Aktualności

QUIZ. Życie codzienne PRL. Na ilu z tych nostalgicznych pytań polegniesz?

Dziennik - 1 godzina 52 min. temu
Ten quiz jest bardzo sentymentalny. Stanie w kolejkach, kartki na cukier czy płaszcz, cudem zdobywane artykuły gospodarstwa domowego. taka była prl-owska rzeczywistość. Sprawdźcie, jak dobrze pamiętacie tamte czasy. Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa

Co trzeci przybysz z UE chce wyjechać z Niemiec. W czołówce Polacy

TVP.Info - 1 godzina 53 min. temu

Niepokojące dla Niemiec dane pochodzą z badania zleconego przez pełnomocniczkę rządu ds. migracji i integracji Natalie Pawlik. Chociaż obywatele Unii Europejskiej widzą, że pod względem prawnym są traktowani na równi z Niemcami, to mają inne problemy. Często napotykają „bariery językowe, przeszkody w dostępie do rynku pracy i dyskryminację” – wyjaśniła Pawlik.


Badanie opiera się nie tylko na ankietach, ale też na najnowszych danych statystycznych, według których pod koniec 2023 roku w Niemczech mieszkało około 5,1 mln osób posiadających obywatelstwo innego kraju UE. To oznacza, że od końca 2010 roku liczba ta prawie się podwoiła. Na czele pod względem obywatelstwa znalazły się Rumunia (910 tys.) i Polska (888 tys.), a dalej Włochy, Bułgaria i Chorwacja.


Do przeprowadzki do Niemiec przybyszów skłoniła głównie praca, a także łączenie rodzin. Według najnowszych danych, w Niemczech pracuje 2,7 mln obywateli UE. Z badania wynika jednak, że ponad jedna trzecia ankietowanych obywateli UE (35 proc.) rozważa wyjazd z Niemiec. 13 proc. podjęło już nawet pierwsze kroki w tym kierunku.


W Niemczech pracuje 2,7 mln obywateli innych unijnych krajów. W czołówce Rumuni i Polacy


Niezadowoleni jako główne powody podają koszty mieszkania (42 proc.) i utrzymania (36 proc.), ale też fakt, że nie czują się dobrze w Niemczech (prawie 39 proc.). Prawie 15 proc. respondentów wspomniało o doświadczeniach związanych z dyskryminacją. Co ciekawe, częściej skarżyli się na to imigranci z południowej Europy (28 proc.).


– Każdy, kto przyjeżdża do Niemiec, pracuje i współtworzy nasze społeczeństwo, ma prawo do prawdziwego uczestnictwa – oświadczyła rządowa pełnomocniczka. – Potrzebujemy lepszego dostępu do kursów językowych, konsekwentnej ochrony przed wyzyskiem w pracy i zerowej tolerancji dla dyskryminacji – podkreśliła. Niemcy nie mogą sobie pozwolić na „utratę jednej trzeciej obywateli UE z powodu złych warunków”. Istnieje również – jak zaznaczyła Pawlik – potrzeba nadrobienia zaległości w zakresie uznawania kwalifikacji imigrantów.


Podstawą pracy badaczy były, oprócz analizy danych, również jakościowe wywiady z ekspertami oraz internetowy sondaż przeprowadzony wśród 1 tys. obywateli UE. Badanie prowadzono od marca 2024 do października 2025 roku.


CZYTAJ TEŻ: Polska firma chce zainwestować w niemiecką rafinerię

Kategorie: Telewizja

Granie Iranem. Atak Trumpa wpisuje się w strategię Rosji i Chin

TVP.Info - 1 godzina 54 min. temu

Atak na Iran był pewnym zaskoczeniem, wobec toczonych negocjacji z tym krajem. Można powątpiewać w intencje Amerykanów przed zaplanowanymi na czwartek 27 lutego rozmowami z przedstawicielami reżimu w Genewie, skoro – jak twierdzi Izrael – termin ataku został wyznaczony „kilka tygodni wcześniej”. Zapewne podczas ostatniej wizyty premiera Benjamina Netanjahu w Białym Domu.


Głównym tematem kolejnej rundy rozmów miało być ograniczenie irańskiego programu nuklearnego – brutalna pacyfikacja antyrządowych protestów i dziesiątki tysięcy ofiar aż tak nie interesowały Waszyngtonu. Teheran sugerował, że porozumienie jest możliwe, jeśli „priorytetem będzie dyplomacja” i kraj będzie mógł, choć symbolicznie, wzbogacać uran. Reżim być może i był skłonny się układać. Na pewno miał prawo się bać.


Przed rozmowami minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi jeszcze raz zapewnił, że jego kraj chce wykorzystywać energię jądrową jedynie w celach pokojowych, na przykład medycznych lub do produkcji energii. – Wzbogacanie uranu to nasze prawo, a rozwijana przez nas technologia jest dla nas bardzo ważna – tłumaczył Aragczi w rozmowie ze stacją CBS News.


W ostatnich dniach Stany Zjednoczone podniosły stawkę i naciskały na szybkie zakończenie negocjacji. Żądały od Republiki Islamskiej całkowitego wycofania się ze wzbogacania uranu. Domagały się również, by kraj ograniczył produkcję rakiet balistycznych oraz odciął wsparcie finansowe i militarne dla fundamentalistycznych grup – Hezbollachu w Libanie, Hutich w Jemenie czy Hamasu w Strefie Gazy. Tworzenie „Osi oporu” było jedną z głównych taktyk reżimu na Bliskim Wschodzie.


Wzbogacanie uranu


Portal Axios ujawnił, że nowa propozycja USA obejmowała również 10-letnie moratorium na wzbogacanie uranu przez Teheran. Oferowano również drugiej stronie nieodpłatne dostarczanie nisko wzbogaconego paliwa jądrowego na potrzeby cywilne, co akurat byłoby bardzo rozsądnym rozwiązaniem.


Serwis wskazał, że wysłannicy Białego Domu Jared Kushner i Steve Witkoff byli „skrajnie sceptyczni”, jeżeli chodzi o szansę osiągnięcia porozumienia. Amerykańska delegacja miała też „bardzo jasno” zadeklarować użycie siły militarnej, jeśli druga strona nie zaakceptuje warunków.


Reżim odrzucił propozycje i groźby, co – jak się okazuje – i tak nie miało żadnego znaczenia. Podobnie jak słowa prezydenta Donalda Trumpa z orędzia wygłoszonego kilka dni przed atakiem. Groził, że jeśli Teheran nie spełni żądań amerykańskiej administracji, „to będzie bardzo zły dzień dla Iranu”. W tym czasie – dalej Axios – już od kilku dni miała toczyć się wojna.


Jak ujawniono, termin wyznaczono pierwotnie na 21 lutego, po tym, jak załamały się poprzednie negocjacje. Celem byli przede wszystkim ajatollah Ali Chamenei i jego synowie. „Amerykańscy i izraelscy urzędnicy uznali, że jednym z głównych powodów była zła pogoda w regionie. Inny izraelski urzędnik stwierdził, że opóźnienie było spowodowane głównie przez stronę amerykańską i wiązało się z potrzebą lepszej koordynacji z siłami obronnymi Izraela” – przekazał Axios, powołując się na źródła.


Fortel


Waszyngton i Tel Awiw chciały „wyraźnie dać do zrozumienia, że nie planują rychłego ataku, by Chamenei i inni poczuli się bezpiecznie” – powiedział anonimowy izraelski urzędnik. W tym czasie pilnie uważano, żeby Najwyższy Przywódca nie ukrył się w jakimś bunkrze. Stąd – padło wyjaśnienie – zgoda na kolejną turę rozmów dla odwrócenia uwagi.


Co ciekawe, inne źródło przekonywało, że nowa data ataku została ustalona „ze względów taktycznych i operacyjnych”, zaś same rozmowy były „autentyczne”. Dowodziło, że gdyby prezydent Trump dostrzegł w Genewie znaczący postęp w negocjacjach, mógłby ponownie „opóźnić uderzenie”. Zwrot „opóźnić” jest jednak czym innym niż „odwołać”.


Od kilku tygodni Pentagon gromadził na Bliskim Wschodzie duże siły wojskowe. W regionie operowała grupa uderzeniowa lotniskowca USS Abraham Lincoln, zbliżała się kolejna grupa uderzeniowa z lotniskowcem USS Gerald Ford. W bazie na południu Izraela stacjonują myśliwce wielozadaniowe F-22 Raptor. To największa koncentracja amerykańskich sił w rejonie Iranu od czasu interwencji w Iraku w 2003 roku.


Było to zgodne z zasadą kompozycyjną, która przeszła do historii jako „Strzelba Czechowa”. „Jeśli w pierwszym akcie powiesiłeś strzelbę na ścianie, to w kolejnym musi wystrzelić. W przeciwnym razie nie umieszczaj jej tam” – tłumaczył rosyjski pisarz w 1899 roku.


Niedostatek planowania


Strzelba wystrzeliła. Wywołała „Epicką Furię” i zbudziła „Ryczącego Lwa”. Trzeba przyznać, że kryptonimy operacji wojskowych Stanów Zjednoczonych i Izraela w ostatnich latach stają się coraz bardziej groteskowe. Mogą świadczyć o pewnym poziomie duchowym dowódców w Pentagonie i izraelskim resorcie obrony. Bardziej niepokojący jest niedostatek planowania strategicznego.


Samo militarne założenie było dobre. Uderzenie jak największymi siłami w jak najkrótszym czasie w jak największą liczbę strategicznych obiektów oraz przywódców wroga pozwoliło go sparaliżować przy jednoczesnym ograniczeniu strat własnych do minimum. To jednak jedyne, na co stać administrację Trumpa. Nie ma jasnego planu, co potem – jak ustabilizować sytuację, jak zaprowadzić sprawiedliwy ustrój w Iranie.


Ani jednego, ani drugiego nie zrobi zainstalowanie Cyrusa Rezy Pahlawiego, syna ostatniego szaha Mohammada Rezy Pahlawiego. Ma on wyłącznie nazwisko, zresztą będące symbolem szczególnie brutalnej dyktatury, obalonej w wyniku rewolucji islamskiej w 1979 roku. Jest też przedstawicielem obcej już kultury, a Irańczycy (i nie tylko) obcych niekoniecznie tolerują. Jakich słów Pahlawi by nie używał, byłby człowiekiem przysłanym przez znienawidzone USA i Izrael.



Wielotysięczne demonstracje nie wyłoniły żadnych trybunów ludowych, których charyzma utorowałaby im drogę do władzy. Co bardziej aktywni manifestujący byli wyłapywani, katowani, skazywani na lata więzienia albo po prostu masowo mordowani. Organizacji żadnej nie byli w stanie zorganizować. Bezpieka z Gwardią Rewolucyjną, na czele skutecznie o to zadbała.


Pogrobowcy Chameneia


Same naloty na Iran nie są w stanie uzdrowić sytuacji w tym nieszczęsnym kraju, niezależnie od heroicznej nazwy nadanej kryptonimowi operacji. Wyeliminowanie przywództwa nigdy nie usunie samej dyktatury. Nieważne jak bardzo zbrodniczy byliby ajatollahowie i ich pomocnicy, w Iranie nadal są setki tysięcy ich wyznawców, osób czerpiących profity, którzy w taki czy inny sposób utrzymają reżim, zadbają o spuściznę.


Pogrobowcy Alego Chameneia dysponują i sami tworzą aparat terroru. Gdy wojna się skończy, będą odbudowywać własną totalitarną Republikę Islamską. Nie stworzą bowiem nagle demokracji liberalnej na wzór zachodni, która jest im całkowicie obca kulturowo. Poza tym demokracja ma ten brzydki dla zbrodniarzy zwyczaj, że lubi rozliczać, a tego należy się bezwzględnie wystrzegać.


Czytaj także: Zakon Śmierci. Iran kroczy drogą Rosji Putina i Niemiec Hitlera


Eliminowanie kolejnych liderów reżimu też nie rozwiąże problemu. Ajatollah Arafeh pełnił obowiązki Najwyższego Przywódcy po wyeliminowaniu Chameneia przez zaledwie dobę, dopóki i on nie stanął przed obliczem Miłosiernego Litościwego. Kolejny ajatollah Makarem Shirazi już ogłosił dżihad przeciwko USA i Izraelowi. Można zakładać, że i on wkrótce dołączy do poprzedników. Oczywiście będą kolejni, już bez szczególnej charyzmy, ale będą.


Podobnie ze służbami. Teheran potwierdził śmierć szefa Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (Sepah-e Pasdaran) Mohammada Pakpura i doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego. Zginąć mieli również szef sztabu generalnego sił zbrojnych Iranu Abdulrahim Musawi oraz minister obrony Aziz Nasir Zadeh. Do tego dziesiątki dowódców, przywódców, bonzów i tak dalej. Próżnia jest na bieżąco zapełniana, co widać po atakach odwetowych.


Zmiana władzy w Iranie mogłaby się odbyć wyłącznie w wyniku operacji lądowej, opanowania całego kraju i całkowitej wymiany administracji. Irańczycy musieliby się nauczyć sprawiedliwie rządzić, a nie jakoś żyć pod butem. Jest to proces czasochłonny i wymagający zaangażowania znacznych sił. Dodatkowo musiałyby to być siły mające jakiś mandat międzynarodowy, i to bynajmniej nie Rady Pokoju.


Sytuacja przedstawia się więc tak, że z obecnego chaosu w Iranie ani chybi zrodzi się kolejna dyktatura, która będzie rozwinięciem, raczej nie reinkarnacją poprzedniej. Jej mitem założycielskim będą nienawiść do USA i Izraela oraz brak zaufania do rodaków. Na uczciwą i sprawiedliwą władzę nie ma co liczyć.


Rząd jedności narodowej w Teheranie nie powstanie – za duży jest rozdźwięk między gnojonymi przez lata Irańczykami a gnojącymi. Wydaje się, że nowa-stara władza będzie jeszcze intensywniej zabiegała o poparcie przeciwników Waszyngtonu, a więc Chin i Rosji. Licząc na gwarancje bezpieczeństwa, stanie się jeszcze łatwiejszym kąskiem.


BRICS kontra NATO i G7


Iran już jest członkiem BRICS, sojuszu będącego swoistym anty-NATO i zrzeszającym między innymi Chiny, Rosję i Indie. Nie jest to instytucja o charakterze militarnym, ale przede wszystkim ekonomicznym, której wartość w parytecie siły nabywczej już przekroczyła wartość państw z grupy G7.


Marzeniem Pekinu i Moskwy jest uczynienie z BRICS przeciwwagi dla Stanów Zjednoczonych, stąd próby zwiększenia politycznego znaczenia tej organizacji. – Powinniśmy wspierać solidarność i współpracę, aby wspierać synergię na rzecz wspólnego rozwoju. Jak głosi chińskie przysłowie: „Dobrą stal wykuwa dobry kowal”. Skuteczniej poradzimy sobie z wyzwaniami zewnętrznymi tylko wtedy, gdy w pierwszej kolejności dobrze pokierujemy własnymi sprawami – mówił prezydent ChRL Xi Jinping podczas wirtualnego szczytu we wrześniu ubiegłego roku.


Wiadomo, czym są rzeczone „wyzwania zewnętrzne”. – Powinniśmy wykorzystać nasze mocne strony, pogłębić praktyczną współpracę i zwiększyć produktywność naszej współpracy biznesowej, finansowej, naukowej i technologicznej, aby wzmocnić fundamenty, dynamikę i wpływ szerszej współpracy BRICS oraz zapewnić naszym narodom więcej praktycznych korzyści – dowodził Xi. Tu też można się domyśleć, czym są „praktyczne korzyści”.


Republika Islamska do ostatnich godzin przed amerykańskim atakiem była aktywnie zaangażowana w to pogłebianie współpracy. Szczególnie z Rosją. Teheran wysyłał reżimowi Władimira Putina między innymi drony Shahed, wykorzystywane w atakach terrorystycznych na ukraińskie miasta. Ujawniono także, że Moskwa i Teheran podpisały porozumienie o sprzedaży do Iranu broni o wartości pół miliarda dolarów.


Rosyjskie wyrzutnie dla Iranu


Dziennik „Financial Times” podał, że w grudniu ubiegłego roku Rosja i Iran zawarły umowę na dostarczenie w ciągu najbliższych trzech lat 500 przenośnych wyrzutni 9K333 Verba oraz około 2,5 tysiąca pocisków 9M336. Są to zestawy pocisków rakietowych ziemia-powietrze czwartej generacji, przeznaczone do zwalczania celów powietrznych na niskim pułapie, w szczególności wrogich samolotów.


Zestaw Verba został wyposażony w zaawansowaną technologię mającą skutecznie razić nawet w przypadku korzystania przez przeciwnika z wabików czy zakłóceń optycznych. Ulepszona głowica naprowadzająca pozwala na skuteczniejsze namierzanie zagrożeń o niskiej widoczności, w tym bezzałogowców, nawet w warunkach silnych zakłóceń elektronicznych.


Można przyjąć, że reżim Chameneia chciał wzmocnić obronę przed amerykańskimi i izraelskimi atakami z powietrza. Zapewne nie łudzono się, że dzięki nim uda się odeprzeć spodziewaną ofensywę. Przypuszczalnie chodziło o jej utrudnienie, a na współczesnym polu walki i ono ma znaczenie.



„Financial Times” przekazał, że niektóre systemy przeciwlotnicze mogły zostać dostarczone przed terminem, gdy nasiliły się groźby ze strony Waszyngtonu. W ostatnich tygodniach odnotowano kursowanie samolotu transportowego Ił-76 między lotniskiem w Mineralnych Wodach w Kraju Stawropolskim Federacji Rosyjskiej a Iranem.


Nie wiadomo, czy w ostatnich dniach Irańczycy wykorzystali choć jedną wyrzutnię, którą Rosja wycenia na 40 tysięcy dolarów, czy wystrzelono choć jeden pocisk wart 170 tysięcy dolarów. Podobnie nie wiadomo, czy w akcji zostały użyte noktowizory Maugli-2, których dostawę pięciuset sztuk zadeklarowała Moskwa. Samo zamówienie tych urządzeń świadczy o dobrym zrozumieniu taktyki Amerykanów, celujących w operacje w warunkach ograniczonej widoczności i w nocy.


Teheran z prośbą w Moskwie


Źródła zaznajomione ze sprawą ujawniły, że Teheran po raz pierwszy zwrócił się do partnera w sprawie wyrzutni w lipcu ubiegłego roku. Odbyło się to więc niedługo po tym, gdy Izrael zaatakował jak zawsze w obronie (operacja „Naród jak Lwica”), zaś USA przeprowadziły ataki na irańskie instalacje jądrowe (operacja „Północny Młot”).


Teokratyczny reżim najwyraźniej zdawał sobie sprawę, że jego obrona przeciwlotnicza jest niewystarczająca. Podczas 12-dniowej wojny w czerwcu ubiegłego roku izraelskie siły zniszczyły znaczną część irańskiej infrastruktury obrony przeciwlotniczej i zapewniły sobie przewagę. To ułatwiło Amerykanom zadanie. Kluczowe obiekty i zasoby wojskowe, a przede wszystkim nuklearne zostały wystawione na precyzyjne ataki powietrzne i poniosły znaczne straty.


Najwyraźniej nieprawdą były późniejsze twierdzenia prezydenta Trumpa, który przekonywał, że „unicestwił” irański program nuklearny. Gdyby tak było, nie musiałby grozić, a potem przeprowadzać kolejnych ataków w ramach konieczności reakcji na „złowrogie ambicje nuklearne” Iranu.


Dyplomacja to sztuka sygnałów. Można spekulować, czy ujawnienie kontraktu na zakup rosyjskiej broni przez Iran nie było ostrzeżeniem dla USA – pamiętajcie, że mamy potężnego sojusznika. Sama broń, nawet gdyby faktycznie została dostarczona i wykorzystana, nie mogła zmienić układu sił – co innego wsparcie Kremla.


Tym bardziej że 17 stycznia ubiegłego roku Rosja i Iran podpisały 20-letnią umowę o partnerstwie strategicznym. Moskwa się postarała, celowo nie zawarła klauzuli o wzajemnej obronie. Około jedna trzecia jego artykułów dotyczy rozszerzonej współpracy wojskowo-technicznej, ale nie ma wiążącego zobowiązania do bezpośredniej pomocy wojskowej w przypadku ataku.


Zamiast tego umowa przewiduje, że żadna ze stron nie powinna udzielać pomocy agresorowi oraz że obie strony będą przyczyniać się do działań deeskalacyjnych. Stanowi to ostry kontrast z porozumieniem Rosji z Koreą Północną, które zawiera wyraźne postanowienia dotyczące wsparcia wojskowego.


Rosja boi się USA


Moskwa zasygnalizowała poparcie, ale tak, żeby nie wejść na kurs kolizyjny ze Stanami Zjednoczonymi. Teheran teoretycznie wzmacniał swoją pozycję, ale bez uzyskania formalnych gwarancji był skazany na porażkę. Albo reżim Alego Chameneia nie mógł liczyć na więcej, albo został ograny.


Owszem, w połowie lutego tego roku siły morskie obu krajów przeprowadziły wspólne ćwiczenia w Zatoce Omańskiej. Sygnał. Rosyjska propaganda twierdziła, że manewry odbyły się w pobliżu amerykańskiego lotniskowca. Był to jednak tylko pusty gest, który w Waszyngtonie nie zrobił wrażenia.


Teokracja mogła się łudzić, że nie jest osamotniona, a nawet mogła połasić na podjęcie działań wykraczających poza zwykłą obronę i na przykład zakłócić ruch tankowców przez strategiczną Cieśninę Ormuz, co miałoby natychmiastowe konsekwencje dla globalnych rynków energii. Z jej punktu widzenia było to ostrzeżenie dla USA, że konflikt nie będzie bezkosztowy i miałby wpływ na rynki energetyczne, morskie szlaki handlowe oraz zakłóciłby już kruchą równowagę regionalną. Trump się nie przejął.


Reżim liczył także na pomoc Chin, które prowadzą własną grę na osłabianie Stanów Zjednoczonych. Brytyjski dziennik „The Telegraph” i agencja Reutera informowały, że Teheran jest bliski zakupu chińskich pocisków naddźwiękowych CM-302, który teoretycznie mógłby zniszczyć amerykańskie lotniskowce. Jednostki te są rdzeniem strategii Pentagonu.


Ponaddźwiękowy pocisk


Broń ta dotąd nie została użyta w walce. Jej producent, China Aerospace Science and Industry Corporation, twierdzi, że pocisk jest bardzo trudny do przechwycenia. Może się przemieszczać z prędkością nawet czterokrotnie większą niż dźwięk na odległość 290 km, przenosić ćwierć tony materiałów wybuchowych. Kluczem jest wykonywanie zygzakowatych ruchów w końcowej fazie lotu przed uderzeniem w cel, co ma zmylić obronę przeciwlotniczą atakowanego okrętu.


Ujawniono, że negocjacje rozpoczęły się dwa lata temu, ale również przyspieszyły po ataku Izraela i USA. Nie sprecyzowano, ile konkretnie pocisków Iran zamierzał kupić, ani tego, kiedy mogłyby dotrzeć pierwsze dostawy. – Jeśli Iran będzie miał naddźwiękowe zdolności do atakowania statków w tym rejonie, będzie to oznaczało całkowitą zmianę – ocenił Danny Citrinowicz, były izraelski oficer wywiadu i analityk do spraw bezpieczeństwa.


Czytaj także: Cele USA i Izraela w wojnie z Iranem są „zbieżne, ale nie identyczne”


Agencja Reutera ustaliła, że gdy latem ubiegłego roku rozmowy weszły w końcową fazę, do Chin udali się wysocy rangą irańscy wojskowi i urzędnicy, w tym wiceminister obrony Massoud Oraei. Dziennikarzom agencji nie udało się ustalić, ilu pocisków miała dotyczyć i jaka kwota wchodziła w rachubę.



– Iran ma porozumienia wojskowe i dotyczące spraw bezpieczeństwa ze swoimi sojusznikami i teraz jest odpowiedni moment, aby z nich skorzystać – mówił Reutersowi urzędnik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Reżim mógł liczyć na wsparcie, ale nie wiadomo, czy Chiny nie wycofały się z umowy wobec wzrostu napięcia w regionie, by na tym etapie nie drażnić USA.


Ostatecznie Teheran nie osiągnął „naddźwiękowych zdolności do atakowania statków”. Był zdany na własne systemy rakietowe, które pozwoliły razić cele na terytorium sąsiadów będących sojusznikami Waszyngtonu, w Izraelu oraz brytyjską bazę na Cyprze. Jeżeli chodzi o zdolności obronne, nie ochroniły przywódców czy ośrodka wzbogacania uranu w Natanz niedaleko miasta Kom, na południe od Teheranu, atakowanego już podczas ubiegłorocznej wojny.


Teheran bez pomocy


Bardziej bolesne dla reżimu było zorientowanie się, że sojusznicy mu nie pomogą. Chiny wyraziły jedynie „poważne zaniepokojenie” atakami USA i Izraela na Iran. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Pekinie wezwało do wstrzymania działań zbrojnych i szanowania suwerenności Iranu. Zaznaczono, że powinno się uniknąć dalszej eskalacji napięć i przywrócić dialog dyplomatyczny.


„Suwerenność, bezpieczeństwo i integralność terytorialna Iranu powinny być szanowane” – podkreślił rzecznik chińskiego MSZ w komunikacie. „Apelujemy o natychmiastowe zaprzestanie działań wojskowych” – dodał. Wartość sprawcza takiej deklaracji była zerowa i również świadczyła, że Pekin nie chciał wejść na kurs kolizyjny w Trumpem.


Xi Jinping musiał przełknąć kolejną gorzką pigułkę. Najpierw stracił dostęp do wenezuelskiej ropy po upadku Nicolasa Maduro, a teraz irańskiej. Chińczycy kupowali objętą sankcjami ropę, co było kroplówką dla reżimu w Teheranie, teraz zostali od niej odcięci, na domiar złego zaliczyli wizerunkową wpadkę. Zamiast być światowym liderem – taką mają ambicję – muszą się liczyć z USA.


Również Rosja nie kiwnęła palcem, by pomóc sojusznikowi. MSZ w Moskwie zażądało przerwania działań zbrojnych i rozpoczęcia negocjacji pokojowych. Zgłosiło też gotowość do włączenia się w proces rozmów. Putin wysłał do Teheranu telegram po śmierci Alego Chameneia, którego zabicie nazwał „cynicznym pogwałceniem moralności i prawa międzynarodowego”. Działania USA i Izraela określił natomiast mianem „amoralnych”. Obłuda i hipokryzja.


Pieskow ubolewa


Rzecznik MSZ Dmitrij Pieskow oświadczył, że Moskwa ubolewa nad tym, iż „pomimo deklarowanego postępu w negocjacjach między Iranem a Stanami Zjednoczonymi sytuacja sprowadziła się do bezpośredniej agresji”. Jednocześnie, zapewniał, „kontynuuje prace, które leżą w jej interesie”. Zapewne Kreml konsultuje się z Pekinem, co robić.


Bez wątpienia amerykański i izraelski atak na Iran był poważnym ciosem dla ambicji Rosji i Chin w budowaniu dwubiegunowego układu na świecie i osłabiania pozycji USA. Obnażył brak możliwości przeciwdziałania wobec ruchów Waszyngtonu. Dla Pekinu oznacza też wymierne straty finansowe, w postaci wzrostu cen ropy naftowej i straty kolejnego dostawcy surowca dla swojej nienażartej gospodarki.


Z drugiej strony Moskwa i Pekin odniosły pewne korzyści. Po pierwsze otrzymały broń propagandową – „spójrzcie, oto Trump i Netanjahu łamią prawo międzynarodowe i przeprowadzają niesprowokowane ataki”. Może to w jakimś stopniu pomóc w konsolidacji własnego bloku geopolitycznego.


Po drugie, gdy wojna się skończy, a w Iranie utrzyma się chaos, mogą tym łatwiej podporządkować sobie przyszłe władze w Teheranie. Długotrwała interwencja amerykańska osłabi przede wszystkim politycznie Biały Dom, a taka jest długoterminowa strategia Pekinu. Na dłuższą metę jedynymi zwycięzcami wojny w Iranie mogą być Rosja a przede wszystkim Chiny.

Kategorie: Telewizja

Rząd sprawdzi, jak Polacy korzystają z mieszkań. Powstanie specjalny rejestr

Portal samorządowy - 1 godzina 57 min. temu
Resort rozwoju analizuje możliwość stworzenia centralnej ewidencji lokali mieszkalnych, która pozwoliłaby ustalić skalę pustostanów i realny deficyt mieszkań w Polsce.
Kategorie: Portale

Dewastacja jaskini w Sokolich Górach. RDOŚ w Katowicach apeluje o pomoc w ujęciu wandali

Gazeta.pl — Częstochowa - 1 godzina 57 min. temu
Dewastacja wymagała zaplanowanej logistyki, narzędzi budowlanych w tym do cięcia grubej stali, źródła światła, być może agregatu prądotwórczego
Kategorie: Prasa

85 proc. Polaków zdobywa w tym quizie 8/8. A Ty znasz znaki zodiaku?

Dziennik - 1 godzina 58 min. temu
Baran, Lew, Skorpion… brzmi znajomo? Wiele osób czyta horoskopy, ale niewielu potrafi poprawnie odpowiedzieć na wszystkie pytania o znaki zodiaku. Sprawdź, ile naprawdę wiesz. Lena Ratajczyk
Kategorie: Prasa

Pamiętasz lekcje w szkole w PRL? Urodzeni w latach 90. sobie nie poradzą

Dziennik - 1 godzina 59 min. temu
Do czego służyła tarcza na szkolnym fartuchu i jaka była skala ocen w szkole? Tylko jeśli chodziłeś do szkoły w PRL-u masz szansę zdobyć komplet punktów. Beata Jasina-Wojtalak
Kategorie: Prasa

Bramkarz staranował Bednarka. Polak zszedł z boiska z urazem żeber

Dziennik - 2 godziny 1 min. temu
Jan Bednarek w półfinale Pucharu Portugalii doznał urazu żeber. W 42. minucie obrońca FC Porto został staranowany przez własnego bramkarza i nie dał rady kontynuować gry. Drużyna Polaka we wtorkowy wieczór przegrała ze Sportingiem Lizbona 0:1. Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Tak brzmiało prawdziwe nazwisko królowej polskiego kryminału. Gdy je zmieniła, stała się kobietą sukcesu

Dziennik - 2 godziny 4 min. temu
Jej książki rozchodziły się w wielkich nakładach tuż po premierze. Sprzedawano je spod lady. Nadal cieszą się ogromną popularnością. Joanna Chmielewska to była kobieta, która ze wszystkim "dawała radę". Niewiele osób jednak wie, jak nazywała się naprawdę.
Kategorie: Prasa

Serialowy megahit kryminalny. Nowy sezon przebił poprzednika

Dziennik - 2 godziny 4 min. temu
Nastąpiła premiera nowego odcinka drugiego sezonu serialu "Cross" – thrillera kryminalnego opartego na postaciach stworzonych przez Jamesa Pattersona w ramach jego bestsellerowego cyklu powieści. Gwiazdą i zarazem współproducentem wykonawczym serialu jest Aldis Hodge. Gdzie można oglądać szósty odcinek nowego sezonu megahitu? Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

ELENA w Polsce: NFOŚiGW wspiera samorządy w transformacji energetycznej

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) startuje z krajowym pilotażem programu ELENA. Projekt pomoże samorządom przygotować inwestycje poprawiające efektywność energetyczną budynków publicznych, a firmom ciepłowniczym modernizację systemów. ELENA ma ułatwić realizację odkładanych inwestycji, co przełoży się na realne oszczędności i lepszą jakość powietrza.
Kategorie: Portale

Trump ogłasza, że "zerwie cały handel". Cios w producentów

TVN24 Biznes i Świat - 2 godziny 12 min. temu
Donald Trump zapowiedział zerwanie relacji handlowych z Hiszpanią. Niektóre hiszpańskie sektory mogą ucierpieć. W ostatnich latach USA miały nadwyżkę w handlu z Hiszpanią.
Kategorie: Telewizja

"Lipsk" z Częstochowy czeka na nowego właściciela. Kto kupi dawną siedzibę Wyższej Szkoły Zarządzania?

Gazeta.pl — Częstochowa - 2 godziny 23 min. temu
Miasto od dekady poszukuje inwestora na działki zabudowane trzykondygnacyjnym budynkiem z lat 70. ubiegłego wieku. W 2015 r. cena wywoławcza nieruchomości na częstochowskim Aniołowie wynosiła trzy miliony zł., dziś to dwa miliony mniej.
Kategorie: Prasa

Pożar rosyjskiego gazowca u wybrzeży Malty

TVP.Info - 2 godziny 24 min. temu

Do incydentu doszło we wtorek rano. W mediach społecznościowych są publikowane nagrania przedstawiające pożar statku. Przedstawiciel Diaplous Group, greckiej firmy zajmującej się bezpieczeństwem morskim i zarządzaniem ryzykiem, potwierdził telefonicznie incydent w rozmowie z branżowym serwisem gCaptain. „Możemy potwierdzić, że doszło do pożaru, ale na razie nie znamy żadnych szczegółów” – przekazał.


„Około godziny 4 czasu lokalnego statek Arctic Metagaz (identyfikator IMO: 9243148) padł ofiarą ataku drona podczas tranzytu na wschód przez Morze Śródziemne, na południowy wschód od Malty. Lokalne doniesienia wskazywały na pożar na pokładzie. Statek nie nadał sygnału SOS. Nie było informacji o stanie załogi ani ładunku” – podała zajmująca się bezpieczeństwem firma EOS Risk Group.


Sygnał statku Arctic Metagaz utracony


Sygnał Automatycznego Systemu Identyfikacji (AIS) statku miał być utracony, gdy Arctic Metagaz znajdował się około 30 mil morskich (około 55 km) od północno-wschodniego wybrzeża Malty.


Dane z serwisu Flightradar24 pokazały, że turecki samolot patrolowy ATR 72-600 krążył nad obszarem w pobliżu ostatniej znanej pozycji statku. Może to sugerować, że władze regionalne aktywnie monitorują sytuację.



Przyczyna pożaru nie jest znana, ale atak drona nie jest wykluczony. Pierwsze potwierdzone ukraińskie ataki na statek na Morzu Śródziemnym miały miejsce nieco ponad dwa miesiące temu. Należący do „floty cieni” tankowiec Qendil pływający pod banderą Omanu został trafiony między Kretą a Maltą. Źródło w Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy przekazało, że był pusty podczas ataku, więc nie doszło do katastrofy ekologicznej. 


Statek Arctic Metagaz jest 2024 roku objęty amerykańskimi i europejskimi sankcjami. Ustalono, że wypłynął z Murmańska na północy Rosji 24 lutego i załadowany kierował się prawdopodobnie ku Kanałowi Sueskiemu. Rosja wykorzystuje około 12 gazowców do transportu objętego sankcjami LNG z rosyjskiego terminalu Arctic LNG 2 do odbiorców w terminalu w Beihai na południu Chin.


Czytaj także: Fałszywa bandera i sfałszowane dokumenty. Cios w rosyjską „flotę cieni”

Kategorie: Telewizja

Senat zajmie się pakietem ustaw. Od bezpieczeństwa po energetykę

TVP.Info - 2 godziny 27 min. temu
Udział Polaków w obronie Ukrainy


Izba wyższa zajmie się ustawą o niekaraniu obywateli RP biorących udział po stronie Ukrainy w konflikcie zbrojnym wywołanym agresją Federacji Rosyjskiej.


Przepisy zwalniają z odpowiedzialności karnej Polaków wstępujących do ukraińskich sił zbrojnych oraz umożliwiają wykorzystanie ich doświadczeń bojowych przez polskie organy wojskowe.


Posiedzenie rozpocznie w środę o godz. 11.00.




Czytaj także: Cudzoziemcy z całego świata w polskich więzieniach. Dominuje jeden kraj


Krajowy Rejestr Karny i system ECRIS-TCN


W porządku obrad znalazła się nowelizacja ustawy o Krajowym Rejestrze Karnym, przygotowująca Polskę do wdrożenia systemu ECRIS-TCN. Jest to rozszerzenie funkcjonującego od 2012 roku systemu ECRIS, który umożliwia wymianę informacji o skazaniach obywateli UE.


System TCN, tworzony w ramach ECRIS, ma gromadzić dane o skazaniach cudzoziemców spoza UE oraz bezpaństwowców. Jest on przygotowywany przez Komisję Europejską i ma zostać uruchomiony jeszcze w tym roku.


Nowelizacja ma zapewnić odpowiednie ramy prawne i informatyczne. Centralnym organem obsługującym system będzie Biuro Informacyjne KRK, a organy prowadzące postępowania karne będą pobierać odciski palców od obywateli państw trzecich.


Czytaj także: Koniec z „owocami zatrutego drzewa”. Sejm za reformą procedury karnej


Obrót towarami strategicznymi i uzbrojeniem


Senat rozpatrzy również zmiany w przepisach dotyczących obrotu towarami, technologiami i usługami o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa państwa oraz międzynarodowego pokoju. Nowela zakłada uruchomienie elektronicznego systemu umożliwiającego składanie wniosków o zezwolenia na obrót z zagranicą, m.in. uzbrojeniem.


Pełna elektronizacja CEIDG


Izba wyższa zajmie się także nowelizacją ustawy o Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej oraz Punkcie Informacji dla Przedsiębiorcy. Przepisy przewidują stopniowe przejście na pełną elektronizację wszystkich wniosków składanych do ewidencji.


Czytaj także: Frontex do wzmocnienia. Kraje UE stawiają granice jego uprawnień


Ustawa o działalności kosmicznej


W porządku obrad znalazła się ustawa o działalności kosmicznej, której celem jest zwiększenie udziału Polski w europejskich przedsięwzięciach orbitalnych oraz wykorzystanie technologii kosmicznych w obronności.


Zwolnienia podatkowe dla sportowców


Senat rozpatrzy nowelizację ustawy o PIT, która zwalnia z podatku nagrody przyznawane za wyniki sportowe przez Polski Komitet Olimpijski i Polski Komitet Paralimpijski. Zwolnienie obejmie także nagrody przyznawane przez Polski Związek Sportu Niesłyszących oraz Stowarzyszenie Olimpiady Specjalne Polska.


Czytaj także: Sejm przyjął ustawę. Ulga dla medalistów i uczestników olimpiad specjalnych



Reforma finansów publicznych i KPO


W porządku obrad znalazła się nowelizacja ustawy o finansach publicznych, kończąca reformę systemu budżetowego – jednego z kamieni milowych Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności.

Reforma została podzielona na dwa etapy. Pierwszy – już wdrożony – dotyczył średniookresowych ram budżetowych i przeglądów wydatków. Drugi obejmuje zmiany w klasyfikacji budżetowej, systemie zarządzania budżetem oraz wprowadzenie kryteriów oceny inwestycji publicznych i został uchwalony w piątek przez Sejm.


Ochrona zabytków i dóbr kultury


Senatorowie zajmą się również nowelizacją przepisów dotyczących ochrony zabytków oraz Krajowej Administracji Skarbowej. Celem zmian jest dostosowanie polskiego prawa do regulacji unijnych w zakresie przywozu i wywozu dóbr kultury oraz przeciwdziałanie nielegalnemu handlowi dziełami sztuki.


Zmiany w prawie oświatowym


Izba rozpatrzy nowelizację Prawa oświatowego, która ma dostosować funkcjonowanie szkół podstawowych do zmian demograficznych. Nowe przepisy zmieniają zasady tworzenia zespołów szkół, precyzują procedury ich likwidacji oraz porządkują regulacje dotyczące obwodów szkolnych.


Polityka umiejętności w regionach


W porządku obrad znalazła się ustawa o wojewódzkich zespołach koordynacji do spraw polityki umiejętności. Nowe przepisy nadają trwały status prawny zespołom, które dotąd działały pilotażowo w ramach KPO, oraz określają kompetencje regionów w zakresie kształtowania oferty edukacyjnej.


Czytaj także: Rząd przeciw zamykaniu małych szkół. „To serce lokalnej społeczności”



Zmiany w ubezpieczeniach społecznych


Senat zajmie się nowelizacją ustawy o emeryturach i rentach z FUS, regulującą zaliczanie dni wolnych na honorowe oddawanie krwi do okresów pracy górniczej. Rozpatrzona zostanie także zmiana ustawy chorobowej i macierzyńskiej, umożliwiająca składanie wniosków do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w formie elektronicznej przez płatników i biura rachunkowe.


Inwestycje przeciwpowodziowe


Izba wyższa pochyli się nad nowelizacją specustawy dotyczącej inwestycji przeciwpowodziowych. Jej celem jest przyspieszenie realizacji przedsięwzięć oraz objęcie szczególnymi zasadami nie tylko nowych obiektów, ale także remontowanych i przebudowywanych.


Prawo energetyczne i przyłączenia do sieci


Senatorowie rozpatrzą nowelizację Prawa energetycznego, wprowadzającą nowe stawki zaliczek i opłat za wnioskowaną moc przyłączeniową. Przepisy zobowiążą operatorów systemów dystrybucyjnych i przesyłowych do tworzenia publicznych platform informacyjnych dotyczących m.in. dostępnych mocy przyłączeniowych i statusu wniosków.


Mandat parlamentarzysty i komisje śledcze


W porządku obrad znalazła się także nowela ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, porządkująca zasady tworzenia zespołów parlamentarnych oraz umożliwiająca powoływanie wspólnych zespołów w Sejmie i Senacie.


Senatorowie przeprowadzą również drugie czytanie projektu nowelizacji ustawy o sejmowej komisji śledczej, wprowadzającej tzw. prawo ubogich – możliwość ustanowienia pełnomocnika z urzędu dla osób niezamożnych wezwanych przed komisję.


Czytaj także: Wyższe koszty, nowe bariery. Sejm przyjął ustawę o przyłączeniach

Kategorie: Telewizja

Amerykanie chcą odblokować cieśninę Ormuz za pomocą ubezpieczeń [HIRSCH O GOSPODARCE]

Kryzys paliwowy związany z blokadą cieśniny Ormuz trwa, ale wydaje się, że już się nie pogłębia, pojawiły się też pomysły na jego rozwiązanie. Tymczasem słabnie złoty, a paliwa w kraju drożeją, co budzi zainteresowanie chętnego do interwencji rządu. Są też ciekawe nowe dane o rekordowym popycie na kredyty i o spadku sprzedaży aut elektrycznych. Oto pięć wydarzeń w gospodarce, na które warto zwrócić uwagę.
Kategorie: Portale

Iga Świątek odpadła w półfinale pokazowego turnieju w Indian Wells

Dziennik - 2 godziny 28 min. temu
Iga Świątek i Norweg Casper Ruud przegrali z Jeleną Rybakiną z Kazachstanu i Amerykaninem Taylorem Fritzem 3-10 i na półfinale zakończyli udział w pokazowej imprezie mikstów Eisenhower Cup w kalifornijskim Indian Wells, poprzedzającej tenisowe turnieje WTA i ATP 1000. Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Pyszny obiad na środę. Podajemy przepis, Ty gotujesz. Kruche roladki z indyka z pieczarkami

Dziennik - 2 godziny 34 min. temu
Na środowy obiad proponujemy obiad pyszny i łatwy do przygotowania. To roladki z indyka z pieczarkami. Do tego ziemniaki z wody, surówka i wszyscy będą najedzeni i zadowoleni. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Media: Iran ma nowego przywódcę

TVP.Info - 2 godziny 34 min. temu

Według nieoficjalnych doniesień, do których dotarł portal, decyzja miała zapaść pod silnym naciskiem Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. To właśnie ta formacja miała odegrać kluczową rolę w procesie wyłonienia następcy.


Wcześniejsze informacje wskazywały, że po nalocie na budynek, w którym obradowali duchowni, głosowanie przeprowadzono w trybie zdalnym. Nie ujawniono jednak szczegółów dotyczących samego przebiegu wyboru.


Mojtaba Chamenei nowym Najwyższym Przywódcą Iranu

Zgromadzenie Ekspertów to liczący 88 członków organ złożony z duchownych, odpowiedzialny za wybór Najwyższego Przywódcy Iranu oraz teoretycznie uprawniony do nadzorowania jego działalności. W praktyce jednak instytucja ta rzadko otwarcie sprzeciwiała się urzędującemu liderowi.


28 lutego siły Stanów Zjednoczonych i Izraela rozpoczęły szeroko zakrojoną operację militarną przeciwko Iranowi. W wyniku ataków zginęło kilku czołowych przedstawicieli władz, w tym dotychczasowy przywódca – Ali Chamenei.


Po jego śmierci jednym z głównych kandydatów do objęcia najwyższego stanowiska stał się jego drugi syn – Mojtaba Chamenei. Choć przez lata pozostawał poza oficjalnymi strukturami władzy i unikał rozgłosu, powszechnie uznawany był za jedną z najbardziej wpływowych postaci w kraju.


Mojtaba Chamenei – kim jest?


Mojtaba Chamenei od dawna pełnił rolę nieformalnego łącznika między swoim ojcem a aparatem bezpieczeństwa. Przypisuje mu się znaczące wpływy w Korpusie Strażników Rewolucji Islamskiej oraz w paramilitarnej organizacji Basidż. Zdaniem wielu ekspertów miał on odgrywać kluczową rolę w zarządzaniu sprawami państwowymi zza kulis, zwłaszcza w obszarze działań wywiadowczych i tłumienia protestów, w tym podczas wydarzeń określanych jako Zielona Rewolucja w Iranie.


W 2019 roku Mojtaba Chamenei został objęty sankcjami przez Departament Stanu USA. Waszyngton uzasadniał tę decyzję jego bliską współpracą z ojcem w utrzymywaniu represyjnego systemu władzy oraz udziałem w destabilizowaniu sytuacji w regionie.


Czytaj też: Izrael trafił w tajną bazę Iranu. „Pracowano nad bronią nuklearną”

Kategorie: Telewizja

Przepowiednia Rybaka Antona. "Widzę straszną wojnę". Wspomina o 2027 roku

Dziennik - 2 godziny 38 min. temu
Rybak Anton tak naprawdę nazywał się Anton Johansson. Mistyk w 1907 roku spisał swoje przepowiednie. Jedna z nich dotyczyła III wojny światowej. Co dokładnie wieszczył ten mało znany szwedzki jasnowidz? Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa
Subskrybuj zawartość