Aktualności

Zrezygnują z amerykańskich supermyśliwców? Polska kupiła już 32 sztuki

Kanada rozważa zakup 72 myśliwców i sześciu samolotów wczesnego ostrzegania od szwedzkiego Saaba, który obiecuje przy tym znaczące korzyści gospodarcze dla kraju. Pod znakiem zapytania stoją w związku z tym dotychczasowe plany zakupu amerykańskich F-35. Nie wiadomo, czy rząd w Ottawie zdecyduje się je ograniczyć.
Kategorie: Portale

Gigantyczne zadłużenie UE. Eksperci biją na alarm

TVP.Info - 15 min. 30 sek. temu

W Parlamencie Europejskim w Brukseli odbyła się konferencja, podczas której eksperci ekonomiczni zwracali uwagę na rosnące zagrożenia związane z ogromnym zadłużeniem Unii Europejskiej, liczącym setki miliardów euro.


– Mamy zobowiązania do spłaty długu, ale jeszcze go nie zaczęliśmy spłacać. Mamy też inne wyzwania: demograficzne, polityczne – mówił hiszpański ekonomista Daniel Lacalle, podkreślając, że obecna sytuacja wymaga wyjątkowej ostrożności w zarządzaniu finansami UE.


Źródła i skala zadłużenia UE


Konferencję zorganizował europoseł Bogdan Rzońca (PiS), który wskazał główne źródła unijnego długu. Obecnie Unia Europejska ma:


• około 700 mld euro zadłużenia wynikającego z utworzenia Funduszu Odbudowy,


• 150 mld euro z programu wspierania obronności SAFE,


• 90 mld euro przeznaczonych na wsparcie Ukrainy.


Rzońca ocenił, że „jeśli nie jest to finansowy koszmar, to z pewnością sytuacja wysoce niekomfortowa dla przyszłości wspólnotowych finansów”.


Jak dodał, z jednej strony instytucje unijne zapewniają o stabilności finansowej, z drugiej ekonomiści alarmują o spadku konkurencyjności Europy wobec Chin i Stanów Zjednoczonych.


Czytaj także: Polska w unijnej czołówce. Nowe dane lepsze niż szacunki ministerstwa


Różnice między krajami członkowskimi a UE


Były wiceszef Narodowego Banku Czech Mojmír Hampl podkreślił, że zadłużenie UE systematycznie rośnie. Zwrócił uwagę na paradoks: „choć same kraje członkowskie muszą trzymać dług publiczny w ryzach zgodnie z unijnym prawem, to UE jako całość nie musi się tych zasad trzymać”.


Hampl wskazał też szerszy, globalny kontekst. – W czasach COVID, pod koniec pandemii, rozwinięty świat miał dług publiczny w relacji do PKB na poziomie widzianym po raz ostatni pod koniec II wojny światowej. Obecnie, biorąc pod uwagę prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego, do końca dekady kraje rozwinięte osiągną ten współczynnik na poziomie niewidzianym od czasów wojen napoleońskich – zaznaczył.


Podkreślił również kosztowny priorytet UE, jakim jest dekarbonizacja.


Czytaj także: Kraje UE wzajemnie ciągną się w dół. „Wciąż toczą bitwy przeszłości”

Wyzwania finansowe i konkurencyjność UE


Daniel Lacalle zwrócił uwagę, że wyzwania przed UE w obszarze finansów są ogromne.


– Mamy zobowiązania do spłaty długu, ale jeszcze go nie zaczęliśmy spłacać. Mamy też inne wyzwania – demograficzne, polityczne. To pokazuje, że powinniśmy być bardzo ostrożni, jeśli chodzi o sytuację fiskalną UE – powiedział.


Ekonomista ostrzegał również, że nowe podatki, które miałyby powstać w ramach nowych źródeł własnych budżetu UE, nie rozwiążą problemu.


Czytaj także: Niewielki kraj pokieruje Unią. Przedstawiono priorytety

Perspektywa państw członkowskich


W podobnym tonie wypowiedział się Jussi Lindgren, ekspert Ministerstwa Finansów Finlandii. Zwrócił uwagę, że finanse publiczne jego kraju znajdują się pod presją, m.in. z powodu konieczności spłaty pożyczek zaciągniętych przez UE.


Program SAFE, pożyczka dla Ukrainy - to są setki miliardów euro. To są pieniądze, które muszą zostać zwrócone – podkreślił Lindgren, dodając, że nowe zasoby własne powinny być przede wszystkim sposobem finansowania priorytetów unijnych w momencie podejmowania decyzji, jak i gdzie wydawać środki.


Efektywność wydatkowania funduszy


Profesor Uniwersytetu w Amsterdamie Adriaan Schout wskazał, że obok zadłużenia istotnym problemem UE jest skuteczność wydawania funduszy.


Mało jest badań na temat efektywności wydatkowania pieniędzy przez UE – powiedział, dodając, że potrzebna jest inna kultura administracyjna. Według niego UE powinna bardziej opierać się na zasadzie subsydiarności, a krajowe organy powinny mieć większy wpływ na wydawanie i kontrolę środków unijnych.


Czytaj także: Kto bliżej Europy, a kto się oddala? Lista „faworytów” i „spadkowiczów”


Historia zadłużenia i perspektywy spłaty


Po wybuchu pandemii UE zdecydowała o zaciągnięciu długu na skalę przekraczającą 700 mld euro, co było precedensem politycznym i oznaczało de facto uwspólnotowienie zadłużenia. Następnie zaciągnięto pożyczki na program SAFE (150 mld euro) oraz wsparcie Ukrainy (90 mld euro).


Dług ten będzie musiał zostać spłacony w przyszłości. Komisja Europejska zaproponowała wprowadzenie nowych zasobów własnych budżetu, takich jak wpływy z systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 (ETS), mechanizm dostosowania cen na granicach uwzględniający emisje (CBAM), opłata za zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny oraz podatek od wyrobów tytoniowych. Aby mogły wejść w życie, wymagana jest jednak zgoda państw członkowskich.


Problemem pozostają również stosunkowo wysokie stopy procentowe, które zwiększają koszty obsługi zadłużenia UE.


Czytaj także: Tusk apeluje o jedność Europy. „Inaczej jesteśmy skończeni”

Kategorie: Telewizja

52-letnia kobieta z narkotykami. Wpadła dwa razy

wCzestochowie.pl - 16 min. 32 sek. temu

Do pierwszego zatrzymania doszło na początku stycznia. Policjanci, realizując czynności, ustalili, że kobieta wraz ze znajomym może posiadać narkotyki. – Podczas realizacji funkcjonariusze ujawnili i zabezpieczyli łącznie prawie 100 gram substancji zabronionych, w tym marihuanę, amfetaminę oraz metamfetaminę – informuje asp. Marlena Leszczyniak z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. – Zatrzymani zostali doprowadzeni do jednostki policji, gdzie wykonano z nimi niezbędne czynności i postawiono zarzuty, a następnie Prokurator zastosował wobec kobiety i mężczyzny policyjny dozór.

Kilkanaście dni później policjanci ponownie uzyskali informacje dotyczące tej samej kobiety. Tym razem ustalono, że może ona przechowywać narkotyki w miejscu zamieszkania. Podczas przeszukania funkcjonariusze ujawnili niemal 100 gramów metamfetaminy. Kobieta została zatrzymana i ponownie przewieziona do komisariatu.

– Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie podejrzanej zarzutów posiadania znacznych ilości narkotyków – mówi asp. Marlena Leszczyniak. – Prokurator, po analizie zebranych dokumentów w sprawie, wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego. Sąd przychylił się do wniosku i zastosował wobec kobiety tymczasowy areszt na okres dwóch miesięcy.

Źródło: KMP Częstochowa

Kategorie: Lokalne

Donald Trump w Davos [SKRÓT WYDARZEŃ DNIA]

Gazeta Wyborcza — kraj - 17 min. 30 sek. temu
Każdego dnia publikujemy setki tekstów, nasza strona zmienia się bardzo dynamicznie. W tym miejscu zbieramy najważniejsze wiadomości dnia.
Kategorie: Prasa

Netflix pokazuje wyniki, ale uwagę inwestorów przykuwa coś innego

Netflix pokazał niezłe wyniki kwartalne, ale inwestorzy skupiają się w pierwszej kolejności na prognozach i przejęciu Warner Bros. za ponad 80 mld dolarów. Dlatego akcje giganta tanieją.
Kategorie: Portale

Miedwiediew: Trump chce stać się kimś w rodzaju prezydenta Rosji

TVP.Info - 41 min. 30 sek. temu

„Równolegle z trwaniem Sojuszu Północnoatlantyckiego, w wyniku referendów Rosja odzyskała swoje ziemie, które od wieków były jej częścią, wraz z mieszkańcami. Grenlandia jest zupełnie inna. Nigdy nie była bezpośrednio związana ze Stanami Zjednoczonymi, chociaż wielokrotnie próbowano ją odkupić” – zauważył Miedwiediew.


Mówiąc o referendach zbrodniarz miał na myśli nieuznawane przez społeczność międzynarodową pseudoreferendum na Krymie z 2014 roku przeprowadzone w atmosferze terroru i sfałszowane po aneksji ukraińskiego półwyspu. We wrześniu 2022 roku, już po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji „referenda” odbyły się w nieuznawanych tak zwanych Donieckiej i Ługańskiej Republice Ludowej, po których lokalni watażkowie, namaszczeni przez Kreml, poprosili o włączenie do Federacji Rosyjskiej.


Można wyciągnąć wniosek, że dalsze zajmowanie terytorium niepodległej Ukrainy w ramach niesprowokowanej agresji, Miedwiediew również uznaje za „odzyskiwanie swoich ziem”. Jest to oczywiste kłamstwo. Napaść na Ukrainę jest pogwałceniem prawa międzynarodowego i jest niezgodna z zasadami Karty Narodów Zjednoczonych.


Miedwiediew: Trump chce się zapisać w historii


Dalej były rosyjski prezydent przekonywał, że Donald Trump chce na zawsze zapisać się w historii poprzez aneksję Grenlandii. „Wszyscy rozumieją: on (Trump) musi pomalować wyspę na mapach świata w gwiazdy i pasy (opublikował już mapę, na której są Kanada i Wenezuela) i stanąć u boku Ojców Założycieli. Chce na zawsze zapisać się w historii. A jednocześnie stać się kimś w rodzaju prezydenta Rosji” – napisał były prezydent, słynący z osobliwych tez stawianych najpewniej pod wpływem alkoholu. Niezależne media ujawniły kilka lat temu, że jest on alkoholikiem, któremu zdarza się pracować po pijaku.


Twierdził też, że sprawa nie jest jedynie kwestią oczywistego pragnienia prezydenta USA, „choć wszyscy z entuzjazmem opowiadają, jak podekscytowany olbrzym (Miedwiediew użył zwrotu 'Gargantua' – przyp. red.) Trump połknie ogromny kawałek ziemi, a następnie wypluje lepką ślinę w pomarszczoną twarz starej, nikczemnej Europy, czyniąc jednocześnie USA drugą co do wielkości potęgą na świecie”.


„Przede wszystkim pytanie brzmi, jaką cenę jest gotów zapłacić obecny gospodarz Białego Domu, aby osiągnąć ten cel. Likwidacja NATO nie jest jak porwanie zagranicznego przywódcy zdradzonego przez sojuszników w osłabionym kraju (nawiązał do Wenezueli – przyp. red.). I wreszcie, czy Trumpowi będzie wolno to zrobić…” – pytał retorycznie Miedwiediew. Ocenił, że prezydent USA spieszy się, „bo jego czas się kończy”. „Czas zapisać jego imię złotymi literami na tablicach historii” – dowodził Miedwiediew.


Sołowjow: Możemy pomóc Trumpowi wyzwolić Grenlandię


Wcześniej Władimir Sołowjow, jeden z najważniejszych propagandystów zbrodniczego reżimu Władimira Putina, przekonywał, że Rosja jest „gotowa pomóc Trumpowi wyzwolić Grenlandię spod obcego wpływu”. Atakował też Europejczyków, nazywając ich „idiotami” podległymi Amerykanom.


USA i Danię od 1951 roku łączy umowa o obronie Grenlandii, która daje Stanom Zjednoczonym szerokie prawa ustanawiania baz wojskowych na wyspie. Według duńskiego rządu w szczytowym okresie zimnej wojny USA posiadały tam 17 obiektów wojskowych i 10 tys. żołnierzy, lecz obecnie amerykańska obecność ogranicza się do jednej bazy Sił Kosmicznych Pituffik (dawniej Thule) i około 200 żołnierzy. Kopenhaga od dawna wyrażała otwartość na zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej.


Od początku drugiej kadencji w Białym Domu Donald Trump podnosi konieczność zajęcia Grenlandii – największej wyspą świata – nie wykluczając przy tym użycia siły militarnej wobec sojusznika z NATO. Argumentuje, że posiadanie tego terytorium przez USA jest kluczowe dla bezpieczeństwa narodowego z uwagi na surowce, między innymi metale ziem rzadkich. Ostrzegł, że w przeciwnym razie wyspę mogą przejąć Rosja lub Chiny. Zagroził też dodatkowymi 10-procentowymi cłami ośmiu krajom europejskim, które wsparły Grenlandię. 


Czytaj także: Rosyjski propagandysta wzywa do agresji. Grozi Armenii

Kategorie: Telewizja

Liga Mistrzów 2025/26 – terminarz fazy ligowej i wyniki meczów

TVP.Info - 45 min. 30 sek. temu

Trwający sezon Ligi Mistrzów ruszył w połowie września. Faza ligowa potrwa do końcówki stycznia. Osiem najlepszych drużyn awansuje bezpośrednio do 1/8 finału, a ekipy z miejsc 9.-24. zagrają w 1/16 finału. Z kolei finał Ligi Mistrzów 2025/26 odbędzie się 30 maja w Budapeszcie i wystartuje o wyjątkowo wczesnej godzinie – 18:00.


Zobacz też: Szalona noc Messiego w USA. Dwie prestiżowe nagrody


Liga Mistrzów 2025/26, faza ligowa – terminarz i wyniki


1. kolejka Ligi Mistrzów: 16-18 września 


Wtorek, 16 września:


18:45: Athletic Club – Arsenal FC 0:2

18:45: PSV Eindhoven – Royal Union Saint-Gilloise 1:3

21:00: Juventus Turyn – Borussia Dortmund 4:4

21:00: Real Madryt – Olympique Marsylia 2:1

21:00: Benfica – Karabach Agdam 2:3

21:00: Tottenham Hotspur – Villarreal CF 1:0


Środa, 17 września:


18:45: Olympiacos FC – Pafos FC 0:0

18:45: SK Slavia Praga – FK Bodo/Glimt 2:2

21:00: AFC Ajax – Inter Mediolan 0:2

21:00: FC Bayern Monachium – Chelsea FC 3:1

21:00: Liverpool FC – Atletico Madryt 3:2

21:00: Paris Saint-Germain – Atalanta BC 4:0


Czwartek, 18 września:


18:45: Club Brugge KV – AS Monaco 4:1

18:45: FC Kopenhaga – Bayer Leverkusen 2:2

21:00: Eintracht Frankfurt – Galatasaray 5:1

21:00: Manchester City – SSC Napoli 2:0

21:00: Newcastle United – FC Barcelona 1:2

21:00: Sporting – FC Kairat Ałmaty 4:1


Zobacz też: Liga Konferencji 2025/26. Terminarz polskich drużyn w fazie ligowej


2. kolejka Ligi Mistrzów: 30 września – 1 października 


Wtorek, 30 września:


18:45: Atalanta BC – Club Brugge KV 2:1

18:45: FC Kairat Ałmaty – Real Madryt 0:5

21:00: Atletico Madryt – Eintracht Frankfurt 5:1

21:00: FK Bodo/Glimt – Tottenham Hotspur 2:2

21:00: Chelsea FC – Benfica 2:1

21:00: Galatasaray – Liverpool FC 1:0

21:00: Inter Mediolan – SK Slavia Praga 3:0

21:00: Olympique Marsylia – AFC Ajax 4:0

21:00: Pafos FC – Bayern Monachium 1:5


Środa, 1 października:


18:45: Karabach Agdam – FC Kopenhaga 2:0

18:45: R. Union Saint-Gilloise – Newcastle United FC 0:4

21:00: Arsenal FC – Olympiacos FC 2:0

21:00: FC Barcelona – Paris Saint-Germain 1:2

21:00: Bayer 04 Leverkusen – PSV Eindhoven 1:1

21:00: Borussia Dortmund – Athletic Club 4:1

21:00: AS Monaco – Manchester City 2:2

21:00: SSC Napoli – Sporting Clube de Portugal 2:1

21:00: Villarreal CF – Juventus Turyn 2:2


3. kolejka Ligi Mistrzów: 21-22 października


Wtorek, 21 października:


18:45: FC Barcelona – Olympiacos FC 6:1

18:45: FC Kairat Ałmaty – Pafos FC 0:0

21:00: Arsenal FC – Atletico Madryt 4:0

21:00: Bayer 04 Leverkusen – Paris Saint-Germain 2:7

21:00: FC Kopenhaga – Borussia Dortmund 2:4

21:00: Newcastle United FC – Benfica 3:0

21:00: PSV Eindhoven – SSC Napoli 6:2

21:00: R. Union Saint-Gilloise – Inter Mediolan 0:4

21:00: Villarreal CF – Manchester City 0:2


Środa, 22 października:


18:45: Athletic Club – Karabach Agdam 3:1

18:45: Galatasaray – FK Bodo/Glimt 3:1

21:00: AS Monaco – Tottenham Hotspur 0:0

21:00: Atalanta BC – SK Slavia Praga 0:0

21:00: Chelsea FC – AFC Ajax 5:1

21:00: Eintracht Frankfurt – Liverpool FC 1:5

21:00: Bayern Monachium – Club Brugge KV 4:0

21:00: Real Madryt – Juventus Turyn 1:0

21:00: Sporting Clube de Portugal – Olympique Marsylia 2:1


4. kolejka Ligi Mistrzów: 4-5 listopada 


Wtorek, 4 listopada:


18:45: SK Slavia Praga – Arsenal FC 0:3

18:45: SSC Napoli – Eintracht Frankfurt 0:0

21:00: Atletico Madryt – R. Union Saint-Gilloise 3:1

21:00: FK Bodo/Glimt – AS Monaco 0:1

21:00: Juventus Turyn – Sporting Clube de Portugal 1:1

21:00: Liverpool FC – Real Madryt 1:0

21:00: Olympiacos FC – PSV Eindhoven 1:1

21:00: Paris Saint-Germain – Bayern Monachium 1:2

21:00: Tottenham Hotspur – FC Kopenhaga 4:0


Środa, 5 listopada:


18:45: Pafos FC – Villarreal CF 1:0

18:45: Karabach Agdam – Chelsea FC 2:2

21:00: AFC Ajax – Galatasaray 0:3

21:00: Club Brugge KV – FC Barcelona 3:3

21:00: Inter Mediolan – FC Kairat Ałmaty 2:1

21:00: Manchester City – Borussia Dortmund 4:1

21:00: Newcastle United FC – Athletic Club 2:0

21:00: Olympique Marsylia – Atalanta BC 0:1

21:00: Benfica – Bayer 04 Leverkusen 0:1


5. kolejka Ligi Mistrzów: 25-26 listopada 


Wtorek, 25 listopada:


18:45: AFC Ajax – Benfica 0:2

18:45: Galatasaray – R. Union Saint-Gilloise 0:1

21:00: Borussia Dortmund – Villarreal CF 4:0

21:00: Chelsea FC – FC Barcelona 3:0

21:00: FK Bodo/Glimt – Juventus Turyn 2:3

21:00: Manchester City – Bayer 04 Leverkusen 0:2

21:00: Olympique Marsylia – Newcastle United FC 2:1

21:00: SK Slavia Praga – Athletic Club 0:0

21:00: SSC Napoli – Karabach Agdam 2:0


Środa, 26 listopada:


18:45: FC Kopenhaga – FC Kairat Ałmaty 3:2

18:45: Pafos FC – AS Monaco 2:2

21:00: Arsenal FC – Bayern Monachium 3:1

21:00: Atletico Madryt – Inter Mediolan 2:1

21:00: Eintracht Frankfurt – Atalanta BC 0:3

21:00: Liverpool FC – PSV Eindhoven 1:4

21:00: Olympiacos FC – Real Madryt 3:4

21:00: Paris Saint-Germain – Tottenham Hotspur 5:3

21:00: Sporting Clube de Portugal – Club Brugge KV 3:0


6. kolejka Ligi Mistrzów: 9-10 grudnia 2025


Wtorek, 9 grudnia:


16:30: FC Kairat Ałmaty – Olympiacos FC 0:1

18:45: Bayern Monachium – Sporting Clube de Portugal 3:1

21:00: AS Monaco – Galatasaray 1:0

21:00: Atalanta BC – Chelsea FC 2:1

21:00: FC Barcelona – Eintracht Frankfurt 2:1

21:00: Inter Mediolan – Liverpool FC 0:1

21:00: PSV Eindhoven – Atletico Madryt 2:3

21:00: R. Union Saint-Gilloise – Olympique Marsylia 2:3

21:00: Tottenham Hotspur – SK Slavia Praga 3:0


Środa, 10 grudnia:


18:45: Karabach Agdam – AFC Ajax 2:4

18:45: Villarreal CF – FC Kopenhaga 2:3

21:00: Athletic Club – Paris Saint-Germain 0:0

21:00: Bayer 04 Leverkusen – Newcastle United FC 2:2

21:00: Borussia Dortmund – FK Bodo/Glimt 2:2

21:00: Club Brugge KV – Arsenal FC 0:3

21:00: Juventus Turyn – Pafos FC 2:0

21:00: Real Madryt – Manchester City 1:2

21:00: Benfica – SSC Napoli 2:0


7. kolejka Ligi Mistrzów: 20-21 stycznia 


Wtorek, 20 stycznia:


16:30: FC Kairat Ałmaty – Club Brugge KV 1:4

18:45: FK Bodo/Glimt – Manchester City 3:1

21:00: FC Kopenhaga – SSC Napoli 1:1

21:00: Inter Mediolan – Arsenal FC 1:3

21:00: Olympiacos FC – Bayer 04 Leverkusen 2:0

21:00: Real Madryt – AS Monaco 6:1

21:00: Sporting Clube de Portugal – Paris Saint-Germain 2:1

21:00: Tottenham Hotspur – Borussia Dortmund 2:0

21:00: Villarreal CF – AFC Ajax 1:2


Środa, 21 stycznia:


18:45: Galatasaray – Atletico Madryt

18:45: Karabach Agdam – Eintracht Frankfurt

21:00: Atalanta BC – Athletic Club

21:00: Chelsea FC – Pafos FC

21:00: Bayern Monachium – R. Union Saint-Gilloise

21:00: Juventus Turyn – Benfica

21:00: Newcastle United FC – PSV Eindhoven

21:00: Olympique Marsylia – Liverpool FC

21:00: SK Slavia Praga – FC Barcelona


Czytaj także: Zwycięstwo last minute Barcelony. Szczęsny nie zagrał na zero


8. kolejka Ligi Mistrzów: 28 stycznia


21:00: AFC Ajax – Olympiacos FC

21:00: Arsenal FC – FC Kairat Ałmaty

21:00: AS Monaco – Juventus Turyn

21:00: Athletic Club – Sporting Clube de Portugal

21:00: Atletico Madryt – FK Bodo/Glimt

21:00: Bayer 04 Leverkusen – Villarreal CF

21:00: Borussia Dortmund – Inter Mediolan

21:00: Club Brugge KV – Olympique Marsylia

21:00: Eintracht Frankfurt – Tottenham Hotspur

21:00: FC Barcelona – FC Kopenhaga

21:00: Liverpool FC – Karabach Agdam

21:00: Manchester City – Galatasaray

21:00: Pafos FC – SK Slavia Praga

21:00: Paris Saint-Germain – Newcastle United FC

21:00: PSV Eindhoven – Bayern Monachium

21:00: R. Union Saint-Gilloise – Atalanta BC

21:00: Benfica – Real Madryt

21:00: SSC Napoli – Chelsea FC

Kategorie: Telewizja

Bez drastycznych cięć coś złego stanie się z emeryturami. Alarm ekonomistów

Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR) i Warsaw Enterprise Institute (WEI) opublikowały raport „Budżetowy SOS”. Eksperci biją w nim na alarm: rosnący deficyt, gigantyczne wydatki socjalne i kryzys demograficzny grożą Polsce spiralą zadłużenia i dramatycznym spadkiem poziomu życia.
Kategorie: Portale

Służby ostrzegają mieszkańców. „Unikaj aktywności na zewnątrz”

TVP.Info - 56 min. 30 sek. temu

Alerty otrzymali mieszkańcy powiatów: tomaszowskiego i radzyńskiego (woj. lubelskie), a także Białegostoku, Łomży i Suwałk (woj. podlaskie). Ostrzeżenie obowiązuje również w Krakowie oraz w powiatach: nowotarskim, oświęcimskim, krakowskim i wielickim (woj. małopolskie), a także w powiecie ełckim (woj. warmińsko-mazurskie).


RCB zaleca ograniczenie aktywności na świeżym powietrzu.


Pył PM10 jest jednym ze składników smogu i zawiera m.in. substancje toksyczne. Powstaje głównie w wyniku spalania paliw stałych w piecach i kotłach. Smog tworzy się natomiast w efekcie mieszania się dymu, pyłów oraz innych zanieczyszczeń z mgłą lub wilgocią w powietrzu.

Wysokie stężenie pyłu PM10 może powodować problemy zdrowotne, takie jak podrażnienie dróg oddechowych, kaszel czy zaostrzenie objawów astmy.


Szczególnie narażone są osoby z chorobami układu oddechowego, osoby starsze, dzieci oraz kobiety w ciąży.


Czytaj też: Zasiali chmury, by zwalczyć smog. Pierwszy test „sztucznego deszczu”

Kategorie: Telewizja

Polska-Stany Zjednoczone: czy to jeszcze sojusz, czy już uzależnienie?

TVP.Info - 1 godzina 30 sek. temu

Po 1989 roku relacje Polski z USA miały głównie wymiar polityczny. Waszyngton odegrał kluczową rolę w procesie włączania Warszawy do zachodnich struktur bezpieczeństwa, zwieńczonym wejściem do NATO w 1999 roku. Przez kolejne lata współpraca wojskowa koncentrowała się jednak na misjach ekspedycyjnych – Iraku i Afganistanie – nie przekładając się ani na stałą obecność wojsk USA w Polsce, ani na głęboką integrację operacyjną. Przełom przyniósł dopiero rok 2014 – rosyjska agresja na Ukrainę uruchomiła proces, który w ciągu dekady radykalnie zmienił znaczenie Polski w amerykańskiej architekturze bezpieczeństwa w Europie.


Wzmocniona współpraca obronna


Jeszcze na początku lat 2010. obecność wojsk USA w Polsce miała charakter epizodyczny. Dziś mówimy o stałej, choć formalnie rotacyjnej obecności liczonej w tysiącach żołnierzy oraz o infrastrukturze o znaczeniu regionalnym. Kluczową rolę odegrały amerykańskie programy wzmacniania wschodniej flanki NATO – najpierw European Reassurance Initiative, a następnie European Deterrence Initiative.


W ich ramach USA sfinansowały przerzut sił, magazynowanie sprzętu, rozbudowę infrastruktury oraz intensyfikację ćwiczeń. Po 2022 roku skala obecności została dodatkowo zwiększona. W efekcie Polska pełni dziś funkcję jednego z głównych węzłów logistycznych i dowódczych dla wschodniej flanki NATO, a na jej terytorium ulokowano elementy amerykańskiego systemu dowodzenia i wsparcia operacyjnego.


Ramy prawne tej obecności stworzyła podpisana w 2020 roku umowa o wzmocnionej współpracy obronnej (EDCA). Otworzyła ona drogę do długofalowego planowania obecności wojsk USA oraz wieloletnich inwestycji infrastrukturalnych, współfinansowanych przez stronę polską. Ich łączna wartość liczona jest w miliardach złotych.


Silne i wyjątkowe powiązanie



Zobacz także: Trump wrócił i zamieszał w świecie. A to może być dopiero początek


Jeszcze dekadę wcześniej struktura importu była wyraźnie bardziej zróżnicowana. Polska korzystała z dostawców europejskich, izraelskich i amerykańskich, a istotną rolę odgrywał przemysł krajowy. Po aneksji Krymu, a szczególnie po 2022 roku, ten model został zastąpiony strategią szybkiej koncentracji zakupów u jednego partnera.


Skala tej zmiany jest bezprecedensowa. W latach 2022–2024 Polska podpisała z USA kontrakty zbrojeniowe o wartości liczonej w dziesiątkach miliardów dolarów, obejmujące systemy obrony powietrznej, artylerię rakietową, lotnictwo bojowe oraz ciężkie wojska lądowe. W krótkim czasie amerykańskie technologie stały się podstawą kluczowych zdolności bojowych Sił Zbrojnych RP.


Istotne jest nie tylko tempo zakupów, lecz ich struktura. Polska importuje z USA przede wszystkim systemy o znaczeniu strategicznym, a nie jedynie wyposażenie uzupełniające. Oznacza to, że realna gotowość bojowa wojska – od obrony powietrznej po zdolności uderzeniowe – jest coraz silniej powiązana z amerykańskimi łańcuchami logistycznymi, serwisowymi i szkoleniowymi.


Na tle innych państw regionu skala tej koncentracji jest wyjątkowa. Rumunia czy państwa bałtyckie również zwiększyły zakupy w USA, jednak w ich przypadku amerykański sprzęt nie dominuje całej struktury sił zbrojnych. Polska, modernizując niemal wszystkie kluczowe komponenty armii w krótkim czasie, przyjęła model, w którym jeden dostawca odgrywa rolę systemową.


Z punktu widzenia krótkoterminowego bezpieczeństwa jest to rozwiązanie skuteczne: przyspiesza modernizację, zwiększa interoperacyjność z NATO i wzmacnia odstraszanie. W dłuższej perspektywie oznacza jednak koncentrację ryzyka. Im większy udział jednego państwa w kluczowych zdolnościach bojowych, tym większe znaczenie mają decyzje podejmowane poza granicami kraju – nie tylko polityczne, lecz także budżetowe, prawne i przemysłowe.


Interoperacyjne bywa… słabsze


Skala zakupów uzbrojenia z USA nie oznacza automatycznie utraty suwerenności decyzyjnej. Oznacza jednak rosnącą zależność funkcjonalną, która ujawnia się nie na etapie podpisywania kontraktów, lecz podczas eksploatacji sprzętu – w czasie pokoju, kryzysu i wojny.


Nowoczesne systemy bojowe nie są samowystarczalne. Ich realna wartość zależy od dostępu do serwisu, części zamiennych, oprogramowania i amunicji. W przypadku sprzętu pochodzącego z USA oznacza to uzależnienie od certyfikowanych procedur, decyzji administracyjnych oraz zdolności przemysłu zbrojeniowego poza Polską. Nawet krótkotrwałe ograniczenia w tym obszarze mogą wpływać na gotowość bojową.



Kolejnym obszarem ryzyka jest amunicja i logistyka. Zaawansowane systemy uzbrojenia są projektowane pod konkretne typy amunicji, produkowane w ograniczonej liczbie zakładów. Jeśli państwo nie posiada własnych mocy produkcyjnych lub licencji, tempo prowadzenia działań bojowych staje się pochodną dostępności dostaw z zagranicy.


Zależność dotyczy także szkolenia i kadr. Obsługa najbardziej zaawansowanych systemów wymaga długotrwałych programów szkoleniowych i certyfikacji, często realizowanych z udziałem zagranicznych instruktorów. Zdolność do szybkiego zwiększenia liczby wyszkolonych załóg w sytuacji kryzysowej jest więc ograniczona nie tylko zasobami ludzkimi, lecz także procedurami.


Wreszcie pojawia się wymiar planowania operacyjnego. Głęboka interoperacyjność z siłami USA i NATO zwiększa skuteczność wspólnych działań, ale jednocześnie sprawia, że część zdolności jest projektowana pod scenariusze sojusznicze. Samodzielne użycie sił w warunkach ograniczonego wsparcia staje się bardziej wymagające – technicznie i logistycznie.


Nie jest to zależność polityczna w klasycznym sensie. Nikt nie podejmuje decyzji za Warszawę. Jest to jednak zależność systemowa, w której realna sprawność wojska coraz silniej zależy od czynników zewnętrznych. W sprzyjających warunkach wzmacnia to bezpieczeństwo. W mniej sprzyjających – ogranicza pole manewru.


Zobacz także: Opolska komentuje. Kto chce interwencji Trumpa w Polsce?


Trwałość mniej oczywista


Relacje Polski ze Stanami Zjednoczonymi są pochodną globalnej strategii Waszyngtonu, a ta w coraz większym stopniu koncentruje się na rywalizacji z Chinami. Niezależnie od tego, kto sprawuje władzę, Indo-Pacyfik pozostaje dla USA priorytetem długoterminowym, a Europa – w tym wschodnia flanka NATO – coraz częściej traktowana jest jako obszar, w którym większą odpowiedzialność powinny przejmować państwa sojusznicze.


Ten trend wzmacnia czynnik politycznej nieprzewidywalności. Powrót do władzy lub trwały wpływ postaci takich jak Donald Trump przypomina, że amerykańska polityka bezpieczeństwa może podlegać gwałtownym korektom, uzależnionym nie tylko od interesów strategicznych, lecz także od kalkulacji wewnętrznych i bieżących sporów politycznych. W takim modelu relacje sojusznicze stają się bardziej transakcyjne, a ich trwałość – mniej oczywista.


Dodatkowym źródłem niepewności pozostaje proces decyzyjny w USA, w którym kluczową rolę odgrywa Kongres Stanów Zjednoczonych. Finansowanie obecności wojskowej, wsparcia sojuszników czy sprzedaży uzbrojenia coraz częściej staje się elementem wewnętrznych sporów politycznych. Ostatnie lata pokazały, że nawet w warunkach realnego zagrożenia decyzje te mogą być opóźniane lub warunkowane czynnikami niezwiązanymi bezpośrednio z bezpieczeństwem Europy.



Nie wszystko na jedną kartę


Reasumując, obecny model relacji Polski z USA nie polega na utracie politycznej suwerenności, lecz na rosnącej zależności funkcjonalnej: od zagranicznych łańcuchów logistycznych, decyzji przemysłowych, procedur eksportowych oraz tempa procesów decyzyjnych w Waszyngtonie. To zależność, która w warunkach stabilnych wzmacnia bezpieczeństwo, ale w scenariuszach mniej sprzyjających może ograniczać swobodę działania państwa. Dlatego kluczowe pytanie nie brzmi, czy Polska powinna opierać swoje bezpieczeństwo na sojuszu z USA. To pytanie zostało rozstrzygnięte dawno temu. Problem dotyczy proporcji i struktury całego systemu bezpieczeństwa.


Państwo, które buduje swoje zdolności obronne wyłącznie w oparciu o jeden zewnętrzny filar, zwiększa swoją podatność na zmiany globalnych priorytetów, wewnętrzne turbulencje polityczne sojusznika oraz czynniki, na które nie ma bezpośredniego wpływu. Z perspektywy interesu narodowego oznacza to konieczność równoległego wzmacniania innych wymiarów bezpieczeństwa: własnych zdolności przemysłowych i logistycznych, a także sieci relacji sojuszniczych i partnerskich, które zmniejszają ryzyko koncentracji zależności w jednym punkcie.


Optymalnym rozwiązaniem pozostaje więc model równoległy: utrzymanie ścisłego sojuszu operacyjnego z USA przy jednoczesnym konsekwentnym pogłębianiu współpracy w ramach struktur sojuszniczych i regionalnych. W praktyce oznacza to nie tylko aktywną rolę Polski w NATO, lecz także rozwijanie formatów kooperacji dwustronnej i wielostronnej z państwami europejskimi, zwłaszcza w obszarach takich jak logistyka, produkcja uzbrojenia, zapasy amunicji czy szkolenie wojsk. Tak budowana sieć współzależności nie osłabia relacji z USA, lecz zmniejsza asymetrię i zwiększa odporność całego systemu.


Granica między sojuszem a zależnością nie jest linią, którą przekracza się jedną decyzją. To proces, rozłożony na lata i kształtowany przez konkretne wybory polityczne, przemysłowe i budżetowe. I to od decyzji podejmowanych w Warszawie zależy, czy Polska pozostanie w nim aktywnym podmiotem, zdolnym do kształtowania własnego bezpieczeństwa w ramach sojuszy, czy też stanie się jedynie dobrze wyposażonym, lecz strukturalnie uzależnionym ogniwem cudzej architektury bezpieczeństwa.


Czytaj więcej: Aneksja Grenlandii będzie oznaczała koniec NATO? Wątpliwości interpretacyjne

Kategorie: Telewizja

Służby ostrzegają mieszkańców. „Unikaj aktywności na zewnątrz”

TVP.Info - 1 godzina 4 min. temu
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alert dla wybranych regionów w województwach: lubelskim, podlaskim, małopolskim oraz warmińsko-mazurskim. Ostrzeżenie dotyczy prognozowanej złej jakości powietrza, spowodowanej wysokim stężeniem pyłu zawieszonego PM10.
Kategorie: Telewizja

Raport o Pegasusie w pierwszym kwartale. Co ustaliła komisja śledcza?

TVP.Info - 1 godzina 5 min. temu
Powołanie komisji i zakres jej działań


17 stycznia 2024 roku Sejm zdecydował o powołaniu komisji śledczej ds. Pegasusa. Jej zadaniem było zbadanie legalności, prawidłowości i celowości czynności operacyjno-rozpoznawczych prowadzonych z użyciem tego oprogramowania m.in. przez rząd, służby specjalne i policję w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Na czele komisji stanęła posłanka PSL Magdalena Sroka.


Przesłuchania i zawiadomienia do prokuratury


W ciągu dwóch lat komisja przesłuchała kilkudziesięciu świadków, w tym byłych członków kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości, funkcjonariuszy służb oraz przedstawicieli prokuratury. Skierowała także zawiadomienia do prokuratury dotyczące m.in. byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry oraz byłego wiceministra Michała Wosia.


– Będziemy mówić o podsumowaniu w momencie prezentacji raportu końcowego, nad którym pracujemy. Mam nadzieję, że w pierwszym kwartale tego roku przedstawimy go szeroko opinii publicznej w części jawnej. Oczywiście będzie zawierał również część niejawną, którą niestety nie będziemy mogli się podzielić – powiedziała przewodnicząca komisji Magdalena Sroka (PSL).


Dodała, że 15 marca miną dwa lata od pierwszego przesłuchania komisji. – Myślę, że to będzie moment, w którym będziemy państwu prezentować raport końcowy – zaznaczyła.


Czytaj także: „Odrażające przestępstwa”. Jest termin wyroku w sprawie Kaczyńskiego


Ustalenia komisji: nieprawidłowości już na etapie zakupu


Jak podkreśliła Magdalena Sroka, komisja ustaliła, że już sam zakup systemu Pegasus odbył się z naruszeniem prawa, ponieważ środki pochodziły z Funduszu Sprawiedliwości.


– System nie posiadał akredytacji, co stanowiło realne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Materiały, które były materiałami niejawnymi, mogły trafić do firmy, która była producentem oprogramowania Pegasus, czyli izraelskiej firmy NSO – powiedziała Sroka.


Zwróciła również uwagę, że „firma NSO miała pełne władztwo nad tym systemem, co świadczy o tym, że zdradzane mogły być również zainteresowania operacyjne polskich służb”. – Politycy dopuścili też do zakupu systemu, nie mając odpowiednich przepisów do tego, żeby ten system w sposób bezpieczny wykorzystywać – dodała.


Wprowadzanie w błąd sądów i skala inwigilacji


Szefowa komisji wskazała także na problem wprowadzania w błąd sądów, które wydawały zgody na działania służb, nie mając wiedzy o faktycznie stosowanych metodach inwigilacji. Jak zaznaczyła, Pegasus umożliwiał bardzo szeroki dostęp do danych zgromadzonych w telefonach.


Czytaj także: Pegasusem w polityka. „Ukaranie Ziobry jest w interesie wszystkich”


Pegasus a politycy i kampania wyborcza


Choć system został stworzony do walki z terroryzmem, w Polsce – według ustaleń komisji – miał być wykorzystywany także wobec polityków, sędziów i prokuratorów.


– Najbardziej skrajnym przypadkiem jest oczywiście stosowanie Pegasusa wobec (...) Krzysztofa Brejzy, senatora, w czasie, kiedy był on jednocześnie szefem sztabu wyborczego Koalicji Obywatelskiej podczas trwającej kampanii wyborczej – powiedział członek komisji Sławomir Ćwik (Polska 2050).


– Czyli za pomocą Pegasusa możliwe było tak naprawdę podsłuchiwanie, podglądanie prac sztabu wyborczego w trakcie trwającej kampanii wyborczej – dodał.


Wnioski na przyszłość i potrzeba zmian w prawie


Zdaniem Ćwika znaczenie prac komisji wykracza poza samo ustalenie faktów. Istotne są także rekomendacje dotyczące zmian w prawie.


– To oczywiście kwestia unormowania stosowania przez służby państwa narzędzi inwigilacji, które tak naprawdę są cyberbronią – powiedział. Jak dodał, chodzi również o zabezpieczenie państwa przed wyciekiem informacji do obcych wywiadów.


Czytaj także: Pracowity koniec tygodnia. Kolejne przesłuchanie przed komisją ds. Pegasusa

 

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego i spór o legalność komisji


Za powołaniem komisji w 2024 roku głosowało 432 posłów, nikt nie był przeciw, a jeden poseł wstrzymał się od głosu. We wrześniu 2024 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że zakres jej działania jest niezgodny z Konstytucją.


TK uznał, że uchwała została dotknięta „wadą prawną” z powodu niedopuszczenia do głosowania Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego (PiS), których mandaty wygaszono po skazaniu ich na karę dwóch lat pozbawienia wolności w związku z tzw. aferą gruntową.


„Działania marszałka Sejmu oraz organów postępowania karnego wykonawczego, pozostające w sprzeczności z zasadą państwa prawnego, sprawiły, że kontrolowana uchwała została podjęta przez Sejm obradujący w niewłaściwym składzie” – uzasadniał wówczas sędzia TK Stanisław Piotrowicz.


Krytyka ze strony PiS


Orzeczenie TK było jednym z powodów ostrej krytyki komisji ze strony polityków Prawa i Sprawiedliwości. Były wiceminister sprawiedliwości Michał Woś ocenił, że jej działalność była szkodliwa dla państwa.


– Nielegalna komisja ds. Pegasusa ujawniała metody działania polskich służb, narażając bezpieczeństwo państwa i dostarczając wiedzy obcym wywiadom – powiedział Woś.


Przypomniał także sprawę zatrzymania Zbigniewa Ziobry 31 stycznia 2025 roku po wywiadzie w TV Republika. Ponieważ komisja zakończyła wówczas obrady, nie doszło do jego przesłuchania. Woś nazwał to zdarzenie kompromitacją i zapowiedział rozliczenie członków komisji.


– 4,5 mln zł wydane na ten kabaret to gigantyczne marnotrawstwo środków publicznych, stawki popularnych kabaretów są kilkuset razy niższe – dodał.


Czytaj także: Połowiczna szansa na sukces. Kolejne posiedzenie komisji ds. Pegasusa


Koszty komisji i odpowiedź przewodniczącej


Magdalena Sroka, odnosząc się do medialnych doniesień o kosztach funkcjonowania komisji, stwierdziła, że „System Pegasus kosztował polskie państwo 60 mln zł. To są koszty, które zostały poniesione przez nas do tego, aby politycy ze strony PiS mogli wykorzystywać takie narzędzie do celów walki politycznej”. Zaznaczyła też, że „koszty są, tak jak koszty każdej komisji”.


Problemy z przesłuchaniami i postulaty zmian


Komisja miała trudności z przesłuchaniem niektórych świadków, w tym Zbigniewa Ziobry, który ośmiokrotnie nie stawiał się na posiedzenia. Ostatecznie został doprowadzony 29 września 2025 roku i przekonywał, że Pegasus działał zgodnie z prawem.


– Jestem rad, że przyłożyłem rękę do jego zakupu – mówił, wskazując na sprawę Sławomira Nowaka.


Sławomir Ćwik postuluje zmiany przepisów, w tym zwiększenie kar za niestawiennictwo oraz przyspieszenie procedur doprowadzania świadków i uchylania immunitetów.


Czytaj także: Świadek znów nie stawił się na komisji ds. Pegasusa. Zostanie zatrzymany?


Czym jest Pegasus


Komisja bada działania podejmowane z użyciem Pegasusa w latach 2015–2023 oraz ustala odpowiedzialność za jego zakup. Według ustaleń m.in. NIK system zakupiono jesienią 2017 roku dla CBA, głównie ze środków Funduszu Sprawiedliwości.


Pegasus to narzędzie stworzone przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Umożliwia nie tylko podsłuchiwanie rozmów, lecz także dostęp do e-maili, zdjęć, nagrań wideo oraz zdalne użycie kamery i mikrofonu w zainfekowanym smartfonie.


Czytaj także: Prok. Ewa Wrzosek oddelegowana do Ministerstwa Sprawiedliwości

Kategorie: Telewizja

Minister finansów w Davos: nikt nas nie podzieli

TVN24 Biznes i Świat - 1 godzina 7 min. temu
W rozmowie z amerykańską stacją CNBC na forum ekonomicznym w Davos minister finansów Andrzej Domański mówił o jedności państw europejskich. Choć podkreślił, że "deeskalacja jest preferowaną drogą", zapewnił również o "zdecydowanej" odpowiedzi na groźby taryf karnych ze strony administracji USA.
Kategorie: Telewizja

Szukają ludzi do pracy. Zarobki nawet 4800 zł w tydzień

W czasie ferii zimowych w kurortach i miejscowościach turystycznych można sporo dorobić. Najwięcej zyskują instruktorzy narciarstwa, którzy mogą otrzymać nawet 120 zł za godzinę pracy. Poszukiwani są również pracownicy do wypożyczalni sprzętu, kelnerzy oraz recepcjoniści.
Kategorie: Portale

Stracili 6 dni w korku: Sprawdzili jak Polska "wyprzedza" Europę

Dziennik - 1 godzina 20 min. temu
Mamy to! Ale nie ma co skakać z radości. Polscy kierowcy oficjalnie spędzają w korkach najwięcej czasu w Europie, a Łódź i Lublin trafiły do ścisłej światowej czołówki, wyprzedzając gigantyczne metropolie. Ile dni życia rocznie tracisz w korkach i gdzie jeździ się najwolniej? Raport TomTom zaskakuje… Tomasz Sewastianowicz
Kategorie: Prasa

Słynne plotki czasów PRL. Żona Gierka czesała się w Paryżu a Jędrusik kąpała się w...

Dziennik - 1 godzina 21 min. temu
Plotki na temat gwiazd i znanych osobistości rozgrzewają opinię publiczną i chętnie czytane są w sieci. Nie inaczej było w czasach PRL. Czy to prawda, że Stanisława Gierek jeździła na zakupy do Paryża i korzystała tam z usług uznanego fryzjera, Kalina Jędrusik kąpała się w szampanie, a dla Niny Andrycz, która była żoną Józefa Cyrankiewicza, paryscy krawcy szyli kreacje? Marta Kawczyńska
Kategorie: Prasa

Obcokrajowcy rzucili się na polskie paszporty. Liczba wniosków pobiła rekord

Dziennik - 1 godzina 27 min. temu
W 2025 roku liczba wniosków cudzoziemców o uznanie obywatelstwa polskiego znacząco wzrosła, co świadczy o rosnącym zainteresowaniu Polską jako krajem do osiedlenia się - podaje w środę „Dziennik Gazeta Prawna”. Kamil Nowak
Kategorie: Prasa

Tego uczyliśmy się w szkole, ale nauka już to obaliła. Sprawdź, czy nadążasz

Dziennik - 1 godzina 27 min. temu
Ten quiz sprawdzi twoją wiedzę. Zatrzymałeś się na etapie podstawówki, czy jesteś na bieżąco? Beata Jasina-Wojtalak
Kategorie: Prasa

Raków ma nowego pomocnika. To młody Nigeryjczyk

wCzestochowie.pl - 1 godzina 33 min. temu

Abraham Ojo urodził się 22 grudnia 2006 roku. Ma 178 cm wzrostu i gra na pozycji defensywnego pomocnika. Jego pierwszym europejskim klubem była FDC Vista Gelendżyk z Rosji. Na początku 2025 roku został zawodnikiem Botewu Płowdiw. W trakcie roku swojego pobytu w Bułgarii wystąpił w 20 meczach pierwszej drużyny (18 w lidze oraz 2 w Pucharze Bułgarii). 

Źródło: www.rakow.com

Kategorie: Lokalne

Śmigłowiec rozbił się o drzewa. Cudem nikt nie zginął

TVP.Info - 1 godzina 38 min. temu

Do wypadku doszło w niedzielę około godziny 15.10. Katastrofę nagrali świadkowie, którzy natychmiast ruszyli na pomoc. Na filmie widać, jak pilot nie może opanować śmigłowca, następnie maszyna spada między drzewa.


Helikopterem podróżowały cztery osoby, tylko jedna odniosła poważniejsze obrażenia. Z ranami głowy została zabrana do lokalnego szpitala. Pozostałym osobom udzielono pomocy na miejscu – przekazało biuro szeryfa hrabstwa Wasatch.


Gwiazda telewizji o wypadku


Nagranie udostępnił w mediach społecznościowych David Sparks, gwiazda programu „Diesel Brothers”, w którym modyfikowane są pick-upy. „To mój przyjaciel Derek i jestem niezmiernie wdzięczny, że on i trzy inne osoby na pokładzie przeżyły ten naprawdę przerażający wypadek” – napisał Sparks.


Sparks ocenił, że doszło do sytuacji, gdy wirnik ogonowy nie był stanie wytworzyć dość ciągu, aby zrównoważyć moment obrotowy wirnika głównego, wobec czego helikopter wpadł w niekontrolowaną autorotację.



„Powiem tylko tyle: Derek popisał się absolutnie najlepszą możliwą reakcję w najgorszym przypadku, niemal bez czasu na reakcję. Chociaż może to brzmieć niepoważnie, drzewa prawdopodobnie uratowały tych ludzi, spowalniając upadek i pochłaniając energię. To może być główny powód, dla którego wszyscy przeżyli” – przekonywał.


Przyczyny wypadku wyjaśniają śledczy z Krajowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB).


Czytaj także: Niecodzienna katastrofa Black Hawka. Helikopter wojskowy zerwał się z liny

Kategorie: Telewizja
Subskrybuj zawartość