Aktualności

Okręty wojenne USA płyną na Bliski Wschód. Donald Trump ostrzega Iran

Dziennik - 12 godzin 5 min. temu
Donald Trump poinformował, że kolejne okręty wojenne USA płyną na Bliski Wschód. Prezydent Stanów Zjednoczonych doradza władzom w Teheranie, by zawarły z nim układ w sprawie zakończenia swojego programu jądrowego. Amerykański przywódca liczy na rozwiązanie dyplomatyczne, ale ostrzega, że nie wyklucza interwencji zbrojnej. Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Pyszny obiad na środę. Podajemy przepis, Ty gotujesz. Kurczak w aksamitnym sosie pieczarkowym

Dziennik - 12 godzin 5 min. temu
W zimowe dni trzeba na obiad zjeść coś ciepłego i pożywnego. Gorący filet z kurczaka otulony jak pierzynką aksamitnym sosem pieczarkowym to danie, które ogrzeje i nasyci ciało oraz wspaniale podniesie nastrój. Po prostu odżywczy comfort food jak z kuchni ukochanej babci. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Melania Trump zabrała głos. Apel do Amerykanów o „zjednoczenie”

TVP.Info - 12 godzin 17 min. temu

– Wiem, że mój mąż, prezydent, przeprowadził wczoraj wspaniałą rozmowę z gubernatorem (Minnesoty) i burmistrzem (Minneapolis). Pracują razem nad tym, by zapanował pokój, by nie było rozruchów – powiedziała Melania Trump w telewizji Fox News.


– Jestem przeciwko przemocy, więc proszę, jeśli bierzecie udział w proteście, protestujcie w sposób pokojowy. Musimy się zjednoczyć w tych czasach – zaapelowała pierwsza dama USA.


Premiera filmu dokumentalnego „Melania” 


Jak zauważyła stacja CNN, Melania Trump rzadko komentuje bieżące wydarzenia w kraju w czasie drugiej kadencji Donalda Trumpa


We wtorek Melania Trump wystąpiła w Fox News z Białego Domu w związku z zaplanowaną na 29 stycznia premierą filmu dokumentalnego pod tytułem „Melania”, który przedstawia 20 dni poprzedzających inaugurację Trumpa z perspektywy jego małżonki.


W sobotę w Białym Domu odbył się prywatny przedpremierowy pokaz filmu, w którym uczestniczyli m.in. szef Apple Tim Cook, królowa Jordanii Rania al-Abd Allah i bokser Mike Tyson.


Czytaj też: Trump o sytuacji w Minneapolis. „Bardzo dobra rozmowa”

Kategorie: Telewizja

Akcja służb w Warszawie. Rozbito gang handlujący ludźmi

TVP.Info - 12 godzin 20 min. temu

„Wszystko rozpoczęło się od zgłoszenia na numer alarmowy przez 22-letniego obywatela Ukrainy. Mężczyzna poinformował, że zgłosił się na rozmowę rekrutacyjną do pracy w ‘call center’, która swoją siedzibę miała w jednym z domów na terenie Ursynowa. Jak relacjonował, na miejscu szybko zorientował się, że oferowana praca ma charakter nielegalny, a osoby przebywające w budynku zachowywały się wobec niego agresywnie” – przekazała asp. szt. Marta Haberska z ursynowskiej policji. Dodała, że ta sytuacja miała miejsce w połowie stycznia.


Mężczyzna miał być zastraszany, a także siłą przetrzymywany. Zdołał jednak uciec i powiadomił służby.


Zatrzymano 22 osoby


W wyniku przeprowadzonej przez służby akcji zatrzymano łącznie 22 osoby w wieku od 18 do 34 lat.


Dzień po zatrzymaniu, w trakcie przejazdu z dwiema zatrzymanymi kobietami, doszło do wypadku z udziałem policyjnego radiowozu. Po nim jedna z zatrzymanych kobiet oraz policjant zostali przewiezieni do szpitala. „Okoliczności tego zdarzenia są obecnie wyjaśniane w ramach odrębnego postępowania karnego” – przekazała asp. szt. Marta Haberska.


Czytaj też: Sędzia nie chce sądzić, a gangsterzy już odzyskują wolność


Zarzuty dla dwóch osób. Grozi im do 25 lat więzienia


Dwóm osobom – obywatelom Ukrainy w wieku 24 i 34 lat – przedstawiono zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym, której celem było popełnianie przestępstw m.in. w zakresie wytwarzania, przemytu i obrotu znacznymi ilościami środków odurzających, odpłatnego udzielania narkotyków, a także czynów związanych z handlem ludźmi i wykorzystywaniem osób znajdujących się w szczególnie trudnej sytuacji życiowej, w tym uchodźców wojennych. Za te przestępstwa może im grozić nawet 25 lat więzienia.


12 osób deportowanych


Decyzją sądu, na wniosek prokuratury, obu podejrzanych aresztowano na trzy miesiące. Okazało się, że wśród zatrzymanych osób – 12 mężczyzn w wieku od 18 do 25 lat, obywateli Ukrainy, stwarza realne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego. Zostali oni deportowani.


Dziewięciu obywateli Ukrainy – sześciu mężczyzn i trzy kobiety, zostało objętych statusem osób pokrzywdzonych oraz zakwalifikowane jako ofiary procederu handlu ludźmi w celu wykorzystania do pracy przymusowej.


Zostali oni przekazani pod opiekę pracowników Fundacji La Strada, która zapewni im pomoc.


W akcji brali udział policjanci z Mokotowa, Ursynowa, Wilanowa, oddziałów prewencji, drogówki i kontrterroryści, a także funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, którzy zabezpieczali dowody. 


Czytaj też: Święta a handel ludźmi. Przestępcy polują na osoby samotne

Kategorie: Telewizja

Katastrofa lotnicza w Indiach. Zginął kontrowersyjny polityk

TVP.Info - 12 godzin 22 min. temu

Do tragedii doszło w środę około godziny 8.10 czasu lokalnego. Samolot Pawara leciał z Mumbaju do Paramati, gdzie Alit Pawar miał mieć spotkanie przed wyborami samorządowymi, które odbędą się w lutym. Maszyna rozbiła się po około 45 minutach lotu w pobliżu lotniska Baramati podczas próby lądowania.


Stacja NDTV podała, że prywatny odrzutowiec Learjet 45XR przewoźnika VSR Ventures ześlizgnął się z pasa startowego podczas ulewnego deszczu. Stacja NDTV podała, że w 14 września 2023 roku ten samolot również się rozbił podczas lądowania. Na pokładzie wybuchł pożar, szczęśliwie wszystkich udało się ewakuować.


Generalna Dyrekcja Lotnictwa Cywilnego poinformowała, że ​​w środowej katastrofie zginęły wszystkie osoby znajdujące się na pokładzie – pilot, członek załogi oraz trzech pasażerów. Przyczyna tragedii nie jest znana. 


Kim był Ajit Pawar?


67-letni Ajit Pawar był szefem indyjskiej Nacjonalistycznej Partii Kongresu (NCP) i wicepremierem stanu Maharasztra. Ugrupowanie było oskarżane o korupcję polityczną czy powiązania ze światem przestępczym. Sam Pawar słynął z nietaktownych komentarzy. Pozostawił żonę Sunetrę i synów Partha i Jaya. 


Premier Indii Narendra Modi napisał na portalu X, że jest „zasmucony” wiadomością o katastrofie. „Myślami jestem z wszystkimi, którzy stracili swoich bliskich w katastrofie. Modlę się o siłę i odwagę dla pogrążonych w żałobie rodzin w tym momencie głębokiego żalu” – napisał szef rządu.


W osobnym poście oddał również hołd Pawarowi, którego NCP była koalicjantem Indyjskiej Partii Ludowej Modiego w stanie Maharasztra.


Ajit Pawar był przywódcą ludu, mającym silne powiązania z lokalnymi społecznościami. Cieszył się powszechnym szacunkiem jako osoba pracowita i na pierwszej linii frontu w służbie mieszkańcom Maharasztry. Jego zrozumienie spraw administracyjnych i pasja do wspierania biednych i uciśnionych również były godne uwagi. Jego przedwczesna śmierć jest bardzo szokująca i zasmucająca. Wyrazy współczucia dla rodziny i niezliczonych wielbicieli” – napisał premier.



Czytaj także: Odrzutowiec rozbił się podczas burzy śnieżnej. Podano bilans ofiar katastrofy

Kategorie: Telewizja

Bardzo trudny quiz z historii. Jak zdobędziesz więcej niż połowę punktów, to zasługujesz na piątkę

Dziennik - 12 godzin 25 min. temu
Ten quiz z historii to nie przelewki. Poprzeczka jest zawieszona wysoko. Jeśli uda Ci się zdobyć więcej niż 5/10, to będzie już będzie sukces. Powodzenia! Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Węgry jedyną przeszkodą Ukrainy na drodze do Unii Europejskiej. "Dopóki rządzimy, nie będzie jej członkiem"

Dziennik - 12 godzin 35 min. temu
Ukraina dąży do członkostwa w Unii Europejskiej. Szef tamtejszej dyplomacji stwierdził, że jedyną przeszkodą w drodze do celu są Węgry. Na słowa Andrija Sybihy zareagował Minister spraw zagranicznych rządu w Budapeszcie. Peter Szijjarto nie zaprzeczył. "W pełni się z tym zgadzamy" - podkreślił węgierski polityk Szijjarto. Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Nowy serial niespodziewanie podbił świat. Polacy dostają wszystkie odcinki naraz

Dziennik - 12 godzin 35 min. temu
Wiele osób położyło już na Marvelu krzyżyk. Szczególnie ostatnie seriale MCU nie cieszyły się specjalnym uznaniem. Niespodziewanie jednak komiksowo-filmowy gigant zaskoczył widzów i krytyków jakością swojej nowej odcinkowej produkcji "Wonder Man". Wszystkie odcinki serialu można od dziś oglądać w Polsce. Gdzie konkretnie? Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Co czwarta groźba ceł Trumpa wchodzi w życie

TVN24 Biznes i Świat - 12 godzin 37 min. temu
Inwestorzy z coraz większym dystansem odnoszą się do gróźb prezydenta USA Donalda Trumpa w sprawie nakładania kolejnych ceł - donosi agencja Bloomberg. Jak wylicza, z 49 gróźb celnych Trump zrealizował około 25 procent. Autorzy analizy stwierdzili, że pod koniec ubiegłego roku konsekwencja Trumpa w realizacji deklarowanych gróźb wyraźnie osłabła.
Kategorie: Telewizja

Turcja i USA bliżej? Erdogan mówi o wspólnych interesach

Dziennik - 12 godzin 44 min. temu
Turcja będzie nadal podejmować kroki w celu zacieśnienia współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i rozwijania relacji we wszystkich obszarach, we wspólnym interesie obu krajów - powiedział we wtorek, po rozmowie telefonicznej z prezydentem USA Donaldem Trumpem, prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. Aneta Malinowska
Kategorie: Prasa

Dach ugiął się pod śniegiem. Katastrofa, której można było uniknąć

TVP.Info - 12 godzin 49 min. temu

W środę mija 20. rocznica katastrofy hali MTK, w której zginęło 65 osób, a ponad 140 zostało rannych. W sobotę, 28 stycznia 2006 r. w pawilonie nr 1 – największym na terenie MTK – odbywała się ogólnopolska wystawa gołębi pocztowych. Dach hali zawalił się ok. godz. 17.15. Zalegała na nim gruba warstwa śniegu i lodu.


ZBIGNIEW WEŁMIŃSKI: ŻYJĘ PO RAZ TRZECI


Zbigniew Wełmiński to prawdopodobnie ostatnia żywa osoba wydobyta z rumowiska. Pod grubą warstwą stali i śniegu spędził ponad pięć godzin, przetrwał w 30-centymetrowej luce pomiędzy zawaloną konstrukcją a podłożem. Walący się dach uszkodził mu kręgosłup i wyrwał nogę ze stawu biodrowego. I tak miał więcej szczęścia niż jego dwaj koledzy – Węgier i Belg. Obaj zginęli na miejscu.


Belgijska firma, w której wtedy pracował, sprzedawała karmę dla zwierząt, miała stoisko w środkowej części hali, największej na terenie MTK. Do pawilonu pan Zbigniew wszedł dziesięć-kilkanaście minut przed katastrofą. - Bardzo spieszyłem się, żeby zdążyć na te targi z Krakowa. No i zdążyłem... - opowiadał.


Jak pamięta, dach runął w ułamku sekundy, odruchowo rzucił się na podłogę, jakby skakał do wody. Został przygnieciony olbrzymią belką. Po chwili zrobiło się całkowicie ciemno i cicho. - Dopiero po pewnym czasie odezwały się jakieś głosy. Jakaś pani powiedziała: „Ludzie, ja nie mam nóg”. Horror – opowiada. Leżąc pod dachem zdołał dodzwonić się do żony, przyjechała na miejsce wraz z synem.


Pytany, czy wierzył, że zostanie uratowany, Wełmiński nie jest w stanie jednoznacznie odpowiedzieć. – Było bardzo zimno, nie wiem, jakim cudem przeżyłem ubrany tylko w letnią marynarkę i półbuty – podkreślił. W pamięci ma ratownika, który się do niego dogrzebał przez rumowisko i przez wąski otwór złapał go za rękę. - Wszystko się osuwało i powiedziałem mu, żeby tę rękę zabrał, bo mu ją za chwilę obetnie. Odpowiedział, że będzie mnie za nią trzymał do końca. To mnie bardzo zmobilizowało. Myślałem, że głupio byłoby, bo człowiek tak fajnie sobie umiera, a z drugiej strony szkoda tego chłopa. Ci ratownicy to byli niewiarygodnie fantastyczni ludzie – podkreślił.


Czytaj też: Sikorski ostrzega Muska. „Zarabianie na zbrodniach może zaszkodzić”


Poza ratownikami jest wdzięczny lekarzom, którzy podczas długiego leczenia przywrócili go do sprawności. Ma natomiast pretensje do państwa, które - jak ocenił – w sprawach odszkodowawczych „bardzo gorliwie” broniło pieniędzy i nie poczuwało się do odpowiedzialności, mimo że teren, na którym stała hala, należał do Skarbu Państwa.


– 20 lat to dużo czasu, a czas wszystko zaciera, leczy. Ja samej katastrofy nie rozpamiętuję, bo to jałowe. W międzyczasie miałem udar, więc można powiedzieć, że żyję po raz trzeci – podsumował Zbigniew Wełmiński.


ALEKSANDER MALCHER: CAŁY ŚWIAT NAM SIĘ ZAWALIŁ


Aleksander Malcher w katastrofie stracił dwóch braci - Andrzeja i Zbigniewa, jeden z nich miał 51, a drugi 37 lat i podobnie jak Aleksander pracował w prywatnym pogotowiu ratunkowym w Pszczynie. Pan Aleksander wiedział, że bracia 28 stycznia wybierają się do MTK, sami byli hodowcami gołębi, to była ich pasja. O tym, że doszło do katastrofy, dowiedział się z paska w telewizji. Zaczął dzwonić do braci, ale żaden z nich nie odbierał. Niedługo później odebrał natomiast telefon z pracy, że trzeba wyjeżdżać do akcji ratunkowej w MTK.


Malcher do tej pory ma bardzo wyraźne wspomnienia z akcji ratowniczej. - Z zewnątrz wyglądało, jakby nic się nie stało. Dopiero kiedy wszedłem do środka, nogi się pode mną ugięły. Sterta żelastwa na ziemi, lodu, śniegu, ludzie zaplątani w zawalonej konstrukcji. Straszny obraz, nie da się tego wymazać – podkreślił. Był skupiony na ratowaniu poszkodowanych. Liczył, że bracia przeżyli, być może też pomagają w akcji. O ich śmierci dowiedział się później.


Podkreślił, że mimo upływu czasu rana po katastrofie wciąż jest niezabliźniona. - Wydaje mi się, jakby to było kilka miesięcy temu. Dopiero kiedy człowiek przychodzi na cmentarz i patrzy na daty na nagrobkach, zdaje sobie sprawę, że upłynęło już tyle lat. Nieraz chce się do moich braci zadzwonić, wtedy zdaję sobie sprawę, że ich już nie ma, ale jest to wciąż uczucie mało realne - wskazał.


Pochodzący z Góry pod Pszczyną Aleksander Malcher wychował się w rodzinie, w której było dwanaścioro rodzeństwa – pięciu braci i siedem sióstr, z wszystkimi czuł się bardzo związany. - Dwóch braci odeszło, najstarszy i najmłodszy, i cały świat nam się zawalił. Do dziś nie możemy się pozbierać. Z drugiej strony człowiek musi dawać radę, nie ma innego wyjścia – opowiadał w rozmowie z PAP.


Czytaj też: Burza po słowach Trumpa. „Nawrocki powinien do niego zadzwonić”


Również on czuje się zawiedziony tym, jak rodziny ofiar zostały potraktowane przez państwo w sprawie zadośćuczynień. - To była największa katastrofa budowlana w historii Polski i nie potrafiliśmy stanąć na wysokości zadania, w przypadku innej katastrofy jakoś się dało. Mam odczucie, że w tym samym państwie są równi i równiejsi, ludzie różnych kategorii. Odczuwam niesmak – skwitował.


MIECZYSŁAW ROPELEWSKI: TEJ TRAUMY NIKT NIE ZABIERZE


Mieczysław Ropelewski, który stracił pod gruzami aż pięć osób z najbliższej rodziny - żonę, córkę, wnuka, zięcia i pasierba, na kilka dni przed rocznicą proszony o rozmowę na temat katastrofy odpowiada nie bardzo może rozmawiać, bo właśnie stracił syna. - Opowiem tylko tyle, że udało mi się dobrze wychować wnuki. Wnuczka jest po magisterce z dietetyki, wnuk jest w Londynie, jest stewardem na liniach brytyjskich, też studia skończył. Udało mi się ich wyprowadzić na prostą, chociaż tej traumy nikt im niestety nie zabierze – podkreślił.


ZDZISŁAW KAROŃ: NIE CHCĘ, BY INNI MUSIELI TO PRZEŻYWAĆ


Zdzisław Karoń, wieloletni działacz Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych, podkreślił, że katastrofa całkowicie zmieniła jego życie – wcześniej bardzo aktywny, po wypadku wskutek obrażeń kręgosłupa był sparaliżowany, przez pewien czas poruszał się na wózku inwalidzkim, a potem o kulach. Traumę po katastrofie przeżywa do dziś i niechętnie wraca do tych wydarzeń. Z drugiej strony uważa, że powinno się o tym mówić. - Żeby ludzie widzieli, co może człowiek człowiekowi zgotować na tej ziemi przez swoją niewiedzę, przez swoje zaniedbania. Nie chciałbym, żeby coś takiego się powtórzyło, żeby inni musieli przeżywać to, co ja przeżywałem – zaznaczył.


Również on do dziś dobrze pamięta moment katastrofy. Na początku była olbrzymia panika, pisk, hałas, krzyki; kiedy odwrócił głowę, zauważył „składający się” dach. Próbował uciekać, ale podmuch upadającej konstrukcji rzucił go na podłogę, chwilę później od stóp do ramion jak walec przygniotła go stalowa konstrukcja. Na jego telefon dzwonili bliscy i znajomi, ale nie był w stanie się ruszyć. Czuł dotkliwy ból. Otuchy dodawał mu kolega, który z nim rozmawiał i prosił, by nie zasypiał i zaczekał na ratowników.


Nie jest pewien, ale prawdopodobnie na pewien czas stracił przytomność, pamięta natomiast, jak był wyciągany z gruzowiska na desce ratowniczej. Ratownicy uwolnili go, używając pił i poduszek pneumatycznych, w głowie ma wciąż towarzyszące temu dźwięki. - Poczułem ulgę, że podnieśli tę konstrukcję i mnie stamtąd wydostaną – powiedział. Wydawało mu się, że pod zawalonym dachem leżał pół godziny, ale gdy później sprawdził połączenia telefoniczne, okazało się, że były to dwie godziny.


W karetce czuł trudny do zniesienia ból kręgosłupa. Dziwi się, że dopiero po przewiezieniu do szpitala zrobiło mu się strasznie zimno, wcześniej tego nie odczuwał. - Tuż po katastrofie była ogromna radość życia, byłem szczęśliwy, że żyję. Potem górę wzięły ból i niemoc – wspomina. Obok dolegliwości fizycznych pojawiły się inne problemy – reagował panicznie, gdy ktoś w telewizji puścił film, w którym pojawiały się wystrzały, bał się jeździć samochodem. Później, kiedy chodził do lekarzy, a ci pytali, co właściwie mu się stało, nie był w stanie odpowiedzieć. Do dzisiaj reaguje na nagłe, głośne dźwięki, nie może oglądać obrazów z wszelkich wypadków czy nawet opowieści o nich.


Czytaj też: Wniosek o uchylenie immunitetu Macierewiczowi w rękach Czarzastego


- Nawet po 20 latach w człowieku siedzi to wszystko. Wystarczy iskierka, by wszystko wybuchło na nowo – powiedział i dodał, że najważniejsze dla niego było znalezienie sobie zajęcia, które odciąga go od myśli o katastrofie. Jak podkreślił, dobrym „lekarstwem” jest też rodzina. W marcu 2006 r., niedługo po katastrofie, urodziła mu się druga wnuczka. - Przeżyłem dlatego, żeby móc ją widzieć i cieszyć nią – zaznaczył. Dziś ta wnuczka ma już 20 lat, później Zdzisław Karoń doczekał się też trojga prawnuków. Po katastrofie przeprowadził się z Częstochowy do pobliskiego Olsztyna. Założył małą, przydomową winnicę. - Trzeba żyć do przodu, muszę się jakoś odnajdywać i przystosowywać do tego, co jest i nie narzekać – podsumował Zdzisław Karoń.

Śledztwo, z którego nic nie wyszło


Po katastrofie cała Polska szukała winnych. Prokuratura zebrała dowody, przesłuchała setki świadków i postawiła zarzuty nawet kilkunastu osobom – projektantom, menedżerom MTK oraz innym osobom związanym z nadzorem budowlanym – m.in. o „bezpośrednie narażenie życia innych osób” i zaniedbania, które miały doprowadzić do katastrofy.


Mimo tych kroków przez wiele lat nie udało się jednoznacznie przypisać winy konkretnym osobom ani „zamknąć” sprawy w sposób, który przyniósłby satysfakcjonujące rozstrzygnięcie społeczne. Procesy trwały długo, a kwestia odpowiedzialności była skomplikowana technicznie i prawnie – wielu oskarżonych unikało surowych wyroków, a śledztwo i postępowania karne ciągnęły się latami.


Pomimo intensywnego śledztwa i postawienia zarzutów, sprawa odpowiedzialności za katastrofę hali MTK nie zakończyła się jednoznacznym i szeroko uznanym dla winy rozliczeniem, co sprawiło, że wielu obserwatorów i rodzin ofiar uważa, iż „nic konkretnego z tego nie wyszło”.


Kategorie: Telewizja

Dariusz Kordek przez lata walczył o unieważnienie ślubu. "Woziła się na moim nazwisku"

Dziennik - 12 godzin 55 min. temu
Dariusz Kordek ogromną popularność zdobył na przełomie lat 80. i 90. Swego czasu to nie jego zawodowe sukcesy, ale sprawy prywatne były opisywane przez media. Chodziło o rozwód. Aktor wiele lat starał się o unieważnienie małżeństwa. "Przez pięć lat woziła się na moim nazwisku" - wyznał w jednym z wywiadów. Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa

Aktualny horoskop dzienny na środę 28 stycznia 2026 r. dla Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby

Dziennik - 12 godzin 56 min. temu
Sprawdź horoskop dzienny dla wszystkich znaków zodiaku na środę 28 stycznia 2026 r. Dziś horoskop daje krótkie, nietypowe pomysły z lekką nutą tajemnicy. Podsuwa też świeże, praktyczne wskazówki na dzień pracy i życia codziennego. Helena Tarotis
Kategorie: Prasa

Rośnie kumulacja w Lotto

TVN24 Biznes i Świat - 13 godzin 4 min. temu
We wtorkowym losowaniu Lotto nikt nie wytypował prawidłowo wszystkich sześciu liczb. Oznacza to, że w czwartek pula głównej wygranej wzrośnie do trzech milionów złotych. Oto wyniki Lotto i Lotto Plus z 27 stycznia 2026 roku.
Kategorie: Telewizja

Kotlety mielone pulchne, cudownie miękkie i smakowite. Wystarczy dodać pół łyżeczki

Dziennik - 13 godzin 5 min. temu
Kotlety mielone to uwielbiane przez Polaków danie. Niby każdy wie, jak je przyrządzić, ale nie zawsze wychodzą taki, o jakich marzyliśmy. Wiemy, co zrobić, żeby kotlety mielone były idealne - puszyste, soczyste i pulchne jak chmurka. Wystarczy dodać pół łyżeczki pewnego składnika. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Świątek odpadła z Australian Open. Pokaz siły Rybakiny w drugim secie

Dziennik - 13 godzin 17 min. temu
Iga Świątek nie wygra pierwszy raz w karierze wielkoszlemowego Australian Open. Przynajmniej nie w tym roku. Rozstawiona z numerem drugim Polka w ćwierć finale turnieju w Melbourne przegrała z reprezentantką Kazachstanu Jeleną Rybakina (nr 5.) 5:7, 1:6 w ćwierćfinale. Mecz trwł godzinę i 35 minut. Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Mieszkać w Częstochowie i Sosnowcu. Tanie miasta?

Gazeta.pl — Częstochowa - 13 godzin 31 min. temu
Częstochowa pozostaje jednym z najtańszych miast w kraju. I jednym z ciekawszych barometrów tego, co naprawdę dzieje się dziś na rynku mieszkaniowym. Tylko minimalnie drożej jest w Sosnowcu.
Kategorie: Prasa

Środki z SAFE "mają budować polski przemysł obronny". Jak BGK szuka pieniędzy na zakupy dla wojska

Banki wiedzą, że sektor obronny to przyszłość Europy. Gdy robimy rozeznanie rynku, mamy duże zainteresowanie instytucji z całego świata, a to pozwala nam uzyskać korzystne warunki zobowiązań - mówi w rozmowie z WNP prof. Marta Postuła, pierwsza wiceprezes Banku Gospodarstwa Krajowego odpowiedzialna m.in. za finansowanie sektora obronnego.
Kategorie: Portale

Sztuczna inteligencja już zastępuje lekarzy. To bomba z opóźnionym zapłonem

Brak zaufania do systemu ochrony zdrowia, podważanie autorytetu lekarzy czy niski wskaźnik szczepień - to m.in. efekty wpływu dezinformacji medycznej, rozpowszechnianej w mediach społecznościowych. Popularność narzędzi AI nie ułatwia walki z fake newsami o zdrowiu, tym bardziej że sektor chcą opanować giganci technologiczni. - Trzeba uczyć użytkowników kompetencji cyfrowych, nie ma innego wyjścia - podkreśla Elżbieta Wojciechowska, prezeska Fundacji Digital University.
Kategorie: Portale

Quiz. Dopasuj postać do polskiego serialu. 25/25 zdobędzie mało kto

Dziennik - 13 godzin 35 min. temu
Wszyscy kochamy polskie seriale. Te kultowe z PRL-u i lat 90., jak i te nowsze. Jednak wcale nie tak łatwo dopasować konkretną postać do danego serialu. Spróbujesz zdobyć komplet punktów? Sprawdź się w nowym quizie! Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa
Subskrybuj zawartość