Aktualności

Litwa idzie w ślady Polski w kwestii małego atomu. Podpisano ważne porozumienie

SGE, akcjonariusz Orlen Synthos Green Energy (OSGE), podpisał porozumienie ze spółką Altra, operatorem zajmującym się likwidacją litewskiej elektrowni jądrowej Ignalina, oraz z GE Vernova Hitachi Nuclear Energy, które zakłada ocenę możliwości wdrożenia modułowych reaktorów jądrowych BWRX-300 na Litwie – podał OSGE w mediach społecznościowych.
Kategorie: Portale

Właściciele działek dostają pisma. Firmy chcą dostępu do ich ziemi

Portal samorządowy - pt., 27/02/2026 - 08:10
Coraz więcej właścicieli działek, na których mają stanąć np. słupy energetycznej, otrzymuje pisma od firm z informacją o planowanej inwestycji. Choć bywają w nich zawarte sugestie, że powstanie inwestycji jest już przesądzone - ekspertka przypomina właścicielom o przysługujących im prawach.
Kategorie: Portale

Z taryfą ulgową czy bez? Kolejne decyzje w Sejmie w sprawie ustawy sieciowej

Strony konfliktu o ustawę sieciową miały okazję na małą dogrywkę w czwartkową noc. II czytanie projektu na sali plenarnej stało się okazją do zadania pytań o jeden z przepisów, który budził wątpliwości posłów. Pojawiły się też nowe pomysły na złagodzenie rządowych propozycji.
Kategorie: Portale

Przed Polską duże inwestycje. Lokalny komponent jednym z priorytetów rządu

Portal samorządowy - pt., 27/02/2026 - 08:00
Przed Polską duże inwestycje m.in. w sektorze energetycznym i zbrojeniowym. Pojawia się więc szansa dla polskich firm, bo lokalny komponent stał się jednym z priorytetów rządu. Może to być dodatkowy impuls wzrostowy dla krajowej gospodarki.
Kategorie: Portale

"Najlepszy serial w historii". Eksperci nie mają wątpliwości

Dziennik - pt., 27/02/2026 - 08:00
Nastąpiła premiera ósmego odcinka drugiego sezonu serialu medycznego "The Pitt". Już w połowie pierwszego sezonu zapadła decyzja o kontynuacji produkcji o perypetiach pracowników szpitala w Pittsburgh, w której pierwsze skrzypce gra Noah Wyle znany z innego wielkiego hitu małego ekranu, czyli "Ostrego dyżuru". Gdzie można oglądać nowy sezon? Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Niemcy zmieniają zdanie ws. pieców gazowych

Niemcy znoszą wymóg udziału energii odnawialnej w nowych systemach grzewczych. Kontrowersyjna ustawa, którą wprowadził poprzedni rząd, nakazywała instalowanie ogrzewania z użyciem minimum 65 proc. energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych, co uderzało w zwolenników kotłów gazowych i olejowych.
Kategorie: Portale

Zaostrzone kary dla kiboli. Parlament przegłosował pakiet antychuligański

Dziennik - pt., 27/02/2026 - 07:42
Dania zaostrzyła przepisy dotyczące walki z kibolami. Policja i kluby dostały konkretne narzędzia do walki z pseudokibicami. Tamtejsze parlament przegłosował tzw. pakiet antychuligański, który znacznie zaostrza kary. Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach. „Przełomowa zmiana”

TVP.Info - pt., 27/02/2026 - 07:42

Otyłość dziecięca jest jednym z najpoważniejszych problemów zdrowia publicznego, a polskie dzieci tyją najszybciej w Europie – wynika z badań. Aż 32,5 proc. ośmiolatków zmaga się z nadmierną masą ciała, a otyłość dotyka już co dziesiątego ucznia. Prognozy są alarmujące, wskazując na dalszy wzrost otyłości, szczególnie wśród chłopców.


Dzieci i młodzież to grupa szczególnie wrażliwa na skutki niewłaściwego żywienia. Prawidłowe żywienie w wieku przedszkolnym i szkolnym wpływa na samopoczucie, kondycję, zdolność koncentracji, a tym samym na możliwości nauki i rozwoju społecznego. Nawyki żywieniowe kształtowane w dzieciństwie – w domu i w szkole – w znacznym stopniu determinują stan zdrowia w dorosłości – zwrócił uwagę resort.


Nowe przepisy mają ograniczyć dostęp do wysoko przetworzonej żywności o niskiej wartości odżywczej. Jednocześnie mają zachęcić placówki do promowania zdrowych nawyków żywieniowych od najmłodszych lat z uwzględnieniem zasad diety planetarnej.


Obiad roślinny stałym elementem menu


Ministerstwo zwróciło uwagę, że to przełomowa zmiana dla stołówek – od września roślinny obiad bazujący na strączkach stanie się stałym elementem szkolnego menu. To część szerszych działań resortu, które mają przeciwdziałać głównym przyczynom utraty zdrowia wśród Polaków.


Określono zamknięty katalog grup środków spożywczych dopuszczonych do sprzedaży dzieciom i młodzieży na terenie jednostek systemu oświaty, w tym w automatach vendingowych. W katalogu znajdują się między innymi: pieczywo, pieczywo półcukiernicze i cukiernicze, kanapki, sałatki i surówki, mleko i produkty mleczne, napoje roślinne i alternatywy produktów mlecznych, produkty zbożowe (w tym śniadaniowe), warzywa, owoce, suszone warzywa i owoce, orzechy i nasiona bez dodatku cukrów, substancji słodzących i soli, soki, przeciery i musy bez dodatku cukrów, substancji słodzących i soli, koktajle na bazie mleka lub napojów roślinnych bez dodatku cukrów i substancji słodzących, naturalna woda mineralna, woda źródlana i stołowa, napoje przygotowywane na miejscu z ograniczoną ilością cukrów dodanych, inne napoje bez dodatku cukrów i substancji słodzących, bezcukrowe gumy do żucia, gorzka czekolada o wysokiej zawartości kakao.


Odpowiedź na postulaty rodziców


W nowym katalogu zwrócono uwagę na produkty bezglutenowe i bezlaktozowe oraz uwzględniono napoje roślinne i roślinne alternatywy produktów mlecznych wzbogacone co najmniej w wapń i witaminę B12. Jest to także odpowiedź na postulaty rodziców i opiekunów o zapewnienie dostępności tego rodzaju żywności dzieciom pozostającym na dietach eliminacyjnych. Co istotne, obniżono zawartość cukrów dodawanych do napojów przygotowywanych na miejscu. Usunięto także kategorię „inne”, która dawała możliwość sprzedaży produktów o niższej wartości odżywczej.


W rozporządzeniu zrezygnowano z pierwotnie planowanego zakazu sprzedaży kawy. Wbrew doniesieniom medialnym, nie jest to ukłon resortu w kierunku branży, ale odpowiedź na uwagi rodziców i opiekunów zgłoszone w toku konsultacji projektu, poparta merytorycznym stanowiskiem ekspertów pracujących nad rozporządzeniem.


Sobierańska-Grenda zapowiedziała już, że podejmie ponownie próbę wprowadzenia zakazu sprzedaży kawy w szkołach. – Staramy się być odporni na lobby, bo zależy nam na zdrowiu dzieci – podkreśliła.


Czytaj także: Uczniowie źle się poczuli. Powodem uszkodzona bateria w telefonie

Kategorie: Telewizja

Wypadek w Wodzisławiu Śląskim. Pociąg wjechał w auto osobowe

TVP.Info - pt., 27/02/2026 - 07:42

Do wypadku doszło przed godziną 6.00 na ulicy Tęczowej w dzielnicy Turzyczka. Jak informuje Radio 90, auto, w które uderzył skład było puste, zatem nikt nie ucierpiał.


Kierowcę odnaleziono później na ulicy Kopernika. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego; okoliczności całego zdarzenia wyjaśnia policja.


Utrudnienia w ruchu pociągów


Choć ruch samochodowy w rejonie ulicy Tęczowej odbywa się bez większych utrudnień, inaczej wygląda sytuacja na torach. Szlak kolejowy pozostaje czasowo wyłączony z użytkowania. Pociągów mają być skierowane objazdem przez Racibórz.


Zobacz także: Lekarz podejrzany o ubezpłodnienie 24-latki. Ciął, nie czekał na wynik badań

Kategorie: Telewizja

Trafił na SOR ze zwichniętym barkiem. Nie przeżył prostego zabiegu

TVP.Info - pt., 27/02/2026 - 07:42

W środę prokurator wszczął śledztwo dotyczące narażenia pacjenta przez personel szpitala na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez niewłaściwą diagnostykę i leczenie, skutkiem czego nieumyślnie doprowadzono do jego śmierci. Grozi za to kara do pięciu lat więzienia – poinformował prok. Cezary Ołtarzewski z Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód.


Śledczy ustalili, że 45-letni mieszkaniec Pionek 10 stycznia został przyjęty na Szpitalny Oddział Ratunkowy Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu. Tego samego dnia przeniesiono go na OIOM, gdzie przebywał do 26 stycznia. Następnie został przekazany na Oddział Wewnętrzny.


Stamtąd 2 lutego przetransportowano go do Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Legionowie, gdzie zmarł następnego dnia. Ciało z upoważnienia matki zmarłego zostało odebrane przez zakład pogrzebowy, następnie skremowane i 10 lutego odbył się pogrzeb.


Ratownicy medyczni mieli złożyć zawiadomienie


Prokuratura zajęła się sprawą w związku z anonimowym zawiadomieniem przez osoby, które podpisały się jako ratownicy medyczni SOR-u. Pismo zostało wysłane jeszcze wtedy, gdy pacjent żył i przebywał w szpitalu w Radomiu.


– Z pisma wynikało, że lekarz, który nie był anestezjologiem, podał pacjentowi jakieś leki, co mogło skutkować pogorszeniem się jego stanu zdrowia i koniecznością umieszczenia chorego na OIOM-ie – powiedział prok. Ołtarzewski. Dodał, że w piśmie wskazano, że lekarz miał grozić innym członkom personelu medycznego, że „jeżeli informacja o tym, co wydarzyło się w szpitalu, zostanie gdzieś przekazana, on doprowadzi do zwolnienia ich z pracy”.


Szef prokuratury zaznaczył, że w związku z kremacją niemożliwe będzie przeprowadzenie sekcji zwłok, która pomogłaby w ustaleniu przyczyn zgonu mężczyzny. – Sprawdziliśmy, że w Prokuraturze Rejonowej w Legionowie nie było żadnych zgłoszeń co do tego pokrzywdzonego, nikt nie zawiadamiał o zgonie, nikt nie zwracał się o wydanie zgody na pochówek – powiedział Ołtarzewski.


Śledczy wystąpią teraz do szpitala o dokumentację medyczną pacjenta. – Dopiero na tej podstawie ustalimy, kto, kiedy i jakie leki pacjentowi podawał – powiedział prokurator. Zostaną przesłuchane osoby, które w chwili przyjęcia pacjenta pracowały na SOR-ze.


Znieczulenie ogólne bez udział anestezjologa


O sprawie pierwsza napisała „Gazeta Wyborcza”. Według ustaleń dziennikarki, 45-latek pojechał do szpitala w Radomiu na prosty zabieg nastawienia barku. Znieczulenie ogólne przeprowadzone przez lekarza z SOR-u bez udziału anestezjologa zakończyło się tragicznie. Medyk sam miał „uśpić” pacjenta i nie podpiąć urządzeń monitorujących czynności życiowe.


„Po około 20 minutach ktoś z personelu zorientował się, że pacjent nie oddycha. Rozpoczęto akcję reanimacyjną, wykonano tracheotomię, czyli poprzez nacięcie wprowadzono rurkę bezpośrednio do tchawicy. Dzięki temu przywrócono oddech, ale mężczyzna nie odzyskał już przytomności” – podała gazeta.


Szpital nie komentuje sprawy. Poinformował jedynie, że trwa postępowanie wyjaśniające.


Czytaj także: Pielęgniarz odmówił lekarce pobrania krwi. Przez jej tatuaże

Kategorie: Telewizja

Nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach

TVP.Info - pt., 27/02/2026 - 07:42
Nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach. 1 września w sklepikach i stołówkach pojawią się między innymi produkty pełnoziarniste, zdrowsze przekąski oraz mniej cukru i soli – wynika z rozporządzenia „sklepikowego”, podpisanego przez Minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę.
Kategorie: Telewizja

Dla wielu to może być szok – deficyt fiskalny w Polsce miał rosnąć, a spada [HIRSCH O GOSPODARCE]

Mamy niespodziankę w polskich finansach publicznych – ubiegłoroczny deficyt prawdopodobnie spadł, zamiast wzrosnąć. Netflix niespodziewanie wycofał się z wyścigu o Warner Bros. Discovery, a Nvidia spadła w reakcji na rekordowe wyniki finansowe. Ponadto mamy nową prognozę dla Polski z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju oraz ciekawe dane o cudzoziemcach zarejestrowanych w ZUS-ie. Oto pięć wydarzeń w gospodarce, na które warto zwrócić uwagę.
Kategorie: Portale

Pyszny obiad na piątek. Podajemy przepis, Ty gotujesz. Soczysty pstrąg w papilocie

Dziennik - pt., 27/02/2026 - 07:30
Na piątkowy obiad proponujemy oczywiście rybę. Pstrąga w papilocie. Brzmi tajemniczo, ale to bardzo prosty, dietetyczny i smakowity sposób na przygotowanie ryby. Pstrąg przyrządzony w ten sposób będzie mieć mięso soczyste i aromatyczne. Podajemy przepis. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Ostatnia deska ratunku Orbana. Straszy wojną, by nie stracić władzy

TVP.Info - pt., 27/02/2026 - 07:30

Rozmówca PAP zwrócił uwagę, że obóz premiera wyraźnie koncentruje się w kampanii przedwyborczej na tematach zagranicznych. Pytany o ich znaczenie dla węgierskich wyborców, przyznał, że „choć trudno to obecnie ocenić, tradycyjnie nie należały one do kluczowych zagadnień”.


– W 2022 r. (podczas ostatnich wyborów parlamentarnych na Węgrzech – red.) temat wojny był oczywiście decydujący. Przed jej wybuchem Fidesz (partia rządząca – red.) i ówczesna opozycja szły łeb w łeb. Wojna przechyliła jednak szalę na korzyść Orbana – przypomniał Gyori.


Ocenił, że brak tematów krajowych sprzyjających Fideszowi skłania partię do skupiania się na polityce zagranicznej. – W przeszłości Fidesz koncentrował swoje kampanie na rosnącej gospodarce, później na zagrożeniu migracją, a ostatnio – na wojnie. Obecnie partia rządząca nie dysponuje tematami równie silnie działającymi na jej korzyść, dlatego obserwujemy zwrot w stronę zagadnień międzynarodowych – wyjaśnił analityk.


„Przekaz Orbana nie trafia na podatny grunt”


– Orban argumentuje, że w obliczu międzynarodowego chaosu to on gwarantuje stabilność oraz utrzymuje dobre relacje z przywódcami USA, Rosji i Chin. Przekonuje, że dzięki niemu Węgry cieszą się na świecie szacunkiem. Jednocześnie ostrzega, że tak porywczy polityczny nowicjusz jak Magyar nie jest przygotowany na ten niestabilny okres – zauważył rozmówca PAP. Dodał, że Fidesz przeznacza rekordowe w skali Europy środki na kampanię w internecie.


– Jeśli niezależne sondaże są trafne, przekaz Orbana nie trafia na podatny grunt. Trzeba jednak pamiętać, że choć wybory się zbliżają, w polityce to wciąż okres, w którym nastroje mogą się gwałtownie zmienić – zaznaczył Gyori.


Analityk ocenił, że ewentualne zwycięstwo opozycyjnej partii TISZA najprawdopodobniej oznaczałoby proeuropejski zwrot w polityce Węgier. Odnosząc się do ewentualnego stanowiska rządu Petera Magyara wobec wojny w Ukrainie, podkreślił, że „byłby on z pewnością ostrożny”.


– Dla wielu wyborców kluczową kwestią jest stosunek do wojny w Ukrainie. Rząd zarzuca opozycji, że będzie dążyć do większego zaangażowania Węgier. Gdyby gabinet Tiszy szybko podejmował decyzje uznawane za proukraińskie, mogłoby to podkopać jego poparcie. Spodziewałbym się ostrożnej neutralności, a nie otwarcie proukraińskiego kursu – ocenił ekspert.


„Fidesz pozostanie ważnym graczem”


– Nie sądzę jednak, by rząd Magyara utrudniał UE przyjmowanie pakietów wsparcia dla Ukrainy. Myślę, że nie wypowiadałby się głośno na temat wojny, ale po cichu akceptowałby inicjatywy, które nie wiążą się z istotnym zaangażowaniem Węgier – dodał Gyori.


Podkreślił, że niezależnie od wyniku wyborów Fidesz pozostanie ważnym graczem na węgierskiej scenie politycznej, nawet jeśli znalazłby się w opozycji. Odpowiadając na pytanie o utrzymujące się od lat wysokie poparcie dla Orbana i jego środowiska, analityk wskazał kilka grup jego wyborców.


– Z jednej strony są to osoby, które od lat głosują na tę partię z przyzwyczajenia – to bardzo duża część elektoratu. Kolejną grupę stanowią wyborcy silnie przywiązani do stabilności jako wartości nadrzędnej. Są też osoby korzystające wyłącznie z mediów kontrolowanych przez rząd oraz ci, którzy pozostają zależni od partii ekonomicznie, np. poprzez zatrudnienie powiązane z władzą – wyliczył Gyori.


Wybory na Węgrzech


Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Niezależne sondaże wskazują na przewagę opozycyjnej partii TISZA nad Fideszem, wynoszącą średnio od kilku do kilkunastu punktów procentowych. W opublikowanym w środę badaniu ośrodka Median 55 proc. zdecydowanych wyborców zadeklarowało poparcie dla Tiszy, a 35 proc. dla Fideszu.


Czytaj też: Orban uderza w Tuska. „Nie powinni oczekiwać żadnego wsparcia”

Kategorie: Telewizja

Wypalony jak rodzic. „Wszystko kręci się wokół dzieci”

TVP.Info - pt., 27/02/2026 - 07:27

Chcemy być jak najlepszymi rodzicami. Idealnymi. Stąd też tytuł raportu Fundacji Kosmos dla Dziewczynek, który próbuje odpowiedzieć na pytanie, czym jest dziś rodzicielstwo, i zbadać kondycję rodziców, brzmi: „Wyczerpani doskonałością”. Czytamy poradniki, śledzimy profile „parentingowych influencerów” w mediach społecznościowych, staramy się zapewnić dzieciom jak najlepszą edukację, zdrową dietę, ciekawe zajęcia dodatkowe. Na angielski i inne dodatkowe zajęcia zapisujemy roczne już dzieci, uważnie przyglądamy się każdemu etapowi rozwojowemu, jesteśmy w stałym kontakcie z nauczycielami i wychowawcami. Czytamy Jaspera Juula, praktykujemy rodzicielstwo bliskości i cały czas zadajemy sobie pytanie: czy to wystarczy?

Niepewność, presja – także wobec samych siebie – i lęk, w tym także o pieniądze – sprawia, że jesteśmy wyczerpani. Aż 78 proc. matek i 63 proc. ojców przyznaje, że jest przemęczona. Część skarży się na brak wsparcia, bo mało kto może liczyć na tę „wioskę”, która potrzebna jest do wychowania jednego dziecka. Wioski nie ma – są wymagania. Aż 70 proc. matek i ojców chciałoby być jeszcze lepszymi rodzicami, a 64 proc. przyznaje, że czuje się przytłoczona natłokiem informacji. Do tego dochodzi lęk o dzieci, który odczuwa 72 proc. rodziców. To gotowy przepis na wypalenie rodzicielskie. 


Joanna Szulc, psycholożka: Na wypalenie rodzicielskie składa się wiele przyczyn, niektóre z nich mają swoje źródła w historii. Rodzice współczesnych nastolatków to osoby, które zahaczyły o czas transformacji ustrojowej. Pamiętają zgrzebność i biedę PRL-u, a potem nagły wybuch kapitalizmu, z jego bezwzględnością i nowymi możliwościami. Trzeba było zagryzać zęby, ciężko pracować, ale można się było dorobić. I wielu ludzi zamarzyło o tym, by dać dzieciom fajne życie, z zagranicznymi wyjazdami, dobrą edukacją, dostępem do różnych udogodnień i atrakcji. W dużym skrócie – rodzice ciężko pracowali, a dziecko miało spełniać ich marzenia. Przestawało być tylko dzieckiem, a stawało się ambitnym projektem. To od rodziców wymagało ogromnych wyrzeczeń, a dla dzieci było wielkim obciążeniem, bo stawiało je pod presją, a bez realnego wsparcia zapracowanych rodziców. 

Czytaj też: Przemoc w przedszkolu? Dyrektorka „w olbrzymim szoku” po doniesieniach


Wszystko kręci się wokół dzieci


Magda, 45 lat, mama dwojga dzieci: Z dzieciństwa pamiętam, że zajmowaliśmy się sami sobą. Lataliśmy po dworze z „kluczem” na szyi i jakoś nikt specjalnie się nami nie przejmował. Rodzice byli, ale pracowali, chodzili na wywiadówki, jeździliśmy na wakacje, odrabialiśmy prace domowe. I w sumie tyle. U nas jest inaczej, mam wrażenie, że całe moje życie kręci się wokół dzieci. Na mnie nie ma czasu ani miejsca. 


No właśnie. Cytowana w raporcie dr Dorota Szczygieł, psycholożka, adiunktka na Uniwersytecie SWPS, pyta: skąd bierze się ten nadmiar odpowiedzialności? „Współczesne rodzicielstwo funkcjonuje w warunkach wysokich oczekiwań. Od rodziców wymaga się dziś nie tylko opieki i troski, ale także stałej uważności, wspierania rozwoju dziecka oraz podejmowania ‚właściwych’ decyzji na kolejnych etapach wychowania. W ostatnich dekadach ukształtował się model intensywnego rodzicielstwa, w którym dziecko staje się centrum życia, a rodzic ma być nieustannie dostępny i odpowiedzialny za większość aspektów jego funkcjonowania” – komentuje raport. 

Do tego odnosi się Joanna Szulc, która wyjaśnia, że na socjologiczne czynniki nakłada się zalew informacji i nowych trendów, najpierw opisywanych w prasie parentingowej, a potem na forach internetowych, w portalach, wreszcie mediach społecznościowych. – Młodzi rodzice dostawali dziesiątki sprzecznych informacji od rzekomych ekspertów, byli bombardowani przekazami marketingowymi – „musisz to kupić dla dziecka”, „musisz dopilnować, żeby twoje dziecko”, „nie wolno ci przegapić tych objawów”… Zaniepokojeni rodzice, zamiast czerpać radość z kontaktu z dzieckiem, często czuli lęk o to, czy ono dobrze się rozwija, czy nie pozostaje w tyle za rówieśnikami. Zapisywali na specjalne zajęcia (taniec i angielski już dla rocznych dzieci), rehabilitowali „na wszelki wypadek”, kupowali wyłącznie edukacyjne zabawki. Żeby nie przepuścić żadnej okazji do wyposażenia dziecka na przyszłość – dodaje. 


Przy okazji pogłębiała się przepaść między pokoleniem dziadków i rodziców (zupełnie inaczej podchodzących do opieki i pielęgnacji, nie mówić o wychowaniu dzieci). Zresztą wielu rodziców wyjeżdżało do odległych miast za pracą i wychowywało swoje dzieci z dala od wspierającej obecności krewnych. 


Mamy więc połączenie wysokich oczekiwań, niepokoju, presji i osamotnienia.

Czytaj też: Media społecznościowe uzależniają? Facebook zignorował uwagi pracowników


Nie wyrabiam. „Bezkresny lęk”


Ale to nie wszystko, bo spokojnemu rodzicielstwa nie sprzyja i sytuacja na świecie. Trzeba dołożyć jeszcze niepewność zatrudnienia, kryzys, pandemię, lęk przed wojną, przebodźcowanie technologią oraz kryzys zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. – Wychodzi nam idealne środowisko do życia w nieustannym niepokoju, zmęczeniu i poczuciu bezradności – mówi Joanna Szulc. 


Ola, 40 lat, mam trojga dzieci: Czasami mam poczucie, że oszaleję. Wszystko jest edukacyjne, zdrowe, fit, trzeba podawać takie suplementy, być obecnym rodzicem, wozić na zajęcia, non stop siedzieć w librusie. Doba jest za krótka na wszystko, a w dodatku jak tylko wejdę do internetu, dostaję dziesiątki, zwykle złych, wiadomości. Nie wyrabiam.


72 proc. rodziców często odczuwa niepokój o swoje dzieci, przy czym matki częściej niż ojcowie (79 proc. wobec 65 proc.). Najczęściej obawy dotyczą bezpieczeństwa w sieci, zdrowia psychicznego i fizycznego. – To ta część raportu, która zwróciła moją największą uwagę – mówi pediatra, dr Katarzyna Zych-Krekora. – Tu się kryje duża część odpowiedzi na pytanie, dlaczego jako rodzice jesteśmy tak wyczerpani, a jednocześnie surowi wobec siebie, bo tę poprzeczkę stawiamy sobie naprawdę wysoko. Kiedyś lęk miał granice, dziś jest bezkresny. Kiedyś rodzic porównywał się najwyżej do własnych rodziców, sąsiadów albo kilku znajomych rodzin. Dziś porównuje się do milionów obrazów z internetu, a to budzi poczucie bycia gorszym, niewystarczającym. 

Na ten sam aspekt uwagę zwraca w raporcie Marcin Perfuński, dziennikarz znany w sieci jako SuperTata: „Współczesny świat podsuwa nam nierealne wzorce w postaci wymuskanych profili w mediach społecznościowych, na których dzieci są zawsze uśmiechnięte i puciate niczym na obrazach Rubensa, a fit rodzice z matchą w dłoniach zastanawiają się, co zrobić z tym ogromem wolnego czasu, jaki daje im zawsze grzeczne potomstwo. Tymczasem realność tego, co znajduje się poza kadrem fotek z Instagrama, bywa wspólna nam wszystkim: przepełniony kosz na brudną bieliznę, nierozpakowana zmywarka, sterta rozsypanych klocków na podłodze, na które oczywiście wciąż nadeptujemy. Szkoda, że zamiast przybijać sobie wtedy piątki i wyciągać nawzajem z trudności, częściej w sytuacjach kryzysowych pytamy: ‚Gdzie byli rodzice?’. Mentalność rankingów, nieustannego oceniania i porównywania się przesiąka współczesne rodzicielstwo i to chyba jeden z największych triggerów naszych czasów. Bo zawsze będziemy niewystarczający, zawsze ktoś będzie miał lepiej i zawsze komuś nie będzie się podobać nasz model wychowania”.


Chcemy więc być jeszcze lepsi – aż 70 proc. z nas deklaruje, że chciałoby być jeszcze lepszymi rodzicami. Ale nie będziemy lepszymi rodzicami, jeśli będziemy wyczerpani. 


Napięta twarz, grymas rozdrażnienia i telefon w ręce


Ola, 42 lata, mam jedynaczki: Mam poczucie, że nie daję rady. Zdarza mi się, że podniosę głos, krzyknę, a jeśli to się wydarzy, czuję się jak najgorsza matka świata, która zafundowała dziecku traumę na całe życie. 


Joanna Szulc: Wypalony, zmęczony rodzic nieczęsto patrzy dziecku w oczy, a jeśli już, to raczej nie z łagodnym uśmiechem lub neutralnym wyrazem twarzy. Ma napiętą twarz, grymas rozdrażnienia na twarzy, skupia się na tym, co negatywne, trudne, stresujące. Nie oskarżam rodziców, rozumiem ich emocje. Tylko, że tak to właśnie wygląda z perspektywy dziecka, które na dodatek często widzi twarz mamy lub taty podświetloną ekranem telefonu i skupioną na cyfrowych bodźcach, zamiast na dziecku. Tymczasem ono z twarzy rodzica wyczytuje informacje o świecie, o sobie, o ludziach wokół. Gdy widzi napięcie i stres, odczuwa niepokój. Część dzieci reaguje wycofaniem, smutkiem, kumulowanym stresem. Część będzie pokazywać napięcie na zewnątrz poprzez różne trudne zachowania, np. agresję w kontaktach z rówieśnikami czy problemy z nauką. Rodzic widzi, że z dzieckiem coś się dzieje i napięcie jeszcze wzrasta. Problemy zaczynają się nawarstwiać. Czasem jest tak, że dziecko trafia do specjalisty, np. psychologa, ale to cała rodzina potrzebuje pomocy.


Dr Katarzyna Zych-Krekora podkreśla, że fakt, iż aż tylu rodziców zgłasza wyczerpanie, nie oznacza, że są niewydolni. – Pytanie, czym tak naprawdę są wyczerpani? Bo skoro rano idą do pracy, w której odczuwają permanentny stres, później boją się, czy zdążą odebrać dziecko z przedszkola czy szkoły na czas, czy mają w domu idealny wege/fit posiłek i wyrobią się na zajęcia dodatkowe, to będą wyczerpani i rozżaleni, także dlatego, że nie mają ani chwili na oddech (to aż 59 proc. rodziców). Do tego dochodzą obawy o bezpieczeństwo finansowe.

Czytaj też: Kobiety, które przełamują bariery. Finał plebiscytu „16 Liderek Równości”


Od pierwszego do pierwszego


Przeprowadzone w 2021 roku przez dra Konrada Piotrowskiego z SWPS badania wykazały, że posiadania rodziców żałuje aż 13 proc. polskich rodziców. To wyższy odsetek niż w innych krajach. Dla porównania, w Stanach Zjednoczonych i Niemczech wynosi on 7-8 proc. Powody takich postaw skupiają jak w soczewce to, o czym mówią rodzice cztery lata później; rodzice mówią o silnym wypaleniu rodzicielskim, wysokiej wrażliwości na oceny społeczne oraz problemach finansowych. Z kolei z danych Centrum Adama Smitha wynika, że koszty wychowania jednego dziecka do 18. roku życia to 346-358 tys. zł; średnie wydatki to 1602-1659 zł, choć wielu rodziców powie, że te kwoty są o wiele wyższe. Grupą, która znajduje się w szczególnie trudnej sytuacji, są samotni rodzice. W Polsce to dwa miliony samotnych matek, przy czym trzeba zaznaczyć, że prawie 300 tys. osób zobowiązanych do płacenia alimentów nie wywiązuje się z tego obowiązku. 

43 proc. rodziców jest przekonana, żeby byliby lepszymi rodzicami, gdyby ich sytuacja finansowa była lepsza. Czyli: gdyby nie musieli wciąż martwić się, czy wystarczy im do pierwszego. 


Ania, 37-letnia mama dwojga nastolatków: Sama wychowuję dzieci. Dostają alimenty, po tysiąc złotych. Do tego dochodzi 800 plus na dwoje dzieci – i to jest duża pomoc, nie wiem, jak poradziłabym sobie bez tych pieniędzy. Żyję skromnie, z otwartą tabelką excela. Pieniądze to moje główne zmartwienie. 


Joanna Szulc: Pieniądze szczęścia nie dają, ale bez pieniędzy trudno o spokojne funkcjonowanie. Nie rozumie tego tylko ten, kto nigdy nie bał się, że nie wystarczy na jedzenie, buty dla dziecka, wycieczkę szkolną i inne podstawowe potrzeby. Myślenie o tym, skąd wziąć pieniądze powoduje stres, branie nadgodzin czy dodatkowych zleceń, co wiąże się ze zmęczeniem. A przy dzieciach wydatków jest dużo. Zdarza się, że z trudem opłacone zajęcia przepadają, bo dziecko się rozchorowało albo że strój podarł się na treningu i trzeba kupić nowy… Każda taka sytuacja to dla zapracowanego rodzica (szczególnie myślę tu o rodzicach samotnie wychowujących, pozbawionych wsparcia, walczących o alimenty) kolejny stresor. Łatwo wybuchnąć, skierować złość na dziecko, powiedzieć coś, czego wcale się nie myśli. Na pewno łatwiej być spokojnym rodzicem, gdy ma się mniej zmartwień. Oczywiście są sposoby, by pracować nad swoimi przekonaniami i zachowaniami, a także modyfikować oczekiwania, ale czasem po prostu trzeba pieniędzy na leczenie czy transport. I ktoś je musi zdobyć. 


Tym kimś jest rodzic (głównie matka, bo to głównie kobiety samotnie wychowują dzieci – w Polsce to prawie dwa mln kobiet), który zaciska zęby, bierze dodatkowe zlecenie, i daje radę. Bo musi. Tyle tylko, że odbywa się to kosztem jego zdrowia, w tym psychicznego, i czasu z dzieckiem. 


Zamień dopaminę na serotoninę


Dr Katarzyna Zych-Krekora: Kiedyś istniały naturalne amortyzatory tych obaw, mam tu na myśli przede wszystkim rodziny wielopokoleniowe, realną pomoc bliskich czy wolniejsze tempo życia. Nie ma złotych rad, bo wielu z nas jest trudno, a te oczekiwania, które sami sobie narzucamy, wcale nie pomagają, ale chyba warto przystopować. I pamiętać, że dobry rodzic to ten emocjonalnie dostępny; nie ten idealnie cierpliwy i wiecznie uśmiechnięty, ale obecny i przewidywalny. Z naciskiem na obecny realnie, nie tylko obok, z telefonem w ręce. Badania pokazują, że większość dorosłych spędza w social mediach nawet 4 godziny dziennie, przeglądając rolki w telefonie – żeby złapać chwilę dla siebie, wyłączyć się, odpocząć. Dać sobie trochę dopaminy. Ale tę dopaminę lepiej zamienić na serotoninę, po prostu będąc z dzieckiem. To nie muszą być wymyślne czynności, wystarczy wspólnie przygotowanie kolacji czy kubek ciepłego kakao. 

Czytaj też: Zakaz social mediów dla najmłodszych? Sondaż nie pozostawia wątpliwości

Kategorie: Telewizja

Pięć milionów do wygrania w Lotto

TVN24 Biznes i Świat - pt., 27/02/2026 - 07:22
W czwartkowym losowaniu Lotto nikt nie wytypował prawidłowo wszystkich sześciu liczb. Oznacza to, że pula głównej wygranej wzrosła do pięciu milionów złotych. Oto wyniki Lotto i Lotto Plus z 26 lutego.
Kategorie: Telewizja

Mentzen z władzą o jakiej Tusk i Kaczyński mogą pomarzyć

TVP.Info - pt., 27/02/2026 - 07:20

Według gazety, statut partii Imperium Kontratakuje daje prezesowi między innymi takie uprawnienia, jak samodzielne przyjmowanie członków partii oraz jednoosobowe wymierzanie im kar dyscyplinarnych, z wykluczeniem włącznie. Dzięki nim jeden z liderów Konfederacji, Sławomir Mentzen, może sięgnąć w swojej partii po władzę, jakiej nie mają nawet oskarżani o wodzowski styl zarządzania Jarosław Kaczyński i Donald Tusk.


„Rz” przypomina, że Nowa Nadzieja, partia Mentzena wchodząca obok Ruchu Narodowego w skład Konfederacji, nie złożyła w terminie sprawozdania finansowego za 2024 roku. W związku z tym w listopadzie ubiegłego roku sąd wykreślił ją z rejestru partii politycznych.


Nowa Nadzieja się odwołała, jednak – licząc się z przegraną w drugiej instancji – działacze przystąpili do rejestracji nowej partii – Imperium Kontratakuje. Plan zakładał połączenie Nowej Nadziei z Imperium Kontratakuje. Następnie Imperium Kontratakuje ma zmienić nazwę na Nowa Nadzieja. W minioną sobotę odbył się kongres Nowej Nadziei, podczas którego partia zdecydowała o przyłączeniu do Imperium Kontratakuje.


Imperium Kontratakuje i wątpliwe przepisy


Gazeta dotarła do opracowania prawników wskazujących najbardziej wątpliwe zapisy statutu Imperium Kontratakuje. Dotyczą one uprawnień prezesa. Obecnie jest nim Wojciech Machulski, a docelowo ma prawdopodobnie zostać Sławomir Mentzen – wskazano.


Jeden z takich przepisów dotyczy procedury naboru członków ugrupowania. Generalnie obowiązuje zasada, że członków przyjmuje przewodniczący władz terenowych. Jednak statut przewiduje też inną ścieżkę: „osobę do partii może przyjąć także prezes partii, w tym z pominięciem wymagań (...) przy czym osoba ta otrzymuje z dniem przyjęcia status działacza”. Inny z przepisów stanowi, że „prezes partii wymierza kary dyscyplinarne w drodze postanowień dyscyplinarnych, które podlegają wykonaniu z dniem ich wydania”.


Z nieoficjalnych rozmów gazety wynika, że statut Imperium Kontratakuje budzi spore kontrowersje wśród działaczy Nowej Nadziei


Czytaj także: Kongres partii Mentzena. Połączenie z Imperium Kontratakuje faktem

Kategorie: Telewizja

45-latek zmarł po prostym zabiegu na SOR

TVP.Info - pt., 27/02/2026 - 07:13
Jest śledztwo w sprawie śmierci 45-letniego pacjenta, który ze zwichniętym barkiem trafił na SOR w szpitalu w Radomiu. Tam lekarz miał mu podać znieczulenie ogólne bez udziału anestezjologa i bez podłączenia do aparatury monitorującej funkcje życiowe. Po trzech tygodniach zmarł. Lekarz miał grozić współpracownikom zwolnieniem z pracy, jeżeli opowiedzą o tym, co się wydarzyło.
Kategorie: Telewizja

Eksplozja w kawiarni w Kazachstanie. Siedem osób nie żyje

TVP.Info - pt., 27/02/2026 - 07:13

Według informacji przekazanych przez władze obwodu akmolskiego, pięć osób zginęło na miejscu, a dwie kolejne zmarły już w szpitalu. Wśród ofiar było 16-letnie dziecko. W chwili wybuchu kawiarnia była otwarta, a na miejscu przebywali liczni klienci.


Łącznie rannych zostało kolejne 19 osób, z których większość doznała poważnych oparzeń.. Piętnaście z nich trafiło do szpitala, a najciężej rannych przewieziono do placówki regionalnej w mieście Kokshetau.



Część pacjentów pozostaje na oddziale intensywnej terapii, a ich stan lekarze określają jako ciężki i niestabilny.


Według wstępnych ustaleń przyczyną wybuchu był zapłon mieszanki gazowo-powietrznej. Dokładne okoliczności zdarzenia są obecnie wyjaśniane przez śledczych.


Zobacz także: Rosyjskie drony nad Mołdawią. Alarm w Rumunii

Kategorie: Telewizja

Trochę historii i literatury, sporo nauki i kultury. Odpowiesz na dwa pytania z matematyki?

Dziennik - pt., 27/02/2026 - 07:10
W tym quizie pytamy o różne dziedziny. Są w nim pytania z nauki, kultury a także geografii. Zadajemy też dwa pytania z matematyki. Odpowiesz na nie bezbłędnie? Sprawdźmy. Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa
Subskrybuj zawartość