LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
AktualnościRosjanie zaatakowali szpital położniczy. Są ofiary śmiertelneJeszcze przed uderzeniem władze regionu ostrzegały mieszkańców przed możliwymi atakami z powietrza. Szef władz obwodowych Iwan Fedorow informował o zagrożeniu ze strony rosyjskich dronów oraz kierowanych bomb lotniczych. CZYTAJ TAKŻE: Ludobójstwo, wynarodowienie. Zbrodnicza polityka Putina wobec dzieci na Ukrainie Tego typu środki bojowe są regularnie wykorzystywane do ataków na miasta w pobliżu linii frontu. Alarmy przeciwlotnicze w Zaporożu ogłaszane są często, a mieszkańcy są przyzwyczajeni do konieczności szybkiego szukania schronienia. Kategorie: Telewizja
Historyczny basen powróci do Ciechocinka. Odtworzą to, co zostało zrujnowaneHistoryczny basen termalno-solankowy powróci do Ciechocinka. Urząd marszałkowski opracował koncepcję rewitalizacji miejsca, które było jednym z symboli tego uzdrowiska. Inwestycja ma kosztować ok. 140 mln zł, a utrzymanie obiektu będzie sporo kosztowało.
Kategorie: Portale
Rachunki w górę w całej Polsce. Miały być zwroty, ale prace się przeciągająBez zdecydowanych działań ze strony państwa samorządy pozostaną między młotem a kowadłem: z jednej strony ustawowy obowiązek bilansowania systemu, z drugiej rosnące niezadowolenie mieszkańców - czytamy w poselskiej interpelacji. Co na to MKiŚ?
Kategorie: Portale
Zmarła była szefowa BundestaguArtykuł aktualizowany... Kategorie: Telewizja
Urodzeń dramatycznie mniej niż zgonów. Polska wyludnia się w zastraszającym tempie [Nowe dane GUS]Liczba ludności Polski na koniec 2025 roku spadła o 157 tys. rdr do 37,332 mln - podał GUS.
Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa
Kary za przekroczenie limitu wody. Można nawet stracić prawo do korzystania ze studniWłasna studnia głębinowa to rozwiązanie, które daje swobodę - jednak rozczaruje się ten, kto nastawi się na wodę bez rachunków i bez ograniczeń. Ilość wody, jaką można pobierać z własnej studni, jest określona przepisami. Za przekroczenie limitu grożą zaś kary.
Kategorie: Portale
-29 stopni i zamknięte szkoły. Zajęcia odwołane w wielu gminach północno-wschodniej PolskiZe względu na niskie temperatury, w poniedziałek i wtorek będą zawieszone zajęcia w szkołach, m.in. w Korszach i Ornecie, gminach wiejskich Lidzbark Warmiński i Bartoszyce (woj. warmińsko-mazurskie) oraz Nurzec-Stacja (woj. podlaskie). W obu tych regionach obowiązują ostrzeżenia przed silnym mrozem.
Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa
Tak działa "metoda na Trumpa". Prezydent USA szokuje światNajpierw przycisnąć do ściany, potem ewentualnie negocjować – dyplomatyczny savoir-vivre w wykonaniu prezydenta USA zaszokował świat. Receptą na obronę interesów UE i Polski może być niereagowanie na jego zaczepki oraz twarde riposty bazujące na faktach i wyliczeniach. Metodą na Donalda Trumpa z pewnością nie jest natomiast sentymentalizm.
Kategorie: Portale
Ukrywają swoją płeć, by przetrwać. Bezdomność kobiet w Polsce– Co robicie jako pierwsze, gdy wchodzicie do domu? – pyta Magdalena Ludwika Żagałkowicz (prosi, żeby zwracać się do niej „Lusia”) na warsztatach z młodzieżą. Jest prezeską fundacji Serce Miasta, pomagającej bezdomnym kobietom. Padają wtedy różne odpowiedzi – „zdejmuję buty”, „myję ręce”, ale nie o to Lusi chodzi. – To jest właśnie to, co mówią osoby domne (osoba mająca gdzie mieszkać – red.). Bo zapominają o tym, że zamykają drzwi. To jest pierwsze co robią. Tylko dla nich to jest tak oczywiste, że w ogóle nie biorą tego pod uwagę – opowiada. Natomiast dla osób z bezdomnością zamknięcie drzwi to przywilej, nie każdemu dany. Cofnijmy się o kilka lat. Jest rok 2020 r., epidemia koronawirusa szerzy się po całej Polsce, a zewsząd wybrzmiewa hasło „zostań w domu”. Ci, którzy domu nie mają, początkowo nie wiedzą nawet, co się dzieje. Widzą więc tylko puste ulice i zamknięte jadłodajnie. To dla nich nie lada problem, bo świat zastygł w bezruchu – w tym miejsca, w których znajdowali dotąd pomoc i schronienie. Lusia postanawia takim osobom zorganizować wsparcie. Najpierw własnymi siłami, a potem zakładając fundację – Serce miasta. Organizacja ewoluowała i dzisiaj pomaga tylko kobietom. Mężczyźni mają tam zakaz wstępu. Czytaj też: „Księża mogą się uczyć od Dody". Cierpienia zwierząt i patoschroniska – Kobiety ze względu na swoją płeć są dużo bardziej narażone na przemoc – tłumaczy Lusia Żagałkowicz w rozmowie z TVP.info. Chodzi głównie o akty przemocy seksualnej. – Trudniej im przetrwać na ulicy. Żeby nie rzucać się w oczy, wiele z nich próbuje upodobniać się do mężczyzn – nosi krótkie włosy i męskie stroje - dodaje. Kobiety bezdomne lepiej więc się ukrywają. I to nie tylko w tłumie, ale też ze swoją bezdomnością, nocując u znajomych i rodziny. Co sprawia, że człowiek ląduje na ulicy? Według badania „sprawcą” jest głównie alkoholizm (19 proc.), konflikt rodzinny (proc.) i eksmisja z mieszkania (proc.). Jednak podopieczne fundacji nie mają gdzie mieszkać też z innych powodów. – Wiele seniorek, które do nas trafiają, to kobiety, które żyły w nieformalnych związkach i po śmierci partnera zostały z niczym – wskazuje Lusia. – Jest wiele kobiet, które całe życie ciężko przepracowały fizycznie, ale nigdy nie miały zusowskich umów – dodaje. Obecnie do fundacji zgłaszają się też kobiety zza wschodniej granicy, które nie mają dokumentów potrzebnych do uregulowania ich sytuacji w Polsce. Jednak w większości przypadków, kryzys bezdomności jest pokoleniowy. - Życiorys osób w kryzysie bezdomności już od ich pierwszych dni nie był kolorowy – wyjaśnia Lusia. Od prezeski fundacji nie usłyszymy jednak apeli o pomoc za wszelką cenę. - Nie pomagajmy tylko dlatego, że nam ściska serce i czujemy empatię – prosi. Dlaczego? Zapraszamy do obejrzenia rozmowy. Dowiecie się z niej także, o co mogło chodzić Julii Wieniawie w słynnym już stwierdzeniu, że „bieda to stan umysłu” oraz czy Lusia cieszy się, że Jakub Żulczyk „pożyczył” jej życie do jednej ze swojej powieści.
*zarówno w rozmowie, jak i w tekście staramy się używać głównie określeń „w kryzysie bezdomności” lub „z bezdomnością”, zamiast „osoby bezdomne”, aby nie stygmatyzować i podkreślić, że bezdomność jest przejściowym doświadczeniem, a nie czyjąś tożsamością. Czytaj też: Krajowy System e-Faktur uruchomiony. Pierwsze firmy już korzystają Kategorie: Telewizja
Bezradna Temida. Sędzia dalej nie chce sądzić „Piotruli”, ale będzie musiałPortal TVP.Info ujawnił kuriozalną sprawę, jaka ma miejsce w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Chodzi o proces narkogangu Piotra P. ps. Piotrula. Najgroźniejsi członkowie tej bandy są aresztowani od trzech lat, a sprawa była dwukrotnie rozpoczynana i de facto nie wyszła poza odczytanie aktu oskarżenia. W grudniu 2025 roku sąd apelacyjny uznał, że gangsterzy mogą odzyskać wolność, gdy wpłacą poręczania majątkowe w wys. od 100 tys. do 250 tys. zł.
W dodatku sędzia Radosław Lenarczyk nie chce sądzić sprawy. Bo uważa, że pierwsza referentka Maja Minkisiewicz nie powinna być odsunięta od prowadzenia procesu, za bycie „neosędzią”. O tej kuriozalnej sprawie szerzej piszemy w dalszej części tekstu.
Dotarliśmy do kolejnych informacji na temat galimatiasu, jaki powstał w związku z procesem „Piotruli”. Otóż 18 listopada 2025 roku, na rozprawie, sędzia Lenarczyk wystąpił o przekazanie tej sprawy innemu sądowi równorzędnemu. Poza właściwościami Sądu Okręgowego w Warszawie. To byłaby katastrofa dla organów ścigania. bo transfer akt do innego miasta i zapoznanie się z nim przez nowego referenta, zajęłoby wiele miesięcy. – Postanowieniem z dnia 13 stycznia 2026 roku, Sąd Najwyższy nie uwzględnił tego wniosku – wyjaśnia portalowi TVP.Info sędzia Anna Ptaszek, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie do spraw karnych.
Sędzia Lenarczyk nie zamierzał się poddawać. I 23 stycznia złożył wniosek o wyłączenie go od rozpoznania sprawy „Piotruli”. Postanowieniem z 28 stycznia, Sąd Okręgowy w Warszawie pozostawił ten wniosek bez rozpoznania. Taka decyzja oznacza zakończenie postępowania, bez rozpatrywania co do jego istoty.
– Jest światełko w tunelu, bo sędzia Lenarczyk wyznaczył terminy rozpraw na marzec, kwiecień, maj i czerwiec. Może jednak ta sprawa ruszy, zanim wszyscy podsądni odzyskają wolność i znikną – mówi portalowi TVP.Info jeden ze śledczych.
Czytaj także: Sędzia nie chce sądzić, a gangsterzy już odzyskują wolność
Wydawało się, że najtrudniejszym zadaniem dla policji i prokuratury będzie rozpracowanie i postawienie przed sądem gangu Piotra P. ps. Piotruś vel „Piotrula”. Ten 39-latek z Torunia (ukończył gimnazjum i żyje z prac dorywczych) stworzył organizację przestępcza prężnie działającą w kilku województwach, głównie kujawsko-pomorskim, podlaskim i mazowieckim. Kokainę i płynną amfetaminę sprowadzono z Holandii, marihuanę z Hiszpanii. Mefedron i pochodne pochodziły z polskich laboratoriów, których w kraju są dziesiątki.
Z ustaleń śledczych z Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej wynika, że w pewnym momencie dostarczał handlarzom narkotyków z warszawskiej Pragi do 100 kg „towaru” tygodniowo. „Piotrula” zarabiał ogromne pieniądze i bezczelnie kpił sobie ze stróżów prawa. Chwalił się kompanom zdjęciem z samochodem z tablicami rejestracyjnymi G4NGUS – czyli gangus.
Gangstera i jego kompanów oraz kontrahentów pogrążył jeden z przestępców, który zatrzymany podczas napadu na magazyn narkotyków, oświadczył chce zostać „60-tką” (od artykułu 60 Kodeksu karnego, który zakłada możliwość nadzwyczajnego złagodzenia kary dla przestępcy ujawniającego śledczym okoliczności przestępstw, w których brał udział lub o nich wie – czasem używa się określenia „mały świadek koronny” – przyp. red.).
Powiedział on, że „grubą rybą” w narkobiznesie jest Piotr P. mieszkający w okazałej willi w Wiśniowej Górze. Miał on tam między innymi mieszać narkotyki i przerabiać płynną amfetaminę na proszek. 18 grudnia 2022 roku około godziny 2.45 nad ranem policyjny wóz pancerny Dzik staranował bramę willi, a funkcjonariusze wdarli się do budynku i obezwładnili „Piotrulę”.
Gospodarz miał być silnie odurzony narkotykami tak, że nie był w stanie rozmawiać z policjantami. W willi znaleziono 94 kg 3-CMC (klofedron), 20 kg 4-MMC (mefedron) oraz 101 litrów amfetaminy płynie (po wymieszaniu z kwasem siarkowym można otrzymać ok. 90 kg narkotyku w proszku). Piotr P. został aresztowany. I od tej pory przebywa za kratami.
Czytaj także: Skok dekady w Wólce Kosowskiej. Ruszył proces „Gulczasa”
W maju 2024 roku prokurator mazowieckich „pezetów” wysłał do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia przeciwko „Piotruli” i ośmiu osobom, które miały należeć do jego grupy lub robić z nią interesy. Wśród nich był 30-letni Maciej S. „Młody Sopel”, syn Tomasza S. ps. Sopel, uważanego za jednego z najważniejszych bossów toruńskiego półświatka.
Prokurator oskarżył Piotra P. między innymi o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym, udział w obrocie znacznymi ilościami narkotyków (220 kg amfetaminy, 10 kg mefedronu, 45 kg marihuany, 2 kg kokainy i 15 tys. tabletek ecstasy), handel bronią i posiadanie pistoletu z tłumikiem. Grozi mu za to do 20 lat więzienia, ale niemal wszystkich przestępstw dopuścił się w warunkach recydywy.
Referentką sprawy „Piotruli” została sędzia Maja Minkisiewicz. Akt oskarżenia odczytano 21 października 2024 roku i proces miał ruszyć, gdy główny oskarżony złożył wniosek o wyłączenie przewodniczącej, bo jest „neosędzią” (została powołana na Sędzię Sądu Okręgowego w Warszawie we wrześniu 2022 roku z rekomendacji ówczesnej Krajowej Rady Sądownictwa – uważnej od jakiegoś czasu za upolitycznioną i nazywaną neo-KRS”). 30 października 2024 roku SO w Warszawie wyłączył Minkisiewicz. Sprawa miała więc zacząć się od początku.
Czytaj także: „Duńczyk” przemycił tony narkotyków. Wyrósł na interesach z ludźmi „Baraniny”
Losowanie wyłoniło nowego referenta, którym został sędzia Radosław Lenarczyk. Co ciekawe on też jest uważany za „neosędziego” (na Sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie został powołany z rekomendacji neo-KRS w lutym 2024 roku). Lenarczyk potrzebował kilku miesięcy na zapoznanie się z aktami. W końcu 23 września 2025 roku prokurator z „pezetów”, po raz kolejny odczytał akt oskarżenia.
Proces formalnie się rozpoczął. Piotr P. wypowiedział obronę swoim adwokatom, bo jednego z nich nie było na którymś z terminów. A potem pokazał co potrafi. Podczas jednej z rozpraw zaczął wachlować kartkami, położył się na ławie, oświadczając: to ja mdleję. I termin przepadł, bo P. musieli przebadać ratownicy z pogotowia.
Innym razem w sali rozpraw doszło do prawdziwego kuriozum. Jeden z oskarżonych drapał się po plecach. Zwróciło to uwagę jednego z adwokatów, który niepokoił się, że może to być coś zaraźliwego, a on ma rodziców w podeszłym wieku. – Podsądny okazał zaczerwienione plecy wysokiemu sądowi. Ktoś rzucił: to może być półpasiec! „Piotrula” oświadczył wtedy, że to może być zaraźliwe, a on się boi ospy. W sukurs przyszła mu adwokatka, która stwierdziła, że jest w ciąży i nie chce ryzykować – relacjonował jeden ze świadków wydarzenia.
Czytaj także: Przemycili „trawkę” w transporcie ryb. Pogrążył ich człowiek „Goryla”
Wydawało się, że mimo tych osobliwości, proces będzie toczył się dalej, gdy nagle doszło do zaskakującej wolty. Sędzia Radosław Lenarczyk zarządził 3 listopada 2025 roku, że w związku z postanowieniami Sądu Najwyższego z 8 i 30 października 2025 roku, referentem sprawy jest sędzia Minkisiewicz, a nie on. Po czym odwołał najbliższy termin rozprawy, wyłączając się z prowadzenia sprawy.
Owe postanowienia Izby Karnej SN były konsekwencją odwołania się sędzi Minkisiewicz od decyzji SO w Warszawie z 30 października 2024 roku i kolejnej z 4 marca 2025 roku. Przekonywała, że „nie ma jakiejkolwiek podstawy do przyjęcia, że zachodzi względem niej okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość, co do jej bezstronności”.
Sąd Najwyższy uznał 8 października 2025 roku, że „rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w tym zakresie nie tylko naruszało więc art. 42a § 2 Prawa o ustroju sądów powszechnych. ale dodatkowo również art. 179 w związku z art. 144 ust. 3 pkt 17 Konstytucji RP, na mocy których niedopuszczalne jest ustalanie lub ocena przez sąd powszechny lub inny organ władzy, zgodności z prawem powołania sędziego lub wynikającego z tego powołania uprawnienia do wykonywania zadań z zakresu wymiaru sprawiedliwości”. I uchylił decyzję o wyłączeniu sędzi Minkisiewicz, jednocześnie umarzając postępowanie. 30 października 2025 roku SN orzekł podobnie, w drugiej sprawie dotyczącej wyłączenia. Co to oznacza dla procesu „Piotruli” et consortes? Otóż okazuje się, że nic dobrego. „Obecnie sędzią-sprawozdawcą w sprawie jest s. Radosław Lenarczyk. Nie ma podstaw do powrotu s. Mai Minkisiewicz do orzekania w tej sprawie” – informowała portal TVP.Info SSO Anna Ptaszek, rzeczniczka prasowa ds. karnych Sądu Okręgowego w Warszawie.
Sędzia Ptaszek dodała, że podstawą wyłączenia sędzi Minkisiewicz był art. 41 Kpk (sędzia ulega wyłączeniu, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie – przyp. red.), „od którego nie przysługuje skarga ani sędziemu, ani stronie”.
Czytaj także: Kibole Legii przemycili tony narkotyków. Zaopatrywali gangi z całej Polski „Mimo to, s. Maja Minkisiewicz złożyła do Sądu Najwyższego wniosek o zbadanie kwestii jej wyłączenia z tej sprawy. Postanowieniem z dnia 30 października 2025 roku, Sąd Najwyższy wprawdzie uchylił postanowienie o wyłączeniu s. Mai Minkisiewicz, ale jednocześnie umorzył to postępowanie z uwagi na to, że w sprawie jest już wylosowany nowy referent, czyli s. Radosław Lenarczyk” – wyjaśnia SSO Ptaszek.
Tyle że sędzia Lenarczyk nie zamierza zmieniać swojego stanowiska. – Sędzia Radosław Lenarczyk, powołując się na orzeczenia Sądu Najwyższego, 3 listopada 2025 roku przedstawił akta sprawy Przewodniczącej Wydziału VIII Karnego SO w Warszawie, w celu przekazania ich sędzi Mai Minkisiewicz. Przewodnicząca Wydziału przedstawiła to zagadnienie wiceprezes ds. Karnych, która nakazała zwrot akt sędziemu Radosławowi Lenarczykowi z uwagi na brak podstaw do zmiany s. referenta – wyjaśnia sędzia Anna Ptaszek.
Lenarczyk nie zgodził się z takim rozstrzygnięciem. – Sędzia Radosław Lenarczyk zakwestionował to stanowisko pismem 13 listopada 2025 r. skierowanym do Prezes Sądu, która podzieliła stanowisko wiceprezes Sądu ds. Karnych o braku podstaw do zmiany referenta – dodaje sędzia Ptaszek.
Od początku 2024 roku w Sądzie Okręgowym w Warszawy doszło do wyłączenia tak zwanych neosędziów w 25 sprawach karnych, w których występuje łącznie 59 oskarżonych. Wyłączenia dotyczyły 10 sędziów, w tym opisanych w powyższym tekście. Kategorie: Telewizja
Szósty Boeing 737 MAX 8 dla LOT-u wystartował z USA. Kiedy poleci z pasażerami?Kolejny nowy Boeing 737 MAX 8, który dołączy do floty LOT, jest w drodze do Warszawy - poinformowały Polskie Linie Lotnicze LOT w niedzielę. Jest to szósty z trzynastu samolotów tego typu z nową aranżacją wnętrza, które zamówiła linia lotnicza.
Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa
12 godzin z Koroną. Co usłyszeliśmy na kongresie BraunaWyjście Polski z NATO i z Unii Europejskiej oraz sojusz z Rosją - to najważniejsze punkty wymieniane przez współpracowników i sympatyków partii Grzegorza Brauna. Byliśmy na jej sobotnim kongresie.
Kategorie: Prasa
Szklanki z ołowiem i kadmem. Inspektorat ostrzega
Główny Inspektorat Sanitarny wydał w czwartek ostrzeżenie dotyczące partii szklanek z popularnej sieci sklepów Tiger. Stwierdzono niebezpieczeństwo przedostania się dwóch pierwiastków ołowiu i kadmu do żywności. GIS zaleca, żeby ich nie używać.
Kategorie: Telewizja
QUIZ trudnych pytań z Wiedzy o Społeczeństwie. 16/20 to wynik możliwy tylko dla orłówPrzed Tobą 20 pytań z wiedzy o społeczeństwie. Jeśli na 16 z nich uda Ci się prawidłowo odpowiedzieć, to będzie wybitny wynik. Komplet punktów w tym quizie możliwy jest tylko dla orłów.
Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa
Niezwykle rzadkie zjawisko na Niagarze. Wodospad częściowo zamarzł„Z powodu zamarznięcia powierzchni wody, zimnej mgły tworzą się ogromne kopce lodu, niekiedy o grubości ponad 12 metrów, a wzdłuż krawędzi tworzą się oszałamiające sople, podczas gdy woda nadal płynie pod lodową powierzchnią” – poinformowała ontaryjska agencja Niagara Parks w komunikacie prasowym. Jest to – jak podkreślono – rzadkie zjawisko, pojawiające się tylko wtedy, gdy przez kilka kolejnych dni temperatury utrzymują się poniżej zera. Całkowite zamarznięcie wodospadu zdarza się jednak jeszcze rzadziej. Najsłynniejszy przypadek miał miejsce w 1848 r., gdy zator lodowy na Niagarze całkowicie zatrzymał przepływ wody na 30 godzin. Wczesnym popołudniem w niedzielę temperatura w miejscu, gdzie znajduje się wodospad, wynosiła -13 stopni Celsjusza. Czytaj także: Ekstremalna zima paraliżuje Amerykę. Są pierwsze ofiary śmiertelne Kategorie: Telewizja
Krwawe walki w Nigerii. Wojsko zabiło dowódcę Boko HaramWedług armii Khalid odpowiadał za przygotowywanie i koordynację ataków terrorystycznych w północno-wschodniej części kraju. Dzień wcześniej NAN poinformowała, że w regionie tym z rąk bojowników Boko Haram zginęło co najmniej 25 robotników i żołnierzy. Do podwójnego ataku, najkrwawszego od czasu, gdy prezydent USA Donald Trump zarządził w Boże Narodzenie naloty na bazy terrorystów, doszło w czwartek w mieście Sabon Gari. Według agencji bojówki Boko Haram zaatakowały robotników budowlanych, którzy naprawiali most uszkodzony podczas poprzednich ataków tego ugrupowania. Kilka godzin wcześniej ekstremiści zaatakowali również pobliską bazę wojskową, używając ciężkiej broni i dronów uzbrojonych w ładunki wybuchowe. Zginęło dziewięciu żołnierzy i dwóch współpracujących z nimi cywilów, a co najmniej 16 osób zostało rannych. Według danych ONZ od pierwszych ataków Boko Haram w 2009 r. w północno-wschodniej części Nigerii bojownicy tej grupy zabili ponad 40 tys. osób, a około 2 mln osób zostało przesiedlonych. Nigeria zmaga się jednak z kryzysem bezpieczeństwa na niemal całym swoim terytorium. Oprócz dżihadystycznych rebelii szerzących się od zachodnich po wschodnie granice kraju, problemem są też masowe porwania dokonywane przez uzbrojone gangi na północy oraz walki między rolniczą i pasterską społecznością w środkowej części Nigerii. Minister obrony, gen. Christopher Musa w sobotę wezwał Nigeryjczyków do wsparcia armii i zaapelował, by nie udzielali bandytom, porywaczom i terrorystom jakiejkolwiek schronienia przystani. Podkreślił, że współpraca między władzami a obywatelami jest kluczowa dla poprawy bezpieczeństwa w kraju. Ostrzegł, że takie grupy przestępcze rozwijają się, gdy lokalne społeczności, świadomie lub nieświadomie, zapewniają im schronienie, żywność i milczenie. Kategorie: Telewizja
„Nazar” wyszedł z aresztu. Wrócił tam trzy dni później z nowymi zarzutamiAntyukraiński aktywista i patostreamer Paweł N. „Nazar” kilka dni temu wyszedł na wolność, ale znów jest w rękach policji – dowiedziało się Radio Gdańsk, które pierwsze poinformowało o nowych kłopotach „Nazara”. Wiadomo, że sąd uchylił Pawłowi N. trzy miesięczny areszt, zastosowany wobec niego 10 grudnia 2025 roku.
Radio Gdańsk ustaliło, że mężczyzna wrócił do domu w środę 28 stycznia, a w piątek 30 stycznia miał grozić swojej partnerce. Ta, przerażona furią i groźbami patostreamera, wezwała policję.
– W piątek policjanci z Komisariatu w Gdyni Chyloni otrzymali około godziny 11:30 zgłoszenie od kobiety, która prosiła o interwencję wobec jej agresywnego partnera. Mężczyzna miał dobijać się do drzwi ich mieszkania oraz grozić jej pozbawieniem życia. Gdy na miejsce przyjechali funkcjonariusze, mężczyzna na nich przekierował swoją agresję. Jednego z policjantów znieważył oraz zaatakował fizycznie – poinformował TVP.Info aspirant Bartłomiej Sowa z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
Policjanci szybko poradzili sobie z furiatem, którym okazał się 44-letni mieszkaniec Gdyni Paweł N. znany lokalnej policji. – Mężczyzna usłyszał cztery zarzuty dotyczące kierowania gróźb karalnych wobec swojej partnerki, znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza oraz uszkodzenia mienia – dodał asp. Sowa.
W weekend Sąd Rejonowy w Gdyni aresztował „Nazara” na trzy miesiące.
Czytaj także: Z sieci do celi. Proputinowski patostreamer „Nazar” z zarzutami Burzliwe dwa miesiące „Nazara”
W grudniu 2025 roku, 44-latek usłyszał zarzuty m.in. złamania zakazu zbliżania się do osób, którym wcześniej miał grozić, a także „zniszczenie zabytku”, jakim był schron przeciwlotniczy na terenie Chyloni (namalował na nim znak Polski Walczącej i biało-czerwoną flagę). Został wtedy aresztowany na trzy miesiące.
Miesiąc wcześniej został zatrzymany również w Gdyni. „Nazar” jechał samochodem, prowadząc relację na żywo w internecie. Test narkotykowy wykazał, że jest pod wpływem substancji odurzających.
Usłyszał wtedy sześć zarzutów m.in.: gróźb, nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym i wyznaniowym oraz propagowania przemocy, promowanie symboli wspierających rosyjską agresję na Ukrainę oraz bezprawne ujawnienie danych osobowych osoby pokrzywdzonej. Ale sąd nie uznał, że należy go umieścić w areszcie.
Czytaj także: Proputinowski aktywista w rękach policji. Kierował pod wpływem narkotyków Kategorie: Telewizja
Wlewam 2 łyżki do wody i czyszczę fronty mebli. Taki roztwór usuwa kurz i nabłyszcza, a w domu pachnie jak po generalnych porządkachSprzątasz, przecierasz meble, kurz znika na chwilę, a po godzinie wraca jak bumerang? A tu święta za pasem i rodzina zjedzie z wizytacją. To zmora większości z nas, kurz i tłuste plamy na frontach mebli. Okazuje się jednak, że jest prosty trik, który sprawia, że kurz osiada znacznie wolniej, a tłuste plamy znikają błyskawicznie. Meble długo wyglądają jak świeżo po sprzątaniu. Wystarczy dodać dwie łyżki tego płynu do wody i przetrzeć nim powierzchnie.
Marzena Sarniewicz
Kategorie: Prasa
„W Warszawie zwyciężyła nienawiść do wszystkiego, co rosyjskie”„To, że członkowie polskiego kierownictwa mają swoją własną interpretację historii, swoją własną wizję historii, nie jest dla nas tajemnicą” – mówił Dmitrij Pieskow, cytowany przez agencję TASS.
Rzecznik Kremla wspominał, że przed laty Rosja i Polska powołały wspólną grupę ds. historycznych, która między innymi badała zbrodnię katyńską. „Wówczas rzeczywiście próbowano jakoś sprowadzić nasze rozumienie historii do wspólnego mianownika. Nie udało się. Wśród polskich przywódców panowała nienawiść do wszystkiego, co rosyjskie. I do dziś te rusofobiczne nastroje nadal dominują” – podsumował Pieskow.
Jego zdaniem kraje europejskie zmierzają do zaprzeczenia wkładowi Związku Radzieckiego w zwycięstwo nad nazizmem”. „W samej Europie zaszły naprawdę nieodwracalne procesy. To podwójne standardy dotyczące demokracji, globalizacji i tego podejścia do współistnienia narodów” – dodał.
Czytaj także: Prezydent pominięty przez Muzeum Auschwitz? „Burza w szklance wody” To Hitler i Stalin doprowadzili do tej tragedii
Chodzi o przemówienie prezydenta Karola Nawrockiego podczas obchodów 81. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu zagłady w Auschwitz z 27 stycznia. Mówił w nim o kluczowej roli sowieckich żołnierzy w wyzwoleniu tej fabryki śmierci, ale nie omieszkał też zwrócić uwagę, że ich wkroczenie do Polski zaczęło kolejną okupację.
„Poza murami obozu koncentracyjnego Auschwitz nie czekała na nich wolność, bo była to też twarz tych samych Sowietów, dzięki którym Adolf Hitler mógł w roku 1939 rozpocząć II wojnę światową i doprowadzić do tragedii Holokaustu. Bo to Hitler razem ze Stalinem rozpoczęli II wojnę światową” – podkreślał polski prezydent.
Podkreślił, że po roku 1945 Sowieci „mordowali przedstawicieli państw Europy Środkowej i Wschodniej”. „W istocie było to oswobodzenie, wyzwolenie więźniów obozu koncentracyjnego Auschwitz dokonane przez tych, którzy do tej tragedii w roku 1939 także doprowadzili” – dodał.
Czytaj także: Reżim dokręca śrubę. FSB z nowymi uprawnieniami Kategorie: Telewizja
Hamują starzenie i dostarczają mnóstwo potasu. Te owoce są zdrowsze od borówek. Musisz mieć ten krzew w ogrodzieTo jeden z tych krzewów, który warto posadzić w ogrodzie, gdyż jego owoce mają niezwykłe wartości odżywcze, a sam krzew pięknie wygląda na tle zieleni. Wiosną obsypuje się białymi kwiatami, jesienią mieni się czerwienią i pomarańczem, a latem daje słodkie, ciemne owoce, które z powodzeniem mogą konkurować z borówkami. Chodzi o świdośliwę, która jest odporna na mrozy, mało wymagająca i nadaje się nawet dla początkujących ogrodników. Jeśli szukasz krzewu ozdobnego i długowiecznego, a do tego z owocami pełnymi potasu, trudno o lepszy wybór. Dlaczego świdośliwa jest zdrowsza od borówek? Jak smakuje świdośliwa?
Marzena Sarniewicz
Kategorie: Prasa
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i Świat
PortaleTVP.Info
300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 25 tygodni temu
18 lat 8 tygodni temu