus został wyposażony w audioprzewodnik, dzięki któremu pasażerowie w czasie podróży poznają zagadnienia przyrodnicze, kulturowe i historyczne związane z Tatrami oraz rejonem Morskiego Oka.


Cztery elektryczne busy trafiły do TPN w grudniu 2024 r. i rozpoczęły kursowanie w maju ubiegłego roku na trasie Zakopane-Morskie Oko jako usługa o charakterze edukacyjnym. Początkowo miały przewozić wyłącznie osoby z niepełnosprawnościami, jednak ostatecznie mogą z nich korzystać wszyscy turyści. Busy zakończyły kursowanie w listopadzie na okres zimowy i mają powrócić na trasę w maju.


Busy alternatywą dla transportu konnego? Obrońcy praw zwierząt apelują


Elektryczne busy miały stanowić alternatywę dla transportu konnego. Zawarte w lutym 2025 r. porozumienie między TPN a resortem klimatu przewidywało zakup kolejnych 16 pojazdów, co pozwoliłoby stworzyć flotę łącznie 20 elektrycznych busów obsługujących trasę. Zgodnie z porozumieniem transport konny miałby pozostać jedynie na krótszym fragmencie drogi jako atrakcja turystyczna.


Obrońcy praw zwierząt domagają się całkowitego wycofania koni z trasy, wskazując na ich przeciążenie. Coroczne badania weterynaryjne i ortopedyczne wskazują jednak, że zwierzęta są w dobrym stanie. Na szlaku pracuje około 300 koni.


Czytaj też: Elektrykiem nad Morskie Oko. Dostępna też tańsza opcja

Kategorie: Telewizja

Pierwsza taka niedziela w tym roku

TVN24 Biznes i Świat - 4 godziny 20 min. temu
W nadchodzącą niedzielę - która wypada 25 stycznia - sklepy będą otwarte. Kolejna handlowa niedziela przypada 29 marca roku. Wyjaśniamy, w które niedziele w 2026 roku zrobimy zakupy. A będzie ich w tym roku łącznie osiem.
Kategorie: Telewizja

–34 stopnie i dramat na ćwiczeniach wojskowych. Dziesiątki poborowych z ciężkimi odmrożeniami

Dziennik - 4 godziny 20 min. temu
Około 40 poborowych służących w lapońskim batalionie, operującym w regionie arktycznym, doznało poważnych odmrożeń ciała w trakcie ćwiczeń na świeżym powietrzu. Najniższa temperatura podczas manewrów wynosiła –34 st. C – poinformowały w czwartek siły zbrojne. Lena Ratajczyk
Kategorie: Prasa

Polski serial o szokującej historii z lat 90. robi furorę. Numer jeden platformy

Dziennik - 4 godziny 37 min. temu
Piąty odcinek polskiego serialu "Niebo. Rok w piekle" właśnie pojawił się na czołowej platformie streamingowej. Historia jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami opisywanymi w książce "Niebo. Pięć lat w sekcie" autorstwa Sebastiana Kellera. W rolach głównych zobaczymy Stanisława Linowskiego i Tomasza Kota. Gdzie można oglądać nowy serial, który z miejsca stał się hitem? Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Totalne załamanie. Ceny złota mogą nagle runąć

Rajd ceny złota w stronę 5000 dolarów za uncję może zostać przerwany. Wśród analityków pojawia się wiele ostrożnych prognoz mówiących o tym, że w 2026 roku kruszec mocno stanieje, nawet do 3150 dol. za uncję.
Kategorie: Portale

Ćwiczenia w ekstremalnym mrozie. Żołnierze wrócili z odmrożeniami

TVP.Info - 4 godziny 42 min. temu

U niektórych poborowych zdiagnozowano odmrożenia drugiego stopnia (z pęcherzami skórnymi), ale według dowództwa ćwiczenia odbyły się zgodnie z przepisami.


Lapońska jednostka, mająca bazy w Rovaniemi oraz Sodankyla za kołem podbiegunowym, jest najdalej wysuniętą na północ formacją fińskich wojsk lądowych. Specjalizuje się w operowaniu przy ekstremalnie niskich temperaturach, w tym w trakcie arktycznej nocy polarnej.


Wojskowe ćwiczenia w ekstremalnym mrozie


Ćwiczenia odbyły się na początku stycznia, w trakcie jednej z najdłuższych od lat fal zimna, kiedy to temperatury na północy kraju przez wiele kolejnych dni utrzymywały się na poziomie 30-40 st. poniżej zera. Według sił zbrojnych takie warunki miały wpływ na zaistniały incydent.


Co roku w lapońskim oddziale przeszkolenie wojskowe przechodzi około 2 tys. Finów. W Finlandii poszczególne jednostki nie mają określonej stałej liczby żołnierzy, ponieważ armia opiera się na powszechnym poborze i rezerwie.


Obecnie w liczącej 5,5 mln mieszkańców Finlandii w rezerwie pozostaje ok. 870 tys. obywateli. Na czas wojny wielkość sił zbrojnych określona jest na 280 tys. żołnierzy, których stan uzupełnia się w miarę potrzeby siłami rezerwy.


Niemal co piąty obywatel będzie rezerwistą. Ambitne plany fińskiej armii


W 2031 r., ze względu na przeprowadzoną pod koniec 2025 r. reformę górnej granicy wieku rezerwistów (z obecnych 50 lat do 65. roku życia), liczebność rezerwy wzrośnie do około miliona Finów.


Na mocy podpisanej z USA w 2023 r. umowy o współpracy obronnej DCA (ang. Defence Cooperation Agreement), która określa warunki obecności wojsk amerykańskich na terenie Finlandii, a także korzystania z lotnisk oraz portów, siły zbrojne USA będą mogły wykorzystać także tę, uchodzącą za elitarną, lapońską jednostkę.


Czytaj też: Prąd ze słomy. Pierwsza taka elektrociepłownia w Polsce

Kategorie: Telewizja

Von der Leyen: pakiet wsparcia gospodarczego dla Ukrainy prawie gotowy

TVN24 Biznes i Świat - 4 godziny 42 min. temu
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen na konferencji po szczycie przywódców UE w Brukseli poinformowała, że przygotowywany pakiet wsparcia gospodarczego dla Ukrainy jest już prawie gotowy. Odnosząc się do sprawy umowy handlowej z Mercosurem, oceniła, że "istnieje wyraźny interes, by umowa weszła w życie jak najszybciej".
Kategorie: Telewizja

Karol Nawrocki wbił szpilę TVP. "I tak tego nie puścicie"

Dziennik - 4 godziny 48 min. temu
Karol Nawrocki podczas wtorkowej konferencji prasowej w Davos wbił szpilę TVP. Do dziennikarza tej stacji powiedział, że niektóre elementy jego wystąpienia pewnie nie zostaną wyemitowane przez TVP. Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa

Karol Nawrocki wbił szpilę TVP. "I tak tego nie puścicie"

Dziennik - 4 godziny 48 min. temu
Karol Nawrocki podczas wtorkowej konferencji prasowej w Davos wbił szpilę TVP. Do dziennikarza tej stacji powiedział, że niektóre elementy jego wystąpienia pewnie nie zostaną wyemitowane przez TVP. Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa

Konstanty Ildefons Gałczyński. „Drugiego takiego artysty nie mieliśmy”

TVP.Info - 4 godziny 49 min. temu

„Ballada o dwóch siostrach” śpiewana przez ojca Kazika i przez Kazika Staszewskiego, „Liryka, liryka” wykonywana przez Grzegorza Turnaua, czy „Dzikie wino” przez Magdę Umer, to tylko kilka z licznych piosenek, których tekstami są wiersze Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Na czym polega ten fenomen? Dlaczego tak często ten poeta „jest śpiewany”? Bywa też repertuarem konkursowym? 


To jest bardzo dobre pytanie, które zwraca uwagę na bardzo istotny wątek podkreślany przez wielu badaczy Gałczyńskiego. To był poeta niezwykle utalentowany: miał po pierwsze bardzo dobry zmysł językowy, a po drugie ogromną wyobraźnię, która pozwalała mu sięgać do tego, do czego wielu innych nie sięgało, do krainy twórczej swobody. Ta fantazja bardzo mocno wybija się na pierwszy plan w jego znanych utworach, takich jak chociażby „Zaczarowana Dorożka”. Gałczyński miał też talent do frazowania, który sprawia, że te utwory są niesamowicie śpiewne – dobre nie tylko do recytacji czy do głośnego czytania, ale też do śpiewania. Myślę, że to jest coś, co pociąga bardzo wielu twórców. Rzeczywiście wiele utworów Gałczyńskiego jest śpiewanych, mocno rozpoznawalnych, choć niekoniecznie kojarzonych bardziej z autorem tekstu niż wykonawcami. Tak jest chociażby ze wspomnianą „Balladą o dwóch siostrach”, którą się zwykle kojarzy ze Staszewskimi (i Stanisławem, i Kazikiem), a jest to przecież tekst Gałczyńskiego.  


Kompletna swoboda twórcza, pozwalająca czasami wręcz na szaleństwo”

 

Co o Konstantym Ildefonsie Gałczyńskim powinniśmy wiedzieć? Jakim był twórcą? 


Na pewno to, że Gałczyński jako poeta, mimo jego wszystkich uwikłań ideologicznych, i tej problematyczności jego twórczości, na którą wielu badaczy też zwraca uwagę, był niezwykle wręcz nieskrępowany. 


Co dokładnie oznacza to jego nieskrępowanie? 


Mam na myśli właśnie to sięganie po środki, z których inni nie korzystali, po taką swobodę twórczą, ogromną wyobraźnię, o której już wspominałam. Gałczyński wpadał w klimaty oniryczne czy nawet czarodziejskie. To była ta jego kompletna swoboda twórcza, pozwalająca czasami wręcz na szaleństwo.  


Mówiło się o Gałczyńskim, że był poetą osobnym.  


To prawda. Trudno go porównać z kimś innym, jest to tak charakterystyczna twórczość, że kiedy widzimy fragment, to zazwyczaj jesteśmy w stanie rozpoznać, że to Gałczyński. 


Czy Gałczyński wywodził się z jakichś nurtów literackich, a jeśli tak, to z jakich?  


Romansował z wieloma grupami poetyckimi, na przykład na początku swojej drogi twórczej z Kwadrygą. Kwadryga programowo była, że tak to ujmę, antyskamandrycka. To znaczy, że oni w swoim programie poetyckim uwzględniali to, że nie chcą być jak skamandryci.  

Przypomnijmy, kim byli skamandryci? 


Byli to młodzi twórcy, którzy pragnęli odrzucić romantyczną, podniosłą poezję na rzecz poezji codzienności, bliskiej zwykłemu człowiekowi, wyrażającej radość z odzyskanej wolności, wykorzystującej potoczne słownictwo i czerpiącej inspirację z życia miasta i zwykłych wydarzeń. Twórcy Kwadrygi wykorzystywali natomiast do pewnego stopnia podobną do skamandrytów formę i też byli bardzo eklektyczni, ale skupiali się raczej na społeczeństwie: sprawiedliwości, godności, pacyfizmie czy pracy. Natomiast Gałczyński nawet w tym swoim powiązaniu z Kwadrygą był osobny. Po pierwsze do tej grupy należał tylko przez krótki czas, a po drugie też różnił się w twórczości od kolegów z grupy. Tak było właściwie ze wszystkimi tymi miejscami, w które on się udawał i ze wszystkimi grupami, z którymi on się wiązał. Był poniekąd satelitą – zawsze gdzieś obok.  


Możemy natomiast szukać w jego twórczości inspiracji – nie wiadomo, na ile zamierzonych – może nie w warstwie językowej czy poetyckiej, ale raczej właśnie wwyobraźni. Są to na przykład nawiązania do twórczości związanej z niesamowitością, zwłaszcza tej z przełomu XIX czy XX wieku, a także choćby do poetów takich jak Leśmian, jeśli chodzi o swobodę, fantazję i pewną baśniowość. 


„Konstanty Ildefons Gałczyński cierpiał na chorobę alkoholową, rodzina tego nie ukrywała” 


O Konstantym Ildefonsie Gałczyńskim pisano też, że wybierał pozycję „libero, cygana, trubadura, który służy wszystkim i nikomu” i któremu zależy na tym, by „zarobić ździebełko na bułeczkę i masełko”, utrzymać się z pióra i wyżywić rodzinę.  


Tak, z tego Gałczyński był znany i nie było to powodem do chluby. Wielu nazywało go koniunkturalistą, mówiło o tym, że dopasowuje się do obowiązującego sposobu mówienia. Wypominano mu to, że przed wojną pisał do faszyzującego „Prosto z Mostu”, a z kolei po wojnie sięgał po narzędzia socrealizmu – jak na przykład w krytykowanym wielokrotnie wierszu „Umarł Stalin”.  Z drugiej strony zaangażowani poeci socrealistyczni – tacy jak Ważyk, który w 1950 potępił twórczość Gałczyńskiego na Zjeździe Literatów – twierdzili z kolei, że jest zbyt drobnomieszczański. Nawet w tej kwestii nie był więc do końca jednoznaczny.  


Nie można też tutaj pomijać wątku, którego zresztą nie ukrywała nigdy ani rodzina Gałczyńskiego, ani jego biografowie – cierpiał on na chorobę alkoholową. To powodowało, że pieniądze były mu potrzebne nie tylko na utrzymanie, ale też często właśnie po prostu na alkohol. Jednak wszyscy, którzy z nim pracowali, twierdzili, że mimo nałogu był niezawodny: jeżeli zleciło mu się napisanie wiersza, to zawsze to robił.  


Jego córka Kira mówiła o tym, że podejrzewano u niego chorobę afektywną dwubiegunową, a okresy manii miały się wiązać z jednej strony właśnie z napływami fantazji i energią do tworzenia, z drugiej jednak ze skłonnością do sięgania po alkohol. Dzisiaj jednak oczywiście nie jesteśmy w stanie tego sprawdzić.  


Czytaj też: „Dulszczyznę wysysamy z mlekiem matki”. Sekielski o alkoholu w Polsce


Jak wyglądało prywatne życie Gałczyńskiego? 


Urodził się w 1905 roku Warszawie i to było jego miasto. Kiedy wybuchła I wojna światowa, był jeszcze dzieckiem i wraz z rodzicami został ewakuowany do Moskwy. Pisać zaczął już jako 14-latek – wtedy powstał jego pierwszy wiersz, który zachował się do dziś. Ma tytuł „Do Alraune”. Jest to nawiązanie, o którym już wspominałam – do fantastycznej twórczości z początku XX wieku, konkretnie do niemieckiej powieści o bohaterce będącej realizacją motywu femme fatale.  Inspiracja tą niesamowitością, demonicznością i magicznością jest tu bardzo czytelna.  

Wracając do jego historii życia, to poza tym, że Warszawa była jego miastem, mieszkał też przez dwa lata w Wilnie. Nawiązał tam wiele cennych znajomości, tam urodziła się też jego córka. W wielu utworach nawiązywał do tej atmosfery Wilna. Później wraca jednak do Warszawy i to jest już miejsce, gdzie tak naprawdę zapuszcza korzenie. 


Nie rozdzielał mocno swojej twórczości na poważną i żartobliwą” 

 

Co poza tym, że zajmował się głównie pisaniem w sposób satyryczny, było charakterystyczne dla twórczości Gałczyńskiego? 


Nie robił tego, co na przykład Julian Tuwim, to znaczy nie rozdzielał mocno swojej twórczości na poważną i żartobliwą. Nawet w tych utworach, które są na poważne tematy, również sięgał po satyrę, a przede wszystkim po wątki komediowe. Na przykład wiele miniatur z „Teatrzyku Zielona Gęś” porusza w gruncie rzeczy tematy ważne i poważne, ale język i styl są zdecydowanie niepoważne. Ta satyra wydaje się jego językiem. Myślę, że jest to związane bardzo mocno z tą swobodą twórczą i z tym, że satyra to jest też takie narzędzie, które pozwala powiedzieć coś nie wprost i też w razie czego zawsze uciec, wyjaśnić, że to przecież był żart.  


Czy twórczość Gałczyńskiego można podzielić na jakieś etapy?  


Może nie tyle na etapy, co na okresy powracania pewnych wątków. Przed wojną głównie były to tematy satyryczne, często nawiązujące do polityki, podczas pobytu w Wilnie – wileńskie właśnie, w trakcie wojny oczywiście wojenne, a po niej raczej liryczne. U Gałczyńskiego bywało tak, że wokół tego jednego wątku obracał się przez dłuższy czas, czasem rok, dwa a nawet trzy. Czasem wynikał z tego cały tomik poetycki. 


Po II wojnie światowej wiele jego utworów jak „Poemat dla zdrajcy” czy „Umarł Stalin” napisanych zostało w konwencji socrealistycznej. Co było powodem, że postanowił tak pisać? 


Przede wszystkim to, by mieć z czego żyć. Sam w swoich notatkach przyznawał, że miał taką chwilę zastanowienia, czy to jest dobra droga, czy nie. Ostatecznie postanowił nią pójść. Warto podkreślić, że nigdy też nie był w tym fanatyczny. Może oprócz tego nieszczęsnego wiersza „Umarł Stalin”, który, jak już wspominałam, jest jednym z najbardziej charakterystycznych, wypominanych mu utworów. Oprócz utworów w tym nurcie, cały czas tworzył też w charakterystyczny dla siebie sposób. Co ciekawe, nie przeszkadzało to absolutnie, prasie powojennej, publikować go na potęgę. Nawet te wiersze, które były nie do końca zgodne z duchem socrealizmu, a czasem nawet zupełnie mu obce, ukazywały się bardzo często.  


„Jako pierwszy skrytykował Miłosza, a potem Miłosz odbił piłeczkę” 


„Poemat dla zdrajcy” jest „dedykowany” Czesławowi Miłoszowi. O co się poróżnili?  


Gałczyński jako pierwszy skrytykował Miłosza, a potem Miłosz odbił piłeczkę, portretując go w „Zniewolonym umyśle” jako Deltę. Gałczyński pisze „Poemat do zdrajcy”, który jest bardzo mocnym, krytycznym tekstem, uderzeniem w stronę Miłosza-emigranta. Miłosz trochę po swojemu, trochę złośliwie, ale bez okrucieństwa portretuje z kolei Gałczyńskiego. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że nigdy nie podważa jego talentu poetyckiego – nawet w tych fragmentach, w których opisuje wszystkie przygody Gałczyńskiego z nowym systemem i wprost ukazuje jego podporządkowanie się. Później też Miłosz wypowiada się o Gałczyńskim z pewnym pobłażaniem jako o człowieku, ale nigdy nie mówi o nim źle jako o poecie. 


Czytaj także: „Kiedyś chciałam ze sobą skończyć”. Stanisława Celińska szczerze o chorobie alkoholowej

„Pod koniec życia sięgał po trochę większe formy literackie” 


Gałczyński kochał kolor zielony. 


To prawda. Ten zielony kolor pojawia się nie tylko w jego poezji. Pisał zawsze piórem i używał zielonego atramentu. Jego córka Kira Gałczyńska jego biografię zatytułowała „Zielony Konstanty”. Żona Natalia była też często opisywana jako zielona. Myślę, że ten zielony to kolor nadziei, życia, które bardzo dla Gałczyńskiego było ważne. Był charakterystyczny i barwny. Część z tych jego fantastycznych zachowań mogła oczywiście wynikać z tego, że alkohol dodawał mu odwagi i trochę odejmował konwenansu, pozwalając naginać zasady.  


Podobnie było ze ślubem. Gałczyński i jego przyszła żona z racji tego, że byli bardzo biedni, pojechali do ślubu tramwajem. Panna młoda nie miała sukni ślubnej, nie było ich absolutnie stać na wesele, więc po ceremonii poszli świętować do wesołego. Bardzo mizerne obrączki sprzedali podczas wojny, by jakoś się utrzymać.  


Koniec swojego życia spędził w osadzie Pranie.  


Tak, w leśniczówce. Jeździł tam, żeby odpoczywać. Był w tym miejscu przyjmowany z otwartymi ramionami. Tam też powstało muzeum mu poświęcone.  


Gałczyński był słabego zdrowia, żył niedługo, zmarł w wyniku trzeciego zawału. Pod koniec życia sięgał po trochę większe formy literackie, inspirował się też sztuką, w szczególności twórczością muzyków klasycznych: napisał na przykład „Wielkanoc Jana Sebastiana Bacha”. Tłumaczył też „Odę do radości” i Szekspira. Sięgał więc ewidentnie po rzeczy bardziej spokojne, można nawet powiedzieć, że monumentalne.  


To od czego warto zacząć przygodę z Gałczyńskim, jeśli jeszcze nie miało się okazji poznać jego twórczości? 


Myślę, że warto zacząć od „Teatrzyku Zielona Gęś”. Nawet z perspektywy dzisiejszego odbiorcy, który oczywiście już operuje trochę innym poczuciem humoru, są bardzo zabawne. Polecam szczególnie miniaturkę o tym, co by było, gdyby praojciec Adam był Polakiem. To jest bardzo charakterystyczne dla Gałczyńskiego, takie podśmiewanie się trochę z polskości, ale bez niechęci, a raczej z pewnym pobłażaniem, ale bez ukrywania, że tacy właśnie jesteśmy. Jeśli ktoś nie zna „Zaczarowanej Dorożki”, to myślę, że to jest też rzecz bardzo przyjemna. A jeśli ktoś nie lubi czytać, to zawsze można słuchać, bo faktycznie tych utworów śpiewanych jest mnóstwo i one w większości są bardzo przyjemne. 


I przede wszystkim wszystko to warto czytać z myślą o tym, że drugiego takiego artysty nie mieliśmy. Jego twórczość jest wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju.  


Jakim cytatem z Gałczyńskiego mogłybyśmy zakończyć tę rozmowę? 


Bardzo lubię „Balladę o dwóch siostrach”, a więc może niech będzie to właśnie jej początek, by zachęcić tych, którzy jej nie znają albo nie kojarzą stylu Gałczyńskiego: „Były dwie siostry: Noc i Śmierć, Śmierć większa, a Noc mniejsza, Noc była piękna jak sen a Śmierć, Śmierć była jeszcze piękniejsza”.  

 

Czytaj również: To oni powalczą o udział w Eurowizji 2026. TVP ogłosiła nazwiska

Kategorie: Telewizja

Trump w Davos złamał tabu? Prof. Szczepański: Padły słowa zakazane

Dziennik - 4 godziny 55 min. temu
Wystąpienie Donalda Trumpa w Davos stało się kolejnym elementem konsekwentnie budowanej przez niego narracji politycznej. Jak zauważa w komenatrzu dla Dziennik.pl prof. Jarosław Szczepański, amerykanista z Uniwersytetu Warszawskiego, przemówienie to można analizować na dwóch zasadniczych poziomach: estetycznym i merytorycznym. Każdy z nich odsłania inne, lecz komplementarne elementy trumpowskiej wizji świata. Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa

Trump w Davos złamał tabu? Prof. Szczepański: Padły słowa zakazane

Dziennik - 4 godziny 55 min. temu
Wystąpienie Donalda Trumpa w Davos stało się kolejnym elementem konsekwentnie budowanej przez niego narracji politycznej. Jak zauważa w komenatrzu dla Dziennik.pl prof. Jarosław Szczepański, amerykanista z Uniwersytetu Warszawskiego, przemówienie to można analizować na dwóch zasadniczych poziomach: estetycznym i merytorycznym. Każdy z nich odsłania inne, lecz komplementarne elementy trumpowskiej wizji świata. Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa

Markowe praliny o 60 proc. taniej. Ile opakowań można kupić?

Dziennik - 4 godziny 58 min. temu
Tydzień kończy się ofertą w ramach której można kupić markowe praliny w dobrej cenie. Tym razem promocję na słodkości proponuje swoim klientom jedna z sieci dużych sklepów. Jakie są warunki promocji? Ile opakowań można otrzymać o 60 proc. taniej? Czy i jakie limity obowiązują w ramach tej oferty? Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa

Markowe praliny o 60 proc. taniej. Ile opakowań można kupić?

Dziennik - 4 godziny 58 min. temu
Tydzień kończy się ofertą w ramach której można kupić markowe praliny w dobrej cenie. Tym razem promocję na słodkości proponuje swoim klientom jedna z sieci dużych sklepów. Jakie są warunki promocji? Ile opakowań można otrzymać o 60 proc. taniej? Czy i jakie limity obowiązują w ramach tej oferty? Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa

Padła szóstka w Lotto Plus

TVN24 Biznes i Świat - 4 godziny 59 min. temu
W czwartkowym losowaniu Lotto nikomu nie udało się wytypować poprawnie wszystkich sześciu liczb. Jedną szóstkę trafiono natomiast w Lotto Plus. Oto wyniki losowania z 22 stycznia 2026 roku.
Kategorie: Telewizja

Zmiany w ogrzewaniu. Polacy odwracają się od pomp ciepła

Jeszcze niedawno pompy ciepła były hitem - to właśnie na to źródło ogrzewania przypadało najwięcej wniosków w programie "Czyste powietrze". Jednak już drugi rok z rzędu widoczny jest wyraźny spadek zainteresowania pompami przy modernizacji domów.
Kategorie: Portale

Najnowszy horoskop dzienny na piątek 23 stycznia 2026 r. dla Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby

Dziennik - 5 godzin 28 min. temu
Sprawdź horoskop dzienny dla wszystkich znaków zodiaku na piątek 23 stycznia 2026 r. Dziś horoskop daje świeże, konkretne wskazówki na zamknięcie tygodnia - znajdziesz tu nowe mikrotechniki organizacji energii, propozycje krótkich rytuałów poprawiających nastrój i praktyczne kroki, które możesz wdrożyć dziś. Przeczytaj swój znak i wybierz jedną radę - wprowadź ją teraz i sprawdź efekt przed weekendem. Helena Tarotis
Kategorie: Prasa

Najnowszy horoskop dzienny na piątek 23 stycznia 2026 r. dla Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby

Dziennik - 5 godzin 28 min. temu
Sprawdź horoskop dzienny dla wszystkich znaków zodiaku na piątek 23 stycznia 2026 r. Dziś horoskop daje świeże, konkretne wskazówki na zamknięcie tygodnia - znajdziesz tu nowe mikrotechniki organizacji energii, propozycje krótkich rytuałów poprawiających nastrój i praktyczne kroki, które możesz wdrożyć dziś. Przeczytaj swój znak i wybierz jedną radę - wprowadź ją teraz i sprawdź efekt przed weekendem. Helena Tarotis
Kategorie: Prasa
Subskrybuj zawartość