LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
AktualnościEskalacja protestów w Iranie. „Zbliża się decydująca chwila”Prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiedział, że USA uderzą w Iran „bardzo mocno” i każą mu „zapłacić za piekło”, jeśli siły rządowe będą zabijać protestujących. W Iranie protesty obejmują coraz więcej regionów. Tłumy zajmują placówki Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (RGC) i obiekty należące do reżimu. W social mediach pojawia się coraz więcej informacji przekonujących, że „zbliża się decydująca chwila”. Aktywiści irańscy podkreślają też, że rozruchy nie mają podłoża ekonomicznego, a jedynie polityczne. Na dowód tego przytaczają wydarzenia z miasta Abdanan, gdzie protestujący rozrywali worki z ryżem w sklepie należącym do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i wyrzucali go w powietrze. Zobacz także: Fala protestów przeciw drożyźnie. Dzieci wśród ofiar śmiertelnych „Ryż, podobnie jak inne podstawowe produkty spożywcze, staje się coraz bardziej niedostępny dla przeciętnych Irańczyków z powodu miażdżącej inflacji i załamania siły nabywczej. Kiedy ludzie, którzy z trudem wiążą koniec z końcem, odmawiają zabrania ryżu do domu, jest to akt polityczny. To odrzucenie upokorzenia, korupcji i systemu, który głodzi ludzi, a jednocześnie bogaci tych, którzy sprawują władzę” – napisała w social mediach Masih Alinejad, irańska dziennikarka i aktywistka. Protestujący przeciwko reżimowi przejęli kontrolę nad ulicami Meszedu. To drugie co do wielkości miasto w kraju, miejsce urodzenia Alego Chameneiego i filar politycznej i religijnej władzy reżimu. Demonstranci skandowali na ulicach: „Ten kraj nie będzie naszą ojczyzną, jeśli mułłowie nie zostaną odsunięci”. W Meszedzie doszło też do drastycznych wydarzeń, kiedy to jeden z demonstrantów wjechał rozpędzonym autem w oddział RGC. Zobacz także: W Iranie znów wrze. Doniesienia o zabitych i rannych Tłum irańskich demonstrantów – według nieoficjalnych informacji – przejął też kontrolę nad portowym miastem Bandar Abbas w południowym Iranie oraz w pobliskim Borazjan, w prowincji Buszehr. Kategorie: Telewizja
Bumech podtrzymuje ofertę dot. największej polskiej prywatnej kopalni. Stawia jednak nowe warunkiZarząd Bumechu podtrzymał ofertę dzierżawy zorganizowanej części Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia w restrukturyzacji.
Kategorie: Portale
Elon Musk na cenzurowanym. "Jest to nielegalne i nie do przyjęcia"
Komisja Europejska zobowiązała platformę X, należącą do miliardera Elona Muska, do przechowywania do 31 grudnia 2026 roku pełnej dokumentacji wewnętrznej oraz danych związanych z opartym na sztucznej inteligencji chatbotem Grok - przekazał w czwartek rzecznik KE Thomas Regnier.
Kategorie: Telewizja
Sala Kolumnowa otwarta. Po 30 miesiącach remontuMarszałek Włodzimierz Czarzasty poinformował w czwartek, że po długim remoncie sejmowa Sala Kolumnowa zostaje ponownie otwarta. – Jednym słowem zaczynamy organizować dużo imprez, które zawiesiliśmy ostatnio, bo nie było kilku spotkań i kilku imprez, na przykład noworocznych albo bożonarodzeniowych – powiedział marszałek Sejmu. Czarzasty przyznał, że remont sali zapowiedziała i zapoczątkowała marszałkini Sejmu Elżbieta Witek (PiS), a kontynuował marszałek Szymon Hołownia (Polska 2050). – Na mnie przyszło to, co najlepsze, czyli to, co oni zaprojektowali, zdecydowali, ja odsłonię. Ela, Szymon, przepraszam – zażartował Czarzasty. Czytaj także: Wypadek i śmierć trzech osób na A1. Sebastian M. wini oponę w aucie ofiar Szef biura inwestycyjno-technicznego w Sejmie Jan Węgrzyn podczas otwarcia tłumaczył, że prace remontowe trwały około 30 miesięcy, a sama koncepcja pojawiła się w 2014 roku. – Oddanie Sali Kolumnowej jest ostatnim etapem remontu wszystkich sal komisyjnych w budynku Sejmu C-D. Pierwszym takim etapem było przywrócenie sali 101, czyli sali prasowej. (...) Potem oddaliśmy wszystkie sale, w których odbywają się komisje (...) i na samym końcu największą salę, oprócz sali plenarnej, czyli Salę Kolumnową – relacjonował. Węgrzyn podkreślił, że sala została całkowicie odnowiona, zainstalowano system nagłośnienia do transmisji internetowych, system do głosowania oraz szeroką, na prawie całą salę, ścianę LED-ową. Czytaj także: „To straszna patologia”. Konfederacja uderza w alienację rodzicielską Kategorie: Telewizja
Prezydencki projekt triumfuje w sejmowej komisji. "Czasami pomyłki dają dobre rozwiązania"
Sejmowa komisja rolnictwa opowiedziała się w czwartek za zakazem sprzedaży państwowej ziemi do 2036 roku. Ustalono, że wiodącym projektem będzie projekt prezydencki. - Wydaje mi się, że na komisji zabrakło głosów większości rządowej - powiedział reporterce TVN24 szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. - Czasami pomyłki dają dobre rozwiązania. Tak, jak w tym przypadku - dodał.
Kategorie: Telewizja
Wraca sprawa ministra Klimczaka i zdjęć infrastruktury kolejowej. Można czy nie? Jest stanowisko ABWPodczas czwartkowego posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury zwołanego na wniosek posłów PiS wróciła sprawa zdjęć z Lokalnego Centrum Sterowania ruchem kolejowym w na linii szerokotorowej, które minister infrastruktury Dariusz Klimczak opublikował na portalu X.
Kategorie: Portale
Bezprecedensowy boom w polskim przemyśle kolejowym. Fabryki pękają w szwachZamówienie dziś nowego pociągu w Polsce oznacza odbiór dopiero za kilka lat. Polscy producenci taboru kolejowego przeżywają bezprecedensowy boom. Portfele zamówień są wypełnione po brzegi.
Kategorie: Portale
Oświata potrzebuje twardych decyzji. Rok 2026 powinien być decydującyWedług Marka Wójcika jest kilka obszarów, których poprawienie pozwoli na zmniejszenie wydatków na oświatę, a jednocześnie na poprawę jakości usług edukacyjnych. Przedstawiciel samorządu twierdzi, że one wszystkie są możliwe do spełnienia, wystarczy chcieć.
Kategorie: Portale
Energetyczna spółka z nowym członkiem rady nadzorczej8 stycznia 2026 roku walne Enei podjęło uchwałę o powołaniu w skład rady nadzorczej Adama Grzebielucha - poinformowała spółka w komunikacie.
Kategorie: Portale
Remigiusz Mróz ma świetną wiadomość dla swoich fanów. Kolejny bestseller trafi na ekranRemigiusz Mróz wydaje bestseller za bestsellerem. Uwielbiany przez czytelników pisarz ma na koncie też kilka adaptacji swojej prozy. Szykuje się nie lada gratka dla fanów. Powstanie kolejny serial na podstawie książki Remigiusza Mroza.
Beata Zatońska
Kategorie: Prasa
Kulisy przejęcia TVP przez PiS. „Zapowiadali czystki w mediach jeszcze przed wyborami”Tematem pierwszego odcinka „Niebezpiecznych związków” w 2026 roku były nadużycia, dezinformacja i propaganda z czasów rządów PiS. Program prowadziła redaktorka Dorota Wysocka Schnepf. O kulisy zmian w mediach publicznych zapytany został Janusz Daszczyński, prezes TVP od lipca 2015 do stycznia 2016 roku. – Ustawa, która spowodowała trzęsienie ziemi w mediach publicznych, została przyjęta przez parlament w ekspresowym tempie. 28 grudnia wpłynął projekt poselski, 29 było pierwsze czytanie, 30 było drugie i trzeci czytanie, a później poszło to do Senatu i na biurko prezydenta Dudy. Prezydent „wahał się” siedem dni. Ustawa została jednak podpisana 7 stycznia – podkreślił Daszyczński. Gość „Niebezpiecznych związków” mówił także o tym, w jakich okolicznościach poinformowano go o jego dymisji. – 8 stycznia otrzymałem telefon od ministra Dawida Jackiewicza, w którym poinformował mnie, że na moje miejsce nowym prezesem TVP zostaje Jacek Kurski. Byłem przygotowany na coś takiego, bo wiedziałem, że ku temu idzie – zaznaczył Daszczyński. Zobacz także: Raport o hejcie mediów publicznych za rządów PiS. „To historia o groźbach i strachu” Prześladowanie dziennikarzy w mediach publicznychDo kolejnej części programu zaproszono byłych dziennikarzy TVP, by opowiedzieli o swoich doświadczeniach. Zaproszono Justynę Dobrosz-Oracz (znów w Telewizji Polskiej od 2024 roku) i Kamila Dziubkę (obecnie dziennikarza Onetu). – Politycy PiS grozili mi w parlamencie jeszcze przed wyborami (w 2015 roku). Dlatego, wiedziałam, co się szykuje. Nie byłam naiwna i wiedziałam, że będą czystki w telewizji i dziennikarze się nie uchowają. W kuluarach politycy tłumaczyli mi, że nie będą potrzebowali pluralistycznej telewizji, tylko zaangażowanej politycznie – wspomniała redaktorka Justyna Dobrosz-Oracz. Redaktor Dziubka dodał, że miał wrażenie, że „właściwie codziennie jakaś osoba znikała lub nie była uwzględniana w scenariuszu Wiadomości”. – Ktoś nie dostawał tematów, a potem był zapraszany do zastępcy dyrektora TAI, który dostał zadanie pożegnania się z nami. Miał listę nazwisk i tłumaczył – wybranym – że firma nie chce już dalej współpracować. Czasami żadne argumenty tłumaczące tę decyzję nie padały, tak jak w moim przypadku – podkreślił dziennikarz Onetu. Z kolei redaktorka Dobrosz-Oracz odparła, że na do widzenia usłyszała „od dyrektora, który mnie zwalniał sformułowanie, że 'wieje wiatr zmian'”. – Jakie były prawdziwy powody zwolnień? Pamiętam, że z Kamilem byliśmy prawdziwie ortodoksyjni w podejściu do równowagi na antenie (zapraszania gości po równo z każdej opcji politycznej – przyp. red.). Z aptekarską sumiennością mierzyliśmy czas trwania wypowiedzi polityków. Jak PO miała 20 sekund, tak PiS miał 20 sekund. To było nam wpajane od początków naszej kariery – wyjaśniła dziennikarka. Zobacz też: Nagonki i personalne ataki. Raport o mediach publicznych za czasów PiS Kategorie: Telewizja
Sejm rusza z likwidacją CBA. Opozycja bojkotuje podkomisjęW skład podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego zostali wybrani: Mateusz Bochenek (KO), Joanna Frydrych (KO), Małgorzata Pępek (KO), Bartosz Romowicz (Polska2050), Arkadiusz Sikora (Lewica), Magdalena Sroka (PSL-TD) i Krzysztof Szymański (Konfederacja). Klub Prawa i Sprawiedliwości nie desygnował swojego przedstawiciela. Poseł PiS Piotr Kaleta stwierdził, że „nie ma co próbować tworzyć prawa czy tworzyć ustawy, która z założenia jest ustawą konfrontacyjną i skazaną na niepowodzenie”. – Powoływanie podkomisji jest bezsensowne, a udział przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości w niej jest po prostu nielogiczny – dodał. W myśl projektu Centralne Biuro Antykorupcyjne – służba specjalna podlegająca bezpośrednio premierowi – ma zostać zastąpione przez Centralne Biuro Zwalczania Korupcji, funkcjonujące w strukturach policji. Część kompetencji ma zostać przeniesiona do wzmocnionej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz do Krajowej Administracji Skarbowej, która miałaby przejąć badanie oświadczeń majątkowych. Czytaj także: Wypadek i śmierć trzech osób na A1. Sebastian M. wini oponę w aucie ofiar Zgodnie z projektem ustawa miałaby wejść w życie 1 maja, oprócz kilkunastu przygotowujących likwidację CBA artykułów, które zaczęłyby obowiązywać już 1 lutego 2026 r. Z uzasadnienia wynika, że do procesu likwidacji CBA zostanie wyznaczonych 30 osób. Zaplanowane w budżecie państwa na 2026 r. środki dla CBA wynoszą 334,7 mln zł. Po likwidacji CBA w połowie roku pozostałe pieniądze mają zostać rozdzielone proporcjonalnie do przejętych zadań i etatów. Najwięcej (73 proc.) trafi do policji, 15,5 proc. do ABW, a 11,5 proc. do KAS – wynika z oceny skutków tej regulacji. W CBA jest około 1300 etatów funkcjonariuszy i 200 pracowników cywilnych. Projekt zakłada, że 950 funkcjonariuszy i 200 pracowników cywilnych po wejściu w życie regulacji zostanie przeniesionych do CBZK. Trafi tam także ok. 300 funkcjonariuszy i pracowników cywilnych z innych jednostek policji. Po 150 etatów trafi do KAS i ABW, a część osób skorzysta z uprawnień emerytalnych nabytych w CBA – zakładają projektodawcy. Partie tworzące obecny rząd zapisały likwidację CBA w umowie koalicyjnej. Czytaj także: Pożar wielkiej hali na Śląsku. „Nie dotarliśmy jeszcze do źródła ognia” Kategorie: Telewizja
Reforma PIP w zawieszeniu? Czarzasty: „Nie drzwiami, to oknem”Na początku grudnia ubiegłego roku Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt ustawy dotyczący reformy Państwowej Inspekcji Pracy opracowany w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, kierowanym przez przedstawicielkę Nowej Lewicy Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk. Projekt zakładał m.in. umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy zlecenia czy B2B na umowy o pracę. Premier Donald Tusk poinformował we wtorek, że zdecydował nie kontynuować prac nad tego typu reformą PIP. Uzasadniając powiedział, że przesadna władza dla urzędników, wprowadzana reformą, byłaby destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy dla wielu ludzi. Zapytany w czwartek na konferencji prasowej przed posiedzeniem Sejmu o spotkanie z szefem rządu, Włodzimierz Czarzasty powiedział, że w środę do tego nie doszło. – Ale jak państwo pewnie zauważyliście, pan premier nie prowadził (w środę – red.) również posiedzenia Rady Ministrów. Po prostu wypadły sprawy, które musiały go absorbować na innym polu – dodał Czarzasty. Czytaj także: Polska na podium w UE. Bezrobocie wciąż jednym z najniższych Poinformował zarazem, że spotkanie z premierem odbędzie się w tym tygodniu i jego termin jest ustalony. – Ale umówiłem się z panem premierem wczoraj, że nie będziemy informowali (o terminie spotkania), bo jeżeli komukolwiek coś się wydarzy, żeby nie było tłumaczenia albo takiego wrażenia, że jest niechęć do spotkania – powiedział marszałek. Czarzasty podkreślił, że sprawę dotyczącą reformy PIP „trzeba załatwić”. – Nie drzwiami to oknem. Bez kłótni, bez żadnej sytuacji takiej, która by rodziła jakiekolwiek napięcia – dodał. Marszałek powiedział, że jeżeli dyskusja nad tym projektem jest zakończona, to należy go zmienić. – Dlatego, że jeżeli (...) premier ma przeświadczenie np., że jest zbytnia dowolność urzędnika w sprawie oceny statusu umowy to powiem szczerze – jeżeli tak jest, jeżeli ktoś ma takie wrażenie – to ja uważam podobnie. To znaczy urzędnik nie ma prawa, nie powinien mieć prawa do jakiejkolwiek w tej sprawie fakultatywności. To nie może być dowolna interpretacja. To musi jasno wynikać z przepisu – powiedział marszałek Sejmu. W związku z tym – dodał – trzeba porozmawiać o zasadach. – Musimy porozmawiać o tym, co zrobić z trzema sferami: ze sferą środków finansowych z KPO, ze sferą KPO, jako kamienia milowego i dla nas najważniejszą sferą – ograniczenia funkcjonowania i ucywilizowania umów zleceń, jeżeli nie można będzie ich zlikwidować – powiedział Czarzasty. Jednym z tzw. kamieni milowych, których realizacja wiąże się z wypłatą środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO), pierwotnie było oskładkowanie umów cywilnoprawnych, które później zostało zastąpione reformą mającą wzmocnić Państwową Inspekcję Pracy. Czytaj także: Tajemnicza śmierć więźnia w celi. Prokuratura wszczyna śledztwo Minister Dziemianowicz-Bąk powiedziała w środę w Sejmie, że będzie rozmawiać z koalicjantami na temat skutecznego narzędzia do walki z „patologią umów śmieciowych”. – To problem, z którym Lewica chce walczyć, to problem, z którym Lewica walczyć będzie, ale za pomocą jakiego konkretnie narzędzia, jaki kształt to narzędzie będzie miało, to oczywiście będziemy ustalać z koalicjantami. Jeżeli jest takie oczekiwanie, żeby coś doprecyzować, coś zmienić, to ta rozmowa będzie prowadzona – zadeklarowała szefowa MRPiPS. Również Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki zapewnił w środę, że jest gotowy do współpracy przy wyjaśnianiu wątpliwości dotyczących projektu reformy PIP. Zaznaczył, że regulacja, nawet bez najbardziej kontrowersyjnych zmian, jest korzystna dla przedsiębiorców i dla PIP. Reforma PIP w takim kształcie, szczególnie możliwość przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę, wzbudziła szerokie dyskusje. Przeciw tej zmianie byli przedsiębiorcy, broniły jej związki zawodowe. Negatywnie proponowane rozwiązanie oceniło m.in. Rządowe Centrum Legislacji. W uwagach do projektu napisano, że regulacja narusza konstytucyjne zasady swobody prowadzenia działalności gospodarczej, wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy. W odpowiedzi resort pracy podkreślił, że projekt nie wprowadza arbitralnego naruszania swobody prowadzenia działalności gospodarczej, lecz precyzuje procedurę wykrywania i korygowania nadużyć w zakresie stosowania umów cywilnoprawnych w miejsce stosunku pracy. Według ministerstwa za wprowadzeniem nowego uprawnienia dla inspektorów przemawia m.in. skala zjawiska zawierania umów cywilnoprawnych zamiast umowy o pracę, czemu bezwzględnie należy przeciwdziałać. Czytaj także: Uzasadnienie wyroku dla Gawłowskiego. Dom w Chorwacji i „kanapki wyborcze” Projekt ustawy o reformie PIP przewidywał także: wymianę informacji i danych między ZUS, PIP i KAS na potrzeby kontroli i analizy ryzyka; usprawnienie kontroli PIP poprzez wprowadzenie kontroli zdalnych i wykorzystanie urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie czynności kontrolnych na odległość, wprowadzenie postaci elektronicznej dokumentacji sporządzanej podczas kontroli, w szczególności protokołów kontroli. Regulacja wprowadzała ponadto m.in. rozwiązania w zakresie wysokości kar grzywny za wykroczenia przeciwko prawom pracownika mające na celu zapewnienie skuteczniejszej ochrony pracowników i mające pełnić funkcję odstraszającą dla pracodawców nieprzestrzegających przepisów prawa pracy. Czytaj także: „Nie blokujcie nam pracy”. Trwa protest przewoźników w Trójmieście Kategorie: Telewizja
„Pytanie dnia”: Henryk Kowalczyk– Nie widzę Grzegorza Brauna w ewentualnym wspólnym rządzie z Prawem i Sprawiedliwością. Robimy swoje i nie będziemy się z nim ścigać na radykalne hasła – powiedział w programie „Pytanie dnia” poseł PiS Henryk Kowalczyk.
Kategorie: Telewizja
PiS studzi spekulacje o sojuszu z Braunem. „To droga donikąd”W środę odbyła się wspólna konferencja prasowa polityków PiS, a potem wyjazdowe posiedzenie klubu. Spekuluje się, że Jarosław Kaczyński próbuje zewrzeć szyki i zmniejszyć tarcia w partii. – Czy możliwy jest rozpad PiS? – spytała Justyna Dobrosz-Oracz? – Nie dam sobie za to głowy obciąć, bo szkoda głowy na takie deklaracje – odparł Henryk Kowalczyk. Po chwili dodał jednak, że „w partii panuje jedność”. – W PiS nie ma wojny frakcji, jest różnica zdań, a to normalne przy formacji o tak szerokich skrzydłach – podkreślił gość „Pytania dnia”. Słowa Kowalczyka nijak mają się do tego, co Dobrosz-Oracz w Sejmie mówił Ryszard Terlecki, podkreślając, że w partii jest ostry spór. – On lubi taką retorykę, ale mówienie o wojnie jest nieuzasadnione – podkreślił Kowalczyk. Gość TVP Info był pytany także o nienajlepsze notowania partii, a przede wszystkim sondażowy wzrost Konfederacji Korony Polskiej. – Czy możliwy jest wspólny rząd z Grzegorzem Braunem? – dopytywała Dobrosz-Oracz? – Nie ma takiej możliwości. My jako PiS robimy swoje, nie będziemy się z nimi ścigać na radykalne hasła, bo to droga donikąd. Jesteśmy rozsądną i racjonalną partią – podkreślił skarbnik PiS. Mówił także, że największa opozycyjna formacja nie będzie podchwycać tematów Polexitu czy krytyki sojuszu z USA, które na sztandarach niesie Braun. – Od zawsze byliśmy za członkostwem w UE, choć mamy prawo dyskutować o tym, jaka powinna być unia. Z kolei dobre relacje z USA uznajemy gwarant polskiego bezpieczeństwa – spuentował. Kategorie: Telewizja
Burzliwe spotkanie klubu PiS. Kulisy narady na NowogrodzkiejChoć prezes Jarosław Kaczyński publicznie zapewnia o spoistości partii, nieoficjalne informacje ze spotkania klubu w Sękocinie Starym malują inny obraz. Konflikt między frakcjami "maślarzy" i "harcerzy" przybiera na sile, a kością niezgody staje się postać Tobiasza Bocheńskiego.
Olga Skórko
Kategorie: Prasa
Remigiusz Rączka gotuje zupę na "noworoczny detoks". Pyszna i zdrowa. Mamy przepisPo obfitym jedzeniu w święta Bożego Narodzenia pora zadbać o zdrowszą dietę. Znakomity kucharz ze Śląska, Remigiusz Rączka proponuje "noworoczny detoks" z pyszną zupą z czerwonej soczewicy.
Beata Zatońska
Kategorie: Prasa
Chcą zniesienia "absurdalnego" podatku. Jest projekt
Prawo i Sprawiedliwość złożyło w Sejmie projekt ustawy znoszącej opłatę od posiadania psów, która obecnie obowiązuje w ponad 350 gminach. Według posłanki Magdaleny Filipek-Sobczak podatek ten nie ma ekonomicznego uzasadnienia.
Kategorie: Telewizja
Nie tylko Amerykanie. Żołnierze z tych państw służą obecnie w PolsceW Polsce jest teraz około 9,9 tysiąca żołnierzy z państw sojuszniczych. Zdecydowaną większość stanowią Amerykanie, których liczba wynosi około 8,5 tysiąca, chociaż w związku z rotacjami żołnierzy potrafi sięgać 10 tysięcy. Ale w naszym kraju są też wojskowi z innych państw NATO i Unii Europejskiej, a nawet z Indii.
Kategorie: Portale
"Tendencje izolacjonistyczne" czy przykład dla Polski? Eksperci oceniają ruch Donalda Trumpa- Może to dobry moment, żeby również Polska przyjrzała się tym organizacjom, w których uczestniczy - ocenił ruch Donalda Trumpa główny ekonomista VeloBanku dr Piotr Arak. Amerykański prezydent podpisał memorandum o wycofaniu się Stanów Zjednoczonych z 66 organizacji międzynarodowych. Portal WNP zapytał ekspertów o znaczenie tego ruchu.
Kategorie: Portale
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i Świat
PortaleTVP.Info
300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyPowiat CzęstochowskiDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 22 tygodnie temu
18 lat 5 tygodni temu