LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
AktualnościEuropejski Kongres Gospodarczy coraz bliżej. Znamy pierwszych prelegentów EEC 2026W dniach 22-24 kwietnia w Katowicach odbędzie się 18. edycja Europejskiego Kongresu Gospodarczego, czyli największego wydarzenia biznesowego w Europie Środkowej. Właśnie poznaliśmy pierwszych prelegentów, którzy wezmą udział w dyskusjach.
Kategorie: Portale
Unia bada Google. Chodzi o AI i dane wyszukiwaniaJak podkreśla KE, oba postępowania mają charakter wykonawczy i mają pomóc Google w skutecznym wypełnianiu obowiązków, jakie nakłada na firmę DMA. Unijne przepisy o rynkach cyfrowych zostały przyjęte po to, by zwiększyć konkurencyjność na rynku cyfrowym i ograniczyć nadużywanie pozycji dominującej przez największe platformy technologiczne. DMA reguluje działalność tzw. strażników dostępu, czyli globalnych firm cyfrowych, które ze względu na skalę i znaczenie mogą wpływać na warunki funkcjonowania całych rynków. Celem regulacji jest zapobieganie sytuacjom, w których duże platformy wykorzystują swoją przewagę do wypierania mniejszych podmiotów. Jak podkreśliła we wtorek wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Teresa Ribera, przepisy DMA mają „zapewnić otwarte i uczciwe warunki działania, aby zapobiec nierównościom faworyzującym kilka największych podmiotów”. Czytaj także: Spór o Akt o usługach cyfrowych. PE staje w obronie byłego komisarza Pierwsze z wszczętych postępowań dotyczy obowiązku współpracy dużych platform cyfrowych z zewnętrznymi programistami. W praktyce oznacza to konieczność nieodpłatnego umożliwienia twórcom aplikacji korzystania z funkcji sprzętu i oprogramowania systemu Android. Szczególna uwaga Komisji skupia się na funkcjach opartych na sztucznej inteligencji, w tym na rozwiązaniach takich jak chatbot Gemini. KE zamierza precyzyjnie określić, w jaki sposób Google powinien zagwarantować zewnętrznym twórcom dostęp do tych samych narzędzi i funkcji AI, z których korzysta sam. Zdaniem Komisji ma to kluczowe znaczenie dla zapewnienia równych szans w zakresie innowacji oraz realnej konkurencji, zwłaszcza w kontekście dynamicznego rozwoju technologii opartych na sztucznej inteligencji. Czytaj także: Gorące starcie w europarlamencie. Poszło o sztuczną inteligencję Dostęp do danych wyszukiwania Google Search Drugie postępowanie koncentruje się na obowiązku udostępniania danych dotyczących wyszukiwania internetowego. Zgodnie z DMA Google powinien zapewnić dostawcom wyszukiwarek dostęp – na uczciwych i niedyskryminujących warunkach – do zbiorczych danych przechowywanych przez Google Search. Chodzi m.in. o informacje dotyczące plasowania wyników, zapytań użytkowników, kliknięć oraz liczby wyświetleń. Komisja chce ustalić jasne zasady, na jakich zewnętrzni dostawcy będą mogli korzystać z tych danych. Ma to umożliwić im skuteczniejsze optymalizowanie własnych usług oraz oferowanie użytkownikom realnych alternatyw wobec wyszukiwarki Google. Czytaj także: Monopolistyczne praktyki Google'a wreszcie ukrócone? „To nielegalne” Harmonogram działań Komisji Komisja Europejska zapowiedziała, że oba postępowania zakończą się w terminie sześciu miesięcy. Jednocześnie w ciągu najbliższych trzech miesięcy KE planuje przekazać Google wstępne ustalenia oraz przedstawić propozycję środków, które mają zostać nałożone na firmę w celu zapewnienia skutecznego przestrzegania przepisów DMA. Jeszcze w 2023 roku Komisja Europejska uznała szereg usług Google za podstawowe usługi platformowe objęte regulacjami DMA. Na liście znalazły się m.in. Google Search, Google Play, Google Maps, YouTube, system operacyjny Android, przeglądarka Google Chrome, Google Shopping oraz usługi reklamowe firmy. W związku z tym Google jest zobowiązany do pełnego stosowania się do wymogów DMA wobec tych usług, a wszczęte postępowania mają doprecyzować, w jaki sposób obowiązki te powinny być realizowane w praktyce. Czytaj także: Ceneo wygrywa z Google. Poszło o wyniki wyszukiwania Kategorie: Telewizja
Rewolucja dla firm. To "może prowadzić do opóźnień w płatnościach"
Choć stosowanie Krajowego Systemu e-Faktur przez mniejsze firmy ma być obowiązkowe od kwietnia, to w praktyce przynajmniej część z nich do rządowej aplikacji będzie musiała zalogować się wcześniej. Wiele zależy od postępowania większych przedsiębiorstw, a to, jak pokazuje przykład Orlenu, może się zmieniać.
Kategorie: Telewizja
Wojna na Ukrainie. Straty obu stron zbliżają się do dwóch milionów osóbWedług analityków straty po obu stronach konfliktu to 1,8 mln osób uznanych za zabite, ranne lub zaginione. Z tej liczby 1,2 mln przypada na stronę rosyjską, a 600 tys. – na stronę ukraińską. Według ekspertów CSIS od początku pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę śmierć poniosło 315 tys. rosyjskich żołnierzy. W 2025 roku łącznie zabitych i rannych zostało 425 tys. rosyjskich żołnierzy, czyli średnio około 35 tys. miesięcznie. Śmiertelne straty Sił Zbrojnych Ukrainy, według oceny centrum, wynoszą około 140 tys. osób. Analitycy prognozują, że wiosną łączne straty obu stron mogą przekroczyć dwa miliony. „To są niesłychane liczby. Żaden z wiodących krajów świata nie poniósł takich strat w żadnej wojnie po II wojnie światowej” – oceniają eksperci cytowani przez Biełsat. Jednocześnie pomimo ogromnych strat rosyjskie zdobycze terytorialne pozostają ograniczone – od stycznia 2024 roku armia rosyjska zajęła około 1,5 proc. terytorium Ukrainy i obecnie kontroluje około 20 proc. kraju. Czytaj także: Białoruś zapleczem Rosji. 80 proc. firm zaangażowanych w wojnę Kremla W ocenia szefa działu obrony i bezpieczeństwa CSIS Setha Jonesa, wysokie straty i ograniczone sukcesy Rosji wynikają z jej z ogólnego osłabienia. Ekspert wskazuje na czynniki ekonomiczne, takie jak spowolnienie wzrostu PKB oraz wpływ sankcji. Kategorie: Telewizja
„Wielka armada” zmierza do Iranu. Trump daje ostatnią szansę TeheranowiDonald Trump po raz kolejny zagroził władzom w Teheranie amerykańską interwencją. „Ogromna armada zmierza do Iranu. Porusza się szybko, z wielką mocą, entuzjazmem i determinacją. Jest to flota większa niż ta wysłana do Wenezueli, na czele której stoi wielki lotniskowiec Abraham Lincoln. Podobnie jak w przypadku Wenezueli, jest ona gotowa, chętna i zdolna do szybkiego wykonania swojej misji, z szybkością i przemocą, jeśli zajdzie taka potrzeba. Miejmy nadzieję, że Iran szybko „usiądzie do stołu” i wynegocjuje sprawiedliwą i uczciwą umowę – BEZ BRONI JĄDROWEJ – korzystną dla wszystkich stron” (pisownia oryginalna) – napisał Donald Trump w mediach społecznościowych. Prezydent stwierdził, że „czas ucieka, to naprawdę kwestia najwyższej wagi!” „Jak już kiedyś powiedziałem Iranowi: DOJDŹCIE DO POROZUMIENIA! Nie zrobili tego i doszło do „Operacji Midnight Hammer”, czyli poważnego zniszczenia Iranu. Następny atak będzie znacznie gorszy! Nie pozwólcie, aby to się powtórzyło” – zagroził prezydent USA. Zobacz także: Rzeź w Iranie. Zamordowali tyle osób, że nie mieli jak utylizować zwłok Jak wskazuje amerykańskie wydanie Newsweeka, USA wysłały w rejon Morza Arabskiego lotniskowiec z napędem atomowym USS Abraham Lincoln. Na okręcie wojennym znajduje się m.in. kilkadziesiąt myśliwców i prawie 5 tysięcy marynarzy. Lotniskowiec płynie w towarzystwie niszczycieli rakietowych oraz wyposażone w systemy obrony powietrznej. Jak podaje The Washington Post na pokładzie okrętu znajduje się także eskadra myśliwców F-15E Strike Eagle. Jak podają amerykańskie media jednym ze scenariuszy, które rozważa administracja Donalda Trumpa są uderzenia celowane w najważniejszych irańskich polityków i wojskowych. Zobacz również: Ajatollah Chamenei ukrył się pod ziemią przed Amerykanami Dlaczego Trump chce zaatakować Iran?Oficjalnym motywem Białego Domu do przeprowadzenia operacji wymierzonej w reżim Ajatollahów ma być jego brutalność wobec własnej ludności. Według raportów organizacji prawa człowieka w ostatnich antyrządowych protestach życie straciło nawet kilka tysięcy osób Irańczyków. Jak wskazuje „Newsweek”, władze w Teheranie nie od dzisiaj są głównym wrogiem USA na Bliskim Wschodzie „Istnieje jednak ogromne ryzyko dalszej destabilizacji Iranu, który może pogrążyć się w wojnie domowej, jeśli przywództwo upadnie w chaotyczny sposób, a także całego Bliskiego Wschodu, jeśli wydarzenia wymkną się spod kontroli” – wskazuje amerykański portal. W odpowiedzi na zwiększoną obecność amerykański sił w regionie Iran zamknął przestrzeń powietrzną i podejścia morskie wokół swojej najważniejszej bazy morskiej Dżask w Zatoce Omańskiej. Władze w Teheranie zarządziły także rozpoczęcie manewrów wojskowych z użyciem ostrej amunicji Zobacz też: Iran rozpoczął manewry wojskowe. Reżim przygotowuje się operację USA Kategorie: Telewizja
Spotkanie u prezydenta bez Lewicy i KO. "W PiS już się martwili, że Nawrocki zakolegował się z Tuskiem"Prezydent i premier znów deklarują wyjęcie bezpieczeństwa poza polityczny spór. Przy rytualnym okładaniu się na potrzeby polaryzacji, na zewnątrz Tusk z Nawrockim trzymają wspólny front. Patrzy na to PiS, gdzie nie wszyscy są zadowoleni.
Kategorie: Prasa
Polacy odkryli sprytny sposób na uniknięcie kary z OPP. To prosty manewr zgodny z prawemWielu kierowców wpada w panikę na widok żółtych kamer, ale walka o czyste konto punktowe wcale nie musi być stresująca. Przy rekordowo długich odcinkach, jak ten nowo otwarty na A2, kluczem do sukcesu jest jeden prosty manewr. Jak przechytrzyć system odcinkowego pomiaru prędkości, jadąc całkowicie zgodnie z przepisami i o czym warto pamiętać, by nie zapłacić nawet 2500 zł mandatu?
Tomasz Sewastianowicz
Kategorie: Prasa
Beton, który pochłania CO2? Nowy przełomowy materiał budowlanyBeton to fundament współczesnej cywilizacji. Dosłownie i w przenośni. Problem w tym, że jego produkcja odpowiada za niemal 8% globalnych emisji dwutlenku węgla. Teraz naukowcy z Worcester Polytechnic Institute (WPI) w Stanach Zjednoczonych zaprezentowali rozwiązanie, które może zrewolucjonizować budownictwo: materiał konstrukcyjny o ujemnym śladzie węglowym, który zamiast emitować CO2… pochłania go z atmosfery. Wyniki badań opublikowano w prestiżowym czasopiśmie naukowym Matter.
Patryk Rozmus
Kategorie: Prasa
31 stycznia mija czas dla właścicieli. Zgłoszenie albo 20 tys. zł karyKończy się czas dla właścicieli nieruchomości. Jeśli nie złożą odpowiedniego dokumentu w urzędzie, mogą otrzymać karę w wysokości 20 tys. zł. Deklaracje trzeba przekazać do 31 stycznia 2026 r.
Kategorie: Portale
Pożar hotelu w Alpach. Ewakuowano kilkadziesiąt osóbPożar wybuchł na poddaszu hotelu des Grandes Alpes około godziny 19:00 we wtorek „W środę rano budynek wciąż był zajęty ogniem, wciąż wydobywały się z niego gęste kłęby dymu” – poinformowała na swojej stronie internetowej prefektura regionu Sabaudia, w którym znajduje się kurort. Żandarmeria badała przyczynę pożaru. Władze poinformowały, że z hotelu ewakuowano ponad 90 osób. W środę rano ewakuowano również pobliski Hotel Le Lana, który może pomieścić prawie 200 gości, z powodu zagrożenia, ponieważ pożar wciąż trwa. „Pracują w bardzo trudnych warunkach” – powiedziała reporterom Vanina Nicoli, prefekt Sabaudii. Dodała, że cztery osoby zostały ranne z powodu dymu. Strażakom udało się zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia na inne budynki. Na tym etapie nie planowano dalszych ewakuacji – powiedział Nicoli. Czytaj także: Pożar pod Warszawą opanowany. W pobliżu było dużo materiałów łatwopalnych Kategorie: Telewizja
Blockchain przyspiesza Internet Rzeczy. Japońscy naukowcy pokazują, jak zmniejszyć opóźnieniaInternet Rzeczy (IoT) coraz śmielej wkracza do naszego codziennego życia. Inteligentne domy, miasta, systemy monitoringu przemysłowego czy nowoczesna opieka zdrowotna opierają się na ogromnej liczbie urządzeń, które nieustannie zbierają i wymieniają dane. Kluczowe znaczenie ma tu nie tylko szybkość działania, ale także bezpieczeństwo informacji. Jednym z rozwiązań, które miało to zagwarantować, jest blockchain — technologia znana głównie z kryptowalut. Do tej pory jednak jej zastosowanie w IoT napotykało istotną barierę: zbyt duże opóźnienia. Zespół badaczy z Japonii opracował nowe podejście, które może ten problem rozwiązać.
Patryk Rozmus
Kategorie: Prasa
Takiej fabryki jeszcze w Polsce nie było. Nowa energia nakręci rozwój regionuWkrótce we Wrocławiu przybędzie co najmniej 200 nowych miejsc pracy w bardzo atrakcyjnej i rozwojowej branży. Trwają już ostatnie przygotowania przed uruchomieniem jedynej w Polsce fabryki paneli fotowoltaicznych bez dodatku krzemu. Co więcej, inwestor zapowiada kolejne tego rodzaju przedsięwzięcia na Dolnym Śląsku.
Kategorie: Portale
Nagły paraliż szpitali. Pacjenci zalewają SOR-y. Jest pilny apel lekarzyNa SOR-ach przybywa coraz więcej pacjentów z urazami po upadkach na oblodzonej powierzchni. Szpitalne Oddziały Ratunkowe m.in. w Szczecinie i Toruniu są tam przepełnione.
Weronika Papiernik
Kategorie: Prasa
Elektryczne autobusy wyjeżdżają z miast. To nowy standardJeszcze kilka lat temu autobus elektryczny był kojarzony z komunikacją miejską, krótkimi liniami i częstym ładowaniem. Dziś, taki obraz można już zapisać w archiwach elektromobilności. Za sprawą autobusów takich jak Yutong IC12E autobusy elektryczne coraz śmielej pojawiają się na trasach międzymiastowych oraz regionalnych. Co sprawia, że taki napęd z czasem stanie się standardem?
Maciej Lubczyński
Kategorie: Prasa
Prywatna armia Trumpa z immunitetem, czyli bezkarność ICEDonald Trump obejmując po raz drugi w historii urząd prezydenta USA, zapowiedział, że w ciągu roku deportuje milion z ponad 10 milionów nielegalnych imigrantów, mających przebywać Stanach Zjednoczonych. W tym pomóc mu miało zwiększenie roli, uprawnień i finansowania Urzędu do spraw Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE). Jednak państwo coraz bardziej pogrąża się w zamieszkach i chaosie.
Bez wątpienia punktem zapalnym na amerykańskiej mapie politycznej stało się Minneapolis w stanie Minnesota, gdzie gubernatorem jest polityk Demokratów Tim Walz. To właśnie tu życie straciła dwójka amerykańskich obywateli za sprawą działań antymigracyjnej polityki Trumpa. Najnowszą ofiarą jest Aleks Pretti, 37-letni pielęgniarz z Minneapolis, który został zastrzelony przez Border Patrol. Choć służba ta działa niezależnie od ICE – dotychczas była skupiona na ochronie granic USA – to coraz częściej amerykańska administracja kieruje jej funkcjonariuszy do wspólnych akcji z agentami ICE w głębi kraju. Obie agencje podlegają też pod Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS).
Zobacz także: Agent federalny znów zabił w Minneapolis. Nie żyje mężczyzna
Oficjalna wersja władz federalnych głosi, że agenci Border Patrol zostali zaatakowani przez Prettiego, który miał podejść do agentów z wyciągniętą bronią. Następnie w obronie własnej oddali jeden strzał z broni palnej, w wyniku którego mężczyzna zmarł. Tej wersji przeczą jednak analizy amerykańskich dziennikarzy, m.in. z New York Timesa, Wall Street Journal i stacji CNN.
Jak wskazują amerykańcy dziennikarze, nagrania dostępne w mediach społecznościowych dowodzą, że Pretti nie podszedł do funkcjonariuszy z wyciągniętą bronią, lecz z telefonem. Widać na nich, że mężczyzna został powalony na ziemię, kiedy próbował pomóc uczestniczce demonstracji spryskanej przez służby gazem pieprzowym.
Następnie jeden z funkcjonariuszy wyciągnął pistolet mężczyzny z kabury przy jego pasku i dopiero chwilę potem inny funkcjonariusz oddał strzał w plecy klęczącego i szarpiącego się mężczyzny z bliskiej odległości. Po tym, jak Pretti osunął się na ziemię, oddano kolejne strzały – łącznie było ich 10.
To już drugie zabójstwo dokonane na amerykańskich obywatelach podczas akcji służb antymigracyjnych w tym roku. Na początku roku śmiertelne postrzelona przez agentów ICE została 37-letnia Renee Nicole Good.
Zobacz również: Wystarcza tajna notatka. Agenci ICE mogą działać wbrew Konstytucji USA
W obu przypadkach amerykańska administracja zapowiedziała, że nie podejmie śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień przez agentów federalnych. Wiceprezydent JD Vance stwierdził, że funkcjonariusze ICE są „chronieni absolutnym immunitetem”. Choć stwierdzenie nie ma mocy prawnej, to może zachęcić funkcjonariuszy do częstszego korzystania z przymusu bezpośredniego. Z kolei szefowa DHS Kristi Noem oświadczyła, że Pretti dokonał „aktu terroryzmu”, a także, że „wymachiwał bronią w kierunku agentów”. Zamiast śledztwa, Donald Trump wezwał władze stanowe do współpracy ze służbami antymigracyjnymi.
„Stanowe i miejscowe organy ścigania muszą zgodzić się na przekazanie wszystkich nielegalnych imigrantów aresztowanych przez miejscową policję. Miejscowa policja musi pomagać organom federalnym w zatrzymywaniu i aresztowaniu nielegalnych imigrantów poszukiwanych za przestępstwa” – przekonuje prezydent USA w mediach społecznościowych. Zobacz też: W USA narasta strach przed ICE. Gwizdki pomagają ostrzec sąsiadów Wysokie płace, krótkie szkolenia
Jedną z kwestii, która najbardziej rozgrzewa opinię publiczną w USA, jest budżet ICE na poziomie około 11 miliardów dolarów. Finansowanie wzrosło od czasu, jak mówi Trump, „Wielkiej, pięknej ustawy”, czyli amerykańskiej ustawy budżetowej z czerwca 2025 roku.
Dzięki ustawie przeforsowanej przez Trumpa, władze federalne przeznaczą na ICE 170 miliardów dolarów dodatkowych środków, wypłacanych przez następne cztery lata. Środki mają być przeznaczone zarówno na „działania operacyjne”, jak i budowę nowych środków detencyjnych. O skali finansowania świadczy fakt, że jest ono wyższe niż budżety CIA i FBI razem wzięte. Jak wskazuje ABC News, jeszcze 10 lat temu finansowanie ICE było na poziomie 6 miliardów dolarów.
Wzrosła także liczba agentów ICE, z 10 tysięcy do 22 tysięcy – w ciągu roku od ponownego zaprzysiężenia Trumpa. Głównie dzięki intensywnej kampanii rekrutacyjnej Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) i atrakcyjnym warunkom zatrudnienia. Jedno z haseł zachęcających do wstąpienia brzmi: „Chroń swoją ojczyznę! Broń swojej kultury!”. Początkowe wynagrodzenie dla agenta ICE odpowiedzialnego za zatrzymania i deportacje wahają się od około 51 tysięcy do 84 tysięcy dolarów rocznie, w zależności od wykształcenia i doświadczenia. Nowi agenci otrzymują także bonus za podjęcie pracy w wysokości 50 tysięcy dolarów.
Wrażenie może robić także tempo szkoleń agentów. Administracja Trumpa skróciła latem długość kursu szkoleniowego z około pięciu miesięcy do 47 dni. Dlaczego akurat tyle? Ponieważ Trump jest 47. prezydentem USA – podaje The Atlantic, powołując się na źródła w Białym Domu i dodaje, że obecnie szkolenie trwa już tylko 42 dni.
Jak wskazuje amerykańska prasa, odbija się to w znaczący sposób na jakości pracy funkcjonariuszy ICE. Istnieje także ryzyko, że słabiej wyszkoleni agenci prędzej pociągną za spust w sytuacji, w której poczują się zagrożeni.
Czytaj więcej: Zeznania świadków śmierci Prettiego. Przeczą wersji funkcjonariuszy
Jedną z bardziej bulwersujących akcji przeprowadzonych przez ICE było zatrzymanie pięcioletniego Liama Ramosa wracającego ze szkoły ze swoim ojcem. Chłopiec został następnie wykorzystany przez federalnych agentów w charakterze przynęty: został zmuszony do zapukania w drzwi rodzinnego domu, a wtedy funkcjonariusze zatrzymali jego mamę.
Głośnym echem odbiło się także bezprawne wtargnięcie do domu Amerykanina, ChongLy Thao, którego funkcjonariusze siłowo wyciągnęli z domu w samej bieliźnie, mimo braku sądowego nakazu. Choć resort bezpieczeństwa (DHS) próbował łączyć go z przestępcami seksualnymi, okazało się, że jeden z poszukiwanych od roku przebywa w więzieniu.
Funkcjonariusze byli też oskarżani o nagminne zatrzymywanie przypadkowych osób z prośbą o przedstawienie dowodów na legalność pobytu. Gdy osoba nie ma takich dowodów, najczęściej kierowana jest do zakładu detencyjnego.
Czytaj też: „Przestańcie bić Amerykanów!”. Mróz obnażył słabości wojska USA
W ciągu ostatniego roku administracja prezydenta Trumpa deportowała około 230 tysięcy osób w głębi kraju oraz zatrzymała i deportowała 270 tysięcy osób na granicy – podaje New York Times, powołując się na federalne dane. Deportacja aż miliona osób deklarowana przez Trumpa nie powiodła się, ale na pewno zmniejszył się napływ imigrantów do stref granicznych. W rezultacie znacznie mniej osób zostało aresztowanych i deportowanych na granicy niż w poprzednich latach.
Donald Trump winą za „niedostateczną” liczbę deportacji obarczył demokratycznych gubernatorów.
„Działania dotyczące deportacji trwają i w miastach, i stanach zarządzanych przez Republikanów te operacje przebiegają w sposób pokojowy i bezproblemowy, bo miejscowe organy egzekwowania prawa mogą współpracować z ich federalnymi odpowiednikami. Na przykład w pięciu zarządzanych przez Republikanów stanach Teksas, Georgia, Floryda, Tennessee i Luizjana ICE aresztowała 150245 nielegalnych imigrantów w ciągu minionego roku, bez ŻADNYCH protestów, zamieszek ani chaosu. Dlaczego? Bo miejscowa policja i ICE współpracują ze sobą” – napisał Trump w swoich mediach społecznościowych.
Amerykański prezydent stwierdził jednocześnie, że „zarządzane przez Demokratów miasta i stany będące tzw. azylami ODMAWIAJĄ współpracy z ICE i w zasadzie zachęcają lewicowych agitatorów do tego, by w nielegalny sposób utrudniali im prowadzenie operacji mających na celu aresztowanie najgorszych z najgorszych!”.
Zobacz także: Protesty w Minneapolis. „Wynoście się stąd!”
Działania agentów federalnych spotkały się z krytyką lokalnych społeczności, które opracowały obywatelskie metody walki z deportacjami, czyli gwizdki. W wielu amerykańskich miastach mieszkańcy zrzeszają się w lokalne straże sąsiedzkie, które ostrzegają ludzi zagrożonych deportacją oraz siebie nawzajem, że na osiedle wjeżdżają agenci ICE. W mediach społecznościowych opublikowano wiele nagrań, na których widać, jak ludzie używają gwizdków, by ostrzec sąsiadów przed niebezpieczeństwem.
Czy gwizdki są skuteczne? Jak przekonuje ICE „gwizdki nie powstrzymają ani nie przeszkodzą [nam] w aresztowaniu nielegalnych imigrantów, przestępców seksualnych, morderców, członków gangów i innych osób na ulicach Minnesoty”.
Czy strategia rzeczywiście jest nieskuteczna? Sądząc po reakcjach prawicowych publicystów w mediach społecznościowych i fakcie, że ICE odnosi się do gwizdków na oficjalnym profilu – na pewno dużo pracy włożono, żeby ją ośmieszyć.
Czytaj również: Funkcjonariusz ICE zastrzelił kobietę. Kuriozalne wyjaśnienie Trumpa
Morderstwa amerykańskich obywateli dokonanych przez służby antyimgracyjne z początku roku oraz konfrontacyjna retoryka Trumpa, skłania do pytania, dlaczego prezydent USA dąży do eskalacji nastrojów we własnym społeczeństwie.
„NYT” wskazuje, że amerykańska administracja dążyła do zamieszek, m.in. w Minnesocie, by zyskać powód do zastosowania ustawy o powstaniach zbrojnych (Insurrection Act) i wysłać tam wojska federalne, by je spacyfikować. Po najnowszych sygnałach z Białego Domu wydaje się jednak, że administracja zrobi krok w tył i wycofa agentów ICE z Minnesoty. – W pewnym momencie wycofamy się. Wykonaliśmy, oni wykonali, fenomenalną robotę – podkreślił Trump w rozmowie „WSJ”. W ostatnim czasie odbył też – jak sam stwierdził – „bardzo dobrą rozmowę” z Timem Walzem, gubernatorem Minnesoty. Nie bez znaczenia może być także rezygnacja republikańskiego kandydata z wyścigu o fotel gubernatora Minnesoty, Chrisa Madela. „Nie mogę poprzeć zapowiedzianych przez republikanów represji wobec obywateli naszego stanu ani nie mogę uznać się za członka partii, która miałaby zamiar je wprowadzić” – powiedział Madela w nagraniu. Zobacz też: Kim jest agent, który zabił Renee Good? Chrześcijanin, weteran, ojciec Kategorie: Telewizja
Zima stulecia: 9 pytań dla ciekawych, jak wyglądała najsurowsza zapamiętana zima w Polsce [QUIZ]Kiedy do Polski wtargnęła zima stulecia? Oto 7 pytań dla ciekawych, jak wyglądała najsurowsza zapamiętana zima w naszym kraju [QUIZ]
oprac. Emilia Panufnik
Kategorie: Prasa
Jarosław Kaczyński przebywa w szpitalu. "W związku z infekcją"Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński przebywa w szpitalu, gdzie znalazł się w związku z infekcją - przekazał rzecznik PiS Rafał Bochenek.
Kategorie: Prasa
Sztuczna inteligencja zastąpi 16 tysięcy pracowników tej firmyAmerykański gigant handlu internetowego Amazon com. potwierdził redukcję 16 tys. etatów. Spółka zapowiedziała, że kolejne zwolnienia są możliwe jeszcze w tym roku. Obecnie, na całym świecie Amazon zatrudnia ok. 1,58 mln pracowników.
Kategorie: Portale
Kupujący zyskają ochronę. Deweloperzy stracą możliwość podwyżek
Wzmocnienie ochrony nabywców i nowe obowiązki firm
Projekt zakłada doprecyzowanie obowiązków deweloperów oraz rozbudowanie mechanizmów chroniących nabywców mieszkań i domów jednorodzinnych. Jak podkreśla resort rozwoju, „proponowane rozwiązania obejmą pakiet działań systemowych, które będą egzekwowane za pomocą narzędzi administracyjnych, informacyjnych oraz sankcyjnych”. Zmiany mają objąć nowelizację ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym, a także powiązanych aktów prawnych. Jednym z proponowanych rozwiązań jest zwiększenie wysokości zwrotu opłaty rezerwacyjnej w sytuacji, gdy deweloper nie wywiąże się ze swoich zobowiązań. Według MRiT takie rozwiązanie ma ograniczyć praktyki polegające na jednostronnym zrywaniu umów w okresach dynamicznego wzrostu cen nieruchomości. Jak oceniło ministerstwo, „rozwiązanie to zniechęci do jednostronnego zrywania umów w sytuacjach wzrostu cen rynkowych i zapewni większą stabilność obrotu”. Czytaj także: Zwrot na rynku mieszkaniowym. Deweloperzy zacierają ręce Projekt wprowadza również zakaz waloryzacji ceny lokalu lub domu na niekorzyść nabywcy po podpisaniu umowy deweloperskiej lub innej umowy zobowiązującej. Oznacza to, że kupujący uzyska gwarancję stałej ceny, a ryzyko wzrostu kosztów inwestycji zostanie przeniesione na dewelopera. Jak wskazało MRiT, „nabywca uzyska gwarancję niezmienności ceny, natomiast ryzyko związane ze zmianą kosztów inwestycji obciążać będzie dewelopera, jako podmiot profesjonalny”. Nowelizacja przewiduje także dodatkowe zabezpieczenie interesów nabywców w sytuacji, gdy inwestycja realizowana jest przez spółkę celową. Jeżeli taka spółka planowałaby zakończenie działalności przed upływem okresu rękojmi za wady, będzie zobowiązana wskazać inną spółkę handlową, która przejmie jej zobowiązania wobec klientów. Czytaj także: Będzie taniej, ale drogie „hipoteki” w Polsce to długookresowy problem Nowy prospekt informacyjny i większa przejrzystość Zmianie ulec ma również wzór prospektu informacyjnego, który stanowi integralną część umowy deweloperskiej, niedeweloperskiej lub rezerwacyjnej. Deweloperzy będą musieli ujawniać w nim informacje dotyczące swojej historii na rynku, a także ewentualnych postępowań karnych i cywilnych związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą. Prospekt informacyjny zostanie uzupełniony o jednolity, tabelaryczny wzór dotyczący standardu wykończenia nieruchomości, zawierający szczegółowe parametry techniczne. Jak wskazał resort, „oczekiwanym efektem jest zapewnienie przejrzystości dokumentacji technicznej i prawnej oraz stworzenie podstaw do skuteczniejszego dochodzenia roszczeń reklamacyjnych”. Czytaj także: Nawet trzy razy taniej. Polacy wybierają życie na przedmieściach Projekt zakłada także modyfikację procedury odbioru mieszkania lub domu jednorodzinnego. Konsumenci będą mogli przesyłać protokół odbioru wraz z listą wad drogą elektroniczną lub pocztową, co umożliwi uwzględnienie opinii sporządzonych przez specjalistów technicznych. Jednocześnie deweloper lub jego pełnomocnik zostanie zobowiązany do udziału w odbiorze, a zgłoszone wady będą miały charakter wiążący i podlegać ustawowym terminom usunięcia. Nowelizacja wprowadza również minimalne wymogi dotyczące treści ogłoszeń i ofert sprzedaży kierowanych do konsumentów. Deweloperzy będą musieli wskazywać m.in. adres inwestycji, rzuty mieszkań z powierzchniami pomieszczeń, informacje o pomieszczeniach przynależnych oraz wyraźnie oznaczać wizualizacje jako materiały poglądowe. Jak zaznaczyło MRiT, „celem tej zmiany jest ograniczenie stosowania nieuczciwych praktyk marketingowych oraz zapewnienie konsumentom dostępu do podstawowych informacji na wstępnym etapie zapoznawania się z ofertą”. Czytaj także: Zawrotne ceny działek w Warszawie. Nawet ponad 20 tys. zł za metr Rozszerzenie danych w Portalu DOM Projekt przewiduje także znaczące rozszerzenie zakresu danych publikowanych w Portalu Danych o Obrocie Mieszkaniami (DOM). Dzięki temu nabywcy będą mogli szybko sprawdzić historię inwestycji danego dewelopera, a także informacje o nałożonych sankcjach administracyjnych czy oficjalnych ostrzeżeniach organów nadzoru. . Dane zgromadzone w portalu mają również umożliwić administracji publicznej bieżącą analizę rynku deweloperskiego, w tym tworzenie statystyk dotyczących liczby zakończonych inwestycji oraz średnich opóźnień w ich realizacji. Czytaj także: Mieszkania dla Ukraińców bez kolejki? Fałszywa narracja o przywilejach Resort rozwoju zwraca uwagę, że brak centralnego systemu informacji o deweloperach utrudnia nabywcom rzetelną ocenę ofert. Jak wskazano w uzasadnieniu projektu, „brak centralnego systemu informacji o deweloperach powoduje, że potencjalni nabywcy (…) muszą samodzielnie weryfikować opinie i dane z różnych źródeł, co jest czasochłonne i często niewystarczająco rzetelne”. W efekcie decyzje zakupowe podejmowane są na podstawie niepełnych lub nieaktualnych informacji, co zwiększa ryzyko problemów w przyszłości, m.in. opóźnień w realizacji inwestycji. Uruchomienie Portalu DOM przewidziano w nowelizacji ustawy o ochronie nabywcy lokalu mieszkalnego, uchwalonej przez Sejm w październiku. Portal, który ma być prowadzony przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, umożliwi m.in. dostęp do informacji o rzeczywistych cenach transakcyjnych. Jego start planowany jest po upływie 20 miesięcy od ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw. Czytaj także: Polska pustych mieszkań? Eksperci ostrzegają przed demograficznym kryzysem Kategorie: Telewizja
Bal Przebierańców na sztucznym lodowiskuSztuczne lodowisko kończy tegoroczny cykl kursów nauki i doskonalenia jazdy na łyżwach. Z tej okazji organizatorzy przygotowali specjalne wydarzenie dla wszystkich uczestników – Bal Przebierańców na lodzie, który odbędzie się 1 lutego. W programie przewidziano nie tylko wspólną zabawę na lodzie w kolorowych strojach, ale również uroczyste wręczenie certyfikatów oraz okolicznościowych medali dla wszystkich kursantek i kursantów. Wydarzenie zaplanowano na godzinę 9.30. Źródło: UM Częstochowy Kategorie: Lokalne
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i ŚwiatPortaleTVP.Info
300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.plCzęstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 25 tygodni temu
18 lat 8 tygodni temu