LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
AktualnościButle z gazem zakazane w całej Polsce. Do mieszkań trafiają pismaDo mieszkańców trafiają oficjalne pisma ze spółdzielni, które przypominają o obowiązujących ograniczeniach dotyczących gazu. Zgodnie z przepisami w budynkach o określonej wysokości nie wolno używać butli gazowych, a dodatkowo zakazane jest równoczesne korzystanie z gazu płynnego i sieciowego w jednym obiekcie.
Kategorie: Portale
Uwaga na takie banknoty. Sprzedawca ich nie przyjmie, a bank odmówi wymianyChoć płatności bezgotówkowe stają się coraz popularniejsze, wiele osób wciąż chętnie posługuje się gotówką. Kłopot zaczyna się w momencie, gdy banknot ulegnie zniszczeniu – zostanie podarty, zabrudzony lub mocno zużyty. Nie oznacza to jednak, że pieniądze zawsze przepadają. W wielu przypadkach taki banknot można bez problemu wymienić, o ile spełnia określone warunki. Trzeba jednak pamiętać, że w niektórych sytuacjach bank wypłaci jedynie część jego wartości.
Dominika Górtowska
Kategorie: Prasa
Sylwester pod znakiem zamieszek i pożarów. Spłonął zabytkowy kościółTegoroczna noc sylwestrowa w Holandii okazała się wyjątkowo dramatyczna. W różnych częściach kraju doszło do śmiertelnych wypadków związanych z użyciem fajerwerków, między innymi w Nijmegen i Aalsmeer. Policja bada, czy używany materiał pirotechniczny był legalny. W Bergen nad Morzem Północnym śmierć poniosło dziecko potrącone przez samochód. Jednym z najpoważniejszych zdarzeń był ogromny pożar zabytkowego kościoła Vondelkerk w Amsterdamie, który od lat 70. XX wieku przestał pełnić funkcję świątyni katolickiej i stał się miejscem wielu koncertów oraz spotkań. Ogień szybko objął wieżę budynku, a gęsty deszcz iskier zmusił służby do ewakuacji kilkudziesięciu pobliskich domów. Straż pożarna walczyła z żywiołem przez wiele godzin, wykorzystując wodę z pobliskiego parku. Zabytku nie udało się uratować. Na miejscu pojawiła się burmistrz Femke Halsema, która powiedziała: „To jest naprawdę straszne (...) to ogromna tragedia.” Prawdopodobną przyczyną pożaru było uderzenie w budynek spadających fajerwerków. Według wstępnych informacji służb, w pożarze nikt nie ucierpiał. Media informują, że zawalił się dach budowli. W całym kraju odnotowano liczne pożary budynków mieszkalnych, garaży i obiektów publicznych, w tym hal sportowych i domów jednorodzinnych. W kilku przypadkach eksplodowały składowane fajerwerki, co dodatkowo utrudniało akcje ratunkowe. W wielu miejscach doszło do znaczącego pogorszenia się jakości powietrza. Tysiące zgłoszeń sprawiły, że numer alarmowy 112 był przeciążony – władze apelowały o dzwonienie wyłącznie w sytuacjach zagrożenia życia. Szczególne zaniepokojenie wzbudziła skala przemocy wobec służb. Policjanci, strażacy i ratownicy medyczni byli obrzucani fajerwerkami, kamieniami, a w Bredzie w dzielnicy Tuinzigt użyto koktajli Mołotowa. Związek zawodowy policji określił sylwestrową noc jako jedną z najbardziej brutalnych w ostatnich latach. Mimo obowiązującego w wielu gminach zakazu używania fajerwerków, przepis ten był masowo łamany. Tegoroczny Sylwester był jednocześnie ostatnim, w którym fajerwerki na prywatny użytek były jeszcze legalne w skali kraju. Władze zapowiadają, że przejęta zmiana prawa ma ograniczyć liczbę ofiar, zniszczeń i przemocy, które od lat towarzyszą świętowaniu Nowego Roku w Holandii. Czytaj także: Rodzinna tragedia na zamarzniętym stawie. Nie żyją matka i dziecko Z kolei w Niemczech co najmniej dwie osoby zginęły w noc sylwestrową po odpaleniu własnoręcznie zrobionych fajerwerków. Tylko w Berlinie zatrzymanych zostało trzysta osób z nielegalną pirotechniką. Kategorie: Telewizja
Prezydent podjął decyzję. Zmiany uderzą w UkraińcówRok 2026 może wprowadzić dużą niepewność dla Ukraińców mieszkających i pracujących w Polsce. Obowiązująca ustawa zapewniająca im tymczasową ochronę przestanie obowiązywać 4 marca 2026 roku. Prezydent podkreślił, że podpisał ją po raz ostatni. Co dalej?
Kategorie: Portale
Front bez rozstrzygnięcia. 2026 rok przyniesie przełom w wojnie Rosji z Ukrainą?Po czterech latach konfliktu na pełną skalę front pozostaje krwawy, lecz w dużej mierze stabilny. Każdy kolejny miesiąc walk nie zmienia zasadniczo układu sił, za to pogłębia koszty – ludzkie, społeczne i polityczne. To właśnie one zaczynają odgrywać rolę decydującą. Dla Ukrainy w 2026 roku wojna nie będzie już tylko starciem zewnętrznym. Wyraźniej stanie się ona wyzwaniem wewnętrznym – testem zdolności państwa do funkcjonowania w warunkach permanentnego kryzysu. Społeczeństwo, które w pierwszych latach wojny wykazało się imponującą mobilizacją i odpornością, weszło w fazę długotrwałego wysiłku, w której heroizm ustępuje miejsca zmęczeniu, a jednorazowe poświęcenie – codziennej kalkulacji kosztów. Ukraińska codzienność w 2026 roku pozostanie „oswojoną wojną”. Alarmy lotnicze, przerwy w dostawach energii, informacje o kolejnych stratach – wszystko to stało się elementem życia, a nie nadzwyczajnym wydarzeniem. Taka normalizacja przemocy ma jednak swoją cenę. O ile w pierwszych latach konfliktu cementował on wspólnotę, o tyle przedłużanie się wojny zaczyna coraz trwalej różnicować doświadczenie społeczne. Inaczej postrzegają ją ci, którzy walczą na froncie lub mają tam bliskich, inaczej mieszkańcy regionów oddalonych od linii walk, jeszcze inaczej osoby, które wyjechały za granicę. Tych percepcji nie da się już pospinać w jedną, a fundamentalne różnice w doświadczeniach mogą być, i są, powodem narastających napięć. Z perspektywy Kijowa łatwiej jest trwać w oporze niż z pozycji mieszkańców umęczonego Kramatorska. Ochocze „tak!” dla dalszej walki wyrażane przez żyjących za granicą uchodźców – nawet jeśli wspierają oni ukraińską gospodarkę dewizami – nie ma już żadnego znaczenia. Jednym z kluczowych problemów strukturalnych pozostaje demografia. Straty wojenne, masowa emigracja oraz dramatyczny spadek dzietności tworzą długofalowe ograniczenia, które będą odczuwalne niezależnie od przebiegu działań militarnych. W 2026 roku coraz wyraźniej widać będzie, że zasób ludzki – zarówno dla armii, jak i dla gospodarki – nie jest niewyczerpalny. Pytanie o to, kto ma wrócić z zagranicy i na jakich warunkach, stanie się jednym z centralnych tematów debaty publicznej. Mobilizacja, która w pierwszych fazach wojny była postrzegana jako oczywisty obowiązek, już od niemal trzech lat pozostaje źródłem napięć. Każda kolejna fala poboru oznacza nie tylko wyzwanie logistyczne, ale również polityczne i społeczne. Rosnąca liczba wyjątków, kontrowersje wokół decyzji komisji wojskowych oraz próby unikania służby podważają poczucie równości obciążeń. Państwo staje przed trudnym zadaniem: jak utrzymać zdolności obronne, nie tracąc jednocześnie społecznej legitymacji dla dalszej wojny. W tle tych procesów pozostaje gospodarka, wciąż w znacznym stopniu uzależniona od pomocy zewnętrznej. Bez wsparcia finansowego Zachodu Ukraina nie byłaby w stanie utrzymać armii i realizować podstawowych funkcji administracyjnych. Jednocześnie długotrwały stan wojny ogranicza możliwość realnej odbudowy i inwestycji, co utrudnia władzom oferowanie społeczeństwu pozytywnej wizji przyszłości. Jednym z najbardziej wrażliwych wyzwań, przed jakimi stanie Ukraina w 2026 roku, będzie kwestia relacji między władzą cywilną a wojskiem. W warunkach wojny to armia cieszy się najwyższym poziomem zaufania społecznego, a dowódcy wojskowi należą do najbardziej rozpoznawalnych i wpływowych postaci życia publicznego. Ten autorytet jest jednocześnie siłą i potencjalnym źródłem napięć. W miarę jak wojna się przedłuża, decyzje strategiczne coraz rzadziej dotyczą wyłącznie działań militarnych. Coraz częściej obejmują one kwestie polityczne: zakres mobilizacji, priorytety budżetowe, relacje z sojusznikami czy gotowość do ewentualnych rozmów. W takich warunkach naturalne różnice perspektyw między dowództwem wojskowym a władzami cywilnymi stają się bardziej widoczne. Wojsko patrzy na konflikt przez pryzmat zdolności bojowych i bezpieczeństwa żołnierzy, politycy – przez pryzmat konsekwencji społecznych, gospodarczych i międzynarodowych.
Do tego dochodzi problem legitymacji władzy w warunkach przedłużającego się stanu wojennego. Zawieszenie normalnego cyklu wyborczego było w pierwszych latach wojny decyzją oczywistą i powszechnie akceptowaną. Jednak im dłużej trwa konflikt, tym częściej pojawiają się pytania o granice takiego rozwiązania. Nawet jeśli przeprowadzenie wyborów w warunkach wojennych pozostaje skrajnie trudne, presja na większą transparentność i rozliczalność decyzji władzy będzie narastać – zarówno ze strony społeczeństwa, jak i partnerów zagranicznych. Temat ten jest szczególnie wrażliwy w kontekście relacji z Zachodem. Pomoc finansowa i wojskowa coraz częściej wiązana jest z oczekiwaniami dotyczącymi standardów rządzenia, walki z korupcją i funkcjonowania instytucji państwa. W 2026 roku tolerancja sojuszników dla „wojennych wyjątków” może być mniejsza niż wcześniej. Każda ujawniona afera korupcyjna, każda niejasna decyzja personalna czy budżetowa będzie nie tylko problemem wewnętrznym, lecz także argumentem w międzynarodowej debacie o dalszym wsparciu dla Ukrainy. Kijów stanie więc przed dylematem charakterystycznym dla państw prowadzących wojnę długotrwałą: jak pogodzić konieczność centralizacji i szybkiego podejmowania decyzji z potrzebą zachowania demokratycznej legitymacji. Od sposobu, w jaki władze poradzą sobie z tym napięciem, zależeć będzie nie tylko stabilność wewnętrzna państwa, ale także jego wiarygodność jako partnera politycznego w Europie. Linia styczności wojsk, choć wciąż aktywna i krwawa, coraz mniej przypomina przestrzeń, w której można osiągnąć rozstrzygnięcie o znaczeniu strategicznym. Obie strony konfliktu nauczyły się funkcjonować w realiach „przezroczystości” pola walki. Rozpoznanie prowadzone w sposób ciągły sprawia, że utrzymanie tajemnicy przygotowań ofensywnych staje się wyjątkowo trudne. Każde większe zgrupowanie wojsk, zaplecze logistyczne czy punkt dowodzenia jest potencjalnym celem. W takich warunkach klasyczne działania manewrowe tracą sens – i straciły – a inicjatywa operacyjna ulega fragmentacji. Zamiast jednego, silnego uderzenia pojawia się wiele mniejszych działań, które mają na celu stopniowe wyczerpywanie przeciwnika. Coraz większą rolę odgrywa wojna prowadzona poza bezpośrednią linią walk. Ukraina będzie kontynuowała uderzenia na zaplecze logistyczne i infrastrukturę wojskową przeciwnika, starając się podnosić koszt prowadzenia wojny po rosyjskiej stronie. Rosja natomiast nie zrezygnuje z ataków na ukraińską infrastrukturę krytyczną, licząc na stopniowe osłabienie zdolności państwa do funkcjonowania. W obu przypadkach nie chodzi o jednorazowe paraliżujące ciosy, lecz o długotrwałą presję, zmuszającą przeciwnika do stałego odtwarzania utraconych zdolności. Taka logika konfliktu sprawia, że wojna w 2026 roku coraz bardziej oddala się od tradycyjnego rozumienia zwycięstwa. Postępy mierzone są nie zdobytymi kilometrami, a zdolnością do utrzymania pozycji, ciągłości dostaw i odporności struktur dowodzenia. Dla Ukrainy oznacza to konieczność prowadzenia wojny ostrożnej i selektywnej, w ramach której unika się ryzykownych operacji o niepewnym efekcie politycznym. Dla Rosji – akceptację długotrwałego konfliktu bez perspektywy szybkiego rozstrzygnięcia. Front w 2026 roku pozostanie więc kluczowym elementem wojny, ale nie jej punktem ciężkości. Będzie raczej trwałym przypomnieniem, że żadna ze stron nie jest w stanie narzucić przeciwnikowi swojej woli siłą militarną. To właśnie ten impas – kosztowny, krwawy, lecz stabilny – stworzy przestrzeń dla decyzji politycznych, które w kolejnych miesiącach mogą okazać się ważniejsze niż ruchy wojsk na mapie. Wbrew nadziejom części obserwatorów, rok 2026 nie przyniesie załamania rosyjskiego systemu politycznego ani nagłego wyczerpania zdolności państwa do prowadzenia wojny. Rosja weszła w fazę konfliktu, w której wojna została w dużej mierze wchłonięta przez codzienne funkcjonowanie państwa. Stała się nową normą, a nie nadzwyczajnym stanem wymagającym mobilizacji całego społeczeństwa. Rosyjskie władze zdołały narzucić „swoim” model akceptacji kosztów wojny bez potrzeby jej pełnej internalizacji. Konflikt toczy się „gdzieś daleko”, a jego bezpośrednie konsekwencje są nierównomiernie rozłożone. Duże miasta, kluczowe dla stabilności politycznej reżimu, wciąż funkcjonują w relatywnie normalnych warunkach. Straty osobowe koncentrują się głównie w regionach peryferyjnych – zamieszkałych przez pogardzane mniejszości etniczne – co ogranicza potencjał masowych protestów. W 2026 roku ten mechanizm nadal będzie działał, o ile Kremlowi uda się uniknąć kolejnej fali mobilizacji o charakterze powszechnym. Gospodarka Rosji również została dostosowana do realiów długotrwałego konfliktu. Sankcje, które miały doprowadzić do jej szybkiego osłabienia, stały się elementem nowego krajobrazu gospodarczego. Państwo nauczyło się funkcjonować w warunkach ograniczonego dostępu do technologii i rynków zachodnich, kompensując te braki przez zwiększoną rolę sektora publicznego, przestawienie przemysłu na produkcję wojenną oraz intensyfikację współpracy z partnerami spoza świata euroatlantyckiego. Ten model nie sprzyja rozwojowi – ba, jest tragicznie regresywny, a długofalowo przesądzi o dalszej degradacji Rosji – ale „na dziś” jest wystarczający i pozwala podtrzymać zdolność do prowadzenia wojny. Strategia Kremla w 2026 roku będzie opierać się na prostym założeniu: czas działa na korzyść strony, która potrafi dłużej utrzymać konflikt poniżej progu destabilizacji wewnętrznej. Rosja nie musi wygrać wojny w klasycznym sensie – wystarczy, że jej nie przegra. Każdy miesiąc impasu osłabia Ukrainę i zwiększa presję na jej sojuszników, zmuszając ich do coraz trudniejszych decyzji politycznych i finansowych. Jednocześnie Kreml będzie unikał działań, które mogłyby doprowadzić do niekontrolowanej eskalacji. Bezpośrednia konfrontacja z NATO pozostaje poza kalkulacją, podobnie jak próby spektakularnych operacji militarnych o wysokim ryzyku porażki. Wojna w 2026 roku z rosyjskiej perspektywy ma pozostać konfliktem „zarządzalnym” – wystarczająco intensywnym, by wywierać presję, ale na tyle ograniczonym, by nie zagrozić stabilności systemu. Jeśli rok 2026 okaże się „momentem decyzji”, to w dużej mierze dlatego, że zmienia się podejście Zachodu. Nie chodzi o nagłe odwrócenie sojuszy ani o porzucenie Kijowa, lecz o stopniową ewolucję myślenia: z logiki mobilizacji i solidarności, ku logice zarządzania ryzykiem. Wojna, która w pierwszych latach była postrzegana jako egzystencjalne wyzwanie dla europejskiego porządku bezpieczeństwa, coraz częściej traktowana jest jako długotrwały problem wymagający kontroli, a nie rozwiązania w krótkim horyzoncie. Zmiana ta widoczna jest przede wszystkim w języku polityki. Coraz rzadziej mówi się o „zwycięstwie Ukrainy”, a coraz częściej o „stabilizacji sytuacji”, „ograniczaniu eskalacji” czy „utrzymaniu zdolności obronnych”. Wsparcie wojskowe i finansowe nie znika, ale staje się bardziej selektywne i warunkowe. Pomoc przestaje być wyrazem emocjonalnej solidarności, a zaczyna pełnić funkcję narzędzia politycznego – sposobu wpływania na decyzje Kijowa i kształtowania dynamiki konfliktu. Najbardziej widoczne jest to w postawie Stanów Zjednoczonych. Waszyngton w 2026 roku nadal pozostanie kluczowym dostawcą wsparcia militarnego dla Ukrainy (finansowanego przez Europę), ale jego zaangażowanie będzie coraz silniej filtrowane przez globalne priorytety. Rywalizacja z Chinami, sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz wewnętrzne uwarunkowania polityczne sprawiły, że Ukraina przestała być centralnym punktem amerykańskiej agendy bezpieczeństwa. Z perspektywy USA wojna w Europie Wschodniej staje się jednym z wielu kryzysów, które trzeba utrzymywać w ryzach, a nie polem, na którym należy za wszelką cenę doprowadzić do rozstrzygnięcia. Europa z kolei wchodzi w 2026 rok coraz bardziej podzielona w ocenie dalszego przebiegu wojny. Państwa wschodniej flanki NATO nadal postrzegają konflikt w kategoriach bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa i opowiadają się za utrzymaniem twardego kursu wobec Rosji. W Europie Zachodniej narasta jednak presja polityczna związana z kosztami wojny: finansowymi, energetycznymi i społecznymi. Zmęczenie elektoratów, cykle wyborcze i obawy przed destabilizacją gospodarczą sprzyjają poszukiwaniu rozwiązań, które pozwoliłyby „zamknąć” konflikt, nawet jeśli nie oznaczałoby to trwałego pokoju. W tym kontekście coraz częściej pojawia się idea zamrożenia wojny – nie jako formalnej propozycji negocjacyjnej, lecz jako niepisanej strategii. Utrzymanie linii frontu, ograniczenie intensywności walk i stopniowe przesuwanie konfliktu w sferę dyplomatyczną wydają się dla wielu zachodnich stolic atrakcyjną alternatywą wobec niekończącej się wojny wyniszczającej. Dla Ukrainy oznacza to jednak ryzyko utraty inicjatywy i stopniowej erozji podmiotowości. Jednocześnie Zachód nie jest gotowy na każdy scenariusz. Istnieją wyraźne czerwone linie, których przekroczenie przez Rosję mogłoby doprowadzić do gwałtownej zmiany polityki – zwłaszcza w przypadku bezpośrednich działań przeciwko państwom NATO lub eskalacji o charakterze masowym. To właśnie ta ambiwalencja – z jednej strony chęć ograniczania konfliktu, z drugiej gotowość do reakcji na eskalację – będzie definiować zachodnią politykę wobec wojny w 2026 roku. Dla Ukrainy oznacza to coraz trudniejsze środowisko strategiczne. Kijów pozostanie zależny od wsparcia sojuszników, ale jednocześnie będzie musiał funkcjonować w warunkach malejącej tolerancji dla długotrwałego konfliktu bez perspektywy zakończenia. Rok 2026 może więc stać się momentem, w którym Ukraina stanie przed koniecznością nie tylko walki o własne terytorium, lecz także o utrzymanie miejsca w zachodniej hierarchii priorytetów. Gdzie ceną może być na przykład zgoda na zamrożenie wojny... Kategorie: Telewizja
Kocioł na pellet w bloku jest możliwy. Ważne warunki i zgoda spółdzielniCoraz więcej mieszkańców budynków wielorodzinnych - które nie są podłączone do ciepłowni - rozważa wymianę pieca na kocioł na pellet. Okazuje się jednak, że jego montaż wymaga spełnienia zarówno określonych warunków technicznych, jak i związanych z przepisami prawnymi.
Kategorie: Portale
Pierwszy taki film w historii polskiego kina. "Zupełnie nowy poziom""Dziki", najnowszy film akcji Macieja Kawulskiego, twórcy takich hitów, jak "Akademia Pana Kleksa" czy "Jak zostałem gangsterem", to produkcja, jakiej w naszym kraju jeszcze nie było. "Polskie kino wchodzi na zupełnie nowy poziom" – zapowiada dystrybutor, firma Next Film. Przełomowy film właśnie pojawił się w kinach.
Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa
Najbardziej zagrożone miasta w razie wojny. Powstała nowa listaBank Gospodarstwa Krajowego przedstawił coroczny raport, w którym analizuje, które polskie miasta są najbardziej narażone na zagrożenia naturalne, zdrowotne, humanitarne i militarne. W raporcie wskazano również rejony kraju uznane za najbezpieczniejsze. Mieszka tam ponad milion osób.
Kategorie: Portale
Niewielki kraj pokieruje Unią. Przedstawiono priorytetyMinistrowie z 27 krajów spotykają się w Brukseli, aby analizować i uzgadniać przepisy prawne, które będą stosowane w całej UE. Jeśli przedmiotem rozmów są, na przykład, przepisy dotyczące środowiska, dyskutują ministrowie środowiska. Prezydencja jest niezbędna, ponieważ ktoś musi przewodniczyć obradom. Oprócz tego kraj sprawujący przewodnictwo w Radzie UE może kłaść nacisk na te obszary działania Wspólnoty, które uważa za ważne. Prezydencja Cypru w Radzie UE potrwa pół roku i zakończy się 30 czerwca. Swoje priorytety władze cypryjskie zaprezentowały w grudniu w Lefkarze na Cyprze. Miejsce wybrano nieprzypadkowo – tradycyjna koronka z Lefkary, czyli wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO Lefkaritika, znalazła się w logo cypryjskiej prezydencji. Nikozja przedstawiła pięć obszarów, w których UE powinna, jej zdaniem, osiągnąć autonomię: własne zdolności obronne, konkurencyjność, otwarcie na świat, promowanie unii wartości i ustanowienie ambitnego budżetu UE. Władze Cypru zapowiedziały, że będą chciały posunąć do przodu negocjacje w sprawie nowego budżetu UE na lata 2028-34, aby możliwe było osiągnięcie porozumienia w tej sprawie do końca 2026 roku. – Europa musi być gotowa stanąć w obronie siebie i swoich obywateli. Jej odporność musi znaleźć odzwierciedlenie w nowym budżecie – mówił w grudniu prezydent Cypru Nikos Christodulidis. Cypr zapowiedział też kontynuowanie działań w zakresie upraszczania przepisów i znoszenia obciążeń administracyjnych (tzw. Omnibusy), wspieranie odporności unijnej demokracji i praworządności. Podobnie jak wcześniej Polska i Dania, strona cypryjska podkreśla też geostrategiczne znaczenie rozszerzenia Wspólnoty. Nikozja zobowiązała się do konkretnych postępów w tym zakresie. Jeśli chodzi o politykę zagraniczną UE, Cypr chce nadal wzmacniać relacje UE z Wielką Brytanią, Kanadą i Stanami Zjednoczonymi, ale także z Południowym Sąsiedztwem UE, czyli państwami Afryki Północnej oraz partnerami z regionu Zatoki Perskiej. Nowa prezydencja zaznaczyła również, że konieczne jest wzmacnianie zdolności obronnych UE – tak, aby do 2030 roku zapewnić gotowość Wspólnoty do obrony. Władze w Nikozji zapowiedziały, że będą koordynować prace nad agendą migracyjną – tym bardziej, że w czerwcu, jeszcze w czasie cypryjskiego przewodnictwa, w UE wejdzie w życie nowy pakt o migracji i azylu. Oficjalna ceremonia inaugurująca nową prezydencję w Radzie UE odbędzie się 7 stycznia na Cyprze. W ciągu półrocznego przewodnictwa Nikozji zaplanowano trzy szczyty UE, a także 19 nieformalnych i 52 formalne posiedzenia unijnych ministrów. Czytaj także: „Die Welt” nieoficjalnie: 15 tys. żołnierzy do pilnowania pokoju w Ukrainie Kategorie: Telewizja
Koniec ery awizo. Czas na cyfrowe standardy na pocztach– Polska jest wśród liderów cyfrowej administracji w Europie. Wprowadzenie e-Doręczeń to nie tylko koniec papierowych awizo, ale też początek jednolitego systemu komunikacji, opartego na nowoczesnych technologiach. To wygodne, szybkie i bezpieczne rozwiązanie, które sprawia, że administracja staje się bliższa ludziom – mówił zapowiadając zmiany, wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. Dotychczas podmioty publiczne mogły odstępować od korzystania z e-Doręczeń w ściśle określonych przypadkach – na przykład z przyczyn organizacyjnych lub technicznych. Takie rozwiązanie obowiązuje jedynie do końca 2025 roku. Od nowego roku każda instytucja publiczna będzie zobowiązana do doręczania pism przede wszystkim przez e-Doręczenia. W praktyce korespondencja do obywateli i przedsiębiorców będzie kierowana na adres do doręczeń elektronicznych (ADE). Rozwiązanie to łączy wygodę, szybkość i bezpieczeństwo, a każda przesyłka posiada moc prawną równą tradycyjnemu listowi poleconemu za potwierdzeniem odbioru. Dla administracji publicznej wprowadzenie e-Doręczeń oznacza oszczędności i uproszczenie procesów obsługi korespondencji. Dla obywateli – koniec z papierowym awizo i koniecznością wizyty na poczcie. Dla przedsiębiorców – sprawniejszą obsługę i uporządkowaną dokumentację. e-Doręczenia to państwowy system elektronicznej korespondencji wprowadzony ustawą o doręczeniach elektronicznych z 2020 roku. Każda przesyłka ma moc prawną równą listowi poleconemu za potwierdzeniem odbioru, a system automatycznie rejestruje datę nadania i odbioru. Czytaj także: Sztab kryzysowy. „Musimy przyjmować najbardziej pesymistyczne warianty” Założenie skrzynki e-Doręczeń umożliwia odbiór pism z urzędów w formie elektronicznej – wyłącznie aktywni użytkownicy systemu otrzymają korespondencję cyfrowo. Wniosek o założenie skrzynki do doręczeń elektronicznych można złożyć w pełni online, w zaledwie kilka minut na stronie e-Doręczeń. Kategorie: Telewizja
Wybuch w luksusowym kurorcie narciarskim. Są zabici i ranni– Doszło do wybuchu o nieustalonej przyczynie. Kilka osób zginęło, kolejnych kilka jest rannych – poinformował Gaetan Lathion, rzecznik policji w kantonie Wallis w południowo-zachodniej Szwajcarii. Według kilku źródeł, na które powołują się szwajcarskie media, w środku nocy doszło do jednej lub kilku eksplozji, na skutek czego wybuchł pożar. Według wstępnych danych wybuch nastąpił w barze La Constellation, a prawdopodobną przyczyną mogło być użycie środków pirotechnicznych. W celu przetransportowania rannych zmobilizowano kilka śmigłowców. Jeden ze świadków powiedział portalowi, że z miasta Sion wysłano „niesprecyzowaną liczbę” karetek pogotowia. Na miejscu pracują służby, trwa ustalanie okoliczności zdarzenia. Czytaj też: 20 kilogramów złota zniknęło. Spektakularna kradzież z banku Kategorie: Telewizja
Eksplozja w barze w SzwajcariiKategorie: Telewizja
Aż 57 procent mieszkańców straciła w ciągu dekady jedna z dzielnic Częstochowy [TOP 2025]Z analiz przygotowanych na potrzeby programu rewitalizacyjnego wynika, że nie wszystkie stereotypy o takich dzielnicach jak Raków czy Stare Miasto są prawdziwe.
Kategorie: Prasa
Pogoda w Nowy Rok. IMGW ostrzega przed zamieciami śnieżnymi i silnym wiatremInstytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed prognozowanymi na czwartek opadami śniegu oraz marznącego deszczu lub mżawki, a także zamieciami śnieżnymi i silnym wiatrem.
Kategorie: Prasa
Adaptacja bestsellerowego thrillera zachwyca. "Co za przewrotne kino!"Nowy thriller "Pomoc domowa" rozpalił internet na długo przed premierą. Wystarczył sam zwiastun adaptacji pierwszej części bestsellerowego powieściowego cyklu Freidy McFadden, by w sieci rozgorzały gorące dyskusje. Niektóre fanki zapowiedziały wręcz bojkot! Co budzi tak niezdrowe emocje? Adaptacja właśnie pojawiła się w kinach i robi furorę.
Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa
Wielka reforma ortografii stała się faktem. Oto pełna lista zmian1 stycznia wchodzi w życie największa od 1936 roku reforma ortograficzna. Rada Języka Polskiego przy Prezydium PAN zmieniła zasady pisowni. Nowości jest sporo, a puryści językowi będą musieli się przyzwyczaić do tego, że błędy, które do tej pory tępili, staną się normą.
Agnieszka Maj
Kategorie: Prasa
Kieszeń Polaka w 2026 roku. Zmiany w emeryturach, waloryzacja i nowe podatki. Kto zyska, a kto straci od Nowego Roku?W 2026 roku Polaków czeka prawdziwa rewolucja w portfelach. Rząd szykuje szeroko zakrojone zmiany w systemie świadczeń, zasadach waloryzacji oraz podatkach. Odczują je wszyscy - od pracujących na etacie, przez przedsiębiorców, aż po seniorów. Sprawdź, kto faktycznie zyska na reformach, a kto będzie musiał zacisnąć pasa. Oto szczegóły.
Anna Kot
Kategorie: Prasa
Gratka dla fanów serialu "Heweliusz". Podcast na antenie radiowej JedynkiSerialem, o którym głośno było w minionym roku, jest z pewnością "Heweliusz". Produkcję tę można oglądać na platformie Netflix. Polskie Radio zrealizowało z kolei podcast "Heweliusz. Prawdziwa historia". Radiowiec Roman Czejarek odsłania w nim nowe wątki katastrofy z 1993 roku. Do tej pory podcast ten odsłuchano ponad 3 mln razy. Teraz będzie go można usłyszeć na antenie Polskiego Radia. Kiedy i gdzie będzie można posłuchać tego podcastu?
Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa
Rewolucja rusza 1 stycznia. 36 miesięcy ulgi w portfeluZakład Ubezpieczeń Społecznych przypomina, że od 1 stycznia 2026 r. zaczynają obowiązywać nowe zasady obliczania okresów, w których osoby prowadzące działalność gospodarczą mogą korzystać z ulgowych składek. Chodzi o tzw. mały ZUS plus.
Kategorie: Portale
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio OpiniiTVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i ŚwiatPortaleTVP.Info
300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyPowiat CzęstochowskiDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 21 tygodni temu
18 lat 4 tygodnie temu