LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPNPopularne strony |
AktualnościGroźny wypadek na drodze krajowej. Samochód osobowy zderzył się z busemW czwartek 8 stycznia, około godziny 8:10, w Czekanowie na terenie powiatu ostrowskiego miała miejsce kolizja samochodu osobowego z busem. Jak poinformowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, w wyniku wypadku poszkodowana została jedna osoba. Odcinek drogi krajowej nr 25 między Ostrowem Wielkopolskim a Kaliszem w kierunku Kalisza pozostaje całkowicie zamknięty. Policja wyznaczyła już objazdy, a utrudnienia – jak informuje TVP3 Poznań – mogą potrwać nawet około czterech godzin. Czytaj również: Groźny incydent z udziałem karetki. Nastolatka wypadła na autostradę Kategorie: Telewizja
Gdzie Polacy wyjeżdżają najchętniej na ferie zimowe? Wcale nie w góryFerie zimowe 2026 wystartują już za kilka dni i jak pokazują dane zapowiada się jeden z najbardziej intensywnych sezonów ostatnich lat. Liczba rezerwacji jest wyraźnie wyższa niż rok temu, struktura wyjazdów zmienia się na korzyść droższych kierunków, a nadmorskie kurorty po raz pierwszy od długiego czasu przejmują pozycję lidera, tym samym wyprzedzając góry.
Weronika Papiernik
Kategorie: Prasa
Sprawa Wenezueli na forum UE. Parlament Europejski szykuje debatęObrady zaplanowane są za około dwa tygodnie. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, o włączenie tego punktu do porządku obrad zabiegały dwie największe frakcje polityczne w europarlamencie: centroprawicowa Europejska Partia Ludowa oraz centrolewicowa grupa socjaldemokratów. Na obecnym etapie nie ma jeszcze formalnego potwierdzenia, że debata faktycznie się odbędzie. Ostateczny kształt programu sesji ustalą szefowie grup politycznych podczas spotkania zaplanowanego na przyszły tydzień. Mimo braku oficjalnej decyzji, urzędnicy Parlamentu Europejskiego przekazują, że przyjęcie wniosku jest niemal pewne. W ich ocenie trudno wyobrazić sobie sytuację, w której propozycja zgłoszona wspólnie przez dwie największe frakcje zostałaby odrzucona. Czytaj także: Następczyni Maduro zaprzysiężona. Wskazała priorytety Jak dotąd w imieniu Parlamentu Europejskiego wypowiedziała się jego przewodnicząca Roberta Metsola. Podobnie jak liderzy pozostałych instytucji Unii Europejskiej, nie zdecydowała się ona na bezpośrednią krytykę działań Stanów Zjednoczonych. W swoim stanowisku podkreśliła znaczenie poszanowania prawa międzynarodowego oraz konieczność uznania woli obywateli Wenezueli. Czytaj także: Z salonów do aresztu w Nowym Jorku. Maduro grozi dożywocie Jednocześnie Roberta Metsola zaznaczyła, że mieszkańcy Wenezueli zasługują na wolność po latach politycznego ucisku i kryzysu. Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego zwróciła uwagę, że obecna sytuacja może mieć kluczowe znaczenie dla przyszłości państwa, a nadchodzące dni mogą zadecydować o dalszym kierunku zmian politycznych i społecznych w Wenezueli. Czytaj także: Wenezuela znika z ofert polskich biur podróży. Co z odwołanymi wycieczkami? Kategorie: Telewizja
Natalia Niemen o rozwodzie. Wśród przyczyn rozstania wymieniła religię. "Ona zabija"Natalia Niemen jakiś czas temu rozwiodła się z mężem, Mateuszem Otrębą. Para była razem ponad 20 lat i doczekali się trójki dzieci. Jak twierdzi, duży wpływ na to miała właśnie religia. Wokalistka mówi, że jej "pewien program, który był wdrukowany w niego od dzieciństwa", ich małżeństwo mogłoby przetrwać.
Kategorie: Prasa
Wokół jego śmierci powstało wiele mitów. Jak naprawdę zginął Zbigniew Cybulski?Gdy występował na szklanym i srebrnym ekranie, wzdychały do niego tysiące kobiet, a mężczyźni chcieli być tacy jak grany przez niego Maciek Chełmicki w filmie "Popiół i diament". Jego świetnie zapowiadającą się karierę przerwała tragiczna a zarazem do dziś tajemnicza śmierć. Jak zginął Zbigniew Cybulski? Jaką propozycję dostał tuż przed śmiercią?
Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa
Co jeść, kiedy masz ochotę na coś ciepłego, a lodówka jest pusta?Szybkie potrawy z podstawowych składników Kiedy lodówka jest pusta, warto sięgnąć po składniki, które zazwyczaj mamy w szafkach kuchennych. Produkty takie jak makaron, ryż, jajka, mąka czy przyprawy często stanowią podstawę wielu dań, które można przygotować w kilka chwil. Zupy z resztek i konserw Zupa to doskonałe danie, które można przygotować nawet z niewielkiej ilości składników. Warto wykorzystać wszelkie resztki warzyw, które mogą się znaleźć w kuchni, oraz konserwy, które często mamy w zapasie. Kreatywne wykorzystanie resztek Kiedy masz ochotę na coś ciepłego, a lodówka jest pusta, warto rozejrzeć się po kuchni i wykorzystać to, co akurat jest dostępne. Często z resztek można stworzyć coś naprawdę smacznego. Catering dietetyczny jako alternatywa Czasami zdarza się, że nie masz ani czasu, ani ochoty na gotowanie, a lodówka jest pusta. W takich sytuacjach warto rozważyć skorzystanie z cateringu dietetycznego. W Częstochowie popularnym wyborem jest catering dietetyczny Fit Apetit Częstochowa który oferuje różnorodne dania dostosowane do różnych potrzeb dietetycznych. Źródło: Artykuł Sponsorowany Kategorie: Lokalne
Agent służby imigracyjnej zastrzelił kobietę. Przypominają zabójstwo FloydaNapięcie w mieście narastało od kilku tygodni, w grudniu wysłano tam 2000 agentów ICE. „Mieszkańcy naszej okolicy są terroryzowani przez ICE od sześciu tygodni” – powiedział publicznej stacji radiowej CPR naoczny świadek strzelaniny. Do tragicznego zdarzenia doszło środę w dzielnicy mieszkaniowej na południe od centrum Minneapolis. Świadkowie zarejestrowali incydent telefonami. Nagrania sugerują, że gdy agenci ICE podchodzą do auta, kobieta wycofuje, skręca w prawo i próbuje ominąć funkcjonariusza. Wtedy padają trzy strzały – jeden z boku przedniej szyby, a dwa przez okno. 37-letnia Renee Nicole Macklin Good osierociła sześcioletnie dziecko. Na miejscu jej śmierci szybko zebrał się tłum, a wieczorem odbyło się czuwanie i protesty przeciwko działaniom służb imigracyjnych. Sprawa wywołała kolejną falę napięć wokół zaostrzonej polityki imigracyjnej administracji Donalda Trumpa i sposobu prowadzenia nalotów na imigrantów w dużych miastach. Władze federalne twierdzą, że funkcjonariusz działał w samoobronie. Nagrania wideo podważają tę tezę, a świadkowie mówią o nadużyciu siły. Sam Trump obarczył winą za incydent „radykalną lewicę” i jej „codzienne grożenie, napaści i atakowanie naszych funkcjonariuszy organów ścigania i agentów ICE”. „Musimy wspierać i chronić naszych funkcjonariuszy organów ścigania przed tym radykalnym lewicowym ruchem przemocy i nienawiści!” – dodał prezydent. Sekretarz bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem oświadczyła, że Good chciała przejechać agenta i że doszło do „aktu terroryzmu”. Przekazała, że agent ICE, który oddał strzały, został opatrzony w szpitalu, a następnie wypuszczony do domu, choć wiadomo, że nie odniósł obrażeń. Burmistrz Minneapolis Jacob Frey skrytykował postawę Waszyngtonu. „Zwracam się do służb ICE – wyp*******jcie stąd. Nie chcemy was w Minneapolis” – oświadczył burmistrz. Wtórował mu gubernator Minnesoty Tim Waltz. „Mam bardzo proste przesłanie: nie chcemy już żadnej pomocy od władz federalnych” – powiedział gubernator, kandydat Partii Demokratycznej na wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych w wyborach prezydenckich w 2024 roku. „Nie wierzcie propagandzie” – wezwał. Kamala Harris, rywalka Trumpa w wyborach w 2024 roku, oskarżyła prezydenta o manipulację. Po śmierci Good w Minneapolis odbyła się wielotysięczna manifestacja. Funkcjonariusze organów ścigania użyli gazu łzawiącego i gazu pieprzowego, a protestujący rzucali śnieżkami. W środę wieczorem demonstracje rozlały się na wiele miast. Zgromadzenia odbyły się między innymi w Waszyngtonie, Nowym Jorku, Bostonie, Miami, Seattle czy San Francisco. Czytaj także: Trumpowi marzy się jej przejęcie. Do kogo należy Grenlandia? Kategorie: Telewizja
Kandydatka na liderkę Polski 2050: Nie ma jednego faworytaW sobotę 10 stycznia odbędą się wybory na przewodniczącego Polski 2050. Głosowanie zostanie przeprowadzone w trybie zdalnym, a ewentualna druga tura zaplanowana jest na poniedziałek 12 stycznia. Uprawnionych do głosowania jest około 850 osób. O funkcję lidera ugrupowania ubiega się sześcioro kandydatów: poseł Ryszard Petru, posłanka Joanna Mucha, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, poseł Rafał Kasprzyk oraz poseł Bartosz Romowicz. Prowadzący program „Gość poranka” Mariusz Piekarski zapytał Paulinę Hennig-Kloskę, czy jej zdaniem już 10 stycznia poznamy nowego lidera Polski 2050. – To raczej mało prawdopodobne. Najpewniej dojdzie do drugiej tury i wtedy zapadnie ostateczne rozstrzygnięcie – oceniła. Zapytana, czy oznacza to brak jednego wyraźnego kandydata na zwycięzcę, odpowiedziała: „niewątpliwie nie ma jednego faworyta”. – Mamy przynajmniej kilku bardzo dobrych kandydatów. Ja jako ostatnia zarejestrowałam się w tym wyścigu, bo bardzo długo czekałam na ostateczne stanowisko Szymona Hołowni, czy planuje startować. Nie wyobrażałam sobie kandydowania przeciwko liderowi założycielowi – dodała. Jak zaznaczyła Hennig-Kloska, prawo głosu przysługuje nie wszystkim członkom partii. – Uprawnionych do głosowania jest ponad 800 członków, ponieważ statut przewiduje różne kategorie członkostwa. To, czy ktoś ma prawo głosu, zależy od statusu członka zwyczajnego lub wspierającego – wyjaśniła. Zapytana, czy tworzy „front przeciwko Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz”, odpowiedziała: – Ja tworzę front Polska 2050. Prowadzę oddolną, bardzo krótką kampanię, bo dość późno zdecydowałam się na start. Wczoraj byłam w Rzeszowie, dziś odwiedzę Białystok. Starałam się dotrzeć do każdego regionu, choć moja kampania jest niewątpliwie spóźniona. Skupia się na rozmowach z członkami partii. Dopytywana, czy zawarła sojusz z Joanną Muchą i Ryszardem Petru, by nie dopuścić do zwycięstwa Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, zaprzeczyła. – Nie ma absolutnie żadnego takiego sojuszu. Każdy z nas prowadzi własną kampanię. Tak naprawdę konkuruję też z Joanną Muchą, bo wielu członków partii darzy sympatią zarówno ją, jak i mnie. Ta kampania jest bardzo demokratyczna – podkreśliła. – Mieliśmy debatę w Święto Trzech Króli. Każdy może ją obejrzeć na kanale YouTube – poinformowała. Zapytana, dlaczego nie zdecydowano się na debatę otwartą dla wszystkich obywateli, odpowiedziała: – Była to debata skierowana do członków partii, bo taki charakter ma ta kampania. Dyskutujemy o tym, jak wykorzystać trudny okres w historii partii do nowego otwarcia oraz jakie wartości i ideały powinny z nami pozostać. – To były bardzo mobilizujące rozmowy. Debata pokazała nas jako jedną z najbardziej demokratycznych partii w Polsce, w której z szacunkiem do kontrkandydatów można było swobodnie wymieniać poglądy – dodała. – To trudny czas dla naszej partii. Wierzę jednak, że pozostaniemy realną alternatywą, tak jak w 2023 roku, gdy wielu obywateli wiązało z nami nadzieje. Co istotne, nasi wyborcy – co jasno pokazują badania – nie przenieśli swoich sympatii na inne ugrupowania. Dziś raczej mówią: „nie idę na kolejne wybory” – powiedziała. – Naszym zadaniem jest dziś zmobilizowanie elektoratu poprzez powrót do korzeni i wartości, które nas budowały: myślenia o polityce w perspektywie pokolenia, a nie kadencji, Polski zielonej, demokratycznej i solidarnej. To jest nasze DNA. Musimy poprawić komunikację, spójność przekazu oraz ekspozycję działań. Naprawdę jesteśmy partią odróżniającą się od wielu innych ugrupowań – także dzięki działalności naszego stowarzyszenia – podsumowała. Czytaj też: KO przed PiS w sondażu. Partia Brauna wyprzedza Nową Lewicę Kategorie: Telewizja
Lubliniec. Uczył jazdy samochodem kompletnie pijanego 20-latkaW poniedziałek, 5 stycznia o godzinie 3:32 w nocy na ul. Św. Anny w Lublińcu policjanci zatrzymali do kontroli drogowej volkswagena. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości kierowcy wykazało, że 20-letni mieszkaniec Lublińca był pijany. Urządzenie pomiarowe wskazało prawie 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. – W toku dalszych sprawdzeń wyszło na jaw, że kierujący volkswagenem nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi – informuje asp. szt. Monika Wacławek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lublińcu. – W pojeździe znajdował się również właściciel pojazdu, który instruował młodego kierowcę, ucząc go jazdy samochodem. Do zdarzenia doszło na drodze publicznej, co stwarzało realne zagrożenie dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu drogowego. Za jazdę na „podwójnym gazie” i bez uprawnień 20-latek stanie przed sądem. Grozi do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów. Źródło: KPP Lubliniec Kategorie: Lokalne
Tych okrętów jeszcze nie ma. Kupiła je Polska. „Bierzemy pod uwagę pewne ryzyko”Tomasz Łyżwiński: O wyborze najlepszej oferty w programie ORKA decydował powołany przez MON Zespół Zadaniowy. Kto w nim miał więcej do powiedzenia, politycy czy wojskowi? Jarosław Ziemiański: Strona wojskowa miała duży wpływ na podejmowane decyzje. Nasze oczekiwania dotyczące zdolności okrętów podwodnych do działań były mocno podkreślane na każdym etapie tego postępowania. Eksponowaliśmy to, że zależy nam na zdolnościach operacyjnych tego typu okrętów, które zapewniają skrytość działań na akwenach morskich. Morze Bałtyckie ze względu na swą hydrologię jest dogodnym rejonem do realizacji zadań właśnie przez siły podwodne, gwarantując zabezpieczenie interesów państwa na morzu. Ale wybór szwedzkiej oferty – okrętu A26 Blekinge – to był efekt kompromisu między politykami i żołnierzami, czy wojsko dostało dokładnie to, czego oczekiwało? Reprezentując Siły Zbrojne RP, podkreślaliśmy najważniejsze kryteria, które nas interesują. Mieliśmy świadomość, że okręty podwodne muszą być zdolne do przeciwdziałania zagrożeniom dzisiejszym i przyszłym w perspektywie kilku dekad eksploatacji. Zostało to jasno wyartykułowane na samym początku i potem kilka razy przypominane, żebyśmy „po drodze” nie stracili z oczu głównego celu. Nowością dla nas było to, że tak szeroka reprezentacja wojska wchodziła zarówno w skład początkowej grupy eksperckiej, jak i późniejszego Zespołu Zadaniowego. W przeszłości nawet tej niedawnej można znaleźć kilka przykładów, kiedy to politycy arbitralnie decydowali, jakie uzbrojenie będzie dla wojska najlepsze i potem wynikały z tego spore problemy… Ten proces był bardzo złożony. Najpierw strona wojskowa określiła kryteria dotyczące zdolności oraz aspektów technicznych i wstępnych konsultacji rynkowych, które prowadziła Agencja Uzbrojenia. Potem drugi etap – powołanie Zespołu Zadaniowego do wypracowania rekomendacji, początkowo dla ministra obrony, a finalnie dla Rady Ministrów. Całość prac została podsumowana i przedstawiona jako rekomendacja Radzie Ministrów. Zobacz także: Wywiad, hakerzy i donosy. Bezwzględna wojna o kontrakt na polską „Orkę” Gdyby Pan jednoosobowo miał decydować o wyborze oferty w programie ORKA, to byłby to okręt A26 Blekinge, czy może coś innego? Wybór oferty w programie ORKA to temat bardzo skomplikowany. Stąd pracował nad nim zespół specjalistów z wielu dziedzin. Rozpatrując czysto hipotetycznie jednoosobowy wybór oferty w programie ORKA, starałbym się oceniać ją nie tylko z perspektywy Marynarki Wojennej, zawężając ją tylko do możliwości tego okrętu – jego zdolności do działalności operacyjnej. To byłoby zbyt wąskie spojrzenie, ponieważ mamy do czynienia z supernowoczesną techniką. Do tej pory mieliśmy i nadal eksploatujemy okręt podwodny ORP Orzeł, który wchodził do służby, wprost ze stoczni sowieckiej, w latach 80. Była to, nowoczesna na owe czasy jednostka, której projekt był przez lata rozwijany i wchodzi obecnie w skład Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej, a okręty te są eksportowane zagranicę. Pamiętam, jak wyglądało zabezpieczenie eksploatacji okrętów, jak to funkcjonowało u nas na przestrzeni dekad i tzw. Gap Fillery – używane okręty podwodne, które trafiły do nas z Marynarki Wojennej Norwegii na początku XXI wieku. Ich technologia napraw – możliwości serwisowania tak złożonej techniki wojskowej, jaką są okręty podwodne. Mam porównanie i muszę na to zwracać uwagę. Wiem, jak się eksploatuje nowy okręt, który wchodzi do służby. Wiem, jakie były wtedy zdolności – mocno też ograniczane przez producenta, bo Związek Sowiecki nie chciał się dzielić całością wiedzy z sojusznikami. Pozyskane z Norwegii używane okręty, miały zapewnić Marynarce Wojennej RP czas na podjęcie decyzji o zakupie nowych okrętów, który teraz się dokonuje. Ja, pomimo że nie jestem, biznesmenem, inżynierem czy stoczniowcem, to na te płaszczyzny muszę również zwracać uwagę, bo jestem zainteresowany utrzymaniem gotowości bojowej tych jednostek. To dla mnie równie ważne, jak zdolności bojowe takiego okrętu. Pierwszy raz brałem udział w tak złożonym procesie ofertowym. Zaangażowane w niego były m.in. ministerstwo finansów czy ministerstwo aktywów państwowych. W mojej ocenie to zadziałało. To było świetne rozwiązanie. Program pozyskania okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej ORKA liczy kilkanaście lat. Był odsuwany kilka razy w czasie przez kolejne rządy, bo nikt nie kwapił się, aby z budżetu przesunąć na ten wydatek grube miliardy złotych. Kiedy uwierzył Pan, że tym razem uda się osiągnąć cel i nie jest to kolejne tzw. bicie piany? To było w 2025 roku, kiedy rozmowy na ten temat, zaczęły się toczyć na poziomie ministerialnym. Moment przejścia z poziomu „wewnętrznej sprawy” Marynarki Wojennej RP, Sił Zbrojnych RP czy MON, na etap, że robimy to wspólnie z innymi resortami. Zobacz także: Borsuk: wojskowa legenda, którą chciało zniszczyć światowe lobby Jeden wysłużony okręt podwodny w polskiej Marynarce Wojennej potrzebuje niemal natychmiastowego wsparcia lub wręcz wymiany, czy zatem nie było tak, że podczas rozpatrywania ofert liczyły się tylko te, które proponowały także tzw. opcję pomostową, tzn. wypożyczenie w krótkim czasie używanej jednostki, umożliwiającej szkolenie, do czasu, kiedy nowy okręt trafi do polskiej marynarki? Rozpatrywaliśmy wszystkie możliwe warianty. Wróżenia z fusów nikt nie uprawiał i należało sprawdzić dokładnie każdą propozycję. Byliśmy zainteresowani pozyskaniem gap fillera, czyli fizycznie już istniejącego okrętu – gotowego do działalności operacyjnej, nie tylko szkoleniowej. Bardzo nam na tym zależało również dlatego, by czas oczekiwania na nowe jednostki nie był czasem straconym. Szczególnie z punktu widzenia Marynarki Wojennej było to rozwiązanie pożądane, ale nie jedyne. Inną rozpatrywaną opcją było szkolenie załogi na symulatorach i okrętach Marynarki Wojennej państwa oferenta. Takie warianty też się stosuje, dlatego nie można powiedzieć, że oferty bez opcji pomostowej, były na straconych pozycjach. W przetargu na ORKĘ uczestniczyło sześć krajów, które przedstawiły w sumie osiem ofert, więc było co analizować... Delegacja MON pod przewodnictwem Ministra Pawła Bejdy wizytowała wszystkie kraje uczestniczące w rywalizacji o ORKĘ. My, jako Marynarka Wojenna, realizowaliśmy również wyjazdy eksperckie. Była przy tym możliwość weryfikacji ustaleń delegacji MON przy wykorzystaniu kontaktów na poziomie marynarek wojennych poszczególnych krajów. Oceny nie były dokonywane na podstawie tego, co się zobaczyło w internecie czy telewizji. Czy szwedzka propozycja okrętu podwodnego A26 Blekinge była od początku liderem wśród złożonych ofert? Można powiedzieć, że była na pudle, ewentualnie bardzo blisko tego pudła. To bardzo nowoczesna jednostka. Przemysł stoczniowy Szwecji od wielu lat produkuje nowoczesne okręty. Jednym z istotnych aspektów wymagających głębokiej analizy z naszej strony było to, jak na zdolności tego przemysłu i projektowania nowoczesnych okrętów podwodnych wpłynął fakt, że ostatnio przez dość długi okres, nie wyprodukowali takiej jednostki. Zobacz także: Są już pierwsze Apache dla polskiej armii. „Nic nie może się z nimi równać” Ta „dziura” czasowa jest ogromna. Pierwotnie pierwszy okręt A26 Blekinge miał trafić do szwedzkiej marynarki w 2022 roku, teraz mówi się o roku 2031… Minąłbym się z prawdą, gdybym powiedział, że nie było dylematów z tego powodu podczas obrad Zespołu Zadaniowego. Oczywiście bierzemy pod uwagę pewne ryzyko. Deklaracja strony szwedzkiej jest podstawą dokonanego wyboru. Podczas analizy ofert w ramach ORKI często w mediach przewijał się motyw głębokości Bałtyku. Jest to jedno z najpłytszych mórz na świecie, w związku z tym pojawiła się teoria, że większe jednostki – hiszpańska, czy koreańskie – nie mają u nas racji bytu… Braliśmy to pod uwagę. Wszystko w tych ofertach było „zmierzone i zważone”, co do milimetra. To, że Morze Bałtyckie jest morzem stosunkowo płytkim, to prawda. Jego średnia głębokość to 52,3 metra. Ale Koreańczycy też mają u siebie płytkie morze i te jednostki się sprawdzają. Co do hiszpańskiego okrętu, to nowy projekt, poza tym faktycznie oni działają na głębszych akwenach, ale skuteczne operowanie takich jednostek na Bałtyku jest możliwe. Czy w procesie wyłaniania najlepszej oferty nie był brany pod uwagę „wariant kanadyjski”? Kanadyjczycy starający się o okręty podwodne dla swej marynarki zostawili na finiszu dwie propozycje i je rozważali, prowadząc przy okazji jeszcze negocjacje… Były takie rozważania, ale w kręgach decyzyjnych uznano, że to niekoniecznie będzie służyć sprawie. Proces poszukiwania i ustalania wykonawcy trwał w sumie ponad 20 lat. Kolejni podwodniacy odchodzą ze służby i to staje się palącym problemem. Przerwanie tzw. ciągłości szkolenia oznaczałoby zupełnie „świeżą” załogę, która musiałaby zaczynać szkolenie od zera. Dywizjon okrętów podwodnych, co warto podkreślić, jest najdłużej istniejącą jednostką – pod względem ciągłości – w Wojsku Polskim. Od 1932 roku, bez żadnych przerw. Zobacz także: Tarantule w służbie polskiej armii. Umowa z MON podpisana
Nie ma obaw, że zacieśnienie współpracy zbrojeniowej ze Szwecją, odbije się na dobrych kontaktach z innymi zagranicznymi partnerami? Raczej nie. Dla nas ważne jest pozyskanie technologi, które pozwolą nam utrzymać sprawność okrętów. Problemem jest raczej kondycja oraz zdolność przyjęcia nowoczesnych technologii przez nasz przemysł stoczniowy. Odtwarzamy go, po latach zapaści. Został on wcześniej w znacznej części sprywatyzowany, a brak dużych zamówień na jednostki handlowe i wojskowe spowodował odpływ kadr. Teraz nasi inżynierowie budują okręty w innych Marynarkach Wojennych. Było to szczególnie irytujące, kiedy jeździliśmy do stoczni zagranicznych i przedstawiciele tamtejszych Marynarek Wojennych powtarzali nam, że „macie świetnych inżynierów i stoczniowców, którzy budują nam okręty”. Wreszcie jednak coś się ruszyło i wygląda na to, że najbliższe lata będą epokowe dla polskiej Marynarki Wojennej. Obecnie w polskich stoczniach jest budowanych osiem okrętów, w tym dwie fregaty. Szczególnie ciekawie wyglądają lata 2029-2030, kiedy marynarze mają otrzymać okręt ratowniczy „Ratownik”, fregatę „Wicher”, a potem pierwszy okręt podwodny od Szwedów i kolejną fregatę – „Burza”… To prawda. Mówimy o modernizacji Marynarki Wojennej, ale praktycznie ją odbudowujemy. To jest wymiana pokoleniowa. Podobny proces odbywa się też w Holandii. Wymieniane są praktycznie wszystkie typy okrętów. Zabezpieczenie strategicznych interesów Polski na morzu nie było wcześniej priorytetem. Ochrona terminali przeładunkowych, farm wiatrowych, infrastruktury przesyłowej na dnie Bałtyku nie przekładała się na konkretne działania. Nie mamy doktryny ofensywnej tylko defensywną. W przypadku zagrożenia bronimy się we współdziałaniu z innymi rodzajami Sił Zbrojnych. Wspieramy z morza Wojska Lądowe, Siły Powietrzne wspierają nas – Marynarkę Wojenną. Konieczna jest odbudowa różnorodnych sił Marynarki Wojennej, bo każde mają inne zadania. Jeśli dzieje się źle na morzu, to muszę być w stanie to wykryć, a potem przeciwdziałać. Odstraszanie i obrona będą skuteczne, jeśli będziemy mieli do tego odpowiednie siły i środki. Zobacz także: Polska się zbroi. Specjalistyczny okręt w rękach Marynarki Wojennej Kategorie: Telewizja
Cztery dekady członkostwa. Hiszpania umacnia pozycję w UEDziś Hiszpania należy do grona kluczowych państw Unii Europejskiej, a poparcie społeczne dla dalszego członkostwa osiąga rekordowy poziom – aż 89 procent Hiszpanów deklaruje, że chce pozostania kraju we Wspólnocie. Znaczenie Hiszpanii w Unii Europejskiej podkreślają także przedstawiciele unijnych instytucji. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zwróciła uwagę na dynamiczny rozwój kraju oraz jego rolę w transformacji energetycznej. Członkostwo w UE umożliwiło Hiszpanii skuteczne wykorzystanie funduszy europejskich, które odegrały kluczową rolę w modernizacji infrastruktury, rozwoju regionów oraz wzmacnianiu spójności społecznej. Czytaj także: Dwanaście gwiazd, jeden kontynent. Europejska flaga ma 70 lat Miliardy euro wsparcia i dynamiczny wzrost gospodarczyW ciągu czterech dekad Hiszpania otrzymała ponad 150 mld euro z funduszy spójności oraz ponad 35 mld euro z Europejskiego Funduszu Społecznego. Środki te przyczyniły się do rozwoju transportu, edukacji, rynku pracy oraz innowacji. Istotnym momentem było również przystąpienie Hiszpanii do strefy euro w 2002 roku. Dostęp do jednolitego rynku oraz wspólnej waluty znacząco wpłynął na tempo wzrostu gospodarczego – produkt krajowy brutto kraju w tym czasie uległ podwojeniu. Równolegle dynamicznie rozwijał się eksport, który wzrósł z niemal 13 mld euro do ponad 141 mld euro w 2024 roku. Czytaj także: 26 lat euro. Od księgowych zapisów po portfele milionów ludzi Członkostwo w Unii Europejskiej to nie tylko korzyści gospodarcze, lecz także ogromne możliwości dla obywateli. Od 1987 roku ponad 200 tysięcy hiszpańskich studentów skorzystało z programu Erasmus, który umożliwił im studia i zdobywanie doświadczeń akademickich w innych krajach Unii Europejskiej. Co istotne, do powstania tego programu przyczynił się hiszpański komisarz Manuel Marín, który odegrał kluczową rolę w jego uruchomieniu. Czytaj także: Staże muszą być płatne i bezpieczne. Krok PE w stronę młodych Znaczenie Hiszpanii dla całej Wspólnoty podkreśliła również przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola. W opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu zaznaczyła, że hiszpańska obecność w UE wzmocniła całą Unię. Czterdzieści lat po akcesji Hiszpania pozostaje jednym z filarów europejskiego projektu, a wysokie poparcie społeczne potwierdza, że bilans członkostwa jest postrzegany przez obywateli jako jednoznacznie pozytywny. Jeśli chcesz, mogę też przygotować krótszą wersję informacyjną, tekst do mediów społecznościowych albo wariant stricte newsowy. Czytaj także: Chwieje się jeden z filarów Europy. Szefowa PE bije na alarm Kategorie: Telewizja
Ten quiz z wiedzy ogólnej, to dobry trening dla umysłu. Żeby zdobyć 10/10 musisz się nieźle nagimnastykowaćPrzed Tobą trudny quiz z wiedzy ogólnej. Żeby zgarnąć w nim komplet punktów musisz się nieźle nagimnastykować. To będzie dobry trening dla Twojego umysłu.
Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa
Uwielbiany duet wraca w streamingu. Ten thriller akcji to murowany hitBen Affleck i Matt Damon nakręcili wspólnie wiele filmów. Jako aktorzy, ale również jako producenci czy scenarzyści – wszak właśnie za scenariusz kultowego "Buntownika z wyboru" otrzymali Oscara i stali się rozpoznawalni na całym świecie. Teraz gwiazdorzy powracają w nowym filmie – tym razem thrillerze zatytułowanym "Łup" ("RIP"), którego zwiastun właśnie się pojawił. Gdzie i kiedy będzie można oglądać murowany hit?
Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa
Większe wypłaty i dodatki. Trzeba złożyć wniosekW ZUS można już składać wnioski o wydanie zaświadczenia, które pozwoli na naliczenie dłuższego stażu pracy. Dokument umożliwia wliczenie do stażu m.in. okresów pracy na umowie zlecenie oraz prowadzenia działalności gospodarczej, co może przełożyć się na szybsze uzyskanie 26 dni urlopu, wyższe dodatki oraz większe odprawy przy zakończeniu zatrudnienia.
Kategorie: Portale
Gorąco wokół Grenlandii. "Żołnierze mają podjąć walkę bez czekania na rozkaz"Gorąco wokół Grenlandii. Od władz Stanów Zjednoczonych płyną sprzeczne informacje co do potencjalnej interwencji zbrojnej. Ministerstwo obrony Danii przekazało z kolei, że w razie inwazji obcych wojsk, np. na terytorium Grenlandii, żołnierze mają podjąć natychmiastowy kontratak, bez czekania na rozkaz – poinformowały duńskie media.
Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa
Ruszył odbiór choinek. Drzewka wystawiamy razem z pojemnikami na bioodpadyCentrum Usług Komunalnych poinformowało, że przy okazji odbioru odpadów biodegradowalnych można pozbyć się także bożonarodzeniowych choinek. Odbiór choinek z zabudowy jednorodzinnej odbywa się w terminie odbioru odpadów biodegradowalnych. Jeśli chodzi o zabudowę wielorodzinną choinki należy zostawiać w wiatach śmietnikowych. Trzeba pamiętać o odpowiednim przygotowaniu drzewka, a więc usunąć z niego wszystkie ozdoby, zdemontować stojak, ewentualnie wyjąć z donicy. Źródło: CUK Kategorie: Lokalne
Dramat dużym mieście w Ukrainie. Zaczyna się panikaRosyjskie wojsko uderzyło w obiekty energetyczne w rejonach Dniepra i Zaporoża, doprowadzając do niemal całkowitych przerw w dostawach prądu. Lokalne władze apelują do mieszkańców o oszczędzanie wody. Wkrótce w regionie nadejdą mrozy do -14 stopni, co budzi ogromny niepokój wśród mieszkańców.
Kategorie: Portale
Najnowszy sondaż. "Władzę w Polsce może przejąć szeroki blok prawicowy"Koalicja Obywatelska może liczyć na 30,9 proc. poparcia, na drugim miejscu Prawo i Sprawiedliwość z 25,9 proc. głosów. Podium zamyka Konfederacja – 11,2 proc. – wynika z sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski. "Władzę w Polsce mógłby przejąć szeroki blok prawicowy" – czytamy na portalu.
Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa
Policjanci uratowali rodzinę z płonącego mieszkania. Nagranie z interwencjiPożar wybuchł w mieszkaniu przy ul. Kusocińskiego w nocy z poniedziałku na wtorek. Ogień zajął lokal na parterze i – jak się okazało – odciął jego mieszkańcom drogę ucieczki. 43-latek zdążył przekazać jedno z małych dzieci sąsiadom. Kobieta i drugie dziecko nie zdołali się już wydostać. Przed płomieniami uciekli na balkon. Jako pierwsi na miejsce dotarli policjanci, którzy zaczęli gasić ogień i przygotowywać ewakuację. Żeby bezpiecznie wydostać z balkonu kobietę z dzieckiem, strażacy musieli rozciąć kratę antywłamaniową, która blokowała swobodny dostęp do poszkodowanych. Mężczyzna, który wyciągnął z mieszkania jedno z dzieci, doznał poparzeń. Pozostała trójka lokatorów trafiła do szpitala na badania. Wstępną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. CZYTAJ TEŻ: Pożar w bloku. Nie pomogła szybka interwencja Kategorie: Telewizja
Grzywna lub areszt za zaśnieżony dach. Rząd wysłał ostrzeżenie dla właścicieliW związku z intensywnymi opadami śniegu Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przypomina o obowiązku nałożonym na właścicieli i zarządców nieruchomości. To oni muszą zadbać o usuwanie śniegu i lodu z dachów budynków.
Kategorie: Portale
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio OpiniiTVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i ŚwiatPortaleTVP.Info
300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyPowiat CzęstochowskiDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 22 tygodnie temu
18 lat 5 tygodni temu