LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNP
BelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
AktualnościJeden telefon może uratować życie. Bezdomni są wyjątkowo narażeniW kilku województwach, między innymi mazowieckim i śląskim, działa również bezpłatna całodobowa infolinia 987 przeznaczona do zgłaszania zapotrzebowania na pomoc dla osób w kryzysie bezdomności. Pod bym numerem można także uzyskać informację o dostępnych placówkach, takich jak schroniska, noclegownie czy jadłodajnie. Czytaj także: Teatr Marzeń miejscem dla osób bezdomnych? Fałszywy przekaz zalał media Kategorie: Telewizja
Opolska komentuje. Spadki PiS, wzrosty Brauna, Ziobro nie wraca...PiS się rozjeżdża. I to nie tylko po Polsce, jak przekonywał mnie w TVP Info jeden z posłów tej partii, ale przede wszystkim wewnętrznie. Druga połowa tygodnia upłynęła na obserwowaniu coraz ostrzejszych spięć między frakcjami największej partii opozycyjnej. Zaczęło się niewinnie: prezes Jarosław Kaczyński powołał zespół do opracowania założeń programu PiS. W składzie Mariusz Błaszczak, Przemysław Czarnek, Tobiasz Bocheński, Patryk Jaki i Jacek Sasin. A kogo nie ma? Mateusza Morawieckiego. I, jak słyszymy, w jego otoczeniu bynajmniej nie przyjęto tego ze zrozumieniem. Do tego doszedł wątek Waldemara Budy. Media doniosły, że posłanka PiS Agnieszka Wojciechowska van Heukelom wnioskowała o jego zawieszenie za udział w Igrzyskach Wolności – wydarzeniu, na którym politycy PiS nie są częstymi gośćmi. Później tłumaczono, że chodzi o zaległe składki. Rzecznik Rafał Bochenek ucinał temat, zapewniając, że „decyzja o zawieszeniu Waldemara Budy nie zapadła i nie jest rozważana”. Jednak, jak pisze Newsweek piórem Dominiki Długosz, podczas spotkania władz PiS na Nowogrodzkiej doszło do ostrej awantury. O co? O Mateusza Morawieckiego właśnie, który dodatkowo w wywiadzie z Grzegorzem Sroczyńskim stwierdził, że w sytuacji realnego zagrożenia bezpieczeństwa wyobraża sobie współpracę z Donaldem Tuskiem. To słowa, które w PiS brzmią jak bluźnierstwo. Atmosfery nie poprawiają sondaże. Zarówno Ogólnopolska Grupa Badawcza, jak i United Surveys dla WP pokazują stabilną przewagę Koalicji Obywatelskiej. Co więcej, PiS nie dostał żadnej premii za zwycięstwo swojego kandydata w wyborach prezydenckich. W zależności od badania, partia ma od 4 do nawet 10 punktów straty do lidera. Konfederacja trzyma trzecie miejsce, a formacja, która dynamicznie rośnie i może w 2027 r. stać się języczkiem u wagi, to Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna. *** Tymczasem zupełnie inaczej wyglądają nastroje w Pałacu Prezydenckim. Z najnowszego sondażu IBRiS dla Onetu wynika, że Karol Nawrocki może być naprawdę zadowolony, bo zaufanie na poziomie 51,8% daje mu pierwsze miejsce i jednocześnie niemal pięciopunktowy wzrost względem października. To jego najlepszy wynik w historii badań IBRiS. Drugi jest Radosław Sikorski z wynikiem 40,3%, i tu z kolei widzimy spadek. Oczywiście każdy nowy prezydent przez pierwsze miesiące korzysta z premii świeżości, ale trzeba przyznać, że w przypadku Karola Nawrockiego ten efekt jest wyjątkowo silny. *** Zbigniew Ziobro wciąż przebywa na Węgrzech. Swój brak powrotu tłumaczy tym, że w Polsce nie mógłby liczyć na sprawiedliwy wyrok wydany przez niezależny i niezawisły sąd. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, pytany przez wyborców na spotkaniu w Wielkopolsce, zapewniał, że rząd podejmie wszelkie działania, by Ziobrę do kraju ściągnąć, a jeśli trzeba, wystawiony zostanie Europejski Nakaz Aresztowania. Coraz poważniej mówi się też o scenariuszu Trybunału Stanu: Anna-Maria Żukowska, szefowa klubu Nowej Lewicy, zapowiedziała w rozmowie z Wirtualną Polską, że w Sejmie odbędzie się spotkanie liderów klubów parlamentarnych w sprawie ewentualnego złożenia wniosku o postawienie byłego ministra przed tym organem. Tymczasem afera Funduszu Sprawiedliwości odsłania kolejne warstwy. Funkcjonariusze CBA wkroczyli do siedziby Fundacji Lux Veritatis Tadeusza Rydzyka i zabezpieczyli dokumenty związane z nieprawidłowościami w wydatkowaniu środków z funduszu. I choć przez lata wydawało się, że są miejsca, których służby omijają, to wygląda na to, że w tej historii nie ma już „świętych krów”. *** Włodzimierz Czarzasty zadomawia się na fotelu Marszałka Sejmu i zdążył już wygłosić swoje pierwsze orędzie. I choć było w nim sporo deklaracji współpracy, to nie zabrakło też szpilek wymierzonych w Karola Nawrockiego. Fragment o prostych zasadach, zgodnie z którymi prezydent reprezentuje, rząd rządzi, a marszałek „postawi tamę każdej próbie wprowadzania innego modelu niż ten, na który Polacy umówili się w referendum konstytucyjnym w 1997 roku”, trudno odczytywać inaczej niż jako aluzję do coraz wyraźniejszych ambicji prezydenta, by nieformalnie przesunąć system w stronę modelu bardziej prezydenckiego. Najwięcej emocji wzbudziła jednak zapowiedź Czarzastego dotycząca „marszałkowskiego weta” wobec szkodliwych inicjatyw legislacyjnych. Konstytucja i regulamin Sejmu takiego instrumentu nie znają, więc wielu komentatorów odczytało to jako dość czytelną zapowiedź powrotu starej, poczciwej sejmowej zamrażarki. Czarzasty później próbował swoje słowa niuansować, ale jedno pozostało niezmienne: utrzymuje decyzję o niewpuszczaniu Grzegorza Brauna do Sejmu. *** Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że państwo członkowskie – a takim jest Polska – ma obowiązek uznać małżeństwo jednopłciowe zawarte legalnie w innym kraju UE, nawet jeśli krajowe prawo takich związków nie przewiduje. Sprawa dotyczyła dwóch Polaków, którzy pobrali się w Niemczech, a w Polsce odmówiono im wpisania aktu małżeństwa do ksiąg. Orzeczenie wywołało entuzjazm wśród par jednopłciowych, które zawierały śluby za granicą, oraz w środowiskach walczących o legalizację małżeństw jednopłciowych w Polsce. Ten entuzjazm nie trwał jednak długo. Politycy prawej strony błyskawicznie ogłosili, że implementacja tego wyroku do polskiego prawa nie wchodzi w grę, a premier Donald Tusk szybko doprecyzował, że Unia niczego w tej kwestii narzucić nam nie może. I że rząd pracuje nad własnymi przepisami, czyli nad ustawą o statusie osoby najbliższej, która ani nie spełnia oczekiwań osób pozbawionych możliwości zawarcia małżeństwa, ani nie ma pewności, że przejdzie przez Sejm, a już z całą pewnością nie ma gwarancji podpisu prezydenta Karola Nawrockiego. *** W różnych miejscach na świecie trwają intensywne rozmowy o planie pokojowym dla Ukrainy. Gdy poznaliśmy założenia propozycji, którą ekipa Donalda Trumpa miała negocjować z Rosjanami, okazało się, że z punktu widzenia Ukrainy, Polski i w zasadzie całej Europy są one absolutnie nieakceptowalne. Nic więc dziwnego, że państwa europejskie przygotowały kontrplan, korygujący najbardziej groźne elementy, od liczebności wojsk na terenie Ukrainy, przez rozmieszczenie infrastruktury obronnej NATO w Polsce, po kwestie ewentualnego wejścia Kijowa do Sojuszu. Świeżo po ujawnieniu tej groteskowej amerykańskiej propozycji Donald Tusk zastanawiał się na platformie X, kto jest jej autorem i gdzie właściwie powstała. Odpowiedź przyszła szybko. Agencja Bloomberg ujawniła treść rozmów między wysłannikiem Trumpa Steve'em Witkoffem a Jurijem Uszakowem, doradcą Putina. Wynikało z nich, że 28-punktowy „plan amerykański” został w istocie przedstawiony Amerykanom przez Rosjan, po czym ekipa Trumpa zaprezentowała go jako własny. Co więcej, według Bloomberga to właśnie Witkoff instruował Uszakowa, jak rozmawiać z Trumpem, żeby go nieco ułagodzić. W polskiej polityce reakcja była wyjątkowo zgodna – plan skrytykowali właściwie wszyscy. Prezydent Karol Nawrocki wydał stanowcze oświadczenie, podkreślając, że agresorem jest Rosja, a każdy plan pokojowy musi zostać zaakceptowany przez Kijów, bo to Ukraina ponosi ciężar wojny i to ona, przy wsparciu USA oraz UE, ma decydujący głos. Zgodny front jednak szybko się rozjechał. Politycy opozycji zaczęli zarzucać rządowi Donalda Tuska brak skuteczności i niewywalczenie miejsca przy stole w Genewie, koalicja rządząca odpowiadała, przypominając, jak PiS jeszcze niedawno chwalił się serdeczną relacją prezydenta Polski z prezydentem USA i pytając, dlaczego ta bliskość nie procentuje teraz. Donald Tusk zapewnił, że z pełnym przekonaniem będzie wspierał aktywność Karola Nawrockiego w kontaktach z Waszyngtonem. Z kolei Donald Trump w ostatnich dniach zaczął wyraźnie łagodzić ton wobec Wołodymyra Zełenskiego, a sam prezydent Ukrainy przekonywał, że rozmowy są konstruktywne i dziękował USA za zaangażowanie. Eksperci pozostają jednak sceptyczni, do realnych negocjacji o pokoju lub choćby rozejmie droga jest jeszcze bardzo długa, a Ukraina jest już skrajnie wyczerpana trwającą blisko cztery lata wojną. Kategorie: Telewizja
21-latek zginął w wypadku. „Stracił panowanie nad pojazdem”Do zdarzenia doszło około godziny 5 rano w Tuszymie na drodze wojewódzkiej nr 985. CZYTAJ TAKŻE: Tragiczny wypadek na Pomorzu. Za kierownicą nastolatek bez prawa jazdy 21-latek kierujący osobowym Renault, jadąc od strony Dębicy w kierunku Mielca, z nieznanych przyczyn stracił panowanie nad pojazdem. Samochód zjechał z drogi i uderzył w słup linii energetycznej i w ogrodzenie, 21-latek zginął na miejscu. Policja ustala okoliczności zdarzenia. Na drodze funkcjonuje obecnie ruch wahadłowy. Kategorie: Telewizja
Szokujące słowa Krystyny Mazurówny. "Przez sraczyk mają mnie spuścić"Krystyna Mazurówna, to tancerka, która wzbudza kontrowersje nie tylko tym, jak się ubiera, ale też swoimi wypowiedziami. Tym razem podczas pobytu w Polsce udzieliła bardzo szczerego wywiadu. Padły w nim słowa na temat śmierci i pogrzebu. Artystka nie chce tradycyjnego pochówku. Wyznała, jak chce zostać "pochowana". Padły kontrowersyjne słowa o "sraczyku".
Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa
Kościół otwarty na islam. Wyjątkowy gest Leona XIVMonumentalny, liczący sześć minaretów meczet Sułtana Ahmeda, znany też jako Błękitny Meczet, został zbudowany na początku XVII wieku i stał się najważniejszym miejscem kultu w Imperium Osmańskim. Zgodnie z tradycją Leon XIV zdjął buty na progu i wszedł do środka w białych skarpetkach. Odwiedził świątynię jako kolejny papież, po Benedykcie XVI i Franciszku. CZYTAJ TAKŻE: Papież Leon XIV spotka się z... gwiazdami Hollywood Ale także Jan Paweł II, jak ujawniono po latach, podczas pielgrzymki do Turcji w 1979 roku wszedł do Błękitnego Meczetu, jednak wizyta ta miała charakter dyskretny i prywatny. Dlatego za pierwszą w historii oficjalną wizytę biskupa Rzymu w meczecie uważa się tę złożoną przez polskiego papieża w Damaszku w Syrii w 2001 roku. Leonowi XIV towarzyszył w meczecie szef tureckiego urzędu do spraw religijnych, muzułmański duchowny Safi Arpagus. Papież słuchał go w skupieniu. W trakcie wizyty papieża po dywanie świątyni biegały dwa koty. Kategorie: Telewizja
Szczepkowska stawia sprawę jasno. Wystąpi na demonstracji przeciwko NawrockiemuJoanna Szczepkowska ogłosiła, że w sobotę pojawi się pod Belwederem na demonstracji przeciwko prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. "Nawrocki szykuje kolejny akt osłabiania państwa, sugerując, że może nie podpisać budżetu i zawiązać ręce rządowi w sprawach planowania finansów"- napisała aktorka w mediach społecznościowych.
Beata Zatońska
Kategorie: Prasa
Erling Haaland walczy o swoje nazwisko Polakiem. Słynny piłkarz ma 71. proc szans na wygranąErling Haaland od dwóch lat nie może zarejestrować znaku handlowego ze swoim nazwiskiem na terenie Unii Europejskiej. Norweski napastnik Manchesteru City musi walczyć o to w sądzie, ponieważ zrobił to już wcześniej ktoś inny. Jak się okazało tą osobą jest zamieszkały w Oslo... Polak.
Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa
Jak pomóc osobom w kryzysie bezdomności?Nie bądźmy obojętni na zagrożenia związane z wychłodzeniem organizmu – reagujmy widząc osoby przebywające w pustostanach. Miejsca przebywania osób bezdomnych, chroniących się przed zimnem, można także zaznaczać na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa. W tej internetowej aplikacji jest specjalna ikonka pozwalająca wskazać miejsce, w którym przebywają osoby wymagające pomocy. Miejsca te zostaną sprawdzone przez funkcjonariuszy.
Kategorie: Telewizja
Tak czy nie? Witaj w QUIZIE z WIEDZY OGÓLNEJ! Mało kto odpowie poprawnie na te pytania...Ten QUIZ z WIEDZY OGÓLNEJ nie jest dla każdego. Tylko prawdziwe mądrale odpowiedzą poprawnie na wszystkie 10 pytań. Tak czy Nie? Znasz odpowiedzi? Sprawdź! Powodzenia
Anna Kot
Kategorie: Prasa
Już zarobił 240 milionów, a to dopiero początek. Padną kolejne rekordy?"Wicked" to wielki przebój Broadwayu, ale mimo wszystko sukces ekranizacji przebił najśmielsze oczekiwania. Superprodukcja o budżecie 150 milionów dolarów zwróciła się z nawiązką po pierwszym weekendzie. Nic dziwnego, że już rok później możemy oglądać w kinach kontynuację megahitu – "Wicked: Na dobre". I osiąga ona wpływy jeszcze przebijające niesamowite rezultaty poprzednika.
Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa
Kapusta po czesku - pyszne, ciepłe danie na andrzejki. Świetna alternatywa dla bigosuMożna na domówkę zrobić bigos, można też przygotować coś innego. Proponujemy danie z kuchni naszych południowych sąsiadów. To kapusta po czesku. Sprawdza się jako dodatek do mięs i jako samodzielne danie do pałaszowania z pajdą świeżego chleba lub bagietką.
Beata Zatońska
Kategorie: Prasa
To idealny czas na szybki wyjazd do sanatorium. Nie ma kolejek, komfort, relaksNa wyjazd do sanatorium trzeba poczekać - to wiadomo nie od dziś. Jest jednak sposób, by pojechać do sanatorium szybciej i ominąć kolejkę. Warto wiedzieć, że jest coś takiego jak mechanizm zwrotów. Istotny też jest czas. Teraz jest wręcz idealny, by się o wyjazd do sanatorium postarać.
Beata Zatońska
Kategorie: Prasa
Quiz 10 pytań z HISTORII dla uczniów z czerwonym paskiem. Na komplet punktów może liczyć tylko prymusCzerwony pasek na świadectwie i 6 z historii zwiększa Twoje szanse na komplet punktów w tym quizie. Jeśli byłeś trójkowym uczniem, to już 3/10 będzie sukcesem.
Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa
Atak rosyjskich dronów na Kijów. Polska poderwała myśliwce„Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Poderwane zostały myśliwce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości” – podało dowództwo. Wojsko zapewniło, że działania mają charakter prewencyjny i mają zabezpieczyć i ochronić naszą przestrzeń powietrzną, szczególnie w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. „Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji” – przekazało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Rosjanie zaatakowali Kijów przy użyciu dronów i pocisków rakietowych. W centrum miasta i we wschodnich przedmieściach słychać było wybuchy oraz odgłosy ukraińskich środków obrony przeciwlotniczej. Władze wezwały mieszkańców stolicy, aby udali się do schronów. Jak poinformowały ukraińskie media, powołując się na szefa kijowskiej administracji wojskowej Tymura Tkaczenkę, w wyniku rosyjskiego ataku zginęła co najmniej jedna osoba, a siedem – w tym dziecko – zostało rannych. Burmistrz Kijowa Witalij Kliczko poinformował, że ekipy ratownictwa medycznego zostały wysłane do kilku dzielnic. „W dzielnicy Sołomianskiej na pierwszym i drugim piętrze 25-piętrowego budynku mieszkalnego wybuchł pożar wywołany przez fragmenty zestrzelonych dronów” – napisał Kliczko w serwisie Telegram. Jak donosi „Ukraińska Prawda”, w Kijowie, obwodzie kijowskim oraz sąsiednich regionach ogłoszony został alarm lotniczy. Ukraińskie siły powietrzne już w piątek ostrzegały, że stolica może zostać zaatakowana. CZYTAJ TEŻ: Prawa ręka Zełenskiego. Kim jest człowiek, który trząsł Ukrainą? Kategorie: Telewizja
Pyszny obiad na sobotę. Podajemy przepis, Ty gotujesz. Złocista golonka z chrupiącą skórkąNa sobotni obiad proponujemy danie, które wymaga trochę cierpliwości, ale efekt końcowy wart jest czekania. W sobotę można sobie upiec golonkę. Taką ze złocistą, chrupiącą skórką.
Beata Zatońska
Kategorie: Prasa
Zadłużony szpital w Lublińcu uniwersytecką kliniką? Górnośląskie Centrum Medyczne w Katowicach: Rozmawiać zawsze możemyCzy dojedzie do połączenia Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Lublińcu z Górnośląskim Centrum Medycznym im. prof. Leszka Gieca Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach?
Kategorie: Prasa
Zwierzęta w schroniskach czekają na pomocGrudzień to najtrudniejszy czas dla schronisk dla bezdomnych zwierząt w całym kraju. Każdy może wesprzeć naszych czworonożnych przyjaciół w potrzebie, które potrzebują koców czy karmy. Do rozważenia jest także adopcja, dzięki której zyskamy bezgraniczną miłość i dozgonną wierność. Jak zatroszczyć się o zwierzaczki zimą? Sprawdzała reporterka TVP Info Kamila Korzeniowska.
Kategorie: Telewizja
Bezdomne zwierzęta czekają na wsparcie. Każdy może pomócZobacz także: Dzień Kundelka. Miłość zaklęta w czterech łapkach Kategorie: Telewizja
Arsenał, Belweder i wolna Warszawa. „Polacy, wybiła godzina zemsty”Przygotowania do powstania rozpoczęły się na niemal dwa lata wcześniej – w połowie grudnia 1828 roku. Wtedy powstało Sprzysiężenie Wysockiego, czyli związek kilkunastu wojskowych ze Szkoły Podchorążych w Warszawie zgrupowanych wokół Piotra Wysockiego. Do wybuchu insurekcji miało dojść już wiosną 1829 roku podczas pobytu w Warszawie cara Mikołaja I, który na Zamku Królewskim koronował się na króla Polski. Spiskowcy wraz z częścią posłów planowali wymusić na monarsze powrót do swobód politycznych. W razie odmowy miano rozpocząć walkę. Na zamiarach jednak się skończyło, a spisek opisał w „Kordianie” Juliusz Słowacki. Ważny jest szerszy geopolityczny kontekst, w jakim wtedy znajdowali się Polacy. Po kongresie wiedeńskim w 1815 roku utworzono Królestwo Polskie potocznie zwane Kongresówką. Związane ono było unią personalną z Imperium Rosyjskim. Królestwo miało własny Sejm, wojsko czy szkolnictwo, a językiem urzędowym był polski. Najważniejszym aktem prawnym była konstytucja, która łączyła z sobą zapisy Konstytucji Księstwa Warszawskiego i Konstytucji 3 maja. Gwarantowała ona wolność słowa i druku, wolność osobistą, prywatną własność. Uważana była za dość liberalną jak na ówczesne czasy. Zapisy to jedno, a proza życia swoje. Już w 1819 roku car i król Polski Aleksander I zniósł wolność prasy i wprowadził cenzurę, później zawieszono wolność zgromadzeń i rozpoczęto prześladowania, w których prym wiódł osławiony senator Nikołaj Nowosilcow doskonale sportretowany w „Dziadach” Adama Mickiewicza.
Powstaniu w Polsce sprzyjał międzynarodowy klimat. Latem 1830 roku sukcesem zakończyła się we Francji rewolucja lipcowa, która zapobiegła powrotowi absolutyzmu. Podobnie było w Belgii, gdzie zryw niepodległościowy doprowadził do oderwania się od Królestwa Niderlandów. Oba te wydarzenia osłabiały Święte Przymierze, czyli sojusz zawiązany po kongresie wiedeńskim pomiędzy Austrią, Prusami i Rosją, do którego później dołączyły niemal wszystkie kraje Europy. Miał on zapewnić równowagę sił na Starym Kontynencie. Sygnatariusze zobowiązali się do wspólnej walki z ruchami rewolucyjnymi. Wydarzenia we Francji i Belgii podkopały wiarę w skuteczność sojuszu i jeszcze bardziej rozpaliły wyobraźnię młodych spiskowców. Ożywiło to zwłaszcza działalność Wysockiego oraz oficerów garnizonu warszawskiego.
19 i 20 listopada ogłoszono mobilizację dla wojska polskiego i rosyjskiej armii. Do tego książę Konstanty Romanow, który sprawował faktyczną władzę w Warszawie, nakazał masowe aresztowania wszystkich podejrzanych o spiskowanie przeciwko caratowi. Buntownicy liczyli na to, że po ich stronie opowie się całe wojsko polskie – w Warszawie stacjonowało około 10 tysięcy polskich żołnierzy, a do nich dołączy ludność Warszawy. Za dzień wybuchu insurekcji wybrano 29 listopada. Nie było w tej dacie przypadku, bo tego dnia wartę przy najważniejszych punktach miasta pełnił silnie uzbrojony 4. pułk piechoty liniowej Królestwa Polskiego. Sygnałem do ataku miało być wzniecenie pożarów w dwóch miejscach – w browarze na Solcu oraz w pobliżu rosyjskich koszarów przy Nalewkach o godz. 18. Tak te wydarzenia opisywał później Wysocki: Spiskowcy podzieleni byli na dwie grupy – wojskową z Wysockim na czele, a także cywilną. Ich zadaniem na pierwsze godziny powstania było zabijcie lub ewentualnie pojmanie jako zakładnika księcia Konstantego, który mieszkał w Belwederze. Grupę, która miała pojmać Konstantego nazwano belwederczykami. Na ich czele stanęli 26-letni dziennikarz Ludwik Nabielak, poeta 29-letni Seweryn Goszczyński, a także dwaj 19-latkowie Leonard Rettel i Edward Trzcińskich. W planach ataku pomagał podchorąży Konstanty Trzaskowski oraz akademik Walenty Witkowski. Oficerowie nie chcieli jednak brak udziału w zamachu. Przyczyny ich odmowy nie są do końca jasne. Przed godz. 19 pod pomnikiem króla Jana III Sobieskiego zebrało się kilkunastu cywilnych spiskowców. Wyposażeni byli w karabiny junkrów podebrane ze Szkoły Podchorążych. Pożytek z uzbrojenia był niewielki, ponieważ niemal nikt z obecnych nie miał doświadczenia w posługiwaniu się bronią. W pobliżu pałacu spiskowcy podzielili się na grupy: silniejsi mieli zaatakować Belweder od frontu, a pozostali mieli pilnować, żeby Konstanty nie uciekł przez ogród. Szturm rozpoczął się o godz. 19.15. Najpierw padły dwa strzały od strony ogrodowej, które jednocześnie dały sygnał do ataku drugiej grupie. Według biorącego udział w ataku Goszczyńskiego w wyniku tych strzałów odniósł rany jeden z wartowników w ogrodzie. Ponadto Rettel w swoich wspomnieniach opisał także zabójstwo jeszcze jednego rosyjskiego wartownika, który na mostku żelaznym w parku zagrodził belwederczykom drogę.
Wiadomo, że Konstanty kompletnie nie spodziewał się ataku. Gdy szturmowcy weszli do Belwederu wielki książę… już spał. Spiskowcom nie udało się jednak jego dopaść, bo na jego szczęście zbudziła go służba. Według najbardziej prawdopodobnej wersji ciemiężyciel Warszawy skrył się na strychu. Inna wersja mówi, że schronienie miał znaleźć w… szafie w jednym z pomieszczeń swojej żony, a według najmniej prawdopodobnej tezy opuścił pałac w… stroju kobiety. Atak miał trwać około pięciu minut. Napastników spłoszył podniesiony alarm oraz niebezpieczeństwo nadejścia posiłków rosyjskich. Równocześnie trwał bunt w Szkole Podchorążych. Po krótkich walkach rozentuzjazmowani przemieszczali się w stronę ścisłego centrum Warszawy. Idąc przez pl. Trzech Krzyży, Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście zamieszkane przez bogate mieszczaństwo i arystokrację wznosili okrzyki „Do broni, Polacy!”, jednak reakcją na ich wezwania było jedynie zamykanie bram i okiennic. Tłum zbuntowanych młodych żołnierzy po drodze spotkał kolejnych wysoko postawionych generałów wojska polskiego. Uczniowie podchorążówki domagali się od nich przejęcia dowództwa nad powstaniem. Lojaliści, obawiając się rozlewu krwi, namawiają buntowników do rozejścia się.
Generałowie, którzy zginęli tego dnia, wcześniej zapisali piękną kartę w historii; brali udział w insurekcji kościuszkowskiej czy wojnach napoleońskich. Decyzja o niewzięciu udziału w powstaniu wymazała ich z kart pamięci. W dziesiątą rocznicę powstania na polecenie cara Mikołaja na placu Saskim stanął pomnik, upamiętniający siedmiu oficerów. Według miejskich anegdot w dobrym tonie było… naplucie na pomnik. Taką formę buntu wobec carskiej władzy wybrała m.in. pochodząca z silnie patriotycznej rodziny Maria Skłodowska, która regularnie mijała monument w drodze do szkoły. Pomnik został rozebrany w 1917 roku, pozostał po nim dwuwiersz, który zyskał wśród mieszkańców Warszawy ogromną popularność „Osiem lwów, czterech ptaków pilnuje siedmiu łajdaków”.
Zgodnie z przewidywaniami Sprzysiężonych, gdy tłum zbierał się pod Arsenałem, zaalarmowano rosyjski Pułk Wołyński. Doszło do wymiany ognia, która zakończyła się pogromem „wołyniaków”. Według różnych szacunków zginęło nawet 130 carskich żołnierzy przy minimalnych stratach Polaków. Triumf polskiej armii przyjęto jako ogromny sukces. Rozpoczął się szturm na Arsenał, którego broniło około 30 wartowników. Gęstniejącemu tłumowi – według szacunków pod zbrojownią zgromadziło się kilka tysięcy osób – w końcu udało się siekierami wyrąbać otwór w bramie. Tak opisze to później jedna z najważniejszych postaci powstania – Maurycy Mochnacki.
Wydarzenia spod warszawskiej zbrojowni dodały ogromnej otuchy powstaniu, które przeobraziło się w zryw ludowy. Po północy jednostki wojska polskiego popierające insurekcję razem z uzbrojonym ludem opanowały rejon Starego Miasta, Arsenału i Powiśla, kontrolując także mosty oraz Pragę. W ciągu nocy powstańcy opanowywali kolejno: Leszno oraz place Bankowy i Saski. Ok. godz. 8 rano w ich rękach znajdowało się już całe miasto z wyjątkiem pl. Broni (rejon dzisiejszej ul. Stawki) i Al. Ujazdowskich. Książę Konstanty nie zdecydował się na szturmowanie stolicy i wycofał wierne sobie oddziały do Wierzbna.
Przez trwający niemal rok niepodległościowy zryw przewinęło się około 150 tysięcy polskich żołnierzy. Na stałe do historii Polski przeszły bitwy pod Olszynką Grochowską, Ostrołęka czy heroiczna obrona Woli. Za koniec powstania uznaje się 21 października 1831 roku, gdy skapitulowała twierdza Zamość. Do dziś żywe są dyskusje, czy powstanie miało sens. Szanse na jego militarne powodzenie od samego początku powodzenie były niewielkie. A niemal do zera spadły w połowie 1831 roku, gdy do tłumienia rebelii dołączyły Prusy. Nie zmienia to faktu, że powstanie listopadowe było jednym z największych zrywów narodowych w historii naszego kraju, a pamięć o kolejnych rocznicach jego wybuchu była okazją do kolejnych patriotycznych demonstracji. Trzy dekady później, jedna z kolejnych rocznic stała się zalążkiem do kolejnego sprzeciwu wobec tyranii – powstania styczniowego. Kategorie: Telewizja
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i ŚwiatPortaleTVP.Info300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyPowiat CzęstochowskiDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.plCzęstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 16 tygodni temu
17 lat 51 tygodni temu