LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
AktualnościWyniki Lotto w piątek 6 lutego 2026. Poznaj wyniki losowania i wygrane liczbyZobacz także: Wyniki Lotto z poprzednich dni znajdziesz zawsze na stronie TVP.INFO W losowaniu w grze Lotto w dniu 6 lutego 2026 wylosowano następujące liczby: . Wyniki losowane są w każdy wtorek, czwartek i sobotę. W losowaniu w grze Lotto Plus w dniu 6 lutego 2026 wylosowano następujące liczby: . Wyniki losowane są w każdy wtorek, czwartek i sobotę. W grze Multi Multi w dniu 6 lutego 2026 o godzinie 14:00 wylosowano następujące liczby: 4, 8, 10, 11, 14, 24, 30, 32, 33, 35, 37, 41, 42, 48, 58, 63, 69, 74, 75, 80. Plusem jest liczba 35. Natomiast o godzinie 22:00 wylosowano liczby: 9, 11, 13, 14, 15, 18, 40, 44, 45, 48, 49, 50, 54, 57, 61, 65, 68, 70, 71, 78. Plusem jest liczba 68. W losowaniu w grze Ekstra Pensja w dniu 6 lutego 2026 wylosowano następujące liczby: 2, 3, 9, 32, 35. Ostatnią liczbą wylosowaną w Ekstra Pensji jest 4. W losowaniu w grze Ekstra Premia w dniu 6 lutego 2026 wylosowano następujące liczby: 7, 8, 10, 12, 18. Ostatnią liczbą wylosowaną w Ekstra Premii jest 4. W grze Kaskada w dniu 6 lutego 2026 o godzinie 14:00 wylosowano następujące liczby: 3, 6, 7, 9, 12, 13, 14, 20, 21, 22, 23, 24. Natomiast o godzinie 22:00 wylosowano liczby: 2, 3, 4, 5, 8, 10, 13, 14, 16, 20, 22, 23. W losowaniu w grze Mini Lotto w dniu 6 lutego 2026 wylosowano następujące liczby: 13, 16, 20, 24, 39. W losowaniu w grze Eurojackpot w dniu 6 lutego 2026 wylosowano następujące liczby: 8, 14, 38, 41, 48, 1, 11. Kategorie: Telewizja
Dziesiąta edycja plebiscytu O!Lśnienia. Ruszyło głosowanie internautówPlebiscyt O!Lśnienia – Nagrody Kulturalne Onetu i m.st. Warszawy to coroczne wydarzenie wyróżniające najważniejsze osiągnięcia w polskiej kulturze. W 2026 r. odbędzie się już dziesiąta edycja tego prestiżowego konkursu. Do 27 lutego internauci mogą głosować na swoich faworytów w siedmiu kategoriach: Film, Literatura, Sztuki wizualne, Muzyka popularna, Muzyka klasyczna, Teatr, Serial. Głosowanie odbywa się na stronie: Olsnienia.onet.pl. Nominowanych wskazują zaproszeni krytycy z różnych mediów, przedstawiciele miasta stołecznego Warszawy oraz dziennikarze redakcji Onet Kultura. – O!Lśnienia w najlepszym mieście świata to nie przypadek. Warszawa słynie z bogatej oferty kulturalnej, szczyci się kulturą i konsekwentnie wspiera osoby, które ją tworzą. Dlatego ten plebiscyt i Warszawa to połączenie idealne – miasto otwarte na sztukę i twórców spotyka się tu z ideą doceniania tego, co najciekawsze, odważne i poruszające. Plebiscyt promuje twórczynie i twórców realizujących wyjątkowe projekty artystyczne – takie, o których długo pamiętamy, dyskutujemy i które jeszcze długo w nas rezonują – mówi Aldona Machnowska-Góra, zastępczyni prezydenta m.st. Warszawy. – Kiedy pomyślę, że w tym roku po raz dziesiąty przyznajemy O!Lśnienia – Nagrody Kulturalne Onetu i Miasta Stołecznego Warszawy, czuję ogromną radość i dumę. Udało nam się stworzyć markę, która trwale wpisała się w pejzaż kultury. Nagrody narodziły się w Warszawie, potem przez pięć lat organizowaliśmy je wspólnie z miastem Kraków – przypomina Katarzyna Janowska, inicjatorka plebiscytu O!Lśnienia. Od ubiegłego roku jesteśmy znowu w Warszawie, w siedzibie Nowego Teatru Krzysztofa Warlikowskiego. Dzięki nagrodom śledzimy puls współczesnej kultury. Doceniamy mistrzów, odkrywamy nowe talenty. Lista nominowanych, laureatów i zwycięzców, obejmująca 430 nazwisk, jest odzwierciedleniem stanu polskiej kultury, ale też zmieniających się tematów, sposobów opowiadania i hierarchii – podkreśla. Artysta, który zbierze najwięcej głosów spośród wszystkich nominowanych twórców, otrzyma główną nagrodę O!Lśnienie 2026 w wysokości 40 tys. zł. Zwycięzcy w poszczególnych kategoriach otrzymają po 20 tys. zł. Z inicjatywy wiceprezydentki Warszawy Aldony Machnowskiej-Góry po raz pierwszy zostanie wręczona specjalna nagroda „Olśnienie Przyszłości”. Po raz kolejny przyznany zostanie także tytuł Ambasadora Kultury. W ubiegłym roku Ambasadorką Kultury została Joanna Mytkowska wraz z zespołem Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Spośród produkcji Telewizji Polskiej nominacje w tegorocznej edycji plebiscytu uzyskały spektakl Teatru Telewizji „Tartuffe” oraz serial „Czarna śmierć”. Telewizja Polska jest patronem medialnym plebiscytu O!Lśnienia. Galę wręczenia nagród 7 marca pokaże TVP Kultura. Czytaj też: Padł rekord. To najdroższy rysunek Rembrandta Kategorie: Telewizja
MSZ: polscy obywatele powinni natychmiast opuścić jego terytorium
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaapelowało w mediach społecznościowych o natychmiastowe opuszczenie Iranu. Resort odradza też wszelkie podróże w tym kierunku.
Kategorie: Telewizja
Polityk AfD w stylu Hitlera. Partia musiała zareagowaćJak wynika z informacji uzyskanych przez niemiecką agencję prasową DPA w kręgach Alternatywy dla Niemiec (AfD), wniosek jest już rozpatrywany i oczekuje się szybkiego wszczęcia postępowania w tej sprawie. Już w momencie otwarcia postępowania Eichwald może zostać pozbawiony praw członkowskich.
Do skandalu doszło pod koniec listopada 2025 roku, podczas kongresu założycielskiego nowej organizacji młodzieżowej AfD – Generation Deutschland (GD) – w Giessen (Hesja). Eichwald złożył wniosek o zasiadanie w zarządzie. W przemówieniu groził palcem, wypowiadał słowa, charakterystycznie wymawiając literę „r” i wołał w kierunku zgromadzonych: „Wszyscy tu wspólnie podzielamy miłość i lojalność wobec Niemiec”. Grzmiał również, że „ochrony niemieckiej kultury przed obcymi wpływami jest i pozostaje naszym narodowym obowiązkiem”. Występ nawiązywał tonem i stylem do przywódcy Trzeciej Rzeszy Adolfa Hitlera. W partii AfD i w internecie rozgorzała dyskusja na temat tego, czy nie była to celowa akcja. Według wcześniejszych oświadczeń Maximiliana Knellera, posła AfD do Bundestagu z regionu Herford (Nadrenia Północna-Westfalia), Eichwald był członkiem partii zaledwie od kilku tygodni. Przekonywał, że prawie nikt go nie znał oraz że młody polityk zachowywał się dyskretnie aż do momentu wystąpienia. Miałoby to sugerować, że jego „występ” w Giessen był zaplanowaną akcją. Po kontrowersyjnym wystąpieniu Eichwalda, AfD w Herford wykluczyła go ze swojej frakcji w radzie miasta i usuwa z kolejnych komisji. Partia zapewnia, że do końca lutego nie będzie już pełnił żadnej oficjalnej funkcji, a zatem nie będzie miał prawa głosu.
AfD jest oficjalnie klasyfikowana w Niemczech jako ugrupowanie częściowo skrajnie prawicowe. Antyimigrancką politykę łączy z wyraźnie prorosyjską orientacją.
Czytaj także: Hitlerowski gest w Bundestagu. Poseł AfD oskarżony Kategorie: Telewizja
Otwarcie Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan–CortinaCeremonia otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 na stadionie San Siro w Mediolanie.
Kategorie: Telewizja
Idealnie chrupiące i cieniutkie faworki od siostry Anastazji. Te karnawałowe ciastka zachwycająMożna je jeść przez cały rok, ale w karnawale smakują najlepiej. Faworki, chrust, chruścik - bez względu na to, jak je nazwiemy, jedno jest pewne, są pyszne. Jak przygotować faworki idealne, cienkie i chrupiące? Oto przepis niezawodnej mistrzyni kuchni, czyli siostry Anastazji.
Beata Zatońska
Kategorie: Prasa
Kard. Ryś: Kościół zawsze potrzebował prawdy o sobieProwadząca program „Pytanie dnia”, przypomniała, że podczas jednego ze spotkań kard. Grzegorz Ryś mówił, iż „im jest się w Kościele wyżej, tym wie się więcej i więcej zła się widzi”. Aleksandra Pawlicka zapytała kardynała, „ile zła w Kościele dziś dostrzega i ile go do tej pory widział”. – To nie są pojęcia abstrakcyjne, to są historie ludzi. Kiedy byłem rektorem seminarium, bardzo lubiłem zadawać klerykom pytanie, najlepiej na etapie bezpośredniego przygotowania do święceń: „czy ty wiesz, że jesteś grzesznikiem?”. Kleryk zwykle odpowiadał: „Oczywiście, że wiem, bo jestem człowiekiem”. Wtedy mówiłem: piątka z logiki formalnej i pała z duchowości. Bo zło nie jest czymś abstrakcyjnym, nie jest kwestią sylogizmu. Ja rozpoznawanie zła w Kościele zaczynam od własnego rachunku sumienia. Naprawdę spowiadam się co dwa tygodnie – powiedział kard. Ryś. – Mam za sobą bardzo wiele rozmów z ludźmi, którzy w Kościele zostali skrzywdzeni. Mam też za sobą wiele refleksji dotyczących zła, które nie dotyka już tylko pojedynczych osób, ale przekłada się na pewien kryzys Kościoła. Niezależnie od tego, ile tego zła i tych problemów poznaję, one nie odbierają mi wiary w Kościół – dodał. Kard. Ryś zdecydował, że 10 lutego zostanie ponownie otwarta czytelnia Archiwum Kurii Metropolitalnej, zamknięta przez poprzedniego metropolitę, abpa Marka Jędraszewskiego. Red. Pawlicka zapytała, czy oznacza to, że osoby prowadzące prace śledcze – prokuratorzy oraz dziennikarze próbujący opisać różne historie – zyskają dostęp do dokumentów, do których wcześniej nie miały dostępu. – Nie widzę tego wyłącznie w takiej perspektywie. Uważam, że archiwum, a zwłaszcza tak poważne archiwum jak Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie, jest przede wszystkim miejscem badań naukowych. Naturalnym stanem archiwum, które jest miejscem pracy badawczej, jest to, że jest otwarte. Udało się mianować dyrektorem archiwum księdza z doktoratem z historii nowożytnej i najnowszej. To człowiek, który archiwum doskonale zna i nie boi się pracy na źródłach. Myślę, że archiwum wróci do normalnego funkcjonowania, zgodnie ze swoją naturą, zasadami i regulacjami – powiedział kard. Ryś. Hierarcha wyraził nadzieję, że w marcu, podczas zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, powołana zostanie ogólnopolska komisja historyczna do zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego. Jeśli jednak do tego nie dojdzie, zapowiedział powołanie komisji lokalnej działającej na terenie archidiecezji krakowskiej. – Czy powstanie ogólnopolska komisja? Czekam. Był czas na zgłaszanie uwag, poprawek i komentarzy do projektów przedstawionych na ostatnim posiedzeniu. Zobaczymy, co z nimi zrobiła komisja prawna i jakie rekomendacje trafią na zebranie Konferencji Episkopatu Polski. Dopiero wtedy będzie widać, w jakim kierunku te prace zmierzają – poinformował kard. Ryś. – Komisja, która ma powstać, nie jest do badań ogólnokościelnych, lecz do badań nad historią najnowszą Kościoła w Polsce, czyli od II wojny światowej. Ma ona charakter wyłącznie historyczny – nie jest ani komisją śledczą, ani sądową. Jej zadaniem będzie opisanie tego, co działo się w Kościele w Polsce, pokazanie możliwie wszystkich przypadków nadużyć, sposobów reagowania lub braku reakcji, a także sformułowanie wniosków prowadzących do działań naprawczych i lepszych procedur na przyszłość – wyjaśnił. Zapytany, czy raport takiej komisji może być „trzęsieniem ziemi” dla Kościoła w Polsce, odpowiedział: „Wolę być historykiem niż prorokiem. Nie wiem. Wiem natomiast, że Kościół zawsze potrzebował prawdy o sobie. Im dłużej będziemy unikać powstania takiej komisji, jej pracy i wyników badań, tym bardziej będziemy podważać własny autorytet. Na to nie możemy sobie pozwolić”. – Prace tej komisji potrwają wiele lat. To są setki metrów źródeł wymagających krytycznej analizy. Komisja musi mieć również możliwość zbierania relacji ustnych, bo nie wszystko w tamtym okresie było dokumentowane. Mówimy o Kościele funkcjonującym w realiach PRL, w świecie mu wrogim. Krytyka źródeł w odniesieniu do tej historii jest niezwykle trudnym zadaniem badawczym – podkreślił. Prowadząca „Pytanie dnia” zwróciła uwagę na pojawiające się doniesienia o możliwym rozłamie w Kościele krakowskim – między Kościołem otwartym, synodalnym kardynała Rysia, a Kościołem konserwatywnym jego poprzednika, arcybiskupa Jędraszewskiego. – Gdybym chciał być bardzo bezpośredni, powiedziałbym, że to bzdury. A mniej bezpośrednio: jest jeden Kościół. I w tym Kościele jest przestrzeń dla różnych opinii, postaw i wrażliwości – odpowiedział kard. Ryś. Aleksandra Pawlicka zwróciła uwagę, że rozmowa z kard. Rysiem odbywa się w pobliżu miejsca, gdzie wcześniej gromadzili się ludzie z hasłem „Nie jesteśmy zarazą”, protestując po słowach abpa Jędraszewskiego o „tęczowej zarazie”. – Wiem, że arcybiskup kilkakrotnie prostował swoje słowa i wyjaśniał, co miał na myśli. Myślę, że najlepiej sam się broni w komentarzu do tego, co jest mu zarzucane – powiedział kard. Ryś. Czytaj też: Kazanie od AI i czat z „Jezusem”. Cyfrowa rewolucja w kościołach Kategorie: Telewizja
Kumulacja w Eurojackpot rośnie
W piątkowym losowaniu Eurojackpot nie padła główna wygrana, zatem kumulacja rośnie do 90 milionów złotych. W Polsce odnotowano wygraną czwartego stopnia. Oto wyniki losowania z 6 lutego 2026 roku.
Kategorie: Telewizja
Polska ekspansja na Zachód. Niemieckie firmy coraz częściej padają łupem„Coraz więcej polskich firm przejmuje udziały w niemieckich przedsiębiorstwach średniej wielkości” – poinformował „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ). Gazeta przywołuje między innymi przykład producenta pojazdów szynowych Pesa, który niedawno przejął fabrykę tramwajów Heiterblick z Lipska, znajdującą się w stanie niewypłacalności. „Ku uciesze związku zawodowego IG Metall, nowy właściciel zamierza zwiększyć produkcję, a nie ją ograniczyć” – wskazano.
Jak przyznał dziennik, w Niemczech niewiele osób zna bydgoską Pesę. Jednak zaangażowanie tej firmy w Niemczech nie jest odosobnionym przypadkiem. „FAZ” dodaje, że szef polskiej ambasady w Berlinie, Jan Tombiński, postrzega to nawet jako „część szerszego, strukturalnego trendu”.
Dziennik przypomina inne przykłady, przejęcia udziałów w niemieckich firmach średniej wielkości przez polskich inwestorów. Wśród nich są między innymi producent mebli MDD, który w listopadzie ubiegłego roku przejął firmę Ceka w Hesji. Notowana na warszawskiej giełdzie Grupa Recykl kupiła za 10 mln euro we wrześniu Harzer Reifenhandel z Wernigerode, wiosną zaś polski Colian połączył się z borykającą się z problemami firmą Gubor, znaną z produkcji czekoladowych zajączków i Mikołajów. Takich przykładów jest więcej, między innymiw branży produkcji szkła czy producentów świec i akcesoriów domowych.
„FAZ” cytuje Polsko-Niemiecką Izbę Przemysłowo-Handlową w Warszawie, zdaniem której „podczas gdy niemieckie firmy inwestowały w Polsce przez dziesięciolecia, ten trend coraz bardziej się odwraca: polskie firmy rodzinne pewnie przejmują uznane marki w Europie Zachodniej”.
Czytaj także: Paradoks niemieckiej gospodarki. Jest wzrost, ale i rekordowe bezrobocie Berlin i Brandenburgia w czołówce
Jednocześnie statystyki dotyczące polskich firm w Niemczech sprawiają wrażenie, że ich zaangażowanie wydaje się większe niż jest w rzeczywistości – pisze dziennik. Gazeta przypomina, że w Niemczech zarejestrowanych jest 3200 polskich firm, zatrudniających prawie 25 tysięcy osób. Jednak zdaniem ekspertów wiele z nich to jednoosobowe firmy z branży rzemieślniczej, a połowa z nich mieści się w Berlinie i Brandenburgii.
Cytowany przez dziennik ekonomista Jürgen Matthes z Niemieckiego Instytutu Ekonomicznego (IW) twierdzi, że chociaż Niemcy stały się ostatnio bardziej atrakcyjne dla zagranicznych inwestorów, to jednak polscy „nie odgrywają w tym prawie żadnej roli”. Jego zdaniem jest wręcz przeciwnie, inwestycje trafiają z Niemiec do innych krajów – czytamy. Polska – według ekonomisty – plasuje się w pierwszej dziesiątce miejsc docelowych dla niemieckich firm.
Z kolei polskie inwestycje w Niemczech stanowią mniej niż dwa promile całkowitych inwestycji bezpośrednich. Tym samym Polska plasuje się na 31 miejscu w rankingu krajów inwestujących w Niemczech. „Jednak sąsiedni kraj nadrabia zaległości, choć z niskiego poziomu” – czytamy.
Jak pisze „FAZ”, mimo iż ostateczne dane nie są jeszcze dostępne, można założyć, że w 2025 roku polskie firmy przejęły więcej niemieckich firm niż kiedykolwiek wcześniej. Trend ten ma się utrzymać w bieżącym roku.
Czytaj także: „Rozwój w niesłychanym tempie”. Niemiecki dziennik podziwia Polskę Ratunek z Polski
Zdaniem Łukasza Chrabańskiego, prezesa Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH), Niemcy pozostają dla Polaków atrakcyjne. „Polskie firmy nie pojawiają się jako sępy, ale często jako ratunek” – mówi „FAZ”. Dodaje, że niemieckie firmy, szczególnie w finansowych tarapatach, „są stosunkowo niedrogie”.
Chrabański zwraca też uwagę na inny aspekt: problemy z sukcesją 230 tysięcy firm w Niemczech. Jego zdaniem polskie firmy wnoszą „świeży kapitał”, a jednocześnie są bliskie geograficznie i kulturowo, w przeciwieństwie na przykład do inwestorów z Chin.
Do grona historii o największym sukcesie dziennik zalicza wejście na niemiecki rynek w 2003 roku koncernu Orlen. Posiada on obecnie w Niemczech 600 stacji paliw, a jego przychody wyniosły blisko 4,5 mld euro. Innym przykładem jest pochodzący z Krakowa dostawca usług IT Comarch. Firma jest obecna w Niemczech od 1999 roku, zatrudnia łącznie 6,5 tys. osób w stu krajach. W ubiegłym roku przejęła zarządzanie programem bonusowym niemieckich kolei – informuje „FAZ”.
Czytaj także: Nazistowska przeszłość Lufthansy. „Byliśmy częścią systemu” Kategorie: Telewizja
Tak odpowiedział polski Sejm ws. poparcia Pokojowego Nobla dla Donalda TrumpaPolski parlament odmówił wsparcia nominacji dla Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomas Rose zdecydował potem o zerwaniu stosunków dyplomatycznych z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Korespondencję w tej sprawie prowadzili jednak urzędnicy. Wiadomo, co było w tych dokumentach.
Beata Zatońska
Kategorie: Prasa
Hat-trick w zaledwie 18 minut. Mateusz Żukowski prawie jak Robert LewandowskiDo wyczynu Roberta Lewandowskiego, który strzelił w Bundeslidze pięć goli w dziewięć minut jeszcze daleko, ale od czegoś trzeba zacząć. Mateusza Żukowski może się pochwalić hat-trickiem w 18. minut.
Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa
Inwestorzy w szoku. Ogromne wahania kursów bitcoinaKurs bitcoina szedł mocno w górę, odkąd prezydentem USA został Donald Trump. Jesienią zeszłego roku za bitcoina płacono rekordowe 125 tysięcy dolarów. Ostatnio entuzjazm związany z krytptowalutą wyraźnie upadł. Spekulowano, że wobec napięć geopolitycznych pewniejszą lokatą kapitału jest zakup złota lub srebra. W ostatnich dniach nastąpiło kolejne załamanie kursu. Od wtorku bitcoin potaniał z 70 tysięcy dolarów do 61 tysięcy dolarów. Na tym koniec. W piątek kurs bitcoina świeci się mocno na zielono. Od rana kryptowaluta zyskała ponad 11 proc. i odrobiła straty z początku miesiąca. Kategorie: Telewizja
"Największy od miesięcy atak na polską przestrzeń informacyjną"
Największy skok w liczbie rosyjskiej dezinformacji w polskiej przestrzeni informacyjnej miał miejsce w drugiej połowie stycznia - przekazał rzecznik resortu spraw zagranicznych Maciej Wewiór. W tym czasie właśnie ruszyła akcja "Ciepło z Polski dla Kijowa".
Kategorie: Telewizja
Martwe dusze na listach uczniów szkół dla dorosłych. Tak wyłudzono ponad 2 mln złW śledztwie w sprawie wyłudzenia dotacji oświatowych na szkodę Urzędu Miasta w Olsztynie prokuratura przedstawiła trzem kobietom 217 zarzutów oszustwa, wyłudzenia środków czy poświadczenia nieprawdy w dokumentach w latach 2019-2021. To 27 i 42-latka z województwa mazowieckiego oraz 30-latka z województwa warmińsko-mazurskiego. Ta ostatnia była dyrektorką, a pozostałe właścicielkami niepublicznych placówek oświatowych, działających w Olsztynie pod szyldem „Prymus” i „Masteredu” (szkoły dla dorosłych: podstawowa, średnia i zawodowa policealna).
„Kobiety chcąc wyłudzić dotacje z Urzędu Miasta w Olsztynie podawały fałszywe dane dotyczące liczby uczniów faktycznie uczęszczających na zajęcia w szkołach. Wykazały przy tym m.in. osoby przebywające za granicą, które zakończyły już naukę lub osoby zmarłe. Warunkiem przyznania dotacji było wskazanie, że słuchacze uczestniczyli w co najmniej połowie zajęć” – poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie.
Prokuratura Okręgowa w Olsztynie poinformowała, że po analizie obszernej dokumentacji i przesłuchaniu blisko 700 osób, które miały być uczniami tych placówek, ustalono, że doszło do wypłacenia nienależnej dotacji wysokości ponad 2,1 mln zł.
Kobiety nie przyznały się do stawianych im zarzutów; dwie z nich zostały objęte policyjnym dozorem. Za samo przestępstwo oszustwa grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Czytaj także: Ogromne przekręty w niepublicznych szkołach. Wyłudzali dotacje na potęgę
Kategorie: Telewizja
Kierowca Ubera zgwałcił kobietę. Firma zapłaci milionyWyrok zapadł w pierwszym tzw. procesie pilotażowym, wybranym spośród ponad 3 tys. podobnych pozwów. Orzeczenie to może wyznaczyć kierunek dla kolejnych toczących się spraw. Przysięgli uznali, że kierowca w momencie zdarzenia występował jako reprezentant Ubera, co nakłada na spółkę odpowiedzialność za jego czyny. Sąd odrzucił jednak roszczenia dotyczące systemowych zaniedbań czy wadliwości samej aplikacji i nie zasądził odszkodowania karnego. Prawnicy Dean domagali się wcześniej kwoty przekraczającej 140 mln dolarów. Z zeznań poszkodowanej wynika, że w nocy, gdy doszło do napaści, była pod wpływem alkoholu. Zamówiła przejazd z mieszkania partnera do hotelu, jednak kierowca zboczył z trasy w nieoświetlone miejsce, gdzie dokonał gwałtu. – Chcę mieć pewność, że to nie przydarzy się innym kobietom – mówiła przed sądem Dean, cytowana przez dziennik „New York Times”. Bezpośrednio po zdarzeniu kobieta zawiadomiła policję oraz administrację firmy. Uber zareagował natychmiastowym i dożywotnim odebraniem kierowcy dostępu do aplikacji, co trwale uniemożliwiło mu przyjmowanie dalszych zleceń. Mężczyzna nie usłyszał jednak do tej pory zarzutów karnych. W trakcie przewodu sądowego ujawniono wewnętrzną dokumentację spółki. Wynika z niej, że system oznaczył kurs Jaylynn Dean jako obarczony podwyższonym ryzykiem bezpieczeństwa. Pasażerka nie otrzymała jednak żadnego ostrzeżenia, ponieważ – jak zeznał jeden z menedżerów – wdrożenie takich komunikatów uznano za „niepraktyczne”. Zobacz także: Zabójstwo na telefon. We Francji działa usługa „Uber Kills” Powodowie argumentowali, że firma celowo opóźniała wprowadzanie mechanizmów zabezpieczających, obawiając się wyhamowania dynamiki wzrostu przedsiębiorstwa. Przedstawiciele Ubera argumentowali, że kierowca nie był wcześniej karany, a w aplikacji posiadał niemal idealne oceny od użytkowników. Firma przypomniała również statystyki, według których 99,9 proc. kursów w USA odbywa się bez żadnych incydentów. – Ten werdykt potwierdza, że Uber działał odpowiedzialnie i znacząco inwestował w bezpieczeństwo pasażerów – przekonywał rzecznik spółki w oświadczeniu, którego treść przytoczył „NYT”. Zapowiedział jednocześnie złożenie apelacji od wyroku. Jak podał „New York Post”, po ogłoszeniu decyzji sądu wartość akcji Ubera spadła o około 0,5 proc. Prawnicy Jaylynn Dean ocenili werdykt jako potwierdzenie ich zarzutów o przedkładanie zysku nad bezpieczeństwo klientów. Wskazywali przy tym na marketingowe obietnice firmy, która promuje swoje usługi jako „bezpieczną opcję dla kobiet podróżujących nocą”. Kategorie: Telewizja
Górnicy zginęli od kul policji. Londyn ma zapłacić setki milionów dolarówKolonialna policja, w której służyli zarówno Nigeryjczycy, jak i Europejczycy, zastrzeliła w mieście Enugu, na południowym wschodzie Nigerii, 21 górników strajkujących przeciwko złym warunkom pracy. Kilkudziesięciu innych uczestników protestu zostało rannych. Według historyków wydarzenie to przyczyniło się do wzrostu poparcia dla rodzącego się ruchu antykolonialnego, który 11 lat później – w 1960 roku – doprowadził do ogłoszenia niepodległości Nigerii. Sędzia Anthony Onovo uznał masakrę z 1949 roku za bezprawne naruszenie prawa do życia. – Ci bezbronni górnicy domagali się lepszych warunków pracy. Nie przygotowywali żadnych działań z użyciem przemocy wobec władz, a mimo to zostali zastrzeleni – podkreślił. Pozew w tej sprawie złożył przeciwko rządom Nigerii i Wielkiej Brytanii działacz na rzecz praw człowieka Mazi Greg Onoh. Rzecznik brytyjskiego rządu oświadczył, że gabinet nie został formalnie powiadomiony o wyroku, w związku z czym nie może go skomentować. Dodał również, że rząd Wielkiej Brytanii nie był reprezentowany podczas procesu. Czytaj też: Masakra na targowisku. Nie żyje kilkadziesiąt osób Kategorie: Telewizja
Ceremonia otwarcia igrzysk. Oglądaj transmisjęOGLĄDAJ TRANSMISJĘ OTWARCIA ZIMOWYCH IGRZYSK OLIMPIJSKICH Po raz pierwszy w historii zimowych igrzysk oficjalnie organizują je dwa miasta: Mediolan w Lombardii i Cortina d’Ampezzo w Wenecji Euganejskiej. W tym drugim mieście również odbędzie się ceremonia otwarcia, a mniejsze uroczystości zaplanowano w Livigno i Predazzo. Podczas inauguracji na San Siro wystąpiła amerykańska piosenkarka Mariah Carey. Już wiadomo po próbach na stadionie, że zaśpiewa m.in. włoski szlagier wszech czasów „Nel blu dipinto di blu”, znany też pod tytułem „Volare”. Wystąpi także gwiazda włoskiej piosenki Laura Pausini oraz aktor filmowy Pierfrancesco Favino. Oczekiwana jest również znana na całym świecie mezzosopranistka Cecilia Bartoli. Głównym elementem ceremonii będzie zapalenie wyjątkowo dwóch zniczy olimpijskich. Zazwyczaj nazwiska sportowców, których spotyka ten zaszczyt, trzymane są w tajemnicy, jednak według informacji „La Gazzetta dello Sport” dokonają tego włoscy mistrzowie olimpijscy w narciarstwie alpejskim – Alberto Tomba w Mediolanie i Deborah Compagnoni w Cortinie d'Ampezzo. Wcześniej odbędzie się tradycyjna parada sportowców w niespotykanej dotychczas formie. Delegacje zostaną podzielone, aby zawodnicy rywalizujący w Alpach nie musieli dojeżdżać do Mediolanu. Chorążymi reprezentacji Polski będą skoczek narciarski Kamil Stoch – w Predazzo i panczenistka Natalia Czerwonka – na San Siro. W tegorocznej rywalizacji na śniegu i lodzie weźmie udział 2900 zawodników z 92 krajów i dodatkowo nieliczni „neutralni sportowcy indywidualni” z Rosji i Białorusi. W 16 dyscyplinach powalczą oni o rekordowe 116 kompletów medali. Polskę będzie reprezentować 60-osobowa ekipa. Dotychczasowy dorobek biało-czerwonych w zimowych igrzyskach to 23 medale - po siedem złotych i srebrnych oraz dziewięć brązowych. Olimpijskie zmagania we Włoszech potrwają do 22 lutego. Kategorie: Telewizja
Kraj "pod ścianą". Przywódca zmienia zdanie co do rozmów z Trumpem
Przywódca Kuby Miguel Diaz-Canel zadeklarował gotowość do podjęcia rozmów ze Stanami Zjednoczonymi "na każdy temat" oraz "bez warunków wstępnych". Na wyspie pogłębia się kryzys energetyczny w wyniku presji ze strony Waszyngtonu.
Kategorie: Telewizja
Wywlekli z mieszkania i pobili. Czterech policjantów usłyszało zarzutyDo zdarzenia doszło 31 stycznia ubiegłego roku. Według katowickiej „Gazety Wyborczej” sprawcy napaści byli zamaskowani. Pokrzywdzony, który jest osobą znaną organom ścigania, zeznał, że miał jednego z nich rozpoznać po głosie. Twierdził, że jest to policjant. Biuro Spraw Wewnętrznych Policji (BSWP) zatrzymało czterech funkcjonariuszy podejrzanych o napaść – dwóch z Tarnowskich Gór i dwóch z Piekar Śląskich. Agnieszka Bukowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, powiedziała w piątek, że przedstawiono im zarzuty pobicia. Zarzuty dla policjantów Dwóch podejrzanych odmówiło złożenia wyjaśnień, jeden oświadczył, że nie przyznaje się do winy, a jeden przyznał się częściowo, umniejszając swój udział w tym zajściu. Okoliczności pobicia wyjaśnia Prokuratura Rejonowa Gliwice-Wschód. Wobec podejrzanych zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze. Śledczy nie podają motywu działania sprawców.
Czytaj także: Policjantka zgubiła broń na stacji paliw. Jest śledztwo
Wiadomo, że w ustalaniu podejrzanych o napaść śledczym z BSWP pomogła analiza nagrań z monitoringu w okolicy. W piątek policja z Tarnowskich Gór podała, że „w związku z podejrzeniem naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta, wynikających z okoliczności mogących wskazywać na popełnienie przestępstwa” komendant zawiesił dwóch funkcjonariuszy w pełnieniu obowiązków służbowych, wszczął wobec nich postępowanie dyscyplinarne i wdrożył czynności zmierzające do wydalenia ich ze służby.
„W naszych szeregach nie ma miejsca dla osób, które mają stać na straży bezpieczeństwa i prawa, sami łamią przepisy. W każdej takiej sytuacji wobec takiej osoby podejmowane są natychmiastowe kroki” – oświadczyła policja.
Postępowanie dyscyplinarne wobec dwóch funkcjonariuszy zainicjował również komendant w Piekarach Śląskich. „W zależności od ustaleń prokuratorskiego śledztwa zostaną niezwłocznie podjęte dalsze, zdecydowane działania przewidziane przepisami prawa” – dodała tamtejsza policja.
Czytaj także: Libacja w radiowozie i interwencja po pijaku. Byli policjanci skazani Kategorie: Telewizja
Orsted redukuje zadłużenie znacznie szybciej od oczekiwańDuńska firma Orsted odnotowała znaczny wzrost przepływów pieniężnych w czwartym kwartale i większą, niż oczekiwano redukcję zadłużenia – poinformował Reuters.
Kategorie: Portale
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i ŚwiatPortaleTVP.Info
300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 26 tygodni temu
18 lat 9 tygodni temu