Aktualności

Piątek, 13 lutego wolny od pracy? Rząd wprowadził nowe święto

Dziennik - czw., 05/02/2026 - 07:03
Będzie wolne w piątek, 13 lutego 2026? Od ubiegłego roku w kalendarzu mamy nowe święto w Polsce. 14 lutego ustanowiono Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej, ale ponieważ w 2026 roku wypada ono w sobotę, pojawiły się pytania o dzień wolny od pracy. Czy w związku z nowym świętem Polacy zyskają wolny piątek 13 lutego? Czy należy się dzień wolny od pracy za święto w sobotę? Wyjaśniamy, jak wygląda sytuacja od strony przepisów. Marzena Sarniewicz
Kategorie: Prasa

Mega trudny QUIZ. Co jest większe? Na 4. pytaniu polegniesz

Dziennik - czw., 05/02/2026 - 07:03
Na pierwszy rzut oka te miejsca i obiekty wszyscy znamy, ale właśnie tu najłatwiej o błąd. To mega trudny quiz, w którym liczą się fakty. Przed Tobą 10 porównań, co jest większe - jeziora, województwa, parki i znane miejsca w Polsce. Niewielu udaje się odpowiedzieć poprawnie na wszystkie pytania. Twój prawdziwy sukces to dotrwać do końca i nie pomylić się po drodze. Marzena Sarniewicz
Kategorie: Prasa

„Krwawiłam, a część oka wypłynęła”. Irańczycy walczą z reżimem

TVP.Info - czw., 05/02/2026 - 07:00

Na ulice irańskich miast wyszły miliony Iranek i Irańczyków. Wtedy reżim zablokował internet na ponad dwa tygodnie. Kiedy połączenie zaczęło na krótko, wracać udało się z nimi porozmawiać. Dla bezpieczeństwa rozmówców ich prawdziwe imiona zostały zmienione, nie ma też detali, jak nazwy ulic czy szpitali.


„W pewnym momencie zaczęli strzelać”


W czwartek 8 stycznia Kamran z ponad półmilionowego miasta Arak w środkowym Iranie wyszedł na protest z żoną. 



Według jego relacji na ulicach była policja, wojsko i Basidżi w cywilu, będący paramilitarną ochotniczą frakcją pod kontrolą Islamskiej Gwardii Rewolucyjnej, która podlega bezpośrednio Ajatollahowi Chameneiemu. 


– Strzelali z AK47, ale były też pickupy, na których mieli RPG. Zaczęliśmy uciekać, wszędzie były ranne osoby, krew. Widzieliśmy, jak podjechała ciężarówka i wrzucali na nią ciała zabitych, rannych. Biegliśmy z żoną pięć kilometrów non stop – opowiada. 


Według jego relacji ciał było tak dużo, że zabrakło miejscach w szpitalnych kostnicach, ale reżim nie chce ich wydawać rodzinom. Każe za nie płacić. 


– Znajomi pojechali po ciało zabitego członka rodziny. Kazali im zapłacić w przeliczeniu około 3,5 tys. euro, ale najpierw przeszukać worki, by je znaleźć. Ciał były całe stosy, nawet na placu za szpitalem ustawili w kształcie okręgu karetki, a w nim leżały worki – relacjonuje. 


6,3 tys. euro za ciało


Podobną historię słyszę od Jaleh. Jest ciocią zabitego 8 stycznia 37-letniego Zahira, z wykształcenia architekta z Teheranu, męża i ojca trzyletniej dziewczynki. Kobieta mieszka w Europie. Zbiera pieniądze na zapłatę za ciało. Kazano rodzinie zapłacić za nie w przeliczeniu na euro 6,3 tys. Poszedł na protest z przyjaciółmi, rodziną. Była z nim także jego matka. 


Rodzina przez dwa dni nie mogła ustalić, gdzie jest jego ciało. Kiedy je znaleźli, powiedziano, że albo zapłacą, albo muszą podpisać dokumenty, że był policjantem i pracował dla reżimu. Rodzina nie ma takich pieniędzy, ale matka powiedziała, że nigdy nie podpisze oświadczenia, bo on oddał życie za wolność.


„Wjeżdżali w tłum, by ranić więcej osób”


Kamran mówi, że w Arak w trakcie tych dwóch nocy zabito od jednego do trzech tysięcy osób. 



Protesty odbyły się też kolejnego dnia wieczorem, ale władze robiły wszystko, żeby ludzi zastraszyć. – Było bardzo dużo służb na ulicach. Strzelali w górę i krzyczeli „zostańcie w domach”, kontrolowali każdego, kto przechodził. Jeździli do szpitali, stamtąd zabierali rannych. Lekarzom grozili śmiercią, jeśli będą leczyć kogokolwiek z protestów – opowiada. 


Następnego dnia ludzie znów wyszli na ulice i tego dnia także zabijali. Po tych dwóch dniach największych protestów, przez kolejne dni odbywały się masowe aresztowania, bo przeszukiwali kamery z monitoringu miejskiego i robili identyfikacje. 



8 stycznia do protestów w Arak dołączyła też 43-letnia Fareh z 14-letnią córką. 


– Rzucili w naszą stronę gaz łzawiący i wtedy zaczęli strzelać. Upadłam, ludzie zaczęli po mnie deptać, ale ktoś mnie podniósł – wspomina kobieta. Zakryłyśmy twarze. Córka szła z przodu, przewodziła tłumowi. Bardzo się o nią bałam. Starsze kobiety całowały ją w głowę, mówiąc, że jest odważna. Wiedziałam, że jak zaczną strzelać, to będzie pierwsza. Nagle zobaczyliśmy, że w tłumie są tajniacy z krótkofalówkami, którzy podawali snajperom lokalizację osób, do których mają strzelać. To cud, że nie została ranna. Strzelali ludziom w twarz i oczy, krew była wszędzie. Ja dostałam dwa strzały z broni śrutowej. W dłoń i w nadgarstek, kiedy trzymałam rękę w górze. Jeden członek naszej rodzinny, nie mogę ci dokładnie powiedzieć, jak mi bliski, był na proteście z 15-letnim synem. Strzelili mu prosto w serce z karabinu bor. Zmarł w drodze do szpitala, a synowi strzelili w podbródek z broni ze śrutem. Nie mogliśmy go zabrać do szpitala. Lekarz przyjechał do domu. Mnie też opatrywał lekarz w domu – relacjonuje kobieta. 


Jest roztrzęsiona i słychać, że płacze. – Zabili też moją dalszą kuzynkę. Oni robią z nami tak straszne rzeczy. Znajoma poszła po ciało swojego zabitego dziecka. Powiedzieli do niej: sama je znajdź, ale wywąchaj – relacjonuje, ale dodaje, że bardzo boi się rozmawiać, bo nie ma pewności, że rozmowa nie jest podsłuchiwana. 


Kilka dni po proteście dostała telefon od służb. – Powiedzieli, że to ostrzeżenie i córka ma przestać angażować się w przygotowanie kolejnych protestów. Wiesz, ludzie boją się nawet iść po ciała, bo boją się aresztowań – mówi i zaczyna jeszcze bardziej płakać. Wtedy kończymy rozmowę.


Czytaj też: Tajemnicze zastrzyki. Irański reżim pokątnie zabija demonstrantów


„Strzelali w oczy, by oślepić”


Reżim nie tylko zabijał, ale robił też to, co w trakcie poprzednich protestów w 2022 roku. Strzelał protestującym w oczy, by ich oślepić. Rozmawiam ze starszym bratem 28-letniego Zohana z Teheranu, który mieszka za granicą. Opowiada, co stało się Zohanowi. 9 stycznia dołączył do demonstrujących z mamą, bratem, kuzynami, szwagrem. Strzelił do niego snajper, który znajdował się na dachu szpitala wojskowego, obok którego przechodzili demonstrujący.



Utrata oka przez Zohana to nie odosobniony przypadek. – To celowe działanie służb. To naznacza cię na całe życie, tracisz nie tylko oko, ale i pracę, mogą cię aresztować, jesteś szykanowany, bo to dowód na to, że brałeś udział w proteście – mówi Hossein Noori Nikoo, który stracił oko w trakcie protestów w 2022 roku, które wybuchły po śmierci 22-letniej Jiny Mahsy Amini, aresztowanej i śmiertelnie pobitej za nieprawidłowe zakrycie włosów. 


Kiedy rozpoczęły się protesty Hossein był pracownikiem administracyjnym w jednym ze szpitali w Teheranie, ale utrata oka sprawiła, że zaangażował się w działalność polityczną. – Jej śmierć była dla nas kolejnym potwierdzeniem, że nasze życie nic dla nich nie znaczy. Chcieliśmy sprawiedliwości – mówi. 


Kiedy znajdował się wśród tłumu, pojawili się agenci bezpieczeństwa na motorach i zaczęli strzelać. Jeden z nich trafił Hosseina prosto w lewe oko, rozrywając siatkówkę. 


– Nagle poczułem ogromny ból, twarz zalała się krwią i upadłem. Ludzie zaczęli po mnie deptać. Podniosła mnie obca kobieta i wyprowadziła z tłumu do bocznej ulicy i pomogła schować się pod samochodem. Leżeliśmy tam, dopóki służby nie odjechały. Gdyby nie ona, zabraliby mnie ze sobą – wspomina mężczyzna. 


Nieznajoma zadzwoniła do obcego mieszkania. Wpuścił ich mężczyzna i pozwolił opatrzeć twarz. W szpitalu, do którego pojechali, nie udało się uzyskać pomocy. 



– Zobaczyliśmy przed budynkiem mnóstwo służb i policji, przyjechali po rannych. Przed drugim szpitalem było to samo. Dopiero w trzecim zdezynfekowali oko i założyli opatrunek, śrutu nie wyjęli. Powiedzieli „nie ma czasu, uciekaj, zaraz będzie tu policja” – opowiada. 


Na drugi dzień udało się zorganizować wizytę u lekarza w szpitalu, w którym pracowała jego ciocia. – Zabieg wyjęcia śrutu przeprowadził jeden lekarz, bez znieczulenia, bez asysty, bo zrobił to poza rejestracją. Po miesiącu miałem kolejną operację, ale oka nie udało się uratować. Tym razem w dokumentacji szpitalnej napisano, że doznałem urazu oka w wyniku wypadku, ale wiedziałem, że nie mam już przyszłości – opowiada. 


Złożył rezygnację z pracy i zajął się działalnością przeciwko reżimowi. Zaczął malować antyreżimowe graffiti i zasłynął strąceniem turbanu z głowy duchownego na ulicy. Jednak duchowny zaczął go gonić i Hossein zgubił kartę do bankomatu, wiedział, że to pozwoli służbom go namierzyć i aresztować. Uciekł do Turcji, a potem do Niemiec. Wzrusza się w trakcie naszej rozmowy, kiedy pytam go o kobietę, która go uratowała. 


– Nie znam nawet jej imienia. Nie pamiętam, jak wyglądała, bo cały czas miałem zamknięte oczy, krwawiłem. Moja mama mówi, że była jak anioł. Pojawiła się, by mnie uratować i zniknęła, kiedy dotarliśmy do szpitala. Gdyby nie ona, nie byłoby mnie tu – mówi i dodaje: – To reżim, któremu nie można ufać. Teraz mówi, że wstrzymał egzekucje, ale to teatr dla świata i tak zabiją wszystkich. Strzelali do nieuzbrojonych ludzi. Nie ma mowy o zmianach, reformach. Reżim musi odejść – mówi Hossein.


Czytaj też: Rzeź w Iranie. Zamordowali tyle osób, że nie mieli jak utylizować zwłok


Pinokio z jednym okiem


Po protestach w 2022 roku Centrum Praw Człowieka Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley zebrało dowody na 120 przypadków osób, które straciły wzrok częściowo lub całkowicie, gdy irańskie służby bezpieczeństwa strzelały do nich z broni palnej, a nawet paintballowej. Śledczy ustalili, że celowo strzelano do protestujących z bliskiej odległości w celu oślepienia. 


Dowodem na brutalność reżimu jest też Elahe Tavakolian. Straciła oko w tych samych protestach co Hossein. Od tego momentu nie zaprzestaje walki o wolność. Dzień przed naszą rozmową ma wystąpienie w Parlamencie Europejskim. Po tym, jak straciła oko, straciła też pracę i musiała uciekać z kraju. 


– Po dwóch tygodniach blackoutu, udało mi się porozmawiać ze znajomymi z Iranu. Nie ma rodziny, w której ktoś nie zostałby zabity, ranny lub aresztowany. Ludzie byli zabijani nawet w szpitalach, gdzie policja wchodziła po protestach, szukając demonstrantów. Usłyszałam też tak wiele historii o osobach, które straciły wzrok – mówi. 


„Krwawiłam, a część oka wypłynęła”


– Po śmierci Mahsy Amini wyszłam na ulicę, by pokazać, że nie zgadzam się na to. Wyszłam na ulice po swoje podstawowe prawa. Byłam na proteście z siostrą i swoimi 10-letnimi wówczas bliźniakami. Pamiętam, jak – zanim zostałam ranna – mówiłam im o naszych prawach, że nie możemy milczeć. Nie przypuszczaliśmy, że będą do nas strzelać. Dwóch 16-latków chciało porwać baner Chamaneiego. Postrzelili ich, jeden upadł na ziemię, drugi ranny wycofał się. Podbiegliśmy, żeby ratować tego leżącego, wtedy dostałam ja. On był jakieś 20 metrów ode mnie. Upadałam, usłyszałam płacz moich dzieci. Krzyczały „zabiłeś moją mamę”. Do tej pory słyszę ten krzyk. Krwawiłam, a część oka wypłynęła. Ludzie podbiegli, przemywali mi twarz wodą. Wtedy trzech mężczyzn chciało mnie zabrać, mówili, że do karetki, ale to były służby. Ludzie im nie pozwolili. Jakieś małżeństwo zawiozło mnie do szpitala – wspomina Elahe. 


Tak jak w przypadku Hosseina, uzyskanie pomocy lekarskiej w szpitalu było niebezpieczne. Jednak dostała zapaści i zaczęto ją reanimować. W tym momencie do szpitala przyjechała policja, by aresztować demonstrantów. 


– Wszystkich ze sobą zabrali, ale kiedy zobaczyli, że mnie reanimują, powiedzieli, że i tak umrę, i mnie zostawili – opowiada. 




Elaha miała jeszcze dwie operacje w innym mieście, a po trzech miesiącach kolejną, która się nie udała. Na protesty wróciła jednak po 2,5 tygodniach. – Kiedy zostałam postrzelona, wiedziałam już, że nie ma odwrotu, że będę walczyć do końca – wspomina. 


Jednak po powrocie do pracy spotkały ją szykany. – Powiedzieli, żeby wróciła na ulicę, jeśli tak bardzo chcę swoich praw – mówi. 


Pracowała jako menadżerka w firmie, planował zrobić doktorat. – Kiedy tracisz wzrok, skazują cię nie tylko na życie w ciemności, ale tracisz w tym kraju przyszłość, bo wszyscy wiedzą, że byłeś na protestach. Nie miałam pracy, nie miałam na leczenie, rachunki, sprzedałam nawet wszystkie swoje meble. Nie wydali mi nawet dyplomu magistra z uczelni, a potem ciągle zaczęli mnie wzywać do sądu na jakieś wyjaśnienia, aż w końcu dostałam decyzję z sądu, że za pięć dni mam się tam stawić. Wiedziałam, że wtedy mnie aresztują – opowiada.


Zdecydowała się wyjechać z kraju, najpierw do Turcji, a potem do Włoch, gdzie poznana wcześniej dziennikarka zorganizowała dla niej pomoc. Przeszła czwartą operację oka, usunęli je razem ze śrutem. Jej dzieci zostały z ojcem w Iranie. 

Kategorie: Telewizja

Kultowy serial kryminalny. Nowe odcinki już dziś w telewizji

Dziennik - czw., 05/02/2026 - 07:00
Kultowy serial kryminalny "Motyw" z Kristin Lehman w roli detektywki Angie Flynn powrócił na antenę polskojęzycznej telewizji z trzecim sezonem. Już dziś polscy widzowie będą mogli obejrzeć dwa najnowsze odcinki trzeciej i zarazem przedostatniej serii kryminalnego hitu. Gdzie i o której godzinie nastąpi emisja? Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Sądny dzień Zbigniewa Ziobry. Sprawa wraca na wokandę

TVP.Info - czw., 05/02/2026 - 06:59

Sprawą zajmuje się sędzia Agnieszka Prokopowicz, która wcześniej dwukrotnie odraczała posiedzenie w związku z kolejnymi wnioskami obrony. Pierwsze odroczenie nastąpiło 22 grudnia ub.r. z powodu niedołączenia przez prokuraturę materiałów niejawnych do wniosku o areszt, drugie 15 stycznia br. – po złożeniu wniosku o jej wyłączenie, w którym wskazywano m.in. na kwestie związane z jej przynależnością do sędziowskiego stowarzyszenia „Iustitia”. 16 stycznia sąd jednak nie uwzględnił tego wniosku.


Obecnie Ziobro – jak poinformował jeden z jego obrońców, mec. Bartosz Lewandowski – objęty jest ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne. Decyzja ta zapadła w grudniu ub.r. Adwokat zapowiadał też, że Ziobro ma otrzymać dokument podróży przewidziany w Konwencji Genewskiej, co ma umożliwić byłemu ministrowi przemieszczanie się. Dokument ten nie daje jednak dodatkowej ochrony przed krajowymi czy międzynarodowymi nakazami aresztowania, w tym europejskim nakazem aresztowania.


Sąd wraca do sprawy aresztu dla Zbigniewa Ziobry


Ziobro oświadczał już wcześniej m.in., że pozostanie za granicą do czasu – jak to ujął – przywrócenia w Polsce rzeczywistych gwarancji praworządności. Zapowiedział jednocześnie, że nie złoży mandatu poselskiego i będzie podejmował aktywność publiczną, w tym medialną, wymierzoną w obecny rząd. Podkreślił także, że jego działania związane z Funduszem Sprawiedliwości były zgodne z prawem.


Prokuratura Krajowa, której zespół śledczy nr 2 prowadzi postępowanie dotyczące m.in. ustawiania konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, chce, by Ziobro trafił do aresztu na trzy miesiące. W skierowanym do sądu w połowie listopada 2025 r. wniosku prokuratorzy wskazali m.in. na realne ryzyko ucieczki byłego ministra, ukrywania się oraz matactwa procesowego.


W przypadku uwzględnienia przez sąd wniosku o areszt, zostanie – jak zapowiadał wcześniej prowadzący śledztwo w sprawie Funduszu Sprawiedliwości prok. Piotr Woźniak – wydany za byłym ministrem list gończy i na jego podstawie zostaną uruchomione dalsze jego poszukiwania na terenie kraju i po ustaleniu, że Ziobro nie przebywa na terytorium Polski, kolejnym etapem ma być uruchomienie poszukiwań na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.


Od ewentualnego postanowienia sądu o areszcie Ziobry jego obrona będzie mogła wnieść zażalenie do sądu wyższej instancji, jednak do czasu rozpoznania zażalenia nie byłaby wstrzymana procedura poszukiwawcza. Dodatkowo obrona mogłaby w takiej sytuacji wnieść o wstrzymanie wykonania decyzji sądu do czasu rozpoznania tego zażalenia.


Czytaj też: Nowy dzień – 5 lutego. Co nas czeka?


Ponadto wobec Ziobry można byłoby wtedy – na ewentualny wniosek Komendy Głównej Policji – wystąpić o czerwoną notę Interpolu, która stanowi informację, że dana osoba jest poszukiwana przez władze jednego z krajów członkowskich Interpolu i zawiera prośbę o jej lokalizację oraz zatrzymanie. Jednak w tym samym śledztwie w kwietniu zeszłego roku Interpol odmówił wszczęcia poszukiwań byłego wiceszefa MS i posła PiS Marcina Romanowskiego, który również przebywa na Węgrzech i także otrzymał azyl w tym kraju.


Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi sprawiedliwości, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.


Prokuratura chce aresztu dla byłego ministra sprawiedliwości


Prokuratura zarzuca też Ziobrze, że zdecydował o nielegalnym przekazaniu z Funduszu Sprawiedliwości 25 mln zł CBA na zakup inwigilującego oprogramowania Pegasus oraz 14 mln zł na remont Prokuratury Krajowej, mimo braku podstaw prawnych.


Innym zarzutem wobec Ziobry jest ukrywanie przez niego dokumentów, które mogły mieć znaczenie dla postępowań karnych – w tym dotyczące osób z jego otoczenia politycznego – co mogło służyć utrudnianiu śledztw i ochronie innych przed odpowiedzialnością karną. Wśród tych dokumentów jest list prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego wskazujący na podejrzenie wykorzystywania funduszu przez Solidarną Polskę w trakcie kampanii wyborczej – wątek ten jest często podnoszony przez posłów koalicji rządzącej.


Według śledczych Ziobro działał świadomie, by uzyskać korzyści majątkowe, osobiste i polityczne, działając na szkodę państwa. Biorąc pod uwagę przygotowane zarzuty, maksymalny wymiar kary, która może być orzeczona w tej sprawie, to 25 lat pozbawienia wolności.


Sejm uchylił immunitet Ziobrze 7 listopada ub.r. w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów, które chce mu postawić prokuratura w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości. Sejm wyraził również zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie. Tego samego dnia prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu Ziobrze 26 zarzutów, a także o zatrzymaniu go i przymusowym doprowadzeniu przez ABW, co okazało się jednak nieskuteczne z powodu nieobecności byłego ministra w Polsce.


Czytaj też: Tragedia w Radomsku. W pożarze zginęła kobieta

Kategorie: Telewizja

QUIZ. Pytania z Wielkiego Finału teleturnieju "1 z 10". Na ilu polegniesz?

Dziennik - czw., 05/02/2026 - 06:48
W tym quizie znajdziecie pytania, które w teleturnieju "Jeden z dziesięciu" a dokładnie w Wielkim Finale zadał Tadeusz Sznuk. Niektóre były trudne albo podchwytliwe. Sprawdźcie na ile z nich znacie odpowiedź a które to dla Was wielka niewiadoma. Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa

Sikorski: Stany Zjednoczone zidentyfikowały poważny problem

TVN24 Biznes i Świat - czw., 05/02/2026 - 06:47
Minerały krytyczne nie powinny być przedmiotem szantażu - stwierdził Radosław Sikorski. Według wicepremiera i ministra spraw zagranicznych ich produkcja powinna być bardziej zróżnicowana geograficznie, ponieważ jest to element naszego bezpieczeństwa ekonomicznego.
Kategorie: Telewizja

Bohater słynnego zdjęcia z czasów PRL nie żyje. Miał 70 lat

Dziennik - czw., 05/02/2026 - 06:46
To słynne zdjęcie czasów PRL zostało zrobione w 1982 roku. Można na nim zobaczyćmężczyzn, którzy niosą rannego Michała Adamowicza. Jednym z nich był Jerzy Stężowski. Zmarł w wieku 70 lat. Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa

Widać wyraźny skok. Coś dzieje się z gotówką

wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu - czw., 05/02/2026 - 06:45
O 52 mld zł więcej mieli w gotówce Polacy w 2025 roku - to o 1860 zł na każdego dorosłego Polaka. Tak duży wzrost pokazuje, że mimo wielu możliwości dokonywania transakcji bezgotówkowych, pieniądz w Polsce ma się dobrze, a ilość gotówki trzymanej "na wszelki wypadek" stale rośnie. Przyczyn takiej sytuacji jest kilka.
Kategorie: Portale

Nagły koniec dopłat do przydomowych wiatraków. Branża OZE w szoku

Dziennik - czw., 05/02/2026 - 06:35
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podjął decyzję o drastycznym skróceniu programu "Moja Elektrownia Wiatrowa". Zamiast planowanego 2028 roku, wnioski można składać tylko do 28 lutego 2026 r. Przedsiębiorcy i instalatorzy alarmują: to uderzenie w rodzący się rynek, które promuje "fuszki" zamiast rzetelnych instalacji. Olga Skórko
Kategorie: Prasa

Sikorski: Konsekwencja Polski zyskuje szacunek USA i odstrasza Putina

Dziennik - czw., 05/02/2026 - 06:29
"Europa powinna była szybciej budować własne zdolności obronne, wzmacniać spójność i konsekwentnie realizować zobowiązania NATO" – powiedział wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w wywiadzie dla PAP. "Zyskuje to szacunek Waszyngtonu, a jednocześnie odstrasza Władimira Putina" – podkreślił Sikorski. Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Nowy horoskop na czwartek 5 lutego 2026 r. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby

Dziennik - czw., 05/02/2026 - 06:20
Sprawdź horoskop dzienny dla wszystkich znaków zodiaku na czwartek 5 lutego 2026 r. - dziś horoskop proponuje nowe, praktyczne techniki i krótkie eksperymenty, które możesz wdrożyć od razu - przeczytaj swój znak, wybierz jedną sugestię i sprawdź efekt jeszcze dziś wieczorem. Działaj tu i teraz - mała zmiana może przynieść zauważalny rezultat przed końcem dnia. Helena Tarotis
Kategorie: Prasa

Stranger Things: QUIZ trudny, ale do przejścia. Jak dobrze pamiętasz poprzednie sezony serialu?

Dziennik - czw., 05/02/2026 - 06:19
Myślisz, że znasz Stranger Things na wylot? Ten quiz sprawdzi nie tylko czy pamiętasz potwory i bohaterów, ale też detale, symbole, dialogi i decyzje, które łatwo przeoczyć podczas pierwszego seansu. Hawkins skrywa wiele tajemnic. Quiz jedynie dla prawdziwych fanów Stranger Things! Marzena Sarniewicz
Kategorie: Prasa

Na wiosnę powstanie dworzec kontenerowy. Trzeba opróżnić gmach główny, zacznie się jego rozbiórka

Gazeta.pl — Częstochowa - czw., 05/02/2026 - 06:10
To już ostatnie tygodnie funkcjonowania - ostatnio zresztą w okrojonej formie - gmachu głównego częstochowskiego dworca PKP. Nie czekając na oddanie do użytku pawilonu po drugiej torów, zacznie się jego rozbiórka.
Kategorie: Prasa

Polska musi zacząć "hodować dostawców". Wiceprezes największego banku o ryzyku w wielkich inwestycjach

wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu - czw., 05/02/2026 - 06:01
Local content w strategicznych inwestycjach łatwo zamienia się w polityczne hasło. Dla banku finansującego transformację energetyczną liczy się jednak nie deklaracja, lecz proces. Krzysztof Dresler, wiceprezes PKO BP, w rozmowie z WNP tłumaczy, dlaczego o sukcesie decyduje zdolność kraju do „hodowania” dostawców, a nie narodowość komponentu.
Kategorie: Portale

"U" czy "Ó"? Bardzo trudny quiz z ortografii. 15/15 mało kto trafi

Dziennik - czw., 05/02/2026 - 06:00
Wybór między "u" a "ó" to łatwizna? Wielu tak właśnie myśli. A jednak ten quiz ortograficzny wcale nie jest łatwy. Z wybranymi przez nas przykładami znaczna część Polaków sobie nie radzi. Sprawdź się! Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Twierdza Bałtyk. Powstanie nowa jednostka

wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu - czw., 05/02/2026 - 06:00
Ranga Morza Bałtyckiego dla bezpieczeństwa energetycznego Polski już teraz jest duża, a w niedalekiej przyszłości będzie jeszcze większa. W celu zwiększenia ochrony znajdującej się tam infrastruktury krytycznej Polska powoła Centrum Bezpieczeństwa Morskiego, które ma zacząć pracę jeszcze w tym roku.
Kategorie: Portale

Mentzen mniej obecny w mediach, bo zbiera siły na kampanię. Ale internetu nie odpuszcza

Gazeta Wyborcza — kraj - czw., 05/02/2026 - 06:00
Sławomir Mentzen jest najpopularniejszym polskim politykiem na YouTube, a w internecie świetnie zarabia. Jak sam przyznaje, na rozmowach z Nawrockim i Trzaskowskim zarobił krocie.
Kategorie: Prasa

Grupa posłów Polski 2050 chce powołania rządowego zespołu do walki z dezinformacją

Gazeta.pl — Częstochowa - czw., 05/02/2026 - 05:57
Podobne instytucje działają w krajach, które są narażone na rosyjskie działania hybrydowe. Wśród pomysłodawców jest były częstochowski radny Piotr Strach.
Kategorie: Prasa

Znika wielki problem aut spalinowych. Toyota: Nowy silnik 2.0 to przełom

Dziennik - czw., 05/02/2026 - 05:35
Toyota świętuje sukces i wprowadza na rynek nowe silniki benzynowe o większej mocy i wyższej wydajności. Jednostka 2.0 dostarczy nawet 400 KM mocy. Nowatorska hybryda 1.5 także namiesza na rynku. Do tego wchodzi 4-litrowe V8 z turbo. Jak Japończycy chcą ocalić klasyczne konstrukcje spalinowe? Tomasz Sewastianowicz
Kategorie: Prasa
Subskrybuj zawartość