Aktualności

Od dziś nowe oznakowania w sklepach. "Konsument ma prawo"

TVN24 Biznes i Świat - 11 godzin 4 min. temu
Od wtorku, 17 lutego owoce i warzywa sprzedawane luzem muszą być oznakowane grafiką przedstawiającą flagę kraju pochodzenia. Produkty, które wcześniej wprowadzono na rynek bez odpowiednich oznaczeń, mogą być sprzedawane do wyczerpania zapasów.
Kategorie: Telewizja

Będą mieć dworzec za 33 mln zł. Teraz brakuje nawet poczekalni

Portal samorządowy - 11 godzin 8 min. temu
Władze Chrzanowa ogłosiły przetarg na budowę nowoczesnego dworca. W kompleksie znajdzie się również parking, ścieżka pieszo-rowerowa, drogi dojazdowe, sklepy i budynki mieszkalne. To jedna z największych inwestycji w historii miasta.
Kategorie: Portale

Serial kryminalny hitem. Ta wersja robi furorę na Zachodzie i w Polsce

Dziennik - 11 godzin 12 min. temu
Na jednej z popularnych polskich platform streamingowych pojawił się dziesiąty odcinek drugiego sezonu serialu kryminalnego "Genialna Morgan" z Kaitlin Olson w roli tytułowej. Historia opowiada o obdarzonej wyjątkowym umysłem samotnej matce z niekonwencjonalnym talentem do rozwikływania zbrodni. Gdzie można oglądać serial, który zdaniem krytyków z czasem tylko zyskuje na jakości? Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Wybory na Węgrzech. Lider z jasnym sygnałem dla azylantów z PiS

TVP.Info - 11 godzin 16 min. temu

12 kwietnia Węgrzy wybiorą nowy parlament. Według najnowszych badań opinii publicznej prowadzi opozycyjna partia TISZA, kierowana przez europosła Péter Magyar. Formacja może liczyć na około 48 proc. poparcia.


Rządzący od lat Fidesz premiera Viktor Orbán uzyskuje w sondażach około 39 proc., co oznacza wyraźną stratę do konkurencji.


Zapowiedź ekstradycji polityków PiS


Podczas konferencji prasowej Magyar został zapytany o przyszłość Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy otrzymali na Węgrzech azyl polityczny. Lider TISZY jasno zadeklarował, że w przypadku objęcia władzy przez jego ugrupowanie nie będzie mowy o dalszej ochronie dla zagranicznych polityków.


– Jeśli po utworzeniu rządu przez partię TISZA nadal będą na Węgrzech, dokonamy ekstradycji już pierwszego dnia – powiedział eurodeputowany.


Magyar zasugerował również, że alternatywą dla byłych ministrów, gdzie mogliby szukać pomocy mogłyby być inne kierunki, wymieniając Mińsk i Moskwę. W ironicznym tonie dodał, że w samolocie mógłby znaleźć się także ktoś jeszcze – aluzja ta została odebrana jako odniesienie do obecnego premiera Viktora Orbana.


Czytaj także: Katastrofa drogowa na Słowacji. Autokar jechał z Krakowa


Koniec azylu dla „zagranicznych przestępców”


Już w styczniu biuro prasowe TISZY sygnalizowało, że ewentualne zwycięstwo wyborcze oznaczać będzie zmianę polityki azylowej wobec cudzoziemców objętych postępowaniami w swoich krajach. Partia zapowiada, że nie zamierza udzielać schronienia ani azylu zagranicznym przestępcom.


Politolog dr Bartosz Rydliński z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (UKSW)  już wcześniej ocenił, że Ziobro i Romanowski będą mieli problem, jeśli TISZA wygra wybory na Węgrzech, a sprawa jest poważnym obciążeniem wizerunkowym dla PiS. Jego zdaniem ugrupowanie przez lata budowało narrację o „twardych szeryfach”, a obecna sytuacja podważa ten przekaz, bowiem w obliczu zagrożenia – ci „szeryfowie” uciekają – stwierdził politolog.


Czytaj także: Rok Ognistego Konia. Chińczycy na całym świecie świętują

Kategorie: Telewizja

Siła przekonywania Jacka Kurskiego. Do tego namówił prezesa PiS w ostatniej chwili

Dziennik - 11 godzin 16 min. temu
W PiS niespokojnie, ścierają się frakcje "maślarzy" i "harcerzy". Prezes Kaczyński zapowiada walkę z wichrzycielami. Jak się okazuje, Jacek Kurski w ostatniej chwili przekonał prezesa Jarosława Kaczyńskiego, by ten nie zawieszał go w prawach członka partii za krytykę pod adresem Mateusza Morawieckiego Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Polacy o konflikcie Rose - Czarzasty. Zaskakująca opinia wyborców PiS

Dziennik - 11 godzin 17 min. temu
Czy zerwanie przez ambasadora USA w Warszawie stosunków z marszałkiem polskiego Sejmu osłabia wiarygodność Stanów Zjednoczonych jako sojusznika Polski? Polacy wypowiedzieli się w tej sprawie w sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej". Uwagę zwraca zdanie wyborców PiS, sprzeczne ze stanowiskiem partii w tej sprawie. Agnieszka Maj
Kategorie: Prasa

Trzęsienie ziemi w bankach. Ludzie masowo podejmują decyzję

Spadające stopy procentowe wywołały rekordową falę refinansowania kredytów hipotecznych. Klienci coraz częściej zamieniają drogie zobowiązania na tańsze. Kredyty zaciągnięte w latach 2022-2023 są dziś nawet o połowę droższe od ofert dostępnych obecnie na rynku - informuje "Rzeczpospolita".
Kategorie: Portale

Tomasiak na igrzyskach olimpijskich zarobił fortunę. Tyle dostanie od PKOl i MSiT

Dziennik - 11 godzin 26 min. temu
Kacper Tomasiak z igrzysk olimpijskich we Włoszech przywiezie nie tylko trzy medale. Polski skoczek narciarski wróci też bogatszy. Za dwa srebrne i jeden brązowy krążek dostanie dwa miliony złotych z tytułu nagród z PKOl oraz Ministerstwa Sportu i Turystyki (MSiT). Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Rok Ognistego Konia. Chińczycy na całym świecie świętują

TVP.Info - 11 godzin 28 min. temu

Chiński kalendarz jest niezwykle skomplikowany. Upraszczając, jest to 12-letni cykl reprezentowany przez 12 zwierząt. Po kolei są to Szczur, Wół, Tygrys, Królik, Smok, Wąż, Koń, Koza, Małpa, Kogut, Pies i Świnia. Rok urodzenia wyznacza znak zodiaku. W tym roku będą końmi, ale te urodzone w 2027 roku będą kozami i tak dalej.


Choć w Chinach panuje ustrój komunistyczny, oparty na materializmie dialektycznym, nie zdołał on zabić ducha regionu. Ludzie wierzą, że co roku niebiańska łodyga (jeden z pięciu żywiołów, zaliczanych do kategorii yin lub yang) jest łączona z ziemską gałęzią, czyli jednym z 12 zwierząt chińskiego zodiaku. W tym roku niebiańską łodygą jest „Bing” (wielkie słońce), zaś ziemską gałęzią „Wu” (koń). W efekcie mamy Rok Ognistego Konia.


Niezwykle ważne jest też odpowiednie położenie gwiazd. W przypadku każdego znaku zodiaku szczęście w dużej mierze zależy od położenia Tai Sui, czyli zbiorczej nazwy bóstw gwiezdnych, które obracają się równolegle do Jowisza i w przeciwnym kierunku.


Największa migracja w historii


Chiński Nowy Rok to ogromne wyzwanie logistyczne, ludzie masowo bowiem migrują do rodzin. Na ten dzień spodziewanych jest 9,5 miliarda podróży, co jest największą czasową migracją w historii ludzkości. Świętuje się z rodzinami bliskimi, wręcza prezenty i owoce.


W wielu rodzinach od osób pozostających w związkach małżeńskich oczekuje się, że będą rozdawać czerwone koperty z pieniędzmi tym, którzy jeszcze nie zawarli związku małżeńskiego – zarówno dzieciom, jak i nieżonatym dorosłym. Uważa się, że koperty te – znane jako hongbao/lai see – mogą chronić dzieci, odpędzając złe duchy (sui).


W kolejnych dniach planowane są między innymi wizyty w świątyniach. Zwieńczeniem, jest Festiwalu Wiosny (Chūnjié) jest Festiwal Latarni (Yuan Xiao Jie), który odbywa się 15. i ostatniego dnia Święta. W tym roku wypada 3 marca. Wypada bowiem wtedy pełnia księżyca – stąd nazwa Yuan oznacza początek, a Xiao — noc. W tym dniu zapala się lampiony, co ma symbolizować rozpędzenie ciemności i przyniesienie nadziei nadchodzącemu rokowi.


Propaganda wykorzystuje Rok Konia


Rok Konia jest naturalnie wykorzystywany przez reżim. Propaganda zapowiada w nadchodzącym miesiącach „gospodarczy galop”. Media państwowe forsują termin „duch smoka i konia” (Long-ma jingshen), mający mobilizować naród do realizacji celów 15. Planu Pięcioletniego, który zostanie ogłoszony w marcu. – Musimy galopować naprzód, by utrzymać tempo przemian – brzmiało kluczowe przesłanie noworocznego orędzia chińskiego przywódcy Xi Jinpinga.


Jednak w obliczu wysokiego bezrobocia wśród młodych, oscylującego w granicach 16-19 proc., obniżek płac oraz słabnącej siły nabywczej, noworoczne slogany i symbole konia (Ma) zostały przez młodych zawłaszczone, by służyć do wyrażania frustracji, a nie nadziei i siły.


Dla pokolenia Z gra słów stała się bezpieczną formą buntu. Młodzi Chińczycy w sieci coraz częściej określają się mianem „Niu Ma" (dosłownie „bydło-konie”), co w biurowym slangu symbolizuje status zwierzęcia pociągowego, od którego wymaga się bezwzględnego posłuszeństwa i siły fizycznej. Na platformie Xiaohongshu (odpowiednik Instagrama) hitem jest autoironiczna zabawa w „diagnozowanie” swojego stylu pracy.


Koń w Maserati


Jedną z najpopularniejszych kategorii jest „Ma-serati” – obrazowana wizerunkiem konia w luksusowym samochodzie i opatrzona cierpkim komentarzem: „jeśli będę wystarczająco ciężko pracować, szef w końcu kupi sobie Maserati”. To już nie tylko żart, ale manifestacja skrajnego cynizmu wobec systemu, który przestał oferować realną premię za trud.


Tę zbiorową frustrację niespodziewanie ucieleśnił rynkowy hit z końca stycznia – „płaczący koń”. Czerwona maskotka, która w wyniku błędu pracownika szwalni zyskała wyraz głębokiego smutku zamiast radosnego uśmiechu, błyskawicznie obiegła internet.


Właściciel firmy, Zhang Huoqing, wykazał się niezwykłym wyczuciem nastrojów: zamiast utylizować wadliwą partię, postawił na jej masową produkcję. W ten sposób pomyłka krawiecka stała się najbardziej trafnym symbolem nadchodzącego roku – roku, w którym dumni, galopujący bohaterowie propagandy zostają zastąpieni przez smutne, przepracowane „bydło-konie”.


Czytaj także: Największa czasowa migracja w historii świata. Ma związek z Rokiem Konia

Kategorie: Telewizja

Katastrofa drogowa na Słowacji. Autokar jechał z Krakowa

TVP.Info - 11 godzin 30 min. temu

Do wypadku doszło we wtorek przed godziną 3 nad ranem. Autokar jadący z Krakowa do Budapesztu przewoził około 30 pasażerów, głównie narodowości polskiej.


Po zderzeniu z ciężarówką zapalił się. Jak relacjonują lokalne media, kierowca autobusu spłonął żywcem. Dwóch pasażerów zostało przewiezionych do szpitala przez ratowników medycznych – przekazał serwis Noviny.


Pożar autokaru


Według kierowcy ciężarówki, autokar nadjechał z naprzeciwka, próbował go ominąć i zjechał z drogi. Pojazd zapalił się natychmiast po zderzeniu. Na zdjęciach widać, że całkowicie spłonął. Ciężarówka wpadła do rowu.


Na miejscu pracują ratownicy z Ružomberka, Martina i Bańskiej Bystrzycy.


Droga będąca elementem trasy europejskiej E77 jest zamknięta w okolicach Liptowskiej Osady. Policja skierowała ruch wahadłowy na pobliski parking.


Czytaj także: Zderzenie autokarów nieopodal Płońska. 10 osób w szpitalu

Kategorie: Telewizja

Pijany sędzia, który rozbił auto, wróci na salę sądową? „Chichot losu”

TVP.Info - 11 godzin 35 min. temu

Mariusz Piekarski, prowadzący program „Gość poranka”, zapytał wiceministra sprawiedliwości Dariusza Mazura, czy sędzia Jakub Iwaniec – znany z tzw. afery hejterskiej, a ostatnio podejrzewany o zakończenie jazdy samochodem pod wpływem alkoholu na drzewie – ponownie założy łańcuch sędziowski i zasiądzie w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa.


– Tak, dojdzie do takiej sytuacji. Choć w listopadzie 2025 r. sędzia został zawieszony. Przypominam: spowodowanie zdarzenia drogowego i ponad 1,8 promila alkoholu, jazda zakończona na drzewie. Został zawieszony na trzy miesiące w związku z wnioskiem o uchylenie immunitetu i pociągnięcie do odpowiedzialności karnej. Jednak zdarzył się „cud”. Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego przez tak długi czas nie rozpoznała tego wniosku, bo to skutkowałoby dalszym zawieszeniem sędziego do czasu rozstrzygnięcia sprawy – wskazał Mazur.   


– To dla mnie przykład podwójnych standardów w działaniu Izby Odpowiedzialności Zawodowej, zresztą – w mojej ocenie – nielegalnie ukształtowanego organu. W podobnym czasie doszło do niemal identycznego zdarzenia z udziałem sędziego z Katowic. Wypadek miał miejsce 2 listopada 2025 r., a już 4 listopada Izba zgodziła się na uchylenie immunitetu, co skutkowało bezterminowym zawieszeniem. Tam wystarczyły dwa dni, tutaj przez trzy miesiące nic się nie wydarzyło – ocenił wiceminister.


Jak dodał, sędzia Jakub Iwaniec to osoba dobrze znana opinii publicznej.


– W czasach ministra Ziobry był delegowany do Ministerstwa Sprawiedliwości i według doniesień medialnych, wraz z Łukaszem Piebiakiem, należał do osób najbardziej zaangażowanych w tzw. farmę trolli w Ministerstwie Sprawiedliwości. To nie jest przypadkowa postać – zaznaczył.


„Chichot losu”


Zapytany o możliwości resortu w tej sprawie, podkreślił, że wykorzystano wszystkie dostępne narzędzia.


– Pan sędzia był już wcześniej odsunięty od wykonywania czynności przez ministra Żurka. Ja również wystosowałem pismo do Izby Odpowiedzialności Zawodowej, wskazując, że ewentualny powrót sędziego do orzekania przed rozstrzygnięciem sprawy podważy autorytet wymiaru sprawiedliwości. Jeśli prawdą są doniesienia, że jedną z jego pierwszych spraw miałaby być sprawa dotycząca odpowiedzialności adwokata za jazdę pod wpływem narkotyków, to będziemy mieli do czynienia z jakąś nieprawdopodobną wręcz sytuacją. Byłby to chichot losu. Jak obywatele mają ufać takiemu wymiarowi sprawiedliwości? – pytał retorycznie Mazur.


„Pierwszej prezes Sądu Najwyższego to nie przeszkadzało”


Małgorzata Manowska, pierwsza prezes Sądu Najwyższego, ogłosiła, że nie będzie ubiegać się o drugą kadencję. Prowadzący „Gościa poranka” spytał Dariusza Mazura, czy jego zdaniem jest to wyraz chęci uporządkowania sytuacji w Sądzie Najwyższym.


– Bardziej dostrzegam w tym taktykę polegającą na tym, żeby umożliwić wybór kolejnego nielegalnego pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, który będzie mógł w nim zasiadać jeszcze przez dwie kolejne kadencje. W zasadzie nie powinienem osoby formalnie zasiadającej w Sądzie Najwyższym podejrzewać o tego typu działania, ale jeżeli pani profesor Manowskiej nie przeszkadzało to, że została nielegalnie wybrana na sędziego Sądu Najwyższego, a następnie nielegalnie wybrana na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, to chyba niewiele rzeczy może jej przeszkadzać – powiedział Mazur.

– Kiedy słyszę o tym, że pani sędzia Manowska chce zapobiec dalszemu chaosowi w Sądzie Najwyższym czy w polskim wymiarze sprawiedliwości, to przypomnę, że w drugiej połowie 2021 r., kiedy Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zamroził działanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, zaniechania pani Manowskiej doprowadziły do tego, że czterech sędziów sądów powszechnych zostało zawieszonych za stosowanie prawa europejskiego. Skutkiem było następnie nałożenie na Polskę rekordowej w historii Unii Europejskiej kary finansowej za naruszenie zobowiązań traktatowych, która narosła do ponad 550 mln zł i została potrącona z funduszy europejskich. To tyle, jeśli chodzi o zapobieganie przez panią Manowską chaosowi w polskim wymiarze sprawiedliwości – dodał.


„Nie będzie to legalne zgromadzenie”


Mazur został także zapytany, czy Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego, zwołane na 24 lutego, będzie jego zdaniem legalne.


W moim przekonaniu nie będzie to zgromadzenie legalne, przede wszystkim ze względu na udział w nim nieprawidłowo powołanych sędziów. W tej chwili zdecydowana większość, bodaj 55 czy 56 osób w Sądzie Najwyższym, to sędziowie powołani w sposób nieprawidłowy, którzy w świetle utrwalonego orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie tworzą sądu, gdy zasiadają w jego składzie – powiedział Mazur.


„Prezydent miał bardzo dużo czasu”


Dariusz Mazur odniósł się także do pytania, czy Ministerstwo Sprawiedliwości próbuje przekonać prezydenta Karola Nawrockiego do podpisania nowej ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.


– Ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa została opublikowana na oficjalnej stronie Ministerstwa Sprawiedliwości na początku listopada 2025 r. Od tego czasu przeszła całą ścieżkę legislacyjną. Pan prezydent miał bardzo dużo czasu, aby się z nią zapoznać. Jest formalnie najwyższym przedstawicielem państwa. Zgodnie z zasadami precedencji, jeśli uznałby za potrzebne spotkanie w tej sprawie, mógł wystosować do ministra Żurka zaproszenie – zapewne zostałoby ono przyjęte. Nie pojawiła się jednak żadna taka inicjatywa – poinformował Mazur.

Czytaj też: Waldemar Żurek: Ziobro to był nadmuchany szeryf. Wystarczyła szpilka

Kategorie: Telewizja

Karta Pokemon sprzedana za fortunę. Aukcyjny rekord

TVP.Info - 11 godzin 37 min. temu

Karty Pikachu Illustrator wydano w 1998 roku. Do teraz przetrwało ich zaledwie około 40.


Karta, którą posiadał Logan Paul była jedyną, której PSA (Professional Sports Authenticator) przyznało ocenę 10, co oznacza, że ​​jest to „karta praktycznie idealna”.


Karta Pikachu sprzedana za rekordową kwotę


Wartość kart kolekcjonerskich związanych z niezwykle popularną japońską serią animacji w ostatnich latach znacznie wzrosła. Paul kupił kartę w 2021 roku za 5,3 mln dolarów. 


Teraz – według firmy aukcyjnej Goldin – sprzedał ją za 16,492 mln dolarów. Zwycięzcą przetargu został inwestor wysokiego ryzyka AJ Scaramucci, syn finansisty i byłego dyrektora ds. komunikacji Białego Domu Anthony'ego Scaramucciego. AJ Scaramucci powiedział, że jest to pierwsze przejęcie w ramach planowanego „planetarnego poszukiwania skarbów”.


Paul transmitował aukcję w internecie. Gdy został pobity rekord, skomentował, że „cena jest absolutnie szalona”. Sędzia Księgi Rekordów Guinnessa Sarah Casson potwierdziła, że jest to najdroższa karta kolekcjonerska, jaka kiedykolwiek została sprzedana na aukcji.


Zobacz także: Odnaleźli legendarny statek. Po ponad 150 latach od zatonięcia



Kategorie: Telewizja

Szef skoków się tłumaczy. „Nie dało się zapewnić równych warunków”

TVP.Info - 11 godzin 41 min. temu

Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak zdążyli przed decyzją sędziów oddać wszystkie próby, ale Tomasiak uczynił to w trudnych warunkach, osiągając niewielką odległość. Wcześniej, tuż przed jego skokiem, nastąpiła długa przerwa, a świat obiegły zdjęcia, jak 19-latek czeka przy belce, leżąc pod kocem pokrytym śniegiem.


Po jego próbie biało-czerwoni byli na trzecim miejscu, a na skoki czekało jeszcze trzech zawodników. Żaden z nich już jednak nie wystąpił, a za końcowe uznano wyniki po dwóch seriach.


– Śnieg gromadził się w rynnach najazdowych, także na zeskoku było go coraz więcej. Próbowaliśmy sobie z tym poradzić, wysłaliśmy przedskoczka, ale jasno było widać, że utrata prędkości była zbyt duża. Kolejnym problemem był zmienny wiatr. Sędziowie mieli duży problem z ustaleniem, z której belki można kontynuować zawody. Zorientowaliśmy się, że nie dało się zagwarantować równej prędkości dla wszystkich i musieliśmy podjąć decyzję o odwołaniu rundy - tłumaczył Pertile.


Czytaj też: Szaleństwo w Predazzo. Polski duet ze srebrnym medalem!


Włoch ubolewał, że właśnie w ten sposób trzeba było „zamknąć igrzyska”, bo poniedziałkowe zmagania zakończyły rywalizację w tej dyscyplinie w Predazzo.


- Szkoda, bo wydaje mi się, że mieliśmy dziś świetny konkurs. Ten nowy format jest ekscytujący. Byłem gotów cieszyć się tą ostatnią rundą, wyglądało na to, że mamy idealne warunki na fantastyczny finał. Ale wszyscy mieli szansę wziąć udział w dwóch sprawiedliwych rundach, dobrze się zaprezentować. Na igrzyskach są trzy komplety medali i wiadomo, że pozostali nie są szczęśliwi, ale to jest część tej gry – nadmienił Włoch.


Złoto w poniedziałek wywalczyli Austriacy, a brąz – Norwegowie.


Zobacz również: Zmiany w kalendarzu F1. Barcelona zostaje, ale...

Kategorie: Telewizja

Kosztowna porażka Barcelony. Sędzia nie uznał gola Lewandowskiego

Dziennik - 11 godzin 45 min. temu
Robert Lewandowski 73. minuty spędził na ławce rezerwowych. W doliczonym czasie gry trafił do siatki rywali, ale gol nie został zaliczony. Jego Barcelona w wyjazdowym meczu 24. kolejki ligi hiszpańskiej przegrała z Gironą 1:2. Porażka kosztowała Katalończyków fotel lidera. Teraz w tabeli z przewaga dwóch punktów prowadzi Real Madryt. Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Już nie plany, a konkretne rozmowy. Media o "antytrumpowskim bloku gospodarczym"

TVN24 Biznes i Świat - 11 godzin 51 min. temu
Szefowie rządów Kanady i Wielkiej Brytanii dyskutowali o ewentualnym porozumieniu Unii Europejskiej z państwami Partnerstwa Transpacyficznego. Zdaniem mediów premier Kanady Mark Carney chce stworzyć sojusz gospodarczy, który byłby przeciwwagą dla polityki prezydenta USA Donalda Trumpa.
Kategorie: Telewizja

Już nie plany, a konkretne rozmowy. Media o "anty-Trumpowskim bloku gospodarczym"

TVN24 Biznes i Świat - 11 godzin 51 min. temu
Szefowie rządów Kanady i Wielkiej Brytanii dyskutowali o ewentualnym porozumieniu Unii Europejskiej z państwami Partnerstwa Transpacyficznego. Zdaniem mediów premier Kanady Mark Carney chce stworzyć sojusz gospodarczy, który byłby przeciwwagą dla polityki prezydenta USA Donalda Trumpa.
Kategorie: Telewizja

Trudny quiz ortograficzny. Komplet punktów tylko dla ortograficznych gigantów

Dziennik - 11 godzin 53 min. temu
Sprawdź swoją znajomość ortografii w trudnym quizie dla zaawansowanych. Potrafisz bez żadnego błędu napisać te wyrazy? Jeśli Ci się to uda to twoje umiejętności są wyjątkowe. Powodzenia! Justyna Topolska
Kategorie: Prasa

Kontrowersyjna kara umowna. Nowe gwarancje sieciowe pod lupą rynku

- Dewelopment projektów wiatrowych trwa od 4 do 7 lat. W tym czasie może się zmienić wszystko: warunki ekonomiczne, ceny, łącznie z regulacją (wszyscy pamiętamy zasadę 10H). I w takiej sytuacji autorzy pakietu sieciowego wprowadzają po prostu karę umowną za niezrealizowanie projektu, niezależnie od przyczyn i niezależnie od wysokości kosztów poniesionych przez operatora. W imię czego? - pyta Grzegorz Skarżyński, partner w Tundra Advisory.
Kategorie: Portale

Atomowa spółka przenosi się z Warszawy do Gdańska

Polskie Elektrownie Jądrowe, czyli spółka odpowiedzialna za budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, zmienią siedzibę - dowiedział się Business Insider.
Kategorie: Portale

Od 1 marca nowe wypłaty dla każdego. 1483,87 zł miesięcznie

Marcowa waloryzacja podniesie o 5,3 proc. świadczenia emerytalno-rentowe oraz dodatki wypłacane przez ZUS. Po zmianach renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy wyniesie 1483,87 zł, a renta socjalna - 1978,49 zł. Podwyżka obejmie świadczenia przyznane do końca lutego 2026 roku.
Kategorie: Portale
Subskrybuj zawartość