Aktualności

Sześciolatek przejechany przez samochód. Nie żyje kierowca

TVP.Info - 37 min. 51 sek. temu

Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 9 w miejscowości Nowosielec w pow. niżańskim.

 

Z ustaleń wynika, że chłopiec wsiadał do zaparkowanego samochodu, gdy 82-letni kierowca przejeżdżający obok stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w dziecko, a następnie je przejechał – powiedziała st. sierżant Julia Madej-Sznajder, p.o. oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Nisku.

 

Prawdopodobną przyczyną tragedii było zasłabnięcie seniora, który stracił wówczas panowanie nad pojazdem. Wezwana na miejsce pomoc medyczna podjęła akcję reanimacyjną, ale mężczyzna zmarł.

 

Sześciolatek w ciężkim stanie trafił do szpitala w Rzeszowie.

 

Czytaj także: Wypadek na zamarzniętym stawie. Lód załamał się pod kobietą i dzieckiem

Kategorie: Telewizja

Niepokojące maile od Instagrama. Platforma tłumaczy

TVN24 Biznes i Świat - 43 min. 16 sek. temu
Użytkownicy Instagrama otrzymywali w ostatnich dniach e-maile z informacją o resecie hasła. Platforma poinformowała, że usunęła błąd techniczny, który pozwalał osobom trzecim wysyłać takie żądania. Dodała, że nie doszło do włamania do systemów, a konta użytkowników są bezpieczne.
Kategorie: Telewizja

Czas na głęboką zmianę opłat ws. OZE? "Model został już wdrożony w kilku krajach"

W Polsce dochodzimy do takiego momentu, że powinniśmy podjąć dyskusję na temat tzw. głębokich opłat przyłączeniowych OZE - twierdzi jeden z rozmówców w naszej prognozie dla działalności operatorów sieci energetycznych w 2026 roku.
Kategorie: Portale

Mazurówna o drodze do sukcesu. „Koleżankę wyrzucili, mnie zaangażowali”

TVP.Info - 49 min. 51 sek. temu

W „Rozmowach (nie)wygodnych” Krystyna Mazurówna mówi o życiowych decyzjach, zmianach i niezależności, do których dochodziła na własnych zasadach – z dystansem i charakterystycznym poczuciem humoru.


– Największym osiągnięciem było to, że jak skończyłam 50 lat, postanowiłam zmienić życie. Ale to postanawiam co parę lat. Złożyłam o rozwód, zawiadomiłam męża, że będziemy się rozwodzić, on to przyjął: „Ojejej, musimy? No dobrze”. I wtedy właśnie musiałam kupić inne mieszkanie, bo to, w którym mieszkaliśmy – wprawdzie moje – zostawiłam mężowi, bo on niedorajda nie umie kupić mieszkania dla siebie, więc mieszka w tym moim” – opowiada Krystyna Mazurówna.




„Koleżankę wyrzucił, mnie zaangażowali”

 

Wraca do jednej z historii z czasu pobytu we Francji, gdy – jak sama podkreśla – zupełnie przypadkiem znalazła się na castingu do filmu o Edith Piaf.

 

– To było tuż po porodzie kolejnego dziecka, więc byłam taka słaba, gruba, do niczego. I przyszła koleżanka, taka szczupła, od fryzjera i mówi: „Jest casting do filmu o Edith Piaf, chodź pójdziemy razem”. Ja mówię: „Słuchaj, ja na casting? Widzisz, jak wyglądam”. Ona na to: „No ale tylko ze mną pójdziesz do towarzystwa”. I poszłam z nią, tam na końcu tej sali oparłam się, tancerz główny pokazuje nam jakieś ruchy. Koleżanka w pierwszym rzędzie taka zadowolona tańczy, ja tak z tyłu, udaję, że się uczę, i choreograf, który miał robić właśnie ten film o Edith Piaf, mówi: „A ta pani tam spod tego…”. Ja się pytam: „Ja? Ale ja…”. Usłyszałam: „Tak! Genialnie!”. Koleżankę wyrzucił, mnie zaangażowali – wspomina tancerka.

 

Najnowszy odcinek programu „Rozmowy (nie)wygodne” w niedzielę o 21:15 w TVP Info.


Czytaj też: Magda Umer o dzieciństwie i życiu. Wywiad w „Rozmowach (nie)wygodnych”

Kategorie: Telewizja

Tragiczny finał kuligu za samochodem. Zginął 25-letni mężczyzna

TVP.Info - 54 min. 51 sek. temu

Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę po godz. 23:00 na ul. Mazowieckiej w miejscowości Grzebowilk w powiecie mińskim. Sześcioro młodych ludzi w wieku 24-27 lat postanowiło urządzić sobie kulig. Znaleźli dwa worki typu big bag, które wypełnili słomą i przyczepili do osobowego Nissana.

 

– Na pierwszym worku za autem siedziały dwie kobiety w wieku 24 i 26 lat, a na drugim trzech mężczyzn w wieku 24, 25 i 27 lat. Na zakręcie 25-letni mężczyzna spadł z worka i uderzył w drzewo. Niestety, zmarł pomimo reanimacji prowadzonej przez służby ratunkowe – powiedziała portalowi TVP.Info starszy sierżant Paula Antolak, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim.

 

Tragedia podczas kuligu na Mazowszu. Młody mężczyzna zginął po upadku i uderzeniu w drzewo


W związku z wypadkiem zatrzymano 24-letniego kierowcę Nissana. Był trzeźwy, ale bardzo przeżywał tragedię. Trafił do policyjnego aresztu i jutro zostanie przesłuchany. Mężczyzna może usłyszeć zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym,

 



To inteligentni młodzi ludzie. Nie żadna patologia. Wpadli po prostu na durny pomysł, który skończył się tragicznie – powiedziała nieoficjalnie o uczestnikach kuligu osoba znająca sprawę.

 

Policjanci przypominają, że za kulig za samochodem kierowcy grozi mandat do 300 zł, a także 10 punktów karnych. Jeżeli przy okazji dojdzie do stworzenia zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, kierujący może nawet stracić prawo jazdy. Gdy w wyniku kuligu dojdzie do śmierci któregoś z uczestników, sprawcy grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

 

Czytaj także: Śmiertelny wypadek na przejeździe. „Wstrzymano ruch pociągów”

Kategorie: Telewizja

Pożar w szwajcarskim kurorcie narciarskim. Władze przeprosiły rodziny ofiar

TVP.Info - 1 godzina 13 min. temu

Wiceburmistrz Bonvin Clivaz w wywiadzie dla szwajcarskiej telewizji Rts poprosiła cierpiące rodziny o przebaczenie.


Oświadczenie to złożyła po tym, gdy burmistrz alpejskiej miejscowości Nicolas Feraud przyznał na konferencji prasowej, że w barze, w którym doszło do tragedii, nie przeprowadzono od 2020 roku żadnej kontroli pod kątem ochrony przeciwpożarowej. W swym wystąpieniu nie przeprosił jednak za to zaniedbanie.


Nie ma usprawiedliwienia dla tego, że nie przeprosiliśmy. Kiedy jest się na linii ognia, czasem bywa się niezdarnym, ale dziś musimy to zrobić. Jesteśmy z rodzinami, jesteśmy z ofiarami, z osobami, które cierpią – podkreśliła wiceburmistrz. Przyznała, że „w kwestii kontroli doszło do zaniedbań”. – Nie przeprowadziliśmy ich i przyznajemy to, bierzemy odpowiedzialność za to zaniedbanie – powiedziała.


Śledztwo w sprawie pożaru w kurorcie Crans-Montana


Według Nicole Bonvin Clivaz śledztwo w sprawie pożaru potrwa długo, ponieważ trzeba dotrzeć do całej dokumentacji dotyczącej lokalu.


Włoska agencja Ansa podała także za szwajcarską telewizją, że aresztowany w piątek współwłaściciel lokalu, Francuz Jacques Moretti przyznał w trakcie przesłuchania, że wyjście awaryjne było zablokowane oraz że to on zainstalował na suficie dźwiękoszczelną piankę, która się zapaliła od sztucznych ogni przyczepionych do butelek z szampanem. Moretti dodał również, że kiedy odblokował po wybuchu pożaru drzwi awaryjne od zewnątrz, właśnie przy nich znalazł ciała osób, które próbowały tamtędy się wydostać.


On i jego żona Jessica są oskarżeni o nieumyślne spowodowanie śmierci i uszczerbku na zdrowiu oraz niemyślne wywołanie pożaru. Według mediów nie jest wykluczone, że w najbliższych dniach postawiony im zostanie zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym.


Wśród 40 ofiar pożaru są głównie młodzi ludzie z wielu krajów. Obrażenia odniosły także dwie Polki.


Zobacz także: Matka Polki uratowanej w Crans-Montana: Wszędzie widziała śmierć

Kategorie: Telewizja

Rekordowe zarobki w polskim wojsku w 2026 r. Podwyżki i nowe widełki pensji

Od 1 stycznia 2026 r. żołnierze zawodowi w Polsce otrzymają kolejne podwyżki pensji, a rekordowe wydatki na obronność — 200,1 mld zł, czyli 4,81 proc. PKB — otwierają drogę do inwestycji w siły zbrojne i wzrostu zarobków w armii. Pracownicy wojska zyskają zarówno wyższe uposażenia, jak i większe wsparcie finansowe w budżecie państwa.
Kategorie: Portale

Trump miał wydać rozkaz opracowania planu inwazji na Grenlandię. "Doprowadzi do zniszczenia NATO"

Dziennik - 1 godzina 15 min. temu
Jak informuje "Daily Mail", prezydent Donald Trump miał wydać dowódcom sił specjalnych rozkaz opracowania planu inwazji na Grenlandię. Spotkał się jednak ze sprzeciwem generałów. Trump jednak nie zrezygnował ze swoich planów, co bardzo niepokoi polityków w Europie. Agnieszka Maj
Kategorie: Prasa

Trump wymusza inwestycje w obronność USA, inwestorzy wstrzymują oddech

Prezydent USA Donald Trump nakazał firmom obronnym zwiększenie inwestycji w nowe zakłady i infrastrukturę. W przeciwnym razie grożą ograniczenia dywidend i wynagrodzeń kadry zarządzającej. Inwestorzy obawiają się wzrostu ryzyka i zmienności na rynku akcji kontraktorów zbrojeniowych.
Kategorie: Portale

Mazurówna o drodze do sukcesu. „Koleżankę wyrzucili, mnie zaangażowali”

TVP.Info - 1 godzina 35 min. temu
Jaki ma przepis na życie? Co uważa za swój największy sukces? Jak wspomina początki w Paryżu? O radościach i troskach życia, zawsze barwnie i z humorem, opowiada polsko-francuska tancerka i choreografka Krystyna Mazurówna. „Rozmowy (nie)wygodne” Mariusza Szczygła w niedzielę o 21:15 w TVP Info.
Kategorie: Telewizja

Koniec po 20 latach. Giganci już się nie kryją

TVN24 Biznes i Świat - 1 godzina 37 min. temu
Przez niemal 20 lat brazylijscy eksporterzy soi zapewniali, że ich produkty nie pochodzą z obszarów amazońskiej dżungli dotkniętych wylesianiem. Czołowe firmy z tej branży ogłosiły jednak, że rezygnują z obowiązującej dotąd dobrowolnej zasady, określanej jako moratorium sojowe - podała agencja AP.
Kategorie: Telewizja

Awaria sieci ciepłowniczej w Gdyni. Mieszkańcy nadal bez ogrzewania, miasto udostępnia grzejniki

Portal samorządowy - 1 godzina 41 min. temu
W związku z awarią sieci ciepłowniczej pozbawieni ciepłej wody i ogrzewania byli w sobotę po południu mieszkańcy pięciu ulic w Gdyni-Dąbrowie. - W godzinach porannych wznowiliśmy prace związane z lokalizacją awarii. Część mieszkańców z ul. Miętowej i Nagietkowej nadal pozostaje bez centralnego ogrzewania - informuje w niedzielę rano Okręgowe Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (OPEC) w Gdyni.
Kategorie: Portale

Trump chciałby przejąć pokojowego Nobla. Na drodze stoją Norwegowie

TVP.Info - 1 godzina 41 min. temu

Według sobotnich doniesień agencji Reutera, na wieść, że noblistka chce przekazać mu swoje wyróżnienie, Donald Trump przyznał, iż byłby zaszczycony, gdyby Machado zaproponowała mu swoją nagrodę podczas planowanego spotkania w przyszłym tygodniu w Waszyngtonie.


Wcześniej Trump, dopytywany, czy przewiduje, że Machado będzie odgrywać rolę w rządzeniu Wenezuelą, odparł, że „może być zaangażowana w pewien aspekt tego”.


Po interwencji USA i uprowadzeniu Nicolasa Maduro rządy w Caracas sprawuje (za zezwoleniem Waszyngtonu) dotychczasowa zastępczyni wenezuelskiego dyktatora, wiceprezydentka Delcy Rodriguez. Większość Wenezuelczyków – w sondażach przeprowadzanych w ich kraju i w środowiskach emigracyjnych – wskazuje Machado jako najbardziej prawdopodobną zwyciężczynię wolnych wyborów prezydenckich w Wenezueli, jeśli doszłoby do ich przeprowadzenia.


Machado: wyraz wdzięczności dla Trumpa


W poniedziałek na antenie telewizji Fox Machado stwierdziła, że przekazanie Pokojowej Nagrody Nobla miałoby być wyrazem wdzięczności narodu wenezuelskiego dla amerykańskiego prezydenta za usunięcie Nicolasa Maduro ze stanowiska prezydenta tego kraju.


Po tej deklaracji Machado głos zabrał Norweski Komitet Noblowski, który przypomniał, że nie komentuje wypowiedzi laureata wygłaszanych po wręczeniu nagrody. Wykluczył jednak, by przyznane w październiku, a wręczone w grudniu wyróżnienie mogło trafić do amerykańskiego prezydenta.


„Po ogłoszeniu Nagrody Nobla nie można jej cofnąć, udostępnić ani przenieść na inną osobę. Decyzja jest ostateczna i obowiązuje na zawsze” – wyjaśnili w oficjalnym oświadczeniu członkowie Komitetu.


Pomysł wbrew noblowskiej tradycji


Historyk Oeystein Stenersen, badający historię noblowskich wyróżnień, przyznaje, że to pierwszy raz, gdy laureat Pokojowej Nagrody Nobla ma pomysł, by oddać swoją nagrodę komuś innemu.


– Zdarzyło się jednak, że sam medal został przekazany innej osobie. Norweski pisarz Knut Hamsun wręczył przyznany przez Szwedzki Komitet Noblowski medal Literackiej Nagrody Nobla hitlerowskiemu ministrowi propagandy Josephowi Goebbelsowi – przypomniał historyk.


Czytaj też: „Nazistowskie brygady”. Kolumbia obawia się interwencji USA

Kategorie: Telewizja

Niemcy: Putin słaby jak nigdy dotąd

Dziennik - 1 godzina 43 min. temu
Władimir Putin jeszcze nigdy nie był tak słaby. Od tygodni rosyjski przywódca musi patrzeć, jak znikają albo co najmniej chwieją się jego sojusznicy. Obietnice wsparcia ze strony Rosji stają się bezwartościowe, a agresywna polityka zagraniczna Donalda Trumpa wywiera presję na Kreml – pisze niemiecki dziennik "Die Welt" cytowany przez Deutsche Welle. Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Społeczeństwo zmęczenia. Coraz więcej obowiązków, mniej poczucia sensu

TVP.Info - 1 godzina 43 min. temu

Paula Szewczyk, portal TVP.Info: Byung-Chul Han w „Społeczeństwie zmęczenia i innych esejach” pisze, że człowiek staje się „maszyną wysiłku”, mającą funkcjonować bez zakłóceń i maksymalizować swoją wydajność. Nic dziwnego, że „maszyna” czuje się zmęczona i wypalona, skoro maszyną nie jest?


Joanna Lizut: Nie jest maszyną i w przeciwieństwie do maszyn, człowiek miewa gorsze i lepsze momenty. Znajduje się w różnych fazach życia, bywa bardziej lub mniej sprawny, dotykają go rozmaite problemy życiowe, czasem zdrowotne, czasem natury psychologicznej. Mnóstwo czynników może wpływać na to, że nie będzie funkcjonować na najwyższym poziomie wydajności. 


Po drugie, natura człowieka nastawiona jest na pewną zmienność i na doświadczanie, w tym emocji, których maszyna nie odczuwa. W świecie maszyn nie ma bodźców emocjonalnych, człowiek – nawet jeśliby się bardzo starał – będzie się z nimi stykał. Nie jest w stanie zaprogramować się na nieczucie.


Oczekiwanie od siebie ciągłej wydajności będzie miało swoje konsekwencje. Człowiek musi przecież bodźce odreagować. A w obecnym świecie to dużo trudniejsze niż kiedyś, bo tych jest coraz więcej i świat coraz bardziej się komplikuje.


W myśl tezy Byung-Chul Hana, społeczeństwo przyszłości będzie społeczeństwem zmęczenia.


My już jesteśmy społeczeństwem zmęczenia, co objawia się chociażby chorobami cywilizacyjnymi, różnego rodzaju typami kryzysów, w tym tych psychicznych czy emocjonalnych. To zarówno teraźniejszość – bo z całą pewnością to doświadczenie naszego pokolenia – jak i przyszłość, która czeka pokolenia kolejne.


Myślę, że to już anegdotyczne, że Polki i Polacy pytani, co słychać, odpowiadają – w przeciwieństwie do mieszkańców krajów anglosaskich – „kiepsko”. Wśród znajomych często słyszę: „Zmęczona jestem”. Jakby zmęczenie było już nieodłącznym elementem naszej tożsamości.


Na taką odpowiedź składają się zarówno doświadczenia indywidualne, jak i zbiorowe. Nie da się zaprzeczyć, że jesteśmy do pewnego stopnia wyposażeni kulturowo. To, że ktoś – zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych – wita nas uśmiechem i zapewnieniem, że jest świetnie, też jest pewną kulturową pozą. 


Czytaj także: Latała do Dubaju, a nie miała na czynsz. Walka o eksmisję trwała trzy lata


Podczas ostatniego kongresu PTPS często padało sformułowanie, że Europa jest zmęczona. Stary kontynent się zestarzał i zmęczył byciem wielkim centrum świata. Stąd wychodziły wynalazki, wielkie odkrycia, to przede wszystkim Europa doświadczyła dwóch wojen światowych. Oczywiście społeczeństwa europejskie się między sobą różnią, a Polska w ostatnich latach stawia czoła nieco innym kryzysom, niż państwa Europy Zachodniej, ale mają wspólne doświadczenie pewnego przesilenia, utraty wspólnego celu. Przede wszystkim jesteśmy w bliskości konfliktu wojennego w Ukrainie i duża część narracji medialnych wokół tego tematu krąży. To nasila poczucie funkcjonowania w zagrożeniu, przyczynia do społecznego odbioru rzeczywistości jako trudnej, męczącej. Odpowiedź „jestem zmęczona” może mieć zatem wiele źródeł.


Jednocześnie zmęczenie nas spaja, zbliża?


Poczucie, że ze światem dzieje się coś niedobrego, ma społeczny wymiar. A skoro globalnie jest niebezpiecznie, to również w życiu prywatnym mogę odczuwać niepokój. Często takiej niepewności towarzyszy brak poczucia sensu. Wokół – głównie na Starym Kontynencie – obserwujemy kryzysy, nie ma pozytywnej wspólnej idei, która by spajała społeczeństwa naszego kontynentu. Aktualnie nas, Europejczyków przede wszystkim łączy wspólny wróg i zagrożenie, jakie stanowi Rosja. A to znów negatywny bodziec, który łączy mocno, ale na dłuższą metę równie mocno męczy.


Zgodziłaby się pani ze stwierdzeniem, że zmęczenie buduje także poczucie wspólnoty? Odpowiedź „u mnie świetnie, same sukcesy” raczej izoluje.


Odważna teza, bo w dłuższej perspektywie negatywne emocje po prostu osłabiają. Badania społeczne pokazują, że Polacy są raczej entuzjastami. Choć bywa, że mimo poczucia znajdowania się w satysfakcjonującym momencie życiowym, część z nas woli się nie wychylać z optymizmem, nie okazywać zbyt wielu pozytywnych emocji. Narracje są raczej zachowawcze, za co odpowiadają przede wszystkim czynniki kulturowe.


Gdy cofniemy się do przeszłości szkolnej, łatwo przypomnieć sobie, że raczej nie socjalizowano dzieci do tego, by się chwalić. By świętować i mocno eksponować sukcesy. Pamiętam, również z własnego doświadczenia, jak wychodziło się z klasówki, mówiąc, że poszło tak sobie, średnio, było ciężko, a nie: wspaniale, spodziewam się świetnego wyniku. To podejście zaszyte jest w opowieściach dziś dorosłych już ludzi: lepiej się nie przechwalić. Nadal jesteśmy raczej nastrojeni, by powiedzieć, że jest gorzej niż lepiej. W efekcie łatwiej podchwycić opowieść, że jesteśmy zmęczeni. Postawić się w roli osób, które muszą przełamywać wewnętrzny opór, pokonywać rozmaite bariery, żeby dobrze funkcjonować, żeby do czegoś dojść.


Dotąd myślałam, że za ten stan zmęczenia odpowiada opresyjny system, szef oczekujący ciągle więcej i więcej. Tymczasem Byung-Chul Han stawia tezę, że człowiek – szczególnie w dobie mediów społecznościowych –„konkuruje sam ze sobą, popada w destrukcyjny przymus ciągłego prześcigania siebie”, staje się przy tym ofiarą i swoim oprawcą jednocześnie.


To bardzo ważny wątek w rozmowie o kondycji dzisiejszego społeczeństwa. Przez media społecznościowe samodyscyplinujemy siebie, narzucamy sobie ponad miarę obowiązków i aktywności, także dlatego, że porównujemy się z innymi. Dzisiaj mamy dużo więcej punktów odniesienia niż kiedyś. Dawniej dzieci porównywały się między sobą w klasie, młodzi z kolegami na studiach, dorośli do sąsiadów. Teraz w pewnym sensie konkurujemy z całym światem.


Czytaj także: Rozwód bez sądu i orzekania o winie? Duże zmiany w przepisach

 

I chociaż niby zdajemy sobie sprawę, że świat mediów społecznościowych jest światem wyidealizowanym, łatwo nam o tym zapomnieć. Patrzymy godzinami na obrazy, które mają niekoniecznie wiele wspólnego z realnymi osiągnięciami ich autorów. To wytwarza w nas mechanizm dążenia do samodoskonalenia, wpadamy w pętlę zachowań, w których narzucamy sobie coraz wyższą poprzeczkę osiągnięć, bierzemy na siebie więcej obowiązków, jeszcze więcej wyzwań. 


Brzmi jak prosta droga do wypalenia.


I do autodestrukcyjnych zachowań, w ramach których sami wywołujemy w sobie nieświadomie różnego typu lęki czy stany napięcia. Ale i prosta droga do czegoś odwrotnego, możemy bowiem doświadczać także utraty dążenia do osiągnięć, bo w pewnym momencie nasz organizm po prostu wyczerpie swoje możliwości. Wynikiem tych procesów są bezczynność, ataki paniki, depresja, myśli samobójcze. To pewien paradoks, że autorami tej niepewności, lęku i nacisku, jesteśmy my sami.


Powiedziałabym nawet, że słowem kluczem do określenia dzisiejszego świata jest właśnie „paradoks”. Dobrze widać jego celność na przykładzie mediów społecznościowych, które z jednej strony przynoszą mnóstwo korzyści i ułatwień, z drugiej niosą ze sobą wiele negatywnych zjawisk. Tak samo, jak z korzystaniem z samego internetu, dzięki któremu jako mieszkanka niewielkiej miejscowości mam np. możliwość skorzystania ze wsparcia psychologicznego czy innych specjalistów online, ale jednocześnie mogę doświadczyć w sieci hejtu czy cyberprzemocy. Podobnie jest ze sztuczną inteligencją, wiele pozytywnych aspektów, łączy się z ryzykami.


Paradoksem jest też, że „mamy wszystko”, a nie potrafimy być szczęśliwi? Pokolenie dziadków mówi „nie mieliśmy nic i jakoś nie było depresji”.


Można powiedzieć, że mamy do czynienia dziś ze światem we mgle. Pełno w nim przede wszystkim emocji, ale bardzo często to emocje negatywne. Emocjonalne komunikaty wypierają informacje rzetelne i oparte na wiedzy. Są silniejsze, łatwiej wokół nich budować i aktywizować różne grupy społeczne. Krótkotrwale kierunkują aktywność osób je odczuwających, dając złudne przekonanie sprawczości. Na nich opiera się populizm, jesteśmy przeciwko czemuś, przeciwko komuś. Brakuje w tym jednak tego, co najważniejsze, poczucia sensu.


Mówiąc o współczesności, często zwracamy uwagę właśnie na utratę poczucia sensu. Właśnie to funkcjonowanie we mgle, utracenie celu, do którego byśmy indywidualnie, ale też społecznie zmierzali. W książce „Człowiek w poszukiwaniu sensu” psychiatra Viktor Frankl, były więzień obozu koncentracyjnego, wyróżnił trzy elementy decydujące jego zdaniem o tym, co nadaje naszemu życiu sens.


Pierwszy element to praca i osiągnięcia, w tym praca twórcza, w której można się spełnić jako artysta, malarz czy pisarz. Praca, dzięki której człowiek pozostawi po sobie coś trwałego, uniwersalnego. Drugi element to relacje z innymi, które rozumiał w szerszym kontekście, niż myślimy o relacjach dzisiaj. Frankl pisał, że polegają one także na tym, że dwoje ludzi przechodzi wspólnie przez różnego rodzaju kryzysy, czasem sprawiają sobie wzajemnie cierpienie. Trzeba jednak umieć sobie z nimi poradzić, potrafić rozmawiać, coś w swoim zachowaniu zmienić, by relację utrzymać lub na nowo ją kształtować. Trzecim elementem jest kwestia postawy wobec cierpienia, gdy zetkniemy się z sytuacjami trudnymi, takimi jak choroba czy śmierć osoby bliskiej. Nie możemy zmienić okoliczności, w których się znaleźliśmy, możemy natomiast przyjąć wobec nich określoną postawę.


Dzisiaj w chwili kryzysu, „zmęczeni”, wolimy zniknąć, odciąć się, czasem odejść?


Bo obecnie relacje często wyobrażamy sobie jako składające się z samych pozytywnych emocji. W dzisiejszym świecie wybieramy proste rozwiązania, szybkie. Dopóki jest nam dobrze z drugą osobą, jesteśmy przy niej. W chwili kryzysu często przerywamy relację, zrywamy więzi, bo nie umiemy sobie z trudnymi emocjami poradzić. Frankl podkreślał, że łatwość w byciu w relacji z innym człowiekiem nie jest miarą jej głębokości czy wartości. 


I jeszcze trzeci fundament to kwestie związane z cierpieniem. Autor, jako Ocalały z Zagłady, pisał, że cierpienie jest nieodłącznym elementem naszego życia i od tego, co z tym cierpieniem zrobimy i jak sobie z nim radzimy, zależy poczucie sensu. Jeśli dostrzegamy, że w danym momencie musimy przejść przez jakiś trudny moment w swoim życiu, ale umiemy nadać mu znaczenie, prawdopodobnie w dłuższej perspektywie życia będziemy potrafili zobaczyć w nim sens, mieć poczucie, że nasze życie jest spełnione.


Czytaj także: Wpłacili kaucję i czynsz za miesiąc. Właścicielce napisali: Na tym koniec


Dzisiaj unikamy sytuacji trudnych. Słyszymy jednoznaczny przekaz, jakoby cierpienie było czymś złym i powinniśmy sobie z nim jak najszybciej poradzić. Frankl przenosi ten ciężar, pisze, że czasami z cierpieniem po prostu trzeba się zmierzyć. Bo jak pisała w popularnej książce „Dar” psycholożka Edith Eger, również z doświadczeniem obozowym za sobą, nieważne co nas w życiu spotkało, ważne co z tym zrobiliśmy.


Paradoksem w kontekście „społeczeństwa zmęczenia” jest także to, że średnio 64 proc. z nas doświadczyła już wypalenia, a jednocześnie inne badania pokazują, że Polacy nie potrafią odpoczywać. 56 proc. z nas wieczorami, w weekendy i urlopy pracuje, a co 10 Polak – to zaskoczyło mnie najmocniej – w ogóle nie bierze urlopu.


Jesteśmy na pewno intensywnie pracującym społeczeństwem, co związane jest z punktem, w jakim się znajdujemy. Przez wiele lat byliśmy społeczeństwem na dorobku, goniliśmy Zachód, chcieliśmy wieść podobny poziom życia. To sprawiło, że przyjęliśmy kulturę ciężkiej i wielogodzinnej pracy. Dopiero się ona zmienia dzięki młodym pokoleniom, które dużą uwagę zwracają jednak na sferę dobrostanu i nie chcą pracować tak ciężko, jak ich rodzice.


Druga sprawa to higiena cyfrowa, czyli dbałość o siebie w sieci w kontekście technologicznej aktywności. To w naszej uczelni również kierunek studiów podyplomowych. Brakuje nam higieny cyfrowej, dzięki której nauczylibyśmy się, jak korzystać z telefonów i sieci w sposób nienaruszający dobrostanu. Niby wiemy, jak to robić, ale niekoniecznie się do pewnych zasad stosujemy.


Zdecydowanie brakuje w tym obszarze edukacji, i młodym, i dorosłym. Poziom świadomości autohigieny cyfrowej jest bardzo różny, a brakuje systemowego podejścia, czy powszechnego programu realizowanego przez instytucje publiczne, który dałby podstawowy poziom wiedzy na temat zachowań i skutków korzystania z osiągnięć technologicznych dostępnych w życiu codziennym.


Trudno też rozdzielić cyfrowe życie zawodowe od cyfrowego życia prywatnego, bo te sfery często się przenikają, szczególnie na skutek pandemii.


Na pewno była czynnikiem, który błyskawicznie przyczynił się do wzrostu cyfrowych zachowań i tu mamy kolejny paradoks. Wiele pozytywnych historii zdarzyło się dzięki wykorzystaniu cyfrowego przyspieszenia, począwszy od teleporad, które skróciły czas oczekiwania do specjalisty, po pełne wykonywanie obowiązków zawodowych bez wychodzenia z domu. Zatarł nam się natomiast podział między światem prywatnym a zawodowym, duża część z nas nadal pracuje przecież w trybie hybrydowym, przez co czas, który poświęcamy na telepracę w domu, zlewa się z tym, co prywatne.


Te procesy już się toczą, ta rzeka już płynie. Jesteśmy w tej rzece wszyscy i płyniemy w nieznanym nam kierunku. Dlatego to nie pytanie, czy tę rzekę regulować, tylko jak? Czy iść trybem, którym poszła Australia z zakazem korzystania z mediów społecznościowych przez młodzież poniżej 16 roku życia czy może innym? Czy wprowadzać ograniczenia czy wyłącznie zalecenia? To kwestia czasu, ale będziemy musieli uczyć dzieci korzystać z cyfrowych osiągnięć w ten sam sposób, w jaki uczymy je korzystania z toalety czy mycia rąk.


Czy brak umiejętności odpoczynku, odłączenia się od sieci i samonapędzanie się, by działać więcej, łączy się z poczuciem winy, że inni robią więcej? Czy to lęk, że coś nas ominie, a my stracimy kontrolę?


Poczucie winy to jedna z tych silnych emocji, które towarzyszą nam w świecie paradoksów i niepewności. Żyjemy w przekonaniu, że chwilowa nieobecność wyłączyłaby nas z ważnych procesów społecznych, czy też np. zahamowałaby w rozwoju kariery zawodowej. Dlatego podświadomie cały czas jesteśmy w połączeniu ze światem wirtualnym i ze światem informacji.


Czytaj także: Ojciec znęcał się nad nią latami. „Nie chodziło o religię, tylko o przemoc”


Drugą, jeszcze silniejszą emocją w świecie niepewności, ale i jasno wyznaczonych celów, jest lęk, przeświadczenie, że odejście od ekranów mogłoby sprawić, że być może coś nas ominie. Nieustannie śledzimy, co dzieje się wokół nas, bo nie mamy pojęcia, jak świat za chwilę się zmieni. To pociągnęłoby za sobą, że za chwilę i nasza osobista sytuacja mogłaby ulec zmianie. Odcięcie się naraża nas, że nie dotrzemy na czas do ważnej informacji, nie zdążymy zareagować i ochronić siebie czy bliskich przed nieprzewidywalną sytuacją. Stąd też ta nieumiejętność odpoczynku składają się na społeczeństwo zmęczenia. Gdy chwytamy za telefon, skrolujemy, śledzimy na bieżąco różnego typu informacje, nie odpoczywamy.


Napisz do autorki: paula.szewczyk@tvp.pl

Kategorie: Telewizja

Miechunka: CRISPR zmienia niepozorny owoc w gwiazdę przyszłego rolnictwa

Dziennik - 1 godzina 53 min. temu
Od tysięcy lat ludzie ulepszają rośliny metodą prób i błędów – wybierając nasiona największych, najsmaczniejszych i najbardziej odpornych okazów. W ten sposób powstała większość owoców i warzyw, które dziś znamy. Teraz naukowcy pokazują, że ten proces można skrócić z setek lat do kilku sezonów – dzięki nowoczesnej biologii molekularnej. Badacze z Cold Spring Harbor Laboratory wykorzystali technologię CRISPR, aby „udomowić” mało znany owoc – miechunkę. Ich prace pokazują, jak genetyka może wpłynąć na przyszłość rolnictwa i to, co trafia na nasze talerze. Patryk Rozmus
Kategorie: Prasa

Śmiertelny wypadek na przejeździe. „Wstrzymano ruch pociągów”

TVP.Info - 1 godzina 55 min. temu

Wypadek wydarzył się po godz. 5:00 rano. Rozpędzony pociąg relacji Warszawa-Siedlce uderzył w mercedesa, który znalazł się na torach. Nie było szans na uratowanie kierującej „osobówką”.


Ruch pociągów został wstrzymany w obu kierunkach. Jak poinformowała Anna Zakrzewska z biura prasowego PKP Intercity, wprowadzono zmiany w kursowaniu składów dalekobieżnych.


Śmiertelny wypadek na przejeździe kolejowym na Mazowszu


– W przypadku pociągu „Niemcewicz” relacji Terespol-Warszawa Zachodnia został on odwołany na odcinku Warszawa Wschodnia-Warszawa Zachodnia. Na tym fragmencie podróżni mogli kontynuować przejazd innymi pociągami PKP Intercity. Zmiany objęły również pociąg Intercity „Skaryna” relacji Warszawa Zachodnia-Terespol, który został odwołany na odcinku Warszawa Zachodnia-Warszawa Wschodnia – przekazała Zakrzewska.


Na miejscu wypadku nadal pracują służby ratunkowe oraz kolejowe. Aktualne informacje o opóźnieniach pociągów można na bieżąco sprawdzać w Portalu Pasażera.


Czytaj też: Wypadek na S7. Dwa tiry zablokowały trasę w obu kierunkach

Kategorie: Telewizja

W Iranie wrze. Linie lotnicze odwołują loty do Teheranu

Narastające protesty w Iranie, napędzane kryzysem gospodarczym, gwałtownym spadkiem wartości riala i inflacją przekraczającą 40 proc., zwiększają niepewność na rynkach surowcowych i wpływają na handel międzynarodowy. Napięcia wywołały wzrost cen ropy na globalnych rynkach i odwołania lotów.
Kategorie: Portale

Polak wśród więźniów politycznych wenezuelskiego reżimu

TVP.Info - 1 godzina 58 min. temu
Polak znajduje się w grupie 811 więźniów politycznych przez wenezuelski reżim – wynika z informacji organizacji praw człowieka Foro Penal. Przewodniczący wenezuelskiego parlamentu Jorge Rodriguez zapowiedział w czwartek zwolnienie znacznej liczby więźniów, w tym Wenezuelczyków i cudzoziemców.
Kategorie: Telewizja

Ewa Kasprzyk właśnie to ogłosiła. Wielkie zaskoczenie

Dziennik - 2 godziny 4 min. temu
Ewa Kasprzyk to bardzo lubiana przez widzów i popularna aktorka. Jest teraz jedną z jurorek "Tańca z gwiazdami" w Polsacie. Ewa Kasprzyk otwarcie opowiada o tym, co się dzieje w jej życiu osobistym. Teraz zaskoczyła fanów wyznaniem. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa
Subskrybuj zawartość