Aktualności

Nowy gracz na rynku praw telewizyjnych. „Dla kibiców to katastrofa”

TVP.Info - 8 godzin 1 min. temu

Co do jednego wątpliwości nie ma – pojawienia się nowego gracza i przejęcia tak pożądanego produktu mało kto się spodziewał. Specjaliści rynku praw telewizyjnych mówią zgodnie, że to znacząca zmiana. Problem w tym, że kibice raczej będą ostatnimi, którzy na niej skorzystają, bo koniec końców to z ich portfeli Paramount Skydance będzie próbować odzyskać zainwestowane pieniądze.


Co kraj, to obyczaj


Czy to się uda? Trudno powiedzieć. Rynki telewizyjne różnią się znacząco w zależności od kraju. Jeśli w jednym coś się sprawdza, to w drugim niekoniecznie tak musi być.


W 2021 r. do Polski spektakularnie weszła odnosząca w Skandynawii sukcesy platforma Viaplay, pozyskując prawa do pokazywania przede wszystkim angielskiej Premier League, Ligi Europy i Ligi Konferencji, ale także do Bundesligi oraz Formuły 1 czy gal KSW. Takie portfolio na papierze robiło ogromne wrażenie i pozwalało myśleć o komercyjnym sukcesie. W teorii. Rzeczywistość okazała się jednak bardziej skomplikowana i Viaplay nie przetrwał w Polsce jako samodzielna platforma, kończąc działalność w czerwcu 2025 r.


Czytaj także: Mają dość Piesiewicza. Kolejny problem szefa PKOl


Ale właśnie na tym polega cały paradoks. Być może w Anglii i Niemczech Paramount+ przyjmie się lepiej dzięki postawieniu na sport jako jedną z głównych atrakcji w pozyskiwaniu subskrybentów.


Koncern Paramount Skydance zainwestował w ostatnim czasie ogromne pieniądze w prawa do transmisji sportowych. Wcześniej w tym roku gigant przejął pokazywanie UFC w USA za prawie 6,5 mld euro na siedem lat, począwszy od 2026 r. Umowa z UEFA i europejskimi klubami to blisko 2,5 mld euro i w porównaniu z poprzednim cyklem jest wyższa o ponad 20 proc.


Co ciekawe, pierwszy raz od 35 lat UEFA przeprowadzała transakcję z nowymi partnerami. W lutym europejskie władze piłkarskie zrezygnowały ze współpracy z grupą marketingową TEAM i zastąpiły ją firmą Relevent Football Partners, należącą do amerykańskiego miliardera Stephena Rossa. W transakcji udział też brała organizacja European Football Clubs, czyli przemianowane w październiku 2025 Europejskie Stowarzyszenie Klubów. I to właśnie te trzy podmioty, występujące jako UC3, podpisały umowę z Paramount+.


Cztery subskrypcje za oglądanie piłki nożnej


Paolo Pescatore w rozmowie z serwisem „The Athletic” nie ma wątpliwości, że „dla kibiców to katastrofa”. Wejście nowego gracza sprawia, że od 2027 r. każdy kibic w Anglii, który zechce obejrzeć wszystkie dostępne mecze Premier League i europejskich pucharów, będzie teoretycznie potrzebował subskrypcji Sky Sports, TNT Sports i Paramount+. Ale to i tak nie wszystko, bo Amazon Prime zapewnił sobie możliwość pokazywania meczu pierwszego wyboru we wtorek w Lidze Mistrzów. A to daje razem cztery pakiety subskrypcyjne do wykupienia.


Czytaj także: Znana jest arena polskiego barażu. PZPN podjął decyzję


– Użytkownicy będą musieli zarejestrować się w kolejnej nieznanej firmie, przejść przez cały proces, a obecnie nie ma na to kanału linearnego. To koszmar dla fanów – ocenił Pescatore, zaznaczając, że w takiej rzeczywistości zapewne będzie kwitnąć proceder z nielegalnymi streamami w internecie.


Czyta inwestycja się zwróci? W Europie zysk jest niepewny


Zwrot z tej inwestycji w Europie jest bardzo niepewny – dodał w „The Athletic” Francois Godard, starszy analityk ds. mediów i telekomunikacji w Enders Analysis. – Próbują napakować Paramount+, ale czy to wystarczy, żeby coś zmienić? TNT nigdy nie było rentowne (poprzedni właściciel praw do Ligi Mistrzów w Anglii). Po 12 czy 13 latach są dopiero bliscy rentowności, a nie rentowni, nawet z Premier League i początkowym wsparciem BT. To będzie trudne – podkreślił.


Wciąż bardziej atrakcyjne finansowo okazało się sprzedawanie praw oddzielnie na konkretne rynki, zamiast globalnie jednemu podmiotowi na kilka krajów, wzorem transakcji pomiędzy Apple a amerykańską MLS. Nawiasem mówiąc ta umowa biznesowo nie obroniła się i zakończy się trzy lata przed jej pierwotnym upłynięciem.


Sprzedaż na kilka rynków hurtem nieopłacalna dla piłkarskich władz


We Francji , Hiszpanii i Włoszech Liga Mistrzów pozostanie u dotychczasowych dostawców, choć w przypadku tego ostatniego kraju mocne wejście Paramounta zmusiło Sky Italia do podbicia oferty.


Paramount+ sięgnie do kibicowskich kieszenie również w Niemczech, gdzie odebrał prawa do Ligi Mistrzów serwisowi DAZN, który z kolei zachował możliwość pokazywania Ligi Europy i Ligi Konferencji. Podobnie jak w Anglii również u naszych zachodnich sąsiadów Champions League będzie też można zobaczyć na Amazon Prime (pierwszy środowy wybór).


W Niemczech finał Ligi Mistrzów także na Netfliksie


Każdy kolejny nowy deal na prawa do transmisji zawsze budzi spore emocje w konkretnym kraju. Nie inaczej było w Niemczech. Dziennik „Bild” przedstawił krajobraz na 2027 r. Fani piłki nożnej do oglądania Bundesligi potrzebują już DAZN i Sky. Teraz w przypadku Ligi Mistrzów dochodzi Paramount+ i Amazon Prime, a co jeszcze ciekawsze każdy finał Champions League pokaże niemiecki Netflix. Wyjątkiem jest finał z udziałem niemieckiej drużyny, który musi być transmitowany w telewizji ogólnodostępnej.


Czytaj także: Igrzyska coraz bliżej. Ogień olimpijski zapłonął w Olimpii


Serwis BBC trafnie ocenił, że dawno minęły czasy, gdy kibic miał wszystko za pośrednictwem jednej czy dwóch stacji. Fragmentacja będzie zapewne postępować, bo rywalizacja o subskrypcje na rynku platform streminagowych jest wyjątkowo zacięta. Jeśli Paramount+ odniesie sukces komercyjny, to konkurent w postaci Netfliksa może w 2031 r. sięgnąć głębiej do kieszeni w kolejnym cyklu, by zyskać coś więcej niż finał LM w Niemczech.


Fani piłki nożnej w Anglii czy Niemczech mają pełne prawo irytować się rosnącymi kosztami oglądania ulubionej dyscypliny przed telewizorem, a to i tak nic przy tym, co w ostatnich dniach wydarzyło się w Belgii.


Afera w Belgii. Właściciel praw nagle zerwał umowę


Kibice w tym kraju właśnie dowiedzieli się, że mogą nie zobaczyć najbliższej kolejki, a co więcej nie wiadomo, kto i kiedy pokaże rozgrywki. Wszystko przez kłopoty platformy DAZN, która w grudniu ubiegłego roku pozyskała prawa do transmisji belgijskie Pro League za prawie 85 mln euro.


Co ciekawe, była to znacznie niższa kwota niż w poprzednim cyklu, kiedy za prawa zapłacono 103 mln. Na mocy nowego kontraktu DAZN zobowiązał się do pozyskania partnerów, którzy zapewniliby szerszy dostęp dla kibiców, ale tak się nie stało. Władze firmy rozmawiały z największymi dostawcami w kraju jak Proximus, Telenet czy Orange, jednak nie udało się dojść do porozumienia.


Czytaj także: Narodowy z finałem Ligi Mistrzów? „Musimy myśleć ambitnie”


DAZN wobec tego stwierdził w ubiegły wtorek, że – mówiąc w skrócie – „jest im przykro” i rozwiązuje umowę, pozostawiając ligę i kibiców z problemem, który w chwili opisywania tej sprawy nie był jeszcze rozwiązany. Dotyczył on nie tylko ewentualnego braku transmisji ze spotkań, ale także braku systemu VAR do rozstrzygania spornych kwestii w 16. kolejce, z wyłączeniem spalonych.


Tak czy inaczej w Belgii wybuchła głośna awantura. Liga, która przekonuje, że o decyzji właściciela praw dowiedziała się z mediów, w odpowiedzi na oświadczenie DAZN wystosowała komunikat, twierdząc, że postępowanie platformy streamingowej to „całkowity brak szacunku dla naszej piłki, klubów i kibiców”. Prezes belgijskiej ekstraklasy Lorin Parys w stanowczych słowach zapowiedział, że nie zostawi tak tej sytuacji i zanosi się, że jej rozstrzygnięcie nastąpi w sądzie. 

Kategorie: Telewizja

W 2027 r. w całej Polsce ruszą kontrole. Nad domami będą latać drony

Portal samorządowy - 8 godzin 6 min. temu
Wkrótce w Polsce wystartują kontrole, podczas których będzie sprawdzane, czym Polacy palą w piecach. W grę wchodzą jednak nie tyle żmudne stacjonarne kontrole co nowa technologia - do akcji wkraczają drony, o czym informuje Farmer.pl. Po zbadaniu przez nie dymu z komina, urzędnicy zdecydują, u których mieszkańców warto dokładnie przyjrzeć się, czym palą w piecu.
Kategorie: Portale

„Wojna dronów”. Ukraińskie bezzałogowce zmieniają pole bitwy

TVP.Info - 8 godzin 15 min. temu

Od tego czasu na Ukrainie dokonała się technologiczna, dronowa rewolucja, która całkowicie zmieniła sposób prowadzenia wojny. Dzisiaj Ukraińcy używają na polu bitwy tysięcy dronów własnej produkcji. Kto stoi za tym sukcesem? Dziennikarce „Raportu specjalnego” – jako jedynej przedstawicielce polskich mediów – udało się wejść z kamerą do tajnych fabryk ukraińskich dronów, na szkolenia operatorów bezzałogowców i do tzw. majsterni na tyłach frontu, gdzie naprawia się uszkodzony w walce sprzęt.


Po reportażu, o tym, czy polska armia korzysta z ukraińskich doświadczeń wzmacniając swoje zdolności bojowe, prowadząca program Bianka Mikołajewska porozmawia z autorką reportażu oraz Marcinem Wyrwałem, dziennikarzem portalu Onet.pl specjalizującym się w tematyce wojskowej. 


Premierowy odcinek do obejrzenia na antenie TVP Info w niedzielę o 20.15



Czytaj również: Katastrofa helikoptera pod Rzeszowem. Maszyna rozbiła się w lesie

Kategorie: Telewizja

Płatne parkowanie przez cały tydzień. Zakopane zmienia zasady

TVP.Info - 8 godzin 15 min. temu

Opłaty za parkowanie w Zakopanem będą pobierane codziennie w godzinach 8.00-21.00 we wszystkich strefach. Według władz miasta, nowe zasady mają poprawić rotację pojazdów oraz zwiększyć dostępność miejsc postojowych w rejonach najczęściej odwiedzanych przez turystów, m.in. przy Krupówkach czy przy popularnych szlakach turystycznych. Stosowne opłaty należy uiszczać w parkometrach lub przez aplikacje mobilne.


Nowe stawki za parkowanie


Wprowadzono nowy cennik za parkowanie. Minimalna opłata wyniesie 4 zł z pół godziny postoju. Za pierwszą godzinę postoju kierowcy zapłacą 6 zł, za drugą 7 zł, za trzecią 8,20 zł, natomiast za czwartą i każdą kolejną godzinę – 6 zł.


Z nowych regulacji skorzystają także mieszkańcy posiadający Zakopiańską Kartę Mieszkańca. Osoby z aktywnym pakietem parkingowym będą uprawnione do bezpłatnego postoju: jednorazowo przez 120 minut lub dwukrotnie po 60 minut dziennie. Bezpłatny bilet będzie można pobrać w parkometrze lub wygenerować poprzez aplikacje mobilne.


Czytaj też: Buspasy i darmowe parkowanie. Pojazdy elektryczne nadal uprzywilejowane


Wprowadzenie strefy parkingowej w Zakopanem było możliwe dzięki kwietniowym zmianom w ustawie o drogach publicznych. Zmian w zapisach ustawy domagały się samorządy uzdrowiskowe i turystyczne. Miejscowości te z zadowoleniem przyjęły decyzję Sejmu, argumentując ją koniecznością uporządkowania parkowania w dni wolne, kiedy notowane są największe kumulacje samochodów na parkingach przy popularnych atrakcjach. 


Władze miasta liczą na lepszą rotację pojazdów


Zmiany mają na celu nie tylko pobieranie opłaty za postój, ale także zwiększenie rotacji pojazdów, poprawę dostępności miejsc parkingowych przy atrakcjach turystycznych oraz umożliwienie gminom skuteczniejszego zarządzania ruchem w najbardziej obleganych okresach.


Jak zwracają uwagę władze Zakopanego, dotychczasowe zwolnienie z opłat parkingowych w dni wolne prowadziło do wielogodzinnego blokowania miejsc przez te same pojazdy. Dzięki nowemu prawu gminy poniżej 100 tys. mieszkańców mogą samodzielnie decydować o poborze opłat w weekendy.


Wprowadzenie Śródmiejskiej Strefy Płatnego Parkowania w Zakopanem wynika z uchwały Rady Miasta z dnia 23 października 2025 r. Podobne regulacje dotyczące parkingów wejdą w życie od nowego roku m.in. w Krynicy-Zdroju i Muszynie.


Czytaj też: Stara Luxtorpeda dorównywała Pendolino? Kolejny fake news

Kategorie: Telewizja

Pożar wieżowców w Hongkongu. W mieście trzydniowa żałoba

TVP.Info - 8 godzin 18 min. temu

W związku z tragicznym wydarzeniem w mieście od soboty obowiązuje trzydniowa żałoba. Poprzedni bilans mówił o 128 ofiarach śmiertelnych. Los 150 osób pozostaje nieznany.

 

Władze Hongkongu przekazały, że dokładne przeszukanie wszystkich budynków może potrwać trzy lub cztery tygodnie, co może spowodować wzrost ostatecznej liczby zabitych w pożarze.

 

Pożar w remontowanym kompleksie mieszkalnym Wang Fuk Court w Hongkongu wybuchł w środę, a jego gaszenie trwało blisko dwie doby. W akcji ratowniczo-gaśniczej brało udział ponad 2300 strażaków, 391 wozów strażackich i 188 karetek. W akcji zginął jeden strażak, a 12 zostało rannych.

 

Wstępne ustalenia wskazują, że ogień pojawił się na parterze jednego z ośmiu budynków wchodzących w skład kompleksu mieszkalnego i szybko się rozprzestrzenił na siedem z ośmiu 31-piętrowych wieżowców. Według śledczych systemy przeciwpożarowe nie zadziałały prawidłowo. Powodem tak szybkiego rozprzestrzeniania się ognia mogły być materiały łatwopalne używane w czasie remontu, na co mieszkańcy budynków mieli zwracać wcześniej uwagę. Rusztowania były zbudowane z bambusa.

 

W związku ze sprawą policja aresztowała trzech mężczyzn – dyrektorów i konsultanta firmy budowlanej.

 

To najtragiczniejszy tego typu wypadek w Hongkongu od 1948 roku i największa katastrofa od przekazania miasta Chinom przez Wielką Brytanię w 1997 roku.

 

Czytaj także: Żałoba w Hongkongu. Liczba ofiar pożaru dramatycznie rośnie

Kategorie: Telewizja

Alerty pogodowy w całej Polsce. Takich anomalii dawno nie było

Dziennik - 8 godzin 26 min. temu
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia I stopnia, które obowiązują do poniedziałku. Następuje diametralna zmiana pogody. Zwłaszcza kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Ukraińska młodzież „przejęła” park Świętokrzyski. 946 interwencji policji

TVP.Info - 8 godzin 31 min. temu

Jak opisuje „Gazeta Wyborcza”, w ukraińskich grupach na Telegramie pojawiają się setki nagrań z parku: bójek, upijania się nieletnich, wymachiwania atrapami broni czy tzw. challengów, w których nastolatkowie okaleczają się nożami. Latem viralem były filmiki, na których młodzi przecinają sobie skórę na ramionach. 


W połowie listopada policja została wezwana do masowej bójki około 50 osób. Na miejsce wysłano osiem radiowozów. Gdy funkcjonariusze dojechali, uczestnicy rozeszli się. Według oficjalnych zeznań miał to być „grupowy taniec pogo”. Jednak – jak podaje „Wyborcza” – na jednym z nagrań widać, jak nastolatka bije pięściami inną, siedząc na niej okrakiem, podczas gdy tłum dopinguje.


„Lubimy się bić”. Młodzież tłumaczy zachowanie


Dziennikarzowi „GW” udało się porozmawiać z grupą ukraińskich nastolatków, którzy regularnie spotykają się w parku.


My lubimy się bić – mówi 17-letni Maks z Dniepropietrowska, cytowany przez stołeczną „Wyborczą”. Twierdzi, że to „sparing” i „tylko zabawa”, odnosząc się do kultowego Fight Clubu. Podkreśla też, że młodzi czują się w parku „jak u siebie”, bo zawsze mogą tam spotkać znajomych. Nastolatkowie skarżą się, że „policja się ich czepia”, ale – jak mówią – „bardziej czepiają się pijani Polacy”. 


Blisko tysiąc interwencji. Rekordowe statystyki


Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, policyjne statystyki wyglądają alarmująco:


• 2023 r. – 791 interwencji

• 2024 r. – 891 interwencji

• 2025 r. – 946 interwencji do listopada


To jeden z najbardziej problematycznych punktów w całej Warszawie.


Drugim problemem – osoby w kryzysie bezdomności


Jak opisuje „Wyborcza”, w parku przebywa również wiele osób bezdomnych, m.in. tych, którzy korzystają z pomocy fundacji Daj Herbatę. Część z nich jest – jak pisze gazeta – wykorzystywana przez młodych Ukraińców do nagrań, w których za drobne pieniądze wykonują poniżające zadania, np. piją alkohol „na czas”. Niektóre osoby w kryzysie bezdomności mieszkają w tunelu pod Muzeum Sztuki Nowoczesnej, w sąsiedztwie parku.


Władze dzielnicy reagują


Według „Gazety Wyborczej”, sprawą zaczęły interesować się władze dzielnicy. Odbyło się już pierwsze spotkanie z policją oraz zarządem PKiN.


To bardzo dobrze skomunikowane miejsce, jest ciemno i dużo zadrzewienia, więc bywalcy czują się niewidoczni – mówi „Wyborczej” Bartłomiej Tyszka, radny Śródmieścia. – Jest tam problem zarówno z młodzieżą ukraińską, jak i z osobami w kryzysie bezdomności. Pracujemy nad rozwiązaniami.


Rosną też przestępstwa z uprzedzeń


Według danych Komendy Głównej Policji, cytowanych przez „GW”, od stycznia do lipca 2025 r. odnotowano 543 przestępstwa motywowane uprzedzeniami wobec Ukraińców – o 159 więcej niż rok wcześniej.


Zobacz też: Pijany i z zakazem prowadzenia wsiadł za kierownicę. Zginął pasażer


Kategorie: Telewizja

"Wojna indochińska: 14 lat piekła". Te materiały nigdy wcześniej nie były pokazywane

Dziennik - 8 godzin 36 min. temu
Na jednej z czołowych polskich platform streamingowych można już oglądać przejmujący film dokumentalny "Wojna indochińska: 14 lat piekła", który wykorzystuje niepokazywane nigdy wcześniej materiały archiwalne. Dokument został świetnie odebrany na Zachodzie – na portalu iMDB średnia ocen to aż 8.1. Gdzie Polacy mogą oglądać film? Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Czy tradycyjne podręczniki mają jeszcze sens?

Dziennik - 8 godzin 40 min. temu
W erze tabletów, e-booków i interaktywnych aplikacji edukacyjnych papierowy podręcznik wydaje się reliktem przeszłości. A jednak wielu nauczycieli i uczniów wciąż nie wyobraża sobie nauki bez charakterystycznego zapachu druku i podkreśleń na marginesach. Czy książki papierowe mają jeszcze miejsce w nowoczesnej szkole, czy też powinniśmy całkowicie przenieść naukę do świata cyfrowego? Katarzyna Kania
Kategorie: Prasa

Wlej to zamiast zimowego płynu do spryskiwaczy. Szyby nie zamarzną nawet przy dużych mrozach

Dziennik - 8 godzin 52 min. temu
Śnieg spadł nagle, mróz trzyma, a kierowcy znowu zaczynają walczyć z zamarzniętymi szybami i spryskiwaczami, które odmawiają posłuszeństwa. Mandaty za jazdę z ograniczoną widocznością potrafią być wysokie, więc auto trzeba oczyścić szybko i skutecznie. Zamiast kupować drogi zimowy płyn do spryskiwaczy, możesz zrobić własny, który działa nawet podczas solidnych mrozów i kosztuje ułamek ceny sklepowego. Oto sprawdzony przepis, dzięki któremu szyby błyskawicznie odmrozisz. Marzena Sarniewicz
Kategorie: Prasa

Turyści nie będą zadowoleni z tych zmian w Zakopanem. Nowe zasady, ceny w górę

Dziennik - 8 godzin 53 min. temu
Turyści, którzy planują w grudniu wyprawę do Zakopanego, muszą to wiedzieć. W tym miesiącu w Zakopanem zacznie obowiązywać nowa Śródmiejska Strefa Płatnego Parkowania. Co bardzo istotne, opłaty będą pobierane także w weekendy i dni świąteczne. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Pijany i z zakazem prowadzenia wsiadł za kierownicę. Zginął pasażer

TVP.Info - 9 godzin 5 min. temu

Kierowca tego auta, według ustaleń policji, miał około dwóch promili alkoholu w organizmie. Jak się okazało, mężczyzna w ogóle nie powinien siadać za kółkiem.


– Przed godziną 8:30 otrzymaliśmy zgłoszenie o zderzeniu dwóch samochodów osobowych. W wyniku tego wypadku śmierć poniósł pasażer volkswagena. Kierujący tym pojazdem 29-latek był nietrzeźwy, miał 2 promile alkoholu we krwi, posiadał dwa czynne zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, a dodatkowo był poszukiwany listem gończym – powiedział portalowi TVP.Info mł. asp. Bartłomiej Śniadała z Komendy Stołecznej Policji.


Tragiczny wypadek pod Markami. Kierowca z zakazem prowadzenia pojazdów


29-latek był poszukiwany w celu odbycia kary za przestępstwo z art. 177 Kodeksu karnego – spowodowanie wypadku komunikacyjnego.


Jak dodał Śniadała, kierowca drugiego auta, czyli opla, trafił do szpitala. 69-latek był trzeźwy.


Po zderzeniu jeden pas jezdni jest zablokowany, a ruch odbywa się wahadłowo. Utrudnienia mogą potrwać jeszcze kilka godzin. Na miejscu wciąż pracuje prokurator.


Czytaj również: Katastrofa helikoptera pod Rzeszowem. Maszyna rozbiła się w lesie

Kategorie: Telewizja

Danuta Martyniuk o Wigilii. Zdradziła, czy zaprosi syna, Daniela

Dziennik - 9 godzin 17 min. temu
Ostatnio znowu głośno było o wybrykach Daniela Martyniuka. Awantura w samolocie, aresztowanie, oskarżycielskie wobec rodziny wpisy w mediach społczecznościowych. Danuta i Zenon Martyniukowie nie komentowali poczynań syna. Teraz Danuta Martyniuk w "Halo tu Polsat" zdecydowała się jednak przerwać milczenie. Mówiła m.in. o tym, czy Daniel spędzi razem z rodzicami Wigilię. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Spółka ML System podała najnowsze wyniki. Po trzech kwartałach spadek sprzedaży i strata

Grupa ML System w pierwszych trzech kwartałach 2025 grupa  osiągnęła przychody ze sprzedaży na poziomie 72 mln zł notując około 14,4 mln zł straty EBITDA i 36,7 mln zł straty netto wobec 113,7 mln zł przychodów ze sprzedaży , 3,5 mln zł zysku EBITDA i 24,6 mln zł straty netto w pierwszych trzech kwartałach 2024 – wynik z informacji podanych przez spółkę.
Kategorie: Portale

Poseł ubolewa nad swoją pensją. „Praca w Sejmie to degradacja finansowa”

TVP.Info - 9 godzin 28 min. temu

„Jestem prawnikiem i wiem, ile zarabiają koledzy prowadzący działalność adwokacką, czy nawet akademicy. Dla wielu ludzi, którzy mają odpowiedni status majątkowy i zawodowy wejście do Sejmu to finansowa degradacja siebie i rodziny” – mówił Tomasz Rzymkowski w Radiu Plus. Uważa, że powinno się powiązać wynagrodzenia posłów np. z płacami sędziów Sądu Najwyższego, które są na stałe waloryzowane.


Ile zarabiają posłowie w Sejmie?


W 2025 uposażenie poselskie wynosi 13.467,92 zł brutto, a dieta parlamentarna 4.208,73 zł brutto. Na stronie Sejmu można przeczytać, że „najczęściej przyjmuje się, że posłem zawodowym jest ten parlamentarzysta, który pobiera uposażenie poselskie w pełnej wysokości, co oznacza, że poselska pensja jest jego wyłącznym lub głównym źródłem dochodów”.


Czytaj także: Ile powinna wynosić poselska pensja? Polacy zdecydowali

Kategorie: Telewizja

Nie spodobał mu się pomysł sędziów. Netenjahu chce ułaskawienia

TVP.Info - 9 godzin 31 min. temu

Benjamin Netanjahu stwierdził, że postępowanie karne utrudnia mu sprawowanie władzy, a ułaskawienie służyłoby interesom społeczeństwa izraelskiego.


 „Minęła prawie dekada od rozpoczęcia śledztwa przeciwko mnie. Proces w tej sprawie trwa już prawie sześć lat i oczekuje się, że będzie trwał jeszcze wiele lat” – powiedział premier, cytowany przez portal Times of Israel. Przekonywał, że w jego własnym interesie pozostaje doprowadzenie procesu do końca, dopóki nie zostanie oczyszczony ze wszystkich zarzutów, jednak „bezpieczeństwo i interes narodowy wymagają czegoś innego”.


„Izrael stoi w obliczu ogromnych wyzwań, a jednocześnie wielkich szans. Aby odeprzeć zagrożenia i wykorzystać szanse, niezbędna jest jedność narodowa” – argumentował Netanjahu. W jego ocenie kontynuowanie procesu „rozdziera nas od środka, tworzy podziały i pogłębia rozłamy. Jestem przekonany, podobnie jak wielu innych w kraju, że natychmiastowe zakończenie procesu znacznie pomogłoby w ugaszeniu płomieni i promowaniu szerokiego pojednania – którego nasz kraj rozpaczliwie potrzebuje” – dodał.


Premier Izraela złożył wniosek o ułaskawienie. Od lat w sprawie Netanjahu toczy się proces korupcyjny


Netanjahu wyjaśnił, że zdecydował się na złożenie wniosku o ułaskawienie, ponieważ sędziowie niedawno zażądali od niego składania zeznań trzy razy w tygodniu.


Czytaj także: Putin rozmawiał z Netanjahu. „Szczegółowa wymiana poglądów”


Przypomniał też, że o zastosowanie wobec niego prawa łaski zaapelował ostatnio prezydent USA Donald Trump. W przypadku ułaskawienia „obaj moglibyśmy z jeszcze większą energią bronić żywotnych interesów Izraela i Stanów Zjednoczonych” – podkreślił Netanjahu.


Wzywając Hercoga do ułaskawienia szefa izraelskiego rządu, Trump podkreślił, że Netanjahu był „budzącym szacunek i zdecydowanym” premierem czasu wojny, a teraz przewodzi krajowi w czasach pokoju. Zaznaczył, że chociaż „szanuje niezależność izraelskiego sądownictwa”, uważa, że „'sprawa' przeciwko Netanjahu (...) to nieuzasadnione, upolitycznione oskarżenia”.


Biuro Hercoga odpowiedziało wówczas, że izraelski prezydent darzy swojego amerykańskiego odpowiednika ogromnym szacunkiem, ale osoba ubiegająca się o ułaskawienie powinna złożyć formalny wniosek zgodnie z obowiązującym prawem.


Trzy sprawy karne. Premier przekonuje, że chodzi o „polityczną nagonkę”


Według izraelskiego prawa wniosek o ułaskawienie musi złożyć starająca się o nie osoba lub członek najbliższej rodziny. Prezydent ma prawo ułaskawić osoby skazane przez izraelskimi sądami, a w szczególnych okolicznościach może ułaskawić również jeszcze nieskazaną osobę. W historii kraju zapis ten zastosowano tylko raz. Według krytycznego wobec Netanjahu dziennika „Haarec” ułaskawienie go przed wydaniem wyroku skazującego wiązałoby się z licznymi komplikacjami politycznymi i wątpliwościami natury prawnej.


Netanjahu jest oskarżony o łapówkarstwo, oszustwo i nadużycie zaufania w toczącym się od 2020 r. procesie dotyczącym trzech spraw karnych. Wszystkie trzy sprawy związane są z relacjami między Netanjahu i jego rodziną a wpływowymi i bogatymi właścicielami firm medialnych oraz oskarżeniami o to, że premier wykorzystywał te znajomości dla osobistych i politycznych korzyści.


Premier wielokrotnie odrzucał wszystkie oskarżenia, określając cały proces jako polityczną nagonkę


Czytaj także: Trump ostro do Netanjahu: Nie pozwolę na to

Kategorie: Telewizja

Zwykły facet wrobiony w zbrodnię. Skandynawski serial kryminalny odżył po latach

Dziennik - 9 godzin 36 min. temu
Norwesko-szwedzki serial kryminalny "W trybach zbrodni" nie tylko w krajach skandynawskich był sporym hitem w latach 2020-2022. Również w Polsce znalazł swoich fanów podczas pierwszej emisji przed paroma laty na platformie Viaplay. Teraz skandynawski hit o zwykłym facecie wrobionym w wielki napad odżył w streamingu i znów jest chętnie oglądany. Gdzie można to zrobić? Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Dodaj dwie łyżeczki do kawy. Pomoże złagodzić ból głowy

Dziennik - 9 godzin 50 min. temu
Pobudzające właściwości kawy doceniane są przez miliony osób każdego dnia. Jednak tradycyjne espresso czy cappuccino to nie jedyne sposoby, by cieszyć się tym napojem. Coraz większą popularność zdobywa kawa z dodatkiem cytryny, znana także jako espresso romano. Ten aromatyczny i nieco kwaśny napój łączy w sobie intensywność kawy z orzeźwiającym smakiem cytrusów, tworząc napój, który potrafi pobudzić, odświeżyć, a według wielu źródeł – złagodzić ból głowy. Dominika Górtowska
Kategorie: Prasa

Zegarek z Titanica sprzedany. Kolekcjoner zapłacił fortunę

TVP.Info - 9 godzin 56 min. temu

Przedmiotem licytacji w angielskim domu aukcyjnym Henry Aldridge and Son był kieszonkowy zegarek Jules Jürgensen, wykonany z 18-karatowego złota. Należał do Isidora Strausa, współwłaściciela nowojorskiego domu handlowego Macy’s, który na pokładzie RMS Titanic wracał do rodzinnego miasta z podróży po Europie.


Zegarek otrzymał na urodziny w 1888 roku od żony Idy, która towarzyszyła mu w podróży.


„Zegarki kieszonkowe to niezwykle osobiste przedmioty” – przyznał w oświadczeniu Andrew Aldridge, dyrektor zarządzający Henry Aldridge and Son.


„Każdy mężczyzna, kobieta i dziecko – pasażer czy członek załogi – miał swoją historię do opowiedzenia, a 113 lat później, dzięki przedmiotom, które posiadali, są one przekazywane dalej” – zaznaczył Aldridge.


Titanic wciąż działa na wyobraźnię


„Takie przedmioty podtrzymują tę historię i przybliżają nam pamięć o jednej z największych tragedii XX wieku. Świadczą też o nieustającym zainteresowaniu tą niezwykłą historią” – podkreślił.


Losy Strausa i jego żony były niezwykle dramatyczne. Kobieta odmówiła możliwości skorzystania z łodzi ratunkowej, żeby zostać z mężem. „Moje miejsce jest przy tobie. Żyłam z tobą. Kocham cię i jeśli będzie trzeba, umrę z tobą” – miała mu powiedzieć.


Małżeństwo posłało do szalupy pokojówkę Idy i dało jej futro kobiety, żeby się ogrzała. Strausowie utonęli, gdy Titanic poszedł na dno podczas dziewiczego rejsu.


Zegarek miał przestać chodzić 15 kwietnia 1912 roku dokładnie o godzinie 2.20 w nocy – wówczas transatlantyk nabrał wody. Po odnalezieniu przy ciele mężczyzny został zwrócony rodzinie, zaś w listopadzie trafił na aukcję.


„Titanic” Camerona upamiętnił małżeństwo


Historia Strausów została uwieczniona w obsypanym nagrodami filmie Jamesa Camerona z 1997 roku. Jedna ze scen przedstawiała parę trzymającą się za ręce w kabinie pasażerskiej, gdy statek tonął.


Złoty zegarek Isidora Strausa pobił rekord, jeżeli chodzi o sprzedaż pamiątek związanych z zagładą Titanica. W ubiegłym roku za 1,97 mln dolarów sprzedano inny zegarek kieszonkowy. Wdowa po Johnie Jacobie Astorze IV oraz dwóch ocalałych z pasażerów statku przekazali go Arthurowi Henry'emu Rostronowi, kapitanowi transatlantyka RMS Carpathia, który ruszył na pomoc ofiarom.


Astor był prawnukiem Johna Jacoba Astora, pierwszego milionera w Stanach Zjednoczonych i najbogatszym pasażerem, który zginął na pokładzie Titanica.


Czytaj także: Przypadkiem odnaleźli najsłynniejszy statek świata. Tajna misja USA

Kategorie: Telewizja

Zegarek z Titanica sprzedany. Kolekcjoner zapłacił fortunę

TVP.Info - 9 godzin 56 min. temu

Przedmiotem licytacji w angielskim domu aukcyjnym Henry Aldridge and Son był kieszonkowy zegarek Jules Jürgensen, wykonany z 18-karatowego złota. Należał do Isidora Strausa, współwłaściciela nowojorskiego domu handlowego Macy’s, który na pokładzie RMS Titanic wracał do rodzinnego miasta z podróży po Europie.


Zegarek otrzymał na urodziny w 1888 roku od żony Idy, która towarzyszyła mu w podróży.


„Zegarki kieszonkowe to niezwykle osobiste przedmioty” – przyznał w oświadczeniu Andrew Aldridge, dyrektor zarządzający Henry Aldridge and Son.


„Każdy mężczyzna, kobieta i dziecko – pasażer czy członek załogi – miał swoją historię do opowiedzenia, a 113 lat później, dzięki przedmiotom, które posiadali, są one przekazywane dalej” – zaznaczył Aldridge.


Titanic wciąż działa na wyobraźnię


„Takie przedmioty podtrzymują tę historię i przybliżają nam pamięć o jednej z największych tragedii XX wieku. Świadczą też o nieustającym zainteresowaniu tą niezwykłą historią” – podkreślił.


Losy Strausa i jego żony były niezwykle dramatyczne. Kobieta odmówiła możliwości skorzystania z łodzi ratunkowej, żeby zostać z mężem. „Moje miejsce jest przy tobie. Żyłam z tobą. Kocham cię i jeśli będzie trzeba, umrę z tobą” – miała mu powiedzieć.


Małżeństwo posłało do szalupy pokojówkę Idy i dało jej futro kobiety, żeby się ogrzała. Strausowie utonęli, gdy Titanic poszedł na dno podczas dziewiczego rejsu.


Zegarek miał przestać chodzić 15 kwietnia 1912 roku dokładnie o godzinie 2.20 w nocy – wówczas transatlantyk nabrał wody. Po odnalezieniu przy ciele mężczyzny został zwrócony rodzinie, zaś w listopadzie trafił na aukcję.


„Titanic” Camerona upamiętnił małżeństwo


Historia Strausów została uwieczniona w obsypanym nagrodami filmie Jamesa Camerona z 1997 roku. Jedna ze scen przedstawiała parę trzymającą się za ręce w kabinie pasażerskiej, gdy statek tonął.


Złoty zegarek Isidora Strausa pobił rekord, jeżeli chodzi o sprzedaż pamiątek związanych z zagładą Titanica. W ubiegłym roku za 1,97 mln dolarów sprzedano inny zegarek kieszonkowy. Wdowa po Johnie Jacobie Astorze IV oraz dwóch ocalałych z pasażerów statku przekazali go Arthurowi Henry'emu Rostronowi, kapitanowi transatlantyka RMS Carpathia, który ruszył na pomoc ofiarom.


Astor był prawnukiem Johna Jacoba Astora, pierwszego milionera w Stanach Zjednoczonych i najbogatszym pasażerem, który zginął na pokładzie Titanica.


Czytaj także: Przypadkiem odnaleźli najsłynniejszy statek świata. Tajna misja USA

Kategorie: Telewizja
Subskrybuj zawartość