Aktualności

Krzysztof Bielejewski: Trzecia droga donikąd, czyli Hołownia zagubiony w Wersalu

Studio Opinii - 3 godziny 59 min. temu
11.01.2026 Polityczna meteorologia przewiduje: burze z grzmotami nad partią Polska 2050, a lokalnie możliwe całkowite zanikanie. Gdyby istniał synoptyk od prognoz politycznych, właśnie ogłaszałby stan alarmowy. Bo Polska 2050 stanęła nad przepaścią i – jakby w zgodzie z narodowym temperamentem – zaczęła energicznie kopać ziemię pod swoimi nogami. Złośliwi mogliby powiedzieć, że to nie wybory wewnętrzne, tylko polityczne karaoke: kto bardziej nieudolnie zaśpiewa piosenkę o tożsamości, ten zostanie liderem. W finale konkursu dwie solistki: Paulina Hennig-Kloska – łagodna, prokoalicyjna, jakby polityczny paracetamol – i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz – twarda, ambitna, z tendencją do taranowania ścian zamiast szukania drzwi. WYBÓR MIĘDZY ZŁYM

Trump chciał planować atak na Grenlandię. Generałowie powiedzieli „nie”

TVP.Info - 4 godziny 13 min. temu
Brytyjski „Mail on Sunday” podaje, że wysocy rangą wojskowi odmówili przygotowania planu inwazji na Grenlandię, o który prosił prezydent Donald Trump.
Kategorie: Telewizja

Siatkarze Bogdanki LUK Lublin zdobyli Puchar Polski. W finale pokonali Asseco Resovię Rzeszów

Dziennik - 4 godziny 28 min. temu
Siatkarze Bogdanki LUK Lublin po raz pierwszy w historii zdobyli Puchar Polski. W finale turnieju rozgrywanego w krakowskiej Tauron Arenie pokonali Asseco Resovię Rzeszów 3:0 (25:15, 25:20, 25:20). Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Awaria magistrali wodociągowej usunięta. Tramwaje wracają na stałe trasy

Portal samorządowy - 4 godziny 32 min. temu
Służby techniczne Wodociągów Miasta Krakowa zakończyły kluczowy etap prac związanych z usuwaniem awarii magistrali wodociągowej w rejonie Placu Centralnego. Obecnie realizowane są ostatnie działania związane z betonowym wzmocnieniem terenu pod torowiskiem.
Kategorie: Portale

AI oducza dzieci myślenia. Niepokojące wyniki badań

TVP.Info - 4 godziny 39 min. temu

Z badania przeprowadzonego w lipcu 2025 roku przez Seoul Education Research and Information Institute wynika, że 94,7 proc. spośród 26,5 tys. ankietowanych uczniów miało doświadczenie z generatywną AI. Narzędzi tych używało 93,8 proc. uczniów starszych klas szkół podstawowych oraz 96,7 proc. uczniów szkół średnich.


AI wykorzystywana głównie do nauki


Wśród uczniów korzystających z generatywnej AI 80 proc. deklarowało, że używa jej w celach edukacyjnych. 42,5 proc. wykorzystywało ją podczas zajęć szkolnych, a 35,7 proc. w trakcie samodzielnej nauki. Najczęściej po narzędzia AI sięgano na przedmiotach językowych. Ponad 60 proc. uczniów korzystało z nich na lekcjach języka koreańskiego i angielskiego. Dla porównania, na matematyce było to 38,3 proc., a na muzyce i plastyce – mniej niż 20 proc. Na lekcjach języka koreańskiego uczniowie wykorzystywali generatywną AI do pisania prac, przygotowywania prezentacji i infografik oraz streszczania tekstów. Na języku angielskim narzędzia te służyły głównie do tłumaczenia zdań i słownictwa oraz sprawdzania wymowy.


Uczniowie są zbyt zależni od sztucznej inteligencji


Powszechne korzystanie z generatywnej AI budzi jednak duże obawy wśród nauczycieli. Aż 93,4 proc. z ponad 3,3 tys. ankietowanych pedagogów uznało, że uczniowie są uzależnieni od tych narzędzi. 92,4 proc. obawia się plagiatu, a 92,5 proc. wskazuje na ryzyko osłabienia samodzielnego i krytycznego myślenia. Mimo tych obaw tylko 47,6 proc. nauczycieli zadeklarowało, że uczy uczniów świadomego korzystania z generatywnej AI na lekcjach. Najczęściej wskazywanym powodem był brak czasu po realizacji obowiązkowego programu nauczania. Część pedagogów przyznała również, że nie czuje się wystarczająco przygotowana do pracy z takimi narzędziami lub nie uważa jej za konieczną.


Nauczyciele również korzystają z AI


Jednocześnie ponad 60 proc. nauczycieli przyznało, że sami korzystają z generatywnej AI w codziennej pracy. Najczęściej wykorzystują ją do przygotowywania ocen opisowych oraz planów lekcji. Siedmiu na dziesięciu pedagogów zadeklarowało także, że włącza generatywną AI do pracy z uczniami, w tym do oceniania ich prac.


Czytaj też: Rekordowa kwota za komiks. Kiedyś skradziono go gwieździe Hollywood

Kategorie: Telewizja

Do trzech razy sztuka. Polscy tenisiści z Igą Świątek w składzie wygrali United Cup

Dziennik - 4 godziny 43 min. temu
Polacy tenisiści w przeszłości dwukrotnie musieli przełknąć gorycz porażki w finale turnieju United Cup. Przysłowie jednak mówi, że do trzech razy sztuka. Kolejnej szansy biało-czerwoni już nie zmarnowali. Pokonali w Sydney Szwajcarię 2:1 i mogli cieszyć się z końcowego sukcesu. Kropkę nad "i" postawili Katarzyna Kawa i Jan Zieliński, którzy w mikście wygrali z Belindą Bencic i Jakubem Paulem 6:4, 6:3. Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Niemcy, Katar i ZEA zabezpieczają łańcuchy dostaw półprzewodników

Globalny wyścig o półprzewodniki przyspiesza. Niemcy otwierają drzwi do współpracy międzynarodowej, a Katar i ZEA dołączają do inicjatywy USA mającej wzmocnić łańcuchy dostaw kluczowych dla sztucznej inteligencji i technologii półprzewodnikowej. To sygnał dla inwestorów i przemysłu technologicznego.
Kategorie: Portale

Ciało 37-latki w rzece pod Włodawą. Była poszukiwana

TVP.Info - 4 godziny 54 min. temu

37-latka zaginęła we wtorek 6 stycznia późnym wieczorem.


Kobieta miała podróżować wraz z mężem samochodem. Około godziny 22 na wysokości miejscowości Okuninka wysiadła z auta i udała się w nieznanym kierunku. 


O zaginięciu kobiety policję poinformowała jej matka. 


Służby prowadziły intensywne poszukiwania z wykorzystaniem najnowocześniejszego sprzętu. W niedzielę w południe ciało kobiety zostało odnalezione w rzece. 


Służby pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności tragedii.

Kategorie: Telewizja

Znakomita seria panczenistów. Kolejne medale mistrzostw Europy

TVP.Info - 4 godziny 54 min. temu

Już w sobotnie popołudnie mogliśmy mówić, że tegoroczne mistrzostwa Europy na dystansach są dla reprezentantów Polski najlepszymi w historii. W pierwszych dwóch dniach zmagań po złote medale sięgały obie drużyny sprinterskie – kobiet w składzie: Martyna Baran, Kaja Ziomek-Nogal, Karolina Bosiek oraz mężczyzn: Piotr Michalski, Marek Kania, Szymon Wojtakowski.


Do tego mistrzami Europy zostali Damian Żurek na 1000 metrów i Vladimir Semirunnij na 5000 metrów, a w kobiecej rywalizacji na 500 metrów doświadczyliśmy nawet dubletu, bo wygrała Kaja Ziomek-Nogal przed Andżeliką Wójcik.


Niedziela przyniosła nam kolejne zdobycze. Już w pierwszej rozgrywanej tego dnia konkurencji biało-czerwone w składzie: Zofia Braun, Natalia Jabrzyk, Magdalena Czyszczoń sięgnęły po brąz w drużynie. Finiszowały z czasem 3:07.72. Najlepsze okazały się Holenderki: Sanne In't Hof, Evelien Vijn, Kim Talsma.


Mistrzostwa Europy. Sprint drużynowy:

1. Holandia – 3:01.35
2. Belgia – 3:03.97
3. Polska – 3:07.72
4. Niemcy – 3:09.47


Następnie po srebro sięgnął Semirunnij. Czas 1:46.50 dał mu tytuł wicemistrza Europy na 1500 metrów. Szybszy był tylko Norweg Peder Kongshaug (1:46.08), a na podium wskoczył też Holender Tim Prins (1:46.61).


Nieźle zaprezentował się w tej konkurencji drugi z naszych reprezentantów. Szymon Wojtakowski z wynikiem 1:49.25 zajął piętnaste miejsce.


Mistrzostwa Europy. 1500 metrów mężczyzn:

1. Peder Kongshaug (Norwegia) – 1:46.08
2. Vladimir Semirunnij (Polska) – 1:46.50
3. Tim Prins (Holandia) – 1:46.61
4. Gabriel Odor (Austria) – 1:46.82
5. Louis Hollaar (Holandia) – 1:47.09


Prawdziwie bank rozbili natomiast sprinterzy. Żurek udowodnił, że nie ma w tej chwili szybszego od niego panczenisty na kontynencie. Do złota na 1000, dołożył także to na 500 metrów. Ten dystans pokonał w 34.52 sekundy. Po srebro sięgnął Kania (34.82), a podium uzupełnił Norweg Bjorn Magnussen (35.12). Michalski (35.53) zakończył zmagania na dziewiątej pozycji.


Mistrzostwa Europy. 500 metrów mężczyzn:

1. Damian Żurek (Polska) – 34.52
2. Marek Kania (Polska) – 34.82
3. Bjorn Magnussen (Norwegia) – 35.12
4. Merijn Scheperkamp (Holandia) – 35.24
5. Marten Liiv (Estonia) – 35.24


Zobacz także: Klaudia Zwolińska numerem jeden na Gali Mistrzów Sportu

Kategorie: Telewizja

Zmarł najsłynniejszy „łowca kosmitów”. Sprzedał miliony książek

TVP.Info - 5 godzin 12 min. temu

10 stycznia 2026 roku zmarł Erich von Daeniken, urodzony 14 kwietnia 1935 roku w Zofingen w Szwajcarii. Opłakuje go rodzina, przyjaciele na całym świecie, miliony czytelników jego książek oraz wielu współpracowników, którzy mieli zaszczyt pracować z nim przez dziesięciolecia. Jego Stowarzyszenie Archeologii, Astronautyki i Badań SETI (AASRA) oraz wszyscy zainteresowani badaniami paleo-SETI przyjęli tę wiadomość z smutkiem” – czytamy na stronie „łowcy kosmitów” .

 

Szwajcarski pisarz zdobył międzynarodową sławę, głosząc, że istoty pozaziemskie przez tysiąclecia odwiedzały naszą planetę i wpływały na rozwój kultur. Zdaniem von Daenikena przybysze z obcych światów, nazywani „starożytnymi astronautami”, przekazywali ziemskim cywilizacjom technologie oraz religie.

 

Von Daeniken był samoukiem. Pracował jako kucharz i kelner, barman i hotelarz. Przez dekady zagłębiał się w książki i reportaże, podróżując po świecie, często w ramach pełnych przygód wypraw, w poszukiwaniu i dokumentowaniu domniemanych śladów istot pozaziemskich na Ziemi” – taką sylwetkę pisarza przedstawił „Bild”..

 

Sławę Szwajcarowi przyniosła głównie opublikowana w 1968 r. książka „Wspomnienia z przyszłości”. Autor był tłumaczony na wiele języków. Ukazało 49 jego książek, które rozeszły się w nakładzie ok. 80 mln egzemplarzy.

 

Zmarłego pisarza „Bild” nazywa „jednym z bardziej kontrowersyjnych autorów na świecie”. Media jednak podkreślają, że von Daeniken, mimo szerokiej krytyki ze strony środowiska naukowego, przez dekady pozostawał istotnym głosem w debacie dotyczącej życia pozaziemskiego.

 

Czytaj także: Dlatego nie widzimy śladów obcych? NASA ma teorię

Kategorie: Telewizja

Quiz z geografii dla każdego. Dopasuj flagi do państw. Dasz radę zdobyć 10/10?

Dziennik - 5 godzin 14 min. temu
To nie jest trudny quiz. Nie trzeba być orłem, żeby zdobyć w nim komplet punktów. Szansę na 10/10 mają nie tylko piątkowi uczniowie z geografii. Usiądź wygodnie, dopasuj flagi do państw i zobacz swój końcowy wynik. Powodzenia! Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Prawnik Maduro nie z byle łapanki. Człowiek od spraw niemożliwych

TVP.Info - 5 godzin 15 min. temu

Co więc sprawia, że Pollack i jego klienci wychodzili zwycięsko z tych wyjątkowo skomplikowanych spraw?


Perspektywa rządu niekoniecznie najlepiej tłumaczy fakty


– Potrafię rozmawiać z ławą przysięgłych i przedstawić dowody w taki sposób, że mają one dla niej sens, ukazując, że patrzenie na fakty z perspektywy rządu nie jest jedynym sposobem widzenia faktów, a może nawet nie być najlepszym sposobem wodzenia faktów – odpowiedział prawnik w ubiegłorocznej rozmowie z branżowym portalem Lawdragon, który przypomniał sylwetkę.


– W pewnym sensie jesteś jak tłumacz. Bierzesz masę bardzo technicznych informacji z branży, z którą ława przysięgłych może nie być zaznajomiona, i przekazujesz je w sposób zrozumiały – dodał.


Czytaj także: Maduro za wolną rękę w Ukrainie. Rosja chciała zawrzeć układ z USA


Najgłośniejszym klientem Pollacka do tej pory był Julian Assange. 54-letni dziś Australijczyk założył w 2006 r. serwis Wikileaks dla sygnalistów z całego świata. Za jego pośrednictwem na świtało dziennie wyszło wiele skandalicznych spraw. Serwis współpracował z wieloma renomowanymi redakcjami podczas ujawniania najróżniejszych szwindli.


Assange posiedział, ale nie w USA


Ale największa bomba medialna wybuchła w listopadzie 2010 r. Assange opublikował na Wikileaks ściśle tajne dane z działań armii amerykańskiej w Iraku i Afganistanie oraz przedstawił dużą partię depesz dyplomatycznych.


Chodziło o ćwierć miliona danych od byłej amerykańskiej żołnierki Chelsea Manning. Znalazły się w tym np. zdjęcia z bombardowań w Bagdadzie mogące przedstawiać zbrodnie wojenne. Mówiąc najprościej, ten ogromny pakiet informacji nie był najlepszą reklamą dla wojska USA. Assange znalazł się więc z miejsca na celowniku Amerykanów, którzy chcieli go sprowadzić do siebie.


Czytaj także: Rekordowy budżet obronny USA? „Wojsko marzeń”


Jednocześnie wobec Assange’a Szwecja toczyła osobne postępowanie w związku z podejrzeniem o gwałt. Pojawiały się głosy, że historię tę sprowokowały amerykańskie służby w celu skompromitowania aktywisty, co miało doprowadzić do jego deportacji do Stanów Zjednoczonych.


Australijczyk, za którym Szwedzi wystawili międzynarodowy nakaz zaaresztowania, w obawie przed takim scenariuszem wyjechał do Wielkiej Brytanii. Tam złamał warunki kaucji, znalazł azyl w ambasadzie Ekwadoru, by później po siedmiu latach azyl stracić i trafić do brytyjskiego aresztu w 2019 r. Łącznie w warunkach pozbawienia wolności takich czy innych Assange przebywał 12 lat.


Niezwykła ugoda


Amerykanie jednak nigdy nie przestali ścigać człowieka, który ujawnił ich tajemnice. Ale do kraju ostatecznie ściągnąć im się go nie udało. Wielka w tym zasługa właśnie Barry’ego Pollacka. To on doprowadził bowiem do ugody pomiędzy rządem USA i Assange’em w 2024 r. Umowa była niezwykła. Z 17 zarzutów złamania ustawy o szpiegostwie, twórca Wikileaks przyznał się na wyspie Saipan (terytorium zależnym USA) do jednego i mógł w czerwcu tamtego roku wrócić do Australii.


Pollack uzgadniał całe przedsięwzięcie z przedstawicielami trzech różnych rządów na trzech kontynentach. Trzeba to jeszcze raz wyraźnie podkreślić, że udało mu się sprawić, że finałowa rozprawa Assange’a, po kilkunastu latach unikania ekstradycji do USA, odbyła się w miejscu, z którego było mu najbliżej do domu.


Czytaj także: Trump wycofał USA z 66 organizacji międzynarodowych


– Na mocy tej ugody zgodziliśmy się w zasadzie co do tego, że się nie zgadzamy. Pan Assange przyznał, że wiedział, że otrzymał informacje zastrzeżone, że są one warte opublikowania i że je opublikował. Innymi słowy, przyznał się do tego, co „New York Times” czy „Washington Post” robią dosłownie każdego dnia – wspominał Pollack, zaznaczając, że żaden sąd nie był jednak w stanie rozstrzygnąć, czy działania rządu naruszyły pierwszą poprawkę amerykańskiej konstytucji, dotyczącą wolności słowa.


Jak sam zaznaczył, nigdy wcześniej nie miał do czynienia z tego typu postępowaniem.


– W przypadku Juliana masz do czynienia z osobą, która nie była obywatelem Stanów Zjednoczonych i opublikowała informacje poza Stanami Zjednoczonymi, a także nie postawiła nigdy nogi w Stanach Zjednoczonych w związku z ani jednym domniemanym zarzutem. Informacje te zostały mu przekazane przez kogoś, kto był w Iraku. Mimo to Stany Zjednoczone najwyraźniej uznały, że mogą to ścigać jako przestępstwo w Stanach Zjednoczonych – zwrócił uwagę waszyngtoński prawnik, który w przeszłości był również asystentem w prokuraturze krajowej okręgu New Jersey.


Były agent kontra CIA


Nie była to pierwsza sprawa, gdy adwokat ten odpierał zarzuty złamania amerykańskiej ustawy o szpiegostwie. W 2015 r. jego praca przyczyniła się do znaczącego obniżenia wyroku dla byłego agenta CIA Jeffreya Sterlinga, którego oskarżono o przekazanie zastrzeżonych informacji dziennikarzowi „New York Timesa” Jimowi Risenowi, nawiasem mówiąc, dwukrotnemu zwycięzcy Nagrody Pulitzera.


Koniec końców do publikacji w dzienniku nie doszło, ale po latach materiał ten znalazł się w książce Risena o historii CIA. Dotyczył tajnego programu, przy którym Sterling pracował. Agencja doszła do wniosku, że to były pracownik musiał udostępnić dane i w związku z tym wytoczono mu proces. Prokurator domagał się od 19 do 25 lat pozbawienia wolności dla Sterlinga. Pollack złagodził wyrok do 3,5 roku więzienia, zastrzegając, że „sprawa była całkowicie poszlakowa”.


Czytaj także: Trumpowi marzy się jej przejęcie. Do kogo należy Grenlandia?


– Pan Sterling miał bardzo napięte relacje z CIA. Po odejściu z firmy, pozwał agencję za dyskryminację rasową. Zatem, zdaniem rządu, miał on motyw do ujawnienia informacji, ponieważ był zły na CIA. Z drugiej strony, agencja miała motyw, by zrzucić winę na Sterlinga, a nie na kogokolwiek innego, bo miała napięte relacje ze Sterlingiem. Ostatecznie został skazany. Myślę, że sędzia uważała pana Sterlinga za osobę przekazującą informacje, ale nie wierzyła, że szkody spowodowane tym wyciekiem były w jakikolwiek sposób zbliżone do tych, jak je przedstawiał rząd. I myślę, że właśnie dlatego ostatecznie wydała wyrok, który stanowił niewielki ułamek tego, co przewidywały federalne wytyczne – mówił po latach Pollack.


W jego CV są również sprawy prowadzone pro bono, dotyczące wydobycia z więzień bezpodstawnie skazanych, także w ramach słynnego Projektu Niewinność. W jednym z tego typu przypadków Pollack uwolnił z więzienia Martina Tankleffa niesprawiedliwie skazanego za zabójstwo rodziców, gdy miał 17 lat.


Jedno z niewielu uniewinnień w aferze Enronu


Kolejnym głośnym postępowaniem, zakończonym po myśli Pollacka, było całkowite uwolnienie od zarzutów księgowego Michaela W. Krautza z niegdysiejszego amerykańskiego giganta energetycznego Enron. Upadek tej firmy odbił się szerokim echem na świecie. Samo FBI mówiło, że to najbardziej skomplikowana sprawa w historii związana z przestępstwem gospodarczym. 22 osoby skazano w procesie, a Krautz był jednym z kilku, które uniewinniono.


Doświadczony adwokat wyznaje w swojej pracy zasadę, że nie powinno się podejmować decyzji za klienta i nakłaniać do konkretnego rozwiązania.


Czytaj także: „Trump was zabije”. Amerykańska groźba wobec Iranu


– Skłaniam się do tego, że to życie klienta i to klient będzie żyć z konsekwencjami tych decyzji, więc to on powinien je podejmować. Dla mnie naprawdę chodzi o zbudowanie zaufania. Nie będę owijać w bawełnę, nie powiem ci tego, co chcesz usłyszeć. Powiem ci szczerą prawdę, ale zrobię to w taki sposób, że to ty będziesz mieć kontrolę. To ty będziesz uzbrojony w informacje potrzebne do podjęcia właściwej dla siebie decyzji – podkreślił.


Wywróżył sobie Nicolasa Maduro jako klienta


Co ciekawe, w jakimś sensie Pollack wywróżył swojego następnego klienta w przytaczanym tutaj wywiadzie z kwietnia 2025 r. Pytano go wówczas również o to, jak druga kadencja Donalda Trumpa może wpłynąć na krajobraz wymiaru sprawiedliwości.


– Z pewnością wygląda na to, że egzekwowanie prawa – na przykład ustawa o zagranicznych praktykach korupcyjnych – zostanie znacząco ograniczona. Wygląda na to, że Departament Sprawiedliwości chce się skupić, jeśli nie wyłącznie, to przede wszystkim na międzynarodowych kartelach narkotykowych, przestępstwach z użyciem przemocy, a w mniejszym stopniu na przestępczości białych kołnierzyków – stwierdził.


Zapowiada się rozległy spór prawny


Minął niecały rok od tych słów i Pollack stawił się nowojorskim sądzie jako obrońca wenezuelskiego dyktatora Nicolasa Maduro, któremu postawiono cztery zarzuty związane z przerzutem kokainy do Stanów Zjednoczonych. Jeśli sprawa Assange’a była wyjątkowa, to co powiedzieć tym razem?


Czytaj także: Miliarder, senator i sfałszowany list, czyli jak Trump walczy o Grenlandię


Maduro trafił w ubiegły poniedziałek przed amerykański sąd po tym, jak został schwytany wraz z żoną Cilią Flores w swoim kraju w wyniku zuchwałej i spektakularnej operacji armii USA i jednostki Delta Force. Do winy się nie przyznał, jego żona także.


Pollack przyznał, że spodziewa się rozległego sporu prawnego w związku z tym, co określił jako „wojskowe porwanie” Maduro, sygnalizując, że obrona będzie argumentować, że operacja Amerykanów była bezprawna.


Stany Zjednoczone mają niezwykłe pojęcie o swojej jurysdykcji na całym świecie – zauważył Pollack w rozmowie Lawdragon, odnosząc się do sprawy Juliana Assange’a.


Ale jak zwróciła uwagę agencja Reutera, amerykańskie sądy zazwyczaj odmawiały umorzenia postępowań w oparciu o zarzuty, że oskarżony został sprowadzony do USA niezgodnie z prawem.


„Szaleństwo” Trumpa na wojnie z narkotykami


Maduro to kolejna głowa państwa oskarżona w Stanach Zjednoczonych o nadzorowanie przemytu kokainy do kraju. W czerwcu 2024 r. nowojorski sąd skazał na tej podstawie dwukrotnego prezydent Hondurasu w latach 2014-2022 Juana Orlando Hernandeza aż na 45 lat pozbawienia wolności.


Czytaj także: Trump boi się impeachmentu i wzywa do mobilizacji


Ale Hernandez, który przeszedł normalną procedurę ekstradycji, długo w więzieniu nie posiedział. Prezydent Donald Trump stwierdził bowiem, że Honduranina „potraktowano bardzo surowo i niesprawiedliwie”, więc go w grudniu 2025 r. uniewinnił. Proszący o anonimowość agent DEA, który pracował przy śledztwie dotyczącym Hernandeza, skwitował krótko w „NYT”, mówiąc, że jest to „szaleństwo”.


Tak nie działa prezydent, który chce uchronić Amerykę przed narkotykami – ocenił z kolei Dick Durbin, senator Demokratów zasiadający w senackiej komisji sprawiedliwości.


Co ciekawe w amerykańskim więzieniu przebywa Tony Hernandez, brat byłego prezydenta Hondurasu. Ten z kolei usłyszał wyrok dożywocia w osobnym procesie o narkotyki w 2019 r. Juan Hernandez zarzekał się, jeszcze piastując stanowisko, że z działalnością brata nie miał nic wspólnego. 

Kategorie: Telewizja

Tragiczny finał wesela. Nowożeńcy i goście zginęli

TVP.Info - 5 godzin 32 min. temu

Wybuch nastąpił zaledwie kilka godzin po przyjęciu weselnym. Siedem osób zostało rannych. 


W wyniku eksplozji zawaliła się część budynku, a uszkodzeniu uległy sąsiednie domy. 


Premier Pakistanu Shehbaz Sharif złożył kondolencje wszystkim, którzy stracili swoich bliskich.


Służby prowadzą dochodzenie w sprawie tragedii.  



Kategorie: Telewizja

Białoruska artystka zaatakowana w Gdańsku. „To było bardzo straszne”

TVP.Info - 5 godzin 36 min. temu

Białorusinka jest artystką multidyscyplinarną, w tym kompozytorką, autorką tekstów i piosenkarką. W Polsce mieszka i tworzy na emigracji politycznej. W swojej twórczości i życiu prywatnym posługuje się językiem białoruskim.


Nagrywałam teraz tiktoka pod piosenkę. Podszedł do mnie jakiś mężczyzna i zaczął krzyczeć, że jestem na dragach – poinformowała artystka.


Próba obrony i eskalacja przemocy


Postanowiła podejść do niego z kamerą, licząc na to, że przestraszy się i ucieknie.


To był głupi pomysł. Podeszłam do niego bliżej, a on uderzył mnie z zamachem, z całej siły. Jeden raz głowę, potem drugi i trzeci. To było bardzo straszne – relacjonowała Rydleuskaja. Piosenkarka stwierdziła, że „znów poczuła niesprawiedliwość”, a napaść „wstrząsnęła rzeczywistością”. W obronie artystki stanął jej mąż, który pobił się z damskim bokserem. Dopiero wtedy napastnik odstąpił.


Reakcja służb


Rydleuskaja zwróciła się po pomoc medyczną. Przekazała, że nie stwierdzono u niej poważnych uszkodzeń ciała, zalecono jednak leżeć i przyjmować leki przeciwbólowe. Białorusinka poinformowała o pobiciu policję, która odmówiła zajęcia się sprawą w związku z tym, że napastnik nie wyrządził kobiecie istotnych szkód. Rydleuskiej polecono złożyć przeciwko mężczyźnie pozew cywilny o „naruszenie nietykalności cielesnej”.


Nagranie i szerszy kontekst


Wczoraj artystka opublikowała na Instagramie klip, podczas nagrywania którego została napadnięta. Gdańsk jest jednym z dużych ośrodków białoruskiej diaspory. Z powodu prowadzonych przez reżim Alaksandra Łukaszenki masowych represji od 2020 roku swój kraj opuściło ponad 600 tysięcy Białorusinów. Największa grupa emigrantów politycznych osiadła w Polsce, z którą łączy ich historyczne i kulturowe dziedzictwo Rzeczypospolitej Obojga Narodów.


Czytaj też: Horror 23-latki. Partner więził ją i bił maczetą, aby poroniła


Kategorie: Telewizja

Prezydent wyściskał kryminalistę. Skazali go za pobicia i kierowanie gangiem

TVP.Info - 5 godzin 39 min. temu
Podczas sobotniej pielgrzymki kibiców na Jasną Górę prezydent Karol Nawrocki uścisnął dłoń wielokrotnie karanemu przywódcy gangu kibiców Jagiellonii Białystok – Tomaszowi P. ps. Dragon – ujawnił dziennikarz Wirtualnej Polski Szymon Jadczak. „Dragon” został nieprawomocnie skazany na 6 lat więzienia za propagowanie nazizmu, kierowanie gangiem i pobicia.
Kategorie: Telewizja

Trump chciał planować atak na Grenlandię. Generałowie powiedzieli „nie”

TVP.Info - 5 godzin 48 min. temu

Jak napisała gazeta, „Jastrzębie” w otoczeniu Trumpa, którym przewodzi jego czołowy doradca Stephen Miller, są tak zachęceni sukcesem operacji schwytania prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro, że chcą szybko zająć wyspę, zanim Chiny lub Rosja podejmą jakieś kroki.


Brytyjscy dyplomaci uważają, że Trump jest motywowany także chęcią odwrócenia uwagi amerykańskich wyborców od sytuacji gospodarczej kraju przed wyborami połowy kadencji w listopadzie tego roku, w których większość może zdobyć Partia Demokratyczna.


CZYTAJ TAKŻE: „Straumatyzowany wielkolud”. Grenlandia ma więcej zmartwień niż tylko Trump


Trump chciał planu inwazji na Grenlandię


Według cytowanych źródeł, Trump zwrócił się do Połączonego Dowództwa Operacji Specjalnych (JSOC) o przygotowanie planu inwazji, ale sprzeciwili się temu wojskowi z Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, argumentując, że taka operacja byłaby nielegalna i nie zostałaby poparta przez Kongres.


– Próbowali odwrócić uwagę Trumpa, mówiąc o mniej kontrowersyjnych działaniach, takich jak przechwytywanie rosyjskich statków z floty cieni – tajnej sieci setek statków obsługiwanych przez Moskwę w celu uniknięcia zachodnich sankcji – lub przeprowadzenie ataku na Iran – powiedziało jedno z cytowanych źródeł.


„Zniszczenie NATO od wewnątrz”


„The Mail on Sunday” napisał, że dyplomaci przeprowadzili symulację scenariuszy amerykańskich działań wobec Grenlandii. W najgorszym z nich doprowadziłyby one do „zniszczenia NATO od wewnątrz”.


Jak dodano, niektórzy europejscy urzędnicy podejrzewają, że to jest prawdziwy cel skupionej wokół Trumpa frakcji MAGA – ponieważ Kongres nie pozwoliłby prezydentowi na wyprowadzenie USA z NATO, zajęcie Grenlandii doprowadziłoby do faktycznego rozpadu Sojuszu.


Z kolei kompromisowy scenariusz zakłada, że Dania zagwarantowałaby amerykańskim wojskom pełen dostęp do Grenlandii i zapewniłaby, że żadnego dostępu nie będą mieć Chiny i Rosja. Według przywoływanych symulacji, Trump może zacząć od scenariusza eskalacyjnego, aby później przejść do kompromisowego.


Europejscy urzędnicy obawiają się jednak, że ze względu na krótkie okno możliwości – które może zostać zamknięte wyborami do Kongresu – Trump podejmie działania raczej szybciej niż później, tak aby zawrzeć porozumienie 7 lipca, podczas szczytu NATO w Ankarze. 




Rosyjskie i chińskie okręty wokół Grenlandii? „To nieprawda”


Twierdzenia prezydenta USA o krążących wokół Grenlandii rosyjskich i chińskich okrętach odrzucają dyplomaci z państw nordyckich – podkreśla „Financial Times”.


Dwaj cytowani przez tę gazetę dyplomaci nordyccy, którzy brali udział w briefingach wywiadowczych NATO, powiedzieli, że w ostatnich latach nie zaobserwowano ani rosyjskich, ani chińskich okrętów, ani też okrętów podwodnych wokół Grenlandii.


ZOBACZ TAKŻE: Trump to przestępca. Tego w historii USA jeszcze nie było


– To po prostu nieprawda, że są tam Chińczycy i Rosjanie. Widziałem dane wywiadowcze. Nie ma tam żadnych okrętów ani okrętów podwodnych – powiedział jeden z wysokich rangą dyplomatów.


Drugi, pochodzący z innego kraju nordyckiego, dodał: „pomysł, że wody wokół Grenlandii są pełne rosyjskich i chińskich okrętów lub okrętów podwodnych, jest po prostu nieprawdziwy. Są one w Arktyce, owszem, ale po stronie rosyjskiej”.

Kategorie: Telewizja

Prezydent wyściskał kryminalistę. Skazali go za pobicia i kierowanie gangiem

TVP.Info - 5 godzin 51 min. temu

Wedle ustaleń Wirtualnej Polski do spotkania Karola Nawrockiego z Tomaszem P. ps. Dragon doszło już po oficjalnych obchodach związanych z XVIII Ogólnopolską Patriotyczną Pielgrzymką Kibiców na Jasną Górę. Prezydent RP był honorowym gościem imprezy.

 

Jestem jednym z was. Także dzięki waszej odwadze i temu, że stadionów nie dotknęła propaganda i chwilowe ideologiczne mody, zostałem prezydentem – za co wam dziękuję! – mówił wcześniej Karol Nawrocki zgromadzonym przed klasztorem.

 


Po uroczystości prezydent miał się spotkać z pewną grupą kibiców w mniej oficjalnych okolicznościach. „Szeroko uśmiechnięty podszedł do stojącego na przodzie grupy mężczyzny w czarnej bluzie i dżinsowych spodniach. Przywitali się jak starzy znajomi i uścisnęli. ‘Jagiellonia’ – mówi Nawrocki. I zaczyna witać się z kolejnym kibicem. Tyle widać i słychać na filmiku, który można obejrzeć między innymi na profilach posłów PiS Michała Wosia i Sebastiana Kalety oraz wielu stronach związanych z kibicami i ruchem kibicowskim” – poinformowała WP.

 

Szymon Jadczak ustalił, że człowiekiem, z którym witał się prezydent był Tomasz P. ps. Dragon. „To człowiek wiele razy skazywany za ciężkie przestępstwa. A dziś czeka na wyrok sądu drugiej instancji w procesie, w którym nieprawomocnie został skazany na sześć lat więzienia przez Sąd Okręgowy w Białymstoku za propagowanie nazizmu, kierowanie gangiem i pobicia” – czytamy w WP wskazała,


Czytaj także: Prezydent dziękuje kibicom. „Stadionów nie dotknęła propaganda”


Szereg groźnych przestępstw

 

Obrońca Tomasza P., adwokat Rafał Gulko tłumaczył Wirtualnej Polsce, że jego klient formalnie jest osobą niekaraną. „Poprzednie wyroki uległy zatarciu, a wyrok z 2024 r. jest nieprawomocny, złożyliśmy apelację i wciąż czekamy na wyznaczenie terminu rozprawy w sądzie drugiej instancji” – powiedział.

 

Rzecznik prasowy prezydenta Rafał Leśkiewicz pytany o sprawę powiedział portalowi, że „prezydent RP Karol Nawrocki uczestniczył wczoraj w XVIII Pielgrzymce Kibiców na Jasną Górę, by wspólnie z kibicami z całej Polski modlić się przed Obrazem Matki Bożej Częstochowskiej”. „Pan Prezydent wziął udział we Mszy Świętej, a następnie wygłosił przemówienie do zgromadzonych Pielgrzymów. Jak w każdym tego typu otwartym wydarzeniu publicznym z udziałem Prezydenta RP, była okazja do krótkich, bezpośrednich i kurtuazyjnych powitań Pana Prezydenta z uczestnikami Pielgrzymki” – wskazał Leśkiewicz.

 


Wirtualna Polska zaprezentowała dokumenty wedle, których prokurator opisywał „Dragona” i jego grupę jako ruch skinheadów, który związał się z ruchem kibicowskim Jagiellonii Białystok. W 2006 roku Tomasz P. był karany za napaść z użyciem broni lub innego niebezpiecznego przedmiotu na funkcjonariusza publicznego, kolejny wyrok to dwa i pół roku więzienia za podżeganie do napadu, do którego doszło w 2008 roku w Ostrowi Mazowieckiej. W marcu 2014 roku został skazany na dziewięć miesięcy za zastraszanie świadków innego napadu. Wyroki te uległy zatarciu.

 

Według WP, to Tomasz P. organizował „ustawki” Jagiellonii i decydował, kto będzie brał w nich udział.

 

Czytaj także: Wojna z pseudokibicami. Służby uderzyły w kibolską kooperatywę

Kategorie: Telewizja

Lek na otyłość. Niemiecki koncern chce podbić rynek

TVP.Info - 6 godzin 9 min. temu

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), w latach 1990-2022 odsetek dzieci i nastolatków w wieku 5-19 lat z otyłością wzrósł aż czterokrotnie – z 2 do 8 proc. Z kolei liczba dorosłych z tą chorobą wzrosła dwukrotnie z 7 do 16 proc. W ostatnich trzech latach wskaźniki te cały czas rosły, ale nie ma jeszcze dokładnych badań.

 

Otyłość definiowana jest jako nadmierne gromadzenie się tkanki tłuszczowej, które stanowi zagrożenie dla zdrowia. Za granicę uznaje się wskaźnik masy ciała (BMI) powyżej 30. Choroba nie wynika tylko z niewłaściwej diety czy braku ruchu, ale także mają na nią wpływ czynniki genetyczne, środowiskowe i psychologiczne

 

Na rynku są już leki na otyłość takie jak Mounjaro, Ozempic czy Wegovy. Teraz niemiecki koncern farmaceutyczny Boehringer Ingelheim szykuje się do wprowadzenia nowego specyfiku.

 

Dziennik „Bild” przeprowadził ekskluzywny wywiad z Ioannisem Sapountzisem, globalnym szefem „obszarów terapeutycznych” w Boehringer Ingelheim. Zwraca on uwagę, że specyfik, nad którym pracuje jego firma, ma działać w dwójnasób: zmniejszać uczucie głodu i wpływać na stłuszczenie wątroby. Według „Bilda”, na całym świecie co trzeci pacjent z otyłością cierpi również na NASH, czyli stłuszczenie wątroby związane z zaburzeniami metabolicznymi.

 

 „Wielu chorych przez długi czas nie zdaje sobie sprawy ze swojej choroby. Nieleczona może rozwijać się stopniowo, prowadząc ostatecznie do marskości wątroby” – powiedział Sapountzis.

 

Czytaj także: Choroba, która skraca życie. Globalna epidemia otyłości 


Szybszy spadek wagi

 

Niemiecki lek zawierający surwodutyd, podaje się raz w tygodniu w formie zastrzyku podobnie jak w przypadku Mounjaro, Ozempic lub Wegovy.

 

Według danych podanych przez Sapountzisa, pacjenci zażywający nowy specyfik stracili ponad 19 proc. masy ciała w ciągu 46 tygodni. „Bild” podaje, że po zażyciu Wegovy średnia utrata wagi po 68 tygodniach wyniosła nieco poniżej 20 proc. W przypadku Mounjaro było to 20,2 proc. po 72 tygodniach zażywania.

 

Jeżeli chodzi o potencjalne skutki uboczne, to należą do nich biegunka, nudności i zaparcia. „Zwykle ustępują one z czasem” – przekonuje Sapountzis.

 

Ostateczna faza badań nowego leku ma zakończyć się w przyszłym roku i koncern rozpocznie procedurę zatwierdzenia go do sprzedaży.

 

Czytaj także: Ryzyko przedwczesnej śmierci. Czterem miliardom grozi otyłość i nadwaga

Kategorie: Telewizja

Cięcie drzew owocowych - kiedy przycinać drzewa owocowe? Jak przycinać drzewa owocowe?

Dziennik - 6 godzin 9 min. temu
Początek roku to idealny moment, aby rozpocząć prace w ogrodzie. Pewne czynności trzeba wykonać przed nadejściem wiosny. Jednym z takich zabiegów, który warto wykonać w styczniu, jest zimowe cięcie drzew i krzewów owocowych. Jeśli zabieg ten jest wykonany we właściwym terminie, wpływa na obfite owocowanie drzew w sezonie. Dlaczego właśnie zima jest najlepszym momentem na przycinanie drzew owocowych? Marzena Sarniewicz
Kategorie: Prasa

Ma prawie 90 lat, ukradli go Nicolasowi Cage'owi. Historyczna sprzedaż

TVN24 Biznes i Świat - 6 godzin 25 min. temu
Rzadki egzemplarz komiksu z 1938 roku, w którym po raz pierwszy pojawił się Superman, został sprzedany za 15 milionów dolarów (około 54 miliony złotych). Nabywcą jest anonimowy kolekcjoner. To rekordowa cena w historii rynku komiksów.
Kategorie: Telewizja
Subskrybuj zawartość