LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
Aktualności24 języki europarlamentu. Czy sztuczna inteligencja zastąpi tłumaczy?W Parlamencie Europejskim politycy nie muszą biegle posługiwać się językami obcymi – od tego są tłumacze. W samej Unii Europejskiej instytucje zatrudniają na stałe około czterech tysięcy specjalistów, a w całej Europie przy tłumaczeniach na języki unijne pracuje nawet 180 tysięcy osób – powiedziała w programie „Poranek u korespondenta” Dorota Bawołek, korespondentka TVP w Brukseli. Każdego dnia w kabinach tłumaczeniowych w Brukseli i Strasburgu pracują setki ekspertów. Ich zadanie bywa coraz trudniejsze, bo – jak przyznają – debata polityczna staje się coraz bardziej spolaryzowana, a język wystąpień coraz ostrzejszy. Monika Woisch, tłumaczka w Parlamencie Europejskim, pytana o to, jak tłumacz reaguje na emocjonalne wystąpienia polityków, powiedziała: – Jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Mam wrażenie, że z biegiem lat przekraczane są kolejne granice, ale debata w PE jest bardzo spolaryzowana i w zasadzie można powiedzieć wszystko – nawet jeśli nie zawsze jest to miłe, eleganckie czy parlamentarne. To jednak element demokracji – podkreśliła. Tłumacze nie łagodzą wypowiedzi polityków, nawet jeśli padają wulgaryzmy. – Jeśli poseł świadomie chce zaszokować i używa wulgaryzmów, naszym obowiązkiem jest dokładnie je przetłumaczyć. Nawet powinniśmy to zrobić – podkreśla. Dlaczego? Bo precyzyjne tłumaczenie pozwala przewodniczącemu obrad natychmiast zareagować, powołać się na regulamin i wszcząć odpowiednią procedurę. „Wypolerowanie” wypowiedzi utrudniłoby sprawną reakcję posłów na to, co dzieje się na sali. Czytaj także: „Reporterzy”. Horror zwierząt w patoplacówce w Kuflewie Przykład takiej sytuacji miał miejsce podczas jednej z sesji plenarnych w Strasburgu. W trakcie debaty o Grenlandii duński eurodeputowany Anders Vistisen zwrócił się do prezydenta USA Donalda Trumpa, używając wulgarnego sformułowania, by — mówiąc dyplomatycznie — „przestał interesować się wyspą” („Panie Prezydencie, proszę się odpier...”). Przewodniczący obrad natychmiast upomniał europosła, przypominając, że taki język jest nieakceptowalny i niezgodny z zasadami obowiązującymi w izbie. Jednak równie trudne, a często trudniejsze od gniewu, są chwile smutku i wzruszenia. W grudniu podczas wystąpienia w Parlamencie Europejskim 11-letni Roman Oleksiv z Ukrainy — ciężko poparzony w rosyjskim ataku — opowiadał o ataku rakietowym, w którym zginęła jego matka. – To był ostatni raz, kiedy widziałem moją mamę, ostatni raz, kiedy mogłem się z nią pożegnać — mówił chłopiec. Tłumaczka w Strasburgu nie była w stanie powstrzymać łez. Pomógł ktoś inny z sali. – To poruszyło cały świat. Wydźwięk był taki, że sztuczna inteligencja nie dałaby rady przekazać tylu emocji ile ta koleżanka. Ta reakcja pokazała, że mamy do czynienia z sytuacją wyjątkową. Bez tej reakcji być może odbiorca nie miałby takiej świadomości — ocenia Monika Woisch. Czytaj także: Wypadek podczas kuligu. Kierowca zostawił ludzi na poboczu i uciekł Czy sztuczna inteligencja zastąpi tłumaczy?Choć systemy oparte na AI brzmią coraz naturalniej, wciąż popełniają błędy — czasem tak poważne, że mogą prowadzić do kompromitacji. – Sztuczna inteligencja nie ma świadomości sytuacyjnej. Tłumacz rozumie kontekst, napięcie polityczne, wagę słów. Błędy maszyny mogą oznaczać utratę twarzy — podkreśla tłumaczka. Jej zdaniem rozwój technologii budzi także obawy wśród młodych ludzi, którzy mogliby rozważać studia tłumaczeniowe. Rozpoczęty Europejski Tydzień Wielojęzyczności ma przypominać, że różnorodność językowa jest fundamentem Unii Europejskiej. To także okazja, by zachęcić do nauki języków obcych – nie tylko jako praktycznej umiejętności, lecz także jako sposobu lepszego rozumienia innych kultur. Bo choć technologia rozwija się w imponującym tempie, w kabinie tłumaczy wciąż najważniejszy jest człowiek – ze swoją wrażliwością, refleksją i odpowiedzialnością za każde wypowiedziane słowo. Czytaj także: TVP liderem weekendu. Dziewięć programów w TOP10 w Polsce Kategorie: Telewizja
Uczcił pamięć poległych. Ukrainiec trenował w kasku z ich wizerunkamiNa kasku widać zdjęcia sportowców, którzy zginęli w czasie wojny: nastoletniej sztangistki Aliny Perehudowej, ciężarowca Pawło Iszczenki, hokeisty Ołeksija Łogijowa, nurka Mykyty Kozubenki, strzelca Ołeksija Chabarowa oraz tancerki Darii Kurdel. - Niektórzy z nich byli moimi przyjaciółmi - powiedział Heraskewycz agencji Reuters po treningu na torze w Cortinie d'Ampezzo. 26-latek poinformował, że Międzynarodowy Komitet Olimpijski skontaktował się z Ukraińskim Komitetem Olimpijskim w sprawie jego kasku. – Sprawa jest wciąż w toku – skomentował skeletonista. Heraskewycz podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie prezentował transparent z hasłem "Nie dla wojny na Ukrainie". Kilka dni po zakończeniu zawodów Rosja zaatakowała Ukrainę. Skeletonista podkreślił, że zamierza przestrzegać przepisów zakazujących demonstracji politycznych w obiektach olimpijskich, jednocześnie dbając o to, aby trudna sytuacja Ukrainy została nagłośniona podczas igrzysk. Artykuł 50.2 Karty Olimpijskiej stanowi: – Zakaz wszelkiego rodzaju demonstracji lub propagandy politycznej, religijnej lub rasowej w obiektach olimpijskich i innych miejscach. Ani MKOl, ani ukraiński komitet nie skomentowały jeszcze sprawy Heraskewycza. Po rozpoczęciu wojny sportowcy z Rosji i jej sojusznika – Białorusi zostali w dużej mierze wykluczeni z międzynarodowej rywalizacji. MKOl popiera jednak ich stopniowy powrót, pod surowymi warunkami. Moskwa i Mińsk twierdzą, że sport powinien pozostać niezależny od konfliktów międzynarodowych. Na przestrzeni lat doszło do wielu incydentów, w których zawodnicy demonstrowali swoje poglądy na arenach sportowych lub na podium. W 1968 roku podczas letnich igrzysk olimpijskich w Meksyku amerykańscy sprinterzy Tommie Smith i John Carlos unieśli pięści w czarnych rękawiczkach podczas ceremonii wręczenia medali po biegu na 200 metrów, protestując przeciwko rasizmowi w USA. Doprowadziło to do ich wykluczenia z kolejnych igrzysk, chociaż zachowali zdobyte medale. Podczas igrzysk w Paryżu w 2024 roku afgańska breakdancerka Manizha Talash, należąca do reprezentacji olimpijskiej uchodźców, została zdyskwalifikowana za noszenie peleryny z hasłem „Uwolnić Afgańskie Kobiety”. Zdarzyły się również przypadki, gdy sportowcy unikali kary. Australijskie piłkarki nie poniosły konsekwencji po tym, jak rozwinęły flagę Aborygenów przed meczem turnieju olimpijskiego w Tokio w 2021 roku. Chociaż nie była to jedna z flag państw uczestniczących w igrzyskach, to drużyna nie została ukarana. Upiekło się również dwóm chińskim kolarzom, którzy nosili odznaki z wizerunkiem komunistycznego przywódcy Mao Zedonga. Czytaj też: „Lewy” znów w gronie legend. Wyróżnienie dla Polaka Kategorie: Telewizja
Kontrowersje wokół stroju prezydenta. Do kogo należy odzieżowa marka?Chodzi o markę „Nowrocky”. Sama nazwa budzi skojarzenia z nazwiskiem prezydenta, a Karol Nawrocki dość regularnie pokazuje się w strojach tego producenta. „Rzecznik prezydenta zaprzecza w rozmowie z Onetem, by Karol Nawrocki miał z firmą »jakiekolwiek relacje gospodarcze«. Jednak jej charakterystyczne logo zostało zastrzeżone jako znak towarowy przez siostrę prezydenta, a spółkę obsługuje prawnik w przeszłości związany z muzeum, którym kierował Nawrocki” – informuje Onet. Dziennikarze portalu też skrupulatnie sprawdzili, gdzie i kiedy w ostatnim czasie prezydent pokazywał się ubrany w produkty tej prywatnej firmy. Otóż prezydent wykorzystywał stroje z marką „Nowrocky” m.in. podczas igrzysk w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Wcześniej miał je na sobie np. podczas styczniowych zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. Pod koniec 2025 roku korzystał także „publicznie” z tych ubrań na jednym ze swych treningów oraz przy okazji wycinania świątecznej choinki. Sama firma też chętnie promuje się wykorzystując wizerunek prezydenta Karola Nawrockiego ubranego w jej stroje. dziennikarze Onetu zauważają, że w listopadzie 2025 r. została zarejestrowana spółka NOWROCKY sp. z o.o., która „zarabia na sprzedaży produktów nawiązujących do osoby prezydenta”. Zobacz także: Ślubowanie olimpijczyków. „Jestem przekonany, że przywieziecie medale” Z tą firmą – wbrew zapewnieniom kancelarii prezydenta – mają związki ludzie, którzy funkcjonowali lub funkcjonują w jego otoczeniu. „Pełnomocnikiem spółki na samym początku jej istnienia został ustanowiony gdański radca prawny Adam Soszyński. Z jego stronie internetowej możemy dowiedzieć się, że w przeszłości zajmował się obsługą prawną budowy Muzeum Westerplatte i Wojny 1939. To inwestycja Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, którego w latach 2017-2021 dyrektorem był Karol Nawrocki” – informuje Onet. Dziennikarskie śledztwo pozwoliło ustalić także, kto ma prawa do loga marki – zastrzeżonego w Urzędzie Patentowym. Zobacz także: Prezydent sięgnął po akt łaski. Trzy decyzje na „tak” „Zostało zastrzeżone jako znak towarowy przez Ninę Nawrocką, siostrę prezydenta. Zgłoszenie wpłynęło do urzędu 5 listopada 2025 r. Spółka NOWROCKY powstała 12 dni później” – zauważa Onet w swej publikacji. Kategorie: Telewizja
Premier Litwy o scenariuszu ataku na przesmyk suwalski. "Przez jakiś czas bylibyśmy sami"Premier Litwy Inga Ruginiene udzieliła wywiadu niemieckiej gazecie "Die Welt" na temat zagrożeń ze strony Rosji. Jej zdaniem, kluczowym miejscem jeśli chodzi o bezpieczeństwo w regionie jest przesmyk suwalski, czyli krótkie połączenie lądowe między obwodem królewieckim a Białorusią.
Agnieszka Maj
Kategorie: Prasa
10/12 zdobywają nieliczni. Sprawdź, ile wiesz o EuropieEuropa to nie tylko stolice i flagi. W tym szybkim quizie z geografii sprawdzisz, ile naprawdę wiesz o naszym kontynencie - jego granicach, rekordach i mniej oczywistych faktach. 10/12 punktów zdobędą tylko prawdziwe geograficzne orły
Marta Morświnek
Kategorie: Prasa
Polska może "trzy razy zarobić" na odbudowie Ukrainy- Polska była pierwsza w udzielaniu pomocy Ukrainie. Polska ma pierwsza możliwości do tego, by być skutecznym realizatorem projektów na terytorium Ukrainy - powiedział podczas EEC Trends Wasyl Bodnar, ambasador Ukrainy w Polsce.
Kategorie: Portale
Ten quiz eliminuje już na starcie. 6/10 osiągają tylko najlepsiCzy wiesz kto przyłączył Miśnię do Polski? Kiedy istniało Wielkie Księstwo Poznańskie? Sprawdź się w hipertrudnym quizie historycznym. 6 pkt to naprawdę świetny wynik!
Marta Pawłowska
Kategorie: Prasa
„Reporterzy”. Horror zwierząt w patoplacówce w KuflewiePo interwencji dziennikarzy na teren obiektu weszli policjanci i prokurator. Inspektoraty weterynarii rozpoczęły wielogodzinną kontrolę Służby zabezpieczyły zaniedbane zwierzęta. Trwa śledztwo w związku z podejrzeniem znęcania się nad ponad 200 psami i kilkudziesięcioma kotami. Decyzja o ewentualnym zamknięciu placówki należy do powiatowego lekarza weterynarii. Wiadomo, że nie miała ona odpowiednich pozwoleń. Co naprawdę działo się w Kuflewie? – pytają „Reporterzy”. Czytaj także: Wszyscy jesteśmy świniami. O patoschroniskach i prawach zwierząt Kategorie: Telewizja
Nowa Skoda to rakieta do miasta. Ma 177 KM i silnik 1.5. Cena?Skoda Fabia 130 Sport wjeżdża do Polski. To najszybsza seryjna Fabia w historii - może pędzić aż 228 km/h. Styliści i inżynierowie stworzyli specjalną edycję na 130-lecie czeskiej marki. Czym różni się od innych wersji?
Maciej Lubczyński
Kategorie: Prasa
Kuba na skraju lotniczego paraliżu. Wyspa zostaje bez paliwaDonald Trump, po ponownym dojściu do władzy w USA, wziął się za „porządkowanie” świata. Na różne sposoby narzuca swą wolę innym państwom – najczęściej strasząc sankcjami lub wojskową interwencją. Chodzi umacnianie i rozwijanie amerykańskich wpływów oraz interesów w różnych częściach świata. Już kilka tygodni temu zapowiedział, że po zakończeniu „przywracania praworządności” w Wenezueli, zajmie się Kubą. Amerykański przywódca słowa dotrzymuje. Groźba sankcji za handel surowcami z Hawaną, szybko przynosi efekty. Powoli doprowadza to do paraliżu – i tak bardzo słabej już – gospodarki. Władze Kuby poinformowały, że od 9 lutego w kraju zabraknie paliwa lotniczego, co prawdopodobnie zakłóci działalność tamtejszych linii lotniczych, podała agencja prasowa EFE, powołując się na dwa źródła. Przewiduje się, że braki paliwowe będą przez co najmniej miesiąc i dotkną wszystkie międzynarodowe kubańskie lotniska. Po koniec stycznia br. Donald Trump wydał specjalne rozporządzenie, w którym stwierdza, że rząd Kuby stanowi „niezwykłe i nadzwyczajne zagrożenie” i wymaga bardzo poważnego traktowania. Władze wyspy przygotowały na początku lutego „plan awaryjny” dotyczący gospodarowania surowcami energetycznymi. Zakłada on m.in. reglamentowanie dostaw paliw dla kluczowych gałęzi gospodarki krajowej. Zobacz także: USA wskazały następny cel. Kolejny reżim jest „w dużych tarapatach” Jak informuje CNBC, wprowadzone mają być na Kubie ograniczenia w sprzedaży paliw, zamknięte zostaną niektóre obiekty turystyczne, skrócone dni szkolne oraz tydzień pracy w przedsiębiorstwach państwowych do czterech dni, od poniedziałku do czwartku. Kategorie: Telewizja
Wielka kłótnia o listę czasopism. Krytycy zarzucają Ministerstwu Nauki, że idzie w ślady PiSPomysły Ministerstwa Nauki na nową listę czasopism rozgrzały naukową bańkę do czerwoności. Wśród zarzutów padał i taki, że lewicowa wiceministra idzie w ślady byłego ministra Czarnka z PiS.
Kategorie: Prasa
Tajne wsparcie Rosji. Tony gotówki w pociągach i na statkach
Rosja wysłała do Iranu prawie pięć ton banknotów. Transport gotówki odbywał się pociągami i statkami. Taka była odpowiedź Rosji na nałożenie przez USA sankcji na reżim Aliego Chameneiego - podał brytyjski "Telegraph".
Kategorie: Telewizja
Polski producent kamizelek kuloodpornych zwiększył przychody i zyskProducent specjalistycznego wyposażenia wojskowego Lubawa według szacunkowych, jednostkowych danych miał w 2025 r. przychody na poziomie 278 mln zł. Zysk netto w tym okresie wzrósł do 48 mln zł. Pełne dane za miniony rok zostaną opublikowane 30 kwietnia.
Kategorie: Portale
Koniec z automatycznym dziedziczeniem mieszkań komunalnych. Umowa będzie wygasaćResort rozwoju i technologii przygotował projekt znoszący automatyczne dziedziczenie prawa najmu lokalu komunalnego po śmierci najemcy. Osobom bliskim zmarłego, które stale z nim zamieszkiwały, będzie natomiast przysługiwać pierwszeństwo do zawarcia nowej umowy najmu tego lokalu.
Kategorie: Portale
PGZ ma umowę z czeskim gigantem zbrojeniowym. Polski system będzie sprzedawany za granicęPodczas międzynarodowej wystawy uzbrojenia World Defense Show 2026 w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej holding technologiczno-przemysłowy CSG podpisał umowę o współpracy z Polską Grupą Zbrojeniową w zakresie integracji modułowego systemu minowania narzutowego z podwoziami Tatra oraz oferowania tego rozwiązania na rynkach eksportowych.
Kategorie: Portale
Tomasiak w czołówce po pierwszej serii. Traci do podium 0,1 punktuTomasiak już w serii próbnej dał sygnał, że może odegrać ważną rolę w poniedziałkowych zawodach. W sprawdzianie przed konkursem zajął piąte miejsce, lądując na odległości 102 metrów i rozbudzając nadzieje polskich kibiców. Równie dobrze 19-latek zaprezentował się w pierwszej serii konkursowej. Skok na 103 metry zapewnił mu czwarte miejsce ex aequo ze Szwajcarem Gregorem Deschwandenem, który uzyskał 106 metrów. Do trzeciego w klasyfikacji Kristoffera Eriksena Sundala, skaczącego 103,5 metra, Polak traci zaledwie jedną dziesiątą punktu. Na półmetku rywalizacji prowadzi Niemiec Philipp Raimund (102 m), a tuż za nim plasuje się Francuz Valentin Foubert (102,5 m). Paweł Wąsek i Kamil Stoch nie awansowali do finału. Czytaj też: Uczcił pamięć poległych. Ukrainiec trenował w kasku z ich wizerunkami Kategorie: Telewizja
Bezrobocie nieznacznie rośnie. „Zjawisko typowe dla tego okresu”Według szacunków resortu, stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec stycznia 2026 roku kształtowała się w przedziale od 3,8 proc. w województwie wielkopolskim do 9,9 proc. w województwie warmińsko-mazurskim. W porównaniu do grudnia wzrosła o 0,6 pkt. proc. w województwie warmińsko-mazurskim, o 0,4 pkt. proc. w sześciu województwach, o 0,3 pkt. proc. w siedmiu województwach i o 0,2 pkt. proc. w dwóch województwach. Szacowana stopa bezrobocia rejestrowanego w styczniu 2026 roku wyniosła 6,0 proc., czyli o 0,3 pkt proc. więcej niż miesiąc wcześniej. Resort podkreślił, że analogiczny wzrost w styczniu notowano ostatnio w latach 2023-2025. MRPiPS szacuje, że na koniec stycznia w urzędach pracy zarejestrowanych było 934,8 tys. osób, czyli o 47 tys. więcej niż miesiąc wcześniej. „Wzrost liczby bezrobotnych w styczniu jest zjawiskiem typowym dla tego okresu roku i wynika między innymi z sezonowości zatrudnienia oraz wygasania części umów zawieranych do końca roku. Warto podkreślić, że dynamika wzrostu bezrobocia w styczniu bieżącego roku była niższa niż w analogicznych miesiącach w latach 2023-2025” – przekazał. Wzrosła z kolei liczba ofert pracy zgłaszanych do urzędów pracy. W styczniu pracodawcy zgłosili 25,4 tys. wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej. To o 22,4 proc. więcej niż w grudniu 2025 roku. Resort przekazał, że według danych liczonych metodologią Eurostatu stopa bezrobocia w Polsce w grudniu ubiegłego roku wyniosła 3,2 proc. i utrzymała się na stabilnym poziomie. Najniższą stopę bezrobocia w Unii Europejskiej według tych danych miały Czechy (3,1 proc.), a drugą Polska i Malta (po 3,2 proc.). Średnia w UE wyniosła 5,9 proc. „Prognozy wzrostu gospodarczego na 2026 rok pozostają korzystne, co powinno sprzyjać poprawie sytuacji na rynku pracy w kolejnych miesiącach. Wraz z wiosennym ożywieniem w budownictwie i usługach oraz wzrostem aktywności rekrutacyjnej firm można oczekiwać stopniowego odwrócenia sezonowego trendu wzrostu bezrobocia” – podało MRPiPS. Czytaj także: Wyzwania Polski na 2026 rok. Konferencja „Co nas czeka” Kategorie: Telewizja
Pełna automatyka może nie ochronić sieci przed atakami. PSE rozważają inny scenariusz- Bardzo poważnie zastanawiamy się nad przywrócenie ochrony fizycznej nad krytycznymi, czy kluczowymi obiektami elektroenergetycznymi w naszej sieci – powiedziała Agnieszka Okońska, wiceprezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Przyznała zarazem, że coraz bardziej zaawansowane stają się próby ataków cybernetycznych na systemy sterowania siecią.
Kategorie: Portale
Powstanie „dolina dronowa”. Wielka inwestycja w bezzałogowceO planach budowy poinformowała podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Rzeszowie członek zarządu województwa podkarpackiego Małgorzata Jarosińska-Jedynak. Podkreśliła, że samorząd przygotowuje się do tej inwestycji od kilku lat. Podała, że łączny koszt projektu to około 135 mln zł, z czego dofinansowanie z unijnego programu Fundusze Europejskie dla Podkarpacia wyniesie od 8 do 10 mln euro. Zdaniem Jarosińskiej-Jedynak projekt zrewolucjonizuje europejski rynek systemów bezzałogowych. – Będzie to pierwszy tego typu ośrodek nie tylko w Polsce, ale i w całej Unii Europejskiej. Jako pierwsze centrum umożliwi pełną certyfikację dronów w klasach od C0 do C6. Placówka uzyska akredytację Polskiego Centrum Akredytacji oraz notyfikację Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego – wyliczała. W ośrodku certyfikowane będą również drony o zastosowaniu wojskowym. Dolina Dronowa ma powstać w gminie Tuszów Narodowy na 13-hektarowej działce. Zaplanowano tam budowę budynku badawczego z wieżą kontroli lotów, hangaru oraz dwóch pasów startowych. Jak wskazała zastępca dyrektora Departamentu Rozwoju Regionalnego w podkarpackim urzędzie marszałkowskim Agnieszka Wojdyło, obecnie trwają rozmowy z samorządem gminy w sprawie zakupu gruntu. – Prowadzimy konsultacje społeczne. Choć rozmowy są trudne, do końca roku chcemy sfinalizować umowę. To inwestycja strategiczna, która stanie się fundamentem rozwoju nowych technologii – zaznaczyła. Zobacz także: Gołębie jako drony-cyborgi. Nowy wojenny patent Rosji Partnerami projektu są m.in. Politechnika Rzeszowska oraz Klaster Systemów Bezzałogowych. Uczelnia podpisała już umowę na dofinansowanie budowy Centrum Badawczego Bezzałogowych Systemów Powietrznych. Projekt o wartości 8 mln zł będzie stanowił naukowy filar Doliny Dronowej. Aneta Łobodzińska, prezeska Centrum Naukowo-Technologicznego Systemów Bezzałogowych i koordynatorka klastra, dodała na konferencji, że przy powstawaniu podkarpackiego ośrodka pracują eksperci, którzy współtworzyli Dolinę Dronową w Nevadzie (USA). – Chcemy łączyć wszystkich działających w szeroko rozumianej branży dronowej. Jesteśmy otwarci na studentów oraz podmioty prywatne i publiczne – zapowiedziała. Podczas konferencji ogłoszono również, że pod koniec września w podrzeszowskiej Jasionce odbędzie się kongres dronowy. Zobacz też: Szef MON o przyszłości Wojska Polskiego. „Setki tysięcy dronów w armii” Kategorie: Telewizja
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i ŚwiatPortaleTVP.Info300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 27 tygodni temu
18 lat 9 tygodni temu