LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
AktualnościPomoc z Polski to dla nich wstyd. Zwracają się do AmerykanówSłowacja planuje zakup kolejnych czterech myśliwców F-16. Obecnie do kraju trafiają samoloty z wcześniej zamówionej partii 14 maszyn. Premier Robert Fico podkreślił, że dla państwa stawiającego na własną suwerenność wstydliwe jest, że jego przestrzeń powietrzna musi być chroniona przez sojuszników z Polski, Czech i Węgier.
Kategorie: Portale
Briefing prasowy ZNP 17.02.2026Zapraszamy na briefing prasowy ZNP we wtorek, 17 lutego o godz. 14:10 przed wejściem do Ministerstwa Edukacji Narodowej w Warszawie (al. Jana Chrystiana Szucha 25). 17 lutego 2026 r. o godz. 14:30 odbędzie się w Ministerstwie Edukacji Narodowej spotkanie uzgodnieniowe projektu rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej ws. wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli. W uzgodnieniach z Ministrem Edukacji weźmie udział delegacja Związku Nauczycielstwa Polskiego w składzie:
ZNP konsekwentnie domaga się wyższego wzrostu wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli w roku 2026 niż zaproponowana przez rząd w ustawie budżetowej 3-procentowa waloryzacja. W projektowanym rozporządzeniu płacowym zaproponowano, by minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli wzrosły:
Wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela z tytułem magistra i przygotowaniem pedagogicznym po 3-procentowej waloryzacji wyniesie:
10 lutego 2026 r. Prezydium ZG ZNP przyjęło Stanowisko wobec proponowanych zmian wysokości wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli w roku 2026. ZNP domaga się:
Konferencja prasowa ZNP 13.02.2026 Płace nauczycieli w 2026 roku – konferencja prasowa ZNP (13.02.2025)The post Briefing prasowy ZNP 17.02.2026 appeared first on ZNP. Kradzież auta żony premiera. Podejrzany wychodzi z aresztuZarzuty w tej sprawie usłyszały dotąd dwie osoby: 40-letni Łukasz W. oraz 43-letni Stefan N., którzy są podejrzani o kradzież samochodu marki Lexus. Łukasz W. ma też odpowiedzieć za używanie podrobionych tablic rejestracyjnych. Drugi z podejrzanych, Stefan N., wpłacił 40 tys. zł kaucji i opuścił areszt tymczasowy. Jak poinformował „Gazetę Wyborczą” rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Mariusz Duszyński, 12 lutego 2026 r. sąd zmienił wobec Stefana N. środek zapobiegawczy. Tymczasowe aresztowanie zostało zastąpione dozorem policji połączonym z obowiązkiem regularnego stawiennictwa na komendzie, zakazem kontaktowania się z określonymi osobami oraz zakazem opuszczania kraju. Zastosowano także poręczenie majątkowe w wysokości 40 tys. zł. Obrońca Stefana N. mecenas Lech Kaniszewski podkreśla, że jego klient jest niewinny. „Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie w żadnym zakresie nie może stanowić o jego uczestnictwie w przestępstwie kradzieży pojazdu. Co więcej, zarzuty są podparte na bardzo szeroko interpretowanych poszlakach i niesłusznie stawianych domniemaniach” – poinformował na łamach „GW”. Według ustaleń „GW” Stefan N. ma status osoby niekaranej z zatartymi przestępstwami popełnionymi w przeszłości. Za współudział w kradzieży Lexusa odpowiadać będzie z wolnej stopy. „Gazeta Wyborcza” podaje, że zarówno Łukasz W., jak i Stefan N. są powiązani ze środowiskiem pseudokibicowskim Lechii Gdańsk. Na YouTube podejrzany o kradzież samochodu premiera mężczyzna oprócz filmów instruujących, jak otworzyć auto bez kluczyka, zamieścił kilka nagrań z trybun. Po zatrzymaniu Stefana N. pseudokibice wywiesili nawet transparent z hasłem „Stefan PDW”, co w przestępczym slangu oznacza „pozdrowienia do więzienia”. Czytaj również: Ukradł samochód rodziny premiera. Prokuratura stawia nowe zarzuty Prokuratura o kradzieży samochodu premiera Prokuratura zapowiada dalsze czynności procesowe. Jak przekazano, planowane jest ogłoszenie Łukaszowi W. kolejnych zarzutów dotyczących przestępstw przeciwko mieniu. Ponadto śledczy otrzymali odpisy wyroków skazujących wydanych wobec Łukasza W. za przestępstwa przeciwko mieniu, na mocy których orzeczono wobec niego kary pozbawienia wolności, które były wykonywane w warunkach dozoru elektronicznego. Jak podaje prokuratura, Łukasz W. dopuścił się kradzieży po uprzednim włamaniu do Lexusa w warunkach recydywy. Śledczy ustalają rolę Stefana N. w innych kradzieżach samochodów. – Ponadto cały czas analizowane są akta innych postępowań przygotowawczych dotyczących podobnych czynów i o podobnym modus operandi, pod kątem łączności przedmiotowo-podmiotowej z niniejszym śledztwem – przekazał w styczniu portalowi TVP.Info rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński. Lexus zniknął spod domu Tuska Do kradzieży auta należącego do rodziny szefa rządu doszło we wrześniu w Sopocie, w okolicy domu premiera. Kilka godzin od zgłoszenia kradzieży funkcjonariusze odnaleźli auto na jednym z parkingów w Gdańsku. W związku z kradzieżą policja zatrzymała mieszkańca Sopotu – Łukasza W. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży oraz posłużenia się podrobionymi tablicami rejestracyjnymi poprzez umieszczenie ich na skradzionym aucie. Po zatrzymaniu Łukasz W. został aresztowany. W październiku zatrzymano drugiego podejrzanego w tej sprawie – Stefana N. Czytaj również: Takiej kradzieży policja jeszcze nie widziała. Złodziej połasił się na... włosy Kategorie: Telewizja
To koniec znanej sieci fast food. Jest wniosek o upadłość
Spółka North Food Polska S.A., właściciel sieci restauracji North Fish, złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości. Sąd Rejonowy w Kielcach wyznaczył już tymczasowego nadzorcę sądowego. Decyzję poprzedziły wieloletnie straty finansowe.
Kategorie: Telewizja
Nadchodzą podwyżki dla kierowców. Realna stawka to 845 złSamorządy domagają się znaczącego podniesienia opłat za rejestrację pojazdów i wydanie prawa jazdy. Jak donosi dziennik.pl, resort infrastruktury zaproponował kompromis, który częściowo ma zrekompensować koszty, nie rujnując przy tym portfeli kierowców. Zmiany wejdą w życie jeszcze w tym roku.
Kategorie: Portale
Nowa spalarnia przerobi 25 tys. ton śmieci. Miasto zarzuca kontrowersyjny pomysłW Wysokiem Mazowieckiem planowana jest spalarnia odpadów komunalnych. Projekt ma otrzymać 55 mln zł dotacji i 55 mln zł preferencyjnej pożyczki z NFOŚiGW, a uruchomienie instalacji przewidziano na 2029 r.
Kategorie: Portale
Branża filmowa grzmi: to koniec. Obawy przed nowym narzędziem AI
Hollywoodzkie wytwórnie filmowe domagają się natychmiastowego wstrzymania działalności nowego narzędzia AI do generowania wideo, uruchomionego przez ByteDance chińską firmę kontrolującą TikToka. Chodzi o Seedance 2.0, które - według branży - na masową skalę wykorzystuje bez zgody chronione prawem autorskim filmy, seriale i wizerunki aktorów. W sieci krążą już m.in. wideo przedstawiające walkę Brada Pitta z Tomem Cruise’em.
Kategorie: Telewizja
Portfel zamówień spuchł o prawie miliard złotych. Unibep wstępnie podsumował wyniki za rok 2025Mniejsze przychody, głównie za sprawą spowolnienia w „mieszkaniówce”, ale większa rentowność, zysk operacyjny brutto ze sprzedaży i oczyszczony ze zdarzeń jednorazowych wynik na działalności operacyjnej. O blisko 1 mld zł powiększył się również portfel zamówień. To najważniejsze dane, jakie znalazły się w raporcie Unibepu pokazującym wstępne szacunkowe wybrane dane finansowe i operacyjne Grupy za rok 2025.
Kategorie: Portale
Dzieciństwo bez smartfona? "To nie jest normalne, że dziewięciolatek ma nieograniczony dostęp do pornografii"- Postanowiliśmy gromadzić się w grupach rodziców, najczęściej wokół szkolnych klas, i wspólnie ustanawiać zasady. Chodzi o to, by przekazać dzieciom smartfony czy dostęp do portali społecznościowych w jak najbardziej odroczonym terminie - mówią rodzice z ruchu Dzieciństwo bez Smartfona.
Kategorie: Prasa
Przed Polską wielka fala inwestycji. Nawet za 1 bln złW ciągu dekady Polska przeznaczy na inwestycje nawet 1 bln zł. Pieniędzy nie zabraknie – zapowiedział w rozmowie z portalem WNP Jakub Jaworowski, członek zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego. Wskazał też, jaką rolę w tych inwestycjach odegra polski bank rozwoju.
Kategorie: Portale
Ten gazociąg zwiększy bezpieczeństwo Polski. Wydano kluczowe decyzjeWojewodowie Podkarpacia i Lubelszczyzny wydali wszystkie pięć decyzji lokalizacyjnych dla projektowanego połączenia pomiędzy węzłami gazowymi we Wronowie i Strachocinie. Planowany gazociąg ma międzynarodowe znaczenie.
Kategorie: Portale
Załamanie w cenach gazu. Czegoś takiego dawno nie byłoCeny gazu ziemnego w USA spadły do najniższego poziomu od czterech miesięcy - podaje "Bloomberg". Powodem jest prognozowane ocieplenie, które osłabia oczekiwania co do zapotrzebowania na ogrzewanie.
Kategorie: Portale
Jasiczek znów nie ukończył przejazdu. Nie jest to niespodziankaJasiczek, startujący z 48. numerem, wypadł z trasy jeszcze przed drugim pomiarem czasu, ulokowanym mniej więcej w jej połowie. Nie jest jedynym, który nie poradził sobie z trudnymi warunkami panującymi podczas poniedziałkowych zawodów – rywalizację utrudnia mgła i padający śnieg. Z trasy wypadł m.in. reprezentant Brazylii Lucas Pinheiro Braathen, drugi w slalomowej klasyfikacji Pucharu Świata. Bardzo dobrze rozpoczął zawody, gdyż na dwóch pierwszych pomiarach czasu był najszybszy. Później wyślizgnęła mu się jednak narta, po czym zsunął się ze stoku. W sobotę urodzony w Oslo Pinheiro Braathen zapisał się w historii, wygrywając slalom gigant i stając się pierwszym sportowcem z Ameryki Południowej, który zdobył medal zimowych igrzysk olimpijskich. Do rywalizacji zgłosiło się 96 zawodników. To ostatnia męska konkurencja olimpijska w narciarstwie alpejskim. Czytaj również: Zimowe igrzyska olimpijskie 2026. Terminarz na poniedziałek 16 lutego Kategorie: Telewizja
Kryptowalutowa wolna amerykanka. W oczekiwaniu na ustawę
Inwestorzy i klienci potrzebują zabezpieczeń - przekonywał w poniedziałkowym "Wstajesz i wiesz" w TVN24 Kacper Sulowski, autor reportażu "Zasady i zasadzki". Rynek kryptowalut nie doczekał się jeszcze regulacji. Prezydent Nawrocki dwukrotnie odrzucił proponowaną ustawę. O tym, jak kształtował się rynek krypto w Polsce opowiadał dziennikarz "Czarno na białym".
Kategorie: Telewizja
Hitowy serial kryminalny wrócił. Telewizja wyemituje dziś nowy odcinekNa antenie polskiej telewizji zadebiutuje dziś nowy odcinek trzeciego sezonu hitowego serialu kryminalnego "Tropiciel". Opowieść o samotnym ekspercie od survivalu i tropicielu nagród ma swoich gorących zwolenników również nad Wisłą. Gdzie i o której godzinie będzie można oglądać drug odcinek nowego sezonu hitu?
Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa
Warzywa i owoce tylko z flagami. „Większa przejrzystość”Nowe regulacje wprowadzają obowiązek prezentacji grafiki z flagą państwa pochodzenia dla świeżych owoców i warzyw sprzedawanych bez opakowań. Ma je zapewnić sprzedawca hurtowy. Chodzi o zapewnienie konsumentom bardziej czytelnej informacji o kraju pochodzenia produktów, zarówno w formie słownej, jak i graficznej – wynika z rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 4 listopada 2025 roku. – Dotyczy to dyskontów, sklepów wielkopowierzchniowych, sklepów osiedlowych. Właściciele czy dzierżawcy tych sklepów odpowiadają za to, że jak konsument przyjdzie i będzie chciał sobie kupić na wagę jakąś ilość świeżych owoców czy warzyw, to widzi, z jakiego kraju są te produkty – tłumaczy w rozmowie z reportami „Agrobiznesu” Joanna Narożniak z Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Inne rozporządzenie z 22 lipca ubiegłego roku wdraża również przepisy unijnej dyrektywy 2024/1438 z 14 maja 2024 roku. Dotyczący ona składu i etykietowania miodu, dżemów owocowych, soków owocowych i pokrewnych produktów. Etykietowane ma się odbywać według nowych unijnych standardów. Zgodnie z nowymi regulacjami etykiety miodu będą musiały wskazywać państwa pochodzenia w kolejności malejącej wraz z procentowym udziałem miodu z danego kraju. Dodatkowo z etykiet dżemów, galaretek i marmolad usunięto obowiązek podawania informacji o zawartości cukrów oraz wprowadzono nową kategorię soków owocowych o obniżonej zawartości naturalnie występujących cukrów. Przepisy dyrektywy Unii Europejskiej zostały równolegle zaimplementowane w krajowych aktach prawnych dotyczących jakości handlowej dżemów, konfitur, galaretek, marmolad, powideł oraz soków i nektarów owocowych. Regulacje dotyczące etykietowania miodu, soków oraz dżemów wejdą w życie czerwca 2026 roku, równolegle z wejściem w życie nowych wymagań jakościowych określonych rozporządzeniem MRiRW. Produkty wprowadzone do obrotu przed tą datą i oznakowane zgodnie z dotychczasowymi zasadami będą mogły pozostawać na rynku do wyczerpania zapasów. Czytaj także: Ma naprawić wyrządzone w zdrowiu szkody. Nowa piramida żywieniowa w USA Kategorie: Telewizja
„Agrobiznes”. Obowiązkowe flagi na warzywach i owocachWe wtorek 17 lutego wchodzą w życie zmiany w znakowaniu żywności. Świeże owoce i warzywa sprzedawane luzem będą musiały być oznaczane flagą kraju pochodzenia, natomiast miód, soki i dżemy – etykietowane według nowych unijnych standardów. Celem zmian jest większa przejrzystość informacji dla konsumentów.
Kategorie: Telewizja
Opłaty za odpady do zmiany? Nowy sposób rozliczenia nie zostawi pola do nadużyćGliwice rozważają zmianę metody naliczania opłat za odpady komunalne. Prezydentka Katarzyna Kuczyńska-Budka proponuje rozliczanie według zużycia wody, ale o ewentualnym wdrożeniu od 2027 r. zdecyduje rada miasta.
Kategorie: Portale
„Polakożerca” bez wyroku. Jak nazista uniknął sprawiedliwościLudolf von Alvensleben był oficerem SS i jednym z organizatorów niemieckiego terroru na Pomorzu po wybuchu II wojny światowej. Jako dowódca paramilitarnej formacji Selbstschutz Westpreußen odpowiadał za masowe aresztowania i egzekucje polskiej inteligencji oraz przedstawicieli lokalnych elit w ramach akcji eksterminacyjnych w 1939 r. Po wojnie uniknął odpowiedzialności karnej, uciekł do Argentyny, nie ponosząc konsekwencji za swoje zbrodnie. Deutsche Welle: Co sprawiło, że Ludolf von Alvensleben tak fanatycznie nienawidził Polaków? Filip Gańczak: Też stawiałem sobie to pytanie i mogę tylko spekulować, ponieważ znane mi dokumenty nie dają na to dostatecznej odpowiedzi. Rzeczywiście zwróciło moją uwagę, że z Polską von Alvensleben miał pozornie niewiele wspólnego. Urodził się w Halle nad Soławą na terenie dzisiejszych wschodnich Niemiec, a więc nie na pograniczu polsko-niemieckim, nie na terenach spornych. Na pewno był to człowiek, który odrzucał traktat wersalski. To było traumatyczne przeżycie dla niego i wielu Niemców z jego pokolenia. Na różnych etapach swojej kariery w NSDAP podkreślał, jak hańbiący był dla Niemiec ten traktat, czyli także te zapisy, które wiązały się z utratą przez Niemcy Wielkopolski czy Pomorza Gdańskiego – również miejscowości takich jak Ostromecko, Głuchowo i Płutowo, gdzie miał krewnych. Oprócz zbrodni popełnionych na Polakach Ludolf von Alvensleben dopuścił się też licznych mordów na terenie dzisiejszej Ukrainy. Istnieją na to dowody, są zeznania świadków. Po wojnie zostały nawet wydane za nim listy gończe zarówno przez NRD, jak i RFN, prowadzono śledztwa. A mimo to jest to jeden z tych zbrodniarzy wojennych, którzy nigdy nie stanęli przed wymiarem sprawiedliwości. Jak to możliwe, skoro tak wiele instytucji go szukało?
Po części Alvensleben sam o to zadbał. Miał też sporo szczęścia. Początkowo, gdy po obu stronach dopiero zarysowującej się żelaznej kurtyny była jeszcze duża determinacja do ścigania zbrodniarzy nazistowskich, został w 1946 r. zatrzymany w Hamburgu przez Brytyjczyków i umieszczony w obozie internowania Neuengamme. Zbiegł jednak stąd po niespełna miesiącu. Po części ściganie utrudniały przeszkody, które dzisiaj może być trudno zrozumieć: nie było komputerów, centralnych rejestrów mieszkańców. W kartotekach przestępców wojennych Alvensleben miał występować dwukrotnie, w tym raz wymieniany tylko z nazwiska, a w drugim przypadku – z błędnym imieniem Werner. Bywał mylony ze swoim krewnym – również Ludolfem. Zdarzało się też, że w dokumentach figurował jako Rudolf. To z pewnością ułatwiało mu ukrywanie się. Był to też czas przejściowy, gdy jeszcze nie istniały dwa państwa niemieckie i dość swobodnie można było podróżować między strefami okupacyjnymi Niemiec. Ludolf von Alvensleben podszył się pod żyjącego żołnierza Wehrmachtu, Theodora Kremharta, i jak wielu innych ukrywających się nazistów przedostał się do Tyrolu Południowego. Tam otrzymał dokument tożsamości na nowe nazwisko i z portu w Genui, w 1949 r., wypłynął statkiem do Buenos Aires. Podobną ścieżkę obrali Josef Mengele i Adolf Eichmann, czyli zbrodniarze jeszcze bardziej rozpoznawalni niż Alvensleben. W dodatku dość szybko, bo w 1952 r., otrzymał obywatelstwo argentyńskie, co dodatkowo utrudniło ściganie. Czy brak doprowadzenia „kata Pomorza i Kujaw” przed sąd był efektem bardziej chaosu powojennego, czy też pomocy, jaką naziści poprzez różne kanały niejednokrotnie otrzymywali? Chaosu na pewno tak, ale też sieci powiązań, które pomagały takim nazistom jak on bezpiecznie opuścić najpierw Niemcy, a potem Europę. Później, w latach 60., w Republice Federalnej Niemiec duże znaczenie miały zaniedbania, ciągłość personalna w sądownictwie, prokuraturze. Wciąż urzędowała duża liczba prawników, którzy byli dawnymi członkami NSDAP albo nawet SS. Fritz Bauer, prokurator generalny Hesji, który był pozytywnym wyjątkiem, mawiał, że gdy opuszcza swój gabinet, znajduje się na terytorium wroga. Pokazuje to obrazowo, że czuł się otoczony ludźmi, którzy niekoniecznie chcieli doprowadzić na ławę oskarżonych kogoś takiego jak Alvensleben. Czytając np. akta prokuratury w Monachium, można odnieść wrażenie, że niektórzy prokuratorzy grali bardziej rolę obrońcy Alvenslebena niż ludzi, których zadaniem jest doprowadzić go przed oblicze sądu.
Jedną z najbardziej szokujących informacji zawartych w książce „Polakożerca” jest to, że w latach 60. prokuratorzy w RFN nie mogli posługiwać się pojęciami „zbrodnia wojenna” ani „zbrodnia przeciwko ludzkości”. Jak to było możliwe? Niemieckie sądy kierowały się wówczas prawem karnym sięgającym XIX wieku i początku Cesarstwa Niemieckiego. Był to kodeks karny, który był pomyślany jako narzędzie do sądzenia typowych zbrodni, np. gdy zazdrosny mąż zabił żonę. Nie był natomiast zupełnie przystosowany do sądzenia masowych zbrodni, do jakich doszło w czasie drugiej wojny światowej. Paradoksalnie nieraz łatwiej było osądzić mordercę jednej osoby, jeśli było wiadomo, kto dokładnie jest ofiarą i z jakich pobudek doszło do morderstwa, niż osądzić kogoś, kto zza biurka decydował o życiu i śmierci tysięcy ludzi. Prokuratorzy musieli udowodnić nie tylko, że ktoś zabijał, ale np. że uczynił to z niskich pobudek. Czytaj też: Ujawniono dowody, że Hitler przeżył wojnę? To dezinformacja Kategorie: Telewizja
"Łańcuch na polską niepodległość". Bocheński uderza w program SAFETobiasz Bocheński, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, zapowiedział w Polsat News, że będzie namawiał prezydenta Karola Nawrockiego do zawetowania ustawy o programie SAFE. Choć Sejm przyjął już przepisy umożliwiające Polsce zaciągnięcie 43,7 mld euro pożyczki na modernizację armii, opozycja alarmuje, że warunki Brukseli są skrajnie niekorzystne. Według Bocheńskiego program SAFE faworyzuje przemysł zbrojeniowy Niemiec i Francji, ograniczając Polsce możliwość swobodnego wyboru dostawców sprzętu.
Olga Skórko
Kategorie: Prasa
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio OpiniiTVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i Świat
PortaleTVP.Info300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 27 tygodni temu
18 lat 10 tygodni temu