Aktualności

Kuba jak Wenezuela? Dziennik ujawnia plany Białego Domu

TVP.Info - 2 godziny 17 sek. temu

Jak podał „WSJ”, po obaleniu wenezuelskiego dyktatora Nicolasa Maduro, głównego źródła wsparcia dla Kuby, administracja Doalda Trumpa uważa kubańską gospodarkę za bliską zapaści. Choć według źródeł nowojorskiej gazety w administracji Biały Dom nie ma konkretnego planu dokonania przewrotu w Hawanie, to uważa scenariusz wenezuelski, czyli zawarcie układu z osobami wewnątrz reżimu, za wzór do naśladowania.


Przedstawiciele administracji Trumpa mieli odbyć spotkania z uchodźcami z Kuby i organizacjami obywatelskimi, podczas których skupiali się na zidentyfikowaniu osoby w aparacie władzy w Hawanie, kto zgodzi się pójść na układ. Waszyngton ma nadzieję, że to pozwoli usunąć komunistyczne rządu, które panują na wyspie od prawie 70 lat, od obalenia wspieranego przez USA dyktatora Fulgencia Batisty.


Trump i jego ludzie kilkakrotnie sugerowali, że oczekują rychłego upadku komunistycznych władz na Kubie. 11 stycznia prezydent USA zamieścił wpis na platformie Truth Social, w którym wezwał Kubę do „dogadania się, zanim będzie za późno”. Sekretarz stanu USA Marco Rubio, syn imigrantów z Kuby, potwierdził, gdy zapytano go, czy Kuba będzie następnym po Wenezueli celem USA.


Kuba: gospodarka się sypie


Według ocen amerykańskiego wywiadu, na które powołuje się „WSJ”, kubańska gospodarka znajduje się w opłakanym stanie i boryka się z chronicznym brakiem podstawowych towarów, w tym leków, i częstymi przerwami w dostawach prądu. To efekt między innymi centralnego planowania i ręcznego sterowania oraz wykorzystywania socjalistycznych modeli, bez brania pod uwagę, że socjalizm oznacza niezmiennie zapaść gospodarczą.


Administracja Trumpa zwiększa presję ekonomiczną, między innymi poprzez sankcje na osoby zaangażowane w sprowadzanie kubańskich lekarzy do innych krajów, co stanowi jedno ze źródeł „twardej waluty” dla reżimu. Są też naciski, by nie wydawać kubańskim medykom wiz.


Biały Dom liczy, że słabość gospodarcza Hawany i wewnętrzna presja odniosą skutek tam, gdzie zawiodły dziesięciolecia rozmaitych jawnych i niejawnych metod strony Stanów Zjednoczonych.


Wenezuelska ropa ratowała Kubę


Wenezuela była dla Kuby źródłem taniej ropy naftowej, zaś kubańskie wojsko i służby wywiadowcze były głęboko zaangażowane w bezpieczeństwo reżimu Hugo Chaveza i jego następcy Nicolasa Maduro. W wyniku amerykańskiej operacji w Caracas zginąć miało 32 Kubańczyków chroniących Maduro.


Urzędnicy w Waszyngtonie uważają, że odcięcie Kubie dopływu pozostałej wenezuelskiej ropy naftowej może doprowadzić do paraliżu gospodarki w ciągu kilku tygodni.


„Kubańscy władcy to niekompetentni marksiści, którzy zniszczyli swój kraj i ponieśli poważną porażkę z reżimem Maduro, za którego utrzymanie odpowiadają” – powiedział gazecie urzędnik Białego Domu, powtarzając, że Kuba powinna „zawrzeć porozumienie, zanim będzie za późno”.


Departament Stanu USA o Kubie


W oświadczeniu Departament Stanu USA stwierdził natomiast, że w interesie bezpieczeństwa narodowego Ameryki leży, aby Kuba „była kompetentnie zarządzana przez demokratyczny rząd i aby odmówiła przyjmowania wojsk i służb wywiadowczych przeciwników USA”. Warto dodać, że kwestia „bezpieczeństwa narodowego” jest podnoszona w odniesieniu do gróźb zajęcia Grenlandii.


Dziennik ocenia, że ​​Kuba stanowi bardziej złożone wyzwanie niż Wenezuela. W przeciwieństwie do Caracas, w Hawanie brakuje legalnej opozycji, regularnych wyborów czy rozwiniętego społeczeństwa obywatelskiego. To rodzi pytania o to, jak przeprowadzić transformację i kto mógłby zastąpić obecne władze.


Nawet niektórzy sojusznicy Trumpa prywatnie przyznają, że istnieje ryzyko, iż upadek reżimu mógłby wywołać niestabilność i napięcia humanitarne. Takich skutków amerykańska administracja starała się uniknąć w Wenezueli.


Czytaj także: Najemnicy z Kuby walczą po stronie Rosji. Apel w PE o wstrzymanie funduszy

Kategorie: Telewizja

Kuba jak Wenezuela? Dziennik ujawnia plany Białego Domu

TVP.Info - 2 godziny 17 sek. temu

Jak podał „WSJ”, po obaleniu wenezuelskiego dyktatora Nicolasa Maduro, głównego źródła wsparcia dla Kuby, administracja Doalda Trumpa uważa kubańską gospodarkę za bliską zapaści. Choć według źródeł nowojorskiej gazety w administracji Biały Dom nie ma konkretnego planu dokonania przewrotu w Hawanie, to uważa scenariusz wenezuelski, czyli zawarcie układu z osobami wewnątrz reżimu, za wzór do naśladowania.


Przedstawiciele administracji Trumpa mieli odbyć spotkania z uchodźcami z Kuby i organizacjami obywatelskimi, podczas których skupiali się na zidentyfikowaniu osoby w aparacie władzy w Hawanie, kto zgodzi się pójść na układ. Waszyngton ma nadzieję, że to pozwoli usunąć komunistyczne rządu, które panują na wyspie od prawie 70 lat, od obalenia wspieranego przez USA dyktatora Fulgencia Batisty.


Trump i jego ludzie kilkakrotnie sugerowali, że oczekują rychłego upadku komunistycznych władz na Kubie. 11 stycznia prezydent USA zamieścił wpis na platformie Truth Social, w którym wezwał Kubę do „dogadania się, zanim będzie za późno”. Sekretarz stanu USA Marco Rubio, syn imigrantów z Kuby, potwierdził, gdy zapytano go, czy Kuba będzie następnym po Wenezueli celem USA.


Kuba: gospodarka się sypie


Według ocen amerykańskiego wywiadu, na które powołuje się „WSJ”, kubańska gospodarka znajduje się w opłakanym stanie i boryka się z chronicznym brakiem podstawowych towarów, w tym leków, i częstymi przerwami w dostawach prądu. To efekt między innymi centralnego planowania i ręcznego sterowania oraz wykorzystywania socjalistycznych modeli, bez brania pod uwagę, że socjalizm oznacza niezmiennie zapaść gospodarczą.


Administracja Trumpa zwiększa presję ekonomiczną, między innymi poprzez sankcje na osoby zaangażowane w sprowadzanie kubańskich lekarzy do innych krajów, co stanowi jedno ze źródeł „twardej waluty” dla reżimu. Są też naciski, by nie wydawać kubańskim medykom wiz.


Biały Dom liczy, że słabość gospodarcza Hawany i wewnętrzna presja odniosą skutek tam, gdzie zawiodły dziesięciolecia rozmaitych jawnych i niejawnych metod strony Stanów Zjednoczonych.


Wenezuelska ropa ratowała Kubę


Wenezuela była dla Kuby źródłem taniej ropy naftowej, zaś kubańskie wojsko i służby wywiadowcze były głęboko zaangażowane w bezpieczeństwo reżimu Hugo Chaveza i jego następcy Nicolasa Maduro. W wyniku amerykańskiej operacji w Caracas zginąć miało 32 Kubańczyków chroniących Maduro.


Urzędnicy w Waszyngtonie uważają, że odcięcie Kubie dopływu pozostałej wenezuelskiej ropy naftowej może doprowadzić do paraliżu gospodarki w ciągu kilku tygodni.


„Kubańscy władcy to niekompetentni marksiści, którzy zniszczyli swój kraj i ponieśli poważną porażkę z reżimem Maduro, za którego utrzymanie odpowiadają” – powiedział gazecie urzędnik Białego Domu, powtarzając, że Kuba powinna „zawrzeć porozumienie, zanim będzie za późno”.


Departament Stanu USA o Kubie


W oświadczeniu Departament Stanu USA stwierdził natomiast, że w interesie bezpieczeństwa narodowego Ameryki leży, aby Kuba „była kompetentnie zarządzana przez demokratyczny rząd i aby odmówiła przyjmowania wojsk i służb wywiadowczych przeciwników USA”. Warto dodać, że kwestia „bezpieczeństwa narodowego” jest podnoszona w odniesieniu do gróźb zajęcia Grenlandii.


Dziennik ocenia, że ​​Kuba stanowi bardziej złożone wyzwanie niż Wenezuela. W przeciwieństwie do Caracas, w Hawanie brakuje legalnej opozycji, regularnych wyborów czy rozwiniętego społeczeństwa obywatelskiego. To rodzi pytania o to, jak przeprowadzić transformację i kto mógłby zastąpić obecne władze.


Nawet niektórzy sojusznicy Trumpa prywatnie przyznają, że istnieje ryzyko, iż upadek reżimu mógłby wywołać niestabilność i napięcia humanitarne. Takich skutków amerykańska administracja starała się uniknąć w Wenezueli.


Czytaj także: Najemnicy z Kuby walczą po stronie Rosji. Apel w PE o wstrzymanie funduszy

Kategorie: Telewizja

Na ROP jeszcze poczekamy. Ministerstwo przesuwa kluczową ustawę o odpadach

Portal samorządowy - 2 godziny 2 min. temu
Wiceminister Urszula Zielińska przyznała w Sejmie, że projekt ustawy o ROP nie trafił do priorytetów Ministerstwa Klimatu i Środowiska na I półrocze 2026 r. Resort zakłada skierowanie go do komisji dopiero w drugiej połowie 2026 r.
Kategorie: Portale

Polska o krok od blackoutu? "Jeden z największych ataków od lat"

Rosja próbuje przeprowadzać sabotaże w naszym kraju. To był kolejny element wojny hybrydowej. Obroniliśmy się przed nim, dzięki miliardom wydanym na cyberbezpieczeństwo przez ostatnie lata - powiedział portalowi WNP Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji. Zapowiedział także dalszą ofensywę legislacyjną ku wdrożeniu dyrektywy DSA – zawetowanej przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Kategorie: Portale

Francuzi przechwycili tankowiec. "Nie będziemy tolerować"

TVN24 Biznes i Świat - 2 godziny 4 min. temu
Siły francuskie przeprowadziły operację na Morzu Śródziemnym wobec tankowca płynącego z Rosji i objętego sankcjami międzynarodowym - przekazał prezydent Francji Emmanuel Macron. Podkreślił też, że zostało wszczęte śledztwo, a jednostkę skierowano na inną trasę.
Kategorie: Telewizja

Real Madryt najlepiej zarabiającym klubem piłkarskim świata. Po raz drugi przekroczył miliard euro

Dziennik - 2 godziny 4 min. temu
Real Madryt po raz drugi przekroczył miliard euro przychodu za sezon i pozostaje najlepiej zarabiającym klubem piłkarskim świata - wynika z obejmującego edycję 2024/25 raportu firmy doradczej Deloitte. Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Rosja eksportuje blisko połowę swojego węgla. Trafia głównie w te rejony

Według wstępnych danych wydobycie węgla w Rosji w minionym roku wyniosło 440 milionów ton - poinformował wicepremier tego kraju Aleksandr Nowak.
Kategorie: Portale

„Tego nie puścicie w TVP”. Fakty o zaproszeniach dla prezydenta

TVP.Info - 2 godziny 21 min. temu

Prezydent Karol Nawrocki podczas konferencji w Davos odpowiadał na pytania dziennikarza TVP Info, odnosząc się do relacji pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. – Ciężko mi odpowiadać, panie redaktorze, w imieniu liderów Unii Europejskiej – mówił, wyrażając swoje „rozczarowanie niektórymi działaniami Unii Europejskiej”. Zdaniem Karola Nawrockiego, Polska od lat przestrzegała UE przed błędami, które zostały popełnione.


– UE przespała ważne lata – mówił prezydent. Przy tej okazji Nawrocki skierował swoje zarzuty pod adresem TVP. 


ZOBACZ RÓWNIEŻ: Prezydent Nawrocki zaatakowany za spotkanie, którego nie było


„Nie puścicie tego w TVP” 


– Wyrażę swój smutek, panie redaktorze, bo pewnie i tak tego nie puścicie w Telewizji Polskiej – powiedział. – Cieszę się, że pan redaktor jest, sympatycznie się pan redaktor do mnie uśmiecha, ale pewnie w telewizji publicznej w likwidacji powiecie, że miałem niezawiązaną sznurówką – stwierdził. 


– Życzę powodzenia. Pozdrawiam widzów Telewizji Polskiej w likwidacji, jeśli mnie usłyszycie – powiedział. 


Zaproszenia dla prezydenta

 

Prezydent był wielokrotnie zapraszany do Telewizji Polskiej. 

21 lipca 2025 dyrekcja TVP Info skierowała zaproszenie do programu „Pytanie dnia”, proponując dwa terminy – 6 lub 7 sierpnia i zastrzegając, że „czas i miejsce rozmowy są do ustalenia z Panem Prezydentem”. Kolejne zaproszenie – również do programu „Pytanie dnia” – zostało skierowane do prezydenta w związku z rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości na tydzień przed obchodami. 


Następne zaproszenie zostało przekazane do Kancelarii Prezydenta 16 grudnia 2025 roku – tuż przed wizytą prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Polsce w dniu 19 grudnia. „Rozmowa może zostać zrealizowana zarówno przed planowanym spotkaniem, jak i po jego zakończeniu. Wywiad zostanie wyemitowany w najlepszym czasie antenowym na antenie TVP 1 oraz TVP Info” – pisały w zaproszeniu władze TVP. 


Na niektóre z zaproszeń przedstawiciele Kancelarii Prezydenta nie odpowiedzieli. W innych wypadkach odmówili. 


„Uprzejmie informuję, że ze względu na napięty plan dnia i obowiązki Pana Prezydenta Karola Nawrockiego nie będzie możliwe zorganizowanie wywiadu z Panem Prezydentem w dniu 19 grudnia br.” – napisał w odpowiedzi na zaproszenie z 16 grudnia podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Rafał Leśkiewicz. 


W TVP zawsze jest miejsce dla prezydenta 


Warto nadmienić, że na niektóre wydarzenia z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego dziennikarze mediów publicznych nie są wpuszczani. Tak było między innymi 3 grudnia podczas szczytu Grupy Wyszehradzkiej, kiedy Kancelaria Prezydenta zdecydowała, że wydarzenie będzie transmitowane przez inne podmioty medialne – głównie sympatyzujące z prawicą. 


ZOBACZ TAKŻE: Orędzie noworoczne prezydenta. „Musimy liczyć na siebie”


Telewizja Polska zgodnie ze swoją misją transmituje wystąpienia i orędzia prezydenta Karola Nawrockiego od momentu jego zaprzysiężenia. Warto nadmienić, że do programów z udziałem przedstawicieli wszystkich ugrupowań parlamentarnych zapraszani są również przedstawiciele prezydenta – doskonałym przykładem jest emitowany co niedzielę program „Woronicza 17”. 



Kategorie: Telewizja

Próba puczu i walki frakcyjne. Chaos w szeregach Polski 2050

TVP.Info - 2 godziny 22 min. temu

Aleksandra Leo, podczas nieobecności szefa klubu Polski 2050 Pawła Śliza, próbowała przeprowadzić głosowanie nad wyborem dziewięciu osób do Rady Krajowej – przekazał poseł Adam Luboński. Polityk zaznaczył, że Leo nie była do tego uprawniona, gdyż w środę prezydium klubu odwołało ją z funkcji wiceszefowej klubu.


Luboński ocenił, że ta sprawa ma bezpośredni związek z wewnątrzpartyjną rywalizacją wyborczą między Pauliną Hennig-Kloską i Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Polityk przypomniał, że Rada Krajowa wybiera połowę składu zarządu krajowego partii.


– Gdyby to głosowanie się odbyło, dziewięć miejsc w Radzie mogliby obsadzić zwolennicy Pauliny Hennig-Kloski – zaznaczył.


Poseł podkreślił, że dzień wcześniej klub otrzymał informację o zamiarze przeprowadzenia takiego głosowania. Luboński relacjonował, że Śliz wyraził na to wstępną zgodę, zastrzegając jednak, że jako przewodniczący musi najpierw uczestniczyć w uroczystościach pogrzebowych swojego teścia, który nagle zmarł. W czwartek Śliz przebywał we Wrocławiu wraz z rodziną.


To jest tańczenie na nieszczęściu Pawła Śliza. To, co próbowała zrobić Aleksandra Leo, to jest próba puczu, ponieważ przeprowadzenie głosowania bez Pawła Śliza, to jeden głos mniej w klubie – zauważył Luboński.


Zobacz również: Hennig-Kloska: Wierzę, że Hołownia nie zakończył swojej misji w polityce


„Narastający sprzeciw” lidera Polski 2050


Ostatnie wydarzenia skomentował Wicemarszałek Sejmu i ustępujący lider Polski 2050 Szymon Hołownia,


Hołownia podkreślił podczas briefingu, że to, co się dzieje, obserwuje z „narastającym sprzeciwem”.


To jest nadal Polska 2050 Szymona Hołowni. Nie Ryszarda Petru, nie Pauliny Hennig-Kloski, nie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz – mówił.


– Każdą z tych osób osobiście wskazywałem na listy, na stanowiska rządowe, moja odpowiedzialność z tym związana pozwala mi powiedzieć: stop. Ta kampania, ta polaryzacja, to rozbicie ruchu na dwa zwalczające się obozy, przesycone wzajemną agresją, nienawiścią są zagrożeniem. Nie tylko dla naszej partii, bo my jesteśmy jednym z filarów koalicji – podkreślał.


Przekonywał, że stawką jest „bezpieczeństwo i stabilność tej koalicji, bezpieczeństwo i stabilność Rzeczypospolitej”. Jeśli zaś problemy ma koalicja – mówił – to problemy ma Polska, bo większość rządowa to zaledwie 13 posłów.


Dlatego, dodał, „spór pomiędzy dwoma kilkusetosobowymi grupami, budowanie swojej siły przez polityków, za którymi stoi 20 albo 30 osób, powinny się zakończyć”. Hołownia przekonywał też, że nie zamierza się wyrzekać odpowiedzialności za partię, którą zakładał.


Zobacz także: Polska 2050 będzie miała dwie szefowe? „Odpowiedź na woltę Hołowni”

Chaos w miejsce Hołowni?


Polityk powiedział, że zrezygnował z przywództwa, aby ustąpić miejsca innym, ale odpowiedzią na jego rezygnację jest chaos, znalezienie się partii na progu rozpadu i „niekończąca się brazylijska telenowela w mediach”.


– To znaczy, że coś poszło nie tak. Jak coś poszło nie tak, mam prawo wyrazić swoje zdanie i dzisiaj wysłałem bardzo jasne ostrzeżenie do moich kolegów: opamiętajcie się. Stawką nie jest to, czy teraz będzie was popierać 15 czy 20 osób więcej. Ma być w Polsce 2050 spokój i porządek – apelował.


Hołownia wyraził zarazem nadzieję, że sytuacja w partii zostanie uporządkowana i doprowadzona do stabilnego przywództwa. Pytany, czy oznacza to, że chciałby sam wrócić do kierowania partią, nie zaprzeczył.


– Powrót taty jest jednym z klasycznych tekstów, którymi nasiąkamy – mówił Hołownia. – W pieśni religijnej znajdujemy taką frazę: a kiedy ojciec rozłoszczony siecze, szczęśliwy, który się do matki uciecze. Być może odwróciły się role i ja w tej sytuacji muszę być matką, nie tylko ojcem – dodał.


Przyznał, że na razie obowiązuje decyzja Rady Krajowej, że druga tura wyborów przewodniczącego powinna zostać powtórzona do 31 stycznia. Zarazem jednak „posiedzenie Rady Krajowej trwa, została ogłoszona w nim przerwa”.


Hołownia podkreślał też, że przedłużenie procesu wyborczego generuje z upływem czasu „jeszcze większy chaos i niestabilność”. – Proszę pozwolić mi wyciągać z tego wnioski – powiedział.


Dodał, że jest wielu posłów i senatorów, którzy też widzą, że sytuacja jest zła. – Proszę dać im czas, niedługi pewnie, na to, żeby efekt tego mojego apelu się pojawił – oświadczył.


Czytaj więcej: Unieważnione wybory w Polsce 2050. Oczekiwanie na drugi termin


„Powinny wyciągnąć wnioski”


Pytany, czy jego słowa oznaczają, że rywalizujące ze sobą w drugiej turze Paulina Hennig-Kloska oraz Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz powinny się jego zdaniem wycofać z kandydowania, Hołownia odpowiedział: „Nie wiem”.


Dopytywany, czy się nadają do kierowania partią, odpowiedział, że to można poznać „po owocach”.


– To są świetne panie minister, ale jeśli chodzi o to, co staje się wewnątrz ruchu, mam wrażenie, jakby jakiś mechanizm wymknął się spod kontroli, jakieś dżiny zostały wypuszczone i to jest dla Polski niebezpieczne. Obie kandydatki biorące w tej kampanii powinny wyciągnąć z tego wnioski, zmitygować się i swoje frakcje, bo to niczemu dobremu nie służy. Mam nadzieję, że takie wnioski zostaną przez obie kandydatki wyciągnięte – powiedział Hołownia.


Przyznał zarazem, że „to, co dzisiaj stało się w klubie, jest szalenie niepokojące”, zaś wiceprzewodnicząca Aleksandra Leo „wykroczyła poza swoje kompetencje”.


W poniedziałek wieczorem Rada Krajowa Polski 2050 zadecydowała, że do 31 stycznia zostanie powtórzona II tura wyborów na nowego szefa partii; zmierzą się w niej minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oraz minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.


Zobacz też: Wybory lidera w Polsce 2050. „Przekazałem wiadomość”

Kategorie: Telewizja

Próba puczu i walki frakcyjne. Chaos w szeregach Polski 2050

TVP.Info - 2 godziny 22 min. temu

Aleksandra Leo, podczas nieobecności szefa klubu Polski 2050 Pawła Śliza, próbowała przeprowadzić głosowanie nad wyborem dziewięciu osób do Rady Krajowej – przekazał poseł Adam Luboński. Polityk zaznaczył, że Leo nie była do tego uprawniona, gdyż w środę prezydium klubu odwołało ją z funkcji wiceszefowej klubu.


Luboński ocenił, że ta sprawa ma bezpośredni związek z wewnątrzpartyjną rywalizacją wyborczą między Pauliną Hennig-Kloską i Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Polityk przypomniał, że Rada Krajowa wybiera połowę składu zarządu krajowego partii.


– Gdyby to głosowanie się odbyło, dziewięć miejsc w Radzie mogliby obsadzić zwolennicy Pauliny Hennig-Kloski – zaznaczył.


Poseł podkreślił, że dzień wcześniej klub otrzymał informację o zamiarze przeprowadzenia takiego głosowania. Luboński relacjonował, że Śliz wyraził na to wstępną zgodę, zastrzegając jednak, że jako przewodniczący musi najpierw uczestniczyć w uroczystościach pogrzebowych swojego teścia, który nagle zmarł. W czwartek Śliz przebywał we Wrocławiu wraz z rodziną.


To jest tańczenie na nieszczęściu Pawła Śliza. To, co próbowała zrobić Aleksandra Leo, to jest próba puczu, ponieważ przeprowadzenie głosowania bez Pawła Śliza, to jeden głos mniej w klubie – zauważył Luboński.


Zobacz również: Hennig-Kloska: Wierzę, że Hołownia nie zakończył swojej misji w polityce


„Narastający sprzeciw” lidera Polski 2050


Ostatnie wydarzenia skomentował Wicemarszałek Sejmu i ustępujący lider Polski 2050 Szymon Hołownia,


Hołownia podkreślił podczas briefingu, że to, co się dzieje, obserwuje z „narastającym sprzeciwem”.


To jest nadal Polska 2050 Szymona Hołowni. Nie Ryszarda Petru, nie Pauliny Hennig-Kloski, nie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz – mówił.


– Każdą z tych osób osobiście wskazywałem na listy, na stanowiska rządowe, moja odpowiedzialność z tym związana pozwala mi powiedzieć: stop. Ta kampania, ta polaryzacja, to rozbicie ruchu na dwa zwalczające się obozy, przesycone wzajemną agresją, nienawiścią są zagrożeniem. Nie tylko dla naszej partii, bo my jesteśmy jednym z filarów koalicji – podkreślał.


Przekonywał, że stawką jest „bezpieczeństwo i stabilność tej koalicji, bezpieczeństwo i stabilność Rzeczypospolitej”. Jeśli zaś problemy ma koalicja – mówił – to problemy ma Polska, bo większość rządowa to zaledwie 13 posłów.


Dlatego, dodał, „spór pomiędzy dwoma kilkusetosobowymi grupami, budowanie swojej siły przez polityków, za którymi stoi 20 albo 30 osób, powinny się zakończyć”. Hołownia przekonywał też, że nie zamierza się wyrzekać odpowiedzialności za partię, którą zakładał.


Zobacz także: Polska 2050 będzie miała dwie szefowe? „Odpowiedź na woltę Hołowni”

Chaos w miejsce Hołowni?


Polityk powiedział, że zrezygnował z przywództwa, aby ustąpić miejsca innym, ale odpowiedzią na jego rezygnację jest chaos, znalezienie się partii na progu rozpadu i „niekończąca się brazylijska telenowela w mediach”.


– To znaczy, że coś poszło nie tak. Jak coś poszło nie tak, mam prawo wyrazić swoje zdanie i dzisiaj wysłałem bardzo jasne ostrzeżenie do moich kolegów: opamiętajcie się. Stawką nie jest to, czy teraz będzie was popierać 15 czy 20 osób więcej. Ma być w Polsce 2050 spokój i porządek – apelował.


Hołownia wyraził zarazem nadzieję, że sytuacja w partii zostanie uporządkowana i doprowadzona do stabilnego przywództwa. Pytany, czy oznacza to, że chciałby sam wrócić do kierowania partią, nie zaprzeczył.


– Powrót taty jest jednym z klasycznych tekstów, którymi nasiąkamy – mówił Hołownia. – W pieśni religijnej znajdujemy taką frazę: a kiedy ojciec rozłoszczony siecze, szczęśliwy, który się do matki uciecze. Być może odwróciły się role i ja w tej sytuacji muszę być matką, nie tylko ojcem – dodał.


Przyznał, że na razie obowiązuje decyzja Rady Krajowej, że druga tura wyborów przewodniczącego powinna zostać powtórzona do 31 stycznia. Zarazem jednak „posiedzenie Rady Krajowej trwa, została ogłoszona w nim przerwa”.


Hołownia podkreślał też, że przedłużenie procesu wyborczego generuje z upływem czasu „jeszcze większy chaos i niestabilność”. – Proszę pozwolić mi wyciągać z tego wnioski – powiedział.


Dodał, że jest wielu posłów i senatorów, którzy też widzą, że sytuacja jest zła. – Proszę dać im czas, niedługi pewnie, na to, żeby efekt tego mojego apelu się pojawił – oświadczył.


Czytaj więcej: Unieważnione wybory w Polsce 2050. Oczekiwanie na drugi termin


„Powinny wyciągnąć wnioski”


Pytany, czy jego słowa oznaczają, że rywalizujące ze sobą w drugiej turze Paulina Hennig-Kloska oraz Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz powinny się jego zdaniem wycofać z kandydowania, Hołownia odpowiedział: „Nie wiem”.


Dopytywany, czy się nadają do kierowania partią, odpowiedział, że to można poznać „po owocach”.


– To są świetne panie minister, ale jeśli chodzi o to, co staje się wewnątrz ruchu, mam wrażenie, jakby jakiś mechanizm wymknął się spod kontroli, jakieś dżiny zostały wypuszczone i to jest dla Polski niebezpieczne. Obie kandydatki biorące w tej kampanii powinny wyciągnąć z tego wnioski, zmitygować się i swoje frakcje, bo to niczemu dobremu nie służy. Mam nadzieję, że takie wnioski zostaną przez obie kandydatki wyciągnięte – powiedział Hołownia.


Przyznał zarazem, że „to, co dzisiaj stało się w klubie, jest szalenie niepokojące”, zaś wiceprzewodnicząca Aleksandra Leo „wykroczyła poza swoje kompetencje”.


W poniedziałek wieczorem Rada Krajowa Polski 2050 zadecydowała, że do 31 stycznia zostanie powtórzona II tura wyborów na nowego szefa partii; zmierzą się w niej minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oraz minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.


Zobacz też: Wybory lidera w Polsce 2050. „Przekazałem wiadomość”

Kategorie: Telewizja

Technologia i zbrojenia. Rusza jedyny w Polsce ośrodek innowacji obronnych NATO

Siedem firm ze Stanów Zjednoczonych i Europy będzie w Polsce doskonalić swoje technologie w obszarze obronności w ramach programu akceleracyjnego NATO DIANA, którego operatorem jest Krakowski Park Technologiczny i AGH.
Kategorie: Portale

Trump idzie w ślady Putina. Zrobi to samo, co prezydent Rosji w 2018 roku

Dziennik - 2 godziny 27 min. temu
Kilka państw wspomniało o bojkocie mundialu na znak protestu przeciwko polityce Donalda Trumpa. Jednak szef FIFA chyba kompletnie się tym nie przejął. Gianni Infantino zdradził, że prezydent USA wręczy zwycięzcom tegorocznego mundialu w piłce nożnej Puchar Świata. W 2018 roku tego zaszczytu dostąpił przywódca Rosji, Władimir Putin. Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Wydali 150 000 zł na fotowoltaikę i pompy ciepła. Teraz muszą grzać się przy kominku

Portal samorządowy - 2 godziny 32 min. temu
Spłacają po kilka kredytów, zainstalowana u nich fotowoltaika nie działa, a rachunki wzrosły o kilkaset złotych miesięcznie. Tak wygląda teraz życie osób, które dały się namówić domokrążcom na "unowocześnienie" domów.
Kategorie: Portale

Iwaszkiewicz odczytywany na nowo. Wyjątkowa premiera w Teatrze TVP

TVP.Info - 2 godziny 37 min. temu

„Dzień listopadowy” to kameralny dramat psychologiczny, który rozgrywa się podczas jednego dnia. Bohaterem tej opowieści o samotności jest 50-letni Karol, człowiek zgorzkniały i wycofany. Brak sukcesów zawodowych, rozpad małżeństwa i deficyt miłości złamały mu życie i doprowadziły do ucieczki na prowincję.


Z dala od miejskiego gwaru i ludzi prowadzi bez większych sukcesów gospodarstwo agroturystyczne z pomocą (sporo od siebie młodszych) Hanki i Kazika. Poznajemy go w dzień jego urodzin, w którym nieoczekiwanie przyjeżdża matka – znana aktorka, po czterech latach niewidzenia się z synem.


Jej przyjazd nie wywołuje w Karolu radości. Od dziecka ma do niej żal, że całe życie poświęciła karierze aktorskiej kosztem dbałości i troski o dziecko. Teraz jest okazja do szczerej i trudnej rozmowy między matką a synem


„Dzień listopadowy” w Teatrze Telewizji


Premiera: 26.01.2026, godzina 20.30

Czas: około 60 min

Autor: Jarosław Iwaszkiewicz

Adaptacja: Alicja Regiewicz

Reżyseria: Jan Kidawa-Błoński

Scenografia: Joanna Białousz

Obsada: Ewa Wiśniewska, Olaf Lubaszenko, Julia Kijowska, Bartosz Gelner


Czytaj także: Miłość i kryzys ról społecznych pod lupą. Teatr Telewizji zaprasza

Kategorie: Telewizja

Rok 2026. Wielki przełom czy totalna katastrofa? Co przewidziała słynna mistyczka Baba Wanga?

Dziennik - 2 godziny 42 min. temu
Wkroczyliśmy w rok, który w wielu starych przekazach urastał do rangi symbolu. Choć 2026 dopiero się zaczął, atmosfera wyczekiwania na globalne zmiany jest niemal namacalna. Wszystko za sprawą Baby Wangi. Bułgarska mistyczka już dekady temu twierdziła, że to właśnie ten rok stanie się punktem zwrotnym dla całej ludzkości. Dlaczego? Stella Astrella
Kategorie: Prasa

Rozliczanie kilometrówek. Senat szykuje przepisy spójne z Sejmem

TVP.Info - 2 godziny 46 min. temu
Propozycje Senatu ws. kilometrówek wkrótce trafią na komisję


– Mamy zebrane wszystkie opinie i w najbliższym czasie, czyli 28 stycznia zbierze się komisja Regulaminowa, Etyki i Spraw Senatorskich, która przedstawi propozycje dla Senat– powiedziała marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.


Według niej propozycje będą bardzo spójne z tym, co dotyczy Sejmu, choć Senat ma prawo wprowadzać pewne zmiany w inny sposób.


Czytaj także: „Wiele się będzie działo”. Marszałek Sejmu wskazał terminy


Zmiany w przepisach dla posłów


Pod koniec grudnia ubiegłego roku marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podpisał zmianę zarządzenia w sprawie tworzenia i finansowania biur poselskich.


Nowe przepisy wprowadzają m.in. rozróżnienie na przejazdy poza okręgiem wyborczym i te w jego granicach.


Aby przejazdy poza okręgiem mogły być uwzględnione w zestawieniu kosztów, muszą zostać wpisane do specjalnego rejestru, z podaniem dat podróży, tras oraz liczby przejechanych kilometrów. Dane te będą kontrolowane przez pracowników Kancelarii Sejmu, na równi z inną dokumentacją dotyczącą finansowania biur poselskich.


Czytaj także: Rok pełen wyzwań i inicjatyw. Sejm podsumowuje 2025 rok


Ryczałt i limity kilometrówki


Każdy poseł korzystający z prywatnego samochodu – w tym na podstawie umowy użyczenia lub podobnej – otrzyma ryczałt w ramach kwoty na prowadzenie biura, a nie dodatkowe środki na przejazdy w granicach okręgu wyborczego, do limitu 1500 km miesięcznie.


Stawki za kilometr odpowiadają przepisom o delegacjach krajowych: obecnie 1,15 zł lub 0,89 zł w zależności od pojemności silnika.


Oznacza to, że każdy poseł nie otrzyma miesięcznie więcej niż 1725 zł.


Czytaj także: Posłowie wydali 50 milionów, a system kuleje. Zapytaliśmy ekspertów, co trzeba zmienić


 Surowsze zasady dla najmu długoterminowego pojazdów


Wprowadzono też ostrzejsze zasady rozliczeń najmu długoterminowego samochodów, uznanego za szczególną formę przejazdów służbowych.


W ramach okręgu możliwe jest rozliczenie do kwoty 1725 zł miesięcznie.


Dla przejazdów poza okręg wyborczy obowiązuje od 1 stycznia 2026 r. zasada, że poseł może rozliczyć jedynie koszty paliwa, bez innych kosztów eksploatacyjnych, które są już pokrywane w ramach najmu.


Czytaj także: Osiem razy objechał Ziemię. Rekordzista z podkomisji smoleńskiej

Kategorie: Telewizja

Wysiew papryki w styczniu. Kiedy siać paprykę na rozsadę w domu? Jak długo rośnie papryka z nasion?

Dziennik - 2 godziny 50 min. temu
Papryka to jedno z tych warzyw, które wymagają cierpliwości. Nie da się jej wysiać wprost do gruntu i liczyć na szybkie plony. Kluczem do sukcesu jest dobrze przygotowana rozsada. Sprawdź, kiedy wysiewać paprykę na rozsadę, jak ją pielęgnować i czego unikać. To od terminu siewu i pierwszych tygodni pielęgnacji zależy, czy sadzonki będą mocne, zdrowe i dobrze przyjmą się w ogrodzie. Marzena Sarniewicz
Kategorie: Prasa

Trump najważniejszy na mundialu. Wręczy trofeum zwycięzcom

TVP.Info - 2 godziny 53 min. temu

Jeden z paneli podczas szczytu w Davos dotyczył mundialu. W czasie rozmowy o tym turnieju Infantino przekazał, że prezydent Stanów Zjednoczonych w jego towarzystwie wręczy Puchar Świata zwycięzcy finałowego spotkania, które odbędzie się 19 lipca na stadionie w East Rutherford niedaleko Nowego Jorku.


Nie jest jasne, w jakim stopniu w ceremonię będą zaangażowani szefowie państw dwóch pozostałych współgospodarzy MŚ – prezydentka Meksyku Claudia Sheinbaum i premier Kanady Mark Carney.


Nagroda FIFA dla Trumpa


Infantino od dłuższego czasu utrzymuje bliskie relacje z Trumpem, który w grudniu był gościem honorowym losowania grup turnieju finałowego, a podczas uroczystości amerykański przywódca otrzymał – przyznaną po raz pierwszy – Pokojową Nagrodę FIFA.


Z kolei pół roku wcześniej podczas klubowego mundialu Infantino i Trump wspólnie uhonorowali zwycięską drużynę – Chelsea Londyn. Prezydent USA wywołał zaskoczenie, gdyż wbrew tradycji pozostał na podium do pamiątkowego zdjęcia piłkarzy z trofeum. Dopiero po chwili szef FIFA wskazał mu drogę zejścia ze sceny.


Udział głów państw w ceremonii wręczenia nagród podczas mistrzostw świata jest tradycją, m.in. w 2022 roku uczestniczył w niej emir Kataru, a cztery lata wcześniej w Rosji prezydent Władimir Putin.


Mundial w USA, Kanadzie i Meksyku rozpocznie się 11 czerwca i potrwa do 19 lipca. Po raz pierwszy weźmie w nim udział 48 zespołów. Do wyłonienia triumfatora potrzebne będą 104 mecze.


Zobacz też: Kontrowersje wokół prezydenta FIFA. Poszło o Trumpa

Kategorie: Telewizja

W miejscu znanej galerii handlowej powstanie 700 mieszkań

Dziennik - 2 godziny 57 min. temu
Jeszcze kilkanaście lat temu galerie handlowe były symbolem nowoczesności, wygody i miejskiego stylu życia. Dziś coraz częściej okazuje się, że nie wszystkie zdołały przetrwać zmieniający się rynek. W Gdańsku zapadła decyzja, która dobrze pokazuje ten trend — Alfa Centrum zostanie zastąpione nową zabudową mieszkaniową. Paula Nowak
Kategorie: Prasa
Subskrybuj zawartość