Aktualności

Ceny gazu rosną jak szalone, a magazyny pustoszeją. Czegoś takiego nie było od lat

Tej zimy Europa w większym stopniu opiera się na rezerwach gazu, a w tym miesiącu, w związku z wyjątkowo mroźną pogodą, pobór przebiegał w najszybszym tempie od pięciu lat – pisze Bloomberg.
Kategorie: Portale

Wyścig po metale ziem rzadkich. Do gry wchodzi nowe państwo

TVP.Info - 2 godziny 23 min. temu

Metale ziem rzadkich, czyli grupa surowców, o którą walczą wszystkie światowe mocarstwa. To z nich tworzone są np. magnesy, światłowody i wszelkiego rodzaju elektronika potrzebna do produkcji m.in. telefonów, samochodów elektrycznych, czy nowoczesnych myśliwców.


Rynek jest zdominowany przez Chiny, które posiadają największe złoża metali ziem rzadkich, a także najbardziej rozwiniętą infrastrukturę wydobywczą. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej kontrolują one ponad 90 proc. światowej produkcji rafinowanych metali ziem rzadkich i ponad 60 proc. wydobycia tej grupy surowców.


Zobacz również: Niemcy grają na siebie. Szef MSZ chce się dogadać z Chinami


Rywalizacja USA-Chiny


Jak wskazuje amerykańska stacja CNN, metale ziem rzadkich znów są na pierwszych stronach gazet z uwagi na zainteresowanie Donalda Trumpa Grenlandią, na której są ich duże złoża, około 30 proc. światowych rezerw.


Dla USA ma to niebagatelne znaczeniem.in. z uwagi na fakt, że amerykańskie złoża są bardzo małe – mniej więcej 2 proc. światowych rezerw. Na tej płaszczyźnie toczy się także rywalizacja z Chinami, które już teraz wykorzystują swoje zasoby do wywierania presji na państwa zachodnie, np. okresowo wstrzymując ich eksport lub ograniczając jego dostępność do celów wojskowych.


Zobacz także: Pogodzili się, ale to Chiny są górą. Trzymają Trumpa w szachu


Nowy gracz na rynku?


Jednym z państw, które chce wykorzystać niedobory metali ziem rzadkich na rynku jest Arabia Saudyjska. Jej władze ogłosiły, że posiadają rezerwy tej grupy surowców o wartości 2,5 biliona dolarów.


Analitycy wskazują, że Arabia Saudyjska będzie chciała rozwijać wydobycie metali ziem rzadkich, aby zmniejszyć swoją zależność gospodarczą od ropy naftowej, która stanowi około 90 proc. wpływów do budżetu z eksportu. Wydobycie metali ziem rzadkich w sytuacji relatywnie małej dostępności tego surowca na rynku zwiększyłoby także wpływ geopolityczny Arabii Saudyjskiej.


Zobacz też: Lit dla ludzi Trumpa. Kijów potwierdza

Kategorie: Telewizja

Ropa ma popłynąć do Europy. Na polecenie Trumpa

TVN24 Biznes i Świat - 2 godziny 25 min. temu
Dwa tankowce płyną do Wenezueli. Mają odebrać ropę i dostarczyć do portów w Europie - na polecenie prezydenta USA Donalda Trumpa - tak wynika z dokumentów, do których dotarł Bloomberg.
Kategorie: Telewizja

Odpowie za zbrodnie wojenne. Rosjanin przyznał się do mordowania jeńców

TVP.Info - 2 godziny 30 min. temu

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy opublikowała nagranie, na którym Siergiej Skobielew (żołnierz 155. samodzielnej brygady Floty Pacyfiku Federacji Rosyjskiej) opowiada, jak na polecenie dowódcy rozstrzelał ukraińskich jeńców podczas walk w obwodzie kurskim.

 

W październiku 2024 roku Skobielew był dowódcą grupy szturmowej i otrzymał rozkaz ataku na pozycje Sił Obronnych Ukrainy w obwodzie kurskim. Jego oddział wziął do niewoli dziewięciu żołnierzy Sił Zbrojnych Ukrainy (SZU). Rosjanie zmusili pojmanych wojskowych do rozebrania się do majtek i kazali im położyć się na ziemi.

 

Skobielew zeznał, że otrzymał od dowództwa rozkaz uspokojenia Ukraińców, aby nie stawiali oporu oraz obiecać im, że zostaną wysłani na wymianę. W rzeczywistości los pojmanych był już przesądzony. Rosjanin opowiedział, jak rozstrzelał czterech z nich, a jego kolega pozostałych pięciu. Następnie żołdacy zabrali ofiarom telefony i krótkofalówki.

 


Tydzień później Skobielew został schwytany przez SZU. Początkowo nie przyznał się do winy, ale funkcjonariusze SBU zebrali niezbędne dowody, które przekonały Rosjanina do opowiedzenia o zbrodni.

 

Czytaj także: Rosjanie zamordowali co najmniej siedmiu jeńców ukraińskich


Okaleczyli jeńców i poderżnęli im gardła

 

W sierpniu 2025 roku, ukraińska stacja Suspilne przedstawiła historię 33-letniego Władysława, żołnierza Gwardii Narodowej, pojmanego przez rosyjskich żołdaków. On sam nie mógł mówić ze względu na doznane obrażenia, ale wszystko opisał w dzienniku.

 

Jego brygada straciła w sierpniu kontrolę nad pozycją w pobliżu Pokrowska. Próbując pomóc swoim towarzyszom, Władysław dostał się do niewoli. Okazało się, że w rękach najeźdźców jest jeszcze siedmiu innych jeńców.

 

Władysław był świadkiem jak Rosjanie zabijają po kolei siedmiu jego towarzyszy niedoli. Wszystkim podrzynali gardła i wrzucali konających do dołu. Taki sam los spotkał i 33-latka. Następnie żołdacy zasypali ciała śmieciami i odeszli.

 

Tyle tylko, że Władysław przeżył egzekucję. Gdy oprawcy odeszli, przy pomocy rozbitej butelki przeciął więzy. Następnie założył prowizoryczny opatrunek na poderżnięte gardło. I przez pięć kolejnych dni czołgał się do ukraińskich pozycji. – Powiedział, że pierwszym schwytanym facetom – agentom wywiadu – wyłupano oczy, odcięto wargi, męskie narządy, uszy i nosy – mówił stacji Suspilne brat Władysława.

 

Czytaj także: Rozczłonkowane ciało ukraińskiego żołnierza. Rusza śledztwo

Rzeź w Zwaniwce

 

Rosyjscy żołdacy łamią Konwencję Genewską mordując nie tylko jeńców, ale i ludność cywilną. W październiku 2025 roku zabili pięcioro cywilów we wsi Zwaniwka w okolicy Bachmutu na Ukrainie.

 

W piwnicy jednego z domów ukrywała się mieszkająca tam rodzina: małżeństwo w średnim wieku oraz ich dwóch synów. W pewnym momencie najmłodszy z nich wyszedł ze schronu do sąsiadów po wodę.

 

Niedługo potem do schronu weszli rosyjscy żołdacy. Wypytywali przestraszoną rodzinę, gdzie w osadzie znajdują się ukraińskie wojska. Gdy nic nie wskórali wyszli. Jednak chwilę później, jeden z Rosjan wrócił do piwnicy i zaczął strzelać do cywilów. Gdy wydawało mu się, że wszyscy nie żyją, przerwał ogień i opuścił schron.

 

Okazało się, że masakrę przeżyła 57-letnia kobieta. Kobieta została postrzelona w szczękę. Gdy odzyskała przytomność zobaczyła ciała męża i najstarszego z synów. Ruszyła na poszukiwanie drugiego dziecka. Niestety, w piwnicy pobliskiego domu znalazła jego ciało, obok zwłok 62-letniej sąsiadki i jej 30-letniego syna.

 

Czytaj także: Rosjanie rozstrzelali rodzinę. Kobieta przeżyła, bo żołdak się pomylił

Kategorie: Telewizja

Tak źle nie było już od wielu lat. Kryzysowa sytuacja w setkach miast i wsi

Portal samorządowy - 2 godziny 32 min. temu
Sytuacja jest kryzysowa, a w wielu polskich miejscowościach wystąpiły w ostatnich dniach niespotykane od lat stężenia pyłów zawieszonych - ostrzega Polski Alarm Smogowy. W najnowszym komunikacie PAS zarzuca, że resort klimatu i środowiska milczy, program "Czyste Powietrze" kuleje, a alerty RCB nie podkreślają wagi sytuacji.
Kategorie: Portale

Bez cięć w odszkodowaniach. PE staje po stronie pasażerów

TVP.Info - 2 godziny 36 min. temu

Parlament Europejski przyjął swoje stanowisko znaczącą większością głosów – 632 posłów poparło dokument, 15 było przeciw, a 9 wstrzymało się od głosu. Dotyczy on zmian w unijnych przepisach o prawach pasażerów linii lotniczych, zaproponowanych przez państwa członkowskie UE w czerwcu 2025 roku.


Sprzeciw wobec osłabiania przepisów obowiązujących od 2004 roku


Europosłowie zagłosowali przeciwko propozycjom ministrów UE, które zmierzały do ograniczenia praw pasażerów obowiązujących od ponad 20 lat. Obecne regulacje mają na celu zapewnienie podróżnym odpowiedniej ochrony w przypadku zakłóceń w ruchu lotniczym, takich jak opóźnienia, odwołania lotów czy odmowa przyjęcia na pokład.


Parlament uznał, że proponowane przez Radę zmiany nie gwarantują wystarczającego poziomu ochrony i mogłyby pogorszyć sytuację pasażerów w całej Unii Europejskiej.


Trzy godziny opóźnienia nadal podstawą do odszkodowania


PE chce zachować prawo pasażerów do zwrotu kosztów biletu lub zmiany trasy podróży, a także do ubiegania się o odszkodowanie w przypadku:


• opóźnienia lotu o ponad trzy godziny,


• odwołania lotu,


• odmowy przyjęcia na pokład.


Stanowisko to stoi w sprzeczności z propozycją Rady, która postuluje, aby prawo do odszkodowania przysługiwało dopiero po opóźnieniu wynoszącym od czterech do sześciu godzin, w zależności od długości trasy lotu.




Czytaj także: Paraliż lotniczy w Holandii. KLM odwołuje setki lotów


Spór o wysokość odszkodowań


Parlament Europejski sprzeciwia się również obniżaniu kwot odszkodowań za zakłócenia w podróży lotniczej. Zdaniem posłów rekompensaty powinny wynosić od 300 do 600 euro, w zależności od długości lotu.


Rządy państw członkowskich opowiadają się natomiast za niższym pułapem – od 300 do 500 euro. Europosłowie podkreślają, że wyższe kwoty są niezbędne, aby realnie chronić interesy pasażerów i skłaniać linie lotnicze do ograniczania opóźnień.


Jasne zasady dotyczące nadzwyczajnych okoliczności


Ponieważ odpowiedzialność przewoźników lotniczych obejmuje wyłącznie sytuacje, na które mają oni wpływ, Parlament chce doprecyzować i uaktualnić wykaz tzw. nadzwyczajnych okoliczności zwalniających linie z obowiązku wypłaty odszkodowań.


Obecnie obejmują one m.in. klęski żywiołowe, wojny, ekstremalne warunki pogodowe czy nieprzewidziane spory pracownicze wpływające na linie lotnicze, lotniska lub służby kontroli ruchu lotniczego. Posłowie postulują, aby lista ta była wyczerpująca oraz regularnie aktualizowana przez Komisję Europejską.


Czytaj także: Polscy turyści utknęli w Jemenie. Pojawia się szansa na powrót do domu


Pomoc dla pasażerów uwięzionych na lotniskach


Parlament zgadza się z Radą, że obowiązki opieki nad pasażerami w przypadku opóźnień powinny zostać utrzymane bez względu na okoliczności. Obejmują one:


• zapewnienie prowiantu co dwie godziny od planowanego czasu odlotu,


• posiłek po trzech godzinach opóźnienia,


• nocleg – maksymalnie przez trzy noce w przypadku długich opóźnień.


Zdaniem europosłów trzydniowy limit noclegów zapewnia przewoźnikom większą przewidywalność kosztów i chroni ich przed nadmiernym obciążeniem finansowym.


Prostsze dochodzenie roszczeń dzięki formularzom


Jednym z kluczowych postulatów Parlamentu jest wprowadzenie wstępnie wypełnionych formularzy wniosków o odszkodowanie i zwrot kosztów. Ma to uprościć procedury, ułatwić pasażerom dochodzenie swoich praw oraz ograniczyć konieczność korzystania z usług firm zajmujących się skupem roszczeń.


Zgodnie z propozycją PE linie lotnicze miałyby obowiązek przesłać pasażerom, których podróż została zakłócona (opóźnienie lub odwołanie lotu), wstępnie wypełniony formularz w ciągu 48 godzin od zdarzenia. Pasażerowie mieliby następnie rok na złożenie wniosku. Rada przewiduje taki obowiązek jedynie w przypadku odwołania lotu, nie zaś długich opóźnień.


Czytaj także: Większe bagaże nawet w tanich liniach? Trwa walka w Brukseli


Bezpłatny bagaż podręczny i brak dodatkowych opłat


Parlament chce również zagwarantować pasażerom prawo do bezpłatnego przewozu:


• jednej rzeczy osobistej (np. torebki, małego plecaka lub laptopa),


• jednego małego bagażu podręcznego o maksymalnych wymiarach 100 cm (suma długości, szerokości i wysokości) i wadze do 7 kg.


Dodatkowo europosłowie domagają się zniesienia opłat za poprawki błędów w nazwisku pasażera oraz za odprawę na lot. Podkreślają także, że podróżni powinni zachować możliwość wyboru między cyfrową a papierową kartą pokładową.


Czytaj także: Polski LOT się umacnia. Chce przejąć czeskie linie


Szczególna ochrona pasażerów o ograniczonej mobilności


Parlament Europejski zwraca szczególną uwagę na sytuację pasażerów z niepełnosprawnościami oraz o ograniczonej sprawności ruchowej. Osoby te powinny mieć prawo do odszkodowania, zmiany trasy i pomocy ze strony linii lotniczych, jeśli spóźnią się na lot z powodu braku odpowiedniej pomocy ze strony lotniska.


Pierwszeństwo wejścia na pokład powinno przysługiwać także osobom o ograniczonej mobilności, kobietom w ciąży, niemowlętom oraz dzieciom w wózkach wraz z osobami towarzyszącymi. Co istotne, osoby towarzyszące powinny otrzymywać sąsiednie miejsca bez dodatkowych opłat.


Czytaj także: Tania linia lotnicza płaci pracownikom za wyłapywanie nadbagażu


Parlament: Prawa pasażerów są nienegocjowalne


Sprawozdawca Andrey Novakov (EPP, BG) podkreślił determinację Parlamentu w obronie praw podróżnych.


– Parlament jest gotowy kontynuować walkę o jaśniejsze i bardziej przewidywalne zasady dla linii lotniczych oraz silniejszy sektor lotniczy, ale nie kosztem pasażerów. Nasze stanowisko jest jasne: jesteśmy zdeterminowani, aby poprawić, a nie osłabić prawa pasażerów linii lotniczych. Podkreślamy, że ograniczenie opóźnień przyniesie znaczące korzyści dla całej europejskiej gospodarki – dodał.


– Dlatego też trzygodzinny próg uprawniający do odszkodowania, obecne poziomy odszkodowań, wstępnie wypełnione formularze i egzekwowalne zabezpieczenia pozostają nienegocjowalne – zaznaczył.


Czytaj także: Ryanair zmienia zasady bagażowe. Większa torba osobista bez dopłat

Kolejne kroki w procedurze legislacyjnej


W ramach procedury drugiego czytania stanowisko Parlamentu zostanie przekazane Radzie. Jeśli Rada nie zaakceptuje wszystkich poprawek europosłów, powołany zostanie tzw. komitet pojednawczy, którego zadaniem będzie wypracowanie kompromisu w sprawie ostatecznego kształtu przepisów.


Wieloletni impas i próba jego przełamania


Prace nad reformą praw pasażerów linii lotniczych trwają od 2014 r., kiedy Parlament po raz pierwszy przedstawił swoje propozycje. Przez 11 lat proces legislacyjny pozostawał jednak zablokowany w Radzie.


Dopiero w czerwcu 2025 r. ministrowie UE osiągnęli porozumienie polityczne, co umożliwiło rozpoczęcie negocjacji z Parlamentem. Rozmowy międzyinstytucjonalne ruszyły w październiku 2025 r., lecz nie zakończyły się porozumieniem, co zmusiło Parlament do przyjęcia stanowiska w drugim czytaniu.


Czytaj także: Unia Europejska chce skończyć z dopłatami za bagaż. Linie grożą podwyżkami

Kategorie: Telewizja

Znany sklep z zabawkami dla dzieci zamyka się po ponad 60 latach. Smutny finał

Dziennik - 2 godziny 41 min. temu
Znana niemiecka sieć z artykułami dla dzieci ogłasza upadłość. Po ponad 60 latach działania musi zamknąć swoje placówki. Ważą się losy ponad 2 tys. pracowników. Weronika Papiernik
Kategorie: Prasa

Szef CIA John Ratcliffe z tajną wizytą w Polsce. Rozmawiał z dwoma politykami

Dziennik - 2 godziny 45 min. temu
Szef CIA złożył tajną wizytę w Polsce - dowiedział się RMF FM. Według informacji stacji, spotkał się z dwoma ministrami rządu Donalda Tuska: szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem. Agnieszka Maj
Kategorie: Prasa

Szef Szef CIA John Ratcliffe z tajną wizytą w Polsce. Rozmawiał z dwoma politykami

Dziennik - 2 godziny 45 min. temu
Szef CIA złożył tajną wizytę w Polsce - dowiedział się RMF FM. Spotkał się w z dwoma ministrami rządu Donalda Tuska: szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem. Agnieszka Maj
Kategorie: Prasa

Szef CIA z wizytą w Polsce. Miała tajny charakter

TVP.Info - 2 godziny 53 min. temu

Jako pierwsze informacje na ten temat podało radio RMF FM, po czym potwierdziła te doniesienia także Polska Agencja Prasowa, powołując się na źródła zbliżone do resortu obrony. Do spotkania dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a z szefem MON oraz ministrem-koordynatorem służb specjalny Tomaszem Siemoniakiem miało dojść na początku tygodnia. Niejawna pozostaje tematyka spotkania.


John Ratcliffe jest dyrektorem CIA od roku; urząd objął 23 stycznia 2025 r., krótko po objęciu urzędu prezydenta USA przez Donalda Trumpa. Za poprzedniej kadencji Trumpa w latach 2020-2021 Dyrektorem Wywiadu Narodowego.

Kategorie: Telewizja

Piekielnie trudny QUIZ z HISTORII dla orłów. 11 prawidłowych odpowiedzi to cud

Dziennik - 2 godziny 55 min. temu
Jeśli uda Ci się poprawnie odpowiedzieć na 11 pytań, to będzie cud. Przed Tobą piekielnie trudny quiz z historii. Kto w szkole nie był orłem z tego przedmiotu będzie miał kłopoty. Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

„Muzeum na kółkach” sprawniejsze od obecnego taboru? Sprawdzamy

TVP.Info - 2 godziny 56 min. temu

Były premier Mateusz Morawiecki za pośrednictwem platformy X odniósł się do zakupu dokonanego przez PKP Intercity, dotyczącego 50 używanych wagonów niemieckiego przewoźnika DB Fernverkehr.


Zafundują nam muzeum na kółkach. Skąd? No oczywiście z Niemiec” – mówi w opublikowanym nagraniu. 



Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości przekonywał, że wagony zostały wyprodukowane około 40 lat temu i jego zdaniem oznaczają nie tylko niski komfort dla pasażerów, lecz także wysokie koszty utrzymania. Według Morawieckiego, inwestycja w używany tabor może obciążyć przewoźnika dodatkowymi wydatkami i jest nieoptymalnym rozwiązaniem. 


Niemieckie wagony nie wymagają wielu napraw


Jak informowaliśmy na portalu TVP.Info, PKP Intercity ogłosiło zakup 50 używanych wagonów niemieckiego DB Fernverkehr, obejmujących zarówno 1., jak i 2. klasę, a wśród nich wagony przedziałowe i bezprzedziałowe. Każdy z nich został wyposażony w klimatyzację i dobrze wyciszone wnętrza.


Spółka przekazała, że mogą poruszać się z prędkością do 200 km/godz., co pozwala im sprawnie funkcjonować zarówno na trasach krajowych, jak i międzynarodowych. Ponadto, wszystkie posiadają dopuszczenie do ruchu międzynarodowego, dzięki czemu mogą być wykorzystywane w połączeniach transgranicznych. 


Choć Morawiecki krytykuje zakup niemieckich wagonów, nazywając je „muzeum na kółkach” i wskazuje wysokie koszty utrzymania, mija się z przedstawionymi przez spółkę informacjami. Jak podkreślił Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity, są one w lepszym stanie technicznym, niż część wykorzystywanych obecnie przez przewoźnika wagonów. 


Wszystko wskazuje na to, że potrzebują one generalnego czyszczenia i uporządkowania oraz drobnych zmian i poprawek w środku. Generalnie aranżacja wnętrza i wyposażenie tych wagonów pozostaje bez zmian” – podkreślił Malinowski. 


Z kolei jak poinformował podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Piotr Malepszak, po szczegółowej weryfikacji technicznej zostanie określony zakres prac. Za przeprowadzenie napraw odpowiadać będzie PKP Intercity Remtrak. 


CZYTAJ TAKŻE: Podniósł rogatki, chociaż zbliżał się pociąg. Są zarzuty dla dróżnika


Rosnący popyt pasażerów

Niemieckie wagony mają sprostać rosnącemu popytowi na przewozy – liczba pociągów w sezonie 2025/2026 wzrośnie o 28 proc. Wagony mają zapewnić wszystkim pasażerom wygodne miejsca siedzące, co skutkuje umożliwieniem realizacji oferty przewozowej zgodnej z rosnącym zainteresowaniem usług. 


Niemieckie tabory zostały zakupione, aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na przewozy kolejowe – w sezonie 2025/2026 liczba kursujących pociągów wzrośnie o 28 proc. Ponadto mają zapewnić wszystkim pasażerom wygodne i komfortowe miejsca siedzące, co znacząco podniesie jakość ich podróży.


Jak podkreślił przewoźnik, inwestycja pozwoli na realizację oferty przewozowej w pełni zgodnej z rosnącym zainteresowaniem usługami kolejowymi, jednocześnie zwiększając przepustowość i efektywność przewozów.


Cały zakup ma strategiczny charakter, pozwalając PKP Intercity zwiększyć dostępność miejsc i sprawnie obsługiwać rosnącą liczbę pasażerów w nadchodzących latach. Jak zapowiedział przewoźnik pierwsze wagony pojawią się na polskich torach pod koniec marca bieżącego roku. 


CZYTAJ TEŻ: Nowe zasady PKP Intercity. Ogromna zmiana w przedsprzedaży biletów

Kategorie: Telewizja

„Zaufanie, a nie dominacja i przymus”. Premier o relacjach z USA

TVP.Info - 3 godziny 1 min. temu
Premier Donald Tusk apeluje, by nie przekraczać granic w relacjach transatlantyckich i nie zmarnować tego, co opierało się na wzajemnym zaufaniu, wspólnych wartościach i interesach, a nie na dominacji i przymusie.
Kategorie: Telewizja

Grenlandczycy szturmują sklepy. Na liście woda, żywność i amunicja

TVP.Info - 3 godziny 4 min. temu

Wytyczne rządu mają przygotować mieszkańców do działań, które pozwolą im przetrwać podczas zakłóceń, takich jak przerwy w dostawie prądu, ekstremalne warunki pogodowe czy przerwy w dostawach towarów. Rekomendacje obejmują przechowywanie wody pitnej, żywności trwałej, leków, ciepłej odzieży, zapasowych źródeł zasilania, podstawowych narzędzi komunikacyjnych oraz broni myśliwskiej z amunicją.


Wytyczne zostały opublikowane w czasie napięć geopolitycznych wokół Grenlandii, gdy prezydent USA Donald Trump i osoby z nim blisko związane gwałtownie zaostrzyły retorykę dotyczącą aneksji tego arktycznego terytorium przez Stany Zjednoczone – podkreślił portal Arctic Today.


Zobacz także: Antyamerykańska aplikacja podbija Danię. Pomaga unikać marek z USA


Grenlandczycy rzucili się do zakupów


Jak podkreśliła grenlandzka gazeta „Sermitsiaq”, mieszkańcy stolicy Nuuk zaopatrują się w niezbędne urządzenia w związku z obawami wywołanymi przez wypowiedzi napływające z kręgów amerykańskiego rządu. W lokalnych sklepach wyprzedają się m.in. generatory energii i pojemniki na wodę. Kierownik sklepu z narzędziami powiedział dziennikarzom, że widzi strach w oczach swoich klientów.


Urzędnicy grenlandzcy starają się przedstawiać zalecenia dotyczące gotowości jako praktyczną odpowiedź na zagrożenia krajowe, a nie związane z polityką międzynarodową. Rząd poinformował, że prace nad broszurą rozpoczęły się w 2024 r., po serii krótkotrwałych i długotrwałych przerw w dostawach prądu, które ujawniły niewystarczający stopień przygotowania gospodarstw domowych.


Mieszkańcy są również zachęcani do uwzględniania potrzeb dzieci, starszych członków rodziny i zwierząt domowych oraz do utrzymania dostępu do radiostacji zasilanych bateriami lub innych zapasowych urządzeń komunikacyjnych.


Chociaż urzędnicy starają się oddzielić przygotowanie cywilne od sytuacji geopolitycznej, termin wydawania wytycznych wskazuje na rosnące zaniepokojenie wśród urzędników i społeczeństwa – podkreślił portal.


Zobacz również: Pomylił Grenlandię z... Islandią. Kontrowersje po wypowiedzi Trumpa


Trump robi krok w tył


Prezydent USA Donald Trump zadeklarował podczas wystąpienia w czasie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, że nie ma zamiaru używać siły w związku z planami pozyskania Grenlandii.


Później, w godzinach wieczornych, wycofał swoją wcześniejszą groźbę nałożenia 10-procentowych ceł na towary z ośmiu państw europejskich, które zdecydowały się oddelegować przedstawicieli sił zbrojnych na Grenlandię. 


Zobacz też: „Chcemy mieć święty spokój”. Grenlandczycy mają dość medialnego zamieszania

Kategorie: Telewizja

Nauczyciele mają coraz mniej czasu. 7 lutego mija ostateczny termin

Dziennik - 3 godziny 4 min. temu
Instytut Badań Edukacyjnych namawia nauczycieli do wzięcia udziału w ogólnopolskiej ankiecie, która ma pomóc w opracowaniu nowych podstaw programowych. To ważny krok w kierunku reformy edukacji – podkreśla IBE. Nauczyciele szkół ponadpodstawowych mogą wypełnić ankietę do 7 lutego. Agnieszka Maj
Kategorie: Prasa

"Współczuję temu, kto gra dobrego bohatera od początku do końca"

Dziennik - 3 godziny 5 min. temu
Z jednej strony specjalista od "czarnych charakterów", z drugiej głos, którym czaruje w słuchowiskach i audiobookach. Gościem tego odcinka Kawki z... jest Przemysław Bluszcz. "Przez lata byłem w szufladzie jako ten zły, którego wszyscy się boją. Znalazłem się w niej w sumie od pierwszej roli filmowej, która okazała się jakimś tam sukcesem" - mówi aktor. Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa

O tej inwestycji będzie głośno. Arche ogłasza nowy projekt na Śląsku w trakcie 4 Design Days 2026

Portal samorządowy - 3 godziny 8 min. temu
Wielkie plany inwestycje Grupy Arche SA na Śląsku ogłoszone w trakcie 4 Design Days 2026. Tym razem Arche ma apetyt na nieruchomość położoną w budynku dawnej elektrowni Renarda w Sosnowcu.
Kategorie: Portale

Bosa 12-latka uciekła do lasu. Uratowali ją dzielnicowi

TVP.Info - 3 godziny 9 min. temu

Dramatyczne wydarzenia miały miejsce w czwartek 22 stycznia. Policjanci z Wadowic otrzymali zgłoszenie o 12-latce w kryzysie emocjonalnym, która oddaliła się z domu dziecka. Dziewczynka miała wyjść na siarczysty mróz tylko w T-shircie i spodniach dresowych. Liczyła się każda minuta. 

 

Do poszukiwań nastolatki skierowano wszystkich policjantów będących w służbie, również z jednostek podległych pod Komendę Powiatową Policji w Wadowicach. Na miejsce skierowano także przewodnika z psem tropiącym oraz operatora drona. Dziesiątki funkcjonariuszy przeczesywało okolice, zwłaszcza pobliski las, do którego prawdopodobnie uciekła dziewczynka.

 

Okazało się, że najlepsze rozeznanie w terenie mają wadowiccy dzielnicowi. Dwaj z nich natrafili w lesie na 12-latkę. Dziewczynka była bosa i miała już początki odmrożenia stóp. Była bardzo wychłodzona i mało kontaktowa.

 

Policjanci użyczyli jej własne kurtki, a następnie wynieśli z lasu do radiowozu. W samochodzie nastolatka ogrzała się, a następnie trafiła pod opiekę ratowników medycznych.

 

Potrzebujesz pomocy? Nie zwlekaj

 

Jeżeli masz kryzys psychiczny i potrzebujesz pomocy lub wiesz o osobie w takim stanie możesz szukać pomocy pod poniższymi numerami:

 

116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży, czynny całodobowo,

 

116 123 – Bezpłatny Kryzysowy Telefon Zaufania dla Dorosłych,

 

800 70 22 22 – Całodobowe Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym Fundacji ITAKA,

 

800 080 222 – Całodobowa Bezpłatna Infolinia dla Dzieci i Młodzieży, Rodziców oraz Nauczycieli

 

Czytaj także: Ukryli się przed mrozem we wraku. Do rana mogli nie żyć

Kategorie: Telewizja

„Zaufanie, a nie dominacja i przymus”. Premier o relacjach z USA

TVP.Info - 3 godziny 12 min. temu

O relacjach transatlantyckich rozmawiali w czwartek wieczorem unijni przywódcy, którzy zgromadzili się w Brukseli. Polskę reprezentował premier. Głównymi tematami rozmów były amerykańskie roszczenia wobec Grenlandii i powołanie w czwartek w Davos Rady Pokoju lansowanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa.


ZOBACZ TAKŻE: Kontrowersje wokół Rady Pokoju. „Dobrze, że rząd zablokował ten koncept”


Przed posiedzeniem unijnych liderów premier Tusk podkreślił, że należy chronić relacje UE-USA, choć jest to trudniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.


 – Chciałbym, żebyśmy bardzo wyraźnie potwierdzili, że będziemy w stanie działać jako wspólnota polityczna wobec różnych propozycji i zdarzeń, czy to jest Grenlandia, czy to jest Rada Pokoju, czy przede wszystkim Ukraina – powiedział wtedy Tusk. Dodał, że zarówno dla Amerykanów, jak i Europejczyków ważne jest zrozumienie różnicy między dominacją a przywództwem.


CZYTAJ TAKŻE: Zaproszenie nieaktualne. Trump nie chce już Kanady w Radzie Pokoju


W podobnym tonie utrzymany jest piątkowy wpis premiera na X. „Amerykańskie przywództwo we wspólnocie transatlantyckiej opierało się na wzajemnym zaufaniu, wspólnych wartościach i interesach, a nie na dominacji i przymusie. Dlatego zostało zaakceptowane przez nas wszystkich. Nie zmarnujmy tego, drodzy przyjaciele” – zaapelował Tusk. Dodał, że jest to dla niego główne przesłanie z czwartkowego spotkania UE.



Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos Trump krytykował NATO i stwierdził, że jego kraj nie czerpie żadnych korzyści z sojuszu. W wywiadzie dla Fox News mówił, że wojska NATO podczas misji w Afganistanie trzymały się „trochę z tyłu” i „trochę z dala od linii frontu”.

Kategorie: Telewizja

„Dość zabijania protestujących”. Unia zaostrza kurs wobec Iranu

TVP.Info - 3 godziny 12 min. temu
Parlament Europejski potępia brutalne represje w Iranie


Parlament Europejski bezwarunkowo domaga się, aby irańskie władze, sprawujące rządy pod przywództwem Alego Chameneia, natychmiast zaprzestały stosowania przemocy wobec pokojowo protestujących, wstrzymały wszystkie egzekucje oraz zakończyły zabójstwa i systematyczne prześladowania ludności cywilnej.


Europosłowie deklarują pełną solidarność z narodem irańskim oraz jego „odważnym i uzasadnionym ruchem protestu”.


Jednocześnie stanowczo potępili „powszechne, celowe i rażąco nieproporcjonalne użycie siły przez siły bezpieczeństwa”.



Czytaj także: „Cały kraj zostanie wysadzony w powietrze”. Trump odpowiada na groźby


Od zastraszania do celowej eliminacji przeciwników


Rezolucja została przyjęta zdecydowaną większością głosów – 562 europosłów było „za”, 9 „przeciw”, a 57 wstrzymało się od głosu.


Parlament wyraził w niej poważne zaniepokojenie faktem, że zabójstwo tysięcy protestujących świadczy o przerażającej zmianie strategii irańskiego reżimu: od działań mających odstraszać przeciwników władzy do ich systematycznej, celowej eliminacji.


Posłowie do PE domagają się natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia wszystkich zatrzymanych protestujących, obrońców praw człowieka oraz dziennikarzy, którzy zostali aresztowani wyłącznie za korzystanie z podstawowych praw i wolności.


Czytaj także: Nerwowa noc w Iranie. W obawie przed atakiem zamknięto przestrzeń powietrzną


Wezwanie do uznania Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej za organizację terrorystyczną


Parlament Europejski wzywa Radę UE do niezwłocznego podjęcia działań w celu pełnego uznania Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, w tym milicji Basidż oraz Sił Al-Kuds, za organizacje terrorystyczne.


Europosłowie domagają się również rozszerzenia oraz rygorystycznego egzekwowania unijnych środków ograniczających, takich jak zamrażanie aktywów i zakazy wizowe.


Rezolucja z zadowoleniem odnotowuje ostatnie sankcje nałożone przez Stany Zjednoczone oraz wzywa Unię Europejską do szybkiego podjęcia działań wobec wszystkich urzędników i podmiotów odpowiedzialnych za represje wobec irańskiego społeczeństwa.


Czytaj także: Wojsko na ulicach. „Faktyczny stan wojenny”


Cenzura internetu i wsparcie dla obejścia blokad informacyjnych


Parlament stanowczo potępia także działania irańskiego reżimu zmierzające do tłumienia protestów poprzez blokowanie dostępu do internetu oraz ograniczanie przepływu informacji. Europosłowie apelują do Unii Europejskiej i państw członkowskich o zwiększenie wsparcia technicznego i finansowego dla narzędzi umożliwiających omijanie cenzury, a także dla rozwiązań chroniących obywateli przed cyberatakami i manipulacją informacyjną.


Parlament Europejski zwraca uwagę na wieloletni, systemowy charakter represji stosowanych przez irański reżim, które w szczególny sposób wymierzone są w kobiety, obrońców praw człowieka oraz opozycję polityczną. Europosłowie ponownie wzywają też Iran do zapewnienia natychmiastowego i nieograniczonego dostępu dla misji śledczej powołanej przez ONZ.


Misja ta ma za zadanie zbadać poważne zbrodnie naruszające prawo międzynarodowe, w tym morderstwa, tortury, gwałty oraz wymuszone zaginięcia, które są wykorzystywane przez władze jako narzędzie uciszania sprzeciwu społecznego.


Czytaj także: Trump ostrzega Iran przed egzekucjami protestujących

 

Iran jako zagrożenie dla stabilności regionu


Posłowie do Parlamentu Europejskiego wzywają również do intensyfikacji działań dyplomatycznych, w tym do wzmocnienia obecności Unii Europejskiej w regionie, aby zapewnić ochronę osobom zagrożonym, a także dostarczyć im pomoc humanitarną i wsparcie.


Parlament zdecydowanie potępia destabilizujące działania Iranu oraz jego ingerencję w sprawy innych państw.


Eurodeputowani podkreślają, że Iran pozostaje największym i najpoważniejszym zagrożeniem dla bezpieczeństwa i stabilności regionu oraz jednym z głównych czynników utrudniających osiągnięcie trwałego pokoju.


Czytaj także: Trump ogłasza 25-procentowe cła dla partnerów handlowych Iranu


Normalizacja relacji tylko po realnych zmianach


Na zakończenie Parlament Europejski zaznacza w rezolucji, że jakakolwiek normalizacja stosunków z Iranem może nastąpić wyłącznie po bezwarunkowym uwolnieniu więźniów politycznych oraz po faktycznych postępach w kierunku demokracji i rządów prawa.


Europosłowie z zadowoleniem przyjmują decyzję przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli o zakazie wstępu przedstawicieli irańskiego reżimu na teren Parlamentu Europejskiego oraz wzywają państwa członkowskie do podjęcia analogicznych kroków.


Czytaj także: „To, co się dzieje w Iranie, to masowe ludobójstwo. A świat milczy”

Kategorie: Telewizja
Subskrybuj zawartość