LogowanieNawigacjaTrybunał Konstytucyjny
Prezydent RP - aktualnościSejm RP - NewsZ Kancelarii Premiera
Strony partii politycznych obecnych w Sejmie VIII kadencji(w układzie alfabetycznym) Książki w promocjiPO — AktualnościPSLZNPBelferBlogBLOGI POLITYCZNE„Skrót myślowy” — blog Janiny ParadowskiejGra w klasy — blog Adama SzostkiewiczaNowe wątki na forum DPN |
AktualnościŁukaszenka znalazł sposób na kobiece piękno. „Łopata w ręku i odśnieżanie”Alaksandr Łukaszenka odwiedził zespół przedsiębiorstwa Planar w Mińsku, w którym ma być produkowana mikroelektronika. Jak donosi rządowa agencja BiełTA, polityk przypomniał, że rok 2026 został ogłoszony na Białorusi Rokiem Białoruskiej Kobiety.
„Slogany to dobra rzecz. Ale konieczne jest, aby dla kobiet robić – jeśli nie codziennie, to przynajmniej raz w tygodniu, w miesiącu – znaczące wydarzenie. Musimy w tym roku zrobić jak najwięcej dla naszych kobiet. To nie dlatego, żeby podobać się wam, kobietom. Naprawdę jesteście podstawą naszego życia” – zapewnił dyktator.
Chwilę później Łukaszenka miał dla kobiet cenne rady dotyczące dbania o urodę, zwłaszcza w czasie zimy. – Ola, ty i twoje koleżanki, i wszystkie kobiety, tak bardzo chcecie być piękne – odpowiadał jednej z pracownic. – Używacie jakichś kosmetyków i innych rzeczy. A najlepszym kosmetykiem dla kobiecego piękna jest łopata w ręku i odśnieżanie – podkreślił, nawiązując do poważnych problemów białoruskich służb komunalnych w walce ze śniegiem.
Czytaj także: Narodowe odśnieżanie Białorusi. Łukaszenka: Nie narzekać, nie jęczeć „Rodacy, do łopat!”
Łukaszenka przyznał, że w kraju nadchodzi kolejna fala mrozów. – Nie będzie minus 30 stopni, ale nadal będzie zimno. Wszystkie wirusy zostaną zniszczone. Niech organizm się zahartuje – wyjaśniał.
Dyktator uważa też, że niezwykle ważne jest, aby dzieci doświadczyły „prawdziwej, śnieżnej zimy, bo to zostanie z nimi na zawsze”.
Prezydent namawiał również rodaków do chwycenia za łopaty i odśnieżania we własnym zakresie, bo sam robił to jako dziecko, a potem kierownik gospodarstwa rolnego. Przypominał, że obowiązkiem każdego kierowcy jest odśnieżanie terenu wokół auta.
Prezydent odniósł się także do rzeszy „malkontentów”, którzy skarżą się TikToku na opieszałość lub bezczynność służb komunalnych. – Niech piszą. Mają możliwość pisania – stwierdził, ale od razu ocenił, że wiele wskazywanych w sieci problemów nie istnieje.
Czytaj także: Bolesny upadek Łukaszenki. Dyktator upokorzony na oczach tłumu Kategorie: Telewizja
Zostali oszukani, teraz sami oszukują. Ofiar szukają na całym świecieSkala oszustw internetowych, których centra zarządzania znajdują się w Azji Południowo-Wschodniej, wzrosła podczas pandemii Covid-19 (lata 2019-2023). To wtedy Chiny wprowadziły represje przeciwko grupom przestępczym zajmującym się hazardem. W efekcie chińskie triady rozpoczęły działalność w Mjanmie (dawniej Birma), Kambodży i Laosie – początkowo w kasynach, by następnie skupić się na oszustwach internetowych, których ofiarami stali się ludzie na całym świecie. Cyberoszustwa i handel ludźmi. Wielu pracowników centrów scammingu to też ofiary przestępstw Według raportu amerykańskiego Instytutu Pokoju (USIP) z 2023 r., sieć ośrodków zajmujących się cyberoszustwami rozwinęła się przede wszystkim w Mjanmie, tuż po zamachu stanu w 2020 r. i przejęciu rok później władzy przez juntę wojskową. Centra scammingu działają wzdłuż wschodniej granicy z Chinami, Laosem i Tajlandią.
Czytaj także: Zamiast pięciu dni w Bangkoku, pięć miesięcy niewoli. W obozie pracy Proceder obejmuje m.in. oszustwa oparte na kryptowalutach, wyłudzanie danych oraz tzw. rzeź świń, czyli nakłanianie do przelewów bankowych w oparciu np. o relacje romantyczne (w Europie i USA ten rodzaj przestępczości nazywany jest „oszustwo nigeryjskie”). Przestępcy wykorzystują sztuczną inteligencję oraz technologię deepfake, by podszywać się pod różne osoby lub by maskować swoją tożsamość, płeć lub głos.
Dziennikarka PAP dotarła do Myat i Sany, którzy mieli pracować w centrach scaminngu w Mjanmie. Oboje trafili tam dzięki znajomym. Myat ostrzega, by „nie ufać niewiarygodnym ogłoszeniom”, gdyż mogą za nimi stać handlarze ludźmi.
Mężczyzna zajmował się rekrutacją pracowników do centrum w Shwe Kokko, mieście na pograniczu z Tajlandią. Otrzymywał ok. 300 dolarów za pozyskanie osoby, która przepracowała dłużej niż miesiąc. Werbował chętnych na Telegramie oraz TikToku. Jego celem było zatrudnienie co najmniej trzech osób w miesiącu. Jeśli tego nie zrobił, pracodawca potrącał mu część wypłaty. Przyznał, że w najlepszych miesiącach osiągał dochód w wysokości 3 tys. dolarów.
Sanda pracowała w administracji i finansach jednego z centrów scammingu w Laukkai, tuż przy granicy z chińską prowincją Junnan. Wcześniej była tłumaczką z języka chińskiego w Rangunie, ale straciła tam pracę tuż po zamachu stanu. Gangi płacą lokalnym grupom zbrojnym za ochronę. Wszystko z kieszeni pracowników Opowiedzieli oni o przypadkach handlu ludźmi, kiedy to przestępcy „sprzedają pracownika do centrum scammingu, oferując go na kontrakt na czas określony”. – Taka osoba pracuje za darmo, dopóki nie odpracuje kwoty wydanej na nią przez agenta rekrutacyjnego – stwierdził Myat. Sanda przyznała, że niektóre ośrodki nie płacą pracownikom wynagrodzenia, aż ten nie zdobędzie doświadczenia. Dodała, że triady i podległe im gangi opłacają ochronę lokalnych grup zbrojnych. Pieniądze te pochodzą z wypłat pracowników centrów – miesięcznie jedna osoba musiała oddać swoim pracodawcom nawet 650 dolarów.
Rok temu tajska policja oszacowała, że w mafijnych centrach w Mjanmie wzdłuż wspólnej granicy może pracować nawet 100 tys. osób. Wiele z nich przebywa tam wbrew swojej woli.
Biuro ONZ ds. Narkotyków i Przestępczości podało, że w 2023 roku, w wyniku oszustw cybernetycznych gospodarka w Mjanmie zyskała 37 mld dolarów. Państwo to jest jednym z najbiedniejszych w Azji Południowo-Wschodniej.
Czytaj także: Astrolog z TikToka aresztowany za przepowiednie. Ludzie uciekali z domów Kategorie: Telewizja
Podwyżka opłat za śmieci: od marca 37 zamiast 30 złKolejne gminy podnoszą stawki za odbiór odpadów. W Prudniku opłata wzrośnie z 30 do 37 zł, a opozycja zarzuca władzom brak działań optymalizujących system i brak rzetelnych wyliczeń kosztów.
Kategorie: Portale
Znaleźli sposób na łatwy „zarobek”. Złodzieje wysadzili bankomatNieznani sprawcy wysadzili w nocy bankomat na terenie kompleksu zimowego Murzasichle Ski w pobliżu Zakopanego. Na miejscu pracuje policja. Służby nie zdradzają jeszcze, czy z urządzenia skradziono gotówkę.
Kategorie: Telewizja
Mołdawia bez prądu. Awaryjne wyłączenie krajowego systemuW kilku regionach Mołdawii występują przerwy w dostawach prądu. Powodem jest awaria sieci energetycznej w Ukrainie. Operator mołdawskiego systemu pracuje nad przywróceniem działania sieci, ale nie jest w stanie ocenić, kiedy to się stanie. Tak jest między innymi w większej części stolicy kraju – Kiszyniowie. Kłopoty mają też Ukraińcy, między innymi w Kijowie.
Kategorie: Telewizja
Mołdawia bez prądu. Awaryjne wyłączenie krajowego systemuW wielu miejscach w Mołdawii przestała działać sygnalizacja świetlna, a odprawy towarów na przejściach granicznych trwają zdecydowanie dłużej niż zwykle. Resort energetyki poinformował, że doszło do spadku napięcia w jednej z linii przesyłowych. W części miejscowości udało się już przywrócić dostawy prądu, ale prace trwają. Problemy mają związek z trwającymi od tygodni rosyjskimi atakami na ukraińską infrastrukturę energetyczną. W ich wyniku dziesiątki tysięcy mieszkańców Ukrainy pozostają bez prądu, ogrzewania i wody lub mają do nich ograniczony dostęp. W sobotę w obwodzie odeskim na południu Ukrainy pozrywały się oblodzone linie energetyczne, a w Kijowie na krótko wstrzymano ruch metra – poinformowali przedstawiciele władz. „W nocy (z 30 na) 31 stycznia przez trudne warunki pogodowe w prawie całym obwodzie odeskim doszło do zerwania linii energetycznych z powodu ich oblodzenia” – powiadomiła rada miasta Odessa. Bez dostaw prądu w godzinach porannych w sobotę pozostawało pięć rejonów (powiatów) obwodu odeskiego. W samej Odessie dostawy realizowane były wyłącznie dla obiektów infrastruktury krytycznej. „Dziś o godz. 10.42 (9.42 w Polsce) doszło do zakłócenia technologicznego z jednoczesnym wyłączeniem linii 400 kV między systemami elektroenergetycznymi Rumunii i Mołdawii oraz linii 750 kV między zachodnią a centralną częścią Ukrainy. Energetycy (operatora sieci energetycznych) Ukrenerho pracują nad przywróceniem dostaw energii elektrycznej. W ciągu najbliższych godzin zasilanie zostanie przywrócone” – powiadomił Szmyhal, który jest też ministrem energetyki, w komunikatorze Telegram. W związku z problemami z systemem energetycznym w stolicy Ukrainy, Kijowie, na krótko wstrzymano ruch kolejki podmiejskiej oraz metra. Awarie szybko usunięto, jednak władze kolei państwowych Ukrzaliznycia poinformowały pasażerów, że opóźnienia w ruchu pociągów mogą wynosić od 20 do 30 minut. W Kijowie w sobotę w południe temperatura powietrza wynosiła minus 11 stopni Celsjusza. Wiał zimny wiatr i padał mokry śnieg. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował na platformie X, że premier Julia Swyrydenko oraz minister energetyki Denys Szmyhal przekazali mu informacje o kryzysie w ukraińskim systemie elektroenergetycznym, wywołanym problemami technicznymi na liniach łączących Ukrainę z Mołdawią. Zełenski zapewnił, że wdrożono już wszystkie niezbędne środki, a prace naprawcze trwają i mają na celu jak najszybszą stabilizację sytuacji. Czytaj też: Amerykański Senat podjął decyzję. Paraliż państwa jest nieunikniony Kategorie: Telewizja
Świat pamięta o zabitym w Gazie dziecku. Hind Rajab stała się symbolemHistoria 5-letniej Palestynki Hind Rajab wstrząsnęła światem. To jedno z 20 tysięcy dzieci zabitych w Strefie Gazy. Dziewczynka uwięziona była w ostrzelanym aucie wśród zabitych krewnych. O ratunek prosiła przez 3 godziny, ale pomoc nie dotarła, bo ludzie, którzy usiłowali ją uratować, także zginęli. O ich walce nakręcono nominowany do Oscara film „Głos Hind Rajab”, a los Palestynki przypomniano w Barcelonie.
Kategorie: Telewizja
Gwiazda "Stranger Things" w nowym serialu. Tym razem to czarna komediaJuż niebawem na jednej z czołowych platform streamingowych dostępnych w Polsce pojawi się nowy serial komediowy "Chętni na seks" ("DTF St. Louis"). W produkcji stworzonej przez Stevena Conrada w rolach głównych występują Jason Bateman, David Harbour oraz Linda Cardellini. Gdzie i kiedy będzie można oglądać serial?
Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa
Świat nie zapomina o zabitym w Gazie dziecku. Stało się symbolemManifestacja w Barcelonie.
Kategorie: Telewizja
Dokąd latają Polacy? Te kierunki wybieramy najczęściej
Choć Wyspy Brytyjskie wciąż generują największy ruch pasażerski, to Włochy i Hiszpania odnotowały największe wzrosty w zestawieniu za ubiegły rok. Dokąd najczęściej latają Polacy?
Kategorie: Telewizja
GIF sprawdza, czy utwór Taco Hemingway’a jest nielegalną reklamą lekuW utworze „Zakochałem się pod apteką” (ma 2 mln wyświetleń), artysta co najmniej trzykrotnie wymienia nazwę popularnego leku przeciwbólowego, będącego mieszanką paracetamolu, kofeiny i kodeiny (uzależniającego opioidu). „Idę rano po Solpadeinę, stoi postać, jej głowa jest w dymie” – śpiewa artysta, opowiadając o miłości i kłopotach z kupnem tego preparatu.
Co ciekawe znajduje się w nim ostrzeżenie przed nadużywaniem specyfiku. „Kolej już na mnie, mówię: Przepani, Solpa w rozpuszczalnej tabletce. ‘Już pan tamtą zużył, był pan w środę To jest silny proszek, więc dać nie mogę Są zasady, wie pan, niech pan dba o zdrowie’”
Utwór, w krótkim czasie zyskał dużą popularność w mediach społecznościowych i doprowadził do wielkiej popularności wspomnianego leku wśród dzieci i młodzieży, które masowo wykupowały go z aptek. W sieci pojawiły się filmiki, na których nastolatkowie pozują z opakowaniem „Solpy”.
Krytycy wskazywali, że przekaz rapera – nawet jeśli ma charakter narracyjny i artystyczny – może być przez młodych odbiorców odczytywany jako normalizacja ryzykownych zachowań i estetyzowanie tzw. aptecznego „użycia rekreacyjnego”.
Czytaj także: Podrabiali recepty na leki. Przejmowali do tego tożsamość lekarzy Bardzo groźny paracetamol
Łukasz Pietrzak, Główny Inspektor Farmaceutyczny, poinformował, że instytucja podjęła działania wyjaśniające. – Wczoraj zostało wysłane pismo do podmiotu odpowiedzialnego, ponieważ musimy najpierw ustalić, czy producent leku udzielił zgody artyście na prowadzenie reklamy. Aby stwierdzić, że doszło do nieuprawnionej reklamy produktu leczniczego, musimy mieć pewność, czy taka zgoda istniała– powiedział Pietrzak Polskiej Agencji Prasowej.
Dodał, że GIF nie ma kompetencji do karania artysty, a jego rola ogranicza się do ustalenia stanu faktycznego i ewentualnego zawiadomienia innych organów. Zaznaczył również, że młodzież często dobrze orientuje się, które preparaty są wykorzystywane w celach pozamedycznych. – To nie jest jeden z tych produktów, które były popularne wśród młodych ludzi – powiedział. –Największym zagrożeniem jest bagatelizowanie ryzyka i przekonanie, że legalny lek nie może wyrządzić poważnej szkody – dodał.
Pietrzak podkreślił jednocześnie, że w jego ocenie największe zagrożenie zdrowotne nie wynika z efektu odurzeniowego kodeiny, ale kluczowym problemem jest paracetamol. – Jeżeli ktoś chciałby uzyskać jakikolwiek efekt, musiałby zjeść bardzo duże ilości leku. Wtedy po prostu „rozwala” sobie wątrobę – powiedział. – To działa jak zatrucie muchomorem sromotnikowym. Po kilku dniach może dojść do toksycznego uszkodzenia wątroby, encefalopatii i zgonu, jeżeli nie poda się odpowiednich odtrutek w odpowiednim czasie – wskazał.
Szef GIF, powołując się na dane Narodowego Funduszu Zdrowia, przypomniał, że w 2023 roku hospitalizacje związane z działaniami niepożądanymi i przedawkowaniami leków kosztowały system ochrony zdrowia 92 mln zł. – Sam paracetamol to było prawie 7,3 mln zł, mimo że jest powszechnie uważany za bezpieczny preparat – powiedział.
Czytaj także: Dentystka wypisała dla szajki 5 tys. recept na opioidy warte miliony Bezkrytycznie zapatrzeni w swoich guru
Do sprawy odniosła się psycholog i certyfikowana specjalistka psychoterapii uzależnień Magdalena Rowińska. – Dzieci i młodzież bardzo często na ślepo podążają za tym, co pokazują influencerzy – powiedziała. – Problemem jest całkowity brak krytycznego myślenia, którego nikt ich wcześniej nie nauczył – ani w domu, ani w szkole – dodała.
Rowińska przypomniała wcześniejsze zjawiska z portali społecznościowych. – Mieliśmy już paracetamol challenge na TikToku. Następnym razem ktoś zacznie mówić o jeszcze bardziej niebezpiecznych substancjach i znowu zobaczymy wysyp takich zachowań – zaznaczyła.
Jej zdaniem kluczowe znaczenie ma profilaktyka i wzmacnianie kompetencji psychospołecznych. – Nie możemy rezygnować z uczenia dzieci krytycznego myślenia, nawet jeśli decyzje podejmują pod wpływem emocji – powiedziała.
Głos w sprawie zabrał także Przemysław Staroń, psycholog i Nauczyciel Roku 2018. W jego ocenie głównym problemem dotyczącym omawianego leku jest paracetamol. Zaznaczył, że sam w przeszłości uzależnił się od tego leku. – Moja psychiatrka pomogła mi z tego wyjść, krok po kroku. Efekty odurzające są bardzo umiarkowane, natomiast ryzyko zniszczenia wątroby jest ogromne – powiedział Staroń.
Zaznaczył, że nie kwestionuje autonomii sztuki. – Sztuka jest przestrzenią wolności, ale wolność bez odpowiedzialności nie istnieje – powiedział. – Jeżeli ktoś przedstawia używanie substancji psychoaktywnych w pozytywnym świetle, to modeluje zachowania swoich fanek i fanów, niezależnie od tego, czy mówi, że to licentia poetica – zaznaczył.
Czytaj także: Nielegalny handel lekami. Zarzuty dla lekarza i księdza Kategorie: Telewizja
Zwolennicy Brauna obradują na kongresie. "Kominternowska żydokomuna walczy z polskimi patriotami"- Piekło ryczy i słychać to nawet tutaj, w Łochowie - przywitał uczestników kongresu KINGS szef Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun.
Kategorie: Prasa
Największe manewry NATO 2026 bez Polski. Jest odpowiedź Sztabu GeneralnegoManewry mają pokazać gotowość sił NATO do działania. Podczas ćwiczeń Steadfast Dart 26 Sojusz trenuje jak najszybsze i skoordynowane przemieszczanie żołnierzy, sprzętu i pojazdów na terenie NATO. Ma to na celu doskonalenie koordynacji działań i pokazanie zdolności obronnych przed atakami na terytorium sojuszu. Ćwiczenia zademonstrują zdolności operacyjne i strategiczne sił NATO oraz innych jednostek uczestniczących, integrując siły lądowe, powietrzne, kosmiczne, cybernetyczne, morskie i operacji specjalnych. Zobacz także: Rosja grozi po ćwiczeniach NATO. „To przygotowanie do wojny” – W zeszłym roku w ramach ćwiczeń Steadfast Dart po raz pierwszy rozmieszczono nowe Sojusznicze Siły Reagowania NATO, demonstrując zdolność Dowództwa Operacyjnego Sojuszników do natychmiastowej reakcji na nagłe zagrożenie. Tegoroczne ćwiczenia bazują na tym sukcesie i ponownie zademonstrują zdolność reagowania NATO, a także jego siłę, w ramach prawdopodobnie jednego z najbardziej widocznych ćwiczeń NATO w tym roku, z udziałem sił lądowych, morskich i powietrznych, które będą działać we wszystkich domenach – powiedział generał Sił Powietrznych USA Alexus G. Grynkewich, Naczelny Dowódca Sił Sojuszniczych w Europie (SHAPE), cytowany na stronie SHAPE. W manewrach Steadfast Dart 26 zabrakło Stanów Zjednoczonych, ale także polskiej armii. Dlaczego? Dowództwo Sił Sojuszniczych w Brukseli nie chciało komentować sprawy, ograniczając się do kurtuazyjnej odpowiedzi. „W ćwiczeniach bierze udział około 10 tys. żołnierzy z 11 krajów. Są to jednostki Sił Reagowania Sojuszu (ARF) z Bułgarii, Czech, Niemiec, Grecji, Włoch, Litwy, Hiszpanii i Turcji, a także siły z Belgii, Francji i Wielkiej Brytanii, które łączą krajowe działania ćwiczebne z manewrami Steadfast Dart. „Polska nie bierze udziału w rotacji Sojuszniczych Sił Reagowania w 2026 roku” – czytamy w oświadczeniu przysłanym do portalu TVP.Info z SHAPE, pod którym podpisał się dr Davor Zebec z Biura Spraw Publicznych. Sztab Generalny na pytania portalu TVP.Info odpowiedział po kilku dniach. Jak wyjaśniło wojsko, największe manewry NATO w tym roku mają charakter, który nie wymaga obecności polskiej armii w szerszym zakresie. Natomiast ich przebieg budzi żywe zainteresowanie polskich dowódców. „Siły Zbrojne RP, podobnie jak wszystkie państwa członkowskie NATO, otrzymały zaproszenie do udziału w ćwiczeniu Steadfast Dart 26 i skorzystały z niego w zakresie adekwatnym do swojej roli w tego typu przedsięwzięciu […]” – przyznał Sztab Generalny. Zobacz także: Rosja i Białoruś spuszczają z tonu. Odsuwają duże manewry od granic NATO W przysłanym do nas oświadczeniu Sztab Generalny dodał: „Polscy żołnierze uczestniczą w ćwiczeniu w charakterze obserwatorów. Wynika to z faktu, że scenariusz Steadfast Dart 26 zakłada koncentrację sił NATO w Europie Środkowej bez wejścia na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej”. Z pisma otrzymanego przez portal TVP.Info wynika, że przy obecnych realiach geopolitycznych rola Polski byłaby inna niż większości pozostałych państw NATO ze względu na nasze położenie geograficzne – kraju, który można określić jako „frontowy”. „Z perspektywy planowania operacyjnego NATO, w przypadku realnego wzrostu zagrożenia siły sojusznicze byłyby kierowane przede wszystkim na terytorium Polski oraz państw bałtyckich. W takim scenariuszu kluczową rolą Polski byłoby wystąpienie jako państwo-gospodarz (Host Nation Support), odpowiedzialne za przyjęcie, zabezpieczenie i wsparcie wojsk sojuszniczych. Z tego względu udział bojowy Sił Zbrojnych RP w tym konkretnym ćwiczeniu nie był zakładany” – wyjaśnili wojskowi. „Ćwiczenia z serii Steadfast są cykliczne i każdy ich epizod realizuje inny element zdolności Sojuszu, komplementarny wobec roli poszczególnych państw” – możemy przeczytać w oświadczeniu Sztabu Generalnego WP. Manewry Seadfast Dart 26 odbywają się na terenie Niemiec – mają trwać do 18 marca. Ćwiczenia składają się z dwóch głównych faz: fazy rozmieszczenia i fazy szkolenia. Faza rozmieszczenia rozpoczęła się na początku stycznia, a faza szkolenia rozpocznie się w lutym. Obie odbędą się w symulowanym scenariuszu konfliktu z udziałem przeciwnika o zbliżonym poziomie trudności i pokażą, że ARF oraz inne uczestniczące siły są w stanie prowadzić i utrzymywać złożone operacje w wielu lokalizacjach w Europie Środkowej, a w szczególności w Niemczech. Tam ćwiczenia NATO przejdą bezpośrednio w Quadriga, niemieckie ćwiczenia z udziałem sił specjalnych. Zobacz także: Ruszyły największe manewry wojskowe NATO od zakończenia zimnej wojny Kategorie: Telewizja
Są pierwsze podsumowania zbiórki WOŚP w Częstochowie25 stycznia podczas 34. finału WOŚP na ulice Częstochowy wyszło 500 wolontariuszy. Częstochowianki i częstochowianie nie żałowali grosza i po raz kolejny dowiedli, że mają gorące serca. W tym roku zebrano kwotę 708 tys. 600, 67 zł, na którą składają się pieniądze zebrane przez wolontariuszy oraz wpłaty do e-skarbonki. Wciąż spływają natomiast: środki z terminali płatniczych, pieniądze z licytacji internetowych, które nadal trwają. Tym razem zebrane środki zostaną przekazane na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów. WOŚP ma kupić m.in. innowacyjne aparaty USG z możliwością wprowadzenia sond do wnętrza przewodu pokarmowego, sprzęt endoskopowy, chirurgiczny i do żywienia klinicznego. Źródło: WOŚP Częstochowa Kategorie: Lokalne
Już dwa gramy dziennie rujnują organizm. Polacy jedzą je na potęgęDzisiejsze produkty spożywcze często zawierają dodatki, które mogą poważnie zaszkodzić zdrowiu. Wśród najbardziej szkodliwych wymienia się tłuszcze trans, obecne w wielu powszechnie jadanych produktach. To szczególnie niepokojące, ponieważ już niewielkie ilości tych substancji mogą negatywnie wpływać na funkcjonowanie organizmu. Sprawdzamy, w jakiej żywności występują i czego lepiej unikać.
Dominika Górtowska
Kategorie: Prasa
Subiektywny tydzień Zawioły. Zima jak kiedyś, ale świat mniej spokojnyW natłoku jednoznacznie złych wiadomości, negatywnych komentarzy i wypowiedzi pełnych trucizny, wreszcie mamy coś jednoznacznie pozytywnego. Wprawdzie nie wszyscy tak uważają, ale Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy to znów sukces Polaków, dowód na to, że jest w nas dobro i olbrzymia chęć napawania się radością i pomocą innym. Rzuciliśmy się na ten finał, jakbyśmy byli wygłodniali uśmiechu i czegoś, co daje poczucie spokoju i nadziei na lepsze jutro. Bo chyba jesteśmy na takim głodzie. Świat nas nie rozpieszcza. Świat nas katuje niepokojem. Kiedy więc mamy taki dzień jak ten, chcemy się nim najeść, bo wiemy, że kiedy on minie, znów ugrzęźniemy w politycznym błocie i strachu o jutro. Znów padnie rekord. Ostateczny wynik zostanie podany dopiero w marcu, ale skoro w dniu finału deklarowana kwota przekroczyła liczbę sprzed roku, można się spodziewać rekordu także za kilka tygodni. I niech nam nie psuje tego obrazu hejt na Owsiaka, niechęć do wpłacania na WOŚP czy zawiść niektórych środowisk. Uczestniczenie w tej akcji nie jest obowiązkowe, jest zwyczajnie dobre, bo efekty w postaci sprzętu są dowodem na jej sens. Jeśli ktoś w to dobro nie chce wejść, to jego sprawa. Można bowiem nie lubić Owsiaka, jego sposobu bycia, wypowiadania się i mocnego charakteru, ale sprzęt nie jest umieszczany w szpitalach z jego podobizną. Ma jedynie naklejone serce, które jest sercem Polaków. A Polacy potrafią serce okazać. Nigdy nie zapomnę zdjęcia wykonanego na dworcu w Przemyślu, na którym widać było dziecięce wózki pozostawione dla matek uciekających z Ukrainy z małymi dziećmi. * „Good Job, ICE” – postanowił napisać w mediach społecznościowych Dominik Tarczyński, europoseł Prawa i Sprawiedliwości. Poparł go w tym wpisie Dariusz Matecki, poseł tej samej partii. I zapewne jeszcze kilku innych chciało poprzeć, ale się powstrzymało. Ta „dobra robota” to według panów polityków zastrzelenie Alexa Prettiego. Dobrą robotą można określić zastrzelenie Osamy Bin Ladena, a nie człowieka, który stanął na ulicy w obronie rzuconej na ziemię kobiety i którego próbowało obezwładnić co najmniej kilku funkcjonariuszy. Miał broń? Tak, miał broń, ale nie zamierzał jej użyć, nie wyjął zza paska. Jeśli państwo z taką radością przyznaje obywatelom prawo do noszenia broni, to musi się liczyć z konsekwencjami takimi jak to, że obywatel tę broń będzie nosił. Prawicowe media nagłaśniają protest, w którym uczestniczył Alex Pretti jedenaście dni wcześniej. Był aktywny, dewastował także samochód. Tak, zrobił to. Zasłużył na aresztowanie i karę adekwatną do czynu. Czy taką karą jest śmierć? Samosąd? Posłowie Tarczyński i Matecki chwalą skuteczność ICE w sytuacji, w której była zupełnie nieskuteczna. Nie poradziła sobie z jednym człowiekiem, strzeliła, kiedy Pretti nie miał już broni, a pięciokrotnie – kiedy mężczyzna leżał nieruchomo. Pomoc medyczna została wezwana dopiero po minucie. Czy to jest skuteczność? ICE istnieje w USA od czasu ataku na World Trade Center 11 września 2001 roku. „Deklarowaną misją ICE jest ochrona Stanów Zjednoczonych przed przestępczością transgraniczną i nielegalną imigracją zagrażającą bezpieczeństwu narodowemu” – tak można przeczytać po prostym wpisaniu ICE w wyszukiwarkę internetową. Cel zatem ta agencja ma jasny, metody uległy znacznej dewastacji, bo do momentu objęcia władzy przez Donalda Trumpa kłopotów z funkcjonowaniem ICE nie było. I tu dochodzimy do sedna, któremu na imię i nazwisko: Donald Trump. To jego podejście do władzy, do zarządzania państwem jest winne tej sytuacji. I to on namaścił Grega Bovino noszącego płaszcz à la gestapo. Nie, płaszcz nie jest istotny i decydujący w ocenie człowieka, ale kiedy robi się to, co robił Bovino, skojarzenie jest naturalne. I wracając do „Good Job, ICE”. Są jednak granice lizusostwa politycznego wobec Trumpa. I ciekaw jestem, czy dziś w polskim Sejmie tak głośno i energicznie skandowano by nazwisko Trumpa jak po jego zwycięstwie w wyborach prezydenckich. * To dobre miejsce w tekście, by wspomnieć o rocznicy wyzwolenia niemieckiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Bo – jak powiedział kilka lat temu Marian Turski – „Auschwitz nie spadło z nieba”. Proces ten rozpoczął się od drobnych form prześladowań, dyskryminacji i dehumanizacji grup uznanych za wrogie. Takie zjawiska nasiliły się w ostatnim czasie, o czym poniekąd stanowi poprzednia część tego tekstu. Od wyzwolenia minęło 81 lat. Dziś już prawie nikt nie pamięta, dlaczego doszło do masowej zagłady. A może inaczej: pamięć to po prostu za mało. Potrzebna jest świadomość i wiedza, dlaczego do tego doszło i jak się zaczęło. Jesteśmy w tak dramatycznej sytuacji, że potrzebna jest też wiedza, że w ogóle do tego doszło. Są bowiem jednostki, które negują holokaust i zdobywają wielu zwolenników tej tezy. A przecież zbyt wiele jest świadectw ocalonych, zbyt wiele dokumentów i opracowań, by podważać. Negowanie to wyraz złej woli lub próba wzbudzenia emocji, potrzeba bycia kontrowersyjnym, a co za tym idzie zauważonym. * W Polsce 2050 nadal nie wiedzą, co począć. Głównie z Szymonem Hołownią. Wrócił do gry, ale wtedy dowiedział się, że mało kto w tym ugrupowaniu jego powrotu chce. Także sondaże przeprowadzone wśród wyborców sugerują byłemu marszałkowi sejmu odejście. To zapewne kłóci się z wizją Hołowni, w której widzi on siebie jako zbawcę. Słychać to w jego słowach i widać w gestach, języku ciała. Choć podczas rozmów telewizyjnych można dostrzec także napięcie. Szybkie sięgnięcie po szklankę wody tuż po zejściu z anteny może na to wskazywać. Szymon Hołownia ma o sobie wysokie mniemanie. To nie jest wada, w polityce nawet może być zaletą, ale Hołownia idzie w tym dalej. Twierdząc, że bez niego Polska 2050 nie ma szans na przetrwanie, przekracza granice miłości własnej. Nie dociera do niego, że walnie przyczynił się do spadku poparcia swojej partii, choćby uczestnicząc w spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim w mieszkaniu Adama Bielana. I nie rozumie, że niefortunne było nie samo spotkanie, a jedynie miejsce, pora i tajemniczość tego spotkania. W jednej z rozmów pyta dziennikarkę, czy to źle, że jako marszałek chciał rozmawiać ze wszystkimi? Otóż nie. To nawet bardzo dobrze, ale nie tam, nie wtedy i przede wszystkim nie po kryjomu. Zwłaszcza z prezesem PiS, w dobie takich starć politycznych, jakich sam Hołownia jest uczestnikiem jako członek koalicji rządzącej. Sądziłem, że to jasne. * Znów w tym tygodniu mieliśmy w serwisach informacyjnych kronikę kryminalną. I po raz kolejny sprawcą jest funkcjonariusz służb mundurowych. Rzucił się z nożem na swoją rodzinę, zabił 4-letnią córkę, zranił żonę i teściową. Sprawa jest badana, a z każdym dniem pojawiają się nowe informacje przybliżające motywy tej zbrodni, choć wytłumaczyć jej się nie da. W ubiegłym roku w Prusicach podobnego czynu dopuścił się funkcjonariusz służby więziennej. W tej samej miejscowości zresztą dwadzieścia lat wcześniej doszło do morderstwa, którego dokonał strażnik graniczny. To są sytuacje, które powinny dać do myślenia tym, którzy odpowiadają za stan psychiczny członków służb. Wyżej w tekście mowa była o skuteczności (chodziło o ICE). Taką skuteczność pokazali kontrterroryści, wyprowadzając człowieka, który zabił dwie osoby, po czym zabarykadował się w domu na warszawskim Targówku. Jeśli do tego dołożymy wyrok, jaki w tym tygodniu zapadł na mordercę własnego, siedmiomiesięcznego dziecka – 26 lat więzienia – to obraz ostatnich dni wydaje się czarny. Zatrważająco często ofiarami tych tragedii są dzieci. * Wprawdzie to Subiektywny TYDZIEŃ, ale ostatnich kilka tygodni upłynęło mi po części pod znakiem Nieba. To Zbór Leczenia Duchem Świętym powstały na początku lat dziewięćdziesiątych. Sekta założona przez Bogdana Kacmajora, który twierdził, że w wyniku objawienia posiadł dary jasnowidztwa i leczenia przez dotyk. Grupa, która czciła Jezusa, jednocześnie nie uznając reguł dzisiejszego świata, a której guru był Kacmajor, po pewnym czasie przepełniła się przemocą i fanatyzmem. Jej członkiem przez pięć lat był niejaki Sebastian Keller, który cały swój pobyt opisał w książce. Ta z kolei stała się podstawą serialu „Niebo. Rok w piekle”. Historia nakręcona perfekcyjnie, z każdym odcinkiem poziom emocji szybuje niezwykle wysoko i wywołuje szybsze bicie serca. I rodzi refleksję, jak łatwo takim ludziom jak Kacmajor było i jest manipulować ludźmi, którzy szukają swojego miejsca w świecie i czują się zagubieni. Reżyseria: Bartosz Blaschke. W rolach głównych: Tomasz Kot, Magdalena Różdżka, Stanisław Linowski i Zofia Jastrzębska. Książka Sebastiana Kellera ukazała się w 2011 roku, tuż po jej wydaniu autor zniknął, nie chcąc więcej wracać do tamtego czasu, ale wcześniej musiał szukać pomocy, między innymi w Punkcie Informacyjnym o Sektach czy Nowych Ruchach Religijnych. Spotykał się też z duchownym i egzorcystą. * Zakończone ferie były okazją do wizyty w kinie. Obecność dzieci determinuje wybór sensu, ale przyznaję, że jako dorosły twierdzę, że niektóre filmy animowane są arcydziełami. Głównie dzięki dialogom i dubbingowi. „Zwierzogród 2” jest kolejnym dowodem na to, że kluczem do sukcesu jest tłumaczenie nie tyle na język polski, ale przede wszystkim na polskie realia. Polscy tłumacze „Shreka”, „Zaplątanych” czy „Misji Kleopatra” są geniuszami. Równie ciepłe słowa ślę do aktorów użyczających swoich głosów bajkowym postaciom. A „Zwierzogród 2” równie brawurowy co pierwszy. Ciąg dalszy nastąpi za tydzień Kategorie: Telewizja
Przybywa pacjentów chorych na grypę. Najgorsze dopiero przed namiW ostatnich tygodniach wzrósł wskaźnik zachorowalności na grypę. Na początku stycznia odnotowano 70 przypadków zachorowań na 100 tys. mieszkańców, a w drugiej połowie stycznia – już prawie 270 przypadków – wynika z danych portalu ezdrowie.gov.pl. Grzesiowski przekazał, że za większość zachorowań odpowiada podtyp K wirusa grypy typu A (H3N2). – Dostępne w tym sezonie szczepionki mają około 70 proc. skuteczność wobec wariantu K. Obniżają ryzyko zachorowania i ciężkiego przebiegu choroby – dodał. Inspektor podkreślił, że duże mrozy „nie zabijają wirusów”. – To mit. Wirusy są bardzo odporne na niskie temperatury – dodał. W sezonie 2025/2026 przeciwko grypie zaszczepiło się 2,2 mln osób – wynika z danych portalu ezdrowie. W sezonie 2024/2025 szczyt zachorowań przypadł na koniec stycznia i było to 365 przypadków na 100 tys. osób. Zaszczepionych w ubiegłym sezonie było 1,8 mln osób. W związku z dużą liczbą zachorowań na grypę i inne infekcje niektóre szpitale wprowadziły czasowe ograniczenia przyjmowania pacjentów. Wojewódzki Szpital Zespolony (WSzZ) w Płocku zalecił odwiedzającym stosowanie masek ochronnych i ograniczył liczbę odwiedzających do jednej osoby. W związku ze szczytowym okresem zachorowań na grypę, który trwa od stycznia do marca, Państwowa Inspekcja Sanitarna zaleca szczepienia przeciw grypie, przede wszystkim osobom w grupach ryzyka: dzieciom do 14. roku życia, dorosłym powyżej 50. roku życia, osobom z przewlekłymi schorzeniami, kobietom w ciąży, pracownikom ochrony zdrowia, pracownikom oświaty oraz placówkom opieki długoterminowej. Sanepid zaleca częstsze mycie rąk, zakrywanie ust podczas kaszlu, zachowanie dystansu społecznego (1,5 m), noszenie masek ochronnych we wszystkich miejscach, gdzie występują duże skupiska osób o nieznanym statusie zdrowotnym, wprowadzenie pracy zdalnej w większym zakresie, pozostawanie w samoizolacji domowej osób chorych przez 5-7 dni. Czytaj też: Znaleźli sposób na łatwy „zarobek”. Złodzieje wysadzili bankomat Kategorie: Telewizja
Policjant z komisariatu w Koniecpolu w drodze na służbę zatrzymał kompletnie pijanego kierowcęDo zdarzenia doszło w czwartek, 28 stycznia w Mzurowie w powiecie myszkowskim. Zastępca komendanta komisariatu policji w Koniecpolu podkomisarz Bogdan Wiśniewski jadąc rano na służbę, zwrócił uwagę na poruszające się przed nim dostawcze renault. Kierujący tym samochodem jechał „wężykiem” i na zmianę dodawał gazu oraz hamował. Następnie, po przejechaniu na przeciwległy pas ruchu wjechał do przydrożnego rowu, uszkadzając przednie koło. Kierujący jednak nie zatrzymał się i kontynuował jazdę. Podkom. Wiśniewski mając podejrzenia, że kierujący renault może być pijany, od razu poprosił o pomoc policjantów z Koniecpola i Myszkowa. Podróż zakończyła się na jednej z posesji w Mzurowie. Mundurowi, którzy przyjechali na wezwanie, zbadali stan trzeźwości 44-letniego mężczyzny. Policyjny alkomat wskazał ponad 3 promile alkoholu w organizmie kierowcy. Grozi mu teraz wysoka grzywna i do 3 lat więzienia. Źródło: KMP Częstochowa Kategorie: Lokalne
Mniej Polaków. "Problemem nie jest sam spadek liczby ludności"
Mimo serii programów prorodzinnych Polska wciąż boryka się z jednym z najszybszych spadków współczynnika dzietności w Europie. Efekty tego kryzysu mogą pomóc złagodzić nowe technologie i zmiana norm kulturowych.
Kategorie: Telewizja
Ogrzewanie gazem, pelletem i pompą ciepła. Porównanie kosztów na 2026 r.W ostatnim roku doszło do względnej stabilizacji cen najpopularniejszych nośników energii. Wiele osób może sobie jednak zadawać pytanie, jaka technologia jest najkorzystniejsza dla portfela. Poza samymi cenami paliw warto również uwzględnić koszty związane z ich użytkowaniem.
Kategorie: Portale
|
Sondaże polityczneAnkietaStudio Opinii
TVN24 - wiadomości, KrajGazeta Wyborcza — kraj
wnp.pl Informacje z otoczenia przemysłu
TOK.fm - Najważniejsze informacje z Polski
TVN24 Biznes i ŚwiatPortaleTVP.Info
300polityka
Dziennik
Wirtualnemedia.pl
CzęstochowaZ serwisów lokalnych Urząd Miasta CzęstochowyDziennik Zachodni - Częstochowa
Gazeta.pl — Częstochowa
wCzestochowie.pl
Częstochowa - samorząd
|
Ostatnie odpowiedzi
15 lat 25 tygodni temu
18 lat 8 tygodni temu