Aktualności

Prezydent otworzył RBN. „Patrzę na marszałka, też wolałbym inne towarzystwo”

TVP.Info - 1 godzina 41 min. temu

Prezydent powiedział, że zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego, bo – jak ocenił – w sprawach kluczowych dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej narasta ostatnio zbyt wiele pytań, a zbyt mało jest rzetelnych, pełnych odpowiedzi.


Tematy Rady Bezpieczeństwa Narodowego


Dlatego przypomniał, że posiedzenie Rady jest poświęcone trzem kwestiom: zakupowi uzbrojenia w ramach Programu SAFE, zaproszeniu Polski do Rady Pokoju oraz działaniom służb państwowych ws. „wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych” marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.


– Każda z tych spraw dotyczy innego wymiaru bezpieczeństwa RP, ale wszystkie łączy jeden wspólny mianownik: suwerenność decyzyjna państwa oraz zaufanie obywateli do instytucji Rzeczypospolitej, które mają dać im realne, a nie pozorne bezpieczeństwo – powiedział prezydent.


– Zarówno przy pierwszym punkcie, jak i przy drugim naszego dzisiejszego spotkania, wymagana jest współpraca między wszystkimi ośrodkami władzy, z panem premierem o tym kilkukrotnie rozmawialiśmy. I w punkcie pierwszym i w punkcie drugim dzisiejszego posiedzenia RBN bez tej współpracy, bez tego porozumienia żaden z tych projektów, co jest oczywiste pod względem ustroju państwa, nie będzie mógł być realizowany – zaznaczył prezydent. 


Czytaj więcej: Marszałek naciska na prezydenta. „Zrobię to, jeżeli nie będzie podpisu”


Nawrocki uderza w Czarzastego


Prezydent przypomniał też, jak w kampanii wyborczej był pytany, czy usiądzie do stołu z Władimirem Putinem.


– Usiądę z każdym do stołu, jeśli tego będzie wymagał interes RP. Osobiście jestem ścigany przez Władimira Putina i przez Federację Rosyjską, więc nie spieszy mi się do tego, żeby siedzieć i ze zbrodniarzem Putinem i z przedstawicielem reżimu Łukaszenki, natomiast jeśli będzie tego wymagał interes państwa polskiego, to jako prezydent jestem do tego gotowy – stwierdził Karol Nawrocki.  


Jednocześnie przyznał, że także w sprawach krajowych nie cieszy się, że musi rozmawiać z niektórymi polskimi politykami.


– Z całą pewnością część państwa dzisiaj nie chciałaby spędzać czasu także ze mną, a ja niekoniecznie chciałbym spędzać – spoglądam na pana marszałka, który kiwa głową – więc wolałbym spędzać czas w innym towarzystwie. Pan marszałek (Sejmu, Włodzimierz Czarzasty – red.), z tego co widzę, także. Natomiast interes państwa polskiego wymaga tego, byśmy razem siedzieli – powiedział prezydent.  


Pytania o uprawnienia marszałka Sejmu


Zauważył przy tym, że marszałek Sejmu, jako druga osoba w państwie, w sytuacji, gdyby zabrakło prezydenta, będzie sprawował obowiązki głowy państwa. I przypomniał wątpliwości, jakie jego środowisko wysuwa wobec dostępu Włodzimierza Czarzastego do informacji tajnych.


– Nie możemy sobie pozwolić na sytuację, w której obowiązki głowy państwa przejmie osoba, która nie ma poświadczenia dostępu do informacji ściśle tajnych. W państwie poważnym, które poważnie traktuje Konstytucję i porządek instytucjonalny, w warunkach wojny i realnego zagrożenia, wątpliwości wobec osoby stojącej tak wysoko w hierarchii ustrojowej jak marszałek Sejmu, nie zostawia się tego w sferze domysłów – dodał Nawrocki.


Unijny program SAFE to kolejny z tematów środowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Na jego wstępie prezydent powiedział, że chciałby, aby Polska podchodziła do tego programu rzeczowo i odpowiedzialnie „dostrzegając oczywiście jego potencjalne znaczenie dla zwiększenia zdolności obronnych państw członkowskich, ale i widząc ryzyka z nim związane”.


Miliardy na obronność. Prezydent ma swój pomysł na program SAFE


– Zaproponuję konkretne propozycje zapisów do projektu ustawy, które będą wychodzić naprzeciw zabezpieczeniu interesu i bezpieczeństwa Polski – powiedział Nawrocki.


Zapowiedział też, że na posiedzeniu RBN będzie zadawał pytania związane z wdrożeniem programu, a interesują go między innymi „warunki udzielenia pożyczki”. – Fundusze z programu SAFE, to nie jest bezzwrotna dotacja, to jest pożyczka. Dlatego potrzebna jest konkretna odpowiedź na pytanie dotyczące prawdziwego kosztu tego zaciągniętego zobowiązania i warunków, na jakich jest ono nam udzielane – powiedział prezydent.


Kolejne pytanie ma dotyczyć „kontroli i przejrzystości wydatków” w ramach programu SAFE oraz kwestii ujawnienia listy 139 projektów, przewidzianych do realizacji w ramach programu.


Przypomnijmy – program SAFE przewiduje 150 mld euro nisko oprocentowanych pożyczek na zakup – głównie europejskiego – sprzętu wojskowego, aby wzmocnić potencjał obronny państw UE i ograniczyć ich zależność od uzbrojenia z USA. Polska z programu ma otrzymać prawie 44 mld euro.


Trzecie pytanie prezydenta ma dotyczyć natomiast zdolności Sił Zbrojnych RP do efektywnego wdrożenia sprzętu nabywanego w ramach programu. Nawrocki będzie też chciał wiedzieć, czy struktura planowanych zakupów „zwiększa zdolności obronne państwa i czy jest spójna z programem rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2025-2039”. 


Polska przystąpi do Rady Pokoju Donalda Trumpa? Nawrocki upomina rząd


Prezydent powiedział podczas środowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, że kwestia ewentualnego przystąpienia Polski do Rady Pokoju, której utworzenie zapowiedział prezydent USA Donald Trump, znalazła się w programie RBN ze względu na „realne konsekwencje strategiczne” takiej decyzji.


– Sprawa ta nie jest tematem zamkniętym – zaznaczył Nawrocki.


Jego zdaniem problemem nie jest to, że rząd ma wątpliwości co do przystąpienia do formatu powstałego z inicjatywy Donalda Trumpa. – Problemem jest to, że rząd nie przedstawił mi jako prezydentowi Polski (...) żadnego konkretnego stanowiska. (...) Dzisiaj nie ma rekomendacji, nie ma rzeczowej analizy, nie ma opinii – ani opinii pozytywnej, ani opinii negatywnej. W moim uznaniu to jest głęboko niepoważne – ocenił.


Zobacz także: Obiecywali prezydencki akt łaski. Trzy osoby z zarzutami

Kategorie: Telewizja

„Stare Miasto OdNowa”. Zaprojektują przyszłość tej dzielnicy

wCzestochowie.pl - 1 godzina 52 min. temu

W środę, 11 lutego w Urzędzie Miasta odbyła się konferencja prasowa zapowiadająca intensywny, pięciodniowy hackathon architektoniczno-urbanistyczny, którego efektem ma być wizja rozwoju Starego Miasta do 2050 roku oraz konkretne, możliwe do wdrożenia interwencje w przestrzeni tej dzielnicy.

Jak podkreślił prezydent miasta Krzysztof Matyjaszczyk, rok 2026 jest szczególny: mija 200 lat od połączenia Starej i Nowej Częstochowy oraz wytyczenia Alei.

– Częstochowa z tym turbo doładowaniem przez następne dziesiątki i setki lat bardzo szybko się rozwinęła. Chcemy nawiązać do tamtej dalekowzroczności i podjąć równie ambitne działania dla tej pierwotnej Częstochowy. Stare Miasto ma dziś najlepszy moment na odnowę – taką, która szanuje jego charakter i odpowiada na codzienne potrzeby mieszkańców – mówił prezydent.

Prezydent zwrócił uwagę, że w ramach „Planu na Nową Częstochowę” miasto stawia na projekty zmieniające Częstochowę na lata, a dodatkową motywacją do działań w tej części miasta są m.in. konkretne inwestycje infrastrukturalne (budowany wiadukt) i te planowane w ramach projektu „Przędzalnia Przyszłości”.

Kluczowe w projekcie mają być dwie rzeczy: realne współdecydowanie mieszkańców oraz otwartość na głos młodych ludzi – od początku procesu, a nie dopiero na etapie konsultacji gotowych rozwiązań.

Warsztaty, o których przebiegu mówił zastępca prezydenta Łukasz Kot, są pomyślane jako format inny niż klasyczny konkurs: zamiast jednego zwycięzcy powstanie kilka uzupełniających się koncepcji – zestaw pomysłów dla miasta. W tej „burzy mózgów” weźmie udział 30 osób podzielonych na 5 zespołów. Każdy zespół przygotuje komplet materiałów projektowych (łącznie 4 plansze B1), obejmujących: „Makro 2050” – kierunki rozwoju całej dzielnicy, planszę syntezy – najważniejsze idee i układ koncepcji, „Mikro 2027” – konkretną interwencję możliwą do wdrożenia.

Projekt stawia na praktyczne efekty: miasto planuje realizację jednego mikroprojektu do kwoty 250 tys. zł w 2027 roku (np. elementu przestrzeni publicznej, małej architektury, mebli miejskich czy skweru).

Terminy „Stare Miasto OdNowa”: warsztaty stacjonarne w Częstochowie: 9–13 marca (09:00–19:00), dopracowanie koncepcji zdalnie: 16–29 marca, finał (prezentacje + debata + wystawa): pierwsza połowa kwietnia.

Uczestnicy części stacjonarnej mają zapewnione noclegi, wyżywienie i warunki do pracy, a organizator udostępni materiały analityczne i podkłady mapowe. Prace będą powstawać przy wsparciu mentorów, m.in.Tomasza Koniora, Oskara Grąbczewskiego, Przemo Łukasika, Joanny Rayss, Marcina Domańskiego, Agnieszki Majorek-Gduli, a w ramach „debaty liderskiej” – Filipa Springera.

Rekrutacja jest skierowana do osób w wieku 18–35 lat – nie tylko z architektury i urbanistyki, ale też m.in. z obszarów mobilności/transportu, architektury krajobrazu, socjologii czy projektowania usług. Zgłoszenie nie wymaga rozbudowanego portfolio: zadanie rekrutacyjne to krótka „mikro-diagnoza” – jedno zdjęcie problemu w przestrzeni oraz krótki opis proponowanej zmiany. Zgłoszenia są przyjmowane do 22 lutego 2026 r., a wyniki rekrutacji zostaną ogłoszone do końca lutego br. Uczestnicy, po spełnieniu warunków udziału i oddaniu kompletnej pracy, otrzymają stypendium 1000 zł brutto. Szczegóły rekrutacji na stronie projektu.

Będzie także dodatkowo kategoria dla wszystkich, którzy gotowi są podjąć się pracy projektowej i postanowią zgłosić swój pomysł urbanistycznych zmian.

O doświadczeniach w podobnych działaniach opowiadał gość konferencji, Aleksander Krajewski – architekt, założyciel pracowni BLOMM, współtwórca i członek Fundacji Napraw Sobie Miasto oraz członek SARP. Fundacja, działająca od 2012 roku, specjalizuje się w innowacyjnych metodach pracy nad miejskimi wyzwaniami – od wspólnej diagnozy, przez warsztaty i prototypowanie rozwiązań w terenie, po rekomendacje prowadzące do realnych zmian. Jak podkreślał, sednem jest traktowanie miasta jako „systemu do ulepszania”, w którym mieszkańcy stają się współautorami decyzji. Stąd pomysł warsztatów, a nie konkursu: – My w fundacji wychodzimy z założenia, że nie chodzi o to, żeby wybrać jedną propozycję spośród pięciu czy sześciu, w której zespoły konkurują ze sobą i w tym momencie część koncepcji jest gorszych i przegrywa, a w zasadzie trafia do szuflady. Stworzyliśmy program w taki sposób, żeby wszystkie 30 osób miało równy udział w stworzeniu jednej najlepszej koncepcji. Żeby uczestnicy warsztatów „ścierali się” ze swoimi poglądami, żeby swoje pomysły również „ścierali” z zaproszonymi mentorami, prelegentami., a jest to grupa najlepszych fachowców od przestrzeni publicznej, od rewitalizacji architektury, krajobrazu i architektury jako takiej w Polsce – precyzował Aleksander Krajewski.

– Cieszę się, że Miasto podjęło takie działania, które mają na celu rozmowę nie o najbliższej przyszłości, która jest bardzo ważna, ale na temat tego, jak Częstochowa może i powinna wyglądać za lat 30 czy 40. Ważne jest to, żeby to ludzie wypowiedzieli się, jak to miasto ma wyglądać, żeby wszyscy chcieli tu mieszkać i żeby to miasto po prostu było wzorem dla innych – dodawał częstochowski architekt i społecznik Maciej Żelasko obecny na konferencji prasowej.

Warsztaty „Stare Miasto OdNowa” m.in. mają przynieść odważne, choć tworzone pod okiem doświadczonych specjalistów i mentorów pomysły dotyczące kluczowych obszarów Starego Miasta, w tym obszaru dawnego Elaneksu – jako projektowe rozwinięcie koncepcji „Przędzalni Przyszłości”.

Finałem prac, w tym wizyt, konsultacji i rozmów w terenie, będą: prezentacje, debaty i wystawa, a wypracowane rozwiązania mają stać się punktem wyjścia do dalszych działań inwestycyjnych w tej dzielnicy.

Organizatorem projektu „Stare Miasto OdNowa” jest Miasto Częstochowa, a partnerami – Fundacja Napraw Sobie Miasto (partner merytoryczny), Politechnika Częstochowska i Galeria Jurajska.

Źródło: UM Częstochowy, fot. Grzegorz Skowronek/UM

Kategorie: Lokalne

Prawie 1900 zł dla rodziców. Jak dostać dodatek?

Dziennik - 1 godzina 52 min. temu
Blisko 1900 zł miesięcznie – tyle wynosi obecnie rodzicielskie świadczenie uzupełniające, znane szerzej jako program "Mama 4+". To finansowy ratunek dla osób, które ze względu na opiekę nad co najmniej czwórką dzieci nie zdołały wypracować minimalnej emerytury. W 2026 roku system wsparcia dla rodzin jest jednak szerszy i obejmuje programy takie jak "Aktywny Rodzic" czy świadczenie pielęgnacyjne. Wyjaśniamy, kto może ubiegać się o pieniądze, jakie dokumenty musi przygotować. Olga Skórko
Kategorie: Prasa

Prezydent otworzył RBN. Zaatakował Czarzastego

TVP.Info - 1 godzina 55 min. temu
Karol Nawrocki otworzył Radę Bezpieczeństwa Narodowego i przedstawił najważniejsze tematy środowych rozmów. Nawiązując do pytań, czy usiadłby do stołu z Władimirem Putinem, prezydent stwierdził, że jest na to gotów, jeśli wymagałby tego interes Polski. – Z całą pewnością część państwa dzisiaj nie chciałaby spędzać czasu także ze mną, a wolałbym spędzać czas w innym towarzystwie: spoglądam na pana marszałka (Włodzimierza Czarzastego), który kiwa głową – powiedział Nawrocki.
Kategorie: Telewizja

Nauczyciele rozgoryczeni utratą najważniejszego przywileju. "Czekałem z decyzją, a państwo zabrało"

Dziennik - 2 godziny 2 min. temu
Wielu doświadczonych nauczycieli nadal czuje się pokrzywdzonych ograniczeniem możliwości skorzystania z rocznych płatnych urlopów dla poratowania zdrowia. "Jestem nauczycielem z 38 letnim stażem. W roku 2025 objęła mnie emerytura czarnkowa. Tym samym straciłem możliwość skorzystania z urlopu zdrowotnego. Czekałem z decyzją o urlopie 'na stare lata' " - napisał do "Dziennik.pl jeden z pedagogów. Agnieszka Maj
Kategorie: Prasa

Spektakularne zjawisko widoczne z orbity. Pęknięcie ma 128 km długości

Dziennik - 2 godziny 3 min. temu
Amerykańska agencja NOAA (National Oceanic and Atmospheric Administration) udostępniła zdjęcia satelitarne dokumentujące potężne pęknięcie w pokrywie lodowej jeziora Erie. Skala zjawiska jest zdumiewająca – szczelina osiągnęła długość aż 128 kilometrów. Weronika Papiernik
Kategorie: Prasa

Coraz więcej seniorów wymaga opieki. Gminy oczekują dodatkowego wsparcia

Portal samorządowy - 2 godziny 3 min. temu
Liczba osób w wieku 70+ rośnie z roku na rok, a lokalne systemy opieki społecznej nie nadążają za tym trendem - alarmuje poseł PiS Marek Matuszewski w interpelacji do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, pytając o wsparcie dla gmin w tym zakresie.
Kategorie: Portale

Użytkownicy Blika nie będą zadowoleni. Euronet ponownie zmniejszył limit wypłat

Operator sieci bankomatów Euronet podjął decyzję o obniżeniu dla użytkowników Blika limitu pojedynczej wypłaty z gotówkowej z 800 zł do 200 zł. Nowe przepisy wchodzą w życie od 19 lutego br. W praktyce oznacza to obniżenie komfortu i bezpieczeństwa transakcji.
Kategorie: Portale

Groził pozbawieniem życia polityka KO. Jest prawomocny wyrok

TVP.Info - 2 godziny 4 min. temu

Wyrok ogłoszony w środę przez Sąd Apelacyjny jest prawomocny.


Apelację od nieprawomocnego wyroku z maja ubiegłego roku – w którym oskarżony został skazany na 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres 2 lat próby, karę grzywny oraz obowiązek zapłaty 5 tys. zł na rzecz Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – złożył obrońca oskarżonego.


Sąd Apelacyjny uznał w środę Piotra R. za winnego kierowania gróźb karalnych oraz znieważenia Adama Szłapki. Po nieznacznej zmianie kwalifikacji prawnej czynu w pozostałym zakresie utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji.


– Sąd Apelacyjny nie miał najmniejszych wątpliwości, że oskarżony wyczerpał znamiona przypisanego mu przestępstwa. Jest to klasyczna groźba – groźba pozbawienia życia i spowodowania obrażeń u pokrzywdzonego, co pokrzywdzony trafnie odebrał jako realne zagrożenie – podkreślił w uzasadnieniu sędzia Maciej Świergosz.


Dodał jednocześnie, że brak jest dowodów pozwalających uznać, iż groźby miały związek z działalnością polityczną pokrzywdzonego. – Nie ma dowodów bezpośrednich ani pośrednich potwierdzających tę tezę. Są jedynie domniemania. Sam fakt, że oskarżony jest – jak wynika z jego korespondencji – zwolennikiem partii opozycyjnej wobec ugrupowania, do którego należy pokrzywdzony, nie przesądza o takiej kwalifikacji – wyjaśnił sędzia.


„Pokrzywdzony został znieważony”


Jak zaznaczył, „między tym, co prawdopodobne, a tym, co udowodnione, istnieje duża przestrzeń, której prokurator ani oskarżyciel posiłkowy nie wypełnili odpowiednim materiałem dowodowym”.


Sąd nie podzielił natomiast stanowiska obrony, że wysłane wiadomości nie miały charakteru przestępczego. – Pokrzywdzony został znieważony i niewątpliwie był ofiarą gróźb karalnych – podkreślił sędzia.


W uzasadnieniu odniósł się również do argumentów obrony dotyczących poziomu debaty publicznej w Polsce. – Możemy zgodzić się z pytaniem: kiedy powiemy dość? Ten wyrok jest jednym z momentów, w których sąd mówi jasno, że takie zachowania są niedopuszczalne i karygodne – zaznaczył.


Dodał, że słowa także mogą prowadzić do poważnych konsekwencji. – Wbrew temu, co niektórym się wydaje, słowa potrafią ranić i prowadzić do nieszczęść. Doświadczenia z naszej historii pokazują, że nie wolno tego lekceważyć ani bagatelizować – wskazał.


Jak podkreślił, nawet jeśli inne osoby przyczyniają się do pogorszenia jakości debaty publicznej, nie oznacza to, że sądy powinny rezygnować z reagowania. – Być może częstsze reakcje zapobiegałyby eskalacji podobnych zachowań – dodał.


Czytaj też: „Połamię mu nogi”. Kulisy upadku „Biszkopta” z SOP

Kategorie: Telewizja

Zmiana dla emerytów. Takiej sytuacji nie było od dawna

Emerytury i renty w Polsce wzrosną od 1 marca 2026 r. o 5,3 proc. - wynika z danych GUS. Będzie to najniższa waloryzacja świadczeń od 2021 roku, kiedy wyniosła 4,3 proc. Jest to jednocześnie poziom zbliżony do ubiegłorocznej podwyżki na poziomie 5,5 proc.
Kategorie: Portale

Katarzyna Dowbor reaguje na słowa Edwarda Miszczaka. "Nie warto wróżyć z fusów"

Dziennik - 2 godziny 7 min. temu
Edward Miszczak podczas prezentacji oferty programowej Polsatu stwierdził, że zmiana prowadzącej "Nasz nowy dom" z Katarzyny Dowbor na Elżbietę Romanowską była koniecznością. Teraz prezenterka odpowiada Edwardowi Miszczakowi na jego słowa. "Nie warto wróżyć z fusów" - stwierdza. Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa

Polski zespół oskarżony o szerzenie satanizmu. W Turcji odwołano koncerty

Dziennik - 2 godziny 8 min. temu
Władze Stambułu odwołały występy polskiego Behemotha i rosyjskiego Slaughter to Prevail, powołując się na ochronę wartości społecznych. Decyzja zapadła po medialnej kampanii, w której oskarżano zespoły o szerzenie satanizmu. Behemoth należy do czołówki światowego death metalu. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Ostrzeżenie przed umiarkowanymi opadami śniegu i oblodzeniem. IMGW alarmuje. Marznące opady i gołoledź 11–12 lutego

Dziennik - 2 godziny 11 min. temu
Wraca zimowa pułapka. Synoptycy ostrzegają przed marznącymi opadami i oblodzeniem, które mogą znacząco utrudnić sytuację na drogach. Wydano ostrzeżenie pierwszego stopnia. Kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność. Marzena Sarniewicz
Kategorie: Prasa

Cardio i bieganie to nie rozwiązanie. Jak najlepiej „spalić” pączka?

TVP.Info - 2 godziny 13 min. temu

Popularne zestawienia sugerujące, że jednego pączka można „zrównoważyć” 30 minutami biegu czy godziną intensywnego sprzątania, są dużym uproszczeniem i mogą utrwalać szkodliwe postrzeganie ruchu jako kary za jedzenie – podkreślili w informacji prasowej badacze ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.


Ile trenować, by spalić pączka? To źle postawione pytanie


Jak przypomnieli, planowany trening (ang. Exercise Activity Thermogenesis – EAT) stanowi zwykle jedynie 5-10 proc. całkowitego dziennego wydatku energetycznego (ang. Total Daily Energy Expenditure – TDEE). Największy udział ma podstawowa przemiana materii (60-75 proc.), następnie spontaniczna aktywność niezwiązana z treningiem (ang. Non-Exercise Activity Thermogenesis – NEAT – 15-30 proc.) oraz efekt termiczny pożywienia (ok. 10 proc.).


„Próba zrównoważenia nadwyżki kalorycznej wyłącznie poprzez trening ignoruje fizjologię” – wskazują naukowcy.


Zwracają oni uwagę, że urządzenia monitorujące aktywność, takie jak smartwatche, często zawyżają szacowany wydatek energetyczny, a organizm reaguje adaptacyjnie. Intensywny wysiłek podjęty w celu „spalenia” słodyczy może prowadzić do nieświadomego ograniczenia spontanicznej aktywności w dalszej części dnia, co zmniejsza rzeczywisty deficyt energetyczny.



Spacer zamiast cardio


Średni pączek (ok. 80 g) dostarcza 250-400 kalorii i zawiera znaczną ilość cukrów prostych oraz tłuszczów przy niewielkiej zawartości błonnika. Taka kompozycja sprzyja gwałtownemu wzrostowi poziomu glukozy i insuliny, co czasowo ogranicza spalanie tłuszczu. Zdaniem ekspertów kluczowe jest więc nie to, ile kalorii „spalimy”, lecz jak wpłyniemy na gospodarkę hormonalną i poziom glikemii w ciągu całego dnia.


Zamiast kompensacyjnego cardio naukowcy rekomendują krótką aktywność po posiłku. Energiczny spacer trwający 15-30 minut, rozpoczęty wkrótce po zjedzeniu słodkiego produktu, może skutecznie ograniczyć poposiłkowy wzrost poziomu glukozy we krwi. Pomocny jest także trening oporowy, który poprawia wrażliwość insulinową, oraz zwiększenie codziennej aktywności typu NEAT.


Eksperci zwracają również uwagę na aspekt psychologiczny. Traktowanie ruchu jako formy „pokuty” za jedzenie może sprzyjać zachowaniom kompensacyjnym i utrwalać poczucie winy. W dłuższej perspektywie takie podejście utrudnia budowanie trwałych, zdrowych nawyków.


Pierwsze „dni po pączku” są kluczowe


Jak podkreślają, o przyroście tkanki tłuszczowej decyduje przewlekła nadwyżka energii, a nie pojedynczy dzień. Jednorazowe dodatkowe 1000 kalorii podnosi średnią tygodniową w umiarkowanym stopniu i – jeśli nie jest regułą – może zostać zrównoważone przez naturalne mechanizmy regulacyjne organizmu.


Zamiast „detoksu” po tłustym czwartku naukowcy zalecają powrót do codziennej rutyny: odpowiednie nawodnienie, posiłki bogate w białko i błonnik, umiarkowany ruch oraz unikanie gwałtownych restrykcji. Przejściowy wzrost masy ciała wynika najczęściej z retencji wody związanej z magazynowaniem glikogenu i zwykle ustępuje w ciągu kilku dni.


„Organizm jest systemem adaptacyjnym, a nie kalkulatorem kalorii. Długofalowe nawyki mają większe znaczenie niż jeden dzień kulinarnych odstępstw” – podsumowali naukowcy Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.


Czytaj też: Pączki i faworki znanych kucharzy. Najlepsze przepisy na tłusty czwartek

Kategorie: Telewizja

Najmniejsza Kia sensacją. Nowe auto dla ludu wyjeżdża na drogi

Dziennik - 2 godziny 17 min. temu
Kia EV2 to najmniejszy model z elektrycznej gamy producenta. Gotowy do rynkowego debiutu crossover segmentu B wyjechał już na drogi w czasie testu El Prix. Norwegowie sprawdzili zasięg w warunkach trzaskającego mrozu. Jak poradziła sobie EV2? Co to za samochód i kiedy wjedzie do salonów? Maciej Lubczyński
Kategorie: Prasa

Rząd ma plan B. Ustawa wiatrakowa w nowej wersji na finiszu

Portal samorządowy - 2 godziny 18 min. temu
- Mam nadzieję, że Kancelaria Prezydenta dostrzega, że rozwój energetyki wiatrowej to kwestia bezpieczeństwa energetycznego i niższych cen - mówi Urszula Zielińska, wiceminister klimatu i środowiska. I zapowiada dużą kampanię, która ma walczyć z fake newsami. Ustawa wiatrakowa w nowej formie jest na finiszu, tymczasem branża OZE zwraca uwagę, że coraz częściej decyzje lokalizacyjne dla turbin blokuje wojsko.
Kategorie: Portale

Ustawa wiatrakowa w nowej wersji na finiszu. Wraca 20 tys. dla mieszkańca

Portal samorządowy - 2 godziny 18 min. temu
- Mam nadzieję, że Kancelaria Prezydenta dostrzega, że rozwój energetyki wiatrowej to kwestia bezpieczeństwa energetycznego i niższych cen - mówi Urszula Zielińska, wiceminister klimatu i środowiska. I zapowiada dużą kampanię, która ma walczyć z fake newsami. Ustawa wiatrakowa w nowej formie jest na finiszu, tymczasem branża OZE zwraca uwagę, że coraz częściej decyzje lokalizacyjne dla turbin blokuje wojsko.
Kategorie: Portale

Miliardy na wojnę i odbudowę. Unia Europejska uruchamia 90 mld euro dla Ukrainy

TVP.Info - 2 godziny 18 min. temu

Za przyjęciem propozycji głosowało 458 europosłów, przeciw było 140, a 44 wstrzymało się od głosu. Pakiet został przyjęty w trybie pilnym.


Podział środków: budżet i obronność


Z całej pożyczki 30 mld euro zostanie przeznaczone na wsparcie budżetowe, a 60 mld euro trafi na wzmocnienie zdolności obronnych Ukrainy oraz zakup sprzętu wojskowego, głównie od producentów z Ukrainy, UE oraz Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA). W sytuacjach pilnej potrzeby dopuszczone będzie pozyskanie sprzętu wojskowego od państw spoza tej grupy, np. USA.


Warunki i finansowanie pożyczki


Wsparcie będzie uzależnione od spełnienia rygorystycznych warunków, m.in. przestrzegania zasad demokracji, praworządności, ochrony praw człowieka oraz zwalczania korupcji.


Pożyczka zostanie sfinansowana ze wspólnego zadłużenia UE na rynkach kapitałowych i zabezpieczona w ramach unijnego budżetu długoterminowego. Koszty obsługi długu w latach 2027-2028 szacowane są na ok. 1,3 mld euro rocznie.


Spłata kapitału przez Ukrainę ma nastąpić po otrzymaniu reparacji wojennych od Rosji. Pakiet wsparcia przyjęto w trybie pilnym.



Czytaj także: Strzelanina na lotnisku. Piloci zginęli, pasażerowie uciekli do lasu



Kolejne kroki proceduralne


Kolejnym krokiem jest formalne zatwierdzenie pakietu przez państwa członkowskie w ramach Rady UE, co pozwoli Komisji Europejskiej na wypłatę pierwszej transzy na początku drugiego kwartału 2026 r.


Pakiet został uzgodniony na szczycie UE 18 grudnia 2025 r. i zaprezentowany przez KE 14 stycznia 2026 r. Pożyczka ma pokryć około dwóch trzecich przewidywanych potrzeb finansowych Ukrainy.


Wzmocniona współpraca zamiast jednomyślności


Z uwagi na stanowisko Czech, Węgier i Słowacji wsparcie zostało przyjęte w ramach tzw. procedury wzmocnionej współpracy, pozwalającej na działanie chętnym państwom członkowskim bez wymogu jednomyślności.


Czytaj także: Ojciec strzelił do córki. Pokłócili się o Trumpa

Kategorie: Telewizja

Rząd przyjął ustawę o SAFE. "Pierwsze środki mogą popłynąć już w marcu"

TVN24 Biznes i Świat - 2 godziny 19 min. temu
Rząd przyjął projekt ustawy wdrażającej Program SAFE - poinformował wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. W ramach unijnego instrumentu polski rząd będzie mógł skorzystać z około 43,7 miliarda euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność.
Kategorie: Telewizja

Polska zadłuża się jak nigdy wcześniej. Wiceminister zdradza plan

Potrzeby pożyczkowe brutto budżetu Polski mają wynieść w tym roku rekordowe 690 mld zł. To o około 40 proc. więcej niż rok wcześniej. Jak zapewniał jednak wiceminister finansów Jurand Drop podczas konferencji EEC Trends, sytuacja jest pod kontrolą. - Jesteśmy bardzo bezpieczni – mówił.
Kategorie: Portale
Subskrybuj zawartość