Aktualności

W 800 plus 31 stycznia skasują wnioski. Kto nie wysłał, będzie miał problem

Portal samorządowy - pt., 30/01/2026 - 20:04
31 stycznia 2026 r. wypłata części świadczeń 800 plus zostanie wstrzymana. Aby dalej otrzymywać wsparcie, wskazane w przepisach osoby muszą ponownie złożyć wniosek oraz spełnić warunek aktywności zawodowej. ZUS informuje też, że przez pewien czas składanie wniosków o 800 plus będzie utrudnione, a część dokumentów zostanie skasowana.
Kategorie: Portale

Spowodował katastrofę na Trasie Łazienkowskiej. Ustalono, ile wypił

TVP.Info - pt., 30/01/2026 - 20:02

Łukasz Żak wszedł na salę sądową w kajdanach i asyście policji. Na ławie oskarżonych zasiadły też osoby, które pomagały mu w ucieczce po tragicznym wypadku. Sąd uchylił im tymczasowy areszt.

 

Sąd przesłuchał farmaceutę, którzy stworzył opinię z zakresu toksykologii. Biegły zbadał Łukasza Żaka i Kacpra K. na ewentualną zawartość alkoholu w organizmie w chwili wypadku metoda prospektywną. Według ustaleń Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Żak i jego kompania rozpoczęli biesiadę kwadrans po północy 14 września 2024 roku i bawili się do godziny 1 w nocy. Żak miał wypić w tym czasie osiem kieliszków wódki po 50 mg, zaś jego kolega, który prowadził inne auto wypił pięć kieliszków wódki.

 

Metoda prospektywna umożliwia nam określenie stężenia alkoholu, jakie byłoby w organizmie o wskazanych parametrach po spożytej ilości alkoholu – mówił biegły Szymon Łoziński, zastrzegając.

 

Stężenie alkoholu. Biegły przedstawił prognozy


Zdaniem świadka, aby poprawnie obliczyć stężenie alkoholu, potrzebne są dane o wadze, wzroście i diecie osoby badanej. Bazując na danych z akt sprawy, biegły wyliczył, że przy wadze 103 kilogramów i pełnym napełnieniu kieliszków alkoholem 40-procentowym maksymalne strzeżenie wyniosłoby od 1,1 do 1,4 promila.

 

Inne dane przyjął obrońca Łukasza Żaka. Z jego hipotezy wynika, że przy wadze 130 kilogramów i napełnieniu kieliszków do połowy alkoholem 40-procentowym maksymalne strzeżenie wyniosłoby 0,7 promila. – Na pewno nie ważyłem wtedy około 130 kg. Na terenie Niemiec nie ważyli mnie aż do momentu przyjazdu – mówił przed sądem oskarżony.

 

Czytaj także: Trwa proces Łukasza Żaka. Wstrząsające zeznania wdowy 


Pędził jak szalony, dociskając pedał gazu

 

Jak twierdzi prokuratura, w nocy z 14 września 2024 roku Łukasz Żak doprowadził do tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie. Volkswagen, za którego kierownicą miał siedzieć mężczyzna, z dużą prędkością najechał na tył Forda, którym podróżowała 4-osobowa rodzina. Zginął 37-latek, a pasażerowie tego auta – 37-latka i dwójka dzieci w wieku 4 oraz 8 lat – odnieśli obrażenia. Ciężko ranna została też pasażerka Volkswagena, którego prowadził Łukasz Ż., równocześnie partnerka kierowcy.


Prokurator Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, ujawnił w listopadzie 2024 roku, że tuż przed wypadkiem Volkswagen, którego prowadził Łukasz Ż. jechał od 205 do 226 km/godz. przy czym prędkość się zwiększała. – Wcisnął pedał gazu do końca. Nie znaleziono śladów hamowania – wyjaśniał prok. Skiba. Dodał, że auto, w które uderzył kieruwca jechało z prędkością około 60 km/godz., w miejscu, gdzie dozwolona prędkość wynosi 80 km/godz.

 

Łukasz Żak nie miał też pełnej kontroli nad autem, bo zdaniem śledczych trzymał w ręku telefon komórkowy, którym nagrywał swoje wyczyny na drodze. Po wypadku jego kompani między innymi mieli utrudniać ratowanie Pauliny K, którą – jak zeznała jedna z kobiet, która zeznawała jako świadek – chcieli „wrobić w wypadek”.

 

Prokuratura postawiła Łukaszowi Ż. zarzuty spowodowania wypadku samochodowego ze skutkiem śmiertelnym, ucieczki z miejsca zdarzenia i złamania zakazu prowadzenia pojazdów.

 

Czytaj także: Łukasz Ż. pędził ponad 220 km na godzinę. Nowe ustalenia prokuratury 

Kategorie: Telewizja

Radioaktywne powietrze w Finlandii. Wskazano obce pochodzenie

TVP.Info - pt., 30/01/2026 - 20:01

W próbkach powietrza pobranych w połowie stycznia w Rovaniemi (północna Finlandia, Laponia) stwierdzono obecność sztucznie wytworzonych radioaktywnych izotopów manganu (Mn-54), żelaza (Fe-59) oraz kobaltu (Co-60).


Próbka z Kuopio (środkowa Finlandia) zawierała jedynie kobalt, natomiast w próbce z Imatry (Karelia, na południowym wschodzie kraju) stwierdzono obecność manganu, żelaza, kobaltu oraz niobu (Nb-95).


Zobacz także: Radioaktywne krewetki. Kraj ma problem po testach jądrowych


Jakie jest źródło?


Według STUK, wykryte szkodliwe substancje powstają w elektrowniach jądrowych podczas ich eksploatacji i mogą być uwalniane do atmosfery, na przykład podczas prac konserwacyjnych. Często w takich przypadkach nie można ustalić źródła emisji.


„Ustalono jednak, że wykryte obecnie substancje nie pochodzą z fińskich elektrowni jądrowych” – podkreślono w komunikacie.


W Finlandii działają dwie elektrownie jądrowe – w Loviisa na południu kraju nad Zatoką Fińską z dwoma reaktorami oraz na zachodnim wybrzeżu w Olkiluoto nad Zatoką Botnicką z trzema reaktorami.


STUK posiada stacje pobierania próbek powietrza w ośmiu lokalizacjach na terenie kraju.


Zobacz także: „Oni nas otruli”. Testy jądrowe zabijają kolejne pokolenia

Kategorie: Telewizja

Nowe technologie mogą uciec z Polski na dobre. "Największy hamulec mamy w DNA"

O tym, czy Polska jest dobrym miejscem do tworzenia innowacji (czy jednak nie), gdzie znajdują się największe blokady oraz o roli dużych państwowych podmiotów w wyścigu o nowe technologie i start-upy, WNP rozmawia z Mikołajem Budzanowskim, byłym ministerem skarbu, a obecnie prezesem InnoEnergy w Europie Centralnej.
Kategorie: Portale

Poród w specjalnym pokoju, zamiast na porodówce. 31 stycznia wchodzą kontrowersyjne przepisy

Portal samorządowy - pt., 30/01/2026 - 20:00
Już od 31 stycznia zacznie obowiązywać rozporządzenie ministra zdrowia, dopuszczające w wyjątkowych sytuacjach przyjęcie porodu nie na oddziale położniczym, ale w wydzielonym pomieszczeniu na izbie przyjęć lub szpitalnym oddziale ratunkowym (SOR). Nowe przepisy nadal budzą spore kontrowersje.
Kategorie: Portale

Catherine O'Hara nie żyje. Filmowa matka Kevina miała 71 lat

TVP.Info - pt., 30/01/2026 - 19:42

Aktorka zmarła po krótkiej chorobie – przekazała agencja Creative Artists Agency, nie podając dalszych szczegółów. Catherine O'Hara miała 71 lat.


Artystka rozpoczęła karierę w latach 70., występując w kanadyjskich serialach komediowych.


Catherine O'Hara nie żyje


Zasłynęła rolą Kate McCallister matki Kevina w filmach „Kevin sam w domu” i „Kevin sam w Nowym Jorku”.


W swoim dorobku miała także role w „Soku z żuka” i „Beetlejuice Beetlejuice”.


W ostatnich latach aktorka częściej pojawiała się na małym ekranie. Wystąpiła w cenionych „Schitts Creek”, „The Last of Us” oraz „Studiu”.


Za rolę w „Schitts Creek” otrzymała w 2020 roku Nagrodę Emmy oraz Złotego Globa dla najlepszej aktorki w serialu komediowym. 

Kategorie: Telewizja

Pociąg Intercity „Koziołek” śmiertelnie potrącił mężczyznę

TVP.Info - pt., 30/01/2026 - 19:30

Do tragicznego zdarzenia doszło w piątek po godzinie 12 w miejscowości Krzyszkowo nieopodal Rokietnicy w Wielkopolsce


Około 40-letni mężczyzna został śmiertelnie potrącony przez pociąg PKP Intercity IC nr 8221/0 „Koziołek” relacji Szczecin GłównyLublin Główny. Przyczyny ustalają policjanci pod nadzorem prokuratora.


PKP poinformowały, że na odcinku od stacji Szamotuły do stacji Poznań Główny pociąg został odwołany.


Komunikat PKP Intercity


„Podróżnym na odwołanym odcinku umożliwiono przejazd oraz uzgodniono honorowanie biletów w n/w pociągu IC nr 8203/2 'Górski' relacji Szczecin Główny – Chełm. Ponadto od stacji Poznań Główny za pociąg zostanie uruchomiony zastępczy skład wagonowy w zestawieniu: dwa wagony klasy ½ oraz sześć wagonów klasy 2, w tym wagon przystosowany do przewozu osób z niepełnosprawnościami poruszających się na wózku. Prosimy o zwracanie uwagi na komunikaty głosowe” – przekazały PKP Intercity w komunikacie.


Informację otrzymaliśmy na platformę Twoje Info.


Czytaj także: Śmiertelny wypadek na kolei. Wstrzymano ruch pociągów

Kategorie: Telewizja

Pociąg Intercity „Koziołek” śmiertelnie potrącił mężczyznę

TVP.Info - pt., 30/01/2026 - 19:30

Do tragicznego zdarzenia doszło w piątek po godzinie 12 w miejscowości Krzyszkowo nieopodal Rokietnicy w Wielkopolsce


Około 40-letni mężczyzna został śmiertelnie potrącony przez pociąg PKP Intercity IC nr 8221/0 „Koziołek” relacji Szczecin GłównyLublin Główny. Przyczyny ustalają policjanci pod nadzorem prokuratora.


PKP poinformowały, że na odcinku od stacji Szamotuły do stacji Poznań Główny pociąg został odwołany.


Komunikat PKP Intercity


„Podróżnym na odwołanym odcinku umożliwiono przejazd oraz uzgodniono honorowanie biletów w n/w pociągu IC nr 8203/2 'Górski' relacji Szczecin Główny – Chełm. Ponadto od stacji Poznań Główny za pociąg zostanie uruchomiony zastępczy skład wagonowy w zestawieniu: dwa wagony klasy ½ oraz sześć wagonów klasy 2, w tym wagon przystosowany do przewozu osób z niepełnosprawnościami poruszających się na wózku. Prosimy o zwracanie uwagi na komunikaty głosowe” – przekazały PKP Intercity w komunikacie.


Informację otrzymaliśmy na platformę Twoje Info.


Czytaj także: Śmiertelny wypadek na kolei. Wstrzymano ruch pociągów

Kategorie: Telewizja

„Pytanie dnia”. Aleksander Kwaśniewski komentuje slowa Donalda Trumpa

TVP.Info - pt., 30/01/2026 - 19:19
Prezydent Karol Nawrocki został zlekceważony podczas obchodów 81. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau? – Kancelaria prezydenta uczestniczyła w budowaniu scenariusza tego wydarzenia, dlatego nie ma tu o czym rozmawiać – ocenił były prezydent Aleksander Kwaśniewski w „Pytaniu dnia”. Program prowadziła Dorota Wysocka-Schnepf.
Kategorie: Telewizja

Prezydent pominięty przez Muzeum Auschwitz? „Burza w szklance wody”

TVP.Info - pt., 30/01/2026 - 19:13

Aleksander Kwaśniewski został zapytany przez red. Dorotę Wysocką-Schnepf o to, jak ocenia zarzuty Kancelarii Prezydenta RP wobec dyrekcji Muzeum Auschwitz, które organizowało 81. rocznicę wyzwolenia obozu. Wojciech Kolarski, jeden z prezydenckich ministrów, zarzucił dyrekcji, że prezydent Karol Nawrocki nie został powitany ani nie udzielono mu głosu podczas uroczystości. Kwaśniewski stwierdził, że reakcja Pałacu Prezydenckiego to, „burza w szklance wody”.


– Gości należy witać, ale czasem scenariusz zakłada, że lista gości jest bardzo długa. Kancelaria prezydenta uczestniczyła w budowaniu scenariusza tego wydarzenia, dlatego nie ma tu o czym rozmawiać – przekonywał gość „Pytania dnia”.


Zobacz także: Konstytucyjne uprawnienia prezydenta. „Nawrocki kreuje się na ojca narodu”


Spotkanie na Jasnej Górze


Wysocka-Schnepf dopytywała, czy uczestniczenie w uroczystościach rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau przez prezydenta Nawrockiego, a zarazem jego kontakt ze środowiskami kibiców o poglądach neofaszystowskich nie są ze sobą sprzeczne. Kwaśniewski nawiązał do spotkania z kibicami na Jasnej Górze i podkreślił, że „prezydent nie powinien w nich uczestniczyć w 'kibolskich' uroczystościach, nawet jak odbywają się na Jasnej Górze”.


– Natomiast rocznica wyzwolenia Auschwitz to zawsze jest wielkie wydarzenie, często o charakterze międzynarodowym, więc obecność prezydenta jest konieczna. Dobrze, że od jakiegoś czasu kładziemy silniejszy akcent na Ocalałych (z Zagłady – przyp. red.), których jest już coraz mniej. To przecież wobec nich składamy hołd i zapewniamy, że złe wydarzenie się nie powtórzą – zaznaczył były prezydent.


– Niespójność w podejściu prezydenta Nawrockiego jest faktem. Publicyści i historycy na pewno nie raz będą mu to (spotkania z kibicami na Jasnej Górze – przyp. red.) wypominać – uważa Kwaśniewski.


Zobacz też: Duda czy Nawrocki? Polacy wskazali, który prezydent jest lepszy

Kategorie: Telewizja

Niezatapialne statki przyszłości. Naukowcy odkryli sposób

TVP.Info - pt., 30/01/2026 - 19:12

Zespół badawczy pod kierownictwem Chunleia Guo, profesora optyki i fizyki, przedstawił wyniki swoich prac w naukowym czasopiśmie „Advanced Functional Materials”.


Naukowcy opracowali system obróbki aluminium polegający na precyzyjnym wytrawianiu (metoda metalurgiczna – przyp. red.) powierzchni. Proces ten tworzy mikroskopijne struktury, które nadają metalowi właściwości superhydrofobowe. W praktyce oznacza to, że rury odpychają cząsteczki wody, zachowując całkowitą suchość.


Zobacz także: Naukowcy bliżej tajemnic Wielkiego Wybuchu. Odkryli nową galaktykę


Bariera dla wody


Kluczem do sukcesu w tej metodzie ma być warstwa powietrza, która dzięki specyficznej teksturze metalu zostaje uwięziona przy jego powierzchni, tworząc barierę dla wody. To rozwiązanie jest inspirowane naturą – podobną strategię przetrwania stosują pająki pasieczniki, magazynujące zapas powietrza czy mrówki ogniste, które budują na wodzie tratwy ze swoich ciał.


Co ważne, dodaliśmy przegrodę do środka rurki, dzięki czemu nawet po wciśnięciu jej pionowo do wody pęcherzyk powietrza pozostaje uwięziony w środku, a rurka zachowuje swoją zdolność pływania – mówi prof. Guo nadzorujący projekt.


Technologia ta pozwala na łączenie wielu rur w większe konstrukcje, takie jak tratwy, które mogą służyć jako fundamenty pod statki, platformy morskie czy boje. Podczas testów laboratoryjnych zespół naukowców z powodzeniem eksperymentował z rurami o długości blisko pół metra – czytamy na stronie uniwersytetu.


Zobacz także: Odyseja kosmiczna po chińsku. Wydział, który otwiera drogę do gwiazd

Kategorie: Telewizja

Niezatapialne statki przyszłości. Naukowcy odkryli sposób

TVP.Info - pt., 30/01/2026 - 19:12

Zespół badawczy pod kierownictwem Chunleia Guo, profesora optyki i fizyki, przedstawił wyniki swoich prac w naukowym czasopiśmie „Advanced Functional Materials”.


Naukowcy opracowali system obróbki aluminium polegający na precyzyjnym wytrawianiu (metoda metalurgiczna – przyp. red.) powierzchni. Proces ten tworzy mikroskopijne struktury, które nadają metalowi właściwości superhydrofobowe. W praktyce oznacza to, że rury odpychają cząsteczki wody, zachowując całkowitą suchość.


Zobacz także: Naukowcy bliżej tajemnic Wielkiego Wybuchu. Odkryli nową galaktykę


Bariera dla wody


Kluczem do sukcesu w tej metodzie ma być warstwa powietrza, która dzięki specyficznej teksturze metalu zostaje uwięziona przy jego powierzchni, tworząc barierę dla wody. To rozwiązanie jest inspirowane naturą – podobną strategię przetrwania stosują pająki pasieczniki, magazynujące zapas powietrza czy mrówki ogniste, które budują na wodzie tratwy ze swoich ciał.


Co ważne, dodaliśmy przegrodę do środka rurki, dzięki czemu nawet po wciśnięciu jej pionowo do wody pęcherzyk powietrza pozostaje uwięziony w środku, a rurka zachowuje swoją zdolność pływania – mówi prof. Guo nadzorujący projekt.


Technologia ta pozwala na łączenie wielu rur w większe konstrukcje, takie jak tratwy, które mogą służyć jako fundamenty pod statki, platformy morskie czy boje. Podczas testów laboratoryjnych zespół naukowców z powodzeniem eksperymentował z rurami o długości blisko pół metra – czytamy na stronie uniwersytetu.


Zobacz także: Odyseja kosmiczna po chińsku. Wydział, który otwiera drogę do gwiazd

Kategorie: Telewizja

Zimowa jazda bez stresu. Jak uniknąć problemów?

TVN24 Biznes i Świat - pt., 30/01/2026 - 18:49
Zima to prawdziwy test dla samochodu i kierowcy. Mróz, śnieg i wilgoć szybko obnażają wszelkie zaniedbania techniczne, od zużytych opon po słaby akumulator. Odpowiednie przygotowanie auta, systematyczne kontrole i kilka prostych zasad codziennej eksploatacji pomogą uchronić przed awariami i zapewnić bezpieczne podróże nawet w najtrudniejszych warunkach.
Kategorie: Telewizja

Zimowa jazda bez stresu. Jak uniknąć problemów?

TVN24 Biznes i Świat - pt., 30/01/2026 - 18:49
Zima to prawdziwy test dla samochodu i kierowcy. Mróz, śnieg i wilgoć szybko obnażają wszelkie zaniedbania techniczne, od zużytych opon po słaby akumulator. Odpowiednie przygotowanie auta, systematyczne kontrole i kilka prostych zasad codziennej eksploatacji pomogą uchronić przed awariami i zapewnić bezpieczne podróże nawet w najtrudniejszych warunkach.
Kategorie: Telewizja

Git-raper z Dubaju na wolności. „Grypsowanie na obcej ziemi”

TVP.Info - pt., 30/01/2026 - 18:47

CENTRAL PRISON, B4 INTERPOL, Cela nr 5. Wracam! Napisałem kilka mocnych i pięknych kawałków!” – tak Jongmen przywitał się z fanami, po tym jak wyszedł z aresztu w Dubaju.

 

Git-raper spędził w dubajskim areszcie ponad dwa miesiące. W połowie listopada 2025 roku wydano za nim tak zwaną Czerwoną Notę Interpolu, a już pod koniec tego miesiąca był za kratami. Okazało się, że nie na długo.

 

Wedle portalu Glamrap, przed dwoma dniami Jongmen połączył się na wideo z Malikiem Montaną, który pogratulował mu odzyskania wolności. W piątek 30 stycznia git-raper zamieścił na Instagramie rapowaną relację z pobytu za kratami.

 


Wspominał, że trafił do celi numer 5, gdzie jego towarzyszami niedoli byli Bośniacy i Serbowie, a później trafił tam Polak – Rafał. Panowie mieli dzielić wspólny czas między gawędy i treningi.

 

Dubajskie pudło, składamy polską celę. Na obcej ziemi git podkręca mi bajerę. Grypsowanie tradycja, honor co dumę budzi. Z szacunkiem i poważaniem – reprezentują ludzi” – melorecytuje Jongmen na nagraniu.

 

Brzeziński nie zdradza, co zamierza teraz robić, choć najprawdopodobniej znajduje się w areszcie domowym. Od kilku miesięcy nie ma też ważnego paszportu.

 

Czytaj także: Git raper z Dubaju poszukiwany przez Interpol. „Jongmen” osaczony


List żelazny za 100 tys. złotych

 

Z ustaleń portalu TVP.Info wynika, że procedura ekstradycji Brzezińskiego do Polski jest w toku. Nasz informator powiedział, że jest dobrej myśli i prędzej czy później Jongmen wróci ciupasem do Polski.

 

Mało tego, pojawiły się plotki, że jego obrońca miał zabiegać o list żelazny dla Brzezińskiego, oferując 100 tys. złotych poręczenia majątkowego. Dzięki temu mógłby odpowiadać przed sądem z wolnej stopy, a nie z aresztu. Z informacji portalu TVP.Info wynika, że takie zabiegi miały miejsce kilkukrotnie w ciągu ostatnich trzech lat.

 

Polski wymiar sprawiedliwości już od marca 2022 roku ścigał artystę listem gończym. Mężczyzna nie ukrywał, gdzie mieszka. Swoim wystawnym życiem w Dubaju chwalił się w internecie, więc sam ułatwił służbom pracę.

 

Brzeziński znalazł się na liście najbardziej ściganych przestępców za sprawą starań prokuratora Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie. Nazwisko ściganego za przestępstwa narkotykowe artysty pojawiło się w śledztwie mazowieckich „pezetów” w sprawie jednego z gangów działających na terenie Siedlec. Chodzi o grupę „Dadka”, operującego w cieniu groźnej bandy duetu „Grochal” – „Gruby” (bohaterów cyklu Narcos Siedlce i licznych artykułów w portalu TVP.Info).

 

Czytaj także: Raper „Jongmen” ścigany listem gończym za przestępstwo narkotykowe

Kategorie: Telewizja

Asesor komorniczy miał ukraść ponad 14 mln zł. Wpadł w Dominikanie

TVP.Info - pt., 30/01/2026 - 18:36

Łukasz G. był asesorem komorniczym od 2019 roku. Jak informował „Kurier Szczeciński”, mężczyzna wykorzystał ciężką chorobę nowotworową i nieobecność swojego szefakomornika z kancelarii nr XXI przy ulicy Klonowica 1a (działającej przy Sądzie Rejonowym Szczecin – Prawobrzeże i Zachód) – by zdobyć fortunę.

 

„Łukasz G. w systemie służącym do obsługi kancelarii komorniczej wyszukiwał prawomocnie zakończone sprawy, w których jako wierzyciele występowali przedsiębiorcy o dużej skali działalności i wysokich obrotach na przykład z branży bankowej czy leasingowej. Następnie w tych sprawach dokonywał nowych wpisów, wprowadzając dotychczasowych wierzycieli jako dłużników i na podstawie tak spreparowanych wpisów kierował wobec nich egzekucję z rachunków bankowych, każdorazowo na kwoty kilkuset tysięcy złotych” – informowała Prokuratura Okręgowa w Szczecinie w kwietniu 2025 roku.

 


Czytaj także: Latała do Dubaju, a nie miała na czynsz. Walka o eksmisję trwała trzy lata

 

Ucieczka na Karaiby

 

Pewne jest, że asesor przelewał następnie pieniądze z konta kancelarii na swoje rachunki bankowe. Ustalono, że w okresie od 1 stycznia 2024 roku do 14 lutego 2025 roku dokonał łącznie 400 operacji na kontach klientów, kradnąc im łącznie ponad 14,4 mln złotych. Niedługo potem zniknął, nim sprawą zajęła się prokuratura. Od początku podejrzewano, że wyjechał z Europy.

 

Okazało się, że 36-letni mężczyzna ukrywał się w Republice Dominikany. Według ustaleń zachodniopomorskich „łowców głów”, Łukasz G. trafił tam już w lutym 2025 roku. Przez blisko rok udawało mu się uniknąć organów ścigania. Prawdopodobnie regularnie zmieniał miejsca pobytu.

 

17 stycznia 2026 roku został namierzony i zatrzymany w Santo Domingo, a kilka dni później deportowany do Polski. Po przylocie do Polski przewieziono do Szczecina, gdzie wykonano z nim czynności procesowe. Grozi mu kara do 25 lat pozbawienia wolności. Nie wiadomo, gdzie są pieniądze, które miał ukraść.

 

Czytaj także: Komornik zajął pół miliona złotych. Wyrok był sfałszowany

Kategorie: Telewizja
Subskrybuj zawartość