Aktualności

"Silna, odwrotna korelacja". Padł kolejny rekord

TVN24 Biznes i Świat - 1 godzina 10 min. temu
W środę złoto po raz pierwszy w historii przekroczyło wartość 5200 dolarów, podczas gdy dolar osiągnął najłabszy wynik od prawie czterech lat - poinformował Reuters. Na wzrost cen wpływają utrzymujące się napięcia geopolityczne i oczekiwanie na decyzję Rezerwy Federalnej USA dotyczącą polityki monetarnej.
Kategorie: Telewizja

Kryzys w polskiej motoryzacji. Kolejna firma z branży będzie zwalniać

Zarząd spółki Adient Poland, produkującej fotele samochodowe, poinformował związki zawodowe o zamiarze zwolnień grupowych w oddziale Metal w Skarbimierzu. Zwolnienia będą przeprowadzane w ciągu kilku lat. Pracę może stracić 455 osób.
Kategorie: Portale

Ćwierć świata zawiera umowę. Kto zyska, kto straci

TVN24 Biznes i Świat - 1 godzina 19 min. temu
Unia Europejska i Indie zawarły umowy, które mogą przejść do historii. Wśród nich rekordowe porozumienie o wolnym handlu oraz zaskakujący pakt obronny. Co zmienią i kto na nich skorzysta? I co to oznacza dla Polski?
Kategorie: Telewizja

W Minnesocie stan wrzenia. Trump chce „trochę deeskalować”

TVP.Info - 1 godzina 23 min. temu

Prezydent odniósł się w ten sposób podczas wywiadu dla stacji Fox News do zapowiedzianych zmian w prowadzonych operacjach służb imigracyjnych w Minnesocie, w tym zastąpieniu Grega Bovino, kontrowersyjnego oficera Straży Granicznej Border Patrol, stojącego dotąd na czele akcji. Choć Donald Trump zastrzegał, że nie jest to „odwrót”, to zapowiedział, że chce „trochę zdeeskalować” sytuację.


– To taka mała zmiana. Wszyscy, którzy prowadzą biznes, wiedzą, że czasami trzeba wprowadzić małe zmiany. I wiesz, Bovino jest bardzo dobry, ale jest dość nietypowym rodzajem gościa. I w niektórych przypadkach to dobrze. Może to nie było dobre w tym przypadku – wyjaśnił.


Bovino, który był dotąd publiczną twarzą operacji deportacyjnych między innymi w Minneapolis, Chicago i Charlotte został odsunięty po tym, jak bezpodstawnie twierdził, że ofiara sobotniej strzelaniny w Minneapolis Alex Pretti miała zamiar zabić funkcjonariuszy. Demokraci zarzucali mu radykalizm i stylizowanie się na oficera Gestapo albo SS.


Donald Trump a broń palna


Odpowiadając na pytania o to, czy zgadza się z wysuwanymi przez swoich doradców twierdzeniami o tym, że Pretti był „terrorystą” lub zabójcą, Trump odpowiedział, że nie, choć dodał, że „nie podobał mu się fakt, że on nosił w pełni naładowaną broń i miał dwa magazynki” i że „nie można przynosić broni”. Warto dodać, sam podczas spotkań z aktywistami Narodowego Stowarzyszenia Strzeleckiego Ameryki (NRA) wielokrotnie bronił prawa obywateli do chodzenia z bronią palną.


– Krótko mówiąc, to było straszne. Obie (strzelaniny) były okropne – powiedział Trump, wspominając zabicie przez funkcjonariusza służby ICE w Minneapolis Renee Good. – Nie jestem pewien co do jego rodziców, ale wiem, że jej rodzice byli wielkimi fanami Trumpa (…) Więc to sprawia, że jeszcze gorzej z tym się czuję – twierdził.


Sekretarz Bezpieczeństwa Krajowego Kristi Noem krótko po strzelaninie stwierdziła, że ​​Pretti „nie przybył tam, aby pokojowo protestować, lecz po to, aby szerzyć przemoc”. Oskarżyła go o „terroryzm krajowy”. Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) poinformował również, że agenci strzelali w obronie własnej, po tym jak Pretti stawiał opór podczas prób rozbrojenia go.


Telewizje CNN i CBS News podały, powołując się na wstępny raport DHS dla Kongresu, że broni użyło dwóch funkcjonariuszy. Jeden ze struktur Border Patrol, a drugi agent należał do U.S. Customs and Border Protection (CBP, Urzędu Celnego i Ochrony Granic). Nie podano jednak, czy to wystrzelone przez obu agentów kule trafiły Prettiego.


Alex Pretti zastrzelony: Dwie wersje


Noem twierdziła, że ​​Pretti został postrzelony, ponieważ „wymachiwał” bronią podczas konfrontacji z mundurowymi. Lokalne władze przekonywały, że broń była legalnie zarejestrowana, zaś Pretti został postrzelony już po tym, jak broń palna została mu zabrana. Naoczni świadkowie wskazywali, że miał w ręku telefon, a nie broń.


CNN przedstawiał w swojej precyzyjnej analizie nagrań z telefonów świadków, z różnych ujęć, że wersja, jaką chciał na początku przedstawić DHS nie miała miejsca. Również we wspomnianym raporcie, do którego dotarli dziennikarze, nie ma wzmianki o tym, żeby Pretti miał sięgać po broń palną.


Śmierć mężczyzny, która nastąpiła dwa tygodnie po śmiertelnym postrzeleniu 37-letniej Renee Good, rozwścieczyła mieszkańców. Wróciły apele ze strony przedstawicieli władz stanowych i miejskich, aby administracja Trumpa wycofała z regionu 3 tysiące agentów i funkcjonariuszy imigracyjnych.


W wywiadzie dla Fox News prezydent twierdził, że operacja w Minnesocie jest korzystna. – Wywieźliśmy ze stanu tysiące zatwardziałych przestępców, dzięki czemu mają dobre statystyki przestępczości. Wszystko idzie dobrze – przekonywał Trump.


Czytaj także: Błędne liczby Kristi Noem. Miały uzasadnić przemoc służb w USA

Kategorie: Telewizja

W częstochowskich szkołach i przedszkolach zebrano kilka ton zużytego papieru

wCzestochowie.pl - 1 godzina 25 min. temu

– Dzięki ogromnemu zaangażowaniu uczniów, nauczycieli i rodziców udało się zebrać ponad 6 ton papieru, który trafi teraz do recyklingu – informuje CUK. – Osiągnięty wynik to nie tylko liczby – to realny wkład w ochronę środowiska i dowód, że razem możemy więcej.

Największy wkład w powodzenie akcji miały trzy placówki. Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 1 zebrał 1665 kg papieru, Szkoła Podstawowa nr 24 – 1335 kg, a Szkoła Podstawowa nr 36 – 1195 kg.

– Zbiórka była okazją, by pokazać uczniom, że segregacja odpadów ma sens, a recykling to nie teoria z podręcznika, ale realne działanie – przekonuje CUK.

Źródło: CUK

Kategorie: Lokalne

Zwrot w marżach kredytów. Takiej sytuacji nie było od 8 lat

Po okresie zastoju kredyty hipoteczne ze zmiennym oprocentowaniem znów zyskują na popularności. Banki od kilku miesięcy stopniowo luzują ofertę, a średnia marża na takich kredytach spadła do poziomu nienotowanego od 2018 roku. Coraz więcej sygnałów wskazuje, że to nie koniec obniżek.
Kategorie: Portale

Zegara Zagłady tyka. Ludzkości zostało tylko 85 sekund

Dziennik - 1 godzina 29 min. temu
"Ludzkość nie poczyniła wystarczających postępów w walce z kluczowymi zagrożeniami" - powiedziała Alexandra Bell, prezes i dyrektor generalny "Bulletin of the Atomic Scientists". Stacja CNN poinformowała, że wskazówki "Zegara Zagłady" znalazły się najbliżej północy w historii. Do momentu, w którym zegar zacznie wskazywać godz. 24, zostało tylko 85 sekund. Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Zginęli, bo nie stali z tyłu. Opowieść o Polakach poległych w Afganistanie

TVP.Info - 1 godzina 31 min. temu

2 czerwca 2011 roku z bazy Giro wyruszył kilkudziesięcioosobowy patrol kołowy. Polacy zmierzali ku głównej arterii, szosie Highway 1, mijając po drodze m.in. wioskę Bahar. Tam kolumna dostała się pod ogień. Początkowo ostrzał nie był ani intensywny, ani groźny, mimo to nie można go było zignorować. Incydenty bez odpowiedzi tylko rozzuchwaliłyby talibów.

Polacy zaczęli napierać na wioskę, a ogień rebeliantów zgęstniał do tego stopnia, że niezbędne okazało się wezwanie samolotów. Dwa amerykańskie F-15 poprzestały na niskich przelotach – użycie działek czy rakiet w gęsto zamieszkałym rejonie nie wchodziło w grę. Pokaz siły nie przyniósł jednak oczekiwanych efektów – Afgańczycy się nie wycofali.

Rosomaki podjechały jak najbliżej zabudowań i wysadziły desant. Jedną z drużyn, która od razu ruszyła między domy, dowodził starszy kapral Jarosław Maćkowiak z 17. 


Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej. Zaczęło się przeczesywanie terenu – sprawdzanie każdego domu, każdego budynku gospodarczego. Od czasu do czasu rozlegały się serie z broni maszynowej, gdy dochodziło do kontaktu z przeciwnikiem. W którymś momencie drużyna „Maćka” zatrzymała się przy końcu muru jednego z domostw. Pójście dalej oznaczało wyjście w otwartą przestrzeń. Afgański policjant i tłumacz Polaków chciał ruszyć jako pierwszy. Maćkowiak, widząc, że Afgańczyk nie ma kamizelki kuloodpornej, sam zajął jego miejsce.


– Pójdę jako pierwszy – powiedział i ruszył, a za nim kolejni. I wtedy rebeliancka seria skosiła dwóch biegnących na czele Polaków.


Mimo ognia koledzy wynieśli rannych w bezpieczniejsze miejsce, w pobliże jednego z Rosomaków. Wozem dowodził starszy kapral Tomasz Byczek, który ogniem z kaemu osłaniał ewakuację rannych.


– Skupiłem się na celach, by nas nie podeszli – opowiadał mi kilka lat później. – Gdy spojrzałem w bok, medyk już „Maćka” pompował…


Maćkowiak dostał w udo, pocisk przerwał mu tętnicę. Był nieprzytomny, gdy ładowano go na pokład śmigłowca ewakuacji medycznej, zmarł w szpitalu w Ghazni.

– Gdy go zabierali, wiedziałem, że jest źle, ale nie sądziłem, że widzę chłopa ostatni raz żywego… – relacjonował kapral Byczek.


Podczas akcji w Bahar zginęło 15 talibów. Skala i intensywność potyczki wzięły się stąd, że tego dnia do wioski zjechało wielu bojowników na wesele jednego z nich.


***

Czytaj też: Echa słów Trumpa z Davos. „Bezcześci pamięć weteranów. Powinien przeprosić”

10 września 2009 roku afgańsko-amerykański patrol wpadł w zasadzkę w pobliżu jednej z wiosek w dystrykcie Andar. Zaatakowani wezwali wsparcie, najbliżej były siły szybkiego reagowania stacjonujące w obozowisku Four Corners. Polacy, pluton żołnierzy z 6 Brygady Powietrznodesantowej (wówczas powietrzno-szturmowej), wśród nich starszy szeregowy Piotr Marciniak.


Gdy „czerwone berety” dotarły na miejsce, sojusznicze oddziały przejęły inicjatywę. Zaczęło się „czesanie” wioski – znane z poprzedniej opowieści sprawdzanie każdego pomieszczenia. Drużyna, w której był Marciniak, natrafiła na krwawy ślad prowadzący do jednego z domów. Ranny talib prawdopodobnie był w środku, zapewne nadal uzbrojony i niebezpieczny. To było zadanie dla Piotra. „Foka” już tak miał, wspominali po latach koledzy, że największe ryzyko brał na siebie. Tak było i tym razem – kopniak, szybkie wejście i… paskudnie długie serie z dwóch karabinów.


Marciniak upadł, ale ogień nie słabł i Polacy musieli się wycofać. „Foka” – towarzysze mieli nadzieję, że tylko ranny – został w środku. Niezwłocznie nadbiegli kolejni żołnierze, spadochroniarze się przegrupowali. Ustalili, że uderzą dwoma zespołami – jeden miał szturmować drzwi główne, drugi zajść bojowników od tyłu.


– Byłem w tej drugiej grupie – opowiadał mi po latach Adam Lewkowski, w 2009 roku szeregowiec. – Gdy tylko pojawiliśmy się przy drzwiach, poszedł ogień. Kolega na przedzie oberwał w szyję. Dostał też w klatkę piersiową, ale uratowała go kamizelka. Po chwili sam poczułem silne szarpnięcie w okolicy prawej łydki i zorientowałem się, że zostałem trafiony.

Grupa Lewkowskigo odstąpiła. On, z dwoma innymi spadochroniarzami, schował się za murkiem oddalonym od budynku o pięć metrów. Wówczas rzucony przez taliba granat zranił kolejnego Polaka. Poszkodowani zaczęli się odczołgiwać na bezpieczniejszą odległość, przez radio słysząc, że atak z przodu budynku również się nie powiódł.


Do akcji weszły amerykańskie śmigłowce Apache. Polacy dostali rozkaz, żeby się wycofać, załoga jednego ze śmigłowców zamierzała zrównać pozycję talibów z ziemią. Tymczasem w środku był Piotr; zapewne już nie żył, ale nie dało się tego w żaden sposób potwierdzić. Podjęto kolejną próbę szturmu i strzały nagle umilkły.


W środku nie było nikogo – był za to otwór, którym talibowie uciekli do karezów, podziemnych tuneli łączących domy i całe wioski. Na szczęście nie zdołali zabrać ze sobą ciała Piotra Marciniaka.


Tego dnia, oprócz jednego zabitego, Polacy mieli jeszcze czterech rannych żołnierzy.

Czytaj też: Nawrocki reaguje na słowa Trumpa. „Polscy żołnierze to Bohaterowie”


***


Przez Afganistan przewinęło się około 33 tysięcy polskich żołnierzy; 44 z nich wróciło w trumnach, setki z ranami i traumą. Znałem osobiście pięciu żołnierzy, weteranów Wojska Polskiego, którzy po powrocie do kraju przegrali zmagania z PTSD i popełnili samobójstwo. Nie znamy dokładnej liczby śmiertelnych ofiar stresu pourazowego, ale z całą odpowiedzialnością mogę napisać, że jest ich co najmniej kilkadziesiąt. W skali koalicji (nawet bez Amerykanów) – tysiące. I już choćby dlatego słowa Donalda Trumpa o tym, że sojusznicy w Afganistanie byli „niepotrzebni”, są nie tylko fałszywe, lecz także moralnie obrzydliwe.


Afganistan był wojną Ameryki. Zaczęła się ona po 11 września 2001 roku, w odpowiedzi na atak wymierzony w Stany Zjednoczone. To w takich okolicznościach, po raz pierwszy w historii, NATO uruchomiło artykuł 5. Traktatu Waszyngtońskiego.


Polacy nie bronili w Afganistanie Warszawy ani Krakowa, Taliban nie był dla nas zagrożeniem. Nasi żołnierze bronili wiarygodności NATO, wierząc, że solidarność działa w obie strony. „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”; dziś my pomagamy wam, jutro, jeśli zajdzie taka potrzeba, to wy pomożecie nam – o to w tym wszystkim chodziło. Takie same motywacje przyświecały Brytyjczykom, Duńczykom, Francuzom, Włochom czy Niemcom.


Waszyngton doskonale wiedział, że bez sojuszników ta wojna byłaby politycznie nie do obrony i wyglądałaby jak kolejna imperialna ekspedycja, dlatego bardzo zabiegał o obecność sojuszniczą, w tym polską. Także w tym kontekście owo „niepotrzebni” jest obrzydliwym kłamstwem.


Byłem kronikarzem „polskiego Afganistanu” – dziennikarzem, który spędził tam długie miesiące. Poznałem setki żołnierzy, utrzymywałem kontakt z rodzinami wielu z nich, także z bliskimi poległych. To te relacje sprawiły, że uczestniczyłem w ich żałobie i widziałem z bliska, jak mierzą się z traumą straty. Widziałem domowe ołtarzyki, które w mieszkaniach rodziców poległych chłopaków stawały się centrum codziennego życia. Wiem, jak wielkie znaczenie dla pogodzenia się ze stratą miało przekonanie, że te śmierci miały sens – i mogę się tylko domyślać, jak bardzo bolą dziś słowa Donalda Trumpa, że w gruncie rzeczy były niepotrzebne.


***


W artykule wykorzystałem własne fragmenty książki pt.: „W naszej pamięci. Irak, Afganistan 2003-2014” (Warszawa 2016, wyd. Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa), której jestem współautorem.

Kategorie: Telewizja

Arcytrudny quiz ortograficzny. 12/12 zdobędzie jedna osoba na sto

Dziennik - 1 godzina 40 min. temu
Sprawdź się w wyjątkowo podstępnym quizie z wyrazami z jednego z krakowskich dyktand. Zdobycie 12/12 to wielkie osiągnięcie i dowód na wybitny poziom z ortografii. Dasz radę? Powodzenia! Justyna Topolska
Kategorie: Prasa

Megahit w Polsce i na świecie. Dziś już przedostatni odcinek

Dziennik - 1 godzina 40 min. temu
Nowy sezon globalnego megahitu – serialu "Fallout" – zgodnie z przewidywaniami zawojował polski i światowy streaming. Widzowie oglądają na potęgę, a przez krytyków drugi sezon jest oceniany jeszcze lepiej niż pierwszy. Dziś, 28 stycznia, pojawił się siódmy i zarazem przedostatni odcinek nowej serii. Gdzie można oglądać kontynuację adaptacji kultowej gry wideo? Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Tragedia w Niemczech. Zagrożenie ws. dostaw gazu

Obecna zima jest wyjątkowo dotkliwa nie tylko w Polsce. Niskie temperatury powodują wzrost zużycia gazu w wielu krajach, a szczególnie trudnej sytuacji znalazły się Niemcy, największy odbiorca tego surowca w Europie. Poziom zapasów w tamtejszych magazynach jest alarmująco niski i nie notowano go nawet w czasie kryzysu energetycznego w 2022 roku.
Kategorie: Portale

Niemcy brunatnieją. "Widać, kto z kim idzie na piwo, tego nie da się już lekceważyć"

Dziennik - 1 godzina 56 min. temu
Niemcy brunatnieją. Skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) zyskuje na popularności, także na zachodzie RFN. Choć według politologów nie jest jeszcze "partią masową", to w 2026 roku chce przełamać polityczną izolację i sięgnąć po władzę w krajach związkowych Saksonia-Anhalt i Meklemburgia-Pomorze Przednie. Piotr Kozłowski
Kategorie: Prasa

Gość poranka

TVP.Info - 1 godzina 59 min. temu
Kategorie: Telewizja

Neil Young kontra Trump. Symboliczny gest muzyka wobec Grenlandii

TVP.Info - 2 godziny temu

„Mam zaszczyt zaoferować rok bezpłatnego dostępu do Neilyoungarchives.com wszystkim naszym przyjaciołom na Grenlandii. Mam nadzieję, że moja muzyka i filmy muzyczne ulżą nieco nieuzasadnionemu stresowi i groźbom, których doświadczacie ze strony naszego niepopularnego i, miejmy nadzieję, tymczasowego rządu” – napisał autor „Heart of Gold” i „Rockin’ in the Free World”.


Jak skorzystać z darmowego dostępu?


Do skorzystania z bezpłatnego dostępu do muzyki Neila Younga potrzebny jest telefon z numerem kierunkowym Grenlandii (299). „Jest moim szczerym życzeniem dla was, byście mogli korzystać z całej mojej muzyki w waszym pięknym domu, Grenlandii, w najlepszej jakości. To jest oferta pokoju i miłości. Cała muzyka, którą napisałem w ciągu ostatnich 62 lat, jest dla was, do słuchania” – dodał urodzony w Kanadzie muzyk, który od 2020 r. posiada również amerykańskie obywatelstwo.


Otwarta krytyka wobec polityki Trumpa i Bezosa


Na swojej stronie internetowej, w zakładce „wiadomości”, Young udostępnia wiele artykułów i komentarzy krytycznych wobec polityki Trumpa. Sam pisał też, że obecny prezydent „niszczy USA”. W piosence z ub.r. „Big Crime” odniósł się do Trumpa i jego administracji, pisząc o „wielkiej przestępczości” w Waszyngtonie i Białym Domu. W październiku 2025 r. Neil Young usunął swoją muzykę z serwisu streamingowego Amazona – przypomniał kanadyjski publiczny nadawca CBC. Kilka dni temu muzyk ponownie przypomniał o swoim bojkocie Amazona, pisząc, że Jeff Bezos, właściciel firmy, popiera Trumpa.


Young urodził się w 1945 r. w Kanadzie i swoją muzyczną karierę rozpoczął w Winnipeg w latach 60. Następnie przeniósł się do Los Angeles. Jest na liście stu najważniejszych twórców muzycznych magazynu Rolling Stone. Obecnie artysta mieszka w pobliżu Omemee w prowincji Ontario.


Czytaj również: Martin Garrix w Polsce. Open’er Festival 2026 ogłasza kolejne nazwiska

Kategorie: Telewizja

Ostrożny optymizm na rynku. "To będą obserwować inwestorzy"

TVN24 Biznes i Świat - 2 godziny 11 sek. temu
Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą wzrostów wśród głównych indeksów, a S&P 500 ustanowił nowy historyczny rekord. Uwagę przyciągają zarówno nadchodzące posiedzenie Fed, jak i publikacje wyników czterech spółek z Wielkiej Siódemki - Microsoftu, Tesli, Apple i Meta Platforms. Choć wciąż pojawiają się pytania o realne zyski z inwestycji w sztuczną inteligencję, entuzjazm wokół tej technologii nadal napędza nastroje.
Kategorie: Telewizja

Mercosur dzieli Europę. „To nie tylko problem rolników”

TVP.Info - 2 godziny 1 min. temu

Komentując sprawę Grega Bovino, który został odwołany ze stanowiska po kontrowersjach wokół jego osoby, Hetman mówił o mechanizmach prowadzących do radykalizacji.


Ktoś niespełniony, zakompleksiony, ktoś, kto ma frustracje i złość do wcześniejszej władzy za to, że nie dostrzegła jego geniuszu… Nagle człowiek z samego dołu jest postawiony jako pierwszy wśród straży granicznej – tacy ludzie tracą głowę – stwierdził.
Jak dodał, problemem są także skrajnie prawicowe, neofaszystowskie poglądy byłego szefa ICE. Prowadzący zwrócił uwagę na płaszcz, w którym Bovino dzień wcześniej pojawił się publicznie. Styl okrycia wyraźnie nawiązywał do estetyki oficerskich mundurów SS, co – zdaniem rozmówców – dodatkowo wzmacniało kontrowersje wokół jego osoby.


„Nie udawajmy, że jest inaczej”. O dziejszejszej „drodze do Auschwitz”


Piotr Maślak zapytał, nawiązując do słów Karola Nawrockiego, czy droga do Auschwitz, która zaczęła się w przedwojennych Niemczech lat 30., dziś nie zaczyna się w Stanach Zjednoczonych.
– Zgadzam się. Nie udawajmy, że jest inaczej. Nacjonalizmów, w tym neofaszystowskich, jest za dużo – odpowiedział Hetman.


Umowa UE–Mercosur zamrożona. „Jestem ostrożny”


Były minister mówił również o wstrzymanej umowie handlowej Unii Europejskiej z krajami Mercosuru.


Niezależny Trybunał Sprawiedliwości dokona oceny zapisów tej umowy z obowiązującymi traktatami Unii Europejskiej, co do których ogromne grono ekspertów oraz posłów ma wątpliwości – zaznaczył. Dodał, że taka procedura „opóźni albo całkowicie zatrzyma ratyfikację tej umowy”, choć Komisja Europejska ma prawo wprowadzić ją w trybie tymczasowym.
– Jestem ostrożny w tej sprawie. Mam nadzieję, że Ursula von der Leyen nie zignoruje głosu europejskiego – podkreślił.


„To nie tylko problem rolników”


Hetman zwracał uwagę, że skutki umowy Mercosur mogłyby dotknąć znacznie więcej branż.


Ta umowa musi być uczciwa i sprawiedliwa dla wszystkich interesariuszy. To nie jest tak, że jest niekorzystna tylko dla rolników – wiele innych sektorów może stracić, na przykład transport, branża opakowaniowa czy chemiczna – wyliczał. Jak dodał, nie można też pomijać kwestii zdrowia konsumentów.


Klauzule bezpieczeństwa i presja na Komisję Europejską


Polityk PSL przypomniał, że pod presją polskiego rządu i Francji Komisja Europejska przygotowała tzw. klauzule bezpieczeństwa.


KE przygotowała je dopiero cztery miesiące temu. Gdy trafiły do Parlamentu Europejskiego, zobaczyliśmy, że są zbyt słabe, dlatego postanowiliśmy je zaostrzyć, by skuteczniej chronić polskich rolników – mówił Hetman.


„Traktujmy to jak biznes”


W dalszej części rozmowy krytykował niespójność unijnej polityki handlowej.
– Polityka pani von der Leyen buduje wszelkiego rodzaju skrajności i nacjonalizmy w UE, bo one żywią się takim tragicznym podejściem do polityki handlowej Unii – ocenił. Zapytany o relacje UE z Indiami i postać Narendra Modi, dodał:


– To jest sytuacja, w której dużo mówi się o wartościach, a potem nie realizuje się ich w praktyce. Jeśli przekonywano nas do umowy z Mercosurem, bo musimy uniezależniać się od Chin, a jednocześnie wciągamy w orbitę Indie – to przestańmy udawać. Traktujmy to jak biznes, ale uczciwy i sprawiedliwy, na którym wszyscy moglibyśmy zyskać.


Czytaj też: Dach ugiął się pod śniegiem. Katastrofa, której można było uniknąć

Kategorie: Telewizja

Okręty wojenne USA płyną na Bliski Wschód. Donald Trump ostrzega Iran

Dziennik - 2 godziny 9 min. temu
Donald Trump poinformował, że kolejne okręty wojenne USA płyną na Bliski Wschód. Prezydent Stanów Zjednoczonych doradza władzom w Teheranie, by zawarły z nim układ w sprawie zakończenia swojego programu jądrowego. Amerykański przywódca liczy na rozwiązanie dyplomatyczne, ale ostrzega, że nie wyklucza interwencji zbrojnej. Michał Ignasiewicz
Kategorie: Prasa

Pyszny obiad na środę. Podajemy przepis, Ty gotujesz. Kurczak w aksamitnym sosie pieczarkowym

Dziennik - 2 godziny 10 min. temu
W zimowe dni trzeba na obiad zjeść coś ciepłego i pożywnego. Gorący filet z kurczaka otulony jak pierzynką aksamitnym sosem pieczarkowym to danie, które ogrzeje i nasyci ciało oraz wspaniale podniesie nastrój. Po prostu odżywczy comfort food jak z kuchni ukochanej babci. Beata Zatońska
Kategorie: Prasa

Melania Trump zabrała głos. Apel do Amerykanów o „zjednoczenie”

TVP.Info - 2 godziny 22 min. temu

– Wiem, że mój mąż, prezydent, przeprowadził wczoraj wspaniałą rozmowę z gubernatorem (Minnesoty) i burmistrzem (Minneapolis). Pracują razem nad tym, by zapanował pokój, by nie było rozruchów – powiedziała Melania Trump w telewizji Fox News.


– Jestem przeciwko przemocy, więc proszę, jeśli bierzecie udział w proteście, protestujcie w sposób pokojowy. Musimy się zjednoczyć w tych czasach – zaapelowała pierwsza dama USA.


Premiera filmu dokumentalnego „Melania” 


Jak zauważyła stacja CNN, Melania Trump rzadko komentuje bieżące wydarzenia w kraju w czasie drugiej kadencji Donalda Trumpa


We wtorek Melania Trump wystąpiła w Fox News z Białego Domu w związku z zaplanowaną na 29 stycznia premierą filmu dokumentalnego pod tytułem „Melania”, który przedstawia 20 dni poprzedzających inaugurację Trumpa z perspektywy jego małżonki.


W sobotę w Białym Domu odbył się prywatny przedpremierowy pokaz filmu, w którym uczestniczyli m.in. szef Apple Tim Cook, królowa Jordanii Rania al-Abd Allah i bokser Mike Tyson.


Czytaj też: Trump o sytuacji w Minneapolis. „Bardzo dobra rozmowa”

Kategorie: Telewizja

Akcja służb w Warszawie. Rozbito gang handlujący ludźmi

TVP.Info - 2 godziny 25 min. temu

„Wszystko rozpoczęło się od zgłoszenia na numer alarmowy przez 22-letniego obywatela Ukrainy. Mężczyzna poinformował, że zgłosił się na rozmowę rekrutacyjną do pracy w ‘call center’, która swoją siedzibę miała w jednym z domów na terenie Ursynowa. Jak relacjonował, na miejscu szybko zorientował się, że oferowana praca ma charakter nielegalny, a osoby przebywające w budynku zachowywały się wobec niego agresywnie” – przekazała asp. szt. Marta Haberska z ursynowskiej policji. Dodała, że ta sytuacja miała miejsce w połowie stycznia.


Mężczyzna miał być zastraszany, a także siłą przetrzymywany. Zdołał jednak uciec i powiadomił służby.


Zatrzymano 22 osoby


W wyniku przeprowadzonej przez służby akcji zatrzymano łącznie 22 osoby w wieku od 18 do 34 lat.


Dzień po zatrzymaniu, w trakcie przejazdu z dwiema zatrzymanymi kobietami, doszło do wypadku z udziałem policyjnego radiowozu. Po nim jedna z zatrzymanych kobiet oraz policjant zostali przewiezieni do szpitala. „Okoliczności tego zdarzenia są obecnie wyjaśniane w ramach odrębnego postępowania karnego” – przekazała asp. szt. Marta Haberska.


Czytaj też: Sędzia nie chce sądzić, a gangsterzy już odzyskują wolność


Zarzuty dla dwóch osób. Grozi im do 25 lat więzienia


Dwóm osobom – obywatelom Ukrainy w wieku 24 i 34 lat – przedstawiono zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym, której celem było popełnianie przestępstw m.in. w zakresie wytwarzania, przemytu i obrotu znacznymi ilościami środków odurzających, odpłatnego udzielania narkotyków, a także czynów związanych z handlem ludźmi i wykorzystywaniem osób znajdujących się w szczególnie trudnej sytuacji życiowej, w tym uchodźców wojennych. Za te przestępstwa może im grozić nawet 25 lat więzienia.


12 osób deportowanych


Decyzją sądu, na wniosek prokuratury, obu podejrzanych aresztowano na trzy miesiące. Okazało się, że wśród zatrzymanych osób – 12 mężczyzn w wieku od 18 do 25 lat, obywateli Ukrainy, stwarza realne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego. Zostali oni deportowani.


Dziewięciu obywateli Ukrainy – sześciu mężczyzn i trzy kobiety, zostało objętych statusem osób pokrzywdzonych oraz zakwalifikowane jako ofiary procederu handlu ludźmi w celu wykorzystania do pracy przymusowej.


Zostali oni przekazani pod opiekę pracowników Fundacji La Strada, która zapewni im pomoc.


W akcji brali udział policjanci z Mokotowa, Ursynowa, Wilanowa, oddziałów prewencji, drogówki i kontrterroryści, a także funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, którzy zabezpieczali dowody. 


Czytaj też: Święta a handel ludźmi. Przestępcy polują na osoby samotne

Kategorie: Telewizja
Subskrybuj zawartość